•  

    pokaż komentarz

    Upadek państwa i niechęć najbogatszych do płacenia podatków i utrzymywania armii. Taki koń husarski był niesamowicie drogi, zbroja jeźdźca, jego wyszkolenie kosztowało dużo. Szlachta stawała się coraz bardziej biedna, bo rozdrobniona i nie idąca z duchem czasu. Coraz niechętnie organizowała pospolite ruszenie, a bogacąca się kosztem państwa magnateria wolała bogacić się dalej i coraz trudniej było wystawiać liczące się wojska husarskie, a w XVIII wieku na 3 razy większy kraj niż obecnie mieliśmy podobną ilość wojska jak dzisiaj. I to wszystko je..... Dzisiaj tak samo. Kto może nie płaci podatków, a rząd z drugiej strony średnio dba o ich rozsądne wydawanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: Magnaci to wręcz własne domeny mieli, u siebie sprawowali władzę wyższą niż jakiejkolwiek organy państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: Do tego rozwój nowoczesnych metod walki, szczególnie broni palnej i artylerii. O tym pisał w swojej książce Ludwik Stomma. Po raz pierwszy srogi łomot wojska polskie dostały (i to wielokrotnie) podczas Potopu Szwedzkiego, potem było tylko gorzej, no może z chlubnym wyjątkiem Odsieczy Wiedeńskiej.Natomiast Szwecja postawiła na nowoczesność. Ze swoimi armatami weszła w Rzeczpospolitą, jak gorący nóż w masło, nakradła i naniszczyła tyle, że te łupy stały się zalążkiem chyba każdej liczącej się szwedzkiej biblioteki, galerii czy muzeum.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Magnaci to wręcz własne domeny mieli, u siebie sprawowali władzę wyższą niż jakiejkolwiek organy państwa.
      Wpisz wymaluj #akap. Właściciel na swojej własności ma władzę absolutną. Jak widać selekcja naturalna nie lubi tego modelu społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: husarz z wlasnych pieniedzy sam płacił za swoje konie i ekwipunek. Kopie tylko dostawali od państwa i żołd(niski jak na poniesione koszta)

    •  

      pokaż komentarz

      @Assailant: ale wziąłeś pod uwagę że akap ma w założeniu funkcjonować zamiast państwa, a nie obok?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fomalhaut To chyba lekkie uproszczenie? Przecież prowadziliśmy równocześnie wojnę z Moskwą, która została wypowiedziana rok wcześniej,a Radziwiłłowie poddali ogromne obszary pod panowanie szwedzkie..
      Duża część wojsk szwedzkich to byli najemnicy o wysokiej dyscyplinie i doświadczeniu. Każdemu byłoby trudno ich pokonać.

    •  

      pokaż komentarz

      Po raz pierwszy srogi łomot wojska polskie dostały (i to wielokrotnie) podczas Potopu Szwedzkiego

      @Fomalhaut: Potop szwedzki został przez Polskę odparty i to pomimo wtrącenia się Prus i Węgier. Szwedzi nie osiągnęli żadnego celu strategicznego w Rzeczypospolitej i to pomimo, że udało im się doprowadzić do wewnętrznego rozłamu wśród polsko-litewskiej elity. Łomot to wojska polskie dostały w starciu z Rosją, i później w czasie wielkiej wojny północnej. A co do domniemanych korzyści z rabowania RON to mała wojna północna wtrąciła Szwecję w kryzys finansowy, który spowodował jej cofnięcie się na arenie międzynarodowej na około 40 lat (przegrała wojnę z Prusami o Pomorze w 1675-1979 roku.)

    •  

      pokaż komentarz

      @aleks0814: Podczas potopu do moskwy trzeba doliczyć, 2 wojny domowe naraz i tak wszystkich sąsiadów poza austrią i turcją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet: ech, miałem oczywiście na myśli zakres 1675-1679...

    •  

      pokaż komentarz

      To chyba lekkie uproszczenie?

      @aleks0814: A czego sie spodizewasz po wykopkach? Wszyscy sa tu expertami od wszystkiego - napisza ci ze Polska powinna miec czolgi i doskonale roziniete lotnictwo to rozwalilibysmy potop szwedzki w dwa dni. Oni maja problem z mysleniem.
      Ktos napisal ze w czasach husarii mielismy 3x wieksze terytorium niz obecnie - i jednoczesnie neguje uzywanie koni bo pewnie mysli ze lepiej jakbysmy wyedy uzywali samochodow i koleji do transportu wojska na tak wielkich dystansach.
      Inny madry inaczej stawia nam za wzor armie Szwecji z tamtego okresu - moze zna sie na historii ale z geografii ma najwyrazniej braki bo nie jaka granice ladowa miala wtedy Szwecja a jaka Polska. To samo zreszta o granicy morskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      To chyba lekkie uproszczenie? Przecież prowadziliśmy równocześnie wojnę z Moskwą, która została wypowiedziana rok wcześniej,a Radziwiłłowie poddali ogromne obszary pod panowanie szwedzkie..
      Duża część wojsk szwedzkich to byli najemnicy o wysokiej dyscyplinie i doświadczeniu. Każdemu byłoby trudno ich pokonać.


      @aleks0814: to nie jest uproszczenie - to kompletna bzdura. Polskie wojska nie poniosły w prawie żadnym wypadku (za wyjątkiem bitwy pod Ujściem, gdzie walczyła skonfederowana milicja szlachecka i nieliczna polska piechota) jakiejś druzgocącej klęski ze strony Szwecji. Prawie cały 18-tysięczny korpus Karola Gustawa wysłany do RON w 1655 został niemal całkowicie unicestwiony przez działania lojalistów. Wojska Polskie zostały tak naprawdę unicestwione już wcześniej (Batoh i katastrofalna kampania na Litwie, którą sprowadziła na nas Moskwa, przejście na stronę Szwecji skonfederowanych sił Polski pod Ujściem) i śmiało stwierdzam, że Szwedzi zostali pokonani już w 1656. Gdyby nie Rakoczy, to by RON nie potrzebował nawet wtrącenia się Danii po naszej stronie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet Dziękuję za wyjaśnienie i sprostowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: raczej postep w sztuce wojennej, w tym w uzbrojeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet: nie licząc utraty 30% ludności (wojna, rabunek, głód, zarazy), utraty pozycji międzynarodowej na korzyść Rosji i Prus, upadek klasy średniej (szlachty) i oligarchizacja (jak dziś byśmy nazwali) - czyli powstanie magnaterii, kompletne zniszczenie tkanki obronnej kraju, upadek szkolnictwa i wzrost ksenofobii i ciemnogrodztwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bill_Bohater_Galaktyki: poniesione straty na skótek działań wojennych to zupełnie inna sprawa. Korea miała to samo gdy odparła inwazję Japończyków na ich kraj w 1592 i nikt nie kwestionuje ich zwyciestwa, a przecież skótki były dla tego kraju równie opłakane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet: W XVII w. byliśmy u szczytu i spadliśmy na dziób, Korea była niczym i z niczego się wybiła dzięki protektoratowi USA.

    •  

      pokaż komentarz

      Potop szwedzki został przez Polskę odparty i to pomimo wtrącenia się Prus i Węgier.

      @Micro-Jet: Ale też nie został odparty samodzielnie, tylko ze znaczącą pomocą Austrii (o której często zapomina się mówiąc o wypędzeniu Szwedów), Chanatu Krymskiego i też Prusaków po zmianie stron.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale też nie został odparty samodzielnie, tylko ze znaczącą pomocą Austrii (o której często zapomina się mówiąc o wypędzeniu Szwedów), Chanatu Krymskiego i też Prusaków po zmianie stron.

      @Wezymord: Zgadza się. Austria była kluczowa dla naszej obrony, bo za jej finanse bili się Polacy. Zaangażowali też 17 tys. żołnierzy po naszej stronie. Jeśli zaś chodzi o walki ze Szwedami, to Polacy w 1656 roku zaczęli zdobywać przewagę za pomocą wyłącznie własnych sił i wkroczenie innych aktorów tylko nam wojnę skomplikowało (przede wszystkim Węgrów, których wtrącenie się przedłużyło wojnę niemal o rok.)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Jeszcze w 1921 roku konnica odegrała decydujące role w europejskich bitwach. Husaria wsparta dużą siłą ognia z armat i piechotą była by jeszcze długo niezwyciężona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Togira_Ikonoka: Dlatego biedniejącemu społeczeństwu coraz trudniej było wystawiać tak kosztowną broń. Z biegiem czasu koszt wyposażenia husarza stał się zbyt drogi dla szlachty. A potem było jak obecnie. Po co Nam husaria, skoro Austria pomoże, a Rosja nie zaatakuje, bo zawarła pokój Grzymułtowskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: kompletne brednie. Husaria to byla ciezkozbrojna konnica. Droga w wystawieniu i utrzymaniu. Wymagajca duzej ilosci sluzby i osprzetu w stosunku do ilosci walczacych.

      Przeciez to samo spotkalo inne ciezkie jazdy w tym samym okresie. Husaria nie byla tu zadnym wyjatkiem.
      Nigdy tez nie byla w zaden sposob "niezwyciezona". Byla to dokladnie taka sama ciezka jazda jak we wszystkich panstwach swego czasu.
      I tak samo jej znaczenie zaczelo spadac, az zrozumiano ze jej wystawianie i utrzymywanie jest bezscensowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: W 1683 roku wygrała bitwę pod Wiedniem, a 20 lat później nie istniała? Wiadomo, że jej rola spadała w związku z rozwojem broni palnej i innej, ale gdyby nie upadek państwa formacje husarskie isniałyby. Stało się tak, że na początku XVIII wieku przeszła do historii, a jednocześnie nie nastąpił wzrost innych formacji bojowych np: piechoty czy wojsk armatnich, co musiało nastąpić, aby utrzymać siłę bojową państwa. Państwo traciło na znaczeniu, jak dzisiaj 60 tys. pensji dla blondynki jest, a trzeba dziadować dla Owsiaka, aby parę złotych zebrać na leczenie dzieci, chociaż pracownicy płacą składki.

    •  

      pokaż komentarz

      Husaria wsparta dużą siłą ognia z armat i piechotą była by jeszcze długo niezwyciężona.

      @dociekliwyobserwator: Tak, ale nie- pewnie do XIXw. w sprzyjających warunkach mogła by sobie pobić piechotę albo jazdę wroga przy kilkakrotnej przewadze liczebnej przeciwnika, ale wojen by nie wygrywała- bo była zbyt kosztowna.
      Strata towarzysza husarskiego, albo nawet jego konia bardziej finansowo bolała Polskę, niż np. cara utrata 20 piechurów.
      Poza pieniędzmi problemem było to, że do zostania husarzem- czyli bycia w odpowiednim wieku i kondycji + posiadania chęci i zasobów do wystawienia pocztu kwalifikował się tylko mały odsetek szlachty więc każda strata była trudna do uzupełnienia.

      Jeszcze jeden problem co do którego nie jestem pewien- ale wydaje mi się, że jak taki towarzysz ginął i nie miał zastępcy z rodziny, to jego ludzie zdawali sprzęt spadkobiercom i jak byli szlachtą to szukali sobie nowego zajęcia, a jak nie (bo pocztowymi nie musieli być szlachcice), to w najgorszym wypadku nawet wracali na rolę. Więc chociaż w statystykach po bitwie byłby jeden zabity, to by znaczyło, że ubywało 3-5 ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Husaria jako formacja wojskowa nie stała się przestarzała. Przecież jednostki opierające się na tych samych założeniach taktycznych (przełamująca szarża), a przy tym mniej uniwersalne były niezwykle istotne nawet podczas wojen napoleońskich (kirasjerzy), a także w kolejnych latach. Przyczyną zaniku husarii był ekonomiczno-społeczny upadek I RP - przecież w XVIII/XIX w. nie mieliśmy nawet koni dla ciężkiej kawalerii, kiedy Księstwo Warszawskie formowało małą jednostkę kirasjerów, to odpowiednie konie dla tych żołnierzy trzeba było sprowadzać z Niemiec. Gdybyśmy przeszli reformy i trwali jako bogate, samorządne państwo, to husaria istniałaby nadal: zmianie uległyby sposób rekrutacji, nieco uzbrojenie, ale formacja husarii trwałaby nadal.

    •  

      pokaż komentarz

      @wjtk123: Do tego trzeba dodać kwestię rozwoju uzbrojenia. Muszkiety może super szybko się na przeładowywały ale jednak dużo szybciej dało się je przeładować niż wcześniejszą broń palną.
      Do tego coraz więcej pikienierów było zastępowanych muszkieterami co wiązało się z potężniejszą salwą.
      Więc i większym prawdopodobieństwem trafienia.
      A gwoździem do trumny było właśnie niedofinansowanie husarii.
      Jednak nawet gdyby kasy nie zabrakło to by i tak straciła na znaczeniu w erze gdzie coraz bardziej szło się na ilość a nie na jakość.

    •  

      pokaż komentarz

      @gm001131: Ale właśnie rozwój broni palnej nie ma w tym nic wspólnego, bo ciężka jazda święciła tryumfy długo po zaniknięciu husarii.

    •  

      pokaż komentarz

      @wjtk123: @gm001131: Dokładnie husarze mieli najbardziej zaawansowaną i skuteczną taktykę ze wszystkich formacji kawalerii "uderzeniowej" jakie istniały, wiec tak długo jak szarże były skuteczne tak długo husaria była by skuteczna.
      Taktykę mieli w każdym detalu dopracowaną tak by skutki ostrzału były minimalne. Chorągwie nie szarżowały same tylko falami w szachownice w taki sposób że pierwsza że chroniła przed ogniem pozostałe, pozwalając im skrócić dystans i równocześnie mogą się sama bezpiecznie wycofać i ponowić szarże. Dodatkowo wymuszało to zamrożenie piechoty defensywie na długi czas, co wyczerpywało fizycznie, psychicznie i powodowało luki szykach.
      Jeśli któraś z chorągwi się przebiła(przez lukę lub piechotę) to zaczynała się mniejsza lub większa rzeź bo pozostałe wlatywały za nią i tratowały wroga boku i tyłu zanim ten zdąży się obrócić.
      Pojedyncze chorągwie również minimalizowały hit-rate maksymalnie. Na początku miedzy koniami było kilka metrów odstępu, a jeździ jechali jeden za drugim w "wężykach". W ten sposób zasłaniali siebie nawzajem i łatwo mogli wymijać przeszkody i padłe konie nie tratując rannych. Pierwszy szereg w zasięgu ognia jechał z maksymalną prędkością cały czas, by zminimalizować czas ostrzału, pozostałe jechały ekonomicznie. Po ostatniej salwie przed uderzeniem, formacja się ścieśniała, pierwszy szereg zwalniał by pozostałe mogły się zrównać i albo uderzali albo wycofali się przed pikami czyniąc piechotę nie zdolną do strzału, bo za nimi jechał już kolejna fala. Taka "rozrzedzona" formacja miała jeszcze jedną ciekawą zaletę bo była szersza niż linia piechoty i skrzydła prawie zawsze dośledzały niezależnie od strzału.
      Sama szararza odbywała sie lekko pod skosem przez co piechota musiała wodzić karabinami co utrudniało celowanie.
      Uzbrojenie też było zoptymalizowane, kopie miały 4,5-6m i do każdej przyczepiona była chorągiewka sięgająca aż do konia która ukrywała figurę jeźdźca i konia(Tego że uderzenie taką kopią składało kilka szeregów piechoty naraz nie trzeba chyba tłumaczyć). Zbroja miała 0,5cm płytę na klatce która faktycznie była kuloodporna, za to chroniła wcale nóg i prawie wcale pleców(stąd skóry tygrysów jako peleryny). Czyli optymalny balans pomiędzy ochroną a mobilnością.
      [edit] bybył zapomniał husarsie konie w wyniku chówu wsobnego, miały spaczoną psychikę i trafione lub przebite piką biegły dalej na berserkerze( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Napoleońscy husarzy którzy odnosili sukcesy, na kiepskiej szkapie z szabelką w dłoni i bez pancerza przy tym wymiękają.

  •  

    pokaż komentarz

    ponosi druzgocącą klęskę na Wołoszczyźnie (zwanej dziś Mołdawią).

    ciekawostką historyczną jest tam tylko, że wtedy to też była Mołdawia a Wołoszczyzna to zupełnie inne państwo, czy wy czytacie co napisaliście czy jak na tym filmiku i wyślij

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko u szczytu swojej potęgi musi kiedyś upaść to takie prawo wszechświata :)

  •  

    pokaż komentarz

    Spadek dyscypliny, szlachta nie chciała walczyć, woleli siedzieć w domku i spokojnie odpoczywać.
    Zaczęto unikać bitew w otwartym polu, zaczęto stosować umocnienia i różne strategie.