•  

    pokaż komentarz

    Kiedys szukalem darmowego programu do przechwytywania obrazu i wpisuje "screen capture freeway", wciagam tych gowien. Polowe trzeva kupic zeby zapisac przechwycony obraz, reszta chore limity. Niestety freeware to teraz przykrywka dema. Dlatego mam dobra rade - wpisujcie OPEN SOURCE i te wszystkie pijawy znikaja a zostaje sam darmowy i czesto SWIETNY soft.

    Plusujcie mnie bo ten komentarz jest wart 10x wiecej niz ten gowno artykul xD SERIO? Gimp zamiast photoshopa? PIERWSZE SLYSZE

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: i to jeszcze jaka, piszą Alternatywa dla Sony Vegas?... tylko Vegas już od jakiegoś czasu nie należy do Sony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zlychomikzjecie Dokładnie tak jest. Od chyba 14 wersji właścicielem jest MAGIX Software.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: Najbardziej bekłem przy polecaniu Irfan View. Co to jest k%$%a, rok 2003 xD?
      I libre office zamiast office. Kto kiedykolwiek próbował na tym pracować na poważnie ten nie przestawał k%$%ować, zwłaszcza dostając ciągle pliki przerabiane w oryginale.

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: co jest nie tak z IrfanView i co zamiast niego? Serio pytam

    •  

      pokaż komentarz

      I libre office zamiast office. Kto kiedykolwiek próbował na tym pracować na poważnie ten nie przestawał kurwować

      @Floyt: i łap wielkiego plusa bo ci co polecają LibreOffice jako zamiennik MS chyba nigdy na tym nie pracowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: Nic, bardzo dobry program do przeglądania i zmiany formatu zdjęć.

      @Floyt: Jak coś jest dobre to się używa a nie pisze farmazony że stare. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: ja korzystam z Irfan View, bo działa szybko, jest lekki i robi to co powinien. Sprawdzałem inne programy i każdy albo działał dużo wolniej, albo ważył po 1,5GB (xD).

      Ale jak masz jakiś lepszy program, to się podziel, chętnie wypróbuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: @kurczaczak: @kornik20082: Z irfana to korzystam przynajmniej od 10 lat. Instalka zawsze na dysku w razie jakby z neta miała zniknąć. Tylko jakiś czas temu zaktualizowałem wersję do działającej na WIn10. Do tego paczka pluginów, która rozszerza używanie programu do praktycznie każdego formatu obrazu/video. Nie znam lepszego, lekkiego (!) programu, który działa jak należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @leesiuu ja również złego słowa o irfanie nie powiem. Skrypty do zmiany rozmiaru wielu plików-bajka

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaaak, @kornik20082, @LordDarthVader: Spróbujcie XnViewMP. Szybki i nowoczesny. Używam i polecam innym.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew darmowe tzn takie które sprzedają twoje dane

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: Niepoprawnie zarządzanie kolorem dyskwalifikuje ten program na starcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: Pewnie chodzi o to, że to jest baaaardzo oczywista alternatywa

    •  

      pokaż komentarz

      @kornik20082: Dzięki nie potrzebuję alternatywy do czegoś co mi pasuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po screenach wygląda jak Irfan z pluginami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @buddookan
      @Floyt google ma lepszy pakiet niż MS i to w przeglądarce

    •  

      pokaż komentarz

      Kto kiedykolwiek próbował na tym pracować na poważnie ten nie przestawał kurwować

      @Floyt: ohoho sami profesjonaliści co pracują tylko w MS Office. Ciekawe ilu z tych hejterów Libreoffice ma faktycznie kupioną licencję na MS Office. LO moim zdaniem, dla przeciętnego użytkownika domowego to aż nadto. A gadanie o problemach z importem plików z MS jest po prostu śmieszne - oczywiście, problemy są ale czy to jest wina pakietu? Spróbuj otwierać w drugą stronę, czyli pliki z LO w pakiecie MS - ten sobie radzi zdecydowanie gorzej. Jeżeli komuś zależy na bezproblemowej wymianie danych to powinien korzystać z możliwie prostych formatów, jeżeli chodzi o poprawne renderowanie plików to od tego są formaty typu pdf. Oczywiście, jest pewien podzbiór funkcji, którego LO nie obsługuje ale z roku na rok LO radzi sobie lepiej. Są też sytuacje w których LO jest lepszy niż MS (np. import plików csv, wygodniejszy edytor równań, skrypty w Pythonie).

    •  

      pokaż komentarz

      nigdy na tym nie pracowali.

      @piatek: powiedz mi, tak szczerze - czego nie możesz zrobić w LibreOffice?

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek wszystko zależy od potrzeb. Ewentualny raport "zamienników" powinien zawierać opis funkcji których niema zamiennik. U mnie i w moim otoczeniu libreoffice się całkowicie sprawdza. Tylko outlooka nic zamienić nie może. Tylko to zmusza do używania pakiety MS

    •  

      pokaż komentarz

      powiedz mi, tak szczerze - czego nie możesz zrobić w LibreOffice?

      @xanio:
      1. Ich odpowiednik bazy danych Access to.... właściwie nie wiem co to jest. Na pewno nie baza danych.
      2. Rzeczy które robię w MS Office na zasadzie kopiuj-wklej nie zawsze działają w LO. To jest wk....wiające na maxa.
      3. Jest ciężki, wolniejszy od MS.
      4. VBA w MS Office to jest mistrzostwo świata.
      5. Libre potrafi mi się często wieszać, nawet zawieszać komputer w niektórych przypadkach.
      6. Nie chce mi się dalej wymieniać.....

      Żeby nie było - pracuję zawodowo z MS Office i Libre przy przerzucaniu danych od klientów. Ms Access i Notepad++ potrafią zrobić kawał dobrej roboty. Libre używam czasami by otworzyć dane klientów - i uważam że to i tak za dużo dla tego pakietu.

      Jak ktoś w domu musi napisać CV i skonwertować do PDF-a to może i Libre jest ok do domowego użytku. Do pracy - NIE, NIE i jeszcze raz NIE!!!

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie i w moim otoczeniu libreoffice się całkowicie sprawdza. Tylko outlooka nic zamienić nie może.

      @mrc000: a u mnie odwrotnie.

      Pracuję z danymi i bazami danych. MS Access z Notepadem++ potrafią "zrobić dobrą robotę" jako narzędzia pomocnicze do obróbki danych. A outlooka u siebie z powodzeniem zastąpiłem Thunderbirdem.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek:

      1. Ich odpowiednik bazy danych Access to.... właściwie nie wiem co to jest. Na pewno nie baza danych.
      Access na dzień dzisiejszy to też nie jest żadna sensowna baza danych. Polecam np. PostgreSQL

      2. Rzeczy które robię w MS Office na zasadzie kopiuj-wklej nie zawsze działają w LO. To jest wk....wiające na maxa.
      Na przykład jakie rzeczy? Tutaj akurat najwyraźniej to kwestia przyzwyczajenia i PEBKAC

      3. Jest ciężki, wolniejszy od MS.
      Nie wiem, może pod Windows - u mnie pod Linuksem działa całkiem sprawnie. Są też dużo lżejsze i szybsze pakiety.. ale to już kosztem funkcjonalności.

      4. VBA w MS Office to jest mistrzostwo świata.
      Python pod LibreOffice to jest mistrzostwo świata.

      5. Libre potrafi mi się często wieszać, nawet zawieszać komputer w niektórych przypadkach.
      Z jakiej wersji korzystasz/korzystałeś, pod jakim systemem?

      Żeby nie było - pracuję zawodowo z MS Office i Libre przy przerzucaniu danych od klientów. Ms Access i Notepad++ potrafią zrobić kawał dobrej roboty. Libre używam czasami by otworzyć dane klientów - i uważam że to i tak za dużo dla tego pakietu.

      No to jak widzę, że korzystasz z Notepad++ do 'przerzucania danych klientów' to w sumie 'rence opadajo'. Wyraźnie używasz złych narzędzi

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: yyyy pracuja od lat ? Dla wiekszosci ludzi w 100% wystarczajaca alternatywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @xanio: taaa.... PostgreSQL do obróbki danych....... kończymy dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: a napisałeś co z tymi danymi robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      co jest nie tak z IrfanView i co zamiast niego? Serio pytam

      @kurczaczak: nie jest bezpłatny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Do zastosowań komercyjnych

    •  

      pokaż komentarz

      a napisałeś co z tymi danymi robisz?

      @xanio: importuję, exportuję, łączę, wykonuję mnóstwo SQL-i (zmiana formatu dat, korekta słownikowa, deduplikacja, standaryzacja, etc).

      Jak dostanę pliki w Excelu od 50 osób z błędami i muszę je sprowadzić do zjadliwej postaci dla MySQL-a, to akurat postgres jest tutaj najmniej przydatny. Uwierz mi, że MS Access i Notepad++ są najbardziej przydatnymi programami.

      A jak muszę otworzyć LibreOffice (bo taki plik dostałem) to mnie ch....j strzela.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe ilu z tych hejterów Libreoffice ma faktycznie kupioną licencję na MS Office.

      @xanio: ja mam. Z MS Accessem, bo chyba od tamtej pory nie wyszło nic lepszego do obróbki danych.

      P.S.
      Powtarzam - obróbki. Access nie jako system bazodanowy, tylko program gdzie można wykonać SQL-a, poprawić coś ręcznie, wyfiltrować coś dwoma kliknięciami i wyeksportować do innych formatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek:
      Wybacz, że się wtrącę, ale na pytanie @xanio cyt:

      powiedz mi, tak szczerze - czego nie możesz zrobić w LibreOffice?
      odpowiedziałeś jak poniżej, pozwolisz, że się krótko odniosę:

      1. Ich odpowiednik bazy danych Access to.... właściwie nie wiem co to jest. Na pewno nie baza danych.
      Chcesz bazy danych skorzystaj z odpowiedniego oprogramowania. Dla potrzeb edytora tekstu - pakietu biurowego, to co jest w zupełności wystarcza.

      2. Rzeczy które robię w MS Office na zasadzie kopiuj-wklej nie zawsze działają w LO. To jest wk....wiające na maxa.
      Pretensje, że coś co zrobiłeś w MS Office nie zawsze się prawidłowo Ci wkleja - kieruj do MS Office i ich zamkniętego kodu. Problem który opisujesz masz wynika wyłącznie z tego, że używasz MS Office.

      3. Jest ciężki, wolniejszy od MS.
      Kilka milisekund podczas uruchamiania Cię zbawi? Ewentualnie kilka/kilkanaście megabajtów więcej?

      4. VBA w MS Office to jest mistrzostwo świata.
      Twoja subiektywna opinia.

      5. Libre potrafi mi się często wieszać, nawet zawieszać komputer w niektórych przypadkach.
      Pracuję na Libre Office od lat nigdy mi się komputer nie zawiesił.

      6. Nie chce mi się dalej wymieniać.....
      Nie wymieniłeś ani jednej rzeczy o którą Cię poprosił @xanio .
      Subskrypcja Office to koszt 300 PLN rocznie - dla jednego użytkownika, domowego, nie komercyjnego. Nie ma żadnego powodu aby użytkownik indywidualny kupował ten pakiet - żadnego. Najlepszym tego dowodem jest to, że na pytanie "powiedz mi, tak szczerze - czego nie możesz zrobić w LibreOffice?" odpowiadasz wygłaszając subiektywne opinie, że coś Ci się bardziej podoba - nie potrafiąc wskazać ani jednej takiej rzeczy.

      Ergo: Przyłączam się do opinii - do użytku domowego, pisania wszelkich prac szkolnych magisterskich/doktorskich itp. libre office w zupełności wystarczy. Do pisania książek także - drukarnie przyjmują szablony książek zarówno w MS Office jak i nawet w Open Office. przykład

      p.s.
      Mam nadzieję, że wiesz, iż pomimo opłacenia corocznej 300PLN subskrypcji np. udostępniając MS Office na inny komputer - dziecku/żonie/matce łamie się prawo?
      Miej także to na uwadze, że przez takie opinie dzieciaki ściągają zupełnie im nie potrzebne pirackie oprogramowania za które czasem ponoszą później poważne konsekwencje. Zresztą nawet Ci co kupują co rok, rzadko nie łamią licencji.

    •  

      pokaż komentarz

      ja korzystam z Irfan View, (...)Ale jak masz jakiś lepszy program, to się podziel, chętnie wypróbuje

      @kornik20082: xliedit. https://sourceforge.net/projects/xlideit/

    •  

      pokaż komentarz

      Do pisania książek także - drukarnie przyjmują szablony książek zarówno w MS Office jak i nawet w Open Office.

      @surlin: nie mówiąc już o tym, że pisanie książek zarówno w MS Office jak i LibreOffice to jest poroniony pomysł.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: nie widziałem i nie chcę widzieć Twoich danych ale możliwe, że Twoją pracę usprawniłby np. Python ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: XnView używam od 15 lat, otwiera więcej formatów i ma ogromną funkcjonalność, na tyle że Photoshopa odpalam raz na ruski rok, bo większość rzeczy mogę ogarnąć tam.
      @kornik20082: j.w.

    •  

      pokaż komentarz

      @surlin: to powiem inaczej, bo widzę same dyskusje akademickie:

      1. LibreOffice jest w codziennej pracy w....wiający na maxa. Wie ten kto musi na tym pracować (z naciskiem na MUSI). To tak jakbyś chciał mi wcisnąć kiepską klawiaturę - co z tego że jest tania, skoro komuś kto dużo pisze zwisa parę groszy różnicy. Udowadnianie że jest tak samo funkcjonalna świadczy o dyletanctwie.

      2. Skoro Libre jest taki super, to Microsoft powinien już dawno zbankrutować. Ale jednak nie..... jakoś ludzie nie rzucają się na LibreOffice'a. Hmmmm...... ciekawe....... A już tyle czasu na rynku

      P.S. 1
      Tak samo jak GIMP nie jest zamiennikiem Photoshopa. Powie Ci to każdy, który pracował na Photoshopie.

      P.S. 2
      Ja kupiłem jakiś czas temu MS Office'a 2003 za 200zł. Legalnego. Nadal ten staroć jest o niebo lepszy od LibreOffice'a.

    •  

      pokaż komentarz

      nie widziałem i nie chcę widzieć Twoich danych ale możliwe, że Twoją pracę usprawniłby np. Python ;)

      @xanio: wpisz w google "Python for Libreoffice" a "VBA for Excel"

      W drugim przypadku znajdziesz WSZYSTKO i wytłumaczone dla największego laika.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Z jednej strony mowisz o powaznych zastosowaniach z drugiej piszesz o msacces... Coz. Albo Albo.

    •  

      pokaż komentarz

      W drugim przypadku znajdziesz WSZYSTKO i wytłumaczone dla największego laika.

      @piatek: no to w końcu jesteś laikiem czy zaawansowanym użytkownikiem?

      Natomiast polecając Pythona, polecam go nie tylko jako dodatek do LO ale jako narzędzie samo w sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @surlin: to powiem inaczej, bo widzę same dyskusje akademickie:
      @piatek: Nie akademickie tylko po prostu do użytku domowego nie ma sensu kupować takich programów.
      Oczywiście, że w firmach używa się specjalistycznego oprogramowania. Wybacz ale nie słyszałem, aby gdziekolwiek w poważnym zastosowaniu był używany access.

      Tak samo jak GIMP nie jest zamiennikiem Photoshopa. Powie Ci to każdy, który pracował na Photoshopie.
      @piatek: Tyle, że pełny Photoshop i to do użytku domowego to cena ponad 400 PLN miesięcznie (niecałe 100Euro), a po miesiącu licencja wygasa. Pojedyncza aplikacja (do wyboru jedna jak Photoshop cc, Ilustrator CC, Adobe CC) to cena ponad 100 PLN - miesięcznie. Mowa o użytku domowym.
      Naprawdę polecisz matce 4rki dzieci płacić 4x400=1200 PLN za miesiąc używania Photoshopa aby sobie selfie obrobiły?

      Jak wyżej, to są darmowe zamienniki. Natomiast specjalista zatrudniony jako grafik w drukarni nie będzie na stronie szukał darmowych zamienników, bo odpowiednie narzędzia do pracy dostarcza mu pracodawca. Do użytku domowego w pełni zadowalające. Dam sobie rękę uciąć, ze pewnie 99% dzieciaków chwalących się na blogach jakie cuda nie zrobiły ze swoimi zdjęciami w photoshopie (a te cuda są często trywialną obróbką dostępną nawet w przeglądarce zdjęć) ma go nielegalnie... To jest efekt takich rad właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @surlin To jest jak z Linuxem na niektórych platformach i dystrybucjach- jeśli twój czas jest nic nie warty, to Libre jest zajebisty.
      Interfejs jakby ktoś wyrzygał wszystkie funkcje i sprowadził wszystko do poziomu comboboxów i nieopisanych przycisków, "bo hurr durr po co wincy, jak działa".
      UX w darmowych programach w większości leży, bo ludzie piszą je pod siebie, a nie jako produkt, który musi się sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p!?%%%!e, Access w 2019 roku...

      Poza tym żenujący design pakietu office, widać że zaczęli to robić amatorzy, a wsteczna kompatybilność (i tak kulejąca!) To zło, którego do dziś nie udało się ogarnąć... U tak mamy gówniany design dekady po słabym pomyśle.

      Sposób zarządzania plikami tymczasowymi... Zawieszanie wszystkich okien przy zapisywaniu jednego pliku xD, niemożność otwarcia dwóch dokumentów o takiej samej nazwie (lolll kurwa), referowanie między sobą po nazwach... Vba nawet nie będę komentował, 3rd party biblioteki da bardziej przewidywalne i niezawodne w działaniu niż makra w Vba xD
      k@@@a, wymieniać i wymieniać.

      Zamiast naprostować to co było źle zaprojektowane, to srali na wierzch nowymi funkcjami.
      Nie wiem jakim cudem Ms udało się tak zmonopolizować rynek takim programistycznym, zbugowanym gównem.
      Widocznie przedstawicieli handlowych mieli lepszych niż programistów.

      Jedynymi zaletami pakietu office od Ms jest to że są standardem i mieli kilka naprawdę fajnych pomysłów. Tylko co z tego jak zrobione jest to na taśmę klejąca i ślinę.

    •  

      pokaż komentarz

      Z jednej strony mowisz o powaznych zastosowaniach z drugiej piszesz o msacces...

      @Kaczus2B: pracowałeś kiedyś na MS Access czy tylko tak pitolisz?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak wyżej, to są darmowe zamienniki.

      @surlin: NIE. Używając słowa zamiennik sugerujesz że jest to coś o prawie identycznego. A tymczasem GIMP i Photoshop to dwa diametralnie różne programy. To że oba są do obróbki grafiki, to ich jedyna rzecz wspólna.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: troche na studiach... to co piszesz to takie latanie problemow z kodowaniami itp na okretke zeby wrzucic do innej bazy (rowniez slabej). Tak mozna sie bawic, jesli jest to pojedynczy problem, reszte sie automatyzuje programem i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      no to w końcu jesteś laikiem czy zaawansowanym użytkownikiem?

      Natomiast polecając Pythona, polecam go nie tylko jako dodatek do LO ale jako narzędzie samo w sobie.

      @xanio: bo co takiego (praktycznego!!!) ma python, czego nie mają inne języki?
      Bo ja jakoś do tej pory "obeszłem się" innymi językami programowania :)

    •  

      pokaż komentarz

      @surlin: aleś się przywalił? Gościu @piatek pisze ci, że GIMP nie jest zamiennikiem Photoshopa i to jest święta prawda a ty wyjeżdżasz o polecaniu wydawania 400zł/msc matce z 4-dzieci? WAT?

      mam tak samo, Libre ani innych zamienników po miesiącu mam dość. Nie wiem też dlaczego tak ci zależy na nie swoich pieniądzach. Masz Libre za darmo - ok, ale pozwól innym wybrać płatną alternatywę.

    •  

      pokaż komentarz

      @surlin: NIE. Używając słowa zamiennik sugerujesz że jest to coś o prawie identycznego.[...]
      @piatek: Wybacz, pewnie przez nieuwagę nie zauważyłeś, że zamiennik to nie odpowiednik...
      Np. Aby dojeżdżać do pracy, zamiast samochodu możesz jako zamiennika użyć roweru.
      Rower jednak nie jest odpowiednikiem samochodu, mimo to, jako zamiennik nada się wyśmienicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: robisz w tym momencie jakieś teoretyczno-akademickie dowody.

      Jak dostajesz od klienta arkusz Excela, który masz wrzucić do MySQL-a, to najszybszym sposobem jest użycie MS Accessa. Zrobisz import w kilka minut kilkudziesięciu tysięcy rekordów i idziesz do kuchni na kawę.

      Mam wrażenie że większość tych wywodów piszą uczniowie/studenci. Poczekajcie aż zaczniecie pracować. W pracy okaże się, że klient nie przyśle wam bazy w CSV, a wy nie wybieracie bazy że wolicie Oracle. Macie za zadanie dane z Excela (bo na tym pracuje wasz klient) z błędami zaimportować do MySQL-a (bo pracodawca tak kazał, z takiej bazy korzysta). To nie wy dyktujecie warunki!!!!

      95% klientów przyśle wam dane w excelu. Z błędami. I nic nie zrobicie, bo to klient płaci waszej firmie a nie wy klientowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: widzisz, systemy z ktorymi pracowalem potrafily same wczytywac excele i wrzucac dane do bazy, pilnujac spojnosci i poprawnosci. No ale coz, lepiej placic kase na narzedzia i kogos, kto bedzie latal dziury niz zamowic poprawki w oprogramowaniu, by tak podstawowe rzeczy potrafilo zrobic bez dziwnych protez. Jak napisalem, jesli to zdazy sie jeden czy drugi raz, moza sobie darowac i robic na piechote, w innym przypadku inwestuje sie w rozwiazania adekwatne. Ja wiem, ze wkreta mlotkiem da sie wbic i czasem nawet jakis czas to bedzie dzialalo, ale to w sytuacji ekstremalnej chyba tak zrobisz, wiedzac, ze nie jest to rozwiazanie, tylko latanie problemu, gdy nie masz innych narzedzi, adekwatnych do rozwiazania problemu oraz czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      Rower jednak nie jest odpowiednikiem samochodu, mimo to, jako zamiennik nada się wyśmienicie.

      @surlin: taaa.... szczególnie w zimę i w deszcz.

      Rower i samochód to dwie różne rzeczy. Tak jak GIMP i Photoshop. Oba są do grafiki. Tak jak rower i samochód do jeżdżenia. Ale to nie są zamienniki.

      Przez zamiennik rozumiem coś innego. Jak w samochodzie wymieniam tarcze i klocki hamulcowe na zamienniki, to DZIAŁAJĄ TAK SAMO, są tylko innego producenta i co najwyżej różnią się szczegółami.

    •  

      pokaż komentarz

      widzisz, systemy z ktorymi pracowalem potrafily same wczytywac excele i wrzucac dane do bazy,

      @Kaczus2B: a w tej bajce były smoki?

      Bo jak ja otrzymałem od 50 klientów pięćdziesiąt arkuszy, to mimo iż każdy zrobił to na przesłanym przeze mnie szablonie, to otrzymałem 50 różnych rzeczy. A ty masz te 50 arkuszy zaimportowac na jutro, bo pojutrze masz inny projekt.

      To co opisujesz to jakiś gotowy system, który nie przyjmie błędnego excela. Żadna( ŻADNA!!!) filozofia.
      Spróbuj zaimportować 50 różnych rzeczy, które system widzi pierwszy raz w życiu. Zanim dostosujesz soft, to już będzie po ptokach. I po twojej pracy, bo klient pójdzie gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      mam tak samo, Libre ani innych zamienników po miesiącu mam dość.

      @skyluker: jak większość która pracuje na sofcie zawodowo lub profesjonalnie. To są dyskusje akademickie. Też używam darmowego softu gdzie się da, ale jak coś jest ewidentnie gorsze to nie będę zaklinał rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: 1) nie czytasz ze zrozumieniem, bledne excele da sie wczytac, otrzymane dane da sie zamienic na wlasciwy format daty ect, ale to jakby temat na inna rozmowe

      2) dodatkowo, skoro kazesz wypelniac excele, a one wypelniane sa zle, to moim zdaniem dobrales zle narzedzie i tyle. Nie znam dokladnie jaki masz problem z danymi, ale na prawde nie jest problemem zrobic sobie narzedzie odpowiednie.

      3) nie widzi pierwszy raz w zyciu, bo sam napisales, ze sytuacja notorycznie sie powtarza, wiec problem jest znany i powtarzalny, powtarzalne bledy to te, ktore najlatwiej wyeliminowac.Ty je wyeliminowales tak troche ekscentrycznie, no ok, skoro sprawia Ci to frajde, ale dyskusja byla na inny temat, a to ze akurat wybrales takie ekscentryczne narzedzie na rozwiazanie problemu, to jakby twoj wybor, ale to wcale nie pokazuje jakiejs wyzszosci pakietu ms office do zastosowan biurowych nad innymi (choc takie sa, ale te, ktore podales to akurat moim zdaniem slabo sie broni, ale sa i wady. Np w jednej firmie w ktorej pracowalem, zrezygnowano z ms office dlatego bo wymiana dokumentow byla klopotliwa, coz w firmie kazdy oddzial mial swoj harmonogram zakupu/wymiany sprzetu, co za tym idzie wersji windowsa, oraz czasu zakupu pakietu office, stad po analizie do czego wykorzystywany jest pakiet zapadla decyzja, ze wewnatrzfimowym standardem staje sie open office, natomiast pakiet office zostaje tylko tam, gdzie moga przychodzic dokumenty z zewnatrz, ktore trzeba moc obejrzec natywnie. I to sie sprawdzilo)

    •  

      pokaż komentarz

      bo co takiego (praktycznego!!!) ma python, czego nie mają inne języki?

      @piatek: na przykład to, że bardzo fajnie nadaje się do manipulacji właśnie na zbiorach danych, parsowania plików tekstowych itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: @piatek:
      Libre Office dość wygodny, jeśli się pracuje z ODT. Broń Boże eksportować do DOC, te formaty się gryzą nawzajem, a tu coś wyjdzie poza margines, albo się stworzą puste strony od tak, bo się nie zmieściło, ..

      Wygodnie się w nim robi prezentacje.

      Chcesz mieć plik do wydruku w drukarni? Prezentację w szkole? EKSPORTUJ do PDF!!!!!

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Linux i GNU to religia. Daliby się ukrzyżować...

    •  

      pokaż komentarz

      Linux i GNU to religia. Daliby się ukrzyżować...

      @skyluker: sam lubię linuxa, jako system serwerowy według mnie nie ma sobie równych. Ale nie kuźwa jako zamiennik Windowsa z Excelem i Photoshopem!

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: 95% osób pracujących na ms office nie wykorzystuje połowy możliwości tego pakietu (powiedziałbym nawet 10%). Dla tych osób libre/open office jest idealny.

    •  

      pokaż komentarz

      95% osób pracujących na ms office nie wykorzystuje połowy możliwości tego pakietu (powiedziałbym nawet 10%). Dla tych osób libre/open office jest idealny.

      @123tomek: zdziwiłbyś się ile zwykłych, biurowych osób tworzy zaawansowane formuły w excelu oraz wstawia do worda rzeczy, o których pojęcia nie miałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p@@?$!%e, Access w 2019 roku...

      @szeryfe: jak znasz lepsze narzędzie do obróbki danych (z szybkim poglądem tabel, importem excela, zapytaniami SQL,kreatorami tabel, etc) to chętnie się dowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek:

      zdziwiłbyś się ile zwykłych, biurowych osób tworzy zaawansowane formuły w excelu oraz wstawia do worda rzeczy, o których pojęcia nie miałem.

      W firmie w której pracuję całe 5%. W firmach w których bywałem, 5-10%. Przeszukując fora większość pytań to pytania o podstawy. Wielokrotnie mam styczność z osobami, które do nowej linii przechodzą enterem. Problemy są w momencie przechodzenia z jednego formatu na drugi i odwrotnie. Twierdzenie, że używanie ms pozbawia usera problemów to wierutne kłamstwo. Niejednokrotnie open.libre office to zbawienie dla użytkownika który zaczynał obsługę ms przed erą debilnych wstążek.

    • więcej komentarzy(53)

  •  

    pokaż komentarz

    Notepad++ i cytat

    Przez to właśnie jest uwielbiany przez wielu programistów
    Chyba dla tych co zatrzymali się w rozwoju w latach 90.

  •  

    pokaż komentarz

    LibreOffice 4.x? Ja korzystam z 6.y. Staroć, więc nie wykopię.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to przemycanie jakiegoś scamu (4 ostatnie).

    Tylko dla niepoznaki na początku podanych jest kilka dobrze znanych i oczywistych programów (które zresztą nie są żadnymi alternatywami bo stanową podstawowe oprogramowani komputera biurkowego i to do nich najwyżej można szukać alternatyw).

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to przemycanie jakiegoś scamu (4 ostatnie).

      @mnlf: czemu scamu? Co jest nie tak z Legimi czy Foxit Readerem? Z tej czwórki nie mogę się wypowiedzieć jedynie o Helium, reszta jest jak najbardziej ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @CytrynowySorbet: foxitreader to nośnik spyware, jeśli poszukujesz alternatywnego czytnika pdf pod windows jest lżejsza i szybsza sumatra bez złośliwych dodatków.
      Tak na marginesie za czytniki podstawowe uznać należy okular, epiphany, xpdf (w żadnym razie nie dziadostwo od adobe).

      Legimi to oszustwo służące do wyłudzania numerów kart płatniczych (było przerabiane w praktyce nawet z użyciem mojej osobistej karty służącej do wyłapywania takich przekrętów).

    •  

      pokaż komentarz

      Legimi to oszustwo służące do wyłudzania numerów kart płatniczych (było przerabiane w praktyce nawet z użyciem mojej osobistej karty służącej do wyłapywania takich przekrętów).

      @mnlf: dlaczego w takim razie o tym nie słychać? Przecież Legimi nie jest mało znaną firemką.

    •  

      pokaż komentarz

      @zadnoo: pomijając już niezgodności na stronie które świadczą o typowej fałszywce (to co zaznaczałeś że chcesz na jednej, nie jest pamiętane w kolejnym kroku).
      Pytają o numer karty niby tylko dla weryfikacji żeby jedna osoba nie zarejestrowała się 2 razy, ale przynajmniej na początku ma być za darmo.
      Karta z limitem na płatności przez internet na 1 grosz i jednocześnie z powiadomieniem, że ktoś próbował przekroczyć limit - oczywiście sprawdzić czy ważna, aktywna i czy zgadzają się dane osobowe można zawsze.

      Po podaniu numeru karty w celu weryfikacji twierdzi, że numer niepoprawny i oczywiście żadnej usługi nie ma.

      Ale po chwili z banku przychodzi powiadomienie, że ktoś próbował wyczyścić konto ale mu limit nie pozwolił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adrian00: nie widziałem, nie sprawdzałem, nie wiem.
      Ze wstępnych ustaleń wynika, że to nie jest open source więc należy zaliczyć do kategorii podejrzanych.

    •  
      Etsudo

      0

      pokaż komentarz

      @mnlf: ile czasu czekasz, az nie bedzie proby wyplacenia srodkow z 1-groszowej karty zanim podajesz prawdziwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @Etsudo: według tego co tam napisali niby miało być 7 dni na bezpłatne wypróbowanie usługi i tyle zamierzałem ją testować - dopiero po tym czasie potem podjął bym decyzję czy chcę wersję płatną czy rezygnuję.
      Ponieważ z listy dostępnych książek interesowały mnie max 2 które przeczytał bym w tydzień to prawdopodobnie na tym tygodniu by się skończyło bez płacenia - tyle że tam nic takiego nie było, ale zakładając że znalazł bym coś jeszcze czego nie zdążył bym przeczytać w tydzień, a wszytko działało by tak jak obiecują to po tygodniu zapłacił bym za 1 miesiąc drugą kartą.