•  

    pokaż komentarz

    Są przeciwni bo sami zatrudniają w swoich kancelariach ludzi po studiach za 3000 brutto np kancelaria premiera

  •  

    pokaż komentarz

    Zwolennicy pomysłu przekonują, że jawność zarobków to standard w wielu europejskich krajach. Na przykład w Wielkiej Brytanii większość ogłoszeń ma podaną kwotę, na którą może liczyć pracownik.

    Większość to już 51% wiec to nie jest standard, skoro nie wszystkie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: Nie wiem czy jest to wymóg prawny, ale z tego co pamiętam- wszystkie ogłoszenia o pracę w UK publikowane w Internecie miały podane stawki godzinowe, roczne albo jeszcze jakoś inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Brytyjczycy wiedzą, że pracuje się dla pieniędzy. U nas natomist dla miłej atmosfery, kawy, muzyki, karty na siłownie i umowy o pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: teraz sporo ogłoszeń ma zamiast stawki różne opisy: świetna płacą, konkurencyjna, ponadprzeciętna... Więc niestety w UK też przestał to być standartowo, choć ciągle dużo ogłoszeń ma stawki godz. lub roczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @BeetleJuice twoje zdanie dodałem sobie to ulubionych bo chyba najlepiej opisuje pracodawców i pracowników w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Brytyjczycy wiedzą, że pracuje się dla pieniędzy. U nas natomist

      @BeetleJuice: u nas robi się żeby robić i co najwyżej czerpać satysfakcję z murzynienia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego tak pranoidalnie nie podaje się nawet widełków. Paranoja doszła już do takiego etapu, że w ogłoszeniu nie podadzą, bo jeszcze nikt by na nie nie odpowiedział- słyszysz "podamy później". Potem jest rozmowa telefoniczna z rekruterem, jakaś gadka-szmatka... jak pada pytanie o zarobki- "teraz jeszcze nie możemy". Potem rozmowa z HRami na miejscu, znowu gadanie o dupie marynie, ale ile wy mi w końcu chcecie zaproponować- "o tym będzie pan mógł dowiedzieć się później". Później czyli kiedy? "Jeszcze nie teraz." Potem następuje opcjonalna faza z kilkoma dodatkowymi etapami takiej rekrutacji- zawsze jest "później". Na końcu jak jakimś cudem przejdziesz ten cyrk i dojdzie do podpisania umowy, to łaskawie ci powiedzą, bo już nie mają jak lecieć w chuja. I tu może nastąpić alternatywne zakończenie pod tytułem k$$!ica, bo nagle się może okazać, że... właśnie straciłeś tak 2+ miesiące a oni ci zaoferowali 3000 brutto i nieśmiertelnego multisporta.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikh Jak czytam, w UK bywają zarówno standardy i "standarty" ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Mam zasadę. W każdej pracy zarabiam więcej, mam wiedzę i doświadczenie. Na wstępie mówię, że 5k na rękę to moje minimum i pytam się: czy państwo chcą na tym etapie zakończyć rozmowę gdyż nie warto marnować czasu w biznesie. Jeżeli powiedzą, uuuuu to dużo, wstaję, dziękuję i wychodzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikh: ciekawe co mowisz bo aktualnie poszukuje pracy i na milion ofert co przegladnolem to moze znalazlem ze 2 czy 3 bez podanej stawki i to bylo jako franchise wszystko co na kontrak podana stawka. No ok moze jeszcze jedna oferte widzialem bez podanej stawki do gowno roboty ale ona wisi i wisi tylko competitive rate i tyle a wszystko inne albo stawka godzinowa albo per annum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Geeza: weź ty się za ortografię lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Cos jeszcze kierowniczko? Wiem ze robie bledy i staram sie nie robic wiesz moze bys sie odniosla do tego co napisalem a nie wyskakujesz mnie ze robie bledy bo w tym momencie nie mam o czym z toba rozmawiac bo chyba nie masz nic ciekawego do powiedzenie oprocz tego ze robie bledy. Kofam wypok eeeeeee.

      Ty tez bo zdanie zaczynamy z duzej litery i ty mnie pouczasz jestes zalosna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Geeza:
      1. Nie mamy o czym rozmawiać, jeżeli TY PISAĆ NIE POTRAFISZ.
      2. Nie z "dużej" litery, a z WIELKIEJ.
      3. Żeby napisać "ty" wielkiej litery, trzeba mieć szacunek do rozmówcy. Jest to zwrot GRZECZNOŚCIOWY. Przyjęty, ale nie obowiązkowy.
      4. Nie napisałeś nic inteligentnego i wartego odniesienia się do tego.
      5. Nie ja jestem żałosna, chociaż zabawnie wygląda czytanie tego typu obelg od kolesia, który nie dość że nie potrafi kompletnie pisać, to przecinki dla niego są kompletną czarną magią.
      6. Jak podjąć merytoryczną dyskusję z kimś, kogo przerastają tak proste zasady, jakimi są zasady języka ojczystego?
      W jakim temacie chcesz się zatem wypowiedzieć? Naprawdę, jeżeli pisanie w języku ojczystym jest dla ciebie TAK problematyczne, to dlaczego "czujesz się w kompetencji" by podejmować poważniejsze problemy? Wygląda to komicznie.
      7. Ty jesteś żałosny, na dodatek jesteś analfabetą. Skoro wiesz, że robisz błędy, może się weź za naukę? Wtedy faktycznie, zrobisz coś mądrego.
      8. Kierownikiem, a raczej dyrektorem działu nie zostałam na podstawie "bycia" żałosną, tylko kompetencji.
      9. Powiedz, co ty masz ciekawego do powiedzenia? Jak możesz w ogóle myśleć, że masz coś "ciekawego" i wartego uwagi do powiedzenia, skoro w słowie "przeglądać" zrobiłeś tyle błędów, a cała składnia i interpunkcja jednego zdania powoduje u innych uczucie zażenowania i jednoczesnej kpiny, że ktoś taki jak ty, chce uchodzić zna znawcę w jakimś temacie?
      10. Telefony, tablety i przeglądarki internetowe wychodzą naprzeciw takim jak ty - stąd też opcje autokorekt i sprawdzania poprawności pisowni. Włącz. O ile znajdziesz tę opcję, nie myląc słowa "włącz" z "włancz".

      Błąd zdarza się nawet najlepszym. Ciebie zapiekła dupa, więc postanowiłeś mnie obrażać. Typowa cecha u takich jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie:

      Nie mamy o czym rozmawiać, jeżeli TY PISAĆ NIE POTRAFISZ

      Tak nie mamy bo mozez mnie wypomniec bledy ale wypadalo by sie odniesc do mojej wypowiedzi bo tak to wychodzisz na debila ktory sie przyp#$?@$#a do jednej zeczy bez merytorycznej odpowiedzi do tekstu i przez to nie mam o czym z toba rozmawic.

      Nie z "dużej" litery, a z WIELKIEJ.

      Jeden chuj. Smiszne jest to ze mnie wytykasz a sama popelniasz. Skoncz juz.

      Żeby napisać "ty" wielkiej litery, trzeba mieć szacunek do rozmówcy. Jest to zwrot GRZECZNOŚCIOWY. Przyjęty, ale nie obowiązkowy.

      Tu robisz k?!@e z logiki bo na szacunek to trzeba zasluzyc a swoim doj!%?niem sie go w momencie stracilas bo jak juz wspomnialem w punkcie pierwszym, upomniec mozesz ale odnies sie do calosci bo inaczej nie mam o czym z toba rozmawiac.

      Nie napisałeś nic inteligentnego i wartego odniesienia się do tego.

      Ciekawe hmm to chyba kiepsko u ciebie z inteligencja albo przetwarzaniem(napisze prosto rozumieniem) czytanego tekstu.

      Nie ja jestem żałosna, chociaż zabawnie wygląda czytanie tego typu obelg od kolesia, który nie dość że nie potrafi kompletnie pisać, to przecinki dla niego są kompletną czarną magią.

      Jak juz wspomnialem wczesniej w punkcie pierwszym upomnij i odnies sie do calosci bo w tym momencie robisz sie bardziej zalosna niz przed chwila i kazda nastepna chwila spedzona na odpisywaniu utwierdza mnie w przekonaniu. Sorry mowie tak jak jest.

      Ty jesteś żałosny, na dodatek jesteś analfabetą. Skoro wiesz, że robisz błędy, może się weź za naukę? Wtedy faktycznie, zrobisz coś mądrego.

      Naprawde ( ͡° ͜ʖ ͡°) i dalej sie nie odnosisz do mojego tekstu tylko brniesz dalej w te swoje p!!%%?#enie. Probujesz blyszczec intelektem ale ci nie wychodzi i wnioskuje zde masz naprawde smutne zycie ale co mnie do tego.
      Caly czas robie cos madrego, zarabiam pieniadze w przeciwienstwie do ciebie nie siedze i nie pouczam ludzi. A jak juz wchodze w interakcje z ludzmi tomoge jedynie stwierdxic czy jest debilem czy nie no i niestety mam racje.

      Kierownikiem, a raczej dyrektorem działu nie zostałam na podstawie "bycia" żałosną, tylko kompetencji.

      (。◕‿‿◕。) Az se gleboko westchnolem i nie bede tego komentowal.

      Powiedz, co ty masz ciekawego do powiedzenia? Jak możesz w ogóle myśleć, że masz coś "ciekawego" i wartego uwagi do powiedzenia, skoro w słowie "przeglądać" zrobiłeś tyle błędów, a cała składnia i interpunkcja jednego zdania powoduje u innych uczucie zażenowania i jednoczesnej kpiny, że ktoś taki jak ty, chce uchodzić zna znawcę w jakimś temacie?

      Duzo wiecej ciekawego od ciebie. Tym co teraz napisalas to przebilas szczyt blazenady bo zeby nie potrafic czytac czytanego tekstu i mowic ze sie jest kierownikiem dzialu ( ͡° ͜ʖ ͡°) w czym w kiosku RUCHU. Dziewczyno czy tynpowazna jestes czy udajesz?? Gdzie ja napisalem przegladac?? ja napisalem przeglodnolem i ty mnie chcesz pouczac jak ty nawet nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, kolejny raz sie powtarzam. Voraz bardziej mnie smieszysz.

      Telefony, tablety i przeglądarki internetowe wychodzą naprzeciw takim jak ty - stąd też opcje autokorekt i sprawdzania poprawności pisowni. Włącz. O ile znajdziesz tę opcję, nie myląc słowa "włącz" z "włancz".

      A moze ja nie mam Polskiego slownika ale widze ze to sie w twoim kierowniczym muzdzku nie miesci bo sobie go zapchalas jakimis p!!%%?#ami o zabach.

      Błąd zdarza się nawet najlepszym. Ciebie zapiekła dupa, więc postanowiłeś mnie obrażać. Typowa cecha u takich jak ty.

      Mnie zapiekla dupa(。◕‿‿◕。) ty sie doj!%?las do mojej pisowni zamiast do tego co napisalem. Coraz bardziej sie pograzasz, przestan juz pisac. Ja tylko postanowilem wyrazic swoje zdanie na twoj temat i powtorze sie raz jeszcze:
      Chcesz pouczac to wypomnij blad, nakieroj gdzie dokladnie i odnies sie do czytanego tekstu bo jeeli dalej bedziesz brnela w te formule odpowiedzi to sie nie dziw ze dostaniesz odpowiedz. I jak narazie to ja ci nie ublizylem i nie mam zamiaru bo na to trzeba sobie zasluzyc. To co napisalem taka dobra rada na przyszlosc ale watpie zebys to zrozumiala bo jak nie potrafisz zrozumiec co czytasz to co ja moge na to poradzic. I prosze cie nie odpisuj mi dobzre bo w koncu mam sobote po ciezkim tygodniu zarabiania pieniedzy chce odpoczac a nie uzerac sie z jakimis domoroslymi Capitan America. Bywaj i milego weekenda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: kto Ci powiedział, że pisze się "z wielkiej litery"? xD
      To już na polskim zaakceptowali rusycyzmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: did you lost a dildo in your vagina

    •  

      pokaż komentarz

      @Geeza: za logikę to ty się już w ogóle nie bierz. Ledwie piśmienny jesteś, a się chcesz za coś, co leży w sferach wyższego wykształcenia brać?
      Reszty tego gówna nie czytam nawet.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86

      Nie wiem czy jest to wymóg prawny

      Nie jest

      ale z tego co pamiętam- wszystkie ogłoszenia o pracę w UK publikowane w Internecie miały podane stawki godzinowe, roczne albo jeszcze jakoś inaczej

      Nie jest to prawda. Typowe legendy, że wszędzie lepiej, tylko w Polsce, jak w lesie. Obsranym gów nem w dodatku.
      To nieprawda. Nagminną jest irytująca praktyka wpisywania w rubryce z zarobkami "competitive". Polska zaraziła się tym właśnie od zachodu, bo chłonie z zachodu zawsze głównie wszystko to, co gówniane i złe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Droga Mirabelko, nie piszemy "z wielkiej litery" tylko dużą lub wielką literą. Powielanie rażącej kalki językowej z jednocześnym wyzywaniem innych od analfabetów jest co najmniej nie na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: tak jak pisałem, pisałem z doświadczenia. Parę lat temu pracy szukało się na stronie "universal jobmatch" (teraz zdaje się zastąpione przez "find a job" na gov.uk) i tam wszystkie oferty miały podane stawki.
      Niektóre "oferty" wywieszone na podartej kartce na szybie w corner shopie nie miały podanych stawek, ale normalni ludzie na takie nie odpowiadają...

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86

      @Grothar: tak jak pisałem, pisałem z doświadczenia.

      Moje doświadczenie ma ponad 10 lat i mówię jak jest. "Competitive" to nagminna praktyka. Niektóre firmy podają widełki, niektóre podają stawki roczne ale to bardziej wyjątki, niż reguła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Nie "z wielkiej" a "od wielkiej" albo "wielką". A taki np. prof. Miodek twierdzi, że nawet nie "wielką" a "dużą" jest bardziej poprawnie i nieźle to uzasadnia.

      Nie wiem nawet o czym dyskutowaliście z @Geeza i nie interesuje mnie to, ale nasmarowałaś 10 punktów dot. kwestii umiejętności językowych rozmówcy (czyli w gruncie rzeczy w kółko o tym samym) i NIC merytorycznego ( ಠ_ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Dziewczyno droga( ͡° ͜ʖ ͡°) chwalisz sie wyksztalceniem ale logiki i racjonalnego myslenia to u ciebie za grosz, pamietaj nie papier robi z ciebie inteligentnego. Widze ze pelnisz jakas misje spoleczna yay Kapitan Mirabela(。◕‿‿◕。)

      Wlasnie przejzalem twoj profil i to co tam naskrobalas i wiesz czy to jest trol konto??

    •  

      pokaż komentarz

      @ririsu12: Dzieki

      @Zdzieli: Dzieki wiesz chyba dalem sie zlapac na bajta( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BeetleJuice i świeżych owoców w poniedziałek

  •  

    pokaż komentarz

    Panie kiedyś to było, my pracowali za darmo i się cieszyli, że praca była, a teraz te milenialsy to tylko o pieniądzach myślą

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: albo przy rozmowie kwalifikacyjnej usłyszysz że dowiesz się o zarobkach jak będziesz podpisywać umowę( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pomarancza_testovirona: jeszcze lepiej o umowie (czyli istotnych szczegółów pracy) się dowiesz dopiero w odpowiednim dniu - czyli koniecznie jedziesz do innej miejscowości i dopiero wtedy masz możliwość zobaczenia umowy - znając życie będziesz mieć 10 minut na podpisanie jej - poważnie pytałem się o pokazanie umów, zbywali mnie ich brakiem (akurat, to nie pierwsza ich rekrutacja), a później podziękowali bo mają multum innych kandydatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: kolego brakuje tylko:
      Niedawno skończyłem 40 lat. Jestem menedżerem w średniej firmie. Produkujemy pod Łodzią zabawki z azbestu. Naszymi pracownikami są 9-letni niewolnicy. Płacimy im w chłoście.
      Zacząłem pracować w latach 90-tych. Zarobki były kwestią drugorzędną. Jedliśmy doświadczenie, piliśmy prestiż. Kurtek nie nosiliśmy w ogóle. Jeśli ktoś kiedyś marzł, to znaczyło, że za mało pracuje i był wyrzucany z miasta. Pracowaliśmy po 16 godzin dziennie, 22 godziny dziennie, 38 godzin dziennie.Przez całe dni, wieczorami, cztery dni w jeden dzień, bez weekendów przez 17 lat. Chłonęliśmy to. Czuliśmy, że otwierają się przed nami ścieżki dla wielkich karier. W McDonalndsach piliśmy fryturę na 70 zmianie, w Unileverze kolega przez dekadę jechał na amfie i nie przespał ani jednej nocy.
      Nie będę się rozpisywał o nielojalności millenialsów, o ich lenistwie i roszczeniowości. O tym, że wychodzą z lokomotywy, kiedy skończy ims się czas pracy. Za moich czasów maszyniści w lokomotywach jeździli przez 4 miesiące non stop pijąc tylko własny mocz i żując liście koki. Jak się przytrafiła katastrofa kolejowa, to pasażerowie sami naprawiali skład i trakcję i pchali pociąg dalej.Millenialsi uważają, że firmy nie wykorzystają ich potencjału. My w 1991 w korpo sprzedawaliśmy powierzchnie reklamowe, po godzinach w tej samej firmie czyściliśmy toalety własnymi ubraniami, a nocą układaliśmy bruk, który sami pozyskiwaliśmy w kamieniołomach o 19.00 w Wigilię łupiąc skały pejdżerami. Millenialsi narzekają, że mają wolne komputery. My w 1992 sporządzaliśmy raporty przychodowów za pomocą patyczków do bierek, wyniki wycinaliśmy sobie na plecach spinkami do mankietów zrobionymi ze zszywek.
      Millenialsi najmniej wymagają od siebie. A ich dzieci pewnie nie będą nawet chciały pracować bez wypłaty

  •  

    pokaż komentarz

    Coś takiego to musi wyjść naturalnie - oddolnie. Jak będzie obowiązek to wpiszą w ogłoszeniu od 3 do 11 tysięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: kolejny pomysł typu "ustawą znieść ubóstwo". Ale ciemny l*d kupi...

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: spoko, ale juz wiesz ile minimum zarobisz. Jak dla mnie może być

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Pio: okaże się, że te 3 tysiące to tylko na b2b z wliczonym VATem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77 wtedy kazdy spojzy na minimalna i bedzie mniej wiecej wiadomo o co chodzi januszexom

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlew77: Czasem mam wrażenie, że w Polsce praca, to jest jakiś luksus.

      kolejny pomysł typu "ustawą znieść ubóstwo"
      @lukaszlew77: Raczej wprowadzenie trochę RIGCZu. I oszczędność czasu. Brak podania zarobków, to tak jakbyś w sklepie nie miał podanych cen i przy kasie usłyszał "dogadamy się".

      Ile to było takich przypadków, że dany osobnik przechodzi cały proces rekrutacyjny, by na końcu dowiedzieć się, że stawka jaką mu proponują nie odpowiada oczekiwaniom. Zawsze można się pośmiać, że za tyle to mogę pracować 20 godzin tygodniowo, ale po co? Szkoda zmarnowanego czasu.

      Skąd to się bierze? Na co taki Janusz liczy, że uda mu się zapłacić mniej niż za dane kwalifikacje powinien, czy oferowane zarobki są tak niskie, że aż wstyd pisać?

      To samo tyczy się dzbanów "sprzedam", ale za ile to już nie napisze. Dzwoń do takiego i się pytaj, jakby sprzedawał jakiegoś białego kruka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Pio: Minimum zarobisz stawkę minimalną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx a skąd ja mam wiedzieć jakie masz umiejętności. Jeden ma umiejętności i robi x2 więcej od drugiego. Każdy ma dostać tyle samo?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx: to załóż firmę i podawaj ale nie zmuszaj do tego innych, którzy nie chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      a skąd ja mam wiedzieć jakie masz umiejętności.
      @zkruk: Z CV? Z rozmowy kwalifikacyjnej? Po zweryfikowaniu?

      Chyba zatrudnia się pracownika na dane stanowisko, z określonymi wymaganiami co do obowiązków, za określone wynagrodzenie.

      Wiesz co, kupię od ciebie samochód. Ale zapłacę ci później, jak trochę pojeżdżę i tyle ile uznam za stosowne. Bo skąd mam wiedzieć jak mi się będzie jeździło?

      Jeden ma umiejętności i robi x2 więcej od drugiego. Każdy ma dostać tyle samo?
      Jak ktoś robi za dwóch to dajesz podwyżkę, a skąd niby masz wiedzieć przed zatrudnieniem, że ten akurat będzie robił za dwóch?

      to załóż firmę i podawaj ale nie zmuszaj do tego innych, którzy nie chcą.

      @vitek6: Ty za to lepiej nie zakładaj. To kiedy pracownik ma się dowiedzieć ile będzie zarabiał, przy pierwszej wypłacie? Skąd takie dzbany się biorą... W tym kraju jeszcze długo normalnie nie będzie. Była szansa, że znormalnieje, to im ukrów nawieźli.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty za to lepiej nie zakładaj.

      @Zaxx: za późno.

      To kiedy pracownik ma się dowiedzieć ile będzie zarabiał, przy pierwszej wypłacie? Sk

      @Zaxx: wtedy kiedy się dogada z pracodawcą. Jak pracownik nie chcw to niwch sie nie zgłasza na stanowiska gdzie nie podają wynagrodzeń. Jak takich ludzi będzie dużo to pracodawcy zaczną podawać. Po cholerę regulować kolejne pierdoły? Prawo jest jeszcze zbyt proste? Dlaczego chcesz wszystkim narzucać swoją rację?

      W tym kraju jeszcze długo normalnie nie będzie. Była szansa, że znormalnieje, to im ukrów nawieźli.

      Zgadza się. Przez takich faszystów wiedzących lepiej od wszysykich jak mają żyć i co robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx no to pięknie się zaorałeś .. chcesz żebym podał w ogłoszeniu z góry wynagrodzenie i jednocześnie oczekujesz że sprawdzę Twoje umiejętności dopiero na podstawie CV czy okresu próbnego czyli dopiero po Twojej reakcji na ogloszenie... Szanuję logikę...
      Ja w ogłoszeniach podaje widełki, nie jestem jednak w stanie domyśleć się czy jak ktoś do mnie trafi to okaże się dobry czy nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Politycy są przeciwni publikowaniu pensji przy każdym ogłoszeniu o pracę
    Bo moze dojść do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Zostanie potwierdzone w jakiej bidzie zyjemy. I nie pomoze zadne podpieranie sie z dupy wyliczaną średnią krajową

    •  

      pokaż komentarz

      I nie pomoze zadne podpieranie sie z dupy wyliczaną średnią krajową

      @robert5502: pensje powinno mierzyć się medianą. Używając średniej wyjdzie Ci, że statystyczny pracownik warszawskiej Woli zarabiać musi 10k na rękę (wliczając w to dyrektorów wielkich korpo mających biura na Woli)

    •  

      pokaż komentarz

      Zostanie potwierdzone w jakiej bidzie zyjemy.

      @robert5502: i za jakie gówno niektórzy zap%#!?!#ają wbrew hasłom, że przecież "jak na nasze warunki to zarabiasz krocie"
      @Miedzyzdroje2005: tylko i wyłącznie mediana. No ale o czym my mówimy, jak te wszystkie statystyki to właśnie "pracownicy się bogacą, średnia pensja to XYZ zł!", a do wszystkich wyliczeń i tak się bierze tylko i wyłącznie firmy od 10 pracowników. Niech wezmą policzą to z medianą i wszystkie firmy, nawet te JDG, wtedy może wyjść zabawnie, gdzie średnia z tych szumnych prawie 5k spadnie na jakieś 2k i ch!% strzeli całe zaklinanie rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      a do wszystkich wyliczeń i tak się bierze tylko i wyłącznie firmy od 10 pracowników.

      @kaganiec_oswiaty: od 9, w sektorze przedsiębiorstw.
      Jednak GUS podaje także przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej i tam uwzględnia podmioty do 9 pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miedzyzdroje2005: Wy już sami nie wiecie czym to się powinno liczyć. Chuj, że pełną wiedzę daje jedynie cały rozkład, ale trzeba mieć jedną cyferkę. Za tym wszystkim i tak się kryje każde pojedyncze rozgoryczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miedzyzdroje2005: a dlaczego mediana jest niby taka lepsza?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6 bo mediana pokazuje Ci wartość środkową zarobków, a nie średnią. Przykładowo - jeśli 9 osób zarabia 1500 zł, a 1 osoba 6 500 zł to jednak mediana pokaże nam, że zarobki są na wysokości 1500 zł, a nie 2000 zł. Te 6.5 k nie zaburzy ogólnego rozrachunku stanu wynagrodzenia w państwie. Statystyka to potężne narzędzie. Dobry statystyk (lub dobrze opłacony) zawsze będzie potrafił odpowiednio manipulować danymi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Going34: równie dobrze przy zaribkach 6 po 1500 a 4 po 10000 pokaże 1500 co rownież jest bzdurą.

      Dlaczego ten co zarabia dużo ma się nie liczyć w ogólnym rozrachunku?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: bo mówi o tym ile zarabia przeciętny polak

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6 no niekoniecznie, bo nadal 4 * 1e6 zł jest w mniejszości niż 6*1,5k więc można przyjąć, że są to błędy pomiarowe w serii danych i zostały uwzględnione zawody bardziej opłacane. Jeśli w grupie badanej byłoby, że 6 osób zarabia miliony, a 4 osoby 1500 no to wtedy wiadomo, że społeczeństwo jest bogatsze, niż w drugą stronę dla tego konkretnego badania :) dla poprawnych badań statystycznych należy przeprowadzić wiele testów/wielokrotnie ten sam test na jak największej liczbie/ilości próbek. Poza tym tak jak napisałem wcześniej, samym wynikiem możesz mocno manipulować przed oddaniem go do wglądu - zależy kto płaci :p