•  

    pokaż komentarz

    To szczur jakiś a nie pies.

  •  

    pokaż komentarz

    moją znajomą tak własnie ugryzł jej własny pies i nie, nie wk@?!iała go, nie traktowała jak zabawkę aczkolwiek nigdy też specjalnie nie wychowywała. będąc z nim na spacerze spotkała inną panią z psem, który nie przypadł do gustu jej własnemu. jak to psy zaczęły się ostro obszczekiwać i atakować, tyle dobrze, że oba były na smyczy. zarówno znajoma i ta przypadkowa pani musiały siłą odciągać psy od siebie. udało się w końcu uzyskać jakiś dystans, więc znajoma postanowiła swojego narwańca wziąć na ręce, żeby odejść z nim dalej i wtedy to jej własny pies w amoku i szale szarpnął jej policzek. skończyło się na 4 szwach. ma tego psa do dziś. bliznę też

    •  

      pokaż komentarz

      @zicher zakłada się kaganiec i nie było by blizn.

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: ale on nigdy nikogo nie ugryzł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zicher: On się tylko tak bawi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zicher: moja kolezanka miała to samo tylko, że pies nie spotkał innego psa typowy podwórkowiec, może cos za płotu go wściekło nie wiem nigdy nie dopytywałam, po prostu wzięła psa na ręce, a on ją pogryzł w twarz, tu na szczęście bez szwów bo pies już połowę zębów ze starości stracił

    •  

      pokaż komentarz

      On się tylko tak bawi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @daszek: Wina behawioru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zicher: @daszek: @xblackwidowx: @Hodofca:
      To się nazywa agresja przeniesiona. Ale widzę, że już dwóch wykopowych "specjalistów" się wypowiedziało więc nie będę tłumaczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden: I kto jest tym specjalistą? Bo chyba nie załapałem przytyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @daszek: Na wykopie każdy jest specjalistą( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To się nazywa agresja przeniesiona.

      @sevenjeden: Tzw. psi behawioryzm mam na półce gdzieś pomiędzy kołczowaniem, a bajkami o siedmiu krasnoludkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Mylisz mnie z kimś kto nie ma tego w dupie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @zicher: taki pies atakujący swojego właściciela nadaje się do uśpienia w trybie natychmiastowym i nie ma przebacz. Nie do końca sprawna jest ta Twoja znajoma, że zostawiła takiego świra przy życiu!

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden: ja z checia przeczytam jak to jest u zwierząt :)
      no chyba, że to miał być przytyk do mnie

    •  

      pokaż komentarz

      @xblackwidowx: @zicher użył słowa klucz - w amoku. Nieraz spotkałam się z historiami, kiedy nadepnięty w nocy pies przestraszony, w obronie własnej zaczął kąsać, bo jest k$%#a psem, zwierzęciem działającym instynktownie, w sposób dla ludzi niezrozumiały. Zresztą ludzie na ogół nie potrafią zrozumieć podstawowych zachowań psów, dlatego potem powstają takie wysrywy jak cały ten wątek i znalezisko.
      Pies jest bardzo mocno pobudzony, niekoniecznie działa racjonalnie. Ile razy osoba rozdzielająca bijących się dostała przy okazji wp@?#%$@? Czy bijący się zostali uśpieni? Nie sondze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      No ale tak konkretniej - nie bierze się psa na ręce nigdy, ni chuja, nie i już. Albo Cię własny pies w amoku upierdzieli, albo napastnik potraktuje go jak zdobycz, i zacznie skakać z zębami zarówno do psa jak i możliwe że do Ciebie.

      W przypadku tego filmiku, nie będę tworzyła nowego wątku, bo i tak wykopki nie ogarną - filmik jest nieco zmanipulowany, bo widać tylko finał 'zabawy', niestety nie umiem znaleźć całości, ale rękę sobie dam uciąć, że już się i na wykopie kiedyś pojawiła. Pies podczas nagrania był wielokrotnie brany na ręce i wk$%#iany ściskaniem, bujaniem i z tego co pamiętam darciem mordy. Każdy pies który żyje w przewlekłym stresie i nękaniu (a odbieranie mu świętego spokoju to właśnie stresowanie i nękanie) prędzej czy później wybuchnie. Matoła z filmiku mi nawet nie żal, powinien więcej ryja stracić, bo dostał to o co się prosił.
      no i @sevenjeden dobrze zdefiniował.

    •  

      pokaż komentarz

      @xblackwidowx: znalazłam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @matra: moja była miała ratlerka. Takie wredne rozpieszczone gówienko, co nigdy nie dostało w dupę. Jazgotał non stop, jak wstałeś, jak odstawiłeś kubek, jak sąsiad kichnął, jak korytarzem ktoś przechodził, jak ktoś wszedł, jak ktoś wyszedł... k?!!icy dostawałem jak tam byłem. Miał też zwyczaj wskakiwać siedzącym na kolana by go głaskali.

      Kiedyś się zacząłem przytulać z różową to ten chujek się poczuł zazdrosny i mnie up!!@!%?ił... jak przeleciał na kopie przez cały pokój to atmosfera się zrobiła tak gęsta że siekierę by można zawiesić. Bąknąłem tylko, że ja nie mam wyrozumiałości dla agresywnych psów. Potem jakiś czas patrzyli na mnie krzywo, ale za to pies w stosunku do mnie - rispekt 100%. Omijał szerokim łukiem i przestał szczekać jak wchodziłem i cokolwiek robiłem. Co do innych zachowania nie zmienił.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie wredne rozpieszczone gówienko, co nigdy nie dostało w dupę.

      @siepan: to nie jest metoda wychowawcza. Jakby dostał w dupę, w większości przypadków c?#!@ by zrozumiał, albo źle to odebrał. Właśnie przez takie myślenie ludzie mają problemy z psami. Pies to nie człowiek, nie rozumuje tak jak my.
      Dwa - piez jazgotał najprawdopodobniej z.. agresji lękowej i przewlekłego stresu. Małe psy tak mają bardzo często, to wynik braku wzmacniania poczucia pewności siebie. Do tego brak zrozumienia podstawowych zasad poprzez odpowiednie szkolenia. Wiem o jakim jazgocie mówisz, moje pierwsze szkolenie z wówczas trzymiesięczną suczką było obkupione jazgotem takiego mikrusa, darł się tak, że na kilkanaście-dziesiąt metrów można było wpaść w szał, ale właśnie po to kobieta przyszła z nim na szkolenie. Bajecznie proste.
      Trzy - chujek nie poczuł się zazdrosny - jw. nie uczłowieczajmy psów nadając im ludzkie cechy ( ͡° ͜ʖ ͡°) oczywiście pies może być zazdrosny, ale są to zazwyczaj inne sytuacje. Przytulanie się okiem psa jest nieco inaczej postrzegane - przytulanie to uścisk walki, nawet jeśli nie przytulacie się agresywnie. Pies w poczuciu zagrożenia swojego oraz swojego właściciela stara się rozdzielić 'walczących', a robi to tak jak umie - ugodowy pies wchodzi pomiędzy właścicieli i 'omujborze jaki słodziak też się chce tulić', nieco bardziej niespokojny może powarkiwać, a taki zestresowany niepewny siebie pies zaatakuje - ogólnie atak jest bardzo często cechą typową dla psów niepewnych siebie, lękliwych (najlepszą obroną jest atak).
      W skrócie - Twoja była może chciała dobrze dla psa, ale c?#!@ zrobiła w tym kierunku. Typowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @matra: widzę, że się znasz to wyjaśnij mi takie coś, tym razem dotyczy mojego psa (wielorasowa suka po sterylizacji, 7,5 kg dorosła).

      W wieku ok. 2 lat była już ogarnięta i grzeczna, ale miała jeszcze niefajny zwyczaj gryzienia i niszczenia rzeczy kiedy zostawała sama w domu. Skubana miała talent do wybierania potrzebnych przedmiotów, nie gryzła jakichś nieistotnych szpargałów czy kapci. Żartowaliśmy, że się mści za to że zostawiliśmy ją samą.
      Któregoś razu przegięła pałkę i miarka się przebrała, zniszczyła mi nowo wydaną, ważną dla mnie legitymację. Dostała mega lańsko, takie jakiego jeszcze nigdy nie widziała. Siedziała potem ze 3 godziny schowana za telewizorem. Doskonale wiedziała co mnie rozwścieczyło bo bądź co bądź głupia nie jest, jest inteligentnym psem nawet jak na psy.

      Od tego czasu minęły 4 lata z hakiem i już nic nigdy więcej nie zniszczyła. Wzorowy pies. Zadziałało czy nie?

      Pic rel.

    •  

      pokaż komentarz

      @siepan: nie wiem, ciężko powiedzieć. Ja nie mówię, że psa nigdy przenigdy nie wolno uderzyć i każdy za klapsa będzie się smażył w piekle - osobiście nie znam nikogo, kto w nerwach nie wlepił psu klapsa w dupę, aż ręka rozbolała. W teorii (co nawet pokazały badania) pies nie rozumie że nabroił i ma tendencje do uspokajania wściekłego właściciela nawet nie za swoje przewinienia - to po prostu sygnały wysyłane do człowieka, mające na celu zniwelować jego wściekłość, ale prawda jest taka, że zachowania psów są ciągle badane i ciągle potrafią zaskoczyć. Są opowieści, w których psy po wp#@%%%%u przestały robić, to co robiły, są opowieści o psach regularnie bitych bo niszczyły w domu, albo sikały w domu, gdzie bicie tylko potęgowało problem, to już kwestia osobnicza, tak myślę.

      Ja niestety własnego doświadczenia w tej kwestii za wiele nie mam, ponieważ przy pierwszej suce po prostu chowaliśmy to, czego nie mogła zjeść (śmieci i pieczywo/mąka), nigdy jej nie biliśmy, bo tę sprawę porządnie załatwił pierwszy właściciel, a obecna suka nie niszczy nic a nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @matra: Boże biedny pies. Dawał miliard sygnałów ostrzegawczych a ten zjeb dalej go maltretował. Mam nadzieję, że nie było potem żadnych konsekwencji dla niego (typu uśpenie - bo agresywny).

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję, że nie było potem żadnych konsekwencji dla niego (typu uśpenie - bo agresywny).

      @Vilyen: czasem dla psa lepiej żeby go właściciel uśpił, przynajmniej skróci jego męki ( ͡° ʖ̯ ͡°) pamiętam psa dawnej znajomej, mała zestresowana agresywna suczka, która mogła up!$?#!%ić znienacka - niby pies psychol, a okazało się, że była dla zabawy męczona przez jej ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      pies nie rozumie że nabroił

      @matra: z tym to ja się nie zgodzę. Inteligentne psy normalnie rozróżniają "dobro" od "zła" i dobrze wiedzą, kiedy robią coś czego im nie wolno. Specyficznie po takim występku się zachowują.

    •  

      pokaż komentarz

      @matra: no nie wiem, lepiej by było raczej, żeby zajął się nim ktoś odpowiedzialny. Śmierć to raczej rzadko jest lepsze wyjście (lepsze niż przedłużanie cierpienia, którego NIE DA się zmniejszyć)

    •  

      pokaż komentarz

      Specyficznie po takim występku się zachowują.

      @siepan: wyjaśniłam Ci to powyżej + "w teorii". Jak Ci się chce, to możesz sobie poszukać informacji na ten temat. Jedno z badań polegało na postawieniu w pokoju psa, czegoś zniszczonego i konfrontacji tego z wk!@#ionym właścicielem obwiniającym psa - chyba każdy się 'przyznawał', ale nie pamiętam dokładnie szczegółów.
      @Vilyen: chodzi mi o to, że najwięcej psych dramatów, jakichkolwiek, rozgrywa się wtedy, kiedy inni nie widzą. Co z tego, że zjebiesz właściciela za bicie psa, skoro w domu obrywa regularnie? Ja jestem świadoma tego, że wiele psich problemów pozostaje nierozwiązanych, bo ludzie nabywają psy nieświadomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @matra: Tak jak myślałem, pies w stresie nie wiedząc jak ma inaczej się zachować - bo wszystkie wcześniejsze oznaki, że jest w niekomfortowej sytuacji zawiodły , najzwyczajniej ugryzł tego gówniaka. Trzeba mieć mocno "nasrane" w głowie żeby ignorować wszystkie sygnały jakie pies wysyłał. Później ludzie dziwią się, że zostali pogryzieni, a co ma zrobić maltretowany pies - pewnie gdyby umiał mówić to by ostrzegł, że następnym razem zaatakuje...

      To trochę jak igranie z "ochroną" czy "policją" - jak zaczną napieprzać po piętnastu upomnieniach o spokój to nagle płacz i lament, że bija... Cóż wszystko z winy człowieka i jego podejścia do zwierzaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @siepan: pies rozumie, że robi źle jak go na tym przyłapiesz i skarcisz w tym momencie(oczywiście nie bijąc, tylko dając reprymendę, którą wcześniej u niego zaprogramowałeś). To, że Twój piesek nic później nie zrobił, to tylko przypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby dostał w dupę, w większości przypadków c$$!# by zrozumiał, albo źle to odebrał. Właśnie przez takie myślenie ludzie mają problemy z psami. Pies to nie człowiek, nie rozumuje tak jak my.

      @matra: i tacy ludzie mnie wk$%?iają jak widzę kogoś na ulicy jak gada do tego swojego psa żeby nie robił tego czy owego i napieprza go smyczą. Na pewno pies rozumie o co chodzi. Potem upierdzieli w końcu w ryj właściciela i też będzie szko i niedowierzanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Są 2 opcje:

    1) Pies jest psychiczny - tak, jest to możliwe, tak samo jak ludzie mają odboje tak samo i zwierzęta potrafią je mieć.
    2) Pies oddał za coś, co było tuż przed tym filmikiem lub zwyczajnie zwierze jest dręczone i spodziewało się znowu "czegoś złego" i dlatego tak zareagowało.

    Miałem już w życiu kilka psów, moi znajomi też, rodzina też, przeróżne rasy - od kundli po przez labradory a skończywszy na pitbullach i amstaffach i nie znam ani jednego takiego przypadku.

    W sumie jest jeszcze opcja 3 - taka trochę ukryta. Pies zdominował właścicieli przez złe jego prowadzenie (zła tresura lub jej brak). Wtedy takie zachowania są możliwe bo wtedy "alfą" jest on a nie właściciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: zdominowanie odpada bo by nie dał sie wziac na rece i taki jest przeważnie usypiany eh cudownie mieć zwierzaczka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: Takiego psa bym oddał od razu do schroniska i niech go usypiają, choć naturalnie dla niektórych tutaj piesek jest ważniejszy niż ten dzieciak. Pies ma wiedzieć, że wszyscy w domu są nie do ruszenia, jak rzuca się do któregokolwiek swojego, to koniec cackania się.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Oddasz do schroniska,ktos nieswiadomy go adoptuje i znowu nieszczescie

    •  

      pokaż komentarz

      Pies zdominował właścicieli przez złe jego prowadzenie (zła tresura lub jej brak). Wtedy takie zachowania są możliwe bo wtedy "alfą" jest on a nie właściciel.

      @Porewit: O k@?#a xDDDD Widzę, że mamy behawiorystę na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit:
      Opcji jest dużo więcej, uwierz. Tak samo jak wiele psów potrafi ugryz pierwszy lat w wieku 5-10 lat obcych, którzy nie mają nic za uszami. Po prostu pies mógł być zestresowny dziwnym zachowaniem + uporczywe naruszanie jego strefy w tym stanie. Koleś zignorować sygnały lub ich nie zna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit ja obecnie mam wyżła z problemami psychycznymi, na którego tresure wydałam już tysiące złotych i spędziłam setki godzin z behawiorystami. Stanęło na tym, że pies jest oficjalnie szurnięty i musi brać leki ( ಠ_ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: ale to mądry dzieciak, szkolony, szybko wrócił na wizję, pewnie potomek dziennikarzy od pokoleń, musiało go bardzo boleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedBaron: To, że czuje się alfką nie oznacza, że nie da się dotknąć. Najgorszą opcją jest jeżeli pies faktycznie jest dominujący i "właściciel" chce mu zabrać np. kość, którą sobie obgryza. Pogryzienie prawie gwarantowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Nie rozumiem jakie ma znaczenie w tym konkretnym filmiku kto kogo uważa za ważniejszego ? Czy psa czy drugiego człowieka - to nie ma znaczenia, to jest subiektywne. Każdy ma swój system wartości i tyle - w to nie wnikam.

      Co do Twojej wypowiedzi to z takim podejściem to nie bierz nigdy psa - kup sobie kota albo chomika. Pies to nie zabawka, która ma być z automatu do tulenia. Jeżeli pies ma zachowywać się odpowiednio to trzeba mu poświęcić czas na odpowiednią tresurę. Bez tresury nie ma co oczekiwać cudów. Do tego problemem jest często fakt, że ludzie uczłowieczają psy. Pies to pies, to zwierze i trzeba zawsze o tym pamiętać.

      Przykładem, że tresura czyni cuda są psy policyjne, psy przewodniki czy psy ratownicze. Kwestia poświęcenia czasu i odpowiedniego szkolenia.

      Jeżeli ktoś tego nie rozumie to lepiej żeby odpuścił sobie branie psa - zrobi przysługę i sobie i zwierzęciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden: Nie trzeba być licencjonowanym behawiorystą żeby pewne rzeczy ogarniać. Wystarczy mieć psy, spędzić trochę czasu na tresurze. Można poszperać w necie albo tak jak ja zrobiłem - pójść do profesjonalnej firmy zajmującej się tresurą. Śmieszkowanie z rzeczy do ogarnięcia raczej wskazuje na ułomność śmieszkującego więc trochę Ci nie wyszło no ale próbować warto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @27er: Zgodzę się z Tobą - przyczyn może być więcej. Ja tylko wymieniłem te, które przyszły mi do głowy oglądając ten krótki filmik.

      To, że pies potrafi ugryźć sam z siebie bez powodu - tutaj się nie zgodzę do końca. Jeżeli pies nie był odpowiednio wytresowany i robi sobie co chce to wtedy owszem, może przejawiać dziwne zachowania. Jeżeli pies jest dobrze wytresowany szansa na losowe ugryzienie maleje prawie do zera. Niemniej zawsze trzeba zostawić sobie te 5% szans, że coś pójdzie nie tak - tak jak mówiłem wcześniej pies to zwierze i nie wolno o tym zapominać i nie wolno go uczłowieczać.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że pies potrafi ugryźć sam z siebie bez powodu - tutaj się nie zgodzę do końca.
      @Porewit:
      Nie podałem, że bez powodu, wymieniłem dlaczego. Po prostu nie zgodziłem sie z tym, że tymi powodami moze być tylko choroba psychiczna i dręczenie. Zazwyczaj wszystko ma podłoże w strachu i obronie. Nie potrzeba dręczyć, by pies poczuł strach. Mój kochał dzieci, ale jak prawie każdy pies zostawiony pod sklepem czuł zawsze niepokój, czy pan wróci :D
      I z 7 lat mogłem go tak pod sklepem zostawiac i się nawet z dzieciakami bawił, aż w końcu 1 się wystraszył i prawie go ugryzł (dostał w kurtkę). Nie wiem dlaczego, czy miał zły dzień, czy go nadepnął. Mnejsza z tym, ale na pewno nie był dręczony i był zdrowym psem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: Pies ma służyć człowiekowi, w tym celu nie mieszka nadal w lesie tylko wśród ludzi. A policja nie bez powodu, wybiera specjalne rasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: teoria dominacji została już dawno obalona;)

    •  

      pokaż komentarz

      @eLL_Koza: Ciekawe zagadnienie - współczuje. Nie wiedziałem, że pies może dostawać jakieś leki na psychikę - człowiek uczy się całe życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: Poczytaj trochę o dominacji i dopiero wróć dawać innym rady. Skoro sam poszedłeś na "tresurę" to raczej średnio nadajesz się do tego aby pouczać innych. To tak jakby kursant nauki jazdy dawał mi rady dotyczące wychodzenia z poślizgów xD Następnym razem idź na szkolenie, bo tresura wyszła już z mody xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Vilyen: To wytłumacz to psom w zaprzęgach żeby nie wybierały dominującego bo widocznie one nie wiedzą, że ta teoria już nie ma zastosowania - tam pies na przedzie zaprzęgu musi być dominatorem (tzw. Lead) wobec pozostałych psów i jednocześnie być posłuszny prowadzącemu sanie inaczej nic nie wyjdzie z takiego zaprzęgu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pies to zwierze i raczej typu stadnego - zawsze będzie osobnik dominujący ale nie jest to stado w rozumieniu np. watahy wilka. Teoria o której mówisz, zakłada, że pies nie jest zwierzęciem stadnym. Nie powiem, że to błąd - duże znaczenie ma pochodzenie psa (DNA, rasa) i to do czego ma on być użyty i zdarza się, że psy udomowione wykazują cechy prospołeczne np. bezinteresowną chęć pomocy innemu psu bądź człowiekowi. Z psami agresywnymi z natury musisz być dominatorem aby nad nimi zapanować. Ciągnąc dalej temat rasy - tresowanie chichuachy można odpuścić ale tresury np. owczarka niemieckiego już nie. Pies psu nie jest równy.

      @Murasame: Zgadzam się - pies ma służyć. Nie można tylko zapomnieć aby jego służebność była prawidłowa trzeba mu poświęcić czas (czasem sporo czasu) na tresurę. Niestety dużo głupich ludzi kupuje psa i o tym zapomina i następstwem tego są potem lamenty i psy przywiązywane do drzew w lesie... Rasa (każda ma różne predyspozycje) również ma znaczenie jeżeli chodzi o pracę jaką zwierze ma wykonywać chociaż i tutaj bywają wyjątki bo przy dogoterapii również pojawiają się psy z ras uznawanych za "groźne".

      Na koniec ciekawy filmik nawiązujący do zagadnienia tresury:
      https://www.youtube.com/watch?v=Cbtkoo3zAyI

    •  

      pokaż komentarz

      @27er: No i tutaj pojawia się te 5% szans o których mówiłem wcześniej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pies to zwierze i właśnie trzeba mieć na to poprawkę.

    •  

      pokaż komentarz

      https://piesologia.pl/obalona-teoria-dominacji/
      @Porewit: polecam fajny artykuł do przeczytania. To, co napisałeś do mnie absolutnie nie wyklucza zawartych w nim tez.

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden: Moda nie jest istotna - istotne są efekty. Psy towarzyszą mi od najmłodszych lat. To chyba dobrze zrobiłem, że poszedłem do profesjonalnej psiej szkoły skoro nie miałem w tej materii doświadczenia ? Tam przez lata (w sumie 3 psy) człowiek wiele się uczy - 10 razy więcej niż z "poczytania sobie trochę". Teoretyków jest mnóstwo ale praktyka jest najważniejsza. Jak ktoś się nie zna wystarczy znaleźć dobrą "psią szkołę" i potem jest już z górki - wystarczy nie być debilem i wszystko jest ok. Ja nie daję rad tylko dzielę się tym co sam zauważyłem - każdy ma swoje doświadczenia i może mieć zupełnie inne podejście do tematu. To czy coś działa czy nie łatwo zobaczyć - jak mówiłem na początku istotne są efekty. Jeżeli tresura daje efekt to jest ok - proste jak drut.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vilyen: Znam tą teorię dlatego częściowo przyznałem Ci rację - psie stado nie jest jest stado w rozumieniu zbliżonym do wilczej watahy jednak ma z nią trochę wspólnego. Artykuł z miłą chęcią przeczytam - dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit:

      Tam przez lata (w sumie 3 psy) człowiek wiele się uczy
      Biorąc pod uwagę fakt, że szkoli się przede wszystkim właściciela to dużo potrzebowałeś czasu żeby ogarnąć xD
      Moja koleżanka przez lata (16 razy) zdawała na prawko, myślisz że już ma takie doświadczenie żeby dawać rady innym kierowcom? xD

      wystarczy nie być debilem i wszystko jest ok.
      Chyba, że się jest to trzeba wtedy z każdym psem chodzić od początku xDD

      Pies to pies, to zwierze i trzeba zawsze o tym pamiętać.
      Kurłłaaa uwielbiam takie mądrości xDD To było głębokie jak gardło saszy grej, od razu widać, że doświadczony specjalista xDD

      pokaż spoiler A kupa to kupa
      A samochód to samochód
      A usuń konto to usuń konto xD i Trzeba o tym pamiętać xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden: Ośmieszasz się - ale Twoja wola, każdy ma wybór. Jak zaczniesz dyskusję merytoryczną a nie na poziomie nastolatka to może wrócimy do tematu. Miłego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit: To nie ja się ośmieszam, tylko ludzie którzy wypowiadają się na tematy o których nie mają pojęcia. Nawet nie chce mi się tłumaczyć gdzie i dlaczego wyciągasz złe wnioski. Rady od takich osób w Internecie bardzo często są szkodliwe i nie sposób z nimi walczyć na tym portalu bo jest ich po prostu za dużo - walka z wiatrakami. Problem w tym, że wykop skutecznie zniechęcił mnie do merytorycznych dyskusji. Dlatego zacząłem trollować i wk?#%iać ludzi pod tematami dotyczącymi psów i tak już zostanie - mógłbym poświęcić chwilę i pogadać sensownie bo lubię ten temat, ale tutaj głosy rozsądku zawsze są przekrzyczane przez bandę gimbusów, którzy najlepiej wychowaliby psa, dziecko i w ogóle wszystko robią najlepiej. A już prawdziwe szoł zaczyna się pod tematami gdzie ttb pogryzł jakieś dziecko, wtedy próba wytłumaczenia czegoś wykopowej gawiedzi kończy się falą hejtu, obrzucania gównem, wyśmiewaniem i lawiną minusów. Szkoda czasu na takich ludzi, lepiej trolować xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sevenjeden:

      Rady od takich osób w Internecie bardzo często są szkodliwe i nie sposób z nimi walczyć na tym portalu bo jest ich po prostu za dużo - walka z wiatrakami. Problem w tym, że wykop skutecznie zniechęcił mnie do merytorycznych dyskusji.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Poprawiłeś mi humor ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      1) Pies jest psychiczny - tak, jest to możliwe, tak samo jak ludzie mają odboje tak samo i zwierzęta potrafią je mieć.

      @Porewit: a nie może po prostu nie lubić takich rzeczy?
      Mój dawny pies znajda, który był bardzo płochliwy na poczatku i chyba z rok adaptował się do normalnego życia z nami do końca nie lubił takiego nachalnego przytualnia (jeżeli chciał przytulał się sam, nie wolno było go przyciskać itp,) , jeżeli czuł sie zagrożony w uścistku to właśnie gryzł w twarz ale na szczęście nigdy do krwi, tylko ostrzegawczo. Pies to żywe stworzenie a nie zabawka, każdy ma inny charakter i psu nawet najspokojniejszemu mogą w końcu nerwy puścić jak mu się wiecznie dokucza, tak samo jak człowiekowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Takiego psa bym oddał od razu do schroniska i niech go usypiają, choć naturalnie dla niektórych tutaj piesek jest ważniejszy niż ten dzieciak. Pies ma wiedzieć, że wszyscy w domu są nie do ruszenia, jak rzuca się do któregokolwiek swojego, to koniec cackania się.

      @Murasame: psu (i każdemu zwierzęciu) nawet najspokojniejszemu mogą w końcu nerwy puścić jak mu się wiecznie dokucza, tak samo jak człowiekowi. Jak ktoś nie może dziecka nauczyć żeby nie mordowało zwierzęcia to się zwierząt nie kupuje a nie usypia. Pies to nie zabawka do duszenia i targania za łeb, to żywe zwierzę . Niektórzy to ani zwierząt ani dzieci mieć chyba nie powinni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Porewit
      W powiązanych masz cały filmik jak dzieciak miał podejście do psa.
      Zrób analizę co myślisz.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @carollana: Obejrzałem. Pierwsze co przychodzi do głowy to dzieciak debil. Widać wyraźnie, że pies nie czuje się komfortowo i ostrzega warczeniem żeby przestał tak robić... Niestety dzieciak jest zbyt głupi żeby to ogarnąć. Psu nie odpowiadało takie zachowanie i mimo tego, że próbował odstraszyć bachora to ten dalej swoje no i kuku gotowe - nie widzę tutaj winy ze strony psa. Da się wytresować psa, żeby takie zachowanie tolerował ale to wymaga czasu, wiedzy i chęci.

      Tam gdzie chodziłem na tresurę to jednym z pierwszych etapów na zajęciach było zabieranie psu jedzenia z pyska (najczęściej jakiś smakołyk, który sobie ogryzał). Różnie psy reagowały - jednym to było obojętne inne reagowały agresywnie. Po kilku takich sesjach nawet te najbardziej oporne powoli dawały za wygraną. Oczywiście to były psy młode - do roku. Z psem dorosłym jest większy problem ale nie jest też to niemożliwe do wyćwiczenia.

      Edit: Dlaczego psu nie odpowiadało takie zachowanie ? Trudno powiedzieć. Może wcześniej miał jakąś małą traumę, która miała na to wpływ. Może w momencie przyciskania go do siebie coś psa boli (np. kręgosłup - w końcu to długi jamnior ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) - tego nie wiemy na 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kunin: Zgodzę się z Tobą tym bardziej po obejrzeniu filmu w powiązanych - jest dłuższy fragment z chwil przed ugryzieniem. Pies wyraźnie ostrzega, że nie pasuje mu takie zachowanie ale dzieciak nie ogarnął... Psu puściły nerwy - logiczne wytłumaczenie. Da się takie zachowanie wyprostować ale to wymaga trochę poświęcenia.

      Wcześniej tego filmu nie widziałem więc odnosiłem się tylko do tego, co widziałem sekundy przed ugryzieniem.

  •  

    pokaż komentarz

    Pies mnie up@?##@$ił nie ważne, że leje się krew - pokażę wszystkim. Poklask publiczności musi być.

  •  

    pokaż komentarz

    Wygląda na jamnika, albo kundla jamnika, w każdym razie tak wk#@!ić tego psa to trzeba mieć talent. Podejrzewam, że głupia dupa wk#@!iała psa non stop od długiego czasu no i tym razem się czara goryczy dla pieseła przelała... no i wyszło to co wyszło.

    Od dzieciaka rodzice zawsze w domu mieli wilko-podobne duże psy, włączając husky. Dobre wychowanie i tresura to podstawa, przy czym nie traktować psa jak zabawki i przytulanki ale z szacunkiem. Z doświadczenia powiem - pieseł potrafi się pozytywnie odwdzięczyć jak dobrze wytresowany.

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna