•  

    pokaż komentarz

    I niech ktoś powie, że to "tylko zwierze" (╥﹏╥)

  •  

    pokaż komentarz

    No i teraz pojawia się pytanie czy takie eksperymenty na małpich uczuciach są moralne?

    •  

      pokaż komentarz

      @salvatore13: Nie mniej niż hodowanie zwierząt na kotlety ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @salvatore13: Przecież to był wypadek. Ten robot był przyczepiony, ale jedna z samic go wyrwała, bo chciała się nim zaopiekować po czym przypadkiem upuściła przez co przestał się ruszać.

    •  

      pokaż komentarz

      @csss:

      W jaki sposób hodowanie zwierząt na kotlety jest niemoralne? W jaki sposób chcesz się odżywiać, aby było to moralne?

      INB4 wegetarianizm, przypominam, że najnowsze badania pokazują, że rośliny reagują na to, że są zjadane - bronią się, "krzyczą" (oczywiście poza zasięgiem ludzkiego słuchu), wydzielają różne substancje aby ostrzec inne rośliny przed niebezpieczeństwem, wydzielają odpowiedniki ludzkich hormonów strachu. Z tym, że rośliny nie mają smutnych oczek, więc wege zakładają, że nie cierpią xD

      Na ten moment ludzkość nie jest w stanie się odżywiać w ten sposób, aby nie powodować cierpienia u żywych istot. Tak działa natura - jedna istota jest zjadana, żeby inna mogła przeżyć. Dlatego proszę darować sobie te gadki o moralności - wegetarianizm jest lepszym rozwiązaniem dla naszej planety, sposobem na zaoszczędzenie ogromnych ilości zasobów, i prędzej czy później ludzkość będzie musiała znacznie ograniczyć jedzenie mięsa, ale z moralnością nie ma nic wspólnego - no chyba, że mówimy o lepszych warunkach bytowych dla zwierząt, to tutaj ogromny plus dla wege, bo dzięki nim coś się w tym temacie ruszyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: Zapomniałeś dodać - jak każdy prawdziwy mężczyzna - że ludzie są przystosowani do jedzenia mięsa, bo mają kły! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @csss:

      Dlaczego miałbym to dodawać? Jak brakuje ci wiedzy żeby odnieść się do tego co napisałem, to wsadzanie mi w usta jakiś losowych bzdur nie polepszy twojej sytuacji. Po prostu nie chcesz przyznać sam przed sobą, że filary na których oparłeś swoją ideologie są bez sensu - a robisz to zupełnie niepotrzebnie, bo wegetarianizm jest fajną i szczytną ideą, tylko tak jak mówiłem - z moralnością ma niewiele wspólnego.

      Jakoś twoja moralność nie przeszkadza ci korzystać ze zdobyczy technologicznych takich jak komputery, samochody i smartphony, na które stać się tylko dlatego, że okupione są wyzyskiem najbiedniejszych z Afryki i Azji.

      Maseczkę na twarzy nosisz? Pewnie nie, a zastanawiałeś się kiedyś ile żyć odebrałeś owadom, które przez przypadek połknąłeś? Tutaj twoja moralność też się wyłącza. W czym życie krowy jest dla lepsze od życia człowieka, rośliny, czy owada, że nad jednym płaczesz, a inne bez namysłu odbierasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: Dorzucam Ci argument do puli, bo jest tak samo sensowny, jak to co sam napisałeś wcześniej. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy krową, a fasolą, to Ci nie pomogę.

    •  

      pokaż komentarz

      @csss:

      O, ad hominem. I to jeden po drugim! Na dwie twoje odpowiedzi użyłeś dwa razy pozamerytorycznego sposobu argumentowania - to jednak lepiej, jakbyś się w ogóle nie odzywał. Jak widać, odwagi w życiu starczyło ci tylko na zostanie wege, na konfrontacje swoich przekonań już nie, bo jeszcze byś sobie uświadomił, że jesteś w błędzie. Pozdrawiam, i życzę, abyś wytrwał w swojej diecie - im więcej wege, tym lepiej dla świata!

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: Dobrze, to masz "merytoryczny" argument na zaczętym przez Ciebie poziomie: przyjmując Twoją argumentacje, że rośliny równie cierpią jak zwierzęta przy ich zjadaniu (-‸ლ), to jedzenie zwierząt powoduje 2x więcej krzywdy, gdyż zwierzęta karmi się roślinami.

      pokaż spoiler Mam nadzieję, że tylko prowokujesz i sam zdajesz sobie sprawę z tego, że rośliny nie mają rozwiniętej świadomości i układu nerwowego, aby móc pod tym względem być porównywane do zwierząt.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: Na dzień dzisiejszy nie ma dowodów na to, że rośliny posiadają świadomość, tak więc nie mają wartości moralnej. Reagowanie na bodźce czy komunikowanie się z innymi roślinami nie są dowodem na posiadanie świadomości, chyba że jesteś skłonny stwierdzić, że np. telefony komórkowe są świadome swojej egzystencji.

      Nawet gdybyśmy dla dyskusji przyjęli, że "krzywdzenie" roślin jest złe, to i tak jest to argument za wegetarianizmem (a w zasadzie weganizmem, ale mniejsza z tym), bo produkcja mięsa "krzywdzi" kolosalne ilości roślin. Chyba wszyscy zgadzamy się, że mniej cierpienia jest lepsze niż więcej cierpienia?

      Jakoś twoja moralność nie przeszkadza ci korzystać ze zdobyczy technologicznych takich jak komputery, samochody i smartphony, na które stać się tylko dlatego, że okupione są wyzyskiem najbiedniejszych z Afryki i Azji.

      Maseczkę na twarzy nosisz? Pewnie nie, a zastanawiałeś się kiedyś ile żyć odebrałeś owadom, które przez przypadek połknąłeś? Tutaj twoja moralność też się wyłącza.

      Dop!@#%!%asz się tak do każdego, kto podąża za jakimś systemem etycznym, czy masz wyłącznie problem z obrońcami praw zwierząt? Czy gdyby @csss zamiast jedzenia mięsa skrytykował np. gwałt, to też wypomniałbyś mu korzystanie z komórki? Idąc Twoim tokiem rozumowania, to jeżeli mam komputer i nie noszę maseczki na twarzy, to mogę równie dobrze zjadać ludzi i topić szczeniaki w rzece, bo co za różnica. Rzucasz się o pozamerytoryczne sposoby argumentowania, a sam stosujesz bezczelny whataboutism.

    •  

      pokaż komentarz

      @VegetableSlut:

      Na dzień dzisiejszy nie ma dowodów na to, że rośliny posiadają świadomość, tak więc nie mają wartości moralnej. Reagowanie na bodźce czy komunikowanie się z innymi roślinami nie są dowodem na posiadanie świadomości, chyba że jesteś skłonny stwierdzić, że np. telefony komórkowe są świadome swojej egzystencji.

      To co jest w takim razie niemoralnego w hodowaniu krowy na farmie w celu uboju? Ta krowa ma wszystko czego może chcieć od życia, a w pewnym momencie przychodzi jej bezbolesny koniec.

      Nawet gdybyśmy dla dyskusji przyjęli, że "krzywdzenie" roślin jest złe, to i tak jest to argument za wegetarianizmem (a w zasadzie weganizmem, ale mniejsza z tym), bo produkcja mięsa "krzywdzi" kolosalne ilości roślin.

      O tym pisałem w kontekście pożerania zasobów, jak najbardziej się zgadzam.

      Chyba wszyscy zgadzamy się, że mniej cierpienia jest lepsze niż więcej cierpienia?

      No tutaj polemizowałbym, bo jest to dylemat który spędza wielu filozofom sen z powiek. Ja nie mam z pewnością odpowiedniej wiedzy z zakresu filozofii i etyki żeby na ten temat dyskutować, po twojej pewności wnioskuję, że ty również nie. Ale w kontekście tej dyskusji możemy założyć, że tak jest.

      Dop%!!?$$asz się tak do każdego, kto podąża za jakimś systemem etycznym, czy masz wyłącznie problem z obrońcami praw zwierząt?

      Ależ ja nie mam żadnego problemu z obrońcami praw zwierząt! Niesamowicie ich szanuję i popieram, ale pisanie, że hodowanie zwierząt na mięso jest niemoralne, nie ma z obroną zwierząt nic wspólnego. Lobbowanie za lepszymi warunkami dla zwierząt hodowlanych tak, natomiast walka z jedzeniem mięsa jako takim - nie.

      Czy gdyby @csss zamiast jedzenia mięsa skrytykował np. gwałt, to też wypomniałbyś mu korzystanie z komórki?

      Co? xD Gwałt jest bezspornie niemoralny, natomiast jedzenie mięsa - nie, bo zapewnienie zwierzęciu lepszych warunków życia niż miałoby na wolności jest możliwe.

      Idąc Twoim tokiem rozumowania, to jeżeli mam komputer i nie noszę maseczki na twarzy, to mogę równie dobrze zjadać ludzi i topić szczeniaki w rzece, bo co za różnica.

      Oj gubisz się w tym moim toku rozumowania, może lepiej podążaj własnym ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zadałem użytkownikowi @csss proste pytanie - dlaczego wyżej moralnie ceni sobie życie krowy nad życie człowieka, owada, czy rośliny? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta - bo taka jest moda. Wegetarianie nie kierują się współczuciem dla żyjących istot, bo gdyby tak było, to robiliby wszystko co w ich mocy aby tego cierpienia sprawiać jak najmniej - jakby ludzie chodzili z maseczkami żeby nie zjadać owadów, to też byście zaczęli, i też byście to w internecie popierali, ale że tak nie jest - to nie macie żadnej refleksji nad tym, ile mordu ze swojego życia możecie jeszcze usunąć. W związku z tym, świadomie ignorujecie generowanie przez was cierpienie, żeby było wam wygodniej - czyli robicie dokładnie to samo, co osoby jedzące mięso - nie macie refleksji nad wieloma rzeczami które was otaczają, stawiając na pierwszym miejscu wygodę, a na drugim dopiero moralność.

      I tutaj przechodzimy do meritum - czy można powiedzieć w takim razie, że wegetarianom bardziej zależy na ochronie życia, a co za tym idzie, że są bardziej moralni? Moim zdaniem nie, bo kierują nimi czysto egoistyczne pobudki, nie chodzi im o cierpienie żywych istot, tylko o sam kult, potrzebę przynależności i poczucia się lepiej, bo "coś" robię, ale wciąż tylko i wyłącznie w granicy własnej wygody. Bardziej moralna byłaby osoba, która faktycznie robi wszystko co mogłaby robić, no już nawet w granicy tej wygody, żeby nie zabijać zwierząt (ot chociażby nosić maseczkę), bo ta osoba faktycznie rozumie o co w tej filozofii chodzi i stara się nie sprawiać cierpienia, natomiast jeżeli wybiórczo dbasz o życie jednego zwierzęcia, a innego nie, to jesteś po prostu hipokrytą, i nie stoisz moralnie nad osobami jedzącymi mięso, bo kieruje tobą moda i oszukiwanie siebie, a nie idea.

    •  

      pokaż komentarz

      No tutaj polemizowałbym, bo jest to dylemat który spędza wielu filozofom sen z powiek.

      @ruszka: Etyka jedzenia zwierząt też spędza filozofom sen z powiek, co nie przeszkodziło Ci w odważnym głoszeniu, że wegetarianizm nie ma nic wspólnego z moralnością.

      Temat dyskusji jest bardzo prosty: czy zabijanie zwierząt dla przyjemności jest złe. Możesz się do tego odnieść, ale wolisz pisać ad hominem na dwa akapity opisując swoje projekcje na temat wegetarian i uprawiać whataboutism o połykaniu much.

      Ta krowa ma wszystko czego może chcieć od życia, a w pewnym momencie przychodzi jej bezbolesny koniec.

      A to już jest zwyczajnie niesmaczne. Polecam kiedyś wybrać się do lokalnej rzeźni i przyjrzeć w jakim stanie przyjeżdżają tam zwierzęta, w jakich warunkach są transportowane i jak wygląda ich "wyładunek". Że nawet nie wspomnę o tym, że większość z tych stworzeń to kilkumiesięczne dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: Wiedziałem, że jak Tobie odpowiem odnosząc się do zaproponowanego przez Ciebie poziomu, to dyskusja poleci jeszcze niżej (╯°□°)╯︵ ┻━┻. Wydaje się, że ludzie widzą różnice, pomiędzy skoszeniem trawy, a męczeniem i zabiciem krowy, świni czy człowieka. Jak nie ma to dla Ciebie różnicy, a widzisz wartość w niejedzeniu mięsa, to polecam w zainteresowanie się (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ frutarianizmem.
      Hodowla zwierząt na mięso zdaje się wysoce niemoralna - zwierzęta cierpią, a środowisko które po nas pozostanie, jest ponad miarę eksploatowane. Wszystko to dla przyjemności smaku mięsa.
      Rozwiązaniem wydaje się poza podatkiem od CO2, nałożenie podatków od produkcji mięsa i wyrobów od zwierzęcych - tak, aby cena tych produktów wzrosła minimum 100 krotnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyobraźcie sobie że kosmici podrzucają w randomowym domu biorobota udającego martwe niemowlę a potem obserwują, robią notatki i kręcą filmiki kiedy domownicy dostają ataku paniki, próbują reanimować i dzwonią gdzie się tylko da. "Ej, no te człowieki to jednak sporo uczuć mają, kto by pomyślał".

  •  

    pokaż komentarz

    Czu to jednak nie mocna nadinterpretacja, dobór kadrów plus smutna muzuczka sugeruje nam, że małpki uroczystości pogrzebowe robią?

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony to chyba nie nowość, że zwierzęta rozumieją otaczający świat i mają uczucia.

    Z drugiej strony - jak wytniesz kilka pasujących scen z długiego nagrania, dodasz ckliwą muzykę i sugestywne napisy, to możesz udowodnić dowolną tezę.