•  

    pokaż komentarz

    ktos wyjasni o co hcodzi a zwlaszcza z ta baba na koncu z biala karta i ogranicznaime mizoginni

  •  

    pokaż komentarz

    fakty są takie, że w większości przypadków kobiety nadają się do tarcia chrzanu, robią to zdecydowanie skuteczniej, szybciej i dokładniej od facetów, w tym są faktycznie zdecydowanie lepsze.

    Co do kierowców, to, że kobiety powodują mniej wypadków jest faktem ale nie obiektywnym a subiektywnym i jedynie statystycznym.
    po pierwsze kierowców kobiet jest mniej więc ze statystyki wynika, że powodują mniej wypadków w zbierze "kierowcy", nie dokopałem się niestety do danych ile powoduję wypadków kobiety a ile mężczyźni w odniesieniu do ogólnej liczby kierowców )może ktoś mnie oświeci i przedstawi taką statystykę).
    po drugie, jeśli kobieta ma problem na drodze to zatrzymuje się po prostu w miejscu (często na środku) i przyjmuje pozycję "omiń mnie", wystarczy obejrzeć jakikolwiek program o wypadkach, stłuczkach itp aby z durnych wypowiedzi kobiet "sprawczyń" wywnioskować, że nie wiedzą nawet co się stało i z jakich przyczyn!
    po trzecie, z doświadczenia zawodowego/życiowego wiem, że tam gdzie baba pełni jakąś funkcję trzeba tłumaczyć wielokrotnie to samo zanim zrozumie!

    ZAZNACZAM, że nie piszę o WSZYSTKICH kobietach ale niestety większość ma problem z logicznym myśleniem!

    ZAZNACZAM, że bardzo lubię kobiety i je doceniam w pracy i w domu, są jednak zawody do których się nie nadają!

    ostatnia z występujących kozłowska-rajewicz pokazała jedynie, że pod płaszczykiem "poprawności" kryje się tylko pustostan nie mający nic do powiedzenia stąd odmowa polemiki!

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: no i statystyczna feministka nie rozumie statystyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: Kobiety powodują po prostu inne rodzaje wypadków z innych przyczyn niż mężczyźni. I gdyby tak podsumować liczbę ofiar takich wypadków nawet na osobę w przypadku kobiet i mężczyzn to niestety mężczyźni powodują więcej ofiar na drogach, wypadki kobiet to dużo częściej niegroźne stłuczki. https://www.motofakty.pl/artykul/kobiety-i-mezczyzni-za-kierownica-kto-lepiej-sobie-radzi.html

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:
      Faceci jeżdżą szybciej, i częściej po autostradach, więc to też jest kolejna przyczyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: oczywiscie ze powoduja mnie wypadkow
      po pierwsze jezdza wolniej
      po drugiej jak i po co maja jezdzic szybciej skoro i tak na parkingu zejdzie 20 min ;]

    •  

      pokaż komentarz

      w odniesieniu do ogólnej liczby kierowców

      @ZebMcCain:
      https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-czy-kobiety-sa-coraz-gorszymi-kierowcami,nId,2231002
      https://www.motocaina.pl/artykul/kobiety-i-mezczyzni-za-kierownica-statystyki-wypadkowosci-i-zachowanie-na-drodze-7185.html
      Znalazłem tylko coś takiego (wiem, że c##!%we źródła ale nie chce mi się głębiej szukać xD) - że 27% kobiet posiadających uprawnienia de facto jeździ samochodem codziennie. Ale bądźmy łaskawi i załóżmy na korzyść kobiet, że niech będzie 50%. Wg danych CEPIK kobiet z uprawnieniami jest 8.8 mln, a mężczyzn 11.2 mln. Odejmując połowę kobiet, która nie jeździ, zostaje nam 4.4 mln kobiet. Teraz statystyki przedstawiają się tak:
      - w 2017 roku było 21.7 tysięcy wypadków
      - 6.7 tysiąca wypadków spowodowały kobiety
      - 15 tysięcy wypadków spowodowali mężczyźni
      - na 4.4 milionów kobiet przypada 6.7 tysięcy wypadków, co oznacza, że jedna na 656 kobiet na drodze powoduje wypadek
      - na 11.2 miliona mężczyzn przypada 15 tysięcy wypadków, co oznacza, że jeden na 746 mężczyzn na drodze powoduje wypadek
      Żeby ta wartość się zrównała, musielibyśmy założyć, że auto codziennie prowadzi około 59% kobiet posiadających prawo jazdy. Przepraszam za moje mizoginistyczne obliczenia statystyczne burzące pogląd, że kobiety prowadzą bezpieczniej niż mężczyźni xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Christophy: No dobrze, częściej też są zawodowymi kierowcami, czyli mają dużo więcej doświadczenia od kobiet a jednak jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: W przypadku wypadków na drogach to nawet nie porównanie ilości kobiet kierowców do ilości mężczyzn kierowców ale raczej statystyka oparta na ilości przejechanych kilometrów ma sens. Należałoby porównać ile średnio kilometrów przejeżdża przeciętny Polak i Polka od wypadku do wypadku. W końcu ogromna większość kierowców zawodowych to mężczyźni ci co się przekłada na większą ilość czasu spędzoną na drodze i większą szansę na wypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Christophy: Trudno tu jednoznacznie podać jeden parametr, ilość przejechanych km to też doświadczenie. Jednak biorąc pod uwagę tylko liczbę ofiar per wypadek bez względu na to ile jeździ i ile wypadków powodują kobiety a ile mężczyzni to męskie wypadki są społecznie bardziej dotkliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: na poparcie Twojej tezy, dorzuciłbym jeszcze statystyki wypadków kiedy kobiety irracjonalnie zatrzymują się na drodze, a inny kierowca najeżdza na tył auta, TO STANDARD

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli kobieta ma problem na drodze to zatrzymuje się po prostu w miejscu

      @ZebMcCain: oczywiście mężczyźni w ogóle tak nie robią. Wcale też nie robią dużo gorszych rzeczy, jak złośliwe zajeżdżanie, hamowanie i mszczenie się, by pokazać kto jest królem szosy i ma większe jaja. Ten cały szowinistyczny stek bzdur który wypisałeś, nie ma kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością.

      po pierwsze kierowców kobiet jest mniej więc ze statystyki wynika, że powodują mniej wypadków

      Po chuju mniej. A to na dowód, że jak zwykle na wykopie mamy ekspertów, co manifestują swoje mądrości, a nie mają pojęcia o niczym :)

      Obecnie, według CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) na 20 milionów kierowców, 44 procent, czyli około 8,8 miliona stanowią kobiety, a 56 procent - 11,2 miliona to mężczyźni.

    •  

      pokaż komentarz

      @anallizator: ty przytoczyłeś same fakty zupełnie bez przyp... się osobistego, też ciebie p.....ozdrawiam!

      p.s. kobiety nie zajeżdżają drogi bo:
      1. boją się
      2. nie potrafią

      choć samo zajeżdżanie traktuję jako szczyt chamstwa i dziadostwa!

    •  

      pokaż komentarz

      p.s. kobiety nie zajeżdżają drogi bo:
      1. boją się
      2. nie potrafią


      @ZebMcCain: Bo nie mają testosteronu i są odpowiedzialne :) Zabawne jak w każdym zdaniu usilnie musisz pokazać swój szowinizm, nawet jak z góry wiadomo że pier... od rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @anallizator: podaj przykład szowinizmu? raczę zauważyć, że przyjeb... się personalnie i nie bedę tego tolerował trollu!

      @Flypho umieścił dane, skoro się z tym nie zgadzasz podaj własne źródła a nie p.olisz jak potrzaskany!

    •  

      pokaż komentarz

      podaj przykład szowinizmu?

      @ZebMcCain: Wyciągasz jakieś korwinistyczne brednie, dobierasz sobie do tego anegdotkę i już mamy DOWÓD na zj!#$nie kobiet w danej dziedzinie. Tak się składa, że oglądam programy typu drogówka i tłumaczenie mężczyzn bywa równie idiotyczne jak u kobiet. Łącznie z tym, że przy ewidentnej winie i tak chcą rozprawy sądowej. No ale ty masz swoje pojedyncze przypadki, pokazujące jakie kobiety są zj!#$ne.

      Przecież twój wpis, to wręcz podręcznikowy przykład szowinizmu. Cały ten bełkot sprowadza się do określenia w czym kobiety są c%##?we, bo tobie tak się wydaje. Łącznie z tym, że próbujesz pokazać jakieś zjawisko, posiłkując się zakłamanymi statystykami i kompletnym brakiem wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @1357924680: szoruj chrzana ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @anallizator: czyli zero faktów tyko twoje brednie wyssane z brudnego palucha i twoje wynurzenia!

      mój wpis

      ZAZNACZAM, że bardzo lubię kobiety i je doceniam w pracy i w domu, są jednak zawody do których się nie nadają!

      faktycznie jest skrajnie szowinistyczny!

      LECZ się człowieku albo idź do szkoły (jeśli nie jest zbyt późno)!

    •  

      pokaż komentarz

      ZAZNACZAM, że bardzo lubię kobiety i je doceniam w pracy i w domu, są jednak zawody do których się nie nadają!

      @ZebMcCain: o k$$%a, serio to napisałeś? :D Wiesz to jest dokłądnie to samo co: "Jest tolerancyjny jak mogę, ale jak widzę geja, to mam ochotę zaj@?#ć mu kosę w żebra" :D

      Beka z ciebie typie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: Wczoraj dyskutowałem z jedną. Określiła siebie jako lewicową katoliczkę. A potem powiedziała, że jest za karą śmierci, a socjalizm pomyliła z akcjami charytatywnymi na facebooku. W głowie groch z kapustą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: a może kobiety nie zajeżdzaja bo nie chcą jeździć brawurowo i bez kultury jazdy a nie bo nie potrafią czy się boją? Wieje od Ciebie straszny szowinizm, wybierasz te fakty które są wygodne i jeszcze je interpretujesz w szowinistyczny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @anallizator: lecz się chłopie, wnioskowanie na poziomie ameby!

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: a może się właśnie biją i nie potrafią?

      dywagować może każdy jak chce!

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Ale zakladasz tez w swoich wyliczeniach ze 100% mezczyzn z prawkiem jezdzie regularnie. Bez tych danych cale wyliczenie jest, za przeproszeniem, gowno warte. Bo moze jest to 40% a moze 90%. I w artykule ktore cytujesz jest podane ze wedlug statystyk 40% kobiet jezdzie codziennie, nie 27% i nie 50%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murgenpl uwzględnij jeszcze średnią i max prędkość

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: jakbyś nie zauważył większość zdań tutaj napisanych to dywagacje z d4 wyssane :) zakładanie, że kobiety jeżdżą kulturalnej bo się boją jest typowym narzucaniem tego w jaki sposób wy to odnoście do siebie. Dajmy przykład inny gdzie zwyczajnie kobiety o wiele rzadziej jeżdżą pod wpływem alkoholu i narkotyków, rzadziej jeżdżą szybciej niż wskazują przepisy to też przypiszesz temu, że się boją? Płcie są różne i różne są zachowania na drodze, kobiety są ostrozniejsze, mniej ryzykują, bo tak się powinno, a nie ze strachu.

    •  

      pokaż komentarz

      lecz się chłopie

      @ZebMcCain: Sam się lecz manipulatorze za 5 groszy :)

      wnioskowanie na poziomie ameby!

      Twoje anegdotyczne argumenty i wyssane z palca statystyki, są na poziomie ameby.

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel:
      Coś chyba pojebałeś:

      Szacuje się, że regularnie, codziennie uczestniczy w ruchu drogowym ok 27% przedstawicielek płci pięknej (a nie prawie 40%, jak pokazują statystyki).
      To odnośnie pierwszego zarzutu. Odnośnie drugiego - 4% kierowców zawodowych stanowią kobiety. Jakby przeliczyć średnio wszystko na liczbę przejechanych kilometrów, a potem znormalizować na wartość procentową to trzeba byłoby znacząco zwiększyć liczbę mężczyzn do naszych obliczeń, może nawet o kilkadziesiąt procent. Więc założyłem "tylko 100%" a nie, jak próbujesz mi zasugerować "aż 100%".

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: No wlasnie nie poj!?#lem. Autorzy artykulu napisali ze ignoruja statystyki. To co jest wazniejsze, statystyki(40%) czy "szacuje sie" autora(piszacego wlasnie tego typu liczby pod teze)??

      Co do drugiego - fajnie zmieniasz temat na kierowcow zawodowych i teorii, ale nie o tym byla mowa. Moze wrocimy do sedna, ktorym bylo cale wielkie wyliczenie bazujace na zlych danych? Nie przyznasz ze to wyliczenie jest z dupy bo nie wiadomo jaki procent kierowcow tak naprawde na biezaco korzysta z pojazdu? Zakladasz 100% "bo tak".

    •  

      pokaż komentarz

      Autorzy artykulu napisali ze ignoruja statystyki. To co jest wazniejsze, statystyki(40%) czy "szacuje sie" autora(piszacego wlasnie tego typu liczby pod teze)??
      Obliczenia i tak wykonałem dla wartości 50% i wciąż nie wystarczyło, więc co próbujesz udowodnić? xD To jest dobry pomysł na badania, swoją drogą, warto byłoby naukowo podejść do tematu.

      Nie przyznasz ze to wyliczenie jest z dupy bo nie wiadomo jaki procent kierowcow tak naprawde na biezaco korzysta z pojazdu? Zakladasz 100% "bo tak".
      Zakładam, że 100%, bo jeden kurs ciężarówki robi normę 100 mężczyzn jadących sobie do pracy 15 kilometrów. Naprawdę tak trudno ci jest się zastanowić jak dużo kilometrów robią profesjonalni kierowcy w porównaniu do szaraczków dojeżdżających do pracy? Wiesz, że oni też są ujęci w tej statystyce wypadków? Jeśli masz problem z wyobrażeniem sobie, że ktoś codziennie przewozi towar z fabryki do hurtowni oddalonej 500 km to ja nie czuję się w obowiązku ci tego udowadniać, mogę co najwyżej życzyć sukcesów w życiu z tak wąskimi horyzontami.
      @kleiner_trottel:

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: z czym dokładnie się nie zgadzasz? Chcesz powiedzieć, że jeżdżenie szybciej niż można i jeżdżenie po alkoholu i narkotykach to coś prawidłowego, i kobiety robiąc to rzadziej robią że strachu a nie z odpowiedzialności i mniejszy skłonności do ryzyka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: zawodowi kierowcy ciężarówek dużo zaniżają ilość wypadków wśród mężczyzn, zwłaszcza jeśli przeliczać na liczbę wyjechanych kilometrów wciąż mają mniej wypadków niż kierowcy osobowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:
      No o tym właśnie mówię, teraz wytłumacz to jeszcze temu gościowi, który podważa takie twierdzenie xD. Dla niego to nie jest oczywiste, że kierowcy zawodowi przejeżdżają więcej kilometrów niż amatorzy i w związku z tym mają statystycznie większe szanse na spowodowanie wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: jaki alkohol? jakie narkotyki? kobiety w WIĘKSZOŚCI jeżdżą jakby nadal miały na dachu literkę "L", jeżdżą jak ofiary losu a nie ostrożnie czy zachowawczo! wynika to nie z odpowiedzialności a z braku umiejętności! to jest MOJA opinia wynikająca z OBSERWACJI! masz inną opinię?! możesz, masz do tego prawo a przy tym nie obrzucam ciebie błotem i wyzwiskami!

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: no to dobrze, że podkreśliłeś, że to Twoja opinia i dowód anegdotyczny, sumując wg statystyk mężczyźni dominują w kwestii przekraczania dozwolone prędkości i jeździe pod wpływem i to, że to robią świadczy, że częściej ryzykują w tych kwestiach od kobiet a nie o tym, że kobiety tego nie robią że strachu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: A wiec tak, 50% ktore wziales jest rowniez bledne i to tez juz wskazalem. Poprawna wartoscia wedlug statystyk jest 40%, czyli na niekorzysc kobiet.

      Jesli chcemy robic teoretyczne wywody jak oszacowac to, ile procent mezczyzn posiadajacych prawo jazdy faktycznie z niego korzysta to pozwole sobie powiedziec dlaczego kierowcy zawodowi i ich wyrobione kilometry nie powinny sie tak bardzo liczyc: A - to sa kierowcy zawodowi dodatkowo przeszkoleni i doswiadczeni w jezdzie, ten maly procent osob zawyza statystyke, poprawny badacz, powinien dla tej grupy podac osobne dane. Tak wiec odpierajac Twoj zarzut - potrafie sobie wyobrazic to ile kilometrow trzaskaja ciezarowki, po prostu zdaje sobie sprawe ze jest troche inna grupa niz normalni kierowcy. To ze ich wypadki sa wliczane do tej samej statystyki, to tylko kolejny dowod, ze dane sa zle a przez wyciagane z nich wnioski w konsekwencji nieprzydatne B - Kierowcy zawodowi wiekszosc kilometrow robia na trasie, nie jezdza tak wiele po miescie, gdzie jest wiecej stluczek i kolizji, do tego obowizuja ich scisle przepisy bezpieczenstwa, np. robienie regularnych przerw.

      Wreszcie dziekuje za zyczenia sukcesow w zyciu, choc wiele juz osiagnalem, miedzy innymi umiejetnosc koncentrowania sie w dyskusji na argumentych a nie na osobie z ktora rozmawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      to sa kierowcy zawodowi dodatkowo przeszkoleni i doswiadczeni w jezdzie, ten maly procent osob zawyza statystyke, poprawny badacz, powinien dla tej grupy podac osobne dane
      Nie. Teza była postawiona w sposób ogólny i należy trzymać się obaleniu albo podtrzymaniu tego co zostało w niej określone albo postawić inną, zmienioną tezę i do niej pić. Nie zmienia się zasad w trakcie gry, tak samo nie zmienia się tezy w trakcie dowodzenia.

      To ze ich wypadki sa wliczane do tej samej statystyki, to tylko kolejny dowod, ze dane sa zle a przez wyciagane z nich wnioski w konsekwencji nieprzydatne B - Kierowcy zawodowi wiekszosc kilometrow robia na trasie, nie jezdza tak wiele po miescie, gdzie jest wiecej stluczek i kolizji, do tego obowizuja ich scisle przepisy bezpieczenstwa, np. robienie regularnych przerw.
      Można odeprzeć ten argument, że kobiety mają dzisiaj taki sam dostęp do tego zawodu co mężczyźni, więc nie widzę powodu dla którego mielibyśmy tej grupie dawać jakieś ulgi.
      @kleiner_trottel:

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel: dobrze pisze, kierowcy zawodowi brani pod uwagę w tych statystykach to inny kaliber i tak naprawdę polepszają statystyki ilości wypadków wśród mężczyzn dzięki szkoleniom, doświadczeniu i profesjonalizmowi. Zwłaszcza już jeśli mówimy o przejechanych kilometrach na wypadek. Tak ogólnie to jedyne co można stwierdzić, brakuje sensownych statystyk i porównań w zakresie posiadaczy tej samej kategorii prawa jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: argument taki sam jak to, że kobiety dominują (ilościowo) jako prostytutki

      rozumiem, że to też szowinizm!

      fakty były przytoczone wcześniej, skoro nie zrozumiałaś to trudno

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: > Nie. Teza była postawiona w sposób ogólny i należy trzymać się obaleniu albo podtrzymaniu tego co zostało w niej określone albo postawić inną, zmienioną tezę i do niej pić. Nie zmienia się zasad w trakcie gry, tak samo nie zmienia się tezy w trakcie dowodzenia.

      Jesli nie zmieniamy tezy to fakt jest jeden, nie masz rzetelnych danych na poparcie tej tezy. Zadnych. Jedyne na czym bazujesz to swoje nie poparte zadnymi danymi szacunki.

      Można odeprzeć ten argument, że kobiety mają dzisiaj taki sam dostęp do tego zawodu co mężczyźni, więc nie widzę powodu dla którego mielibyśmy tej grupie dawać jakieś ulgi.

      Dostep do zawodu nie oznacza takich samych predyspozycji do zawodu. Tu jest kolejna roznica miedzy kierowca a kierowca zawodowym. Aby byc kierowca zawodowym trzeba oprocz samej jazdy nosic ciezkie przedmioty, nocowac w niebezpiecznych miejscach, spedzac duzo czasu poza domem itd. Kobiety tych predyspozycji czesciej nie posiadaja, tak samo jak nie posiadaja predyspozycji do noszenia workow z cementem. To nie czyni ich gorszymi kierowcami.

    •  

      pokaż komentarz

      poczytaj sobie fakty że światowych statystyk

      @dioxyna:

      In Britain men account for 74% road traffic deaths, 70% of serious injuries and 59% slight injuries on the roads;
      Men drive twice as many miles per year, on average, than women;

      Jeśli mężczyźni robią 2x więcej wypadków to przy założeniu, że mężczyźni i kobiety są sprawcami takiej samej liczby wypadków, należałoby się spodziewać, że mężczyźni będą średnio odpowiedzialni za 67% wszystkich wypadków. Nie jest podany ten odsetek, ale liczby 74%, 70% i 59% dziwnym trafem oscylują wokół tej wartości. Co za zbieg okoliczności!

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho:
      Miało być 2x więcej kilometrów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Raczej nie polepszają tych statystyk, bo nie są prowadzone ze względu na przjechane km tylko na samą płeć. Przynajmniej nie spotkałem się ze statystykami wypadków na ilość km. Dodatkowo pomimo większego doświadczenia i umiejętności kierowcy zawodowi są bardziej narażeni przez to jak długo znajdują się na drodze. Ich profesjonalizm nie jest w stanie calkowicie zanegować błędów innych osób, w końcu nie zawsze winne są wszyscy uczestnicy. Do tego dochodzą naturalne problemy związane z długimi podróżami - zmęczenie i rutyna.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli nie zmieniamy tezy to fakt jest jeden, nie masz rzetelnych danych na poparcie tej tezy. Zadnych. Jedyne na czym bazujesz to swoje nie poparte zadnymi danymi szacunki.

      @kleiner_trottel:
      Ale ty nie potrafisz tych szacunków w żaden sposób podważyć, tylko żądasz dowodów na fakt, że kierowcy profesjonalni jeżdżą więcej niż amatorzy.

      To nie czyni ich gorszymi kierowcami.
      To nie było tezą, odchodzisz od tematu po raz trzeci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: To nie są statystyki ilości wypadków tylko ofiar wypadków powodowany h przez mężczyzn i kobiety. O tym piszę od początku. Wypadki kobiet i mężczyzn różnią się, wy szybciej jeździcie, ryzykuje cię na drodze co skutkuje większą ilością ofiar. O tym piszę od początku, o szkodliwości społecznej, ale jestem regularnie minusowana xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho:

      Ale ty nie potrafisz tych szacunków w żaden sposób podważyć, tylko żądasz dowodów na fakt, że kierowcy profesjonalni jeżdżą więcej niż amatorzy.

      Ja nie probuje ich podwazyc ja nie wiem jakie sa prawdziwe dane, tylko pokazuje palcem i mowie bullshit gdy widze bullshit.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie probuje ich podwazyc ja nie wiem jakie sa prawdziwe dane, tylko pokazuje palcem i mowie bullshit gdy widze bullshit.
      Ale ty nie mówisz bullshit. Ty schodzisz do najniższego poziomu w którym nie mając jak podważyć pewnych założeń, żądasz dowodu na prawdziwość pewnych, dla ludzi rozumnych, oczywistych wniosków. Gdybym bronił rozprawy doktorskiej to bym ci nawet z dupy wyciągnął dowód na istnienie atomu, gdybyś sobie życzył, ale na potrzeby internetowej pogadanki zakładam oczywistość pewnych faktów. Nie traktuję cię jak debila, więc sam nie rób go z siebie prosząc o dowody na kulistość Ziemi, bo do tego się do tej pory sprowadził twój argument.
      @kleiner_trottel:

      To nie są statystyki ilości wypadków tylko ofiar wypadków powodowany h przez mężczyzn i kobiety
      No właśnie zwróciłem uwagę, że nie jest podana liczba wypadków, co budzi pewne zastrzeżenie co do rzetelności tych danych.

      O tym piszę od początku. Wypadki kobiet i mężczyzn różnią się, wy szybciej jeździcie, ryzykuje cię na drodze co skutkuje większą ilością ofiar.
      Nie masz podanej liczby wypadków. Masz podane wartości sugerujące, że średnio 2x więcej mężczyzn niż kobiet porusza się po drogach Wielkiej Brytanii. Więcej kierowców = więcej ofiar. To nie jest trudna korelacja, naprawdę. To proste!
      @dioxyna:

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Ale i tak zakładając i biorąc po uwagę, że 2x więcej mężczyzn jeździ to wciąż proporcje ilości ofiar są większe :D

    •  

      pokaż komentarz

      Ale i tak zakładając i biorąc po uwagę, że 2x więcej mężczyzn jeździ to wciąż proporcje ilości ofiar są większe :D

      @dioxyna:
      Są większe o kilka punktów procentowych, które mogłyby się pokryć z wartościami, gdybyśmy znali liczbę wypadków spowodowanych przez kobiety i mężczyzn. Charakterystyka ofiar to jest znowu inna kwestia. Jak kierowca ciężarówki, który ma ponad 90% szans być mężczyzną spowoduje wypadek to chyba normalne, że inni uczestnicy tego wypadku mają dużo większe szansę zostać ciężko lub śmiertelnie ranni niż kiedy to samo zrobi facet w ważacym 700 kg Smarcie. Nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: proponuję wyzwolić się od feministycznego zje...nia! pozwoli to na spojrzenie na świat taki jaki jest a nie doszukiwanie się we wszystkim any...... anty czego?! to dobre pytanie bo feministki same nie wiedzą czego chcą!

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Ale już zostało napisane, że kierowcy ciężarówek zaniżają statystyki wypadków wg obliczeń które są w linku wyżej o3.6 razaI na logikę (nie różowych pasków tylko tę matematyczne) sam zauważyłeś, że mężczyźni wykonują 2x więcej km, ale powodują 3x ofiar a nie 2x (co by było zrozumiałe proporcjonalnie) śmiertelnych z wypadków więcej od kobiet, to nie jest kilka %... @ZebMcCain: dziękuję, jestem od tego wolna, z wieloma rzeczami się nie zgadzam w kwestii feminizmu, zwłaszcza gdy ktoś próbuje wmówić, że obie płcie są takie same. Wielokrotnie tu stoję w obronie mężczyzn gdy trzeba, ale tu ptzekrecacie kota ogonem i na to się nie zgodzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:
      1) Dane z 2005 roku - trochę się zmieniło na drogach w ciągu ostatnich prawie 15 lat.

      2) Auta są o wiele bezpieczniejsze teraz. Na przykład dopiero w bodajże połowie 2006 roku wszystkie nowe auta sprzedawane w kraju miały mieć ABS w standardzie.

      3) Kręcenie liczników podejrzewam nie jest porównywalne, ponieważ prawie wszystkie sprzedawane ciężarówki są po leasingowe, a auta i motocykle nie. Przynajmniej aktualnie bo dane są też z 2007 (data postu)

      4) 20 przykładowych ogłoszeń to bardzo mała próba i pytanie też czy okres w którym to się działo ma wpływ na wyniki. Czy po okresie zimowym będzie mniej czy więcej ogłoszeń na młodsze czy starsze auta?

      5) Ci sami kierowcy zawodowi to także ci kierowcy osobówek. W końcu jak ktoś jeździ ciężarówką na budowie, to najczęściej zostawia ją na placu i jedzie do domu swoim autem np.

      Ogólnie nie jest to badanie którym bym się podpierał przy pracy naukowej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murgenpl: no nie jest bo takich nie ma, niestety jak pisałam wyżej brakuje takich fest dobrze skonstruowanych i przemyślanych badań z podziałem na kategorie. Myślę jednak, że dużo się przez te lata zmieniło in plus dla bezpieczeństwa kierowców ciężarówek, choćby przepisy dotyczące przerw itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale już zostało napisane, że kierowcy ciężarówek zaniżają statystyki wypadków wg obliczeń które są w linku wyżej o3.6 razaI
      Trochę już tracę siły w zabawę w nauczyciela matematyki xD, ale jeszcze spróbuję. To, że kierowcy ciężarówek zaniżają liczbę wypadków nie znaczy, że nie zawyżają liczby śmiertelnych i ciężko rannych ofiar wypadków. Jest wręcz odwrotnie - zawyżają ją na niekorzyść mężczyzn. I potwierdza to fakt, że odsetek ofiar lekko rannych jest mniej, bo 59% w stosunku do spodziewanych 67%. Nie jest to dowód, ale pewna poszlaka na to, że ofiary śmiertelne powodują raczej samochody ciężkie, czyli kierowcy ciężarówek.
      Dobra to rozpiszę ci to:
      W Londynie jeździ 2000 mężczyzn i 1000 kobiet. Mężczyzn jest 2 więcej od kobiet. Załóżmy, że każde z nich rocznie powoduje wypadek. Jak teraz wygląda statystyka:
      - 67% wypadków powodują mężczyźni
      - 33% wypadków powodują kobiety
      I teraz tak - zakładamy, że wszystkie wypadki (śmiertelne, ciężkie i lekkie) będą się rozkładały zgodnie z tym założeniem, tak? Czyli, że 67% wszystkich śmiertelnych wypadków przypadnie na mężczyzn, 67% ciężkich itd.
      Pierwsza dana:
      74% wypadków śmiertelnych powodują mężczyźni w stosunku do spodziewanych 67%. Różnica wynosi 7 punktów procentowych. Moja sugestia - wypadki powodowane przez kierowców ciężarówek, które ze względu na masę powodują większe obrażenia u innych kierowców biorących udział w wypadku. Tak?
      Druga dana:
      - 70% wypadków ciężkich - różnica w stosunku do oczekiwanych 67% wynosi tym razem 3 punkt procentowe. Moje podejrzenie jest takie samo jak wyżej.
      Trzecia dana:
      - 59% wypadków lekkich - różnica 8 punktów procentowych na korzyść mężczyzn. Teraz można byłoby się zastanowić czy męscy kierowcy samochodów osobowych, które z większym prawdopodobieństwem są sprawcami niewielkich obrażeń wśród innych uczestników wypadku nie powodują mniej wypadków od swoich kobiecych odpowiedników poruszających się samochodami osobowymi.
      @dioxyna:

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: To prawda, dlatego jest tu dużo teoretyzowania. W sumie takie dane więcej by powiedziały o sytuacji na polskich drogach niż aktualne statystyki. Temat dla naszej armii urzędników, by zrobili coś pożytecznego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: dlaczego rozkladasz te dane jako 67% ofiar wypadków rozkłada się na 67% wypadków skoro masz podane, że 3/4 ofiar śmiertelnych wypadków powodują kierowcy płci męskiej? To są dwie różne sprawy. 360% mniej wypadków powodują kierowcy ciężarówek, masz wyżej w statystykach z linku, że kierowcy ciężarówek powodują2.88 raza mniej ofiar. Więcej danych a mniej założeń które sobie sam wymyślasz. Ogólnie ta rozmowa już mnie męczy xD ja wyżej doszliśmy do wniosku z @Murgenpl: potrzeba więcej konkretnych badań i statystyk. I kobiety i mężczyźni mają swoje mocne i słabe strony i trzeba nad nimi pracować bo dla mnie nie będzie miało znaczenia czy chłop czy baba mi dziecko przyjedzie na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego rozkladasz te dane jako 67% ofiar wypadków rozkłada się na 67% wypadków skoro masz podane, że 3/4 ofiar śmiertelnych wypadków powodują kierowcy płci męskiej?
      Bo taki jest spodziewany rozkład przy założeniu, że kobiety i mężczyźni mają taką samą szansę na spowodowanie wypadku?

      masz wyżej w statystykach z linku, że kierowcy ciężarówek powodują2.88 raza mniej ofiar.
      Ale nas interesuje wartość w stosunku do liczby powodowanych wypadków. No k?$$a, jak to ma mieć sens w innym wypadku, skoro wiemy, że kierowcy zawodowi powodują mniej wypadków w pierwszej kolejności?

      osobowe: 28228 / 2795 / 39351
      ciężarowe: 4019 / 495 / 5435
      2795/28228 * 100% = 9,90% - taka jest szansa na to, że ofiara wypadku spowodowanego przez samochód osoby będzie śmiertelna
      495/4019 * 100% = 12,32% - taka jest szansa na to, że ofiara wypadku spowodowanego przez samochód ciężarowy będzie śmiertelna
      Teraz liczymy stosunek: (12.32 - 9,9)/9.9 * 100% = 24,44%. Ofiary wypadków spowodowanych przez kierowców ciężarówek mają 24.44% większe szanse, że zginą w tym wypadku, w stosunku do ofiar wypadków spowodowanych przez kierowców samochodów osobowych. Zakańczam tę dyskusję, bo nie chce mi się już uczyć mnożenia xD. Sory, ale jak dla mnie po prostu nie wiesz co liczymy.
      @dioxyna:

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Samochody ciężarowe zaniżają ilość ofiar wśród kierowców ogółem. Cały szkopuł w tym by przeliczać na przejechane km, stąd liczba 3.6 raza mniej wypadków wśród kierowców ciężarówek i2.88 raza mniej ofiar na przejechane km. To co liczysz nie bierze pod uwagę ilości przejechanych km na które sami się powołujecie, że więcej jeździcie i przez to takie a nie inne statystyki a jednak okazuje się, że niesłusznie zwalacie odpowiedzialność na ciezarowców. Można śmiało stwierdzić, że doświadczenie kierowców idzie w parze z mniejszą ilością ofiar.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murgenpl: Jakieś 2-3 lata temu natknąłem się na zestawienie statystyk w US ... tych "oficjalnych" (ile wypadków powodują kobiety vs ile mężczyźni), oraz tych uwzględniających ilość czasu spędzonego za kierownicą (ilość wypadków vs ilość przebytych mil). Właśnie w oparciu o tę pierwszą statystykę snute są teorie typu "kobiety jeżdżą bezpieczniej". W tej drugiej statystyce kobiety wypadały zdecydowanie gorzej od mężczyzn. Uzasadnienie banalnie proste - mężczyźni częściej jeżdżą samochodami, zdobywają więcej doświadczenia za kierownicą. Wniosek? Wsiadając do samochodu, który prowadzi kobieta masz większą szansę na uczestnictwo w wypadku, niż gdyby kierowcą był mężczyzna ... być może ta kobieta nie prowadziła w ogóle pojazdu od dłuższego czasu.

    • więcej komentarzy(54)

  •  

    pokaż komentarz

    Zapraszam feministki do pracy na budowie, niech pozap@%%??#ają z taczką, cegłami, albo do pracy przy budowie dróg, łopata czeka. W końcu "równouprawnienie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Panowie, abstrahując nieco od filmu, chciałam powiedzieć, że strasznie zmiękliście, dajecie sobą pomiatać, a jakieś dziwadła jebią was na każdym kroku. Co jest z wami? Tego nie wolno, tamtego się boicie. Kobiet się boicie, feministek się boicie. Zgubiliście jaja?

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: Dopadła ich cywilizacja i dobrobyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep:
      Jak pokazujemy jaja, to okazuje się że nauczono nas "toxic masculinity". W przypadku dyskusji między mężczyznami jak zacznie się nerwowo dziać, to dojdzie do bitki, i po prostu damy sobie po mordzie a potem się prawdopodobnie pogodzimy. Co w przypadku z kobietą? Nie ma jak zareagować, jeśli ktoś rzuca argumenty pozadyskusyjne typu ad personam.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: Nie wszyscy, nie wszyscy. Tajemnica tkwi w dobrze zrobionej pani. Wystarczy się przyłożyć, z dwa razy w tygodniu wykonać pełen program 3xP*, tak by całe łóżko zmoczyła, a najlepiej jeszcze kilka innych mebli poplamiła, by jej przypominały te chwile i gwarantuje, że wtedy dopiero stanie się prawdziwą feministką. Wszystko zrobi za i dla faceta, by ten przyszedł i pozwolił jej focha* strzelić.
      Ps.
      * 3xP-(papa, pip., pup.)- kolejność, rotacja dowolna, jak kto lubi.
      *foch-(fachowa obróbka chu..)

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: No, a najlepsze jest to przeraźliwie wrzeszczenie związane z dominacją mężczyzn w dzisiejszym świecie i patriarchatem...

    •  

      pokaż komentarz

      @Christophy: wystarczy że sie kpiąco usmiechniesz lub odpowiesz z lekką drwiną a nerwomierz feministki wybije w kosmos. Nie trzeba bić. One same siebie biczyją

    •  

      pokaż komentarz

      @kateis:
      O tym właśnie mówię xD Cokolwiek nie zrobimy, to już od razu ból dupy bo jesteśmy toksycznymi mężczyznami, którzy z pogardą patrzą na babę, która prawdopodobnie p??$%$@i ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Christophy: i czym Wy sie przejmuje? Jakimis zrąbanymi feministkami? Powaznie?

    •  

      pokaż komentarz

      @kateis:
      Pomysł sobie że jak taką jebnieta skrzywdzisz to cię oskarży o molestowanie w ramach zemsty. Na zachodzie już tak było. No i akcja metoo sama z siebie jest wylęgarnia wielu kłamczuch, które dla atencji kopiują prawdziwe wpisy innych kobiet

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: Trudno dyskutować i argumentować z kimś, kto przygnieciony racjonalnym rozumowaniem, dla zdobycia przewagi porzuca logikę, dyskusje zamienia (do wyboru lub łącznie) w oskarżenia, drwinę, krzyk, zagłuszanie interlokutora, milczenie i oddalenie się. W normalnych warunkach, kiedy ktoś próbuje takich zachowań jest wykluczany z dyskusji, niedopuszczany do głosu. A jeśli próbuje siłowego wymuszenia swoich racji, to jest także siłowo pacyfikowany.

      A panowie, wbrew pozorom, ani na chwilę nie zmiękli. Niezależnie od tego co robią feministki, to oni kontrolują sytuacje. Tylko oczywiście nie są to ci sami mężczyźni, którzy są w tej chwili w defensywie. Zmienił się układ sił. Problem w tym, że wszystko to zmierza do konfrontacji.

    •  
      NaturalnieZeNieKochamPolski

      -5

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: powodem tego stanu rzeczy jest brak wzorców ojcowskich czy męskich. Spójrz, dawniej ojciec pracował z reguły "w okolicy". Albo na gospodarstwie pod wioską, gdzie syn mu z resztą pomagał w pracy, albo w warsztacie, sklepie na dole w kamenicy. Ojciec był w pobliżu. A jeśli go nei było, to było mnóstwo innych mężczyzn, którzy tym wzorcem się stawali. Stan ten rzeczy zmieniła rewolucja przemysłowa i dalszy rozwój cywilizacji gdzie mężczyźni wychodzą z domu na długie godziny i wracają wieczorem z reguły zmęczeni. Przez to ich nie ma. Męskość nie jest przekazywana dalej albo jest przekazywana w sposób niepełny. Dawniej chłopiec towarzyszył ojcu w trudzie, przyuczał go, dawał namiastkę edukacji zawodowej. Wspólny trud spaja mężczyzn. Natomiast godzinka przed snem wspólnego oglądania kreskówek nie spowoduje, że chłopcy - ojciec - z synem - się poznają. Dlatego chłopcy dają sobie wejść na głowę, ale nawet nie chodzi o kobiety, tylko również o mężczyzn, którym te wzorce dano i je wykorzystują.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuzySheep: Nie przesadzaj, to jest wina mediów które promują akurat takie postawy i osób które dopuszczają do polityki idiotów pokroju feminazistek, stąd wrażenie że tak jest wszędzie. Masz Sośnierza, masz Petersona, 100% facetów którzy nie dają sobą pomiatać i nie uginają się pod polityczną presją. Tylko że mediom nie pasuje żeby ich pokazywać bo nie o to chodzi w tej destruktywnej agendzie. Cel jest taki że faceci mają być pokazani jako słabi, kobiety mają zająć męskie stanowiska nawet jeśli nie posiadają odpowiednich umiejętności, wszystko odwrócone do góry nogami, podstawa społeczna jaką jest rodzina ma być rozbijana przez lgbt i inne dziwne twory, kobiety nasyłane na mężczyzn i odwrotnie, podkopuje się zaufanie do drugiego człowieka. Popatrz na obecne seriale i filmy jakie się tworzy, promowane są babochłopy, wiodące role decydujące przejęły kobiety, wydaje się że tylko geje i lesbijki mają szczęśliwe związki, a wszyscy hetero stale się kłócą, nigdzie nie widać normalnej i zdrowej rodziny, ba, ostatnio nawet pojawił się dalej idący trend, dzieci są mądrzejsze od dorosłych. To nie mężczyźni, ale całe społeczeństwo jest zmiękczane i rozbijane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Nie napisałam, że tyczy się to każdego jednego. Piszę w swoimi imieniu i na podstawie tego co widzę ją. Skąd to przeświadczenie? Z pracy. Z tego co widzę na mieście. Nie wspominam o Mirko bo zakładam, że te jęki dochodzą z legowiska ułomów :-p

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Chcesz mi napisać, że czujesz się bezradny w takiej sytuacji, czy nieśmiało pytasz co robić?

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz mi napisać, że czujesz się bezradny w takiej sytuacji, czy nieśmiało pytasz co robić?

      @SuzySheep: Ja o nic nie pytam. W zwięzły sposób opisałem jak zazwyczaj wygląda spór/dyskusja z większością środowisk feministycznych i tym podobnych. Opisałem także co się dzieje, w możliwie kulturalny sposób, jeśli przekroczą granicę. W drugim akapicie napisałem kto tak naprawdę kontroluje sytuacje.

      Obserwując wydarzenia, chociażby ostatnie we Francji, nie mam wątpliwości kto sprawuje kontrole i jakie jest miejsce feministek. One nie są forpocztą postępu. Wszystkie ich postulaty najczęściej łączą się z takim działaniem, które nie przynosi żadnego rozwoju, ale wygodny bałagan i zawieruchę. Są wygodnym narzędziem, które gdy nie będzie potrzebne zepchnie się na margines jednym sprawnym ruchem.

      Osobiście jestem za równouprawnieniem kobiet, ale naprawdę garstka kobiet zdaje sobie z tego sprawę co to tak naprawdę znaczy. Reszta zna rzeczywistość i wie jak się do niej dopasować, tak samo jak spora część mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Aj, pomyłam cię z @Christophy. Zgadzam się z Tobą.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie tylko feministki, tęczowcy mają tak samo - krytyka lgbt to mowa nienawiści i powinna być zwalczana. Krytyka. Zwalczana. Nie ma też nic złego gdy państwo reguluje "parametry tego co w mowie jest dopuszczalne". Typowe lewactwo.

    źródło: cenzotencza.png

    •  

      pokaż komentarz

      @hlavni_nadrazi: Ha, dobrze by było, żeby krytykowali tylko krytykę ich "ruchu". Ostatnio zostałam zjechana i zwyzywana od homofobów przez przedstawicielkę elbitidżi za to, że powiedziałam, że rola kobiet w społeczeństwie zawsze była mniejsza i dopiero sie to zmienia i jeszcze to potrwa i że nie można tego robić na hura i od razu przez jakieś dziwne działania...

    •  

      pokaż komentarz

      @hlavni_nadrazi: a za co chcesz krytykować LGBT, po za swoimi wymyślonymi zarzutami?
      Jeśli się jest wykształconym człowiekiem, nie ma za co krytykować LGBT.
      Oczywiście można krytykować jednostki, ale nie całą grupę. Bo to tak samo jak by krytykować heteryków za "typowe" zachowania heteryków.. po prostu nie ma takich zachowań.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikrk: Generalnie krytykować można (albo powinno być można) wszystko. Nie ważne czy masz rację czy nie. Na tym polega wolność słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ojojvoj: rozumiem że masz wiedzę większą niż WHO?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Miszasan: ja sie nie zgadzam. Rola kobiet w spoleczenstwie byla zawsze najwazniejsza i kluczowa i odkad kobiety sie przestawily na role poboczne to umieramy i cofamy sie na kazdej plaszczyznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Helsantonio_Montes: @ArpeggiaVibration: Pardon, sprostowuję: mówię o czasach, w których ludzie prowadzili osiadły tryb życia i tworzono struktury społeczne, powstawały pierwsze cywilizacje. Oczywiście, w czasach przed "osiedzeniem" ludzkości kobiety były tak samo ważne jak mężczyźni w społeczeństwach, głównie dzięki ich zajęciom wynikających ze zbieractwa. Ale są to czasy bardzo odległe, sięgające kilkudziesięciu tysięcy lat wstecz, przepraszam za niedopowiedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miszasan kobieta byla najwazniejsza w spoleczenstwie bo wychowywala to spoleczenstwo. Ksztaltowala wrazliwosc inteligencje emocjonalna i wychowywala uczac odpowiedzialnosci i systematycznosci czyli byla matka. W naszym kraju byla szczegolnie adorowana I szanowana wlasnie jako matka ponieważ od niepamietnych czasow matka otoczona byla kultem przez sama swoja role. Dodatkowo tak samo u nas rozporzadzala calym majatkiem i miala decydujacy glos w wieku kwestiach. Mezczyzni zajmowali sie glownie wojenkami oraz ochrona kobiet I klotniami miedzy soba. Poczytaj o kulturze szlacheckiej wzgledem kobiet i o rolach społecznych jakie mialy kobiety I Mezczyzni. Dzisiaj ani mezczyzni ani kobiety nie maja ZADNEJ roll spolecznej bo wszystkim zajmuje sie panstwo. Ich rola jest tylko przybijac znaczki na poczcie albo pracowac w fabryce I placic ogromne podatki. To nie jest rola spoleczna tylko fiskalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miszasan: a jezeli chodzi ci o jakies feministyczne brednie o rzadzeniu itd to nie dosc ze kobiety rzadzily dworkami i majatkami to wbrew calej kulturze europejskiej w szacunku do wlasnej, mielismy nawet wspanialego i Swietego krola Jadwige.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArpeggiaVibration: Świetnie ten rozdział ukazuje chociażby Eurypides w swoich tragediach. Sfera domu i rodziny zawsze należała do kobiet, sfera państwa do mężczyzn. O to właśnie chodzi w tym feministycznym bełkocie - aby te role całkowicie odwrócić. One nie biorą poprawki na to, że w polityce dzisiejszych państw równy udział mogą mieć zarówno mężczyźni jak i kobiety (Merkel najwyraźniej nie istnieje), tylko zostaje ten wrzask o to, że kobiety zarabiają mniej czy coś. Pomijają również fakt, że bardzo często to kobiety zza pleców mężów rządziły państwami. Rola kobiety jako matki i pierwszej nauczycielkii jest mi bardzo dobrze znana, ale dzięki za dodatkowe wyjaśnienie.
      Z tą Jadwinią (12-letnie dziecko) nie przesadzaj, bo została ona królem tylko i wyłącznie dlatego, że Kazimierz miał dług wdzięczności u jej ojca, w dodatku który srogimi przywilejami przekupił szlachtę, która zgodziła się na panowanie kobiety tylko pod warunkiem, że ta szybko wyjdzie za mąż.

    • więcej komentarzy(2)