•  

    pokaż komentarz

    Spokojnie do akcji wkracza policja =D
    -chciałbym zgłosić akt przemocy domowej ze strony mojej żony wobec mnie
    -hahah słyszałeś Paweł ? Ten pajac jest bity przez kobietę i nie umie się bronić

    -chciałabym zgłosić akt przemocy do...
    -Paweł wyślij natychmiast 2 radiowozy do tej pani

    •  

      pokaż komentarz

      @twoi_oyciec:
      > Ten pajac jest bity przez kobietę i nie umie się bronić

      Już to widzę jak mu taka 55kg laseczka robi krzywdę mhm na pewno.(ʘ‿ʘ)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: FInal_Fantasy_XIII_Serah_Farrongg.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @twoi_oyciec: w artykule jest jeszcze mowa o przemocy psychicznej ze strony kobiet: wszczynanie awantur, wyzwiska, poniżanie słowne mężczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Buk: należy dodać też zastraszanie

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: ale wiesz, że to jest narysowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Ale wiesz, że niektóre kobiety siłą fizyczną wcale nie odstają od mężczyzn i nie każda waży 55 kg? Poza tym jak weźmie taka krzesło, nóż albo inne narzędzie w łapy, to też ta ''męska'' siła niekoniecznie może zdać egzamin. Już nie wspominając, że ludzkie ciało ma wiele słabych punktów, takich jak oczy, krocze, krtań itd, a ich znajomość może dać sporą przewagę ;) Nie wszystko jest takie oczywiste, a jak ktoś będzie chciał się znęcać, to da radę.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95:

      nóż albo inne narzędzie w łapy

      Proponuje od takie osoby kobieta/facet uciekać, a nie z nią walczyć.

      Jak sobie tak siedzę na tej stronie to mam wrażenie, że przemoc dla niektórych facetów to np alimenty. Nie tak dawno pamiętam jak czytałam wrzutę o zbiórce na biednego, poszkodowanego męża, bo ma niedobrą żonę (którą zdradził), bo nie ma przyznanych praw do córki (ten osobnik nie pracował nawet) także... nie mi to oceniać oczywiście ale kłamstwo ma krótkie nogi.

      Nie twierdze, że nie masz racji są takie kobiety, które naciągają na kasę ale jak się żonę poznaje na szukam bogatego męża pl no to trudno żeby było inaczej. (Zobacz sobie tą znaną instagramerkę i jej historie.)

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95: Poza tym może źle do tego podchodzę, te sytuacje kiedy mąż/żona się oczerniają w sądzie powodują taki dysonans poznawczy. Od miłości do nienawiści. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Co mnie obchodzą jakieś pojedyncze przypadki? Co jest nie tak z osobami, które na podstawie jednej przeczytanej historyjki potrafią zbudować swój cały światopogląd, którego potem będą bronić jak głodzone zwierzę mięso. No k#?#a.. Debila znajdziesz wszędzie niezależnie od wieku, płci, pochodzenia itp.

      Przemoc to przemoc. Nadal mówimy o fizycznej (czy ewentualnie psychicznej) przemocy, a nie o jakichś alimentach. Faceci mają przewalone na każdej płaszczyźnie. Zaczynając od społeczeństwa, które z góry zakłada, że to facet jest agresorem, przez wychowanie, które wręcz uniemożliwia obronę (choć tu facet z racji siły ma szansę przytrzymać kobietę), aż do stawiania na przegranej pozycji poprzez wyśmiewanie. Mało który facet się zgłosi, że został pobity albo zgwałcony, bo zostanie to zbagatelizowane i bezczelnie wyśmiane. Musisz być feministką, skoro masz takie postrzeganie tego, że to kobiety takie biedne, a faceci to sobie tylko wymyślają. A prawda jest taka, że każdy może mieć w życiu problem, niezależnie od płci. I tak samo facet może być napastnikiem jak i kobieta. Tylko przez takie żałosne i durne myślenie jak Twoje facet zawsze będzie na starcie niżej w hierarchii i będzie przegrany. A przy okazji, sprawdź sobie statystyki samobójstw i pomyśl dlaczego to faceci są tam większością.

      A jak już tak wspominałaś o alimentach, to na koniec dodam, że tu też facet ma problem, bo zwykle dziecko trafia do matki, nawet jak słuszniejszym byłoby zostawić z ojcem, a jemu pozostaje płacić. I często matka też robi wszystko żeby ograniczać kontakt z dzieckiem, ot tak. Tak działa nasze chore społeczeństwo i durne stereotypy.

      Proponuje od takie osoby kobieta/facet uciekać, a nie z nią walczyć.

      Zanim uciekniesz musisz mieć jeszcze szansę na ucieczkę lub obronę. Poza tym poczytaj o syndromie sztokholmskim. Skoro bite kobiety są zastraszane na różne sposoby i się boją odejść lub zgłosić na policję przemoc, a dodatkowo mimo wszystko kochają swojego partnera-oprawcę (syndrom sztokholmski), to zwyczajnie nie odejdą i nic z tym nie zrobią i tak samo będzie działać u mężczyzn. Ludzka psychika jest zawiła i nie zawsze postępowanie będzie racjonalne w takiej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95 jedna akcja że strony takiej baby i na drugi dzień miałaby spakowane walizki. Serio, tysiące lat temu chłop musiał upolować zwierza w lesie, przytargac do jaskini, a w XXI wieku kobieta ma się znecac nad facetem. Po prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Nie musisz sobie wyobrażać. Wystarczy, że trafisz na taką ''z jajami'' i będziesz kulił ogon. Zresztą wymieniłam parę czynników, które wpływają na takie sytuacje. Nie masz pewności jakbyś się zachował w danej sytuacji, bo zwyczajnie w takiej nie byłeś. Nie było mowy o dokładnie opisanym konkretnym przypadku, a o ogólnikach. Każda sytuacja jest unikalna. A skoro już tak mówisz o wieku itp to przypominam, że w wielu kulturach, plemionach czy nawet w świecie zwierząt samice grają główną rolę i są dominujące. To że Tobie się ubzdurało, że facet zawsze musi być dominujący, to już Twój problem. Nie wszystko jest czarno-białe.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95:

      Przypadki gdzie kobieta rzuca się na faceta z nożem nie należą do normalnych spraw rozwodowych. Rozdzielmy zwykły rozwód np bez winy, a nie jakieś pojedyncze przypadki jak to ładnie nazwałaś, gdzie występuje tak silnie rozwinięta choroba psychiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95 facet nie musi być dominujący. jestem za równo uprawnieniem. Niech moja różowa się rozwija, kończy studia, robi karierę, będzie chciała założyć firmę to sobie założy firmę.

      Przemoc domowa to przypadki psychiczne. to się leczy, a dla własnego dobra się od tego ucieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC dokładnie, ktoś kto biega z nożem po domu to już nie jest jakaś przemoc, tylko zryty beret i takich ludzi się zamyka w pokojach bez klamek

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: O rozwodzie też nie było mowy. Widzę, że masz swój świat i nie rozumiesz, że to był tylko jeden z przykładów, a napisałam dużo więcej. Pasuje to jednak do Twojej ''teorii'', więc się do tego doj%$%łaś i będziesz o tym tak wałkować, bo nic innego mądrego do napisania nie masz. Kończę, bo nie ma to sensu dalej ciągnąć. Dobrej nocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Nie polecam wyrywkowego czytania, tym bardziej bez zrozumienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95: Napisałam tylko tyle, bo mnie obrażasz co drugi akapit ogólnie rzecz biorąc. Umniejszyłaś te przykłady, które ja podałam do jednostkowych przypadków, a sama opowiadasz o bieganiu z nożem po domu i atakowaniu domowników.¯\_(ツ)_/¯ Także ja tu nie będę wnikać kto ma racje po prostu zamykam kartę i idę spać, bo też już trochę zmęczona jestem i nie mam ochoty na jałowe dyskusje z kimś kto mnie jeszcze szkaluje przy okazji żeby sobie powyzywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @night_witch95 Oki, to inaczej.

      Załóżmy że mam taki przypadek, że kobieta się nade mną zneca. psychicznie, może fizycznie. mówi jaki to jestem fajtłapa i nieudacznik życiowy. (najpierw musiałbym się jakoś wcielić w takiego). Co ma wtedy taki chłop w głowie że tego nie rzuci w p@!!u i nie wyjdzie? czemu nie zadba o własne interesy i życie?

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: nie doszukuj się logiki na wykopiexD ode mnie plusik<3

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: A czemu zakładasz, że wykona taki, a nie inny ruch? Odbiegasz od tematu. Mowa jest o tym, żeby nie bagatelizować przemocy wobec mężczyzn, bo jest to zwyczajne k?!?@$$o. To co OFIARA przemocy powinna zrobić to jedno, a co zrobi (przykładowe przyczyny już wymieniałam) to drugie. I nie ma tu znaczenia czy to kobieta, czy facet. A tematem przewodnim jest to, żeby NIE ODCZŁOWIECZAĆ mężczyzn, którzy tak samo mają uczucia, czują emocje tudzież mogą się zachować różnie i tak samo mogą stać się ofiarami przemocy. I nie jest to ujmą na męskości. Człowiek jest człowiekiem. Koniec, kropka. Dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Żyjesz w swoim świecie...

      A teraz o tym jakie to przynosi konsekwencje nie tylko dla dzieci, ale dla społeczeństwa ogólnie, w tym również dla kobiet. Z badań przeprowadzonych w Kanadzie wynika, że od 59% do 80% męskich sprawców przestępstw seksualnych było w przeszłości wykorzystywanych seksualnie przez kobietę. Motywem dokonania gwałtu nie jest akt seksualny a: siła, dominacja, złość i sadyzm. 93% sprawców którzy na swoje ofiary wybierają tylko kobiety, to właśnie ci, którzy byli wykorzystani przez kobietę.

      Dokładnie to samo przed laty pisała Alice Miller w książce „Gdy runą mury milczenia”, przedmowa do wyd. z 2003 r.: „Pewna feministka socjolog, przysłąła mi wyniki badań dotyczących młodych mężczyzn, którzy odsiadywali w więzieniach kary za gwałt na napadniętych na ulicach kobietach. Gwałcenie i upokarzanie anonimowych kobiet nie miało nic wspólnego z seksualnością, chociaż te przestępstwa nazywano przestępstwami na tle seksualnym. Mężczyźni działali z zemsty za doznane kiedyś, a całkowicie wyparte uczucie bezradności i bezsilności. Przy pomocy niewinnych ofiar mogło ono nadal pozostać ukryte w podświadomości. Okazało się, że wszyscy ci mężczyźni byli we wczesnym dzieciństwie gwałceni przez swoje matki, które stosowały jawnie seksualne praktyki lub lewatywe , albo i jedno i drugie.”
      https://mensrightspolska.wordpress.com/2017/12/06/bledne-kolo-przemocy/

      Teraz sobie poczytaj wykop, forum dla inceli i inne ciekawe strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: ten anorektyczny wytwór grafika, raz że waży pewnie że 40kg raz, a dwa że skoro podajesz taki przykład jako kobiety to oznacza że ferie trwają...

    •  

      pokaż komentarz

      Proponuje od takie osoby uciekać

      @SarahC: Przebierz się za faceta i powiedz to wszystkim bitym kobietom - zobaczymy, jaka będzie reakcja :)

    •  

      pokaż komentarz

      Już to widzę jak mu taka 55kg laseczka robi krzywdę mhm na pewno.(ʘ‿ʘ)

      @SarahC: Pomijając krzywdę psychiczną, której doświadcza mnóstwo mężczyzn w związkach, jest jeszcze inna sprawa. Taka 55 kg laseczka jest świadoma, że teoretycznie jest nietykalna i może robić co chce, bo jeśli sprowokuje i dostanie lepę na twarz – niebieskie papiery dla partnera załatwione. To jest zwykłe sk#!@ysyństwo, wykorzystywanie swojej uprzywilejowanej społecznie i prawnie pozycji, do krzywdzenia "słabszego", bo ma związane ręce.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Głównie obecność dzieci i chęć poświęcania się dla ich dobra, do tego może również dołączyć niskie poczucie własnej wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @je_den: Byłam zainteresowana tymi całymi forami z incelami itd. Podają czasem ciekawe punkty ale są wyjątkowo stronniczy i zamiast analizować dowody szukają czegokolwiek i wykręcają rzeczywistość, żeby pasowała do ich teorii. Wystarczy trochę krytycznie myśleć by niezależnie od płci wyłapać ich manipulacje(świadome czy też nie). Te procenty prawdopodobnie są wyciągnięte z pupy(źle to brzmi w tym kontekście...). Jest mnóstwo konkretnie opisanych przestępców, który mięli albo sadystyczne zapędy ze względu na problemy we własnej psychice albo bycie wykorzystywanym i maletretowanym w dowolny sposób przez kogokolwiek(czasem jest to starszy brat np). Dane zbierane wyraźnie wręcz mówią, że większość agresorów to mężczyźni.

      • Nearly all the offenders in sexual assaults reported to law enforcement were male (96%).

      http://www.yellodyno.com/Statistics/statistics_child_molester.html

      http://www.yellodyno.com/pdf/TX_Health_Svcs_Female_Sex_Offenders.pdf

      Although pedophilia is generally regarded as a phenomenon in males (Seto, 2008), victim surveys show that a female perpetrator was indicated by between 14 and 24% of sexually abused males and by between 6 and 14% of sexually abused females (Green, 1999). In a Dutch report (Wijlman et al., 2010) investigating female sex offenders in the Netherlands between 1994 and 2005, common characteristics included intellectual impairment, a high current and/or lifetime prevalence of psychiatric or personality disorders, and a high lifetime prevalence of neglect and sexual abuse. Frequently, the abuse against a child is carried out in collaboration with a male partner or victims are seen as surrogates to replace less than desirable relationships. Currently, there is no reliable estimate of pedophilia in women and the question remains whether pedophilia, as currently defined, even exists in women.

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4478390/

    •  

      pokaż komentarz

      Proponuje od takie osoby kobieta/facet uciekać, a nie z nią walczyć.

      @SarahC: Ale ty jesteś głupia. O prawach do opieki nad dziećmi słyszałaś? O alimentach?
      Mężczyzna nic nie może zrobić w takiej sytuacji, bo nie ma żadnych instytucji które mógłby by mu pomóc, a sąd zabierze mu dzieci i będzie kazał za nie płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      Byłam zainteresowana tymi całymi forami z incelami
      @Wifee: Chodziło mi o mommy issues, wykrzywiony obraz kobiet i rzeczywistości spowodowany toksyczną matką.
      Nie mówię że każdy incel ma taki problem, ale sporo ma.

      "Jest mnóstwo konkretnie opisanych przestępców, który mięli albo sadystyczne zapędy ze względu na problemy we własnej psychice" Te problemy mogą mieć swoje źródło w przemocy ze strony kobiet.

      " Dane zbierane wyraźnie wręcz mówią, że większość agresorów to mężczyźni."

      Gdy kobieta uwiedzie (zmanipuluje) niedojrzałego chłopaka i dojdzie do stosunku, wtedy jest uznawana za dar niebios, a nie pedofilkę. Chodzi mi o to że ofiara pedofilki, wypiera emocje i jest zmuszana do cieszenia się z tego. Dane mogą być nieprawdziwe.

      "Jest mnóstwo konkretnie opisanych przestępców, który mięli albo sadystyczne zapędy ze względu na problemy we własnej psychice albo bycie wykorzystywanym i maletretowanym w dowolny sposób przez kogokolwiek"
      Z tym się zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @je_den: No ok, ja nie neguję że może tak być. Tylko jak nie rozmawiamy na danych to możemy sobie tak wymyślać, że to, że tamto. Już nie mówiąc o tym że generalnie cała retoryka incelów polega na tym, że obwiniają za swoje życie wszytskich dookoła tylko nie siebie i swoje podejście do życia/zachowanie. Obwiniają to, że nie mają kobiety ze względu na kształt własnej czaszki!!! Plus obwiniają wszystkie kobiety za wszystkie nieszczęścia w swoim życiu. Dlatego jestem sceptyczna co do ich analiz.

      Szczerze... to znam jednego podobnego chłopaka. On ale ma problem z wiecznym poczuciem wyższości. Gość nie ma właściwie ojca(zostawił matkę dla kochanki).

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Już nie mówiąc o tym że generalnie cała retoryka incelów polega na tym, że obwiniają za swoje życie wszytskich dookoła tylko nie siebie i swoje podejście do życia/zachowanie.
      Typowa mentalność ofiary. Feministki robią to samo.
      "Obwiniają to, że nie mają kobiety ze względu na kształt własnej czaszki" Mogę zgodzić się z tym, bo uroda jest ważna.
      Niestety wielu inceli, którzy pokazali twarz było 4-7/10
      "Plus obwiniają wszystkie kobiety za wszystkie nieszczęścia w swoim życiu."
      Obwinianie przeciwnej płci za wszystkie nieszczęścia. Znajdowanie kozła ofiarnego aby się wybielić nie jest niczym nowym.

      Szczerze... to znam jednego podobnego chłopaka. On ale ma problem z wiecznym poczuciem wyższości. Gość nie ma właściwie ojca(zostawił matkę dla kochanki).
      Poczucie wyższości to iluzja, zostawił go ojciec i może obwiniać o to siebie, gardzić swoją płcią.
      Na dodatek samotne matki projektują na synów role ojca i w efekcie im szkodzą. A możliwość przemocy ze strony matki wzrasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @je_den:

      Obwinianie przeciwnej płci za wszystkie nieszczęścia. Znajdowanie kozła ofiarnego aby się wybielić nie jest niczym nowym.
      Pewnie że nie :). Mówię tylko, że dlatego jestem sceptyczna co d ich wewnętrznych analiz.

      Poczucie wyższości to iluzja, zostawił go ojciec i może obwiniać o to siebie, gardzić swoją płcią. Na dodatek samotne matki projektują na synów role ojca i w efekcie im szkodzą. A możliwość przemocy ze strony matki wzrasta.
      Być może iluzja. Tego się na pewno od niego już nie dowiem czy to iluzja czy nie(zerwaliśmy kontakt).
      Matka akurat raczej działała w odwrotną stronę. Chciała dać mu więcej miłości i jak się dało to ugłaskiwała jakiekolwiek wybryki miał. I on też nigdy negatywnie o niej nie mówił. Normalnie miewał dziewczynę(tak około 2 lat byli razem) i nie było problemu. Nie wiem jaki wpływ miało na niego samo opuszczenie przez ojca a jaki efekt był wychowania przy mamie. Ten człowiek zdradził żonę jak ona była jeszcze w ciąży tak że ta biedna kobieta wyłysiała ze stresu(do dziś nosi peruki). Potem jakiś czas chyba byli razem w domu a potem zwiał na dobre. Na pewno taka trauma na dzieciątko w życiu płodowym też mogła wpłynąć bardzo negatywnie. Wiadomo... dysfunkcyjna rodzina to dysfunkcyjna rodzina. Niektórzy wychodzą z takich walk emocjonalnych z bliznami a inni z brakującymi kończynami.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: @DisasterMaster: Już przestańcie robić na siłę z policji debili. Ile można słuchać, że jak laska poleci z płaczem na policje to mąż dostanie niebieską kartę.(╯°□°)╯︵ ┻━┻ Takie bajki to nawet w tvn nie przechodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @DisasterMaster: ja jestem głupia, bo wam się w związkach nie układa. No ok dobra jak sb chcecie.XD Jeden coś pisze o tym, że nikt nigdy nie oferuje pomocy tak jakby nie było prawników tak jakby nie było najpierw mediacji z małżonką drugi coś wkleja z chorych psychicznie kobietach w ciekawą stronę to idzie. Tak w ogóle z tym zabieraniem dzieci to też jest hipokryzja, bo taki 12 latek jak będzie chciał to sam ojca czy matkę odwiedzi. Także może po prostu nie chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: widzę że czytanie ze zrozumieniem też masz na poziomie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Byłem kiedyś z jedną panną, temperamentna dziewucha. Związek z taką jest super, dopóki jest. Kilka dni po pewnym incydencie, który zakończył nasz związek, dowiedziałem się kilku rzeczy o mojej byłej. Między innymi to, że po tym jak pokłóciliśmy się o coś, co ostatecznie doprowadziło do wspomnianego incydentu, moja była poszła sobie do znajomej. Wspólnej znajomej, w dodatku mojej sąsiadki. Wypiły sobie, ex zaczęła wydziwiać i postanowiła zawiadomić policję, że ją pobiłem. Co było bzdurą, bo jej nie tknąłem palcem, zwykła kłótnia. Ja nawet nie krzyczę, bo wydaje mi się to być bezproduktywne. Sąsiadka powiedziała jej, że i tak jej nie uwierzą, bo przecież nie ma żadnych śladów. No i moja była stwierdziła, że "teraz uwierzą" i zaczęła ściskać swoją szyję, drapać, wbijać paznokcie, a na zakończenie uderzyła nosem w ścianę. Moją sąsiadkę podobno zatkało. Była niestety się przeliczyła, sąsiadka to moja bardzo dobra znajoma, którą znam od lat i którą zapoznałem z ex. Powstrzymała ją i przemówiła jej do rozsądku, bardzo skutecznie. Gdyby nie ona, miałbym przesrane.

      Któregoś dnia wpadł do mnie znajomy. Wpadł, aż cały latał. Powiedział, że wszedł do chaty i - w skrócie - znalazł swoją kobietę z innym. Nastukał kolesia, nagi nawet się za bardzo nie bronił, a laska próbowała go odciągnąć. Na przykład wyrywając mu włosy, lejąc po plecach i gdzie popadło, aż w końcu znajomy ją odepchnął. Kawał chłopa, więc dziewczyna zrozumiała, że jednak nie może sobie pozwolić. Skończył z kolesiem, wyszedł z domu, poszedł do baru i przyszedł do mnie, bo dobrze nam się żyło i mieszkał nieopodal. Normalny facet, normalna praca, normalne życie, alkohol od święta, nawet rzadko przeklinał. Poopowiadał co u niego i co się stało, uspokoił się, przyszedł inny kumpel, wymyśliliśmy co dalej i skończyło się na tym, że poszedł do domu po jakieś rzeczy, coś tam miał załatwić i wrócić do mnie. Nie wrócił. Dzwoniliśmy, nikt nie odbierał. Poszliśmy do niego, nikt nie otworzył. Sąsiadka powiedziała, że go policja zgarnęła, była dobra akcja przed blokiem. Kolesia na komendę, laskę na izbę przyjęć opatrywać rany. Pisać dalej?

      Wiem, że to tylko dowody anegdotyczne, ale sam jeden mam dwie takie historie w swoim życiu i domyślam się, że nie jestem sam.

  •  

    pokaż komentarz

    I nie jest to nowa wiedza, po prostu zakrzyczana przez ziejące mizoandrią feministki.

    @Falcon: No nie zrzucałabym tu winy tylko na znienawidzone feministki, które owszem, spychają problemy mężczyzn na margines, ale też mężczyźni sami muszą zmienić podejście w sposobie podchodzenia do swoich problemów i problemów innych mężczyzn. Tradycyjny model jest surowy - bo facet nie powinien płakać, mężczyzna ma być silny, bo chłop to chłop, nie baba itd.

    Ogólnie - to nie feministki są tutaj głównym problemem, bo ich brak, nie rozwiąże wszystkich męskich problemów jeśli niektóre biorą się z hodowanego latami wzorcu kulturowego, czyli mężczyzny który nigdy nie płacze. Zanim feministyczne p$!$%%@olo zalało społeczeństwo, to zapewne i tak nie wiele było w nim mowy o męskich uczuciach czy psychologii. Zjada was trochę ten tradycyjny wzór 'głowy' rodziny, bo niby pozwala 'rządzić' własnym podwórkiem, ale jednocześnie na wiele też nie zezwala w oczach społeczeństwa - jeśli mowa o słabościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Gdy mężczyzna okaże słabości które wymieniłeś jako problem, to kobieta jeszcze bardziej dokona przemocy psychicznej, a na policji go wyśmieją, że co on ciota, że baba go leje? I tak się żyje w tej Bolsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: To wynika z naszej natury, to o czym mówisz to propaganda. Bycie emocjonalnie rozchwianym jest nieatrakcyjne na poziomie zwierzęcym dla kobiet. Dla nas bardzo ważne jest to aby być cenionym przez kobietę. Dlatego że nawet w domu nie jesteśmy docenieni za nasze poświęcenie jest tyle samobójstw. Ale jest jeszcze więcej patologii jeżeli chodzi o interakcję między płciami. Kobiety mają strasznie trudno zrozumieć to jak myśli mężczyzna, a myśli zupełnie inaczej, odczuwa inaczej i inaczej reaguje.

      A większość tego typu wywodów rodzi się właśnie z przeświadczenia że chłopiec/mężczyzna to taka inna dziewczynka/kobieta. Najczęściej jako uszkodzony egzemplarz który trzeba zmienić. Mężczyzna z przed lat miał powód do tego by być spełnionym, teraz jest narzędziem. Człowiekiem gorszej kategorii, produktem jednorazowego użytku. Ale powoli się budzimy z letargu, tylko pamiętajcie mamy większe działa.

      Nasze problemy wynikają z czegoś innego, a dokładniej z dyskryminacji.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Coś w tym jest, przy czym taka argumentacja ma dwa kluczowe problemy:

      1. Samo to milczenie jest jednym z najmniejszych problemów, przed jakimi stoją współcześnie mężczyźni. Jego rozwiązanie byłoby fajne, ale na liście priorytetów jest to gdzieś za końcem. Notabene jest to jedna z przyczyn, dla których niebiescy tak nerwowo reagują, gdy feministki próbują sprowadzać wszystkie nasze problemy do "toxic masculinity" - co za przyjazna nazwa notabene. Rozwiązać należy nie milczenie mężczyzn, ale brak odpowiedzi państwa, gdy ktoś zgłasza przemoc i nie jest kobietą.

      2. Mówimy o konkretnym problemie, przemocy domowej i zamiatania pod dywan faktu, że połowę ofiar stanowią mężczyźni. Feministki są główna i centralną przyczyną ciszy w tej sprawie. Raz przez powtarzanie swoich kłamstw tysiące razy, dwa przez ośmieszanie i dyskredytację tych, którzy mówią prawdę. W tym ataki na własne koleżanki, i ich wykluczanie, jeżeli te odważą się publicznie powiedzieć, że dane jakie zebrały wskazują na co innego, niż feminizm głosi.

      Mówiąc natomiast ogólnie o wzorcu kulturowym mogę przyznać ci rację. Istotnie mężczyźni spotykają się z nieprzyjaznymi reakcjami gdy okazują słabość czy pokazują emocje inne niż gniew. Wprawdzie nie jest tak, że gdybyśmy mogli, to byśmy cały czas ryczeli, i tak naprawdę to nie mamy przed tym jakichś wielkich oporów a'la głowa rodziny etc. Chyba nie myślisz, że rozumujemy w takich kategoriach? :), możliwe, że dawniejsze pokolenia bardziej, choć wszystko naprawdę zależy od tego z kim gadasz i czego się po tym kimś możesz spodziewać - czy cię ukrzyżuje za pierwszy objaw słabości etc.. Jak drugi człowiek jest do rany przyłóż, to nikt się nie będzie krępował zachowywać naturalnie.

      W przestrzeni publicznej natomiast nigdy nie wiesz... No i zawsze są feministki i nieświadome ofiary ich ideologii...

      Bardzo lubię ten wywiad, gdzie wkład feminizmu w ogół problemów mężczyzn jest dobrze ujęty.
      https://www.youtube.com/watch?v=JZrsoBjZi08

      Reasumując: nie obwiniałbym mężczyzn za milczenie, bo to tylko pragmatyczna decyzja, która ulegnie zmianie jak tylko przestanie być optymalnym wyborem. Myślę, że należy rozwiązać realne problemy, a nie siłować się z reakcjami na nie. Jeżeli mamy przycisk, który parzy jak się go naciska, to namawianie użytkowników, aby naciskali i obwinianie ich za to, że tego nie robią, jest gorszym wyjściem, niż odpięcie grzałki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella: ,,link" - ,,film usunięty przez użytkownika".

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: to o czym piszesz to właśnie ten straszny gender, na który wielu tak alergicznie reaguje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella Ja myślę, że to czy mężczyzna czuje się sp3lniony zależy 1. od jego dzieciństwa i rodziców (czy potrafili docenić, budowali pewność siebie u dziecka, czy był dobry wzor) 2. od obecnego związku z kobieta. Moim zdaniem kobieta, która potrafi docenić mężczyznę i dba o niego potrafi sprawić, że mężczyzna będzie czuł się doceniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Mam podobne doświadczenia. Pomijając feminazistyczną mniejszość to mężczyźni są mężczyznom nieprzyjaźni. Wystarczy spojrzeć chociaż na popularny model koleżeństwa u mężczyzn, który jest, o zgrozo, gloryfikowany przez samych facetów a polega na wyzywaniu i wyśmiewaniu siebie nawzajem.

      @ChrisFella: Nie jesteście zwierzętami i potraficie myśleć. Możecie zmienić swoje toksyczne nawyki wobec siebie i zrobić prawdziwe grupy wsparcia. Zamiast tego wolicie psioczyć na kobiety.

      To prawda, że jesteśmy różni. Nikt normalny tego nie neguje. Ba! Kobiety i mężczyźni pośród swojej własnej płci potrafią diametralnie się od siebie różnić. Natomiast wszyscy jesteśmy ludźmi i możemy porozumiewać się i rozpracowywać problemy.

      @Falcon: Dziwi mnie, że cały czas mówimy o feministkach podczas gdy aktualnie jest to najbardziej wyśmiewana grupa ludzi przez normalną część społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy spojrzeć chociaż na popularny model koleżeństwa u mężczyzn, który jest, o zgrozo, gloryfikowany przez samych facetów a polega na wyzywaniu i wyśmiewaniu siebie nawzajem.

      @Wifee: :D You just don't get it, do you.:) Nie wiem jak ci to wyjaśnić. To czesto są jedne z najżyczliwszych relacji. Od czasów feminizmu niestety często życzliwsze niż to, co dają nam od siebie kobiety. Chyba że mówisz o osobach, które się mało znają a pozwalają sobie na takie poufałości, wówczas to dziwne, takie gimbusowe. W normalnych przypadkach jednak co jest fajne w takiej stereotypowej relacji, to poczucie bezpieczeństwa, bo żarty żartami, ale wiesz że nikt nie zwróci się przeciwko tobie.

      Nie jesteście zwierzętami i potraficie myśleć. Możecie zmienić swoje toksyczne nawyki wobec siebie i zrobić prawdziwe grupy wsparcia. Zamiast tego wolicie psioczyć na kobiety.

      @Wifee: Grupy wsparcia emocjonalnego? Wolimy grupy rozwiązujące namacalne problemy. Z nich biorą się negatywne emocje, za wyjątkiem przypadku depresji wynikającej z biochemicznych przyczyn, którą leczy się jak każdą inną chorobę - u odpowiedniego lekarza, bo grupa wsparcia emocjonalnego znów nie ma możliwości jakie dają antydepresanty. Peterson fajnie o tych dwóch depresjach opowiadał. W drugim przypadku idzie się do lekarza, bo można stanąć na głowie a przyczyny się bez leku nie zaadresuje.

      Kobiety i mężczyźni są różni. Grupy wsparcia a'la to co robi się dla rożowych, mogą się nie sprawdzić u niebieskich. Tak jak Erin Pizzey swego czasu zauważyła - gdy zamkniesz grupkę kobiet w powieszczeniu, one się zaczynają wspierać, gdy zamkniesz grupkę mężczyzn, każdy szuka sobie swojego kąta i tam siedzi. To nie jest "złe" tylko takie są potrzeby. Co innego gdyby to był jakiś projekt, wówczas można popracować i mieć radochę. Wsparcie emocjonalne to raczej w relacjach gdzie komuś bardzo ufasz vide początek tej odpowiedzi. I też raczej sporadycznie jest taka potrzeba plus bardziej 1 on 1 niż w grupie...

      Dziwi mnie, że cały czas mówimy o feministkach podczas gdy aktualnie jest to najbardziej wyśmiewana grupa ludzi przez normalną część społeczeństwa.

      @Wifee: Na wykopie tak. W mediach o największym zasięgu już się ich boją i są polit. Correct. Tak samo politycy. Feministki dostają posady w ONZ, mają tam swoje specjane agendy, dostają miliardy euro/dolarów/złotych rocznie na swoją działalność propagandową i lobbystyczną. Blokują postęp równouprawnienia, generują "pozytywną dyskryminację", krok po kroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:

      Kobiety i mężczyźni są różni. Grupy wsparcia a'la to co robi się dla rożowych, mogą się nie sprawdzić u niebieskich. Tak jak Erin Pizzey swego czasu zauważyła - gdy zamkniesz grupkę kobiet w powieszczeniu, one się zaczynają wspierać, gdy zamkniesz grupkę mężczyzn, każdy szuka sobie swojego kąta i tam siedzi. To nie jest "złe" tylko takie są potrzeby. Co innego gdyby to był jakiś projekt, wówczas można popracować i mieć radochę. Wsparcie emocjonalne to raczej w relacjach gdzie komuś bardzo ufasz vide początek tej odpowiedzi. I też raczej sporadycznie jest taka potrzeba plus bardziej 1 on 1 niż w grupie...

      Jak zmusisz facetów do wspierania to się będą wspierać. ;) Potem już sami kontynuują. Muszą tylko zacząć rozumieć jakie to ważne. Większość z nich łapie to w końcu ale czasem jest to trochę po fakcie bo większość młodości przeżyli w przekonaniu, że to nie męskie.

      Przegadałam też tę sprawę z innym niebieskim i moje podejście wynika również z konkretnego rodzaju osobowości jakie mam w rodzinie(a to przecież większość facetów, których znam najlepiej). Także niekoniecznie większość relacji facet-facet jest takich, jak opisałam.

      Antydepresanty bierze się tylko jeśli ma się rzeczywiście depresję. Wielu facetów i kobiet ma w życiu dołki gdzie potrafi mieć stany depresyjne ciągnące się nawet kilka miesięcy ale to nie oznacza, że mamy sięgać po leki, lecz powinniśmy próbować radzić sobie bez medykalizacji. Między innymi dlatego psychoterapia jest tak ważna i jest integralną częścią leczenia choroby jaką jest depresja.

      Generalnie nie mam zamiaru za bardzo polemizować z Twoją opinią. Jesteś mężczyzną i masz konkretny charakter więc wiesz co Ci odpowiada a co nie ;) Masz różne źródła informacji inne od moich, które też rzucają pewne światło na sytuację. Jedyne co jeszcze wetknę: Myślę, że relacje damsko damskie bywają bardzo demonizowane. Ja zaś po skończeniu szkoły mam mega pozytywne doświadczenia odnośnie przyjaźni i posiadania "sióstr". Może to być sytuacja jednostkowa, może nie. Nie wiem :)
      Pozdrawiam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Kobiety dają sobie komplementy i nie mają tego na myśli, mężczyźni się wyzywają i sobie umniejszają ale nie mają tego na myśli.

      (męska zażyłość relacji mierzy się w ilościach obelg)

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrisFella: Ja i moje koleżanki/przyjaciółki nie wciskamy sobie kitu. Kwestia umniejszania jest inna bo wpływa negatywnie na Twoją psychikę.

      (właśnie taką postawę krytykowałam)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się w to tak zagłębić mocniej to faktycznie sprawa jest ciężka. Typowy samiec w takiej sytuacji pomyśli sobie, że jakby kobieta podniosła na mnie rękę to jakbym jej jeb...ą to by się nogami zakryła. No i tu by się już załatwił na amen. W oczach policji, prokuratury, sądu, społeczeństwa nie ma szans, będzie pogrążony. Jedyne rozwiązanie to zainstalować monitoring.

    •  

      pokaż komentarz

      @Facet_35: Typowy samiec, bez problemów hormonalnych, nic by nie zrobił i minęłoby 10 lat zanim by do niego dotarło a zapytany i tak z całym przekonaniem powie, że na pewno nie był ofiarą przemocy domowej, bo całe życie pompowano mu do głowy, że przemoc ma płeć, sprawcami są mężczyźni a ofiarami kobiety i dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Facet_35: A kobieta co by zrobiła w przypadku, gdyby jej facet przyp!%%!?%ił? Prawdopodobnie również nic.

      Tak jest w większości przypadków przemocy domowej XD A nawet jakby poszła to gdziekolwiek zgłosić, to c%$?! by z tym zrobiono. To nie UK, gdzie Ci policja na chatę wbija z takiego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: w kazdym normalnym kraju policja jedzie na sygnale do przemocy domowej.... to rowniez jedno z najniebezpieczniejszych wezwan jakie noze dostac policja w stanach. Zona mojego sierzanta sztabowego jest deputowanym szeryfa i dostala kulke przez drzwi (przyjela dzielnie na kamizelke, nie na twarz) na jej szczescie poczekala na wsparcie policji miejskiej (nie byla sama). Zyje i wrocila do pracy...

    •  

      pokaż komentarz

      @jc-denton: Tutaj mają raczej na to wyj@?#ne w dwie strony - niezależnie od tego kto zaczął.

    •  

      pokaż komentarz

      A kobieta co by zrobiła w przypadku, gdyby jej facet przyp?@#!$@ił? Prawdopodobnie również nic.
      Tak jest w większości przypadków przemocy domowej XD


      @mecenas_z_piaseczna: Technicznie rzecz biorąc, w około połowie przypadków, ale tak - to bardzo dużo i nie można zakładać, że jak ktoś się związał z osobą patologiczna to na pewno też jest patusem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: masz 100% racji. U mnie zajęło to dokładnie 10+ zanim zrozumiałem co się odj!?@ło (fizyczna w mniejszym stopniu, zato psychiczna przemoc, to prawdziwie jak po dobrych studiach miała opanowaną). Już po 8 roku rzuciłem kwitem rozwodowym i w 10.tym roku zostałem uwolniony od małżeństwa, ale zostałem bez majątku i bez perspektyw. Było to jakieś 5-6 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      Typowy samiec w takiej sytuacji pomyśli sobie, że jakby kobieta podniosła na mnie rękę to jakbym jej jeb...ą to by się nogami zakryła.

      @Facet_35: well, jak kobieta podniesie rękę na faceta to wystarczy lekko napiąć mięśnie i poczujesz klapnięcie. No chyba, że za żonę masz jakąś profesjonalną bokserkę.

      Ale tak po prawdzie to te wszystkie problemy, które tu opisujecie w większości przypadków odnoszą się do Polski. W innych krajach przemoc i mentalność mężczyzn/kobiet wygląda inaczej. W sumie w każdym kraju procent "pantofli" (przepraszam, jeśli kogos tu obrażam ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) jest inny. Pomyślcie, że możecie poszukać sobie partnera z kraju Europy (ba, nawet ze świata) gdzie mentalność kobieco-męska jest inna. Kobiety mogą szukać faceta tam gdzie jest mniej pantofli, a polscy faceci szukać kobiet tam gdzie jest więcej nie-dominujących kobiet, gdzie kobieta w małżeństwie nie jest tyranem. Społeczeństwo się trochę wymiesza i trend pantofli zacznie zanikać.

      //edit: moje pierwsze zdanie odnosi się do przemocy fizycznej, z biologi wiemy, że faceci [przeciętnie] są silniejsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Facet_35: napiszę jeszcze, że moja dobra znajoma (hindusko-turczynka) ma kuzyna który jest z Polką. Trochę się pośmialiśmy jaki z niego pantofel i ciężka przyszłość go czeka. Już teraz ma szantaż - śłub albo dzieci w życiu nie zobaczysz....

      Tak więc te mityczne "brązowe bolce" też są pantoflami ( ͡° ͜ʖ ͡°). Matki Polki STRONG

  •  

    pokaż komentarz

    Statystyki... Badania pokazują, że mówimy o połowie przypadków przemocy domowej.

    I nie jest to nowa wiedza, po prostu zakrzyczana przez ziejące mizoandrią feministki.

    Polecam wywiad z pionierką walki z przemocą domową:

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Jak pokazują statystyki, niemal co piątą osobą, którą w ostatnim roku dotknęła ,,przemoc domowa,, to mężczyzna. Liczba poszkodowanych z roku na rok wzrasta.

    Wyżej pisze, że prawie 12%, czyli niemal co 8 ofiara to mężczyzna. Chyba, że nie umiem w matematykę i ktoś mi to wyjaśni...

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Coś źle autorka policzyła, Tak czy inaczej te dane, ze statystyk zgłoszeń, nie są miarodajne.

      pokaż spoiler Jest napisane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: 11 030 z 92 529 to 11,9%. Także nie zrzucaj winy na autorkę za własną pomyłkę. Swoją drogą lista badań, którą przytoczyłeś w powiązanych ma pozycje tak niskiej jakości, że ciężko uznać ją za konstruktywne wsparcie tezy o rzekomych 50% kobiet wśród sprawców przemocy.

      Twenty consecutive editions of all comic strips in nine New York City newspapers in October, 1950 were examined. Results reveal that husbands were victims of aggression in 63% of conflict situations while wives were victims in 39% of situations.

      Czyli w tym przypadku badano komiksowy humor w gazetach (sic!), czyli fikcję, i teraz dane z tej fikcji mają być składnikiem opisu rzeczywistości. Przecież do tego chyba nawet feministki się nie posunęły.