•  

    pokaż komentarz

    Szkoda tylko, że jeszcze musi od tego zapłacić podatek dochodowy

  •  

    pokaż komentarz

    Telezakupy Mango XXI w. Serio. Moja różowa ciągle to śledzi i to jest po prostu przekaz marketingowy. Kupuje więc od niej jakieś notesy po kilkaset złotych i inny "niezbędny" szajs. I mogę tłumaczyć, mówić, a ta że ona się troszczy o kobiety i nie robi tego dla zysku - bo "na pewno taka nie jest" ¯\_(ツ)_/¯ No i "wszystkie matki w komentarzach chwalą" - choć jak sprawdzałem to mnóstwo tam botów...

    Za zbiórkę mimo wszystko szanuję.

    •  
      L.........t

      +25

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Każdy powinien mieć swój rozum i ogarnąć czy coś warto kupić.
      Mój #rozowypasek też ją ogląda na Insta i czyta blog a jakoś nic nie kupuje. Może problem leży więc gdzie indziej, a nie w samej blogerce.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Nie znam sprawy książek, ale te notesy są na prawdę spoko, bo masz wszystkie informacje na temat np. ciąży zebrane w odpowiedniej kolejności - wypisane wszystkie badania do zrobienia - chronologicznie - kiedy jakie i dlaczego (wszystko wyjaśnione i opisane prostym językiem), miejsce na wszystkie badania, fotki USG, porady i wyjaśnienia. Wszystko w ładnym, dość solidnym i poręcznym segregatorze.

      Moim zdaniem jak się komuś nie chce szukać w necie co i jak, notować i szukać wyników - a jest to np. pierwsza ciąża - to za całe szalone 64zł można się pokusić o zestaw (w środku segregator z przekładkami, torba, jakieś śmieszne magnesy i naklejki). Reszty oferty tej Pani nie znam i nie widziałam, ale ten konkretnie zestaw ciążowy trzymałam w ręce, przeglądałam i wydawał mi się spoko - z resztą dużo koleżanek używało w pierwszej ciąży jako taki poradnik. Koleżanka-ginekolog od strony merytorycznej też pochwaliła, więc... no jak ktoś lubi, to nie są to tak do końca pieniądze wyrzucone w błoto, bo zostaje Ci fajnie zebrana, wypełniona wspomnieniami pamiątka po ciąży :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: No to fajnie, że szanujesz za zbiórkę, ale jednak rozpowszechniasz nieprawdziwe informacje.

      Ona nie sprzedaje żadnych notesów. Ani za kilkaset złotych, ani w ogóle żadnych.

      Po pierwsze prowadzi całkowicie darmowego bloga z największą w Polsce bazą wiedzy ginekologicznej dla kobiet. W prywatnym czasie wolnym pisze dziesiątki artykułów edukacyjnych. Wszystkie umieszcza na darmowym blogu.

      Po drugie sprzedaje - BEZ MARŻY - koszule do porodu, specjalnie zaprojektowane, żeby kobieta czuła się godnie, a nie rodziła nago czy w podciągniętym t-shircie. Uwierz, że to jest różnica, czy masz na sobie koszulę, w której możesz rodzić naturalnie / przez cesarskie cięcie, możesz kangurować, masz ileś opcji...

      Po trzecie sprzedaje - również BEŻ MARŻY - zestawy dla wcześniaków - jedyne w Polsce dopasowane rozmiarowo do wcześniaków (nie wystarczy pomniejszyć ubrania dla noworodka). Uwierz, że dla rodzica takiego dziecka ubranie wcześniaka w pasujące ubrania da tyle, co dobra psychoterapia.

      Sprzedaje też - z niezbyt dużą marżą - ileś innym okołozdrowotnych produktów, m.in. kapitalne segregatory pomagające uporządkować dokumenty (różne rodzaje - dla ciężarnych, dla dziecka, ogólne). Segregator to nie pusty segregator tylko też zestaw wkładek z masą informacji. Nie jest to kilkaset złotych, tylko kilkadziesiąt. Nie jest niezbędny i nie jest jako taki reklamowany - jest reklamowany jako pomocniczy, ułatwiający życie.

      Oczywiście, że kobiety go chwalą - bo mają segregator, który tak naprawdę jest medycznym poradnikiem, prowadzącym je za rękę podczas całej ciąży. A uwierz, że u lekarza nie zawsze dowiesz się wszystkiego, a czasem też chcesz coś sprawdzić w wiarygodnym źródle bez wizyty lekarskiej. Nie muszą się przejmować, czy zapamiętają wszystko, czy wiedzą, co wiedzieć powinny - segregator stworzony przez lekarzy zawiera wszystkie informacje, które powinny znać.

      Gdyby chciała zarobić, to po prostu wraz z mężem - lekarzem kształconym w Londynie - przeniosłaby się za granicę i tam zarabiała naprawdę duże pieniądze.

      Gdyby chciała zarobić, dogadałaby się z firmami na kampanie marketingowe. Ona nie napisała ANI JEDNEGO artykułu sponsorowanego, nie wzięła udziału w ani jednej reklamie. Przeciwnie - odradza niektóre produkty (nie markę, tylko cały produkt - np. zaleca niemal całkowite wyeliminowanie używania wkładek).

      Więc następnym razem - zweryfikuj, zanim puścisz plotkę jako sprawdzoną informację.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Długopisów czy notesów to nie kupuję, ale segregator medyczny doceniłbyś mocno, jakbyś był w ciąży :P Serio, weź pod uwagę, że ja np. w ciągu miesiąca muszę odwiedzić 3ech różnych lekarzy i co miesiąc wykonać zestaw badań (czasem częściej, bo różne dodatkowe), i każdy specjalista chce zobaczyć całą moją historię morfologii, TSH, wyniki moczu... Mam to nosić w koszulkach? W segregatorze mam wszystko poukładane kategoriami i chronologicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: nie wiesz a p$@%#!?isz głupoty. Kobieta robi dużo dobrego i niektóre rzeczy sprzedaje bez zysku. Np. ubrania dla wcześniaków, które są potrzebne, a ciężko gdziekolwiek je kupić i na dodatek możesz prac w 90 stopniach. Kobieta robi super robotę.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja różowa ciągle to śledzi i to jest po prostu przekaz marketingowy. Kupuje więc od niej jakieś notesy po kilkaset złotych i inny "niezbędny" szajs.

      @wojtas_mks: to źle ogląda coś. Moja żona jest w ciąży i dużo praktycznych rzeczy się dowiaduje z jej instagrama, których nie ma dostępnych w tak przyjaznej formie nigdzie indziej.
      Same notesy też genialna sprawa i kosztują bodajże 50 czy 60 PLN, inne rzeczy też raczej z minimalną marżą (porównując do innych firm z branży), także nie jest to jakaś drożyzna i nic nie kosztuje "kilkaset" złotych.

      choć jak sprawdzałem to mnóstwo tam botów...

      Które właśnie dały 1,2 mln na WOŚP... (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @measure: potrzebny był tu ten komentarz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: moja żona też to regularnie ogląda, więc czasami słucham i ja. Wydaje mi się, że laska robi dużo dobrego, ale czasami irytująco przejmuje się hejtem. najpierw mówi, że nie czyta grupy na fb (tak, podobno jest na fb grupa hejtu mamyginekolog) a później roztrząsa przez pół dnia co tam ludzie piszą. Chociaż trzeba przyznać, że ludzie mają ostro na bani. ostatnio żona mi pokazywała jak jakaś laska wrzuciła film z życzeniami na święta czy tam nowy rok w którym życzyła wszystkim dnia bez mamy ginekolog, a później komentowała to co mamaginekolog wrzuca na Instagrama

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: segregator dla dziecka kosztuje chyba 60 zł a nie kilkaset, litości. Poza tym wiedza na jej blogu jest za darmo, nie trzeba nic kupować.

    •  

      pokaż komentarz

      Po drugie sprzedaje - BEZ MARŻY - koszule do porodu, specjalnie zaprojektowane, żeby kobieta czuła się godnie, a nie rodziła nago czy w podciągniętym t-shircie. Uwierz, że to jest różnica, czy masz na sobie koszulę, w której możesz rodzić naturalnie / przez cesarskie cięcie, możesz kangurować, masz ileś opcji...

      @measure: Skąd info, że bez marży?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: możliwe że bez marży bo zwykle ktoś kupujący taką koszule kupi cos jeszcze. Dość często spotykana praktyka w supermarketach

  •  

    pokaż komentarz

    Jeden z niewielu blogów w tematyce niemowlęcej, który warto czytać.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam spory mindfuck odnośnie tego newsa, a dotarł do mnie już rano.
    Domyślam się, że żaden z Wykopków nie czytał książek o których mowa?

    Nie podlega żadnej wątpliwości, że cel szczytny i pieniądze na pewno trafią do tych, którzy potrzebują. Za to wielki szacun.
    I w gruncie rzeczy to jedyna dobra rzecz, którą te księżki wniosły.

    Niestety, przeczytałam obie te książki. I żałuję strasznie, bo to najzwyklejsza grafomania. Taka, od której bolą zęby, oczy i żołądek. I mam takie pobożne życzenie, aby autorka się już nie brała za dzielenie się swoim życiem w formie książkowej. Niech robi to, w czym jest dobra: promowanie zdrowej ciąży, edukowanie kobiet.
    Zainteresowanych odsyłam np. tu:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4038093/instaserial-o-milosci
    .

  •  

    pokaż komentarz

    Moja kobita coś tam wczoraj u niej kupowała.. w sumie spoko