•  

    pokaż komentarz

    Babka w MOPSie: umalowana, zrobione paznokcie i mówienie o tym że to ustawa zakazuje. Gdzie jest ich pomoc osobom, które jej rzeczywiście potrzebują. Wolą za to pomagać alkoholikom?

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: gdyby miała chociaż szczątkowy rozum to by nie pracowala w urzędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: MOPS to wylęgarnia pasożytów, nie żebym coś na własnym przykładzie, ale nasłuchałem sie to i owo od znajomych.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: Tak, bo z reguły patorodziny łapią się w ustawę w taki sposób że nie da się ich pozbawić świadczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: Przecież ona tylko egzekwuje przepisy, a nie je ustala.

    •  

      pokaż komentarz

      @xetrov: Jak ja nie lubię takiego podejścia. Nie każdy urzędnik jest zły. Oni zwyczajnie muszą poruszać się w granicach ustaw, a że ustawy są jakie są to nie ich wina (przynajmniej nie bezpośrednio).

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: "Taka procedura, ja nic nie mogę, bo mi system nie pozwala"

    •  

      pokaż komentarz

      @Cypel: no ja też nie lubię takiego podejścia dlatego między innymi nie pracuję w urzędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Wolą za to pomagać alkoholikom?

      @TabbedEditor: oczywiście, np. taki alkoholik to ma pierwszeństwo dostania miejsca w DPS przed osobą, która całe zycie ciezko pracowała i ma 1500zł emerytury i nie stać jej płacić 3,5tys i więcej za miejsce. Akurat o tych "służbach" mam z doświadczenia jak najgorsze zdanie, wszystko robią byle tylko nie pomóc, nie udzielić nawet rzetelnej informacji, zaraz znajdą jaki kto ma dochód ale żeby dowiedzieć się kto potrzebuje pomocy i jej udzielić to jak te małpki nic nie widzimy nic nie słyszymi, tylko szukają jelenia na kajak.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ja nie lubię takiego podejścia. Nie każdy urzędnik jest zły. Oni zwyczajnie muszą poruszać się w granicach ustaw, a że ustawy są jakie są to nie ich wina (przynajmniej nie bezpośrednio).

      @Cypel: nie, ale jak człowiek tam spotka (a przynajmniej z mniejszym mieście) tylu przepraszam nieżyczliwych półgłówków, którzy w niczym nie chcą pomóc, nawet podać jakichkolwiek podstaw prawnych na podstawie któych działają i traktują cię z góry to co ma myśleć. Siedzi taka Grazynka co ledwo ksero obsłuży i ona decyduje o czyimś losie, a ty sam masz przyjść do niej już uzbrojony w cała wiedzę nt. jej wew. procedur, prawa, paragrafów i wszystkiego co możliwie bo przecież ona w niczym ci nie pomoże. Jak w tej scenie z Kiepskich jak Ferdek był urzędnikiem. Kto się z czymś takim nie spotkał to faktycznie nie uwierzy a człwieka szlag trafia, ale jak ma być inaczej jak na prowincji wszystko co można obsadzone po znajomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cypel: przede wszystkim ustawy są dla człowieka, a nie odwrotnie. Gdyby urzędnicy mieli odrobinę dobrej woli, to rozwiązanie by się znalazło.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor myślę że to raczej problem tego że prawo jest bez uczuciowe, konkretne liczby i konkretne zdarzenia powodują konkretne konsekwencje, może pomogłoby jakieś pismo do naczelnika/kierownika z prośbą o uwzględnienie Jej sytuacji

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolex @sokotra: Zgadzam się z wami. Tutaj jednak problemy są dwa:
      1) zarobki: urzędnicza pensja jest za niska, aby mogła przyciągnąć ludzi co mają "olej w głowie"
      2) sam znam przypadki, kiedy wszyscy chcieli pomóc, ale nie mogli bo ustawa "nie przewiduje".

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra:

      Siedzi taka Grazynka co ledwo ksero obsłuży i ona decyduje o czyimś losie
      No jak zarabia trochę powyżej minimalnej to takie ma kometencje. Pensje w urzędach stały 9 lat to siłą rzeczy macie to za co płacicie. O ludzkim losie decyduje "wykształcona" i "kompetentna" Grażynka za 1900 netto miesięcznie.
      A i tu nikt jakoś nie potrafił pokazać że działa niezgodnie z prawem i procedurami jakie nałożył na nią ustawodawca.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: @xetrov: @xirta: @Ciastek993: @Cypel: @baelVeri: @Jacolex: @sokotra: @wykopowiczka69:
      Jest taka zasada: co nie jest zabronione (w prawie) to jest dozwolone.
      Ale ta zasada nie dotyczy urzędów i urzędników, gdyż urzędnik może robić tylko to, co mu przepisy każą lub pozwalają. Jeśli przepisy nie przewidują dla kogoś pomocy, to MOPS nie może temu komuś dać pieniędzy, bo to są środki publiczne i trzeba je wydawać zgodnie z przepisami. Pomoc nie powinna zależeć od "dobrego serduszka" urzędnika - ta pani mnie wzruszyła, to jej damy 1000zł, a tej pani nie lubię, to jej nic nie damy - no przecież tak nie może być. Podsumowując - urzędnik ma bezdusznie egzekwować przepisy. ¯\_(ツ)_/¯

      PS. zupełnie inną sprawą jest to, czy urzędnik zna wszystkie przepisy i możliwości z nich wynikające oraz (co gorsze) czy zna interpretacje przepisów wydawane przez sądy.

    •  

      pokaż komentarz

      @miken1200: a co powiesz o nachodzeniu ludzi w ich własnych domach, dzwonienie, smsowanie, mailowanie, chodzenie do szpitali? Ludzie chcą spokoju, a nie jeszcze dziesiąte koło u woza "dla poprawy życia".

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor no ale nie należy się pomoc bo przekroczony został dochód. Może milionerom też niech mops pomaga? Pani mogła ten nadprogramowy przelew oddać jako darowiznę w ten sposób zmniejszając dochód i skorzystać ze świadczenia. Lepiej jednak być dzbanem i iść do mediów (tak samo głupich jak ta Pani).

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli przepisy nie przewidują dla kogoś pomocy, to MOPS nie może temu komuś dać pieniędzy,

      @miken1200: to nie chodzi nawet o pieniądze a ludzką uczciwość. Miała do osoby chorej ciężko przychodzić opiekunka z pomocy, zachodzisz do takiej osboy a ona cała leży za przeproszeniem osrana, jakby tam nikt nigdy nie zaglądał i mówi, ze no opiekunka przychodziła pytała tylko o pieniądze. Ja rozumiem, ze przepisy są, ale chyba ta Grażyna jedna z drugą łaski nie robi, że petentowi jasno wytłumaczy, ze taki a taki przepis jest prosze spojrzeć, takie i takie dokumenty trzeba, a nie na zasadzie nie bo nie, won dziadu. Z tą pomocą to jest jak ze szpitalami, stoisz pod drzwiami z chorą osobą słyszysz że nie ma miejsc, w końcu po niezliczonych telefonach i uruchomeniu bóg wie jakich znajmosci zachodzisz na oddział a tam puste łóżka, już nagle miejsce jest ale tylko dla wybranych. Ja wiem, że nasze państwo promuje i chołubi wszelką patolę ale praconik państwowy powienien być życzliwy, pomocy i znać b. dobrze wszystkie przepisy, które go dotyczą a nie tylko wzruszać ramionami.

    •  

      pokaż komentarz

      No jak zarabia trochę powyżej minimalnej to takie ma kometencje.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: nie jak zarabia tylko, ze została tam posadzona po znajmości. Nic bycia nieżyczliwym ujem dla mnie nie usprawiedliwia, różne prace w życiu wykonywałam również i za głodową pensję i nigdy nie byłam burakiem dla nikogo z tego powodu, bo mi wstyd byłoby coś robić i tak ludzi traktować. Najlepsze, że ludzie często pracują i zachowują się beznadziejnie i chamsko no bo przecież mało im płacą, ale takiego pracownika nikt nikomu nie poleci dalej żeby lepiej zarabiał i dalje tak siedzą i gorzknieją i nie rozumieją dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor przecież prościej jest przyznać 500+ każdej patalogii, która nigdzie nie pracuje, nie ma żadnych dochodów, i nie musi ich udowadniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @xirta: Nie komentowałem (i nie zamierzam) tego przypadku z artykułu ani żadnych innych zachowań urzędników czy pracowników socjalnych. Skomentowałem tylko to, że urzędnik nie może wyjść poza przepis.

    •  

      pokaż komentarz

      to nie chodzi nawet o pieniądze a ludzką uczciwość.

      @sokotra: Nie komentowałem (i nie zamierzam) w jaki sposób urzędnicy i pracownicy socjalni wykonują swoje obowiązki (napisałem, że to zupełnie inna sprawa). Oczywiście, że powinni pracować uczciwie i być pomocni, ale nie mogą przekraczać przepisów - o to mi chodziło w tamtym komentarzy. Z mojej strony EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @TabbedEditor: Niestety przepisy są tak skonstruowane, że MOPS w dużej mierze sprzyja patologii. Zaganiają ich do pracy, a oni tylko kombinują jak pobrać zasiłki i się nie narobić. Niekiedy MOPS kieruje na przymusowe szkolenia pod groźbą zebrania zasiłku. Potem taki łebek idzie na szkolenie, spotyka kolejną patologię i chlają razem na przerwach i po 2h uciekają, byle tylko mieć wpisaną obecność. A potem wracają do domu i biją swoje żony. Współpracowałem kiedyś z OPS/MOPS w zakresie szkoleń i trochę widziałem.

      Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale trzeba jakąś rewolucję przeprowadzić w przepisach, żeby coś się zmieniło.

  •  

    pokaż komentarz

    Ah te procedury, uwielbiam jak darmozjad w urzędzie mi p?!!???i o tym, że to procedura, albo system i on to w sumie c?@## może. A ja się wtedy zastanawiam, to na ch#@ tu siedzisz białkowo-węglowy awatarze, niech cię zastąpią ekranem dotykowym, przynajmniej moje podatki nie będą marnowane na twoją kawusię.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakim cudem ma alimenty na 25 letnie nie uczące się dziecko?

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Ta pani robi pewnie jakieś wałki. Trzeba to sprawdzić, dziecko nieuczące się i pełnoletnie nie ma prawa do alimentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Ta pani robi pewnie jakieś wałki. Trzeba to sprawdzić, dziecko nieuczące się i pełnoletnie nie ma prawa do alimentów.

      @Vemar Już wiem

      Pełnoletniość nie jest granicą, która pozwala rodzicom na uwolnienie się od obowiązku alimentacji na rzecz dzieci. Dzieje się tak, bowiem dziecko, które nie jest w stanie utrzymać się samo, ma prawo do alimentów od rodziców. Alimenty dziecku przysługują bez względu na wiek. Jednak należy pamiętać, że dziecko, które uzyskało już pełnoletniość powinno wykazać, że nie z własnej winy nie potrafi się jeszcze utrzymać bez pomocy rodziców

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów

      Art.9. 1. Świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują osobie uprawnionej do ukończenia przez nią 18 roku życia albo w przypadku gdy uczy się w szkole lub szkole wyższej do ukończenia przez nią 25 roku życia, albo w przypadku posiadania orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności - bezterminowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jelen_Maurycy: Przecież już sam napisałem, że wiem z czego to wynika.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest oczywisty skandal i powinien być naprawiony.

  •  

    pokaż komentarz

    a może zrobić zbiórkę 3600zł, tyle ta pani straciła, w następnym roku już pewnie dochód nie przekroczy i znów będzie miała przyznane świadczenia