•  

    pokaż komentarz

    Do czego to doszło, żeby "Gość niedzielny" był liderem wśród magazynów opiniotwórczych...

    •  

      pokaż komentarz

      @macan: GN ma nietypową sieć dystrybucji (przez parafie). Z tego co wiem, wykupują pewną ilość, a czy je sprzedadzą czy nie, to ich problem. Sprzedaż w tym przypadku może być zawyżona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth: Fakt, z tego co pamiętam, to po prostu sprzedają je ministranci przed kościołem. Niemniej jednak to działa jak układ samoregulujący się, tzn. dana parafia ma pojęcie jak wiele sztuk sprzedaje, nikt nie chce tracić.

    •  

      pokaż komentarz

      Fakt, z tego co pamiętam, to po prostu sprzedają je ministranci przed kościołem. Niemniej jednak to działa jak układ samoregulujący się, tzn. dana parafia ma pojęcie jak wiele sztuk sprzedaje, nikt nie chce tracić.

      @macan: Przecież niektóre parafie wręcz rozdają tą gazetę albo "sprzedają" za "co łaska". Tutaj nie ma żadnej demokracji, parafia może mieć obowiązek wykupienia od dystrybutora tego tygodnika w liczbie sztuk zależnej od liczby zapisanych do rejonu wiernych i to czy później sprzedadzą/rozdadzą nikogo nie interesuje.

      Trochę nie ma sensu wliczania do statystyki "Gościa niedzielnego" - to nie jest gazeta sprzedawana i dystrybuowana na zasadach komercyjnych jak pozostałe tygodniki.

    •  

      pokaż komentarz

      Do czego to doszło, żeby "Gość niedzielny" był liderem wśród magazynów opiniotwórczych...

      @macan: A czytałeś go kiedyś? To jeden z najbardziej obiektywnych magazynów (zaraz po "Tygodniku Powszechnym", który też jest katolicki).

      . Z tego co wiem, wykupują pewną ilość, a czy je sprzedadzą czy nie, to ich problem.

      @Andreth: Tak samo jak saloniki prasowe czy kioski kupujące inne gazety. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co wiem, wykupują pewną ilość, a czy je sprzedadzą czy nie, to ich problem.

      @Andreth: Niesprzedany nakład wraca do dystrybucji, płaci się oczywiście od sprzedanych egzemplarzy. Przynajmniej w archidiecezji katowickiej, w innych nie miałem okazji zapoznać się z mechanizmem sprzedaży, ale trudno mi sobie wyobrazić taki mechanizm w praktyce (patrz odpowiedź niżej).

      Przecież niektóre parafie wręcz rozdają tą gazetę albo "sprzedają" za "co łaska". Tutaj nie ma żadnej demokracji, parafia może mieć obowiązek wykupienia od dystrybutora tego tygodnika w liczbie sztuk zależnej od liczby zapisanych do rejonu wiernych i to czy później sprzedadzą/rozdadzą nikogo nie interesuje.

      @kwanty: Powiedz tylko jaka to parafia, bo ja chętnie będę wpadać tam co niedzielę :)

      GN kosztuje 5 zł, jest to stosunkowo duży objętościowo magazyn z nie najgorszym papierem i trudno mi sobie wyobrazić jakie straty powodowało by rozdawanie tego za darmo. Zwłaszcza, że wbrew obiegowym opiniom, większość parafii, zwłaszcza wiejskich i małomiejskich, nie opływa w dostatki.

      Nie pomyliłeś może z informatorami parafialnymi, które często sprzedawane są za dowolną ofiarę lub rozdawane?

      Trochę nie ma sensu wliczania do statystyki "Gościa niedzielnego" - to nie jest gazeta sprzedawana i dystrybuowana na zasadach komercyjnych jak pozostałe tygodniki.

      @kwanty: GN jest także dostępny w regularnej sprzedaży w kioskach i Empikach.

      Do czego to doszło, żeby "Gość niedzielny" był liderem wśród magazynów opiniotwórczych...

      @macan: GN jest w czołówce sprzedaży od wielu lat, jak dobrze pamiętam to kilka lat temu walczył ostro z Polityką i Newsweekiem o pierwsze miejsce, który potem zaliczyli dość znaczące spadki.

    •  

      pokaż komentarz

      A czytałeś go kiedyś? To jeden z najbardziej obiektywnych magazynów (zaraz po "Tygodniku Powszechnym", który też jest katolicki).

      @zemsta_przegrywa: Nie zgodzę się. O ile w zestawieniu z tygodnikami partyjnymi lub bardzo ideologicznymi (Sieci, Newsweek) GN sprawia wrażenie bardzo obiektywnego, ale nadal jest to magazyn bardzo prokościelny i bardzo zbliżony do PiS.

      1) Czytałem GN przez wiele lat, regularnie co najmniej od 2005 lub 2006 roku, przestałem gdzieś po 2012 lub 2013 roku. Wyraźna zmiana profilu zdarzyła się po Smoleńsku, zresztą jak w wielu mediach katolickich; pamiętam także, że Fronda choć była stroną bardzo konserwatywną, to zupełnie odpłynęła po kwietniu 2010 roku. Natomiast momentem przełomowym dla mnie była walka o miejsce na multipleksie dla telewizji TRWAM, gdzie praktycznie wszystkie media katolickie udzieliły bezwarunkowego poparcia, przedstawiano media ojca Rydzyka jako ofiarę i absolutnie nierzetelnie przedstawiano przegrane procesy fundacji Lux Veritatis przed WSA w Warszawie. Szczytem wszystkiego były dwa wywiady, tydzień to po tygodniu, gdzie w pierwszym Krzysztof Luft był cały czas atakowany przez dziennikarza i musiał się bronić i tłumaczyć, podczas gdy w następnym przedstawicielka fundacji mogła bez problemu przedstawić swoje wszystkie zarzuty, podczas gdy dziennikarz nawet nie próbował zadawać trudnych pytań.

      I trend ten utrzymuje się do dzisiaj, co widać po ich stronie internetowej i selekcji newsów jaka się tam pojawia. Regularnie zaglądam i bardzo często pomija się i zdawkowo raportuje wydarzenia i informacje polityczne, które nie stawiają rządu w najlepszym świetle. Można oczywiście bronić GN, że ich rolą nie jest przekazywanie wiadomości z świata polityki, ale jednocześnie wrzucają bardzo dużo informacji na temat działalności i opinii rządu, a szczególną popularnością cieszy się tam obecny premier. Bardzo częstym newsem na GN jest po prostu streszczenie wypowiedzi lub wywiadu premiera albo Jarosława Kaczyńskiego. Nie rzadko także raportuje się głównie lub nawet jedynie wypowiedzi polityków PiS na temat pewnych wydarzeń, co prowadzi do przedstawienia niekoniecznie rzetelnego obrazu sytuacji. GN stosunkow rzadko cytuje ekspertów i analityków oprócz znanych i lubianych (np. naukowcy z KUL). Krytyka obecnego rządu pojawia się w GN praktycznie jedynie w kontekście aborcji.

      2) Oczywiście, GN jako należący do KK ma szczególny problem z wysuwaniem krytyki wobec władz kościelnych. Wszak wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne zwolnienie naczelnego ks. Gancarczyka, które odbyło się w atmosferze plotek o zbytnim dystansowaniu się GN wobec obecnego papieża. Moim zdaniem jest to zupełnie odmienny profil od TP, które pozwala sobie na krytyczne odniesienie się do decyzji Episkopatu, wypowiedzi księży i biskupów.

      Oczywiście, TP także nie jest do końca obiektywne gdyż oni znów skręcają w lewo w kwestiach moralnych i kościelnych (aborcja, homoseksualizm, antykoncepcja), a ostatnimi czasy i w kwestiach ekonomicznych (obecność Wosia przekonującego czytelników, że za wszystkie zło świata odpowiada neoliberalizm). Za to w kwestiach stricte politycznych potrafią rzetelnie przekazywać informacje; wywiady i reportaże często zajmują pewną pozycję polityczną, ale skróty wydarzeń i komentarze są dość rzetelne (zwłaszcza te od Andrzeja Stankiewicza, który moim zdaniem zjada na śniadanie wszystkich komentatorów politycznych GN).

    •  

      pokaż komentarz

      GN ma nietypową sieć dystrybucji (przez parafie)

      @Andreth: Nietypową siec dystrybucji to ma GW - prenumerują ja wszystkie jednostki m.st. Warszawy. I tak schodzi im kilkanaście tysięcy egzemplarzy dziennie, za co oczywiście płaci podatnik.

    •  

      pokaż komentarz

      A czytałeś go kiedyś? To jeden z najbardziej obiektywnych magazynów

      @zemsta_przegrywa: nie troluj

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth: Skoro tak, to dlaczego "Tygodnik Powszechny" nie jest dystrybuowany przez parafie i sprzedawany przez ministrantów? Też jest katolickim pismem.

    •  

      pokaż komentarz

      @macan: wszystkie magazyny spadają, bo ludzie przenoszą się do internetu. To nic dziwnego, zwlasy dla tygodników opinii.

    •  

      pokaż komentarz

      @zemsta_przegrywa: Swego czasu byłem ministrantem przez kilka lat, 2 razy spałem też w zakonach. Tak, przeglądałem i uważam, że to nie jest obiektywne. Problem w tym, że prości ludzie nie odróżniają informacji od manipulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Niesprzedany nakład wraca do dystrybucji, płaci się oczywiście od sprzedanych egzemplarzy. Przynajmniej w archidiecezji katowickiej, w innych nie miałem okazji zapoznać się z mechanizmem sprzedaży, ale trudno mi sobie wyobrazić taki mechanizm w praktyce (patrz odpowiedź niżej).

      @wolodia: Nie upieram się. Informacje mam z drugiej ręki, raczej z wiarygodnego źródła (znajomemu skarżył się proboszcz, że jest presja biskupa na wykupywanie więcej niż potrzeba), ale to mógł być przypadek jednostkowy. Natomiast i tak ma przewagę nad innymi pismami w kwestii dystrybucji, bo parafie są wszędzie, a księża zachęcają do kupna ("Zachęcamy do nabycia prasy katolickiej. Na stoliku przy wyjściu z kościoła jest najnowszy numer...").

      O ile w zestawieniu z tygodnikami partyjnymi lub bardzo ideologicznymi (Sieci, Newsweek) GN sprawia wrażenie bardzo obiektywnego, ale nadal jest to magazyn bardzo prokościelny i bardzo zbliżony do PiS.

      Dokładnie. (Teksty B. Łozińskiego to w ogóle skandal, a nie jest jedyny). Choć i tak ze zmianą naczelnego trochę się jakby poprawiło w kwestii politycznej. Żal mi tego pisma, mam sentyment z dawnych czasów. ("Mały Gość Niedzielny" był super).

      Skoro tak, to dlaczego "Tygodnik Powszechny" nie jest dystrybuowany przez parafie i sprzedawany przez ministrantów? Też jest katolickim pismem.

      @Trojden: Mnie pytasz? Ja już nawet katoliczką nie jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wolodia: Ideałem, którego długo szukałem okazał się Przewodnik Katolicki. Religijność w TP jest jałowa, to bardziej filozofia niż wiara. Z kolei GN uprawia bajkowy klerykalizm na poziomie listów pasterskich i budujących historyjek. Poznański TP to krwisty, pewny siebie dyskurs, który nie bo się tradycji i Biblii, ale potrafi też krytykować i zadawać trudne pytania, na które umie znaleźć sycące katolika odpowiedzi. Na szczęście unika machania szabelką jak Polonia Christiana, czy politykierstwa jak Nasz Dziennik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth: Niesprzedany nakład wraca do dystrybucji, płaci się oczywiście od sprzedanych egzemplarzy. Przynajmniej w archidiecezji katowickiej, w innych nie miałem okazji zapoznać się z mechanizmem sprzedaży, ale trudno mi sobie wyobrazić taki mechanizm w praktyce (patrz odpowiedź niżej).

      @wolodia: widzisz, ja też z tej archidiecezji, a doświadczenia mam zgoła inne :) Nie dalej jak dwa miesiące temu ksiądz na mszy popołudniowej (ostatniej) w ogłoszeniach wprost powiedział, że zamawia 50 GN i mu nie schodzą od pewnego czasu 15-20. Zachęcał do wzięcia nawet za darmo, bo "nie chce zamawiać mniej".

      GN kosztuje 5 zł, jest to stosunkowo duży objętościowo magazyn z nie najgorszym papierem i trudno mi sobie wyobrazić jakie straty powodowało by rozdawanie tego za darmo. Zwłaszcza, że wbrew obiegowym opiniom, większość parafii, zwłaszcza wiejskich i małomiejskich, nie opływa w dostatki.

      To zależy gdzie. W archidiecezji katowickiej parafie wiejskie i małomiasteczkowe to raczej nie mają czego z pieniędzmi robić. Oczywiście nie wszystkie (np. niektóre budują kościoły już 10 lat i skończyć nie mogą), ale w okręgu rybnickim wystarczy pojeździć po okolicy, żeby zobaczyć w 9/10 kościołów nieustanne malowania, nowe kapliczki, parkingi itd.

      Nie pomyliłeś może z informatorami parafialnymi, które często sprzedawane są za dowolną ofiarę lub rozdawane?

      Ooo informatora parafialnego za darmo to akurat nigdzie nie widziałem :) W okolicach Rybnika to wydatek 3-5 zł co tydzień.

    •  

      pokaż komentarz

      a księża zachęcają do kupna ("Zachęcamy do nabycia prasy katolickiej.

      @Andreth: Przynajmniej ludzie kupują sobie za swoje. A liczne urzędy miejsce zamawiają prenumeratę GW - której potem nie czytają (zostaje na recepcji), ale za którą JA płacę z MOICH podatków. Dostrzegasz różnicę?

    •  

      pokaż komentarz

      "sprzedają" za "co łaska".

      @kwanty: To akurat najbardziej dochodowa forma sprzedaży( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @szyy: Racibórz - gazetki parafialne za darmo :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: podaj mi adres parafii, która tak robi albo odwołaj to.

    •  

      pokaż komentarz

      @fryferykkompot: dokładnie, wyborcza już dawno by splajtowala jakby nie rządowe kontrakty za czasów PO.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest ewidentnie spisek lewackich elit. Widziałem, jak przystawiają ludziom pistolet do głowy i zmuszają do odłożenia Sieci na półkę w Empiku. Dlatego konieczna jest nacon... repolonizacja mediów, żeby wszystkie były prawicowe, wtedy nie będzie widać, że prawicowym spada najbardziej.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy rząd uruchomi interwencyjny skup "Sieci" i "Do Rzeczy"?

  •  

    pokaż komentarz

    2019 rok a niektórzy się dziwią, że sprzedaż prasy spada niezależnie czy to prasa "prawicowa" czy "lewicowa"

  •  

    pokaż komentarz

    Skąd u nich taka wielka dysproporcja pomiędzy nakładem a sprzedażą?