•  

    pokaż komentarz

    Jako dzieciak gdy uczylem sie w szkole podstawowej (wiec wlasnie jakoś majac 11 lat +/- 2lata) będąc na feriach u dziadków lubiłem odśnieżać ganek i wszystkie możliwe potrzebne ścieżki do domu, stodoły czy kurnika. Wtedy śnieg mnie nie wku#@*! tak jak teraz, to cały dzień się lepiej bałwany i budowali iglo. Dodatkowo sądziłem, że to pomocna sprawa tak odśnieżać bo dziadkowie starsze osoby, to i koszyk drzewa się przyniosło i odsniezylo ten chodnik. Nie traktowalem tego jako niewolniczej pracy, tylko tak nauczyli mnie rodzice, że starszym się pomaga bo mają mniej siły niż ja, nawet w wieku tych 11 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    mi ostatnio moja 5 letnia córka zrobiła awanturę, że nie pozwalam jej odkurzać.

  •  

    pokaż komentarz

    Wkrótce doczekamy się takich czasów, gdy na taką wiadomość

    Uratował tonące dziecko

    pojawią się takie komentarze

    Ziemi grozi przeludnienie a ten debil ryzykuje swoje życie, żeby je powiększyć!!!!!

    Dlaczego wyręczasz naturę????

    Jak można być takim zwyrodnialcem, żeby zanieczyszczać czystą wodę w jeziorze!!!!!

    Na pewno pedofil, co pomacał to jego

  •  

    pokaż komentarz

    Może nie powinienem więc pisać, że moi synowie (aktualnie 8 i 5 lat, ale w zeszłym roku i wcześniej też) sami z własnej woli odśnieżają... starszy to nawet już pług śnieżny próbuje zbudować.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: jak mialem 10 lat to juz 3 razy u**m się siekiera w reke robiąc na rozpałke suche sosnowe szczapy ;) potem już człowiek umial się nie u***ć. Od małego trzeba było pomoc odsniezać, drzewo węgiel przynieść, rozpalić w piecu, popiół wybrać. jak miałem 6 lat to chodziłem z buta do podstawówki i wracając kupywałem chleb - sam dom zamykałem bo szkoła na 8 a rodzice na 7 do pracy. Jestem .. .ze wsi ;)
      Wyręczanie dzieci , wożenie ich do szkoly do 18 r zycia to robienie z nich kaleki życiowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @nastarkill: A do szkoły szło się 40 kilometrów przez las i śnieg, a wilki można było odganiać tylko jedną ręką, bo w drugiej trzymało się wór ziemniaków dla całej wioski żeby nie umarła z głodu. Kiedyś to było, teraz to nie ma. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Heheszki heheszkami, ale jeżeli chłopaki wyszli sami z taką inicjatywą lub byli zachęcani przez ojca by to zrobić, a potem jakoś ładnie ich nagrodził to zajebista sprawa, jest się czym chwalić, bo zuch chłopacy. Głównie też dlatego, że jak widzę na zdjęciu, chodnik odśnieżony celująco. Aż chcę się po nim chodzić

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach:
      Spodziewaj się zabrania dzieci do domu dziecka i pozbawienia praw rodzicielskich na zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChochlikLucek:1,5km ;) jak to w wiosce 1 ulica asfaltowa bez chodnika z poboczami i rowem z 1 strony :P
      Teraz tez jest, pare lat temu siostry uwczesny 7 latek powiedzial ze chce sam chodzic do szkoly i chce swoj klucz do domu bo koledzy tak maja (W Środzie Śląskiej) wtedy mieszkała. Mój 3 latek jak tylko chce pomagać w kuchni, na zakupach to mu pozwalam, ma swietną zabawę i nie musze mu kazać coś robić tylko pytam się czy chce pomóc. Tak samo jak rozsypie klocki, jak mu kaze zbierac to jest ryk a jak sie spytam czy chce mi pomoc zbierac to zbiera bez problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nastarkill: mój starszy w zeszłym roku ciął piłą ręczną, teściowa myślałem, że na zawał zejdzie :D
      Starszy od przyszłego roku też będzie chodził sam raczej. Maksymalnie za dwa lata. Starszy niestety musi poczekać na młodszego, a razem iść nie mogą (przepisy tego zabraniają, bez osoby dorosłej, młody musi mieć 7 czy 8 lat aby chodzić samemu) więc jak mam młodszego odebrać to i starszego...
      @DumnyzbyciaPolakiem: a to Ciebie też zawołam do powyższego :)

    •  

      pokaż komentarz

      nastar

      @grzemach: piłą reczną ? taką do drewna ? Tesciowe tak mają , ostatnio już mnie moja wnerwiła na maxa bo mi 3latka chciała karmić kanapką z reki ...

    •  

      pokaż komentarz

      @nastarkill: tak dokładnie, zwykłą ręczną. Stałem i w miarę ogarniałem aby sobie nogi nie przecięli. Fakt, czasami się mi ciepło robiło jak piłka uciekała :D
      Ale jakoś nauczyć się muszą. Jak teraz się nie nauczą podstaw (obsługa młotka, śrubokręta, piłki itp) to w wieku 15 lat będą mieli dwie lewe ręce i nawet wymiana żarówki w domu przerośnie ich możliwości.