•  

    pokaż komentarz

    A teraz wyobraźmy sobie białego w roli Marthina Lutera Kinga ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsza kleopatra to Monica Bellucci z Asterixa i Obelixa

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba generalnie cała północ Afryki to jednak ludzie zaliczani do rasy białej.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja rozumiem że teraz praktykujemy nowy marksizm który jest negacją bytu i całej rzeczywistości, znosi zasadę niesprzeczności, tożsamości, przyczynowości i wolną wolę człowieka ale kto tym "dziennikarkom" i innym tak pierze mózg? W domu, na uczelni?

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: Podejrzewam ze to pranie mozgow jest najbardziej intensywne wlasnie na uczelniach. To wlasnie tam powstaja takie pseudonaukowe potworki jak tzw. "gender studies".

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: hemoglobina, halucynacja, dwutlenek węgla, taka sytuacja...

    •  

      pokaż komentarz

      kto tym "dziennikarkom" i innym tak pierze mózg? W domu, na uczelni?

      @AdrianV91: pewnie wszystkiego po trochu ale na tak, uczelnie to jest epicentrum tej choroby.
      Środowiska akademickie nauk humanistycznych są kompletnie przeżarte przez tego typu ideologie. Mam na myśli kadrę, ci z kolei indoktrynują kolejne pokolenia yntelygencji. Jeśli jest młoda to miała szansę się załapać na indoktrynację wcześniej. Jak takie paniusie wysra z uniwerku po specjalizacji w pedagogice to pompują agendę już na poziomie szkół średnich i podstawowych - czy jak to się tam nazywa w systemach edukacji Ameryki Północnej. U nas jeszcze nie rozpełzło się tak daleko, nie mamy zresztą historycznej martyrologii "winy białych", na której można by taką narrację budować. Jednak są inne "uciśnienia" gdzie walka o przywileje acz z mozołem trwa (feminazi, LGBTresztaalfabetu, nachodźcy i inne islamy, itd.)
      W każdym razie nie wiem czy na uczelniach jest źródło ostateczne ale to tam jej wyprali beret w przeważającej części. Teraz to już naturalnym biegiem rzeczy po uczelni wpadła pośród wrony to i kracze jak i one

      Academic Grievance Studies and the Corruption of Scholarship - obnażenie skali wysrywu w tzw. "gold standard" of science* dzięki dobrze przygotowanej prowokacji przez innych ziomków ze środowiska akademickiego (matematyk i ktoś tam jeszcze), który

      pokaż spoiler * - recenzowane prace naukowe przez innych hehe naukowców w niby poważanych dziennikach naukowych


      Absurdy gender studies i dobrze zastawiona pułapka - po polsku trochę o powyższym i trochę o sytuacji u nas

      Poniżej widać jak to wygląda. Tzn. nie sama indoktrynacja, gdyż to akurat panel o normalnej treści ale można zobaczyć co to robi z bardziej podatnymi jednostkami gdy są bliżej źródła (pewno więcej tam siedzących tak uważa tylko się tak nie odpaliła).

      Inny przykład (już bez linku), w Ameryce Północnej komicy od standupu starają się omijać uczelnie, bo wiedzą, że nie będą mogli tam żadnych żartów opowiadać albo mogą się spodziewać apokaliptycznego bólu dupy i skutecznego zasrania życia w mediach społecznościowych i poza nimi. Czasem nawet dochodzi do rękoczynów.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91 Na uczelni. Wystarczy na uczelni a do domu sama zaraza dojdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Śmieszne bo środowiska STEM mają z tego bękę. Nie demonizujcie całych uczelni, tylko humanistyka jest do zaorania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miii_Kiii: bynajmniej to nie jest śmieszne, gdyż już przeciekło do mediów, gigantów technologicznych i innych korporacji, ośrodków kulturotwórczych i zaczyna przeciekać do legislacji.
      Wiem, że STEM jeszcze się opiera ale chyba nie ogarniasz powagi sytuacji. Pierwsza na celowniku jest biologia. Naukowe fakty z tej dziedziny powoli zaczynają być herezją wobec religii radykalnego konstruktywizmu. W momencie, gdy wpływ ideologii powoduje niszczenie życiorysów, a nawet akty fizycznej przemocy wobec naukowców i wykładowców oraz możliwość odpowiedzialności karnej, to heheszki się kończą.

      Proszę, to jest nowa religia/raczkujący totalitaryzm w pigułce. Wiedza i fakty niedługo będą oficjalnie "narzędziem opresji, które trzeba zwalczać" jeśli działania STEM i normalnych ludzi w ogóle, ograniczą się do mienia beki.

      https://postmeritocracy.org/

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: No a co my możemy? Do STEM idą ludzie, których nie interesuje agitacja i działania społeczne bo to jest, za przeproszeniem, kupa. A trzeba siedzieć w labie, czytać papiery, pracować i publikować. Nie wspominam tu o mordędze w walce o granty, gdzie nagle musisz ogrniać prawne skille. Jeszcze walka z komisjami bioetycznymi gdzie pełno humanistów nasrało ( i jeszcze ksiądz mysi być!!!!!).
      Z humanistami jest ten problem, że ich cała formacja "naukowa" oraz charakter osobowościowy ludzi predystynuje ich do bycia agitatorami, oratorami i propagatorami. Można powiedzieć że są weaponised by rozwalać paradygmaty bez ich poznania.
      btw. Szkoda, że nie mamy w Polskim słowa "science". Bo nikt w angosferze nie nazwałby humanisty "scientist" ani humanistyki "science". Powinnyśmy wymyślić na nich jakieś inne słowo niż nauka. Dlatego właśnie na wypoku piszę STEM lub Stemowcy żeby jakoś się odciąć od tego gówna, skoro słowo nauka już zawłaszczyli.

      o gurwa: czytam manifest i sobie myślę -> nieźle napisany ironiczny troll-konetn. A potem widzę, że to jednak nie troll kontent. (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @Miii_Kiii: w kwestii co możemy zrobić, to chciałem tylko wyjaśnić, że nie próbowałem atakować STEM. Sam jestem STEMowcem.
      Miałem po prostu wrażenie, że bagatelizujesz sprawę ale widząc po ostatnim komentarzu, i tym że zdajesz sobie sprawę z negatywnego wpływu, to chyba nie...
      Trudna sprawa, mam trochę pomysłów ale nie mam teraz czasu się rozpisywać. Nie mniej jednak prawda, że trochę jesteśmy na straconej pozycji :/
      Nie pozostaje nic innego jak nie dawać się, odpierać i obnażać to wariactwo.

      A propos troll-contentu, to sprawdź ten link o Greviance Studies co wrzuciłem gdzieś powyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: pełna zgoda. Nie sprawy nie bagatelizuję bo coraz bardziej utrudnia ona życie ale na wypoku zawsze heheszki (⌒(oo)⌒)

      pokaż spoiler może właśnie słowo STEM jest tutaj dobrym zamiennikiem. Ja bym dodał jeszcze drugie M od med chociaż sam med nie jestem. My STEMowcy musimy trzymać się razem. najlepiej jakby powstała parta polityczna STEM.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdrianV91: Uczelnie oczywiście. Znam to z życia. Moja ex była taką fajną, normalną dziewczyną. Taka laska ziomeczek z którym można było pogadać o wszystkim, polityka ją nie obchodziła itd. I wtedy poszła na studia na UW. Powolutku zaczęła się zmieniać. Zaczęła ją obchodzić polityka i skręciła oczywiście w lewą stronę. Teraz uważa siebie za feministkę i wg. niej słowo "murzyn" jest obraźliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @polisz_kieubasa: To chyba na jakiś gunwo-kierunek, na normalnych kierunkach trzeba za przeproszeniem, zapierdalać, i nie w głowie takie bzdury.

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Takie tam "zdjęcie w marmurze", wykonane w Rzymie za życia Kleopatry VII (kiedy odwiedzała Rzym). Typowa Murzynka, zwłaszcza ten nos. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Tofel: To nieważne. Czarni moga grac etnicznie białe postacie, białym nie wolno grać czarnych etnicznie postaci. Postanowione, przybite i zaklepane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Tofel: A tu rekonstrukcja Uniwersytetu w Cambrige. No wykapana Angelina Jolie...
      Przyjrzyj się włosom. Na innych przedstawieniach, a nawet na tej samej rzeźbie, tylko pod innym kątem widać, że zdecydowanie nie wyglądały na jak holywoodzkich filmach.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      A tu rekonstrukcja Uniwersytetu w Cambrige. No wykapana Angelina Jolie...

      @cyrkiel: dalej nie zmienia to faktu że nie była przedstawicielką rasy czarnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: Rekonstrukcje twarzy to pseudonauka. Znam się na tym. To bardziej wizja artysty.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: Na podstawie jakich badań ta wizualizacja? Przecież mamy starożytne teksty wspominające, że Kleopatra miała jasną brzozową skórę i zielone oczy, oraz brązowe włosy (prawdopodobnie rozjaśnione przez słońce). Była Greczynką, żyjącą w państwie, gdzie trudno nie mieć opalenizny.
      A tu reszta Ptolemeuszów. bardzo murzyńscy:
      https://cdn.kastatic.org/ka-perseus-images/f40a9ff3f61c0fb835081ad6bfe7966ef571fe86.jpg
      55-70 r. n. e., , Hawara, Egipt
      https://cdn.kastatic.org/ka-perseus-images/5bd789615ec41c43b388d05f7d3bec65e0786248.jpg
      100-120 r. n. e., Hawara, Egipt
      Oczywiście Kleopatra nikogo nie powinna dziwić, ze jest biała, bo była Europejką, w czasach, gdy Egiptem rządzili Grecy. Cofnijmy się wiec 3500 lat od dnia dzisiejszego.
      Oto królowa Nefertiti
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Nefertiti#/media/File:Nofretete_Neues_Museum-edit.jpg

      W całej historii Egiptu istniała tylko jedna dynastia czarnoskóra. Było to w czasach, gdy Egipt podbił Kusz. Okazali się być jednak bardzo nieumiejętnymi władcami, że niemal doszczętnie usunięto ich z historii. Tak bardzo, że do dziś często są pomijani.

      Genetycznie Egipcjanie byli spokrewnieni z ludami południowej Europy, Azji mniejszej, Kaukazu, oraz bliskiego wschodu.

    •  

      pokaż komentarz

      dalej nie zmienia to faktu że nie była przedstawicielką rasy czarnej.

      @Zuben: Przede wszystkim dlatego, że rasy ludzkie istnieją tylko w ciasnych umysłach rasistów (i w literaturze na ich temat). To jak dany rasista by ją zakwalifikował to już zależy od jego fantazji. Dla jednego mogłaby być biała, dla innego czarna, a dla jeszcze innego fiłokowo-karmazynowa. Bo czemu nie? To ma taki sam sens, czyli żadnego.

      Pewne jest, że wyglądała zupełnie inaczej niż na filmach i w popkulturowych wyobrażeniach, ale dopóki gra ją biała aktorka z dużym cycem, to nikt się prawdą historyczną nie przejmuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: Wybacz odkopywanie, ale akurat Kuszyci na tle innych rządzących Egiptem w III Okresiem Przejściowym, nie byli jacyś skrajnie nieudolni, a wręcz przeciwnie - wyróżniali się na plus, ich rządy przyniosły pewne odrodzenie kultury egipskiej (w egiptologii istnieje taki termin jak renesans kuszycki).

      Ogólnie Egipt po śmierci Ramzesa III miał pecha do władców. Dojście do XXI dynastii przyniosło chwilowe odrodzenie (Szeszonk i jego słynne wyprawy do Syro-Palestyny, wspomniane nawet w Biblii), jednak na dłuższą metę Libijczycy nie potrafili rządzić krajem, który de facto popadl w okres rozbicia dzielnicowego, co utorowało drogę do kuszyckiego podboju. Kuszyci zjednoczyli kraj i przynieśli pewne odrodzenie kulturowe, jednak ich niefortunna polityka zagraniczna (próby budowania antyasyryjskiej koalicji na Bliskim Wschodzie) finalnie doprowadziła do ich upadku. Po wywaleniu Kuszytów z Egiptu, mamy chwilowe odrodzenie, ale potem znów inwazję perską, chwilową niepodległość, gdzie to lokalni kacykowie wyrywali sobie urząd faraon z rąk do rąk, znów perskie panowanie, a potem Aleksandra i Egipt grecki, a potem rzymski.

      Przy czym warto dodać, że kultura faraońska, choć przemieszana z afrykańską, przetrwała na terenach dzisiejszego Sudanu (Meroe), dłużej niż w samym Egipcie. Jeszcze w IV wieku naszej ery, gdy sam Egipt był już mocno zchrystianizowany, władcy Meroe wznosili piramidy i czcili egipskich bogów, jak faraonowie przed tysiącami lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @AmdeTsyjon: oparlem swoje slowa na bazie filmu dokumentalnego o dynasti którą skazano na zapomnienie. Tam powiedzieli, ze kuszyci wykorzystali chaos w państwie i jego kryzys ekonomiczno-spoleczny. Sami jednak nie naprawili sytuacji ekonomicznej doprowadzając do jeszcze wiekszej klęski głodu i waśni z sąsiadami. Narastały także niepokoje społeczne. Gdy najechała Egipt Asyria, ci uciekli z kraju i wrócili na tron kuszycki pozostawiając Egipt na pastwę Asyryjczyków. Egipt jednak zdołał się obronić. Winą za wszelkie zło obarczono kuszycką dynastię (nawet za suszę ktora wywołała klęskę głodu i nieumiejętne zarządzanie krajem przed nimi.) Za to usunieto ich z kart histori. Tak to wlaśnie w filmie przedstawiono. Dzięki za streszczenie tegi wycinka historii. Zastanawiałem sie jak i kiedy sie stalo ze potezny egipt upadl i wpadal pod obce panowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: Wiesz, jeśli CIę interesuje kwestia czemu niegdyś kraj faraonów, w I tysiącleciu p.n.e. był tak słaby i notorycznie przechodził pod obce panowania, jest taka książka polskeigo egiptologa prof. Myśliwca "Pan obydwu krajów. Egipt w I tysiącleciu p.n.e.", poświęcona w całości temu okresowi. Autor podsumowuje historię oraz kulturę Egiptu w tym okresie oraz zastanawia się nad przyczynami jego słabości. Można dostać na Allegro za grosze, w lepszych bibliotekach też powinna być.

      Największym problemem XXV dynastia były zbytnie ambicje w polityce zagranicznej. Zamiast schylić głowę oraz utrzymywać poprawne stosunki z Asyrią - największa potęgą regionu w tym okresie - postanowili iść na konfrontację, budując antyasyryjską koalicję wśród władców Syrii oraz Palestyny (jednym z jej członków był choćby wspomniany w Biblii król Judy Ezechiasz). Egipt kusił do wystąpienia przeciw Asyrii, ale jak co do tego doszło, to zostawił swoich sojuszników na lodzie, a kiedy wreszcie zdecydował się wysłać pomoc, nic to nie dało, a kiedy Asyryjczycy najechali Egipt, to rządy XXV dynastii dobiegły końca.

      W sumie trochę to przypomina historię faraona Tachosa, tym razem z pochodzenia Egipcjanina. W 380 p.n.e, Egiptowi wykorzystując chwilową słabość Persji, udało się odzyskać niepodległości. Od 362 p.n.e. władał nim faraon Tachos, który wpadł na pomysł, że skoro Persja robi się słabsza, to jest dobra okazja, by odbić jej parę niegdyś egipskich terytoriów. Wyruszył więc na czele wojsk do Syrii i Palestyny, jednak w międzyczasie pod jego nieobecność w Egipcie doszlo do przewrotu pałacowego i faraonem został Nektanebo, bratanek Tachosa, ktory też przekupił jego wojska, do przejścia na swoją stronę. Więc wojska Tachosa go opuściły, wracając do Egiptu, a on sam uciekł .... na dwór swego niedawnego śmiertelnego wroga, króla Persji. Nektanebo, nowy faraon, okazał się być ostatnim faraonem będącym z pochodzenia Egipcjaninem. Po ponownej perskiej inwazji w 343 p.n.e. oraz ucieczce Nektanebo do Nubii, Egipt przez następne 2 tysiące lat miał pozostać pod władaniem obcych, aż do 1952 (formalnie niepodległy był do 1922, ale dopiero rewolucja z 1952 usunęła z kraju silne wpływy brytyjskie i przywróciła mu realną suwerenność).

    •  

      pokaż komentarz

      @AmdeTsyjon: bardzo dziękuję. A może coś wiesz o początku Egiptu? Albo raczej obu królestw nad Nilen? Wiem tylko że początek Egiptu liczy się od polaczenia obu panstw.

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: Najstarsze dzieje Egiptu, periodyzuje się według kultur archeologicznych czyli zbiorów specyficznych przedmiotów, występujących razem. I tak najstarszą neolityczną kulturą Egiptu w ogóle jest dolnoegipska kultura Merimde (schyłek VI tysiąclecia p.n.e., pierwsze stulecia V tysiąclecia pn.e.), zaś w Górnym Egipcie – Badari (ok. 4300-3800 p.n.e.). Kultura Badari zostaje potem zastąpiona przez kulturę Nagada, w której wyróżnia się trzy fazy (Nagada I – 400-3500 p.n.e., Nagada I – 3000-3200 p.n.e., Nagada III – 3200-3150 p.n.e.)

      I z punktu widzenia pytania o początki państwa egipskiego, to właśnie okres Nagada III jest najistotniejszy, wcześniejszy epoki to zasadniczo prehistoria. W okresie Nagada III, Egipt był podzielony na kilka rywalizujących państewek. W samym Górnym Egipcie istnialy trzy rywalizujące państewka: Tinis, Nechen (Hierankopis) oraz Nubt. Każdy z nich mialo inne atuty. Nubt kontrowało dostęp do zasobów złota Pustyni Arabskiej przez Waddi Hammammat, podobnie Abydos leżało na skrzyżowaniu szlaków handlowych łączących Nubię oraz oazy Sahary z Dolnym Egiptem,, Nubt częściowo kontrolowało dostęp do zasobów złota na Pustyni Arabskiej, podobnie jak Nechen. Finalnie Nubt spadło do trzeciorzędnej roli, zaś główna batalia o władzę nad Górnym Egiptem rozegrała się między Nechen, a Tinis. Zwycięsko z tej batalii wyszło Tinis. Znamy kilku władców panujących w Górnym Egipcie w tym okresie. Określa się ich niekiedy mianem umownej dynastii 0, choć wcale nie jest pewne czy faktycznie tworzyli dynastię, więc lepszym określeniem byłoby królowie predynastyczni.

      Natomiast nie za bardzo wiemy co w tym okresie działo się w Dolnym Egipcie. Czy istniała tam jakieś jedno królestwo czy raczej kilka rywalizujących państwewek? Na chwilę obecną nie sposób na to pytanie odpowiedzieć. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest specyfika środowiska Dolnego Egiptu – regularnie wylewy Nilu zalewające region oraz niszczące potencjaln zabytki. Późniejsza egipska tradycja mówi, że w tym okresie w Dolnym Egipcie istotną rolę odgrywały takie miasta jak Buto oraz Sais. Czy rzeczywiście tak nie było, nie sposób ustalić, ale wydaje się to dość prawdopodobne, biorąc pod uwagę dość strategiczne położenie tych miast, umożliwiających im prowadzenie lukratywnego handlu z Bliskim Wschodem.

      Nie ulega wątpliwości, że finalnie Egipt został zjednoczony przez władców Tinis, którzy po pokonaniu Nechen, rozciągneli swoją władzę także na Dolny Egipt. Wedlug poźniejszej tradycji, tym, który jako pierwszy zjednoczył państwo egipskie oraz założył stolicę w Memfis, był Menes z Tinis. Problem jest taki, że nie znamy żadnego predynastycznego władcy noszącego to imię. Prawdopodobnie wynika to z tego, że Menes to imię własne, zaś władcy tego okresu używali w swoich inskrypcjach imienia horusowego. Stąd też istnieje kilka propozycji, kim ów Menes miałby być. Niektórzy egiptolodzy utożsamiają Menesa z Narmerem, którego też uważają za pierwszego władcę I dynastii. Mocnym punktem tej hipotezy jest to, że jak dobrze wiemy z słynnej steli Narmera, narzucił on swoje panowanie także Dolnemu Egiptowi. Z kolei inni (w niemieckiej egiptologii to częste zjawisko) utożsamiają Menesa z Ahą, synem oraz następcą Narmera, którego uważają za pierwszego władcę I dynastii, podczas gdy Narmera wliczają jeszcze do królów predynastycznych (tzw. Dynastii zero). Spór poniekąd terminologiczny, nie ulega jednak wątpliwości, że ok. 3150 p.n.e. Egipt zostal zjednoczony przez dynastię wywodzącą się z Tinis.

      I dynastia (niezależnie czy jej założycielem był Narmer czy Aha) rządziła Egiptem z Memfis, skąd łatwie kontrolować obie częsci kraju. Nie budowali jeszcze piramid, lecz byli grzebani w tzw. Mastabach. Grzebani byli w Abydos koło swojego rodzimego Tinis, choć jednocześnie utrzymywali też symboliczny grób (ten. Cenotaf) w Sakkarze. Ciekawostką jest, że przy pogrzebach tych władców praktykowano ofiary z ludzi. Tak więc w grobie Aha w Abydos obok niego pogrzebano w 34 małych grobach także jego służących, nałożnice, nadwornych karłów oraz nawet ukochane psy zmarłego. Jednak rekordowym pod tym względem był pochówek Dżera, obok którego złożono aż 595 poddanych. Zwyczaj ofiar z ludzi przy pogrzebie zanikł w raz z zanikiem I dynastii.

      II dynastia, zasadniczo kontynuowało politykę swoich poprzedników. Jednak wiemy, że za jej panowania doszło do poważnych zaburzeń. Wiele sugeruje to, że Dolny Egipt wyrwal się spod kontroli górnoegipskich władców. Ponownego zjednoczenia kraju dokonał ostatni władcy II dynastii, Chasechem. Śmierć Chasechem kończy Okres wczesnodynastyczny oraz otwiera Stare Państwo, epokę monumentalnych piramid oraz rozkwitu oraz kultury egipskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @AmdeTsyjon: Dzięki. Takie coś znalazłem:
      http://www.wikiwand.com/pl/Historia_Egiptu

      Myślę, że i w dolnym Egipcie były małe królestwa. Naturalną koleją rzeczy jest następująca ewolucja:
      Plemię (z jedną osadą), klan (z jedna główną osadą i okolicznymi mniejszymi osadami), miasto-państwo (główny ośrodek władzy, któremu jednak podlegają mniejsze okoliczne osady, dawniej należące również do innych pokrewnych klanów), księstwo (Dawne miasta-państwa zjednoczone prze jednego władcę, któremu podlegają. Ośrodek władzy może być płynny/zmienny) i królestwo (połączenie zespołu księstw, w jeden organizm państwowy, nadal podlegających władzy książęcej, ale ci są podlegli głównej dynastii rządzącej). Potem jest juz tylko Unia/imperium jednocząca wiele państw.

      Tyle, że ta ewolucja nie zachodzi zgodnie z jednym schematem. Czasem dane kroki są pomijane, lub modyfikowane przez różne systemy polityczne jak np demokracja. Państwa mogą, a nawet jest regułą, że co jakiś czas ulegają reewolucji.

      W tekście który podałem jest napisane, ze wcześniejsze kultury w zasadzie nie różnią się od państwa staroegipskiego, z wyjątkiem tego, że nie posiadamy zapisów z tamtego okresu.
      Fajny nóż.

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: Słynny nóż z Gebel el-Arak z charakterystycznym reliefem z mezopotamskimi motywami. Ogólnie sztuka i architektura Egiptu w swojej wczesnej fazie mocno inspirowała się Mezopotamią, co widać chocby tutaj. Istnieje nawet teoria, że idea pisma (sam pomysł by zapisywać mowę, nie zaś system pisania, bo hieroglify są tak dobrze dostosowane do mowy egipskiej, że musiały powstawać na miejscu) przywędrowała do Egiptu z Mezopotamii wlaśnie.

    • więcej komentarzy(4)