•  

    pokaż komentarz

    A jednak u nas istnieje prawo "precedensowe", tyle że jest to precedens koleżeński( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec: Jakiś czas temu walczyłem ze wspólnotą mieszkaniową o haracz jaki na mnie nałożyli z powodu kasetonu reklamowego, który wisiał na murach lokalu, którego jestem właścicielem, do którego płacę fundusz remontowy. Na zebraniu przegłosowały j#!%ne leśne dziady,że ja i kolega z lokalu obok, mamy płacić po 90 zł za m2 kasetonów reklamowych, ponieważ niszczy się elewacja itp. Zajebiście k%!@a, bo ja metrów mam łącznie 6. Przez j#!%ny rok, nie chcąc wojować w nowym dla mnie miejscu z mieszkańcami płaciłem jak ten frajer. Prawie 600 zł miesięcznie za to,że reklamuję swój biznes, w moim lokalu, którego mury są wspólne, każdego , kto jest właścicielem. Po tym czasie i ogarnięciu jacy to ludzie, hieny i skarpety, zasięgnąłem wiedzy u radcy prawnego. Chciałem iść na noże ze wspólnotą do sądu. Wiecie co mi adwokacina powiedział ? Kokainowy, chłopie. Wyroki w Polsce były dwa. Oba przegrane na niekorzyść właścicieli. Oba się powielają jako uzasadnienie, Ty będziesz trzeci. Nie warto.

      Wk%!@iłem się. Przestałem płacić. Napisałem pismo,że max mogę płacić symboliczną stówkę albo nic. Przyklepali znów zaocznie beze mnie. p!$!##!ona komuna sobie myślę. Po kolejnym roku napisałem pismo, aby wysłali mi podstawę prawną , że za co płacę remontowy itd. Anulowali mi opłaty. Sądzę się z chujami o zwrot prawie 7 tyś zł plus koszta sądowe! Trzymajcie kciuki !

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec: Jakiś czas temu walczyłem ze wspólnotą mieszkaniową o haracz jaki na mnie nałożyli z powodu kasetonu reklamowego, który wisiał na murach lokalu, którego jestem właścicielem, do którego płacę fundusz remontowy. Na zebraniu przegłosowały j@#$ne leśne dziady,że ja i kolega z lokalu obok, mamy płacić po 90 zł za m2 kasetonów reklamowych, ponieważ niszczy się elewacja itp. Zajebiście k?#@a, bo ja metrów mam łącznie 6. Przez j@#$ny rok, nie chcąc wojować w nowym dla mnie miejscu z mieszkańcami płaciłem jak ten frajer. Prawie 600 zł miesięcznie za to,że reklamuję swój biznes, w moim lokalu, którego mury są wspólne, każdego , kto jest właścicielem. Po tym czasie i ogarnięciu jacy to ludzie, hieny i skarpety, zasięgnąłem wiedzy u radcy prawnego. Chciałem iść na noże ze wspólnotą do sądu. Wiecie co mi adwokacina powiedział ? Kokainowy, chłopie. Wyroki w Polsce były dwa. Oba przegrane na niekorzyść właścicieli. Oba się powielają jako uzasadnienie, Ty będziesz trzeci. Nie warto.

      Wk?#@iłem się. Przestałem płacić. Napisałem pismo,że max mogę płacić symboliczną stówkę albo nic. Przyklepali znów zaocznie beze mnie. p#%#@@$ona komuna sobie myślę. Po kolejnym roku napisałem pismo, aby wysłali mi podstawę prawną , że za co płacę remontowy itd. Anulowali mi opłaty. Sądzę się z chujami o zwrot prawie 7 tyś zł plus koszta sądowe! Trzymajcie kciuki !

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec: Jakiś czas temu walczyłem ze wspólnotą mieszkaniową o haracz jaki na mnie nałożyli z powodu kasetonu reklamowego, który wisiał na murach lokalu, którego jestem właścicielem, do którego płacę fundusz remontowy. Na zebraniu przegłosowały j$#%ne leśne dziady,że ja i kolega z lokalu obok, mamy płacić po 90 zł za m2 kasetonów reklamowych, ponieważ niszczy się elewacja itp. Zajebiście k$!@a, bo ja metrów mam łącznie 6. Przez j$#%ny rok, nie chcąc wojować w nowym dla mnie miejscu z mieszkańcami płaciłem jak ten frajer. Prawie 600 zł miesięcznie za to,że reklamuję swój biznes, w moim lokalu, którego mury są wspólne, każdego , kto jest właścicielem. Po tym czasie i ogarnięciu jacy to ludzie, hieny i skarpety, zasięgnąłem wiedzy u radcy prawnego. Chciałem iść na noże ze wspólnotą do sądu. Wiecie co mi adwokacina powiedział ? Kokainowy, chłopie. Wyroki w Polsce były dwa. Oba przegrane na niekorzyść właścicieli. Oba się powielają jako uzasadnienie, Ty będziesz trzeci. Nie warto.

      Wk$!@iłem się. Przestałem płacić. Napisałem pismo,że max mogę płacić symboliczną stówkę albo nic. Przyklepali znów zaocznie beze mnie. p!??$?%ona komuna sobie myślę. Po kolejnym roku napisałem pismo, aby wysłali mi podstawę prawną , że za co płacę remontowy itd. Anulowali mi opłaty. Sądzę się z chujami o zwrot prawie 7 tyś zł plus koszta sądowe! Trzymajcie kciuki !

    •  

      pokaż komentarz

      @Sirion: Niestety potrzebuje jeszcze siedmiu, żeby złożyć pozew zbiorowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Po kolejnym roku napisałem pismo, aby wysłali mi podstawę prawną , że za co płacę remontowy itd. Anulowali mi opłaty.

      @KokainowyKowboj: faktycznie są nieogarnięci
      - jeżeli jesteś członkiem wspólnoty (możesz być najemcą) i została przegłosowana taka uchwała - to właśnie ta uchwała jest podstawą prawną
      - jeżeli przestałeś płacić, dostajesz wezwania do zapłaty, po wyczerpaniu tej drogi kierują sprawę do sądu, wyrok (raczej niekorzystny dla ciebie), komornik - pozamiatane

  •  

    pokaż komentarz

    Przestańcie szkalować WOL-NE SON-DY ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    A podczas prowadzonego przez niego procesu w obiegu była tylko wydrukowana wersja wcześniejszego uzasadnienia. Innymi słowy sędzia Kiper dysponował jedynie papierową kopią wyroku z praskiego sądu i nie miał dostępu do pliku komputerowego, z którego mógłby kopiować tekst.

    Skan z OCR?

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli sprawy różniły się tylko kwotą i nazwiskami mogły mieć wyroki tylko tym się różniące. Jeśli w identycznych sprawach zapadł identyczny wyrok to dobrze, a sędzia to nie gimnazjalista na przerwie żeby musiał własnymi słowami przepisywać tekst z pracy domowej. Mógł skopiować nawet 3/4 wyroku jeśli sprawy były identyczne i jest tu sprawieliwość - za to samo samo ten sam wyrok, a rolą sędziego było tylko ocenić czy tak w istocie jest. Pomaga to też czynieniu sprawiedliwości rozumianej jako przyspieszenie spraw, już dziś sądy są zapchane a co dopiero jak kazać by im co sprawę pisać nową pracę naukową mimo, że sędzia ma przed oczami wywód na identyczny stan faktyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Garindor Z jednej strony jak najbardziej, z drugiej jednak, taka sytuacja zostawia we mnie nutkę niepewności, czy na pewno ta sprawa była dobrze rozpatrzona? No bo jeżeli ani sędzia, ani asystent, nie zauważył błędów (literówka, interpunkcja), to może nie zauważył czegoś jeszcze? Czegoś, co może mieć znaczący wpływ na sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trollunio: Wyrok zapada najpierw natomiast uzasadnienie sporządzane jest w ciau 2 tygodni od wyroku. Takie uzasadnienie często sporządza asystent/referent. Jak byłem w sądzie na praktyce studenciej sam takie sporządzałem i później prawie w całości były dalej klepane.

      Sędzia mógł już dawno tkwić w nowej sprawie gdy uzasadnienie podpisywał. Nie powinno sięto zdarzyć, ale nei znaczy to, że nie uważał na procesie i przy wydawaniu wyroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike-mo Wiem, ja sobie zdaję sprawę z tego jak to działa, dlatego nie mam jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Z jednej strony wiem jak to działa, z drugiej zaś domyślam się, jak może poczuć się osoba, która takie uzasadnienie otrzymała. No myślę, że to może być co najmniej mało komfortowe.