•  

    pokaż komentarz

    Czy nasze wnóki będą się jeszcze uczyć języków obcych w szkole?
    wystarczy ojczysty

  •  

    pokaż komentarz

    ZE STAR TREKA, a nie ze " STARTRECKA"

  •  

    pokaż komentarz

    generalnie, w ciągu najbliższych kilkunastu/kilkudziesięciu lat będzie należało zweryfikować obecne systemy nauczania.
    Jaki cel ma obecnie wkuwanie wszystkiego, skoro możesz mieć smartfona z dostępem do praktycznie każdej informacji? Kwestia umiejętnego i szybkiego szukania informacji. Tak samo będzie z językami obcymi, i generalnie z większością dziedzin.

    1. Prawnik - podstawowe rzeczy są w stanie być ogarnięte automatem (już teraz są firmy które katalogują sprawy, akty prawne i udostępniają szybkie szukajki do tego) - przecież nikt nie będzie siedział w archiwum i grzebał po dokumentach jak na Suitsach :D

    2. Lekarz - ten podstawowy, rodzinny prawdopodobnie skazany będzie na wymarcie, będziesz mieć apkę która nie dość będzie monitorowała Twoje zdrowie, to dodatkowo będzie robić podstawowe badania i stawiać diagnozę

    3. Kierowcy, kwestia czasu zanim autopilot będzie działał w ogólnej sieci

    4. Piloci, już teraz w większości pracy pilotowania wykonuje zanich automat, a katastrofy sprowadzają się do błędu ludzikiego

    5. Nauczyciele jako tacy, po kiego gwinta utrzymywać w pracy, jak będzie można raz przygotować lekcję online i każdy sobie ją przeskoczy w domu samodzielnie wraz z testem sprawdzającym

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Jeżeli nie będziemy nauczać i stworzymy pokolenie "szukające w google", to w końcu nie będzie komu zamieszczać tego, czego szukają.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli nie będziemy nauczać i stworzymy pokolenie "szukające w google", to w końcu nie będzie komu zamieszczać tego, czego szukają.

      @marcinwlo: będzie, ja tu mówię o obecnym programie nauczania, gdzie musisz się na pamięć uczyć struktury pantofelka czy czegoś innego, co mógłbyś znaleźć w googlu bardzo szybko. Naukę właśnie takich rzeczy należało by zastąpić właśnie czymś bardziej pożytecznym

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Z bardzo prostej przyczyny. Znanie informacji a rozumienie jej to dwie różne rzeczy.

      Leku na raka nie znajdziesz czytając definicję czym jest rak i różnych procesów biologicznych.

      W językach z resztą to samo, jest wiele niuansów języka takie jak np. gry słowne, słowotwórstwo, czy cały charakter który oddajesz przekazując informację których nie przekażesz suchym translatorem.

      Problemem jest bardziej przestarzały system edukacji. Jeżeli już chcemy to stopniować, lepszy bylby system certyfikatów do którego możesz podchodzić kiedy tylko chcesz z buta jeżeli się czujesz na siłach. Pracodawca miałby jasno napisane - ten i ten posiada wiedzę z matematyki na poziomie np 3B. Połączony razem z system mistrz - czeladnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Wybitny polski cybernetyk Marian Mazur postulował diametralna zmienię systemu edukacji już w latach 70 tych. Jak narazie jesteśmy grubo do tylu z tym :)

    •  

      pokaż komentarz

      @superfist: Ciekawe, opiszesz proszę w kilku zdaniach jego wnioski?

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: zawsze będzie niestety potrzebny "manager" - kasta pasożytnicza.

    •  

      pokaż komentarz

      @yolantarutowicz: mogę spróbować ale nie wiem czy mi wyjdzie. Stwierdził on że pismo zostało wynalezione po to by odciążać naszą pamięć, podobnie jak mapa i wiele innych rzeczy. Ze nie ma sensu by ludzie pamiętali wiele niepotrzebnych informacji jak nazwy rzek, pasma górskie itp. Oraz by uczyli się takich szczegółów w jaki sposób zbudowany jest pantofelek itp. Ćwiczenie pamięci jest oczywiście ważne ale ma ono dobre efekty tylko wtedy jak ktoś zapamiętuje rzeczy związane z jego zainteresowaniami. Więc jeśli ktoś np. lubi dinozaury to jego pamięć powinna być ćwiczona na zasadzie zapamiętywania kolejnych nazw dinozaurów. Oczywiście zapamiętywane muszą być informacje o krytycznym czasie dostępu, czyli np chirurg nie może w czasie operacji doczytywać o budowie anatomicznej człowieka. Twierdził też że rola nauczyciela jest strasznie skrzywiona. Nauczyciel występuje w 3 rolach (adwokata - jak naucza i wyjaśnia, prokuratora - jak robi sprawdziany, oraz sędziego - jak ocenia sprawdziany), tak nie moze być bo wtedy uczeń nie wie jak go traktować. Mazur twierdzi, że jest to żerowanie na naiwności dzieci, że w świecie dorosłych nikt by się nie zgodził na to by adwokat/prokurator i sędzia były reprezentowane przez jedną osobę. Inna sprawa jest taka że podzielił wiedzę na informacje i poglądy. Np to że bitwa pod Grunwaldem była w 1410 jest informacją i ze z tego można oceniać bo łatwo można stworzyć kryterium oceny, tyle i tyle informacji to 5, mniej to 4 itp. Ale dysputy w stylu: Dlaczego Jagiełło wygrał pod Grunwaldem do już jest pogląd. Problem z poglądami jest taki, że każdy pogląd jest bliżej lub dalej od prawdy i ciężko tutaj o jakąś obiektywną ocenę dlatego poglądy nigdy nie powinny być oceniane a jedynie dyskutowane. To tak z grubsza i tylko kilka przykładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @superfist: Dziękuję za bardzo fajne wyjaśnienie. Ciekawe to co piszesz. :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Coś jak Babelfish z Hitchhikers Guide To The Galaxy

  •  

    pokaż komentarz

    Sporo podróżuję i kupiłbym jest jednak jedno ale. Urządzenie potrzebuje stałego dostępu do internetu. Tam gdzie jest łatwo dostępny internet prawie zawsze dogadamy się po angielsku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Duckkiller: no właśnie - prawie. Przykładowo: Francja, Węgry... tam to idź pan w ch%$ z dogadaniem po angielsku.

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie - prawie. Przykładowo: Francja, Węgry... tam to idź pan w ch%$ z dogadaniem po angielsku.

      @cum3l3k: no Węgry są niezłe :D pamiętam jak w jakiejś pipiduwie szukaliśmy chyba kantoru, i pytaliśmy ludzi po angielsku :D każdy wzruszał ramionami, i wreszcie trafiliśmy do sklepu, gdzie jakaś babka zaczęła wołać jakąś młodą laskę, laseczka przyszła, powtórzyliśmy pytanie, a ona wyszła z nami na zewnątrz, pokazując ręką przed siebie i powiedziała "Go" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cum3l3k: Duża cześć Francuzów nie zna angielskiego, a ci co znają angielski mówią z tak okropnym akcentem (bardzo sepleniącym i gubiącym końcówki), że mimo, iż Ty dobrze znasz angielski to z tego co mówią zrozumiesz mniej niż połowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Zdaje się, że na Węgrzech najbardziej przydaje się niemiecki. W starszym pokoleniu rozumiem, ale w młodym, nie mam pojęcia dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Duckkiller: I to jest największy minus tego urządzenia. Za granicą mamy też ograniczony internet. Dopóki nie umieszczą możliwości zgrania 2 języków do smartfona i nie będzie to działało off-line to takie bardzo średnie i w sumie można sobie poradzić translatorem od wujka. Który jak wiemy może tłumaczyć tekst w trybie off-line więc nawet trochę wygrywa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB w jakim kraju masz te ograniczone internety? Nawet w krajach 3 swiata 4g smiga dobrze. Jedyny kraj na kilkascie w ostatnim czasie w ktorym mialem wieksze problemy z ogarnieciem neta to byly Chiny. Reszta to byla praktycznie 5-10 minut i koszt pare zlotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB w jakim kraju masz te ograniczone internety? Nawet w krajach 3 swiata 4g smiga dobrze. Jedyny kraj na kilkascie w ostatnim czasie w ktorym mialem wieksze problemy z ogarnieciem neta to byly Chiny. Reszta to byla praktycznie 5-10 minut i koszt pare zlotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Taidonk: Właśnie siedzę w Londynie (wprawdzie 6 strefa ale kurde stolica Europy) i mam tylko "E" na telefonie więc jest spora szansa że jak akurat będziesz potrzebował to 4G nie będzie. Zresztą bardziej chodzi mi o wakacje a na takiej Majorce za neta trzeba chyba od tego roku płacić ekstra mimo że jeszcze w 2018 był za darmo w pakiecie bo Unia. Tak jak ktoś już pisał "tam gdzie jest 4G dogadasz się po angielsku" Za jakiś czas będzie wersja off-line na 100%

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB Takiej bzdury, ze tam gdzie jest 4g dogadasz sie po angielsku to dawno nie slyszalem. W wielu krajach w Azji 3g, 4g smiga, a po angielsku poza szlakami turystycznymi to czesto zrozumieja yes i no.
      No jak jestem na wakacjach to praktycznie zawsze mam lokalna karte, ktora sie ogarnia w 5-10 minut na lotnisku i kosztuje pare zlotych.

    •  

      pokaż komentarz

      Zdaje się, że na Węgrzech najbardziej przydaje się niemiecki. W starszym pokoleniu rozumiem, ale w młodym, nie mam pojęcia dlaczego.

      @Altar:

      Szkoła.

      BTW. Niemiecki to najczęściej używany język w Unii Europejskiej. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Taidonk: Grenlandia, wyjdz parę kilometrów za Sisimiut bądź Kangerlussuaq, Etiopia Góry Siamen, Indie Ladhak tam to dopiero zabawa bo normalne indyjskie karty nie działają, Bartne Beskid Niski i tak mogę wymieniać

    •  

      pokaż komentarz

      @ramirezvaca No tak dales przyklady gdzie dociera 0.0001% turystow. Skoro dales Slowacje to napisz jaki % pokrywa 3g, 4g a nie ze wybrales jakies zadupie i piszesz, ze tam nie dziala. Takim sposobem moglbys wymienic tysiace miejsc na swiecie, a okazalo by sie, ze mieszka tam 0,00001% ludzi. W Polsce 3g pokrywa 90% kraju i 99% ludzi wiec Slowacji jest zapewne podobnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro dales Slowacje to napisz jaki % pokrywa 3g, 4g

      @Taidonk: Bartne leży w Polsce nie na Słowacji (łatwo dojechać, niezdeptane góry, polecam). Inaczej, ja patrzę pod kątem przydatności dla mnie, stąd wolałbym wersję, która ma możliwość offline. Właśnie też na zadupiach jest akurat ciężko dogadać się po angielsku, tudzież hiszpańsku i taki gadżecik byłby bardzo tam przydatny.
      Ot pozbywają się pewnej grupy osób, która nie jest tak do końca promilem, patrząc na ilość odwiedzających te miejsca. Fajny bajer, ale jak na razie przydatny w miastach, bo nie sądzę, iż będzie to sprawnie działać przy zasięgu gdzie na wyświetlaczu widzimy literkę "E".

    •  

      pokaż komentarz

      @ramirezvaca No to w Polsce 3g i 4g pokrywa okolo 99% populacji wiec twierdzisz, ze tyle ludzi zyje w miastach?
      W wiekszosci krajow zasieg 3g pokrywa ponad 90% ludnosci wiec mi to zupelanie wystarcza.
      Wersja offline zapewne za jakis czas bedzie dostepna.