•  

    pokaż komentarz

    Kompilację potykających się pieszych też ktoś wrzuci i podpisze

    PIESZY: stan umysłu
    spox, rozumiem jeszcze tak, gdzie ktoś ewidentnie popełnia błąd (świadomie, albo nie), ale jak mu się noga powinie? Jazda na rowerze to skill, który wymaga szlifu, a

    jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz
    OP masz zamiar wyśmiewać wszystkich, którzy się uczą jakiegoś skilla, którego być może nie posiadasz, bo im się noga powinie?

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: kierowca tira: STAN UYSLU, pilot helikoptera: STAN UMYSLU, Michal Bialek: Stan umyslu, moderacja: STAN UMYSLU xD

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: Dobrze mówisz. Kompilacja złożona pod z góry ustaloną tezę. Do tego rowerzyści chyba całkiem dobrze jeżdżą skoro autor filmu w akcie desperacji wrzucił fragmenty z kilku lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamil85R bordo to też stan umysłu? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: @Logytaze: kompilacja taka sama jak polskie drogi. Czy tamte filmiki wyśmiewają wszystkich kierowców?

      Jazda na rowerze to skill,

      @eloar: taki sam skill (XD) jak chodzenie czy oddychanie, ale oczywiście tylko rowerzysta może o sobie pomyśleć, że jest kimś nadzwyczajnym i obrażać się, bo ktoś śmie wyśmiewać tych wybrańców narodu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnRandom: piszę jako kierowca i motocyklista. Kompilacja Polskie Drogi to nie jest naśmiewanie się z kierowców, czy popełnianych przez nich błędów. PD zwykle pozbawione jest komentarza, każdy sam może ocenić ile wynika z tego, że sprawca jest dzbanem ile z braku umiejętności, a ile z warunków. Tu w kompilacji masz na jednym z pierwszych filmików człowieka, który zatrzymał się i nie dał rady wypiąć stopy z SPD i spierdzielił się ze skarpy. No strasznie śmieszne... Tak chodzenie to też skill i nie uważam, aby właściwym było naruszanie wizerunku osób, które potkną się na chodniku, albo naśmiewanie się z tych, którzy się poślizną na przystanku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruszec: chcesz powiedzieć, że nie uczyłeś się jeździć na rowerze? od razu umiałeś? i jesteś w stanie jeździć w SPD i na przykład przejechać tor DH?

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: No jak zacząłem to oglądać to pierwsza myśl, coś mi tu nie pasuje przecież rowerzyści to nie kierowcy bmw że przyklejono im łatkę niedorajd, więc skąd ten tytuł który kojarzy się z 'rosja stan umysłu'. Rowerzyści to zdrowy gatunek

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: jeżdżę na rowerze lepiej niż 90% ludzi, od dziecka i nigdy bym zwykłej jazdy po mieście nie nazwał skillem no ale pracuj nad tym nieoszlifowanym diamentem jeśli taka twoja wolą xD a DH itp to już jazda wyczynowa. Chodzenie pieszo też nazywasz skillem czy od razu umiałeś po urodzeniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamil85R: Bordo wykopki, to dopiero stan umysłu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruszec: jasne, że chodzenie jest skillem. wszystko poza odruchami bezwarunkowymi, to jest skill. Niektórych uczy się praktycznie każdego: chodzenie, pisanie, czytanie, niektórych większość: jazda na rowerze, pływanie, jazda na łyżwach, na niektóre decydują się nieliczni: jazda na monocyklu, żonglowanie, stanie na rękach. Skoro 90% ludzi jeździ nawet po mieście gorzej od Ciebie, to o czym to świadczy, masz więcej wrodzonego talentu, lepsze genetycznie uwarunkowane predyspozycje, czy trenowałeś dłużej i lepiej poznałeś warunki poruszania się po drogach?

      Uważam, że naśmiewanie się z kogoś, że jeszcze nie ogarnął jakiś umiejętności na moim poziomie jest zachowaniem niewłaściwym.

    •  

      pokaż komentarz

      autor filmu w akcie desperacji wrzucił fragmenty z kilku lat
      @Logytaze: Autor robił film o głupich rowerzystów, to autor znaleziska dodał ten głupi tytuł.

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: myślę, że w głównej mierze trening. Wydaje mi się, że po prostu inaczej rozumiemy pojęcie skilla bo jak dla mnie wymaga on nieco większych umiejętności niż instynktownie poniekąd utrzymywanie równowagi. Ja się z nikogo nie naśmiewam. Po prostu jazda na rowerze po prostej drodze wydaje mi się na tyle intuicyjnia , że nie jest niczym nadzwyczajnym i nie trzeba do tego lat treningu i talentu/specjalnych predyspozycji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruszec: To prawda jak w każdym sporcie. Każdy może pobiec, ale niektórzy zrobią to lepiej. To oznacza że oni mają większe umiejętności, w sumie to niektórzy nawet są niesamowici w chodzeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruszec: też łapię się w pułapkę, że umiejętności przeze mnie nabyte są "oczywiste". Dlatego tak trudno jest pomagać osobie starszej w korzystaniu z komputera. Dla nas to naturalne. To oczywiste, że myszka ma dwa* przyciski, że na ikonki (tak babciu, te małe obrazki to ikonki, to są Twoje programy) w tym obszarze klika się dwa razy, a w tamtym obszarze klika się raz. Dlatego warto się spróbować czasem pouczyć czegoś nowego i samemu wylądować w sytuacji niewykwalifikowanego nowicjusza.

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: oczywiście masz rację, ale tylko do momentu gdy takie niedouczony rowerzysta który uczy się jeździć na drodze publicznej wpakuje Ci się w auto narobi szkód za kilka - kilkanaście tysięcy...i tyle. lub taki który wpakuje Ci się pod auto zginie a Tobie zostanie trauma do końca życia - ulica nie jest miejscem do nauki jazdy i rozwoju umiejętności, autem uczysz się jeździć na kursie, kiedyś rowerem również musiałeś się nauczyć i zdać kartę rowerową znałeś przepisy umiałeś jako tako jeździć rowerem, ale oczywiście ktoś mądry wymyślił że już nie musisz, że teraz możesz bez ubezpieczenia, jakiejkolwiek rejestracji swojego pojazdu, poprostu pójść do sklepu kupić rower i pierwszy raz w życiu na niego wsiąść i wyjechać na drogę publiczną..

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: gdzieś w 2013 roku wpakowała mi się pod samochód rowerzystka. Pani jechała chodnikiem i wyjechała zza żywopłotu i furgonetki na skrzyżowanie nie upewniając się czy nic nie jedzie. Jak się znalazła w polu widzenia, to już w nią walnąłem. Po dziś dzień na masce mojego Volvo jest głęboka szrama po tym zdarzeniu. To zdarzenie nie zmieniło mojego podejścia. Tak jak nie zmieniłem zdania o kierowcach gdy w 2012 kierowca wymusił pierwszeństwo przy lewoskręcie i wyglebiłem na moto przy 50km/h. Tego samego roku kierowca ciężarówki postanowił mnie wyprzedzać w niedozwolonym miejscu nie stosując się do ograniczenia prędkości i zepchnąć mnie na pobocze.

      Jasne, że ulica jest do miejscem nauki jazdy. Żaden kurs nie uczy jazdy, a jedynie zdać egzamin i wszyscy kierowcy uczyli i uczą się jeździć na drodze. Na dodatek człowiek rozwija się całe życie, więc jeśli się nie uczysz jeżdżąc to nie żyjesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: Masz rację, różnica polega na tym że masz jakieś podstawy po kursie, znasz przepisy, jako tako umiesz jeździć ( nikt Ci nie da uprawnień jak nie będziesz się w miarę sprawnie poruszał pojazdem na który je zdajesz) ponadto zanim wyjedziesz na drogę musisz kupić ubezpieczenie pojazd mieć zarejestrowany - czyli ponosisz odpowiedzialność finansową za swoje czyny, i jesteś identyfikowalny - w przypadku rowerów możesz wsiąść pierwszy raz w życiu bez ubezpieczenia, nie będąc identyfikowalnym wyjechać na drogę doprowadzić do tragedii i tak naprawdę nie ponieść konsekwencji, a ponosić je będzie osoba której szkody poczyniłeś. I to w/g mnie nie jest w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: W przypadku pieszych możesz włożyć buty pierwszy raz w życiu, bez ubezpieczenia, nie będąc identyfikowalnym, wyjść na drogę, doprowadzić do tragedii i tak naprawdę nie ponieść konsekwencji, a ponosić je będzie osoba, której szkody poczyniłeś. I to wg mnie nie jest w porządku.

      pokaż spoiler damn, ale masz problemy z interpunkcją i fleksją

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: tylko w przypadku pieszego poruszasz się, po pierwsze średnio z prędkością 5km/h, po drugie wydzieloną częścią drogi która nazywa się chodnik, po której auta nie jeżdżą - jak się wywrócisz to na chodniku nie na ulicy ( z założenia) jak zmienisz gwałtownie tor po którym się przemieszczasz to również na chodniku co spowoduje że najwyżej zderzysz się z innym przechodniem raczej bez strat, w przypadku roweru, jak się wywrócisz to duże prawdopodobieństwo że pod auto, jak wtargniesz na jezdnie to raczej z poważnymi skutkami i w sposób trudniejszy do przewidzenia bo z prędkością wielokrotnie wyższą, jak zmienisz tor jazdy to również z dużym prawdopodobieństwem pod auto. Po trzecie jeśli jadać rowerem wpadniesz na pieszego możesz zabić biorąc pod uwagę masę oraz prędkość. więc Twoje porównanie jest niestety słabe bo nie bierze pod uwagę skali, ponadto na nogach przemieszczasz się od małego więc jest to ruch raczej wyćwiczony i pewny ( rodzice raczej nie uczyli Cię chodzić na ulicy) co powoduje że prawdopodobieństwo zdarzenia jest małe, rower to urządzenie na którym jeździć trzeba umieć i mieć wprawę, a Ty uważasz że nauka tego na ulicy jest ok - no to chciałbym zobaczyć jak sadzasz swoje dziecko na rower na ulicy i mówisz masz jedź nauczysz się albo Cię rozjadą.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: piesi przechodzą przez ulice, większość chodników przylega do ulic, więc nie trudno wywrócić się pod samochód i takich przypadków w historii nie brakuje

      Co do dziecka, to jeśli przypadkiem kiedyś jakieś będę miał, to gdy będzie odpowiednio duże będę z nim jeździł i próbował mu wpoić wiedzę na temat ruchu drogowego i pomóc budować umiejętności jakie są potrzebne do poruszania się jednośladem po drogach publicznych. Postaram się skopiować część metod moich rodziców, którzy we właściwym momencie nie musieli się już obawiać 'puszczać' mnie samego w świat, bo wcześniej wpoili mi zrozumienie dla możliwych konsekwencji moich błędów i poczynań.

      Wybacz, ale wydaje mi się, że musisz popracować nad wyobraźnią nieco, jeśli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie sytuacji gdy pieszy doprowadza do zdarzenia, którego skutkami są straty liczone w setkach tysięcy złotych. Między pieszym a rowerzystą jest bardzo mała różnica, a więc wymaganie od drugiego obowiązkowego ubezpieczenia, płatnego kursu i egzaminu państwowego jednocześnie pobłażając pierwszemu to duży błąd. Towarzystwa Ubezpieczeniowe chętnie obejmą obowiązkowym OC wszystkich pieszych. (albo raczej wszystkie pary butów, bo przecież OC jest na 'pojazd', a nie na kierowcę).

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: Nie rozumiesz wypowiedzi, odnoszę się do prawdopodobieństwa, o wiele mniejsze jest z udziałem pieszego a o wiele większe rowerzysty. Ty również nie sądzę abyś dziecko uczył jeździć rowerem od pierwszego dnia na ulicy tylko wyjedziesz z nim gdy już będzie umiał jeździć i będziesz jedynie doskonalił technikę. - w idealnym świecie oczywiście OC powinnien mieć również pieszy, ale w idealnym świecie nie żyjemy. W związku z czym dążmy chociaż do tego aby ubezpieczenie i uprawnienia miała osoba która porusza się jakimkolwiek pojazdem kołowym po drogach publicznych i którą obejmuje w pełni kodeks drogowy - unikniemy takich przypadków jak widzę codziennie wracając do domu, gdzie masz ulicę trzy pasmową, zakaz jazdy rowerów i notorycznie jeżdzą rowerzyści a jak trąbisz to ma do Ciebie pretensje, " bo znaku nie widział" albo " bo nie wiedział że nie może jechać" - jak nie ma uprawnień to skąd ma wiedzieć co oznaczają znaki i wiedzieć co może a czego nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: w idealnym świecie dorośli ludzie biorą odpowiedzialność za swoje czyny i sami decydują czy chcą korzystać z usług towarzystwa ubezpieczeniowego. W idealnym świecie umieją też zidentyfikować ryzyka, oszacować szansę materializacji ryzyka i skutki finansowe i pozafinansowe materializacji ryzyka.

  •  

    pokaż komentarz

    Na każdy filmik o głupich rowerzystach na drodze przypada sto takich samych o kierowcach. Tylko, że w tym drugim przypadku głupota może kosztować życie niewinnego człowieka.

  •  

    pokaż komentarz

    Hahah upadł z rowera, no ja nie wyczymie.

  •  

    pokaż komentarz

    No coż... jeden filmik vs cotygodniowa zbieranka Polskie Drogi, Polscy Kierowcy, Stop Cham.... jedni i drudzy mogą się policytować. Szkoda, że nikt nie wspomni, że:
    1. Rowerzyści to też głównie kierowcy samochodów
    2. Wynika z tego też, że takie dzbany to również kierowcy aut
    3. Typ zachowania zależy od człowieka a nie od tego czym się porusza lub czego używa. Po obu stronach tej sztucznej wojny są dzbany a także normalni ludzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Smutny w sumie jest ten hejt na rowerzystów, którzy realnie nie powodują korków, nie smrodzą i nawet wypadek jeśli spowodują, to głównie sami są poszkodowani...

    Janusz wykopowicz jedzie golfem 100km/h po mieście - OK.
    Rowerzysta przejedzie na czerwonym - hur, durr.