•  

    pokaż komentarz

    Jap!?!@!!e ten babsztyl mogły się zamknąć a nie ciągle coś komentować i wciskac swoje "ekhm" "tak tak"

  •  

    pokaż komentarz

    Uwielbiam gościa. Szalenie inteligentny i oczytany. Polecam każdemu jego literature, mimo iż do najłatwiejszych nie należy.
    Nie rozumiem zakopujących..

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: Na pewno są tacy, co zakopią, bo onet. Ale też niekoniecznie stoi za tym jakaś autentyczna przyczyna, ot, można sobie zakopać, to ktoś zakopie. Internet jest medium przenoszącym całe pasmo powagi oraz intencji użytkowników, kliknięcie nie musi być efektem głębszej postawy ; )

      Mnie np. na początku zirytowała pani redaktor i jej niepowstrzymana próba usilnego zaprzeczenia stanowisku Dukaja na temat transparentności technologii fotograficznej. Taka opozycja nie do końca na gruncie merytorycznym, raczej jako narzędzie do ustalania swoistej hierarchii rozmowy. Może ktoś za pomocą zakopu wyraził podobne odczucie?

      A Dukaj to osoba, której na pewno słuchać warto, pod tym się podpisuję - zawsze można polemizować z jakimiś jego tezami, ale nie można odmówić im wnikliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @IamHater: Tak, masz racje i zdaje sobie z tego sprawe. Niekoniecznie to oznacza, ze rozumiem to zachowanie w sensie utozsamiania sie z nim.

      A co do pani redaktor, to mialem identyczne odczucia! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @IamHater: Również podzielam zdanie odnośnie odczuć w stosunku do pani redaktor, przy czym odniosłem też wrażenie że jakby chciała wykorzystać to że jest redaktorką działu kultura na wpłynięcie na swojego rozmówce oraz wypromowanie swojej osoby pod postacią "Ja to jednocześnie oglądam serial i czytam książkę, taka jestem ąę"

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem zakopujących..

      @CoyJared: Niektórzy zakopali za samego Dukaja (ja akurat wykopałam, ale wiem, że nie wszyscy akceptują jego etos objawionego guru). Zobacz zresztą sam, jaki tutaj poszedł hejt na kobietę, która ośmieliła się dyskutować z Wielkim Dukajem. Jest wielki bo jest wielki , a kto nie z nami ten przeciw nam. Tu mamy przykład, jak zaczął wypowiedź od bardzo kontrowersyjnej tezy (fotografia jest przekazem bezpośrednim) którą wygłosił jakby była faktem, a którą już tyle razy i od tak dawna obracano wniwecz, że zostały z niej tylko najtwardsze teoretyczne kosteczki i kilka filozoficznych piórek. Nie sądzę, żeby gość o tym nie słyszał, albo nie nadążał. Myślę, że celowo z gruntu postawił osoby po drugiej stronie dyskusji na stanowisku: albo mnie słuchaj jak świnia grzmotu i podziwiaj, albo się ośmiel powiedzieć że nie mam racji, a za to cię moi fani rozjadą, dzięki czemu ja się przypomnę światu, bo mnie conieco ostatnio rdza pokryła i kurz. Jak na tak głębokiego myśliciela, to jakoś dziwnie nie chce wiedzieć, że ma tyle samo racji, co jego przeciwnicy i w kółko powtarza "nie masz racji bo nie i nawet nie próbuj próbować, bo i tak cię rozjadę moim wielkim ajkju, językiem giętkim i wiedzą powszechną". Z drugiej strony ja to wykopałam za to, że w końcu jak swój gównokanał na gównoportalu postanowili lansować przez zaproszenie takiej persony (czyli postanowili skorzystać na jego nazwisku i ilości jego psychofanów), to jednocześnie nie powinni mu wchodzić w sowo i próbować z nim dyskutować, a tylko faktycznie siedzieć, słuchać jak świnia grzmotu i się zachwycać.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadwiga-m: Mysle, ze bardzo upraszczasz i pokazujesz tutaj czy Dukaj to w sumie gbur. Nie zgodze sie z tym, sluchalem go nie raz i czytalem go nie raz i ani razu nie wyczulem, jakoby mial sklonnosci do manipulowania rozmowca, badz uwazania sie za madrzejszego na tyle, ze nie ma ochoty nikogo sluchac.
      Jesli chodzi o dziennikarke, no coz .. nie chodzi mi o to, ze przeciwstawila sie Dukajowi, a raczej o sposob i maniere. Mnie troche odrzuciala jej postawa, mowa ciala itd. Drobnostki, ale wyczuwalne. U Dukaja natomiast nie wyczulem wywyzszania sie.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: Wcale nie twierdzę, że to gbur. Mnie w sumie niewiele obchodzą takie sprawy, czy Dukaj jest gburem, albo czy Sapkowski jest bucem. Mnie w pisarzu obchodzi, czy się dobrze czyta to, co pisze. A ten akurat pisze tak, że ja to kupuję. Jednak nie boję się na wykopie wyrażać swoich opinii i kiedy widzę wywiad, w którym gość w coś ewidentnie zabrnął (niefortunnie przedstawił tezę kontrowersyjną, jak prawdę objawioną), a reszta mu robi klakę i hejt na babę, która się odważyła pisnąć że król jest nagi (tu dam pdk, bo obawiam się, że dzisiaj rodzice nie czytają bajek dzieciom), to sie nie boję odezwać. Wpadki się zdarzają najlepszym, ale nikomu nic nie odpadnie, jeśli się do tego przyzna. Na pewno lepiej niż skierować sztucznie hejt na kobietę "bo maniera". I mówię tu o psychofanach, a nie o samum guru. Niezależnie od jej maniery, to ona zwyczajnie zareagowała w stylu "co ten gość bredzi?" No i to był jej błąd, bo gość jest królem, a król ma zawsze najlepsze szaty, nawet jeśli ich nie ma.

      pokaż spoiler a, i nie ja daję te minusy, czyli chyba dobrze strzeliłam z tym zakopem

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie np. na początku zirytowała pani redaktor i jej niepowstrzymana próba usilnego zaprzeczenia stanowisku Dukaja na temat transparentności technologii fotograficznej. Taka opozycja nie do końca na gruncie merytorycznym, raczej jako narzędzie do ustalania swoistej hierarchii rozmowy. Może ktoś za pomocą zakopu wyraził podobne odczucie?

      @IamHater: ja kumam o co jej chodziło. O intencje autora danego obrazu. Jedną informację może przekazać na przynajmniej dwa różne sposoby. Obraz zostaje obrazem, ale jego znaczenie jest już inne. Już nawet pomijam same względy technologiczne - ten sam obiekt fotografowany szerokim obiektywem i wąskim będzie wyglądał inaczej. Dlatego nie oceniałbym tej wymiany jako chęć ustalenia hierarchii rozmowy. Chyba, że uważasz tak, bo to kobieta i przecież nie może mieć swojego zdania, które dodatkowo jest prawdą (wiem, taka sama nadinterpretacja jak Twoje sugerowanie zabiegu hierarchiczności tej wymiany zdań :D)

    •  

      pokaż komentarz

      @rajet: Możliwe, ja po prostu odniosłem wrażenie, jakby chciała się nie zgodzić niemal na siłę. Taka sytuacja: gość opowiada w sposób sugerujący wielokrotne i szerokie przemyślenie tematu ze wszystkich stron, a ona z marszu rzuca "anty", nie w formie wątpiąco-dociekającej ("chwila, a czy w sytuacji, kiedy fotograf ..."), tylko od razu, że nieprawda na podstawie tego, co zdążyła przemyśleć w pięć sekund. Mogę się mylić, powtórzę, mam takie wrażenie. Ktoś może się przyczepić, że Dukaj w podobnym tempie odpowiada "nie", ale tutaj odczuwam inny wydźwięk, jakby po raz tysięczny słyszał ten sam chłopsko-rozumowy argument, który nie ma racji bytu, gdy tylko ktoś przyjrzy się tematowi bardziej metodycznie.

      @jadwiga-m: j.w. , chociaż muszę przyznać, że odniosłem wrażenie, iż Dukaj w tej rozmowie faktycznie szybko wchodził w słowo, miejscami nie pozwalając rozmówcom na wyłożenie jakichś innych racji. Czy jest gburem - nie wiem, to bodajże trzeci materiał filmowy z jego udziałem, jaki widziałem i być może podświadomie zwalam te niesnaski na domniemane nieobycie w dyskusjach "scenicznych". Niektórzy ludzie tacy są, jakby nerwowo chcieli powiedzieć wszystko, co chcieli i nie ma w tym traktowania rozmówców z góry. Zaznaczam jednak ponownie, że mogę się mylić, to wyłącznie wrażenia intuicyjne, a mózg podatny jest na autosugestie (która tutaj może wynikać chociażby z faktu, że cenię dorobek pisarski Dukaja).

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: no nie wiem, ja wytrzymałem trzy minuty. Upiera się przy głupiej tezie i brnie w to jak osiol. Typowy k?#@a Mirek xD nie dziwi mnie jego poczytność wśród rodzimych stulejarzy
      @jadwiga-m: bardzo wnikliwe obserwacje, na Twoim miejscu bym się tu nie marnował

    •  

      pokaż komentarz

      @IamHater: ja zakopałem, bo gość bredzi od rzeczy. Widać sam nie rozumie czym jest smartfon. Dla niego to 'proteza', a dla wielu ludzi to 'pomocnik'. Klient żyje przeszłością i nie potrafi się odnaleźć w teraźniejszości.
      Stąd te jego bzdurne poglądy. Ale pisarzem jest niezłym i lubię jego książki/opowiadania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: Eeeee czytąłem z pięć książek i co tam ciekwego ?

    •  

      pokaż komentarz

      Po ciężkiej imprezie nastęnego dnia rano miałem podróżować pociągiem. Wziąłem ze sobą "Perfekcyjną Niedoskonałość" Dukaja. Po trzydziestu stronach schowałem książkę do plecaka przerażony, że mózg mi się ściął od czeskiego metanolu - tak ciężko mi się czytało. Oczywiście do książki powróciłem już na trzeźwo - nadal nie było lekko, ale o wiele przyjemniej. @CoyJared: @jadwiga-m: @IamHater:

    •  

      pokaż komentarz

      Też nie łapię fenomenu tego gościa. W jego wypowiedziach daje się zauważyć mnóstwo namacalnej wręcz grafomanii. W momentach kiedy wypowiada się na temat jakiejkolwiek specjalistycznej wiedzy - ktoś kto rzeczywiście zajmuje się daną dziedziną niejednokrotnie mógłby zabić go śmiechem. To zresztą jest chyba cecha wspólna większości, jeśli nie wszystkich pisarzy s-f. Da się to zauważyć - choć w dużo mniejszym stopniu - nawet u Lema, słuchając jego wypowiedzi lub czytając felietony, ale akurat on podchodził do rzeczywistości z dużą pokorą, więc w przypadku jego i jemu podobnych nie jest to żadnym zarzutem.

    •  

      pokaż komentarz

      @drukarka: "jednocześnie oglądam serial i czytam książkę" - też mnie to uderzyło. Jak?! Toż człowiek śledząc wzrokiem jedną rzecz nie zauważa czegoś dziwnego zaraz obok, a mając wzrok w książce oglądać jednocześnie cokolwiek innego - niepojęte!

    •  

      pokaż komentarz

      tylko od razu, że nieprawda na podstawie tego, co zdążyła przemyśleć w pięć sekund.

      @IamHater: wiesz, ale jak on o tym powiedział, to ja też zaraz miałem przed oczami ten odbraz. Dlatego nie odebrałem w taki sposób jej niezgody, bo domyślam się, co mogła mieć na myśli. Chociaż Dukaj miał na myśli jeszcze coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared
      Zakopałem za opis.
      Smartfon to jedna z najlepszych rzeczy jakie doczekał się świat!
      Niby można żyć bez smartfona, ale co to za życie?
      To wegetacja!
      W dzisiejszych czasach życie bez smartfona to tak jakby nie mieć wzroku, słuchu i wyobrażać sobie świat.

    •  

      pokaż komentarz

      martfon to jedna z najlepszych rzeczy jakie doczekał się świat!

      @VWgolf3: amen. ja do dzis wysylam smsy mojej nauczycielce ktora terroryzowala mnie tabliczka mnozenia argumentujac ze nie zawsze bede mial przy sobie kalkulator( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rajet: Ona nawet przywołała autorytet: Susan Sontag, tylko że raczej nie zrozumiała tamtego wywodu. Susan pisała o fotografii reportażowej mocno i namiętnie, ale nie oponowałaby wobec Dukaja, który stwierdził że fotografia była przełomem, odejściem od kultury piśmienniczej. Tak że paniusia była irytująca nie dlatego że kontrowała Mistrza (swoją drogą dała mu niezłe ćwiczenie z cierpliwości), tylko dlatego że robiła to głupio, próbując na siłę zasygnalizować, że ona też coś przeczytała.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: Czytałem jego jedną książkę, do połowy. Pomysł ciekawy ale napisane strasznie. Ogólnie gniot. Nie pamiętam Słabych książek Dicka czy Lema których nie mogłem skończyć. Może inne są lepsze ale ta którą trafiłem była straszna. Wszystkie postacie jednowymiarowe, napisane tak samo, myślące i wypowiadające się tak samo. Zero kunsztu pisarskiego. Chyba, że pisał na zamówienie i na odwal się. Pierwsze wrażenie jednak kiepskie. Nie będę próbować ponownie raczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoyJared: zakopujący nie rozumieją przekazu, stąd zakopują.

  •  

    pokaż komentarz

    Teza Dukaja o tym że cywilizacja odchodzi od posługiwania się pismem wg mnie bzdurna. Od czasu kiedy zacząłem aktywnie korzystać z internetów przyswajam o wiele więcej treści w formie tekstu. Nie jest to jakaś wysublimowana beletrystyka ale na pewno czytam i piszę więcej niż w latach 90tych. Tekst jako medium komunikowania się ze znajomymi, poznawania najświeższych wiadomości, możliwość komentowania, dostęp do dokumentacji technicznej potrzebnej do pracy itp, itd. Obecnie można dotrzeć do informacji na której ci zależy w kilka sekund i najczęściej jest ona podana w formie tekstu.
    Często się też łapie na tym że więcej przyjemności sprawia mi obcowanie z tekstem (pomimo ułomności tej formy przekazu) ze względu na łatwość interakcji i stosunek ilości przyswojonych treści do poświęconego czasu. Po obejrzeniu jakiegoś hujowego filmu często mnie nosi że wtopiłem 2 godziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @pansernik ja akurat zauważyłem u siebie problemy z pisaniem długopisem. Cały czas używam jakiejś klawiatury i jak muszę coś napisać ręcznie to lekki upośledz.

    •  

      pokaż komentarz

      @markyslim: a klawiatury używasz penisem? Czy może właśnie "ręcznie"? Długopis to super upośledzony sposób wprowadzania tekstu. Rysunki co innego, ale tekst aż prosi się o klawiaturę tego czy innego rodzaju.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie można dotrzeć do informacji na której ci zależy w kilka sekund i najczęściej jest ona podana w formie tekstu.

      @pansernik: I najczęściej ta informacja traci na wartości. Kiedyś trzeba było się bardziej wysilić - pójść do biblioteki, znaleźć odpowiednią pozycję, przewertować książkę i dopiero dostawało się pożądaną informację. Teraz przyswajamy bardzo dużo informacji, jesteśmy nimi zalewani z każdej strony. Mózg człowieka w ciągu tych kilkudziesięciu lat nie zdążył się do tego przystosować i m.in. właśnie dlatego Cię "nosi" po obejrzeniu c!$$$wego filmu, bo masz tak wielki wybór dostępnych przyjemności na żądanie, że stawiasz sobie bardzo wysoką poprzeczkę. Ogólnie wszystko sprowadza się do przetwarzania dopaminy w mózgu, stąd biorą się uzależnienia behawioralne, a jednym z nich może być chociażby ciągłe klikanie w nowe informacje, byleby tylko uzyskać ten chwilowy skok dopaminy.

      Oczywiście to wszystko ma swoje wady i zalety, więc nie odbieraj tego jako atak na technologię. Po prostu warto sobie ją dawkować w odpowiedni sposób i korzystać też z innych form przyswajania informacji.

      @markyslim: Mam to samo, ostatnio nawet staram się robić więcej notatek długopisem, żeby po prostu ćwiczyć pisanie ręczne.

      @wykopyrek: Może i upośledzony, ale jak zabraknie prądu na dłużej to będzie jedyny możliwy sposób, więc warto od czasu do czasu odświeżyć sobie tę umiejętność.

    •  

      pokaż komentarz

      @pansernik: moim zdaniem, on mówi o paradoksie i być może Ty podpinasz się właśnie pod tą kastę, która ma umysł "sformatowany" do czytania; choć może brzmi to dość brutalnie nieco, że jesteśmy programowalni, ale może cywilizacyjnie i społecznie tak należy to odbierać. Tekst w książce czy tekst na ekranie, to jednak nadal coś subiektywnego. Podobnie jak @markyslim i @Dobry_Ziemniak, zauważam u siebie, jako nieco starszy użytkownik technologii, lekkie upośledzenie związane z komfortem użytkowania pióra. Pisanie na klawiaturze wydaje mi się być nieco bezduszne; wiem, że brzmi to dziwnie, ale tak to odbieram. Poza tym, w pisaniu odręcznym ujawnia się charakter zapisywania znaku (i panowania nad ortografią :D).
      W ogóle temat pisma to kosmos i już nieco abstrahując i dając upust jakimś przemyśleniom, to cieszę się, że tacy goście jak Dukaj wpędzają mnie w kompleksy jeśli chodzi o postrzeganie i wyobraźnię.
      Ostatnio pomyślałem sobie, że właściwie "bunt maszyn" to nie tylko roboty, które rządzą światem, wystarczy spojrzeć na internet jako globalne medium przekazu informacji. Technologia pozwala wkleić dowolną twarz w dowolne tło i dodać do tego obrazu wypowiedź o dowolnej treści. Więc wyobraźmy sobie takie globalne "fake newsy" i globalną cenzurę informacji by narzucić rzeczywistość "programowaną" przez maszyny. Czy internet wpływa na rzeczywistość? Na pewno, ale czy byłby w stanie "przejąć" rzeczywistość? Jeden z moich znajomych wysnuł tezę, że ocena "przydatności" obywatela w Chinach, reprezentuje podejście programu do "przydatności" innego programu, trochę takie "Matrixowskie", ale jak mówi Dukaj, demokracja pozostaje w nieco w tyle za technologią, co w zamian?
      Ok, się rozpędziłem... Fajnie napisałeś o przyjemności obcowania z tekstem. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @pansernik: Słowo klucz - c$@!$wego filmu. Jakbyś przeczytał c$@!$wy tekst jakiegoś polityka to tak samo byś się czuł :D Ale zgadzam się że te nasze znaczki nei odejdą w niepamięć tylko tutaj ciekawe przywołuje levitów - może to być potem domena innej kasty która nie tylko wie jak korzystać z technologii ale wie jak ona działa i jak ją tworzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Teza Dukaja o tym że cywilizacja odchodzi od posługiwania się pismem wg mnie bzdurna. Od czasu kiedy zacząłem aktywnie korzystać z internetów przyswajam o wiele więcej treści w formie tekstu. Nie jest to jakaś wysublimowana beletrystyka ale na pewno czytam i piszę więcej niż w latach 90tych. Tekst jako medium komunikowania się ze znajomymi, poznawania najświeższych wiadomości, możliwość komentowania, dostęp do dokumentacji technicznej potrzebnej do pracy itp, itd. Obecnie można dotrzeć do informacji na której ci zależy w kilka sekund i najczęściej jest ona podana w formie tekstu.

      @pansernik: Tak, zgoda też to zauważyłem. Ale to dotyczy pokolenia przejściowego. Zauważ, że teraz bardziej niż blogi robią się popularni Youtuberzy. Na youtube powstają poradniki, relacje itp. - kiedyś to wszystko byłoby na piśmie. Komunikacja jeszcze korzysta z pisma ale już rozpoznawanie mowy pozwala Ci dyktować sms-y i maile a asystent będzie mógł to odczytać. Ba, niektórzy już sobie wysyłają od razu nagrane wiadomości głosowe MMSem albo Whatsappem zamiast napisać albo zadzwonić. To co mówił będzie bardziej dotyczyło moich dzieci, to wszystko jest procesem a nie rewolucją.

  •  

    pokaż komentarz

    Zamiast wywiadów udzielać weź się za kontynuację Perfekcyjnej Niedoskonałości ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś straszyli, że książki zabiorą nam pamięć. Teraz, że smartfony ;)