•  

    pokaż komentarz

    ale jej 'pasją' jest bycie w centrum uwagi! xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees: gorzej, pewnie nie ma żadnej pasji.
      Po prostu babski przegryw, który poza oglądaniem seriali i pitoleniem o pogodzie i sąsiadach, nie ma pomysłu na siebie.
      To chyba "wynosi" się z domu.

      Ja prdl, dzięki internetowi jest tyle możliwości realizowania jakiekolwiek pasji, że nie posiadanie żadnej pasji, to jakiś dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety dlaczego niby oglądanie seriali jest gorsze od grania w gry?

    •  

      pokaż komentarz

      ale jej 'pasją' jest bycie w centrum uwagi! xD

      @Boobees: widziały gały co brały ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: wg mnie: bo jesteś biernym widzem. Brak interakcji. Ale to moja opinia.

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: zależy w jakie gry. Większość gier wymaga dużego zaangażowania mózgu - szybkiego myślenia, oceny sytuacji, zręczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety:

      wg mnie: bo jesteś biernym widzem. Brak interakcji. Ale to moja opinia.

      To zależy. I gra (np. grindowanie) może być stratą czasu, tak jak oglądanie kiepskiego serialu/filmu.

      Wszystko sprowadza się do jakości i pytania czy cokolwiek z naszego poświęconego czasu wyniesiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: To samo się tyczy książek, a jednak te uchodzą za znacznie bardziej wytrawną rozrywkę, dziś książki mogą być takim samym syfem jak niektóre programy telewizyjne czy filmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko Gry sa kreatywne. Masz wplyw na to co dzieje sie na ekranie. Podejmujesz decyzje, ktore maja pozniej rozne konsekwencje. Kaza myslec logicznie (gry typu portal, touring test). Gry rozwijaja umysl. Symulatory wyscigowe, symulatory lotnictwa, gry typu tycoon, gry logiczne, gry zrecznosciowe - wszystkie przyczynaja sie do rozwoju jakichs cech, umiejetnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego niby oglądanie seriali jest gorsze od grania w gry?

      @rudelusterko: ponieważ granie w gry wymaga od Ciebie jakiejś interakcji, może poprawiać refleks, stymuluje mózg do działania i analitycznego myślenia, posiada element rywalizacji. Gry z kontrolerami ruchu mogą poprawiać kondycje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko:

      Bo oglądanie jest bierne, a granie jest czynnością. Gra rozwija, uczy kombinowania, uczy języków, uczy podejmowania decyzji i ryzyka, logicznego myślenia, abstrakcyjnego myślenia, ćwiczy refleks.

      Seriale - ogłupiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszalniapasz Jak ktoś nie myśli, to nie będzie umiał ani zagrać w grę, ani serialu obejrzeć. Proste...

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: bo piszesz z facetami, więc to co robią zawsze jest lepsze niż to co robią kobiety. To tak jak z tymi typowymi rodzicami: narzekają, że siedzisz cały dzień przed kompem, a tymczasem oglądają non stop telewizję

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego niby oglądanie seriali jest gorsze od grania w gry?

      @rudelusterko: bo robią to kobiety xD
      A chodzi o to, aby bezproduktywnie spędzić czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees: jejku jakiego fajnego mam męża a on fajna żonę jak czytam takie teksty to jeszcze bardziej kocham męża.czasem sobie moj zagra nawet nocki zawali jak kupi nowa grę a ja co robię jak gra ,idę do koleżanki albo do kosmetyczki bo lubię i każdy zadowolony ja bo nie widzę jak gra a on kiedy skończy to wraca uśmiechnięta zadbana żonka i wszystko ok.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeczytałem to właśnie swojej kobiecie a ona odpowiedziała następująco. W związku są 3 życia. Mężczyzny, kobiety i wspólne razem. Jeśli kobieta nie ma swojego życia to niech przestanie żyć życiem mężczyzny i niech poszuka sobie zajęcia jakby była singlem. Wspólne życie jest zrozumiałe ale nie wolno robić z siebie niewolników czy pasożytów. Boom! Już jesteśmy ponad 7 lat razem i właśnie za to ja kocham xD

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: Zależy jakie seriale. Polskie obyczajówki rozp@##!!%ają mózgi poziomem żenady.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: mam kontakt z młodzieżą licealną, wczesne studia, jak się często dopytuje jaką mają pasję, albo wymagania wobec życia, plany itp. k!$?a zero, nic, dramat

    •  

      pokaż komentarz

      Gry sa kreatywne.

      @bouli00: Kreatywne to jest nagrywanie muzyki, pisanie książek, malowanie obrazów. Poza tym jak jesteś dobrym pisarzem, to jak umrzesz ludzie nadal będą czytali twoje książki, będą robić o tobie filmy i uczyć się o tobie w szkole. Jak jesteś graczem - no raczej nie będą wspominać, że idealnie przeszedłeś Wiedźmina.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: Kreatywne jest też pisanie gier :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: z rozbawieniem czytam coraz bardziej rozbestwionych przeciwników książek, zarzucajacych ich miłośnikom poczucie elitaryzmu :)
      Poczytaj nieco (upssss) o tym, jak czytanie książek wpływa na rozwój mózgu i jakie procesy myślowe zachodzą podczas każdego czytanego zdania, a przekonasz się, że jest to rozrywka nieco innego typu niż gry, czy seriale :)

    •  

      pokaż komentarz

      @psi-nos: zrecznosci ;-D normalnie mnostwo! Chyba +- tyle co przy szudelkowaniu

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszalniapasz: Znam w stopniu zaawansowanym 3 języki - wszystko dzięki serialom, filmom i sportowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwert0: No tak, tworzenie to co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba +- tyle co przy szudelkowaniu
      @ssokolow: no i co? Sprawne szydełkowanie wymaga dużej zręczności.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba +- tyle co przy szudelkowaniu
      @ssokolow: no i co? Sprawne szydełkowanie wymaga dużej zręczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: Cóż w każdej przyzwoitej grze musisz dać coś od siebie i starać się żeby być coraz lepszym. Natomiast seriale to gotowa podana przez reżysera papka ktora nie wymusza żadnego wysilku. przynajmniej jeśli mowimy o gównianych tasiemcach pokroju klanu czy innych zlotopolskich (nie oglądam telewizji wiec nie wiem co teraz jest na czasie). Dobre seriale takie które sklaniają do jakiejś refleksji nad życiem czy choćby do wysiłku umyslowego nad rozwiązaniem zagadki pewnie też są spoko.
      Natomiat we wspomnianym artykule zdaje się chodzi bardziej o to że jeśli twoją pasą są seriale to sobie je oglądaj nikt nie będzie tego potępiał. Tylko zauważ że twoj facet ci tego pewnie nie wypomina tak jak ty jemu gry ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: Cóż w każdej przyzwoitej grze musisz dać coś od siebie i starać się żeby być coraz lepszym. Natomiast seriale to gotowa podana przez reżysera papka ktora nie wymusza żadnego wysilku. przynajmniej jeśli mowimy o gównianych tasiemcach pokroju klanu czy innych zlotopolskich (nie oglądam telewizji wiec nie wiem co teraz jest na czasie). Dobre seriale takie które sklaniają do jakiejś refleksji nad życiem czy choćby do wysiłku umyslowego nad rozwiązaniem zagadki pewnie też są spoko.
      Natomiat we wspomnianym artykule zdaje się chodzi bardziej o to że jeśli twoją pasą są seriale to sobie je oglądaj nikt nie będzie tego potępiał. Tylko zauważ że twoj facet ci tego pewnie nie wypomina tak jak ty jemu gry ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: Cóż w każdej przyzwoitej grze musisz dać coś od siebie i starać się żeby być coraz lepszym. Natomiast seriale to gotowa podana przez reżysera papka ktora nie wymusza żadnego wysilku. przynajmniej jeśli mowimy o gównianych tasiemcach pokroju klanu czy innych zlotopolskich (nie oglądam telewizji wiec nie wiem co teraz jest na czasie). Dobre seriale takie które sklaniają do jakiejś refleksji nad życiem czy choćby do wysiłku umyslowego nad rozwiązaniem zagadki pewnie też są spoko.
      Natomiat we wspomnianym artykule zdaje się chodzi bardziej o to że jeśli twoją pasą są seriale to sobie je oglądaj nikt nie będzie tego potępiał. Tylko zauważ że twoj facet ci tego pewnie nie wypomina tak jak ty jemu gry ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: ależ właśnie w tym problem że mało który facet czepia się swojej kobiety że ta ogląda seriale. A prawie każda znana mi laska której facet gra w gry najchetniej by mu tego zakazała gdyby tylko mogła. Oczywiscie są wyjątki które niestety pozostają tylko wyjątkami :)

    •  

      pokaż komentarz

      To samo się tyczy książek, a jednak te uchodzą za znacznie bardziej wytrawną rozrywkę, dziś książki mogą być takim samym syfem jak niektóre programy telewizyjne czy filmy.

      @Keris: Prawda, ale książki też z natury wymagają od ciebie dużej ilości wyobraźni. Telewizja daje ci wszystko podane jak na dłoni, a czytając książki musisz sobie wszystko w głowie układać.

      Kreatywne to jest nagrywanie muzyki, pisanie książek, malowanie obrazów. Poza tym jak jesteś dobrym pisarzem, to jak umrzesz ludzie nadal będą czytali twoje książki, będą robić o tobie filmy i uczyć się o tobie w szkole. Jak jesteś graczem - no raczej nie będą wspominać, że idealnie przeszedłeś Wiedźmina.

      @janeeyrie: Gry służą do odpoczynku, nie do pracy. W odpoczynku nie chodzi o to aby ludzie o tobie wspominali. Granie jest relatywnie bardziej kreatywne niż słuchanie muzyki, czytanie wielu książek czy oglądanie obrazów. A robienie gier łączy zarówno robienie muzyki, robienie grafiki jak i pisanie scenariusza.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: No takiej pasji jak moja to mało. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      3 miesiące wolnego czasu spędziłem na moddowanie Baldur's Gate według poradnika Leonardo Watsona. I pierdyk ma taką fajnie skonfigurowaną grę że wrzuciłem je na dysk zewnętrzny a na następnym dzień wysiadł mi internet na kilka dni. Opłaciło się. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ktos12356: podczas oglądania serialu/filmu można np. ćwiczyc i mamy 2 w jednym

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli nie trzeba wynosić nic więcej niż przyjemność. Czas spędzony na czymś co sprawia Ci przyjemność jest czasem dobrze spędzonym. Cokolwiek by to nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: Więc byłaby idealnym uzupełnieniem typowego przegrywa z piwnicy. On gra w gierki, ona ogląda seriale, nie przeszkadzają sobie. Mityczna szara myszka dla anona

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety granie w gre jest super pomyslem na siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: Po pierwsze dlatego, że oglądanie seriali raczej rozwija Cię w znikomy sposób, a po drugie bo lepiej być częścią historii niż tylko ją oglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: No faktycznie tylko hurr durr sztaluga i gitarka

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees: o TO TO! Teraz nawet nie mogę się poświęcić drugiej pracy by w przyszłości robić czegoś innego bo "Nie mam czasu dla niej, i nie poświęce jej uwagi". Dramat (づ•﹏•)づ

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: Moja była dzięki internetowi znalazła swoją pasję, tj. puszczanie się z facetami spotkanymi na chatroomach xD

    •  

      pokaż komentarz

      @SpookySkele: Czyli znasz je w swoim mniemaniu a nie w stopniu zaawansowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @bouli00 umiejętności wirtualnych, później jak przychodzi co do czego to dupy nie ruszysz sprzed fotela bo przecież już to "przeżyłeś"... Byłeś pilotem, strażakiem, burmistrzem, rycerzem, sportowcem, wojskowym, kasanovą, kierowca formuły, biznesmenem...

    •  

      pokaż komentarz

      @bouli00: grasz w takie gry, a może dla niej wyzwaniem jest candy crush :D

    •  

      pokaż komentarz

      @iskiero o i to jest cenny wpis. Ja rozumiem, ze na wykopie jest duzo mlodych osob ale gry sa super a baby so gupie mnie smieszy. Wykopkom wydaje się, ze kobieta jexg tylko od sexu a potem on ma czas dla siebie :)

      Ja w mlodosci duzo grałem ale to z braku zajecia.
      Po pojawieniu sie dziecka czlowiek chodził jak zombie i nie mial na nic sily.
      Teraz corka ma juz 8 lat a ja próbuję ja wkrecic w gierki ale ona nie ma zdolnosci manualnych. Slabo jej idzie.
      Ogólnie gry znudzily mi sie dawno temu.
      Jak patrzę na nowe tytuly to moze RR2 i nowy Hitman by mnie zainteresowały.
      Mam PS3 i ze 60 najlepszych gier, dwie gitary prawie wszystkie rockbandy i guitat hero.
      Ostatnio kupilem PS2 i mam juz wszystkie Burnouty (5 czesci). Najlepsze Pro evo soccer 4,5 i 6, Need for Speed Most Wanted uze 20 innych najlepszych gierek.

      Zbieram to z sentymentu ale grac mi sie nie chce. Musze miec totalnie nic do roboty i musze byc sam w domu.

      Po pracy ciagle jest cos do zrobienia. Zona robi obiad, ja sprzatam, potem odrabianie lekcji, zakupy, pranie, zmywanie itp itd.
      Wolnego czasu jest tak malo, ze jak juz mamy czas na relaks to mamy 2-3 godziny luzu obejrzymy jakis serial, trzeba uspac dziecko u przygotowac sie na następny dzien.
      Zblizam sie do 40stki i okazuje sie, ze nagle potrzebuje duzo snu lol. Juz nie moge siedziec do 2 w nocy. 10 i ide spac.
      Ci co pisza o tym graniu chyba maja trochę mniej zajec skoro maja tyle czasu na granie.
      Szwagier natomiast nie gral jako dziecko ale gra teraz.
      Jego zona nie pracuje wiec zajmuje sie domem. On przychodzi z pracy i oczywiscie nic nie robi bo przeciez ona jest pania domu. Zje następnie włącza GTA5 w ktore gra juz chyba 4 lata. Gra w tylko to i gra 5 czy 6 dni w tygodniu po 3-5 godzin.
      To już patologia bo zaniedbuje swoja córkę i zone.
      Ona juz nawet do niego nie gada. Zlewa go czyta sobie ksiazki. Nawet jak przychodzimy w gosci to on gra. Na glowie headset. Niby z nami siedzi ale jestesmy zmuszeni patrzec jak on gra i jeszcze gada do innych ludzi w grze.
      Ech i to jest pasja? To do leczenia sie nadaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko zajebiste jest to przekrzykiwanie się która forma marnowania czasu jest lepsza od drugiej :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Szadafaka ja się nie przekrzykuję z nikim, zadałam tylko merytoryczne pytanie. Sama lubię zarówno grać w gry (również z niebieskim) jak i oglądnąć dobry serial, nie opowiadam się po żadnej ze stron

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko chodziło mi o całokształt tej dyskusji, którą wg mnie jest bezcelowa. Niech każdy robi to co lubi i nikomu nic do tego. Jakby każdy tak myślał to świat byłby lepszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @iskiero o i to jest cenny wpis. Ja rozumiem, ze na wykopie jest duzo mlodych osob ale gry sa super a baby so gupie mnie smieszy. Wykopkom wydaje się, ze kobieta jexg tylko od sexu a potem on ma czas dla siebie :)

      Ja w mlodosci duzo grałem ale to z braku zajecia.
      Po pojawieniu sie dziecka czlowiek chodził jak zombie i nie mial na nic sily.
      Teraz corka ma juz 8 lat a ja próbuję ja wkrecic w gierki ale ona nie ma zdolnosci manualnych. Slabo jej idzie.
      Ogólnie gry znudzily mi sie dawno temu.
      Jak patrzę na nowe tytuly to moze RR2 i nowy Hitman by mnie zainteresowały.
      Mam PS3 i ze 60 najlepszych gier, dwie gitary prawie wszystkie rockbandy i guitat hero.
      Ostatnio kupilem PS2 i mam juz wszystkie Burnouty (5 czesci). Najlepsze Pro evo soccer 4,5 i 6, Need for Speed Most Wanted uze 20 innych najlepszych gierek.


      Zbieram to z sentymentu ale grac mi sie nie chce. Musze miec totalnie nic do roboty i musze byc sam w domu.

      Po pracy ciagle jest cos do zrobienia. Zona robi obiad, ja sprzatam, potem odrabianie lekcji, zakupy, pranie, zmywanie itp itd.
      Wolnego czasu jest tak malo, ze jak juz mamy czas na relaks to mamy 2-3 godziny luzu obejrzymy jakis serial, trzeba uspac dziecko u przygotowac sie na następny dzien.
      Zblizam sie do 40stki i okazuje sie, ze nagle potrzebuje duzo snu lol. Juz nie moge siedziec do 2 w nocy. 10 i ide spac.
      Ci co pisza o tym graniu chyba maja trochę mniej zajec skoro maja tyle czasu na granie.
      Szwagier natomiast nie gral jako dziecko ale gra teraz.
      Jego zona nie pracuje wiec zajmuje sie domem. On przychodzi z pracy i oczywiscie nic nie robi bo przeciez ona jest pania domu. Zje następnie włącza GTA5 w ktore gra juz chyba 4 lata. Gra w tylko to i gra 5 czy 6 dni w tygodniu po 3-5 godzin.
      To już patologia bo zaniedbuje swoja córkę i zone.
      Ona juz nawet do niego nie gada. Zlewa go czyta sobie ksiazki. Nawet jak przychodzimy w gosci to on gra. Na glowie headset. Niby z nami siedzi ale jestesmy zmuszeni patrzec jak on gra i jeszcze gada do innych ludzi w grze.
      Ech i to jest pasja? To do leczenia sie nadaje.


      @Kaiser_Soze: z pewnością zachęciłeś niezdecydowanych do posiadania rodziny. :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: Otóż to! Szczególnie w czasach, gdy każdy może te książki pisać. A traktowanie gier video jak jakąś "niższą" rozrywkę w 2019 r. to spore nieporozumienie i świadczy tylko o ograniczonych horyzontach wypowiadającego taki sąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees: gorzej, pewnie nie ma żadnej pasji.
      Po prostu babski przegryw, który poza oglądaniem seriali i pitoleniem o pogodzie i sąsiadach, nie ma pomysłu na siebie.
      To chyba "wynosi" się z domu.


      Ja prdl, dzięki internetowi jest tyle możliwości realizowania jakiekolwiek pasji, że nie posiadanie żadnej pasji, to jakiś dramat.

      @wybrany_login_zajety: A faceci grają tymczasem w gry. p?$@%?@ona hipokryzja!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees: Bzdura! Tu nie chodzi o facetów, którzy od czasu do czasu w coś zagrają. Tu chodzi, o tych, dla których gry są życiem zastępczym. Którzy są uzależnieni od gier. Aten slogan, to tak jakby powiedzieć partnerowi uzależnionego od hazardu, by zaczął przepuszczać pieniądze razem z nim, by podzielić rzekomą pasję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Boobees Nie popieram. Chlopak pokazał mi ps4 i teraz codziennie bijemy się kto będzie grał. Trzeba kupić nowe pudło. A pozatym uważam, że gejmerzy też mają inne pasje ja np. biegam i czytam książki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris Niby tak ale nawet czytając syfiastą książkę rozwijasz wyobraźnię i zapamiętujesz gramatykę i ortografię.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeczytałem to właśnie swojej kobiecie a ona odpowiedziała następująco. W związku są 3 życia. Mężczyzny, kobiety i wspólne razem. Jeśli kobieta nie ma swojego życia to niech przestanie żyć życiem mężczyzny i niech poszuka sobie zajęcia jakby była singlem. Wspólne życie jest zrozumiałe ale nie wolno robić z siebie niewolników czy pasożytów. Boom! Już jesteśmy ponad 7 lat razem i właśnie za to ja kocham xD
      @iskiero:

      @Bonzai5: o pacz, pacz :3

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackbirdZ: No właśnie to ciekawe. Czy masz jakąś teorię jaka jest tego przyczyna?
      Brak nawyków z domu, czy może odwrotnie: nadmiar możliwości?
      A może brak odpowiedniego mentora?

      Stoję w obliczu wychowania dziecka i jestem ciekawy, czy uda mi się coś dobrego zaszczepić. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @big_gala: czy dobrze rozumiem, że porównujesz astronomię z serialami?

    •  

      pokaż komentarz

      @kopyw: Znam kilku graczy (ale umówmy się - dojrzałych ludzi), którzy wciągnęli się w tytuły do tego stopnia, że jeżdżą na różne konwenty. Nie wspomnę o tym, jak przy okazji, z biernych użytkowników komputera, nauczyli się jak odpowiednio komputer przygotować (OC), pod swój ulubiony tytuł.
      Ale to są dojrzali faceci, którzy nie klepią bez opamiętania w klawiaturę.

      Także wszystko zależy od definicji "gracza" i/lub definicji zjawiska "facet gra w grę".

    •  

      pokaż komentarz

      @xaryon: Pomyśl, że na szczęście to Twoja była. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: szczerze nie mam pojęcia, ale chyba właśnie dużo od rodziców zależy. Mnie brali za fraki i wozili do szkoły muzycznej, pchali na zajęcia dokształcające. Nagradzali tylko za trud i ciężka pracę, nic ekstra za darmo.
      Jestem m. in. po studiach z doradztwa zawodowego i niby powinno być realizowane w szkołach od gimnazjum. Oczywiście tak się nie dzieje. Polecam dla dziecka wizytę w poradni psychologicznej, która zajmuje się też doradztwem zawodowym (psychologiczna ze względu na to, że pewne testy może przeprowadzić tylko psycholog). Za niewielkie pieniądze mogą zbadać kompetencje zawodowe dziecka i wiele mu o nim powiedzieć. Te testy są szalenie dokładne i mają baaardzo szeroki wachlarz zawodów. Niby pytania lakoniczne, ale mi kiedyś wyszło, że mógłbym być kartografem, ostatecznie się trochę rozjechalem, bo jestem tatuatorem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @m9w1: no zależy w co i jak grasz.
      Znam ludzi, którzy wyszli od gry i robią w realu fajne rzeczy, tworząc często mikro-społeczność, w oparciu o grę.
      Ale umówmy się: mówię o dojrzałych graczach, po 30 i 40tce.
      Jak ktoś siedzi i ciśnie mysz, aż do krwi z nosa, to nie ta liga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syskiev: widzę, że panuje tutaj jakiś dziwny stereotyp gracza. :)
      Nie każdy gracz siedzi w piwnicy.
      Znam ludzi na wysokich stanowiskach, spełnionych mężów i ojców, którzy cisną w gry z wielu powodów.
      Uważaj: ZAZWYCZAJ te osoby trafiły na równorzędnych partnerów, którzy rozumieją pasję i NA ZASADACH partnerskich udzielają się również w swojej pasji.
      Ale to są dojrzałe związki, a nie jakieś gówniaki, obrażające się o zdjęcie na fejsbuku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: chyba wszystko od czegoś zależy.
      A przede wszystkim zależy od człowieka: jego potrzeb i jego poziomu rozwoju (żeby nikogo nie obrazić, chodzi mi bardziej o wiek.)
      Jak ktoś jest na garnuszku Rodziców, to ma średnio jakieś poważne obowiązki.
      Później życie wymusza zmiany, i albo ktoś nadąża za tymi zmianami, albo zostaje dzieckiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygar: Kurcze, aż zazdroszczę. Nigdy tak nie obczaiłem gierki, żeby wziąć się za mody. Wg mnie: to świetny sposób na naukę grafiki/programowania. Teraz już nie mam na to czasu. :(

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackbirdZ: To ciekawe, co piszesz. Nie wiedziałem o tym (bo i skąd). Muszę rozpoznać temat. Dzięki!

      Swoją drogą tak sobie właśnie myślę: że jak prowadzasz dziecko na mega różne zajęcia, to w końcu skąd młody/młoda ma wiedzieć co wybrać? Z drugiej strony, jak pokażesz tylko jedną opcję, i nie trafisz, to też nie za dobrze. :(

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: myślę, że zajęcia mogą być dosłownie takie jakie sobie dziecko zażyczy: gra na instrumencie, rysowanie, szermierka, wszystko jedno... Generalnie warto dziecku wpoić zasadę, żeby się nie poddawać jak na początku nie wychodzi. Np. Dużo ludzi myśli: nie potrafię rysować, nie nadaje się, nie narysuje prostej kreski... A ile czasu temu poswieciles? Ile wyrzeczeń Ciebie to kosztowało? Da radę wszystko, pod warunkiem, że się wytrwale na coś pracuje, a talent to 1 %. Ja w wieku 24 w trakcie robienia drugiej magisterki stwierdziłem, że rzucam pracę biurową, bo się potwornie wypaliłem. Zacząłem od zera uczyć się rysować, bo od zawsze lubiłem tatuaże. Na kursie rysunku 10 lat młodsze dzieciaki lepiej ode mnie rysowaly. Mając 30 na karku mam już własne studio i prace która uwielbiam. Da się!

    •  

      pokaż komentarz

      @BlackbirdZ: Super! Wiara w siebie pomaga. Jak ktoś powiedział: talent to tylko 20% sukcesu, reszta to ciężka, siermiężna praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: Lub jest opóźniony i wszystko nadgania potem z trudem ( ͡° ͜ʖ ͡°), bo i tacy są, którzy nie wiedzą czego chcą i potem długo do tego dochodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ameneos Tak to wygląda i lepiej zeby dobrze psychicznie sie przygotować. 1-3 jest przerabane. Niektore dzieci sa bezproblemowe ale jest duza czesc, ktora wymaga ciaglej uwagi. Corka była okropna ale z perspektywy czasu moge stwierdzić, że bylo warto. Jest super grzecznym i kochanym dzieckiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wybrany_login_zajety: do modowania nie trzeba znac programowania wszystko instalujesz i sciagasz. Zajelo by mi to max 3 tygodnie a wyszlo 3 miechy bo tez pracuje. Modding jest wciagajacy.

    • więcej komentarzy(61)

  •  

    pokaż komentarz

    Moja świętej pamięci MAMA mówiła, dobrze jak chłop ma hobby które nie ma blond włosów i większych cycków:D

  •  

    pokaż komentarz

    Codziennie zajmują sobie czas telefonem, telewizją, YouTubem, pracami około domowymi czy życiem innych ludzi, zamiast znaleźć coś, co będzie ich kręcić

    Granie w gry jest pasją, ale prace okołodomowe, oglądanie filmów już jest be? Hipokryzja godna gimnazjalisty... zakop

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Jest różnica pomiędzy graniem, bo lubisz, a oglądaniem TV, żeby zabić sobie czas. (to działa w obie strony ofc, czynność nie ma znaczenia)

    •  

      pokaż komentarz

      @czynastolatek: Według autora jak grasz w komputer to masz pasję, jak oglądasz tv to nie masz. Artykuł sprawia wrażenie jakby autor po kłótni ze swoją babą czarował rzeczywistość.

      Nie mam nic do grania czy oglądania klanu. Ale jak ktoś nie ogarnia zwiazku, bo gra w komputer, to zamiast szukać problemu w tej drugiej osobie - mógłby najpierw zastanowić się nad sobą. Znałem takiego jednego co przez "pasje" do tibii życie sobie przetrącił.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: To wyswietl sobie Kac Wawa w salonie w petli caly czas, bedziesz mial taka sztuke ze kazdy bedzie zazdroscil ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      oglądanie filmów już jest be?

      @McRancor: to jest czynność bierna, granie jest aktywne.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam nic do grania czy oglądania klanu. Ale jak ktoś nie ogarnia zwiazku, bo gra w komputer, to zamiast szukać problemu w tej drugiej osobie - mógłby najpierw zastanowić się nad sobą. Znałem takiego jednego co przez "pasje" do tibii życie sobie przetrącił.

      @McRancor: ta, to pewnie pisał taki jak mąż mojej kol., ona gotuje coś tam ogarnia, musi np. odebrać tel, dzieciak nagle zaczyna ryczeć to on nie może podejść, na chwilę chociaż go potrzymać bo on gra w grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: > Codziennie zajmują sobie czas telefonem, telewizją, YouTubem, pracami około domowymi czy życiem innych ludzi, zamiast znaleźć coś, co będzie ich kręcić

      Granie w gry jest pasją, ale prace okołodomowe, oglądanie filmów już jest be? Hipokryzja godna gimnazjalisty... zakop

      Cześć ! Pisząc prace okołodomowe miałam na myśli sprzątanie, pranie, prasowanie. Pisząc o filmach czy serialach w TV, chodziło mi o tanie komedie romantyczne bez większych wartości emocjonalnych, merytorycznych czy artystycznych. Sama uwielbiam filmy i seriale, ale tylko te ciekawe - żadne romantyczne wyciskacze łez :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Silverleaf: Czyli jest dokładnie tak jak napisałem, nie akceptujesz że dla kogoś pasją może być prasowanie, albo oglądanie Karolaka.

      Pewnie spotkałaś się, głównie w amerykańskich filmach, z określeniem „nie oceniaj mnie”. W ich kulturze jest to powszechnie potępiane, u nas ludzie jeszcze nie nauczyli się tego oceniania nawet rozpownawać. A to jest właśnie to - oceniasz; filmy i seriale - tak, ale tylko te ciekawe, które mają według Ciebie jakieś wartości, bo inaczej to strata czasu, prasowanie i sprzątanie nie, bo Twoim zdaniem jest to nudny obowiązek.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Prasowanie to może być hobby. Dla każdego co innego jest wartościowe, ja jedynie miałam na myśli filmy i seriale które nie są ani zabawne, ani śmieszne, ani wciągające, ani jakiekolwiek.. po prostu nijakie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Silverleaf: Nijakie dla Ciebie.

      Sama mam dość duże wymagania odnośnie seriali, ale w ogóle nie użyłabym odnośnie ich oglądania słowa "pasja". Tak samo odnośnie grania. To jest po prostu zajęcie mające na celu odstresowanie.

      Natomiast akceptuję, choć nie podzielam postawy, że ktoś może je za nią uznawać.
      Jednak wtedy przynajmniej bądźmy konsekwentni, jeśli gierczenie to hobby, to i siedzenie przed tv.

    •  

      pokaż komentarz

      @kosmik: Rozumiem Cię. Pisząc o TV miałam na myśli bezsensowne przerzucanie kanałów, oglądanie ,żeby oglądać, jednocześnie nie wyciągając z tego nic (ani radości, ani zabawy, ani żadnych innych emocji). Jestem fanką kina i seriali i anime, ale jeżeli wywołują emocje i/lub skłaniają do myślenia :)

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy może stosować nazewnictwo wg własnego widzimisie i jak ktoś chce używać górnolotnego określenia "pasja" w stosunku do siedzenia godzinami przed kompem i grania w gry to niech mu będzie. Osobiście nie nazwałabym tego pasją tylko rozrywką bo, nie oszukujmy się, jest to rozrywka i nic więcej. Ale to nie znaczy, że mam coś przeciwko. Mój osobisty mąż spędza 1-3 h dziennie grając, przeważnie wieczorem kiedy ja pracuję przed drugim kompem albo odmóżdżam się oglądając Netflixa. Każdy ma prawo do rozrywki, do zabawy, do zapomnienia na chwilę o problemach dnia codziennego. Ale nie dorabiałabym do tego teorii i nie szafowała słowem pasja ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84 jeśli ktoś tylko siedzi przed kompem i gra to faktycznie, nie jest to pasja. Ale jak ktoś się głębiej fascynuje tematem, branżą, technologią itp. to dlaczego nie nazwać tego pasją? I zgadzam się, mało jest prawdziwych pasjonatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: Zgadzam się z Tobą. Ale wciąż, nie zmienia to faktu, że nie ma nic złego w tym, że ktoś oddaje się rozrywce bez udziału partnera (zakładając, że nie zaniedbuje przy tym swych obowiązków).

    •  

      pokaż komentarz

      górnolotnego określenia "pasja"

      @Monique84: mi to tak nie przeszkadza jak "hobby"

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84:

      Każdy może stosować nazewnictwo wg własnego widzimisie i jak ktoś chce używać górnolotnego określenia "pasja" w stosunku do siedzenia godzinami przed kompem i grania w gry to niech mu będzie. Osobiście nie nazwałabym tego pasją tylko rozrywką bo, nie oszukujmy się, jest to rozrywka i nic więcej.

      1. Pasja chyba z definicji ma być rozrywką...

      2. Dlaczego gra na gitarze to pasja, a gra na kompie już nie? Bo przypał koleżankom się pochwalić?
      - Ty, a co twój stary robi w wolnych chwilach?
      - Ermmm... Gra na kompie...

      3. Dla kobiet facet ma pasję tylko wtedy, kiedy jego zainteresowania są użyteczne albo są „cool”.
      Grzebie w aucie albo gotuje (użyteczne) = pasja
      Gra w nogę w amatorce (cool) = pasja
      Gra na kompie (przypał) = rozrywka / strata czasu

      Piszę jak neckbeard, ale gdzie jest granica?

    •  

      pokaż komentarz

      @MEEHOWtv: W punkt. A co do pretensji o grę na kompie to najzabawniejsze jest to, że najczęściej roszczą je kobiety, których rozrywki wcale nie są ambitniejsze. No bo w czym oglądanie serialu jest lepsze od gry komputerowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @MEEHOWtv: https://sjp.pwn.pl/sjp/pasja;2570836.html

      pasja
      1. «wielkie zamiłowanie do czegoś»
      2. «silny gniew»
      3. «utwór muzyczny podobny do oratorium, oparty na ewangelicznym tekście o męce Chrystusa»
      4. «nabożeństwo wielkopostne poświęcone rozpamiętywaniu męki Chrystusa; też: ewangeliczny opis męki Chrystusa czytany podczas takiego nabożeństwa»


      Więc z definicji, pasja nie musi być rozrywką. Ale też z tej definicji wynika jak najbardziej, że gry mogą być pasją, tak samo jak gitara albo seriale :) Różnice są w jakości - grając w gry komputerowe zamykasz się w wirtualnym świecie i nie rozwijasz się, nie ma z tego większych korzyści (gadanie o jakiejś zręczności albo rozwijaniu mózgu gdzieś wyżej w postach zakrawa na żart). Podobnie jest z serialami. Grając w piłkę robisz coś dobrego dla swojego zdrowia, na gitarze - faktycznie się rozwijasz i możesz uprzyjemnić czas swojemu otoczeniu. I tak dalej.

      Ale i gry, i filmy czy seriale nie są niczym złym :) Nikt nie ma ochoty spędzać 100% czasu na samych super-pożytecznych czynnościach. Tylko bez sensu jest takie dzielenie (faceci grają, kobiety oglądają seriale), a jeszcze bardziej bez sensu jest gloryfikowanie gier i jednoczesne demonizowanie seriali. Bez sensu i dziecinne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monique84: i tak i nie, to tak jak napisał @Dabrus wyobraź sobie pasjonatę motoryzacji. Czy nazwiesz tak kierowcę czy osobę które kolekcjonuje auta, myje je, restautuje etc? Nie każdy gracz jest pasjonatem co nie znaczy że możesz stwierdzać że gra nie może być pasją.

    •  

      pokaż komentarz

      @sasik520: Grając w gry komputerowe nie rozwijasz się? Zakładam, że typowy gracz rozpykałby Cię w większości logicznych zadań, czy takich wymagających podjęcia szybkiej i dobrej decyzji. O czasie reakcji nie będę nawet wspominał.

    •  

      pokaż komentarz

      @spnt: Nie rozwijasz się. Co najwyżej wszerz.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy może stosować nazewnictwo wg własnego widzimisie i jak ktoś chce używać górnolotnego określenia "pasja" w stosunku do siedzenia godzinami przed kompem i grania w gry to niech mu będzie. Osobiście nie nazwałabym tego pasją tylko rozrywką bo, nie oszukujmy się, jest to rozrywka i nic więcej. Ale to nie znaczy, że mam coś przeciwko. Mój osobisty mąż spędza 1-3 h dziennie grając, przeważnie wieczorem kiedy ja pracuję przed drugim kompem albo odmóżdżam się oglądając Netflixa. Każdy ma prawo do rozrywki, do zabawy, do zapomnienia na chwilę o problemach dnia codziennego. Ale nie dorabiałabym do tego teorii i nie szafowała słowem pasja ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Monique84: Hej ! Według mnie gry to pasja. Zerknij chociażby na kanał TVGRY.pl czy NRGeek, którzy grając i rozwijając się w tym co lubią, zarabiają pieniądze. Jeżeli czytałaś post, wymieniłam tam kilka korzyści z grania - można rozwinąć kilka fajnych umiejętności :)

  •  

    pokaż komentarz

    Bzdury. Dziewczyn w większości nie kręcą gry komputerowe, więc to rada typu: twoja dziewczyna spędza masę czasu malując się w łazience? Idź i maluj się z nią!

    Faceci zdecydowanie za dużo czasu spędzają przy grach komputerowych i próba usprawiedliwienia tego i ukazywanie jako normalne to zwyczajnie zły pomysł. Oczywiście wszystko zależy od dawki, ale nie oszukujmy się, kto z nas nie jarał się kiedyś faktem, że grał całą noc czy ileś tam godzin non-stop by skończyć grę? A gdy ma się już dziewczynę, to zwykła droga do przegrywu. Rozumiem mieć jakiś określony czas, ale znam taką sytuację z własnego życia.

    Przyjaciółka mieszka z facetem, który gra właściwie non-stop po pracy 5-8 godzin dziennie. Ciężko go zagonić do czegokolwiek innego, zwłaszcza że jest programistą i łoży więcej pieniędzy na mieszkanie. Raz koleżanka zmierzyła mu czas, kiedy twierdził, że ,,poprzedniego dnia prawie wcale nie grał" - było to 3 godziny. Był zaskoczony. A ona zwyczajnie chciałaby spędzać z nim więcej czasu, zazdrości mi, że ja z moją różową dużo rozmawiamy na wszelkie tematy, podróżujemy i robimy inne rzeczy, które dla niej też wydają się fajne. Żadna perswazja nie działa, on z góry odrzuca że może być uzależniony i mówi, że takie ma po prostu hobby i tyle.

    Tak więc powiedzenie dziewczynie: albo z nim graj albo spadaj jest delikatnie mówiąc chamskie i myślę, że w takim układzie lepiej dla niej, by faktycznie zostawiła takiego człowieka. Bo lepiej już nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Wybacz, pitolisz i wyciągasz wnioski na cały ogół mężczyzn na podstawie jednej obserwacji. Trochę to bez sensu, mówiąc delikatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankTheTank: Mówisz, że możliwe jest wielogodzinne granie dzień w dzień i jednocześnie szczęśliwy związek? Dałem pierwszy i najbardziej oczywisty przykład jaki znam. Jeśli ktoś się spodziewa, że powie dziewczynie żeby z nim grała albo znalazła sobie coś innego roboty bo on nie ma zamiaru tego ograniczyć, to już widzę tę radość u różowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Nie zrozumiałeś prostego wpisu.

      Ty: Faceci zdecydowanie za dużo czasu spędzają przy grach komputerowych
      Ja: Wybacz, pitolisz i wyciągasz wnioski na cały ogół mężczyzn na podstawie jednej obserwacji.

      Twój znajomy, a nie faceci. Prościej nie umiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankTheTank: Podałem jeden najwyraźniejszy przykład, znam więcej. Prościej nie umiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: a gdyby spędzał te 5-8 godzin dziennie grając na instrumencie, rysując, wspinając się na ściance albo jeżdżąc na rowerze to byłoby uzależnienie czy hobby?

      Kiepskie jest to, ze w zasadzie ani jego dziewczyna ani Ty nie potraficie przyjąć do wiadomości, ze to właśnie jest jego hobby. A jeśli woli hobby od spędzania czasu w sposób, który ona woli... no cóż, może się źle dobrali.

      Na codzień tworze gry komputerowe, czas po pracy głównie spędzam na graniu lub projektach prywatnych - wystarczy, że ten czas „dla siebie” udało nam się z dziewczyną zsynchronizować i totalnie nie ma kłopotu z relacją. Tyle, że ona nie wmawia mi uzależnienia, a zwyczajnie rozumie i akceptuje tę pasję, jak wszystkie moje pozostałe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Kobiety stanowia ~45% populacji graczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety stanowia ~45% populacji graczy.

      @agnieszka-baum: Jesli to prawda to czad :D

    •  

      pokaż komentarz

      @jkxaime: Jakby spędzał na czymkolwiek 5-8 godzin dziennie to nie mógłby normalnie funkcjonować w związku, bo byłoby to chorobliwe. Tak, to byłoby uzależnienie.
      Tak, ona nie potrafi przyjąć do wiadomości, że to jego hobby, bo gość w zasadzie nie robi nic poza programowaniem, graniem, jedzeniem i sraniem. Nie pomaga w żaden sposób w domu, nie wychodzą razem, mało rozmawiają. Doprawdy ciężko mi sobie wyobrazić, z kim mógłby się dobrać, by było lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @agnieszka-baum W coś lekkiego jak Sims-y .Ciężko jakąkolwiek znaleźć było na serwerach COD czy GOW

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: z tymi widełkami godzinowymi to bym mógł dyskutować ale po prostu przyjmijmy, że rozumiem stopień oderwania od rzeczywistości o jakim mówisz i prawdopodobnie masz rację. Tyle że wniosek jest prosty - gry nie maja nic do rzeczy. Nie wiem, typ jej nie szanuje, nie jest nią zainteresowany czy cokolwiek, ale gdyby nie grał to pewnie robiłby cokolwiek innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkxaime: Gry bardzo łatwo uzależniają, bo nie wymagają w większości dużego wysiłku umysłowego, opierają się na refleksie, a jeśli wymagają myślenia, to często zmienia się ono w pewne schematy, które już nie wymagają myślenia, bo dobrze znasz grę.

      Poza tym żegnam bo na mirko wrzuciłem już elfika w zbożu jako droga samobójstwa. Cheerio!( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jkxaime: To ten fragment gdzie mówią o US Gamers?

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: skoro jest takim nałogowcem czemu go nie rzuci? czyżby "łoży więcej pieniędzy na mieszkanie" ma to coś wspólnego? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @patrzpan: mocno się to zmienia w ostatnim czasie. Dobrym przykładem jest Fortnite który przyciągnął mnóstwo kobiet. W momencie kiedy zyskał formę mobilna - jeszcze więcej. Tutaj ciekawe czytadło ale generalnie tak jest, ze kobiety stają się co raz bardziej świadomymi gamerkami, nie tylko mobilnymi

      https://www.chicagotribune.com/lifestyles/ct-women-fortnite-20180529-story.html

    •  

      pokaż komentarz

      @smutnymarek: Wiesz, ludzie po latach bycia ze mną są połączeni na wiele sposobów - mają wspólne mieszkanie, kota, psa, obowiązki, czasem się łudzą że to drugie nawet jeśli robi coś nie tak to za jakiś czas będzie lepiej - to już nie jest podstawówka gdzie można napisać sms-a ,,zrywam z tobą" i sprawa załatwiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @jkxaime Czekam na 5 część GOW. Deathmatch tam to jak sprint przez krew i flaki ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: ale napisałeś ze on się z żadnych obowiązków nie wywiązuje.. a może to jest tak jak piszesz tylko ze chłop ucieka w gierki bo ma dość swojej księżniczki? tylko nie umie jej tego powiedzieć bo się zasiedzieli? hmm noo tak po namyśle laska musi być strasznie nudna ze nie umie odciągnąć faceta od gier xD

    •  

      pokaż komentarz

      @patrzpan: dużo godzin nie spędziłem ale jakiś kontakt miałem i nie zaprzeczę. Z resztą, ja to w ogóle czuje się w takich klimatach już trochę jak emeryt - nawet w Overwatchu ciężko mi czasem z dzieciakami, które maja dużo więcej czasu i niszczą mi psychikę swoim refleksem...

      Ale myśle ze jak się panny rozkręca i to te bardziej hardcorowe serwery zaczną wypełniać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jkxaime Ja nawet nie próbuje Overwatch bo zbyt cukierkowy. Wojna to śmierć,głód,ból,cierpienie,strach i szczęście. Nieraz w deathmatchu w Gears of war już byłem w ogródku i witałem się z gąską i jeb!

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: A ja Ci powiem, że owszem są tacy, którzy przeginają, ale mimo to nie zgodzę się z Tobą. Moja siostra i jej mąż - gość spokojnie spędzał i spędza przy kompie po 5 godzin dziennie, próbowała z tym walczyć aż zrozumiała, że nie wygra. Efekt? 25 lat po ślubie, dwoje dorosłych dzieci, on ma swoją pasję, a ona odkryła swoją - ogród. Drugi przykład? Moi rodzice: ojciec szalony wędkarz (coś jak z popularnej niegdyś pasty), matka wędkowała razem z nim, ale to nie była jej bajka, więc nie zawsze chciała jechać, ale zajmowała się sobą, bez robienia dramatu - przeżyli razem 45 lat do jej śmierci. Problem polega na tym, że kobiety mają takie podejście, ja już usłyszałem od koleżanki z pracy, że po to wychodziła za niego za mąż, żeby spędzał z nią czas, a jeszcze lepsza była moja szefowa: "Bo my potrzebujemy facetów, żeby się dobrze bawić". Tu jest problem, może więcej pomysłu na siebie drogie panie, a jeśli idzie o zabawę, to może warto zadbać, aby obie strony się dobrze bawiły, a nie jak spotykamy się ze znajomymi, to tylko z jej znajomymi, bo moi są do bani, a najlepiej izolować, a w domu? Jak zauważyłeś "do niczego go nie można zagonić" - to nie krowa, żeby ją zaganiać do zagrody, może niech zrobią coś razem?

    •  

      pokaż komentarz

      @promko: Ona wlasnie chce, by robili cos razem, ale on nonstop tylko gra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Potężny dowód (oparty o jeden przypadek wśród znajomych), pozwolił stworzyć teorię o wszystkich facetach. Patrz jak On to zrobił! Naukowcy i uczeni go nienawidzą!

    •  

      pokaż komentarz

      @patrzpan No cóż to, że lubią inne gry to jakiś problem? Gram dużo momentami aż za dużo głównie w rpgi i strategie trochę survival. Ale nie znoszę gry w sieci z randomami. Miałam kilkuletni epizod z Wow i to wszystko. To że nie znajdziesz mnie na jakiś serwerach nie znaczy że nie lubię grac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aggawa Wkrótce GOW 5 .Krew,flaki i ataki moździeżowe.Zawsze przy tej serii jej dynamika przypomina mi Quake ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @patrzpan Ta gra to nie moja bajka ale życzę wiele przyjemności z miażdzenia przeciwników

    •  

      pokaż komentarz

      @agnieszka-baum: jakiś czas temu jak zakładałem konto w banku, to dziewczyna która mnie obsługiwała sama rzuciła temat gier. namawiała mnie na fortnite, radziła gdzie w okolicy można tanio kupić konsole i gry. więc jednak są też normalne kobiety. tylko ta pani to była Angielka, a tutaj to nie jest dziwne jak ktoś dorosły interesuje się grami ( ͡° ͜ʖ ͡°) kwestia mentalności

    •  

      pokaż komentarz

      Ona wlasnie chce, by robili cos razem, ale on nonstop tylko gra

      To niech znajdzie jakiś ciekawy pomysł, a nie "zainteresuj się mną", "chcę być w centrum uwagi", "róbmy coś". Wyobrażasz sobie faceta, który bierze kobietę na randkę/spacer i nie ma określonego pomysłu co właściwie mieliby robić, ale przecież ważne jest bycie razem?

      Zasada numer jeden: przestań być damską pierdołą i zamiast narzekać to trzeba ruszyć głową.

      pokaż spoiler Facet ewidentnie lubi gry. Niech znajoma usiądzie na dupsku i zrobi research jakie te gry lubi. Następnie poszuka podobnej planszówki. Następnie do sklepu po jakieś wino/piwo i telefon do jakiejś znajomej pary. Voila.


      pokaż spoiler Z grami wiąże się rywalizacja. Może spróbować zebrać damsko/męski skład i iść na orlik pokopać w piłkę?

      @Karkasonne:

    •  

      pokaż komentarz

      Tak więc powiedzenie dziewczynie: albo z nim graj albo spadaj jest delikatnie mówiąc chamskie i myślę, że w takim układzie lepiej dla niej, by faktycznie zostawiła takiego człowieka. Bo lepiej już nie będzie.

      @Karkasonne: ale dlaczego tak drastycznie. Mój małżonek właśnie siedzi w pokoju u dzieciaków i gra w fife a oni leżą już w łóżkach, bo idą jutro do szkoły. Nie jest uzależniony ale i tak muszę go często stawiać do pionu i pilnować żeby nie zaburzał dzieciom doby. Ale uważam to za normalne, ja nie grywam na konsoli ale też mam pasję, maluję i też jak mi mąż nie powie, że już 1 w nocy to mogę siedzieć jak zahipnotyzowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne:

      Dziewczyn w większości nie kręcą gry komputerowe

      [citation needed]

      To że Ciebie, ukryty różowy pasku, nie interesują gry nie oznacza, że dziewczyn nie interesują gry.

      Badania ( https://en.wikipedia.org/wiki/Women_and_video_games ) pokazują, że wśród graczy niemal 50% to kobiety. Różnica polega na tym, że kobiety w większości preferują inne gry niż mężczyźni.

      Faceci zdecydowanie za dużo czasu spędzają przy grach komputerowych

      [citation needed]

      Uświadom sobie, że mężczyzna też jest człowiekiem i to nie jest tak, że jego jedynym celem istnienia jest zaspokajać Twoje potrzeby.

      Naprawdę nie jesteś aż tak dobra w łóżku. I wynika to po prostu z rachunku prawdopodobieństwa. Najprawdopodobniej jesteś po prostu przeciętna. Jak większość z nas wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: ja też gram, jak mam czas, obecnie ogrywam Darkest Dungeon i Avernum (taki staroć RPG). Może po prostu dziewczyny są normalnymi graczkami i jako takie nie zawsze muszą lubić gry online?

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie wymagają w większości dużego wysiłku umysłowego, opierają się na refleksie, a jeśli wymagają myślenia, to często zmienia się ono w pewne schematy, które już nie wymagają myślenia, bo dobrze znasz grę

      @Karkasonne: dlatego od paru lat ludzie grając w gry zostają milionerami i tendencja z pulą $ w esporcie ciągle rośnie xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Ja mieszkam z żoną od 3 lat, a jesteśmy razem 11 lat. Dzisiaj grałem 6 godzin w Path of Exile, i zrobiłem grochówkę. W zeszłym roku byliśmy w Chinach, Indiach, USA zachód i wschód, na Hawajach, w Japonii, Gruzji i Hong Kongu. W zeszłym roku przeszedłem Fallouta 1, Ni No Kuni 2, Pillars of Eternity 2, Divinity Original Sin 2, do tego mam 150 godzin rozegranych w Dragonball FighterZ, conieco w Monster Hunter World i parę innych gier.

      W sobotę jedziemy do Krakowa na koncert Ennio Morricone, w niedziele planuję zabić 4 guardianów Uber Eldera. Za tydzień jedziemy do Włoch na 4 dni, gdzie mamy zamiar zwiedzić Medional, Wenecję, jakieś jeszcze ciekawe miejsca i jedziemy w Alpy na narty, bo nigdy nie byłem a chciałbym zobaczyć, podobno zajebiste góry i stoki. Mam nadzieję że uda mi się pokonać Uber Eldera przed wyjazdem, bo jak wrócimy chciałbym zająć się już Monster Hunterem. Szczególnie że niedługo wychodzi DLC z Wiedźminem. The best crossover ever.

      A dzisiaj będę grał do 2 w nocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: czyli siedzi z nim bo hajs sie zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°) insczej dawno by kopnela go w dupe

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: po co gadać z k$#?ą jak można grać w gierki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pivoo czy ten post jest tylko po to żeby się pochwalić, czy co?

    •  

      pokaż komentarz

      @konstantynopolitanczykawianeczki3: Bo koleś pisze że niemożliwe jest wielogodzinne granie i szczęśliwy związek. A jest możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Znam podobne przykłady ale to chyba szersze zjawisko. To jak faceci chlejący codziennie piwska i mówiący "Ja nie jestem żadnym hik alkoholikem hik". Rozrywka jaką jest granie może być(zakładam, ze jeśli coś nie rozwija to nie hobby tylko rozrywka) tylko co za dużo to nie zdrowo, jak z alkoholem. Jak facetowi nudzi się na każdym spotkaniu z ludźmi bo wolałby grać w gry zamiast odnowić kontakty z osobami, które lubi lub inne sfery życia cierpią n jego rozrywce to też nie wygląda to zbyt zdrowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Problem jest jak facet nie chce nic robić. To jest jak przysłowiowe pytanie kobiety co chce zjeść. Ostatecznie i tak sprowadza się do tego, że robimy to, co podmiot zamierzał od początku.

      @jkxaime: Hobby od uzależnienia różni się tym, że nie narusza ważniejszych sfer życia. Poza tym granie to tylko rozrywka. Nie rozwija. Niektórzy łatwo wpadają w nałogi innym zajmuje to znacznie więcej czasu i zaniedbania. Przede wszystkim bezkrytyczne myślenie facetów o wyższości ich zajęć nad zajęciami ich drugich połówek jest tu problemem. Faceci, którzy myślą, że praca 8h upoważnia ich do bumelowania przez całą resztę dnia tego, że wszyscy mają mu usługiwać bo się jemu należy teraz odpoczynek.

      @promko: Po prostu pogodziła się ze swoim losem. To nie oznacza, że to co ten gość robi jest w porządku.

      @Pivoo: Dopóki nic nie cierpi na Twojej rozrywce to życzyć tylko powodzenia ;)

      @smutnymarek: To samo powiedziałbyś o alkoholiku? Żona zbyt nudna to go od flaszki nie odciągnie. Jej wina. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Odnośnie związku. Niektóry nie traktują ich jak rękawiczki. Znam i wiele par łącznie z jednym małżeństwem gdzie to kobieta utrzymuje dom a mąż w ogóle nie pracuje. Też się pogodziła z tym, że nic nie robi w domu tylko to, co mu się akurat przyśni, jakieś swoje pasje a ona sobie żyły wypruwa żeby pieniądze były na wszystko i zadbane. Dlaczego? Bo kobieta kocha swoje dzieci i swojego męża. Po prostu ich kocha i tyle.

      Ja też lubię grać. Nie mam nic do samej idei grania, oglądania czy czegokolwiek. Po prostu robienie tego regularnie ponad 4h dziennie to nie tylko ogromna strata czasu ale również coś, co niewiele ma związku z odpoczynkiem. W przypadku osób, które i tak mają siedzący tryb życia to jest w ogóle problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: napisałem ze jak się chłop nie sprawdza to po co się dusić w takim związku? dość tego ze wszystkiemu są winni faceci, ludzie z jakiś powodów popadają w nałogi a niestety większość depresji i innych dysfunkcji bierze się przez baby, baby które marudzą są roszczeniowe albo im taki stan rzeczy pasuje. a przedewszyskim sa bierne i ciągle wymagają atencji bo same nie wiedza co ze sobą zrobić...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Widzisz problem polega na tym, że kobiety mają tendencję do matkowania i decydowania o tym, co dla partnera jest zdrowe. Nie, nie chcę, żeby mnie rejestrowała do lekarza, bo kaszlę i smarkam, i guzik mnie obchodzi, czy nazwiecie to troską, czy nie, mam 40 lat, umiem obsługiwać telefon, sam się zarejestruję. Popatrz, co napisałaś: "Jak facetowi nudzi się na każdym spotkaniu z ludźmi bo wolałby grać w gry zamiast odnowić kontakty z osobami, które lubi lub inne sfery życia cierpią n jego rozrywce to też nie wygląda to zbyt zdrowo." Nie znam faceta, który woli grać w gry, gdy zamiast tego może się spotkać z kimś kogo lubi. Problem polega na tym, czy on lubi? Czy wam się tak wydaje?

    •  

      pokaż komentarz

      @agnieszka-baum: bezsensowne statystyki uwzględniaja gry mobile i 'niedzielnych graczy'

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: to może jeszcze raz napisze... JAK CHŁOP JEST BEZNADZIEJNY TO PO CO SIĘ DUSIĆ Z NIM W ZWIĄZKU - czyli nie wszystko jest wina kobiet, jednak kobiety maja niesamowita zdolność do manipulowania, przekręcania kota ogonem i serio większość facetów ucieka w nałogi zęby tak naprawdę uciec od toksycznej kobiety

    •  

      pokaż komentarz

      @promko: Problem polega na tym, że ma niezdrowy tryb życia i zachowuje się jak uzależniony. Matkowanie- nie matkowanie. Nie chcemy mieć partnera, który podejmuje głupie decyzje i żyje w dokitny sposób. Jak dla mnie ok -> nie stosuj się do moich rad dopóki sam stosujesz swoje sposoby do poprawienia swojej sytuacji. Jeśli sposoby zaś nie działają to dalej możesz nie stosować się do moich rad ale masz zmienić sposób postępowania bo poprzedni nie działa. Jaki jesteś z kimś związany to wasz los jest związany i oboje cierpicie jeśli jedna osoba nawali. Jak facet chce żyć jak kawaler(singiel) to niech żyje ale niech nie miesza do tego kobiety. Odwrotnie oczywiście to też działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutnymarek: Faceci potrafią też wykręcać kota ogonem. Robili to przez wieki robiąc z kobiet wariatki. Historia to potwierdza.
      Odnośnie męczenia się... Jak kogoś kochasz to chcesz z nim być. Niektóre rzeczy możesz znieść z innymi walczysz. Zależy to też od osobowości obu stron ale w większości przypadków, nie zostawia się kogoś od tak, szczególnie jeśli w grę wchodzą dzieciaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: no to teraz masz równouprawnienie rządy kobiet itp i patrz jak ten świat schodzi na psy... MOJE GRATULACJE.. nie biegaj Brajanku bo się spocisz a mamusia w tym czasie zje kupę szejka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Ale kto ją miesza? Niech zmieni faceta, to proste. Czy on ją do czegoś zmusza? Widzisz, ilu facetów znasz, którzy chcą zmieniać swoją kobietę? Bo ja może kilku. A ile znasz takich kobiet? Prawie każda. Jestem, jaki jestem - decydujesz się albo nie. Zaraz napiszesz mi o kompromisach, tyle że kompromis polega na tym, że obie strony z czegoś rezygnują, a w wydaniu kobiet zazwyczaj polega na tym, że facet ma się dostosować. Przypomina mi się historia, gdy kobieta, która była z moim przyjacielem stwierdziła, że ma ochotę na społeczne schronisko dla psów w domu. Pamiętam również, jak tą historię usłyszała nasza wspólna koleżanka i stwierdziła: "No cóż - będzie musiał się zmienić". On? Serio? A dlaczego nie ona? On chce mieć porządek w domu, ona chce zrobić chlew... No cóż - nie zmienił się, nie są już razem...

    •  

      pokaż komentarz

      @promko: Ja znam całkiem sporo facetów, którzy chcą, żeby ich kobieta się zmieniła. Jeśli chodzi o facetów to kobiety są w mocno "gorszej" pozycji jeśli w grę wchodzą dzieci i w związku z tym np nie pracują. Chcesz dzieciom zapewnić jak najlepszy, najstabilniejszy dom i wychowanie, pracujesz od rana do wieczora nad nimi i robisz wiele rzeczy, które przez faceta pracującego zawodowo są zwykle mocno niedoceniane.

      Kobiety rezygnują z zasady. Rezygnują z wolności na rzecz tego, że oddają się jednemu facetowi. Jeśli facet w takim wypadku chce żyć jak kawaler to kobiecie jest zwyczajnie ciężko. On jest zwyczajnie na ogólnie lepszej pozycji bo tak na prawdę "nic go nie trzyma". Wtedy facet ciągnie od związku znacznie więcej niż daje. Bo on ma wszystko, czego mu trzeba, ona zaś z tego związku ma niewiele.

      Z różnych powodów nie zawsze da się zmienić faceta. Jak nie rozumiesz ogólnie to poczytaj. Chociażby kobiety, które uważają, że lepszy taki ojciec niż żaden i lepszy taki związek niż dziecko ciągane po rozwodach i życie na wpół samotnej matki(O ile facetowi zależy na spędzaniu z dzieckiem czasu. Jeśli mu nie zależy to bycie z nim w związku to jedyny sposób na to, żeby był z synem czy córką 15 min dziennie.). Każdy człowiek też, który już trochę lat przeżył rozumie, że każdy ma też swoje problemy i zmiana faceta sprawy często nie rozwiązuje, bo gość ma inne rzeczy, które są toksyczne a z tym konkretnym jak się jest już jakiś czas wypracowało się pewne mechanizmy to po prostu zachód i trauma dzieci... to nie jest warte "wolności" rozwodu. Po prostu trzeba pracować z tym, na co człowiek się zdecydował.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutnymarek: Zabrakło argumentów? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: no ale o czym tu pisać? przecież widać jak manipulujesz i przekręcasz fakty, piszesz ze kobiety sa w gorszej sytuacji bo maja dzieci,... tylko ze większość spraw o opiekę nad dziećmi jest rozpatrywane na korzyść kobiet wiec same chcą być w tej "gorszej" sytuacji
      piszesz ze kobiety rezygnują dla zasady,, serio? dopiero co był tu art o tym ze 30% Brytyjczyków wychowuje nie swoje dziecko.. kiedyś były statystyki ze w PL jest to 25%.. wiec przestań narzekać jaki świat jest dla was zły, ze faceci są źli i toksyczni bo tak nie jest, a jesli kobiety dalej będą udawały biedne i skrzywdzone to w końcu zostaniecie zastąpione przez sexlalki a dzieciaki będą z probówki.. bo przypominam ze nawet stanik został wymyślony przez jakiegoś kolesia....

    •  

      pokaż komentarz

      @less_is_more: To prawda tyle ze w tym badaniu jako gry liczono tez te wszystkie durne mobilne klikacze. W tym o czym większosc facetów myśli mówiąc gry niestety nadal jest zdecydowana przewaga samców :)

    •  

      pokaż komentarz

      @smutnymarek: Mówię opinię moją. Jesteś tym typem ludzi, który jak widzi, że facet ma opinię sprzyjającą kobietom to zamiast powiedzieć argument nazywasz go "białorycerzem"? Bo ja chcę dyskutować.

      Ok. Więc masz sytuację gdzie kobieta dostaje dzieci i alimenty. No i co. Myślisz, że dzieci są zdrowsze psychicznie przechodząc przez rozwód? Już nie mówiąc o tym, że ok dzieci dziećmi i je kochasz ale żeby wychowywać je całkowicie samemu to jest koszmar na kółkach. Po to jest dwoje rodziców, żeby też sobie jakoś emocjonalnie z tym poradzić.

      Te statystyki są robione na podstawie dzieci badanych a więc grupy ryzyka. Jeśli badano by całą populację to wtedy można by powiedzieć że są wiarygodne.
      Poza tym... to jak facet zdradzi i dziecka nie będzie to jest wporząsiu bo nie ma namacalnego dowodu JUŻ?

      Ja nie mówię, że faceci są źli i toksyczni. Mój jest świetny. Kwestia jest jednak całkiem niefajnych zjawisk jakie zachodzą i które też są nieakceptowane wśród mężczyzn normalnych i odpowiedzialnych ale rozpowszechniają się w środowiskach np samotnych, sfrustrowanych studentów, którzy jedyne opinie kobiet słuchają z mass mediów. W rezultacie zakładasz, że mam opinię jak przeciętna zwichrowana feminazi z TVN(czy ang odpowiednika jak ktoś nie ma telewizji).

      Jak faceci będą coraz bardziej "piwniczyć" i zamykać się na forach redpillowców odczłowieczając kobiety to rzeczywiście czeka nas nieciekawa przyszłość. Ale... na szczęście to margines społeczny i są bardziej tradycyjne pod względem ideałów i zrównoważone społeczności, gdzie można sobie znaleźć drugą połówkę.

      PS: Spoko, nie zabieram kolesiowi tytułu wymyślenia stanika xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Wiesz ile jest opinii psychologów obalających mit, że lepiej tkwić w toksycznym związku dla dzieci, niż odejść? Ja ich kilka przeczytałem, ale jedna mi utkwiła w pamięci, bo użyto tam bardzo ciekawego argumentu, a właściwie zadano ciekawe pytanie: Czy kobiety uważają, że dziecko nie widzi, że rodzice skaczą sobie do gardeł, ojciec pije, bije itd. No właśnie, co jest gorsze dla dziecka? Trauma rozwodu, czy jakaś patologia? Bo to mi lekko brzydko pachnie pewnego rodzaju hipokryzją i egoizmem tych kobiet. Dobrem dziecka przykrywam własną nieporadność i strach, bo "stary" choć pije, bije, to pensję jakąś przynosi, w domu jakoś jest (może nawet całkiem nieźle, bo myli się ten, kto myśli, że takie domy, to tylko biedne domy). A najlepsze jest to, że często to kobiety w wieku 30-40 lat, gdzie blisko jest przyjaciel, który mocno wzdycha i poświęciłby wszystko dla nich, ale nie, ona wybrała, i będzie płakać, marudzić, zgrzytać zębami, ale zostanie, bo "stary" przynosi pensję o 1000zł wyższą od przyjaciela. Spłycam, wiem, ale zastanów się, czy czasami tak nie jest. Przedstawiasz tutaj kobiety w roli ofiar, a często jest tak, jak mawiał mój dziadek: "Nikt ci nie zrobi krzywdy, dopóki sam sobie jej nie zrobisz." A wyborem też można sobie krzywdę zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @agnieszka-baum tak, ale w te 45% wchodza gry mobile typu candy crush

    •  

      pokaż komentarz

      @promko: Tylko tu nie masz

      że rodzice skaczą sobie do gardeł, ojciec pije, bije itd.

      tylko nałogowe granie. Każdy nałóg jest w pewnym stopniu akceptowalny zależnie od warunków. Np jest sporo ojców, którzy palą papierosy. No i co? Jak nie palą przy dzieciach i mówią, że to złe itd a oprócz tego całkiem nieźle się spisują to... warto się rozdzielać? Ja nie sądzę.
      Poza tym nie wiem czy dla Ciebie przysięga wierności ma jakiekolwiek znaczenie ale dla mnie ma. Więc części kobiet nic to nie daje, że sąsiad wzdycha.

      Cytat Twojego dziadka jest fałszywy niestety. Nie kontrolujemy naszego otoczenia. Jesteśmy zdani na łaskę okoliczności. Na łaskę naszego zdrowia. Możemy robić to, co w naszej mocy ale to jest TYLKO tyle. Fakt faktem, zwykle kobieta zostaje z dziećmi i jeszcze musi pracować. Życie samotnego rodzica to koszmar i nie każdy chce się na to pisać tylko dlatego, że partner nie jest idealny. Poza tym jest też zawsze nadzieja, bo jak mąż kocha, to może się i zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: O nie, nie, moja droga, nie mam na myśli takich nałogów, jak palenie tylko ciężkie występki, skrajne przypadki, kiedy tzw. ręce opadają osobom postronnym od samego patrzenia. Również nie miałem na myśli odejścia, bo "...partner nie jest idealny" - nikt nie jest idealny tylko teraz pytanie, czy kochamy te jej/jego niedoskonałości, jeśli tak, to gra i buczy. Natomiast widzisz, tu trochę zaprzeczasz sama sobie, bo wcześniej pisałaś o tym, że np. on prowadzi niezdrowy tryb życia, to mamy wpływ na nasze zdrowie, czy jesteśmy zdani na jego łaskę? Oczywiście nie wszystko da się kontrolować i nie na wszystko mamy wpływ, ale możemy działać. Wiesz, ciężko mieć pretensje o to, że on/ona np. zdradził/a jeśli się partnera/partnerkę zaniedbywało, olewało rodzinę itd., więc z tą "łaską" to nie szalej ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ciężko mieć pretensję, że - nie wiem - wywalili nas z pracy, ale co dzień przychodziło się do niej "na gazie". Później ludzie wykorzystują takie podejście i usprawiedliwiają się, bo "los tak chciał", "szef to bandyta i złodziej", a zapytaj faceta, kto jest winny rozwodu? Oczywiście ona... Zapytaj kobietę - jasne, że on... A prawda z reguły leży po środku... Jeśli chodzi o przysięgę - tak, ma dla mnie znaczenie, ale wiesz, tak jak napisałem wyżej, w tych skrajnych przypadkach, czy ona przysięgała człowiekowi, czy potworowi, którym się stał?

    •  

      pokaż komentarz

      @promko:
      Kochamy człowieka a nie jego wady.
      Każda negatywna cześć nas wpływa źle na drugą osobę, co nie oznacza, że nie może z tego wyjść coś pozytywnego albo że życie czasem po prostu takie jest. Wielu ludzi robi coś jakiś czas i dopiero musi się nauczyć na samym sobie jak destruktywne jest jego zachowanie.
      Możesz prowadzić zdrowy lub niezdrowy tryb życia ale jest całkiem sporo rzeczy, które są zwyczajnie niezależne od Ciebie np dlatego, że NIE WIESZ jak powinieneś postępować ze swoim ciałem by było zdrowe. Między innymi dlatego mamy tyle problemów zdrowotnych. Nie wiesz co zrobić by nie dostać raka. Potem się okaże że musisz leżeć w szpitalu i od bezruchu nabawiasz się nowych dolegliwości a potem się okaże, że to wszystko przez stres, którego przecież się nie dało uniknąć.
      Zdrada to decyzja. Nie ma nic wspólnego z tym jak wygląda sytuacja w domu. Oczywiście prawdopodobieństwo wzrasta jeśli potrzeby nie są zaspokojone ale to nie zwalnia z przysięgi małżeńskiej.

      Jak podpisujesz umowę to z kim ją podpisujesz? Z Panem/Panią XYZ. Nie ma tam klauzuli odnośnie zmiany osobowości czy innych czynników. A w umowie jest na dobre i na złe w zdrowiu i w chorobie. Także ten.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: No to życzę powodzenia( ͡° ͜ʖ ͡°). Masz dość idealistyczne podejście do wielu spraw i szczerze Ci życzę, żeby życie nigdy Ci tego nie "wyprostowało", mi już "wyprostowało" i to poważnie, ja już przestałem wierzyć w "na dobre i na złe"( ͡° ͜ʖ ͡°), i wiele innych spraw.

    •  

      pokaż komentarz

      jako gry liczono tez te wszystkie durne mobilne klikacze.

      @Kudlaty777: ah... no to chujnia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @promko: Spoko. Ja po prostu mówię, że ludzie mają różne powody, i że to nie jest takie proste. No i że jak się przysięga to wypadałoby tej przysięgi dochować ;)

      To nawet nie jest kwestia idealizmu a zasad. :)

      Pozdrawiam ;)

    • więcej komentarzy(54)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna