•  

    pokaż komentarz

    To wyjszło po 7k plnów na łebka, chociaż myślę, że były dysproporcje i np osoby dzięki którym pięknie się zasysały prześcieradła hotelowe mogły dostać więcej...

  •  

    pokaż komentarz

    Premie powinny być wypłacane dopiero jak większość ludzi którzy robią na tych darmozjadów będzie mogła żyć na odpowiednim poziomie. Póki co jesteśmy daleko w tyle jeśli chodzi o zarobki i jakość usług świadczonych przez państwo, w porównaniu z resztą Europy. Wstydu nie mają bałwany, ile tysięcy jest niepełnosprawnych którzy żyją za grosze zdani na bliskich, ile jest osób którym niska kwota wolna zabiera ostatnie pieniądze, a ci sobie premie rozdają. Za co się pytam?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_:

      ile tysięcy jest niepełnosprawnych którzy żyją za grosze zdani na bliskich

      Trochę nietrafiony argument. Niepełnosprawni prawie zawsze są zdani na bliskich, bo no... są niepełnosprawni i oprócz niepełnosprawności (a co za tym idzie mniejszych możliwości zarobkowych) mają też więcej potrzeb na leki, rehabilitację, opiekę. Przeznaczanie pieniędzy na niepełnosprawnych jest podobnej "jakości" inwestycją co te premie. Ponadto osoby niepełnosprawne rozpoczynają żywot dzięki decyzji rodziców, którzy świadomie decydują się na wychowanie takiej osoby. I to ich obowiązkiem powinno być utrzymanie i najlepiej zabezpieczenie takiej osoby, by sobie poradziła/ktoś się nią zajął po ich śmierci.

    •  
      SinShop

      +1

      pokaż komentarz

      Premie powinny być wypłacane dopiero jak większość ludzi którzy robią na tych darmozjadów będzie mogła żyć na odpowiednim poziomie.

      @Anna_: uwielbiam taką retorykę w stylu burzonego szesnastolatka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Tak, tak. Praca w administracji państwowej to najlepiej w ramach samorealizacji i z pocałowaniem ręki. Jak myślisz, jacy ludzie będą szli do takiej pracy, za minimalną krajową, bez premii? Czy wykształceni i zdolni pójdą dla idei zarządzać państwem mając zero perspektyw, czy może pójdą gdzieś, gdzie nie tylko dostaną wyższą podstawę i premię, ale jeszcze nie będą rozliczani za to przez zawistne społeczeństwo?

      Jak parę lat temu nagrali Bieńkowską mówiącą, że "Za 6 tys. zł to pracuje złodziej albo idiota", to też się oburzałem. A dziś uważam, że miała 100% racji- 6 tysięcy złotych to na zachodzie dostanie kasjer (a pewnie i więcej)- wykwalifikowany pracownik na spokojnie dostanie kilka razy tyle. Zresztą, u nas też. No, ale "hurr, durr- z moich piniędzy!".

    •  

      pokaż komentarz

      @Amasugiru: W normalnych krajach patrz UK niepełnosprawni mają przydzielonych opiekunów i dostają odpowiednią ilość pieniędzy żeby móc prowadzić względnie normalne życie. W Polsce niepełnosprawni dostają ochłapy, jak nikt z nimi w domu nie zostanie to są zdani na siebie, czyli w praktyce dodatkowa osoba nie może pracować bo musi się niepełnosprawnym zajmować, a spróbuj sobie dorobić choć trochę to ci obetną zasiłek. Niepełnosprawni to też osoby po wypadkach, różne sytuacje się zdarzają. Tobie jak się urodzi trochę niesprawne dziecko to poddasz je eutanazji bo nie zarabiasz powyżej średniej? Tu nie chodzi o inwestycje tylko o urzędasów którzy dostają premie pomimo tego że w kraju jest ciągle burdel i jest coraz gorzej. Premia powinna być tylko wtedy kiedy wszystko jest dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mixxer5: Masz w tym trochę racji, ale nie do końca. Im lepiej płatne stanowisko tym więcej taki urzędas zrobi co mu się powie i jak trzeba to będzie świadomie rozwalał państwo żeby się tylko trzymać posadki. A taki uchowany od początku będzie patrzył w rząd jak w obrazek, w końcu nie gryzie się ręki która karmi. Kasa powinna być średnia tak jak w przeciętnej pracy biurowej w sektorze prywatnym, za co niby mają dostawać więcej? Nie jesteśmy krajem który może sobie pozwolić za rozdawnictwo. Dlaczego przeciętna urzędnicza biurwa której nikt z pracy nie rozlicza za błędy, która nie przyczynia się do wzrostu gospodarki, a jedynie jest obciążeniem dla budżetu, ma zarabiać dużo? Premię to można dać za jakiś super pomysł na którym społeczeństwo naprawdę zyska. Jak na razie PIS dowala wszędzie i wszystkim, serio uważasz że premie się należą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Mówimy o premiach w kancelarii premiera. Ludzie, którzy w niej pracują mają- bez wątpienia- dostęp do informacji wartych miliony złotych (a pewnie i więcej). Jak myślisz, czy pokusa ich sprzedania będzie większa jeśli będą dostawali minimalną/średnią krajową, czy jeśli będą dostawali naprawdę ponadprzeciętne wynagrodzenia? Jak zarabiasz 2 tysiące złotych, to 10 tysięcy będzie Ci się jawić jak milion, a to są- w skali kraju- grosze. Jak zarabiasz dwa razy tyle (a to dalej nie jest dużo na odpowiedzialnym stanowisku!), to nie będziesz podejmować ryzyka dla takich pieniędzy. Zarabiając 10 tysięcy miesięcznie to już naprawdę trzeba grubej kasy żeby kogoś kupić. Czy nas stać żeby im tyle NIE płacić? Tym bardziej, że jak ktoś powyżej wyliczył- to jest 7 tysięcy złotych na głowę.

      A powyższy akapit tyczy się wyłącznie negatywnych skutków cięcia płac pracownikom administracji. A jest jeszcze kwestia ich wykształcenia, motywacji, kwalifikacji... Niewykluczone, że wiele z tych osób mogłoby zarabiać dużo więcej w sektorze prywatnym. Kto ma zająć ich miejsce jeśli odejdą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mixxer5: Czyli sugerujesz że lepiej ich przekupić od razu? Jak ktoś jest pazerny na kasę to i tak sprzeda dane, to jest błąd zakładanie że jak sypnie się im grosza to będą bardziej uczciwi. Większość osób im więcej zarabia tym bardziej wystawne prowadzi życie i tym jeszcze więcej chce dostać. To co mówisz jeszcze by miało sens gdyby a) urzędy były wydajne więc płacilibyśmy za to mając coś wymiernego w zamian, b) liczba urzędników byłaby znacznie mniejsza, obecnie jest ich za dużo, c) urzędy służyłyby głównie ludziom, a nie państwu do kontroli wszystkiego, d) dostęp do urzędów mieliby wszyscy po równo, a nie tylko pociotki rodzinne i znajomi królika.

      Tymczasem mamy bałagan na bałaganie i mało co tutaj sprawnie działa, wprowadzają tylko nowe podatki i sposoby kontroli. Poza tym trzeba być szują żeby rozdawać premie kiedy oszukało się wszystkich na kwocie wolnej która w sumie nie została podniesiona, można wymieniać długo. Krótko mówiąc bulisz na ludzi którzy pracują nad tym żeby cię bardziej skubać. Nie, premie im się nie należą. To taka sama historia jak z zawyżonymi pensjami w NBP.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Przekupić? Płacąc rozsądne pieniądze za wykonywaną pracę? Przecież 7 tysięcy brutto to wcale nie jest dużo dla kogoś dobrze wykwalifikowanego, z rozsądnym wykształceniem. Jak będziesz im płacić 2 tysiące na rękę, to kto się zgłosi? Chyba tylko ci, którzy będą chcieli zarobić głównie na sprzedaży informacji... Powtarzam, mówimy o kancelarii premiera,nie o ZUSie (którego koszta operacyjne to bodaj 2% budżetu, więc dalej bez szaleństw) czy urzędzie miasta. I nie ma znaczenia czy państwo działa sprawnie czy nie- oferowanie ludziom na wysokich szczeblach władzy małych pieniędzy to przepis na problemy- ja bym nie poszedł na odpowiedzialne stanowisko za niewielkie pieniądze i to po to żeby mnie potem rozliczali za to, że dostałem kilka tysięcy premii. Te kwoty są duże, bo są przemnożone przez dużą liczbę osób. Jakby u mnie w pracy zsumować premie kwartalne w jedną, roczną, to wyszłoby tyle samo (na głowę, bo liczba osób różna). A ja jestem świeżo po studiach, skończyłem je 2 lata temu. Chcesz płacić ludziom z wieloletnim doświadczeniem i kwalifikacjami, na odpowiedzialnych stanowiskach, mniej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mixxer5: Oczywiście że ma znaczenie czy państwo działa sprawnie. Napisałam już wyżej jakie wypłaty powinni dostawać urzędnicy niższego i średniego szczebla. Odnośnie premii to żaden z wysokich stołków nie powinien dostać złamanego grosza za te nieustanne buble prawne i okradanie społeczeństwa. Jaka odpowiedzialność? Czy którykolwiek z polityków czy urzędników poniósł jakąkolwiek karę za swoje niekompetencje? Przecież to są święte krowy którym nikt nic nie zrobi. Odnośnie wątpliwych "kompetencji" czy "kwalifikacji" osób na wyższych stanowiskach w kancelarii premiera to powiem tyle, spora część z tej watahy powinna siedzieć za działania na niekorzyść państwa. Dalej wątku nie kontynuuję bo widzę że nie bardzo rozumiesz co w tym kraju się wyprawia.

  •  

    pokaż komentarz

    Gardzę każdym kto zajmuje się polityką i każdym kto ma się za "wyborce". Puste słowa

    Poj!%!ło was wszystkich. Kazik dobrze gadał.