•  

    pokaż komentarz

    Kiedyś pracowałem za granicą, więc mam tam znajomych z którymi utrzymuję kontakt. Razem pracowaliśmy kiedy było to nielegalne (na czarno, nie byliśmy w UE). W wakacje odwiedziłem jednego kumpla, co się okazało.... dalej pracuje na czarno! Tak jemu, jak i pracodawcy, po prostu bardziej się to opłaca: on zarabia więcej niżby zarabiał legalnie, pracodawca - paradoksalnie - też płaci mu mniej (a więc zyskuje) niż gdyby stosować musiał płacę minimalną, odprowadzać podatki, ubezpieczenia ble ble ble... dodatkowo także pracodawca mniej musi płacić np. księgowej, mniej zabaw z papierkami itp. Kumpel też byłby obciążony podatkami, tzw. komuszym "bykowym". Co więcej, większość moich znajomych z dawnych lat tak właśnie pracuje, na czarno. Legalnie się nie opłaca.

    Co ciekawe mieszkańcom zachodu coraz bardziej odbija się UE, przez imigrantów, biurokrację, podatki, rosnące tam bezrobocie (ciekawe czemu o tym się nie mówi w mediach?!), postępującą liberalizację obyczajową (zabawy nagich pederastów w centrum miast, szokujące statystyki dokonywanych aborcji przez nastolatki). Europa się zaczyna budzić koledzy i koleżanki :) We Francji - Frond Narodowy - w Belgii Vlaams Blok, w UK - BNP, w Szwecji już sukces odniosła Sverigedemokraterna. Nadchodzi lepsze! Powoli bo powoli, ale chyba najgorsze mamy za sobą!

    Oczywiście tam, bo u nas w Polsce, w tym zasranym ciemnogrodzie, wciąż wmawia się motłochowi, że UE, socjalizm i pedałki są na topie, podczas gdy zachodowi odbiło się to czkawką i powoli od tego odchodzi. Nie możemy choć raz być nowocześni?

    •  

      pokaż komentarz

      @k43m: Tekst niespójny. Przeciez Sverigedemokraterna maja postulaty, których nie powstydził się Lenin. Dla mnie lewacki socjalizm i narodowy socjalizm to jeden ch#%.

    •  
      T.....d

      0

      pokaż komentarz

      @k43m: Że co? Co mają "zabawy nagich pederastów w centrum miast" do kosztów pracy? Nie pomyliłeś waszmość tematów? A SD to zwykli neofaszyści, jakich zawsze było w sporo w Szwecji. Odnoszę wrażenie, że próbujesz nam tu przemycać jakieś naprawdę dziwne treści, acan.

    •  

      pokaż komentarz

      @k43m: Wydaje mi się, że w złym znaczeniu użyłeś określenia ciemnogród.

    •  

      pokaż komentarz

      @k43m: zachod sie budzi z tym sie zgodze. Ale gdy rozmawialem z Brytyjczykami w pracy, a ze to agencja interantywka to glupi nie sa i sie pytalem, "ludzie, my mielismy (no mnie akurat ominelo, r91) socjalizm przez 50 lat, wy wolny rynek, u nas bieda, syf, u was dobrobyt - czemu nie wyciagacie wnioskow i pchacie sie w to co my juz przeszlismy ?". Odpowiedzi nie zaskakuja, nowe pokolenie jest po prostu oglupiale przez TV czyli to co na calym swiecie postepuje. Ludzie nie potrafia myslec samodzielnie, a oni sa jeszcze bardziej podatni. Bo jakby nie patrzec my na wschodzie lubimy kombinowac, omijac przeszkody (ktore ciagle nam ktos dorzuca z rzadu itp.) a ludzie na zachodzie dopiero stykaja sie z popaprana biurokracja. W firmie to procentuje bo jestem najmlodszy a zdecydowanie najlepiej sobie radze z problemami. Ale czy o to chodzi ? Zeby pokonywac problemy ktorych nie powinno w ogole byc ?

  •  
    T........................e

    +20

    pokaż komentarz

    Dlatego właśnie powszechne jest zatrudnianie na ćwierć/pól etatu a resztę w kopercie jako bonusik. ZUS nie dostaje wiele, ubezpieczenie jest, w kieszeni też jest więcej.

    Zastanawiam się kiedy nadejdzie czas gdy każdy pracownik będzie mieć jednego urzędnika nadzorującego... czy aby wiele nie zarobił.

  •  

    pokaż komentarz

    Mądrego to i dobrze posłuchać.

  •  

    pokaż komentarz

    Sa 2 proste powody, dla ktorych ludzi w wieku do 30 lat powinni sami prosic o prace o umowe o dzielo etc. etc.

    1. Wiecej kasy zostaje w kieszeni. Nie jest marnowana na urzedasow, nie idzie do zusu - wiec sami mozemy odkladac na swoja emeryture (bo jesli ktos chce na stare lata zyc normalnie, to powinien).

    2. Im mniej damy sie doic panstwu, tym szybciej ten burdel na kulkach sie rozsypie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam działalność, taki tam ze mnie freelancer. Miesięcznie wyciągam na czysto od 5000 do 8000 zł. Formalnie robię zazwyczaj co czwarte zlecenie, żeby w papierach było, że coś w ogóle robię. Przy pozostałych zleceniach sam dostaję kasę na lewo, grafikowi płacę na lewo, nawet księgowej płacę na lewo. Gdyby opodatkowanie było mniejsze o połowę niż obecnie, zatrudniłbym grafika i dwóch pracowników, siedziałbym na dupie i tylko pilnował biznesu. Ale k#$%a nie da się.