•  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @maxPL: A jak to się ma do niniejszego znaleziska?

    •  

      pokaż komentarz

      @John_Finn: tak, że jest jego częścią. Ale to trzeba by przeczytac, żeby nie zadawać głupich pytan

    •  

      pokaż komentarz

      @maxPL: Jeden tekst na Popiełuszkę, który zamiast siedzieć w kościele, bawił się w politykę i było wiadomo czym się kończy podnoszenie ręki na władzę ludową. Za to współcześnie masa ludzi posluguje się gorszym językiem w mowie publicznej niż ten paszkwil, którego wypuścił Urban i tego efekty widać od kilku lat w dyskusji publicznej, gdzie już dochodzi do fanatyzmu ideologiczno- partyjnego i w efekcie giną ludzie w biurach poselskich PiS, czy obłąkani ludzie próbujący zabić i to skutecznie prezydentów miast. Niby winny jest język debaty politycznej i ludzie winą obrzucają konkretne osoby z partii rządzącej i opozycji za ten stan rzeczy, no ale przecież ktoś te osoby wybrał. W ten sposób społeczeństwo żywi się tematem, który powstał z winy tego samego społeczeństwa i z jego przyzwolenia na te zjawiska. Smacznego i pozdrawiam tych, których nie interesują dysputy polityczne i są odporni na te zjawiska, bo mają lepsze rzeczy do robienia, niż śledzenie tego co powiedział/ała Niesiołowski, Pawłowicz, Owsiak, inni politycy, artyści pokroju Stuhra itp. Ludzie chyba życia nie mają, że dają się ponieść takim wątpliwym autorytetom.

    •  

      pokaż komentarz

      @maxPL: Ano przeczytałem, przeczytałem. I nawet mogę streścić, tym, którzy tego nie zrobili:

      Pierwszy akapit: fundacje są złe i służą wyłudzaniu publicznych pieniędzy - patrz tag #wosp2019.
      Drugi i trzeci akapit: ludzie byli i są biedni z winy "dzisiejszych obrońców demokracji, piewców miłości czy orędowników równości".
      Czwarty akapit: winna jest również socjalistyczna Unia Europejska.
      Piąty akapit: obecną walkę z mową nienawiści rozpoczęli obrońcy demokracji, którzy zamordowali księdza Popiełuszkę.

      No i to właściwie tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      . Dokładnie miesiąc później ks. Jerzy Popiełuszko został bestialsko zamordowany przez zwyrodnialców, których możemy zobaczyć dziś na manifestacjach "Obrońców Demokracji", znów walczących z "mową nienawiści".

      @maxPL: srogie piguły milordzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maxPL: Urban jest ceniony tak jak Goebbels, czyli za wkład w teorię propagandy, a nie za kwalifikacje moralne. Jest cwaną kanalią, czasem warto posłuchać co ma do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Zgadza się, polityka to opium. Im mniej się interesujesz tym lepiej dla Twojego zdrowia i rodziny. I także Twoich znajomych. Zwłaszcza w dobie polityków którzy nie mają nic do zaoferowania, tak w narracji jak i w działaniach. Niestety napisałeś opinię niepopularną która nie pochwala ani jednych ani drugich ani kogokolwiek stąd minusy.

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie miesiąc później ks. Jerzy Popiełuszko został bestialsko zamordowany przez zwyrodnialców, których możemy zobaczyć dziś na manifestacjach "Obrońców Demokracji"

      @maxPL: Dowód, nazwiska, opluwaczu.

      Albo bardzo głośne "PRZEPRASZAM, ROZPOWSZECHNIAM OSZCZERSTWA".

    •  

      pokaż komentarz

      @maxPL: Krytykujesz Urbana, a zarzutki robisz nie gorsze niż on.

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie miesiąc później ks. Jerzy Popiełuszko został bestialsko zamordowany przez zwyrodnialców

      @maxPL: To tak jak z prezydentem Adamowiczem. Też został bestialsko zamordowany po seansach nienawiści w mediach. Łączysz propagandę Urbana z zabójstwem Popiełuszki to czemu nie połączysz propagandy Kurskiego z zabójstwem Adamowicza? Proste pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: zestawiłes Owsiaka razem z Niesiołowskim i Pawłowicz, brawo, brawo, brawo.
      A Kaczyński obok Piłsudskiego xd?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: On się nim inspiruje. Tylko czasy inne to propagandę trzeba gdzie indziej wycelować.

    •  

      pokaż komentarz

      No i to właściwie tyle.

      @John_Finn: Dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      zestawiłes Owsiaka razem z Niesiołowskim i Pawłowicz, brawo, brawo, brawo.

      @SuperFreak: czy jego działalność charytatywna usprawiedliwia język nienawiści jakim się posługiwał zaraz po śmierci Adamowicza? I trgo że od kilku lat uprawia politykę zamiast zająć się prowadzeniem fundacji? Mógłbym również koło nich postawić młodego Stuhra. Co to zmienia? Nie będę ich klasyfikowal że względu na wagę wypowiedzi. Mowa nienawiści za każdym razem boli tak samo. Sorry Gregory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: ok więc jako człowieka weźmy pod uwagę u owsiaka tylko to, że wypowiadał się politycznie, reszta się nie liczy?
      jakie osiągnięcia na jakiejkolwiek płaszczyźnie ma pawlowicz, lub niesiołowski? są jakieś które dorosną do pięt owsiakowi?

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperFreak: Jakie reszta się nie liczy? Dla mnie powinien być każdy piętnowany, kto stosuje retorykę podziału społeczeństwa. W tym przypadku nie jest winna tylko jedna strona jak to sobie próbują ubzdurać pewne osoby. Wskazywałem na szerokie spectrum osób, które stosują tego typu mowę - właściciele fundacji, politycy, artyści, dziennikarze- i to miałem na myśli, wskazując na osoby, które są medialne i które stanowią dla ludzi jakiś autorytet, skoro społeczeństwo ich słucha i wybiera. W efekcie za samą mowe nienawiści odpowiada społeczeństwo, bo zgadzają się na taki stan rzeczy akceptując to. Robią to poprzez wybory, poparcie właścicieli fundacji ignorując przywary tych osób, czy poprzez stosowanie mowy nienawiści we własnym zakresie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: twoje zestawienie nadal nie było trafne

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperFreak: Bo nie miało być trafne. To już jest twój problem, że szufladkujesz ludzi przez wzgląd na to, że jeden bardziej sączy jadem, jak inna osoba. Natomiast żadna działalność charytatywna nie będzie usprawiedliwieniem dla złych zachowań i mowy nienawiści. Piszac mi, że moje zestawienie nie jest trafne dajesz przyzwolenie na szufladkowanie ludzi i na ich agresywną retorykę wobec osób trzecich. W efekcie dajesz przyzwolenie aby osoba z opcji x mogła stosowac mowe nienawiści, ale osoba z opcji y juz nie ma prawa stosowac tej mowy nienawisci, bo jej nie lubisz. To są najniższe instynkty jakimi kierują się zmanipulowane tłumy, aby usprawiedliwiać swoje właściwe wybory. "Popieram opcję Z, wiec przymykam oko na jej postępowanie i mowę". Społeczeństwo daleko tak nie zajedzie i dalej będzie się polaryzować.

    •  

      pokaż komentarz

      jakie osiągnięcia na jakiejkolwiek płaszczyźnie ma pawlowicz, lub niesiołowski?

      @SuperFreak: Jakie ma Pawłowicz, nie wypowiem się, ale Niesiołowski ma uczciwą profesurę z biologii, i ładne kilka lat odsiedzianych w PRL-owskich więzieniach. Owszem, na starość mu odbiło, ale nakręcił się po oskarżeniach o kolaborację z SB. Znacznie bardziej hejtuje Gwiazda (to jest lepsze porównanie), a do niego jakoś nikt nie ma pretensji.

  •  

    pokaż komentarz

    1) Fundacja =/= stowarzyszenie =/= organizacja pożytku publicznego.
    Ktoś tu nie miał nigdy do czynienia z samorządnością. Zalecam zacząć od przeczytania definicji ww. oraz przejrzenia stron opisujących jak taką fundację/stowarzyszenie etc. założyć oraz prowadzić. To bardzo ważna i potrzebna wiedza świadomego obywatela.
    2) Autor opisuje rzeczywistość wielkomiejskiego dworca lat '90. Dzięki Bogu - te czasy minęły.
    3) Nie jesteśmy w stanie ustalić, czy "ks. Jerzy Popiełuszko został bestialsko zamordowany przez zwyrodnialców, których możemy zobaczyć dziś na manifestacjach <Obrońców Demokracji>" . Ja nie znam żadnych informacji o obecności Pękali czy Chmielewskiego na marszach KODu. Ktoś, coś?

    •  

      pokaż komentarz

      samorządnością

      @Klara_Polzl: a na co to komu, a po co? Niech państwo wszystko załatwi i jeszcze powie jak myśleć to nie trzeba będzie się nic wysilać, tylko żreć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Juzef: Państwo mówi co robić - źle, państwo daje wolną rękę - źle. Jak żyć, panie premierze?

    •  

      pokaż komentarz

      o robić - źle, państwo daje wolną rękę - źle

      @tejmordeczko: skad to przeswiadczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @tejmordeczko: @maniac777: no jak skąd przeświadczenie?!
      no bo państwo, które nakazuje co robić to "państwo policyjne" i "władza ciemiężąca lud" = no to wiadomo, że źle;
      a jak władza daje wędkę, tylko trzeba się schylić = to wtedy też jest źle, bo: "zróbcie to za mnie, ja jestem za głupi".
      proste

      samorządnością. Zalecam zacząć od przeczytania definicji ww. oraz przejrzenia stron opisujących jak taką fundację/stowarzyszenie etc. założyć oraz prowadzić. To bardzo ważna i potrzebna wiedza świadomego obywatela.

      @Klara_Polzl: i na co mi taka fundacja, co mi to da, jak już sobie taką założę -- tak jako szary, "świadomy obywatel", co mogę na tym zyskać (oprócz jak się domyślam ulg podatkowych)? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @carbyne: Możesz na przykład ubiegać się o dofinansowanie działalności statutowej (na szczeblu lokalnym, ministerialnym), może być ci łatwiej uzyskać zgodę na prowadzenie działalności (np. na postawienie pomnika), bo fundacja ma osobowość prawną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: czy ja wiem czy w takim razie powiedziałbym, że jest to bardzo ważna wiedza...? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Myślę, że podałbym najpierw kilka innych wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @carbyne: Tego nie uczą w szkole. Jeśli pójdziesz np. do psychoterapeuty (zaufasz mu, bo jest członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego) i terapeuta uporczywie będzie cię przekonywał, że masz depresję - gdy tymczasem u ciebie będzie rozwijał się rak tarczycy - to nie uzyskasz od człowieka żadnego odszkodowania, bo ustawy o tym zawodzie brak, a Towarzystwo będzie bronić swojego członka, a nie ciebie. To są czasem życiowo ważne kwestie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: Kowalski, potrzebna analiza!

      @Klara_Polzl: Zalecam czytać definicje ww. oraz jak takie fundacje(i in.) założyć oraz prowadzić. To bardzo ważna i potrzebna wiedza świadomego obywatela.
      @carbyne: I jak już sobie taką założę - to wtedy co mi może dać taka fundacja?
      @Klara_Polzl: Jeżeli chcesz coś zrobić to możesz na to dostać pozwolenie, a nawet pomoc finansową.
      @carbyne: I "to" jest ta bardzo ważna wiedza...?
      @Klara_Polzl: Tego nie uczą w szkole. Jeżeli dojdzie do pomyłki u ciebie w leczeniu z winy terapeuty - to nie uzyskasz odszkodowania, bo nie ma ustawy o terapeutach. To są czasem życiowo ważne kwestie.

      ....OK?
      Nie wiem co tutaj się teraz podziało, ale w ostatnim przypadku Towarzystwo mogłoby mieć spokojnie racje. W końcu to nie on-psycholog wmawia cokolwiek, tylko jak już to ten lekarz, który do rzeczonego psychologa takiego pacjenta wysłał, kolego.

      źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      który do rzeczonego psychologa takiego pacjenta wysłał, kolego.

      @carbyne: Nie, do psychologa możesz się wysłać sam, bez udziału lekarza.

      W końcu to nie on-psycholog wmawia cokolwiek, tylko jak już to ten lekarz

      Nie, psycholog. Zetknęłam się już z:
      -przekonywaniem pacjenta przez psychologa-psychoterapeutę, że cukrzyca jest chorobą psychosomatyczną, więc powinien odstawić insulinę i poświęcić się psychoterapii, która go uleczy;
      -przekonywaniem pacjenta, u którego rozwijał się nowotwór tarczycy, że jego złe samopoczucie (fizyczne, psychiczne) pochodzi z depresji, którą powinien leczyć u psychoterapeuty, chodzenie zaś po lekarzach będzie tylko nakręcać jego problem;
      -uporczywym leczeniem z rzekomej bulimii nastolatki, u której rozwijał się nowotwór dający objawy takie jak bóle brzucha, bóle głowy, wymioty, utrata masy ciał.

      To są prawdziwe przypadki, które mi teraz przychodzą do głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: no dobrze ale to nie mów, że nie ma za to odpowiedzialności prawnej, bo nawet jakby ustawy o terapeutach nie bylo (a z tego co wiem to ostatnio jeszcze była), to jednak wszystkich obywateli obowiązują wszystkie akty nadrzędne wraz z konstytucją i takie działanie jest karalne więzieniem, więc nie pitol tutaj, bo to tak jakby mówić, że nie można skazać znachora amatora, dlatego, że nie ma ustawy o znachorach-amatorach no c'mon parodia

      Nie, do psychologa możesz się wysłać sam, bez udziału lekarza.

      @Klara_Polzl: prywatnie? jasne.
      a skoro prywatnie to jak można powiedzieć o jakimkolwiek "uporczywym" leczeniu - co to w ogóle takiego? to przestać chodzić, jaki problem; a jak się ktoś czuje na siłach to zgłosić takiego fiuta gdzieś za niemoralne i nieetyczne działanie, coś by się znalazło, tylko dowody jakieś na start

      To są prawdziwe przypadki, które mi teraz przychodzą do głowy.

      @Klara_Polzl: Tak tylko zupełnie nie odniosłaś się do meritum sprawy, a mianowicie czemu nagle gadamy o psychologach xD bo tego nie rozumiem

      chodzi ci o to, że to Towarzystwo jest taką fundacją? No ale co z tego ma wynikać, oprócz tego, że taka "fundacja" dba o swoich członków?!

      Po prostu nie rozumiem co ty starasz mi się przekazać, przepraszam.

    •  

      pokaż komentarz

      bo nawet jakby ustawy o terapeutach nie bylo (a z tego co wiem to ostatnio jeszcze była)

      @carbyne: Nie ma i nigdy nie było. Od ponad dwudziestu lat członkowie różnych towarzystw "dyskutują nad jej kształtem".

      [...] obywateli obowiązują wszystkie akty nadrzędne wraz z konstytucją i takie działanie jest karalne więzieniem [...]

      Nie jest. Śledzę wszystkie sprawy sądowe przeciw psychoterapeutom (ostatnia - dwa tygodnie temu w Warszawie), jeszcze żaden nie został skazany. Brak podstawy prawnej (jak wyżej), żeby skazać z kodeksu karnego, a z powództwa cywilnego jest niesamowicie trudno, bo:
      1) brak jest jakichkolwiek znanych i jawnych kanonów postępowania psychoterapeuty (wobec czego nie można ustalić, co jest "właściwym postępowaniem", a co "niewłaściwym postępowaniem");
      2) psychoterapeuta zasłoni się żargonalnym stwierdzeniem, że oto on "tylko pomaga pacjentowi podjąć decyzję, ale za samą decyzję odpowiada pacjent" (w ten sposób można zdjąć z siebie jakąkolwiek odpowiedzialność);
      3) wszystko dziele się w czterech ścianach gabinetu terapeutycznego, więc zachodzi sytuacja słowo przeciw słowu (z tego powodu zalecam wszystkim udającym się do terapeuty na każdej sesji mieć przy sobie włączony dyktafon).

      że nie można skazać znachora amatora, dlatego, że nie ma ustawy o znachorach-amatorach

      @carbyne: Ale jest ustawa o zawodach lekarza i dentysty. Terapeuty nie traktuje się jako lekarza ani jako psychologa, gabinet terapeutyczny można otworzyć zakładając zwykłą działalność gospodarczą (PKD 86.90.E).

      W końcu to nie on-psycholog wmawia cokolwiek, tylko jak już to ten lekarz, który do rzeczonego psychologa takiego pacjenta wysłał, kolego.
      Nie, do psychologa możesz się wysłać sam, bez udziału lekarza.


      Lekarz rodzinny może cię wysłać do psychoterapeuty z powodu problemów małżeńskich, a terapeuta, już w gabinecie, dojść do wniosku, że "twoim prawdziwym problemem jest hipochondria", dalej jak w wyżej wymienionych przykładach. Gdzie tu odpowiedzialność lekarza?

      a skoro prywatnie to jak można powiedzieć o jakimkolwiek "uporczywym" leczeniu
      Terapeuta występuje z pozycji autorytetu, ma wpływ na podejmowane przez ciebie decyzje, sprzeciw wobec jego wniosków jest interpretowany jako "opór", który trzeba przezwyciężyć lub jako dowód na twoje problemy natury psychicznej.

      a jak się ktoś czuje na siłach to zgłosić takiego fiuta gdzieś za niemoralne i nieetyczne działanie, coś by się znalazło, tylko dowody jakieś na start
      Gdzie i z jakiego tytułu? Zgłosić możesz terapeutę tylko do jego... towarzystwa. Wówczas towarzystwo organizuje tzw. sąd koleżeński, w ramach którego ocenia, czy zachowanie terapeuty było nieetyczne. Jeśli uzna, że tak, może mu udzielić nagany, wykluczyć ze stowarzyszenia. W praktyce postępowania sądu koleżeńskiego trwają po 5-7 lat i najczęściej kończą się umorzeniem sprawy.
      Dodatkowo, członkowie wielu towarzystw podpisują lojalkę: zobowiązują się nie krytykować publicznie kolegów po fachu (nawet jeśli ci działali skrajnie nieetycznie), "żeby nie obniżać zaufania do zawodu". Jeśli terapeuta zrobi ci krzywdę - to nigdy nie wyjdzie na jaw, nikt tego nie potępi.

      czemu nagle gadamy o psychologach xD bo tego nie rozumiem
      Chociażby z powodu powyższego akapitu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma i nigdy nie było. Od ponad dwudziestu lat członkowie różnych towarzystw "dyskutują nad jej kształtem".

      @Klara_Polzl: O jejku jejku, bo o psychologach jest a o psychoterapeutach to nie ma, bo to jest niebo, a ziemia hurr durr! A przecież wyraźnie mówiłam, że chodzi mi o PSYCHOTERAPIE, a nie PSYCHOLOGIĘ, czytać nie umiesz?!

      Śledzę wszystkie sprawy sądowe przeciw psychoterapeutom (ostatnia - dwa tygodnie temu w Warszawie)

      @Klara_Polzl: Ciekawi mnie, jak to robisz, skoro nie wszystko jest w internecie? Jest? W takim razie - mam nazwę sądu i numer sprawy, gdzie mogę sprawdzić?

      jeszcze żaden nie został skazany. Brak podstawy prawnej (...) niesamowicie trudno, bo:
      1) (...) (wobec czego nie można ustalić, co jest "właściwym postępowaniem", a co "niewłaściwym postępowaniem");
      2) (...) (w ten sposób można zdjąć z siebie jakąkolwiek odpowiedzialność);
      3) wszystko dziele się w czterech ścianach gabinetu terapeutycznego, więc zachodzi sytuacja słowo przeciw słowu (...)


      @Klara_Polzl: ALE CO SIĘ NA LITOŚĆ BOSKĄ W TYM GABINECIE DZIEJE
      czary tam jakieś odprawiają?! Jak brak podstawy prawnej, to na jakiej składane są pozwy? odpowiedzialność z czego zdjąć?! CO się dzieje w czterech ścianach?! Ja nie wiem o czym ty do mnie mówisz!
      "Słowo przeciwko słowu"? Jesteś dosłownie krok od zasugerowania, że mamy karać ludzi więzieniem za "sugerowanie jak rozwiązywać swoje życiowe problemy [co miałoby objawiać się później w postaci konkretnych życiowych decyzji]" na zasadzie "bo to ON mi tak, proszę Pani, kazał!!!"
      Śmieszne.

      - Jeśli pójdziesz np. do psychoterapeuty (...) uporczywie będzie cię przekonywał, że masz depresję - gdy tymczasem u ciebie będzie rozwijał się rak tarczycy - to nie uzyskasz od człowieka żadnego odszkodowania
      - ale w ostatnim przypadku Towarzystwo mogłoby mieć spokojnie racje. W końcu to nie on-psycholog wmawia cokolwiek, tylko jak już to ten lekarz, który do rzeczonego psychologa takiego pacjenta wysłał, kolego.
      - Nie, do psychologa możesz się wysłać sam, bez udziału lekarza.
      - prywatnie? jasne. a skoro prywatnie to jak można powiedzieć o jakimkolwiek "uporczywym" leczeniu - co to w ogóle takiego? to przestać chodzić, jaki problem;
      - Lekarz rodzinny może cię wysłać do psychoterapeuty z powodu problemów małżeńskich, a terapeuta, już w gabinecie, dojść do wniosku, że "twoim prawdziwym problemem jest hipochondria", dalej jak w wyżej wymienionych przykładach. Gdzie tu odpowiedzialność lekarza?


      @Klara_Polzl: <Zmień podstępnie w międzyczasie argumentacje i udawaj, że wszystko jest w porządku>

      Terapeuta występuje z pozycji autorytetu, ma wpływ na podejmowane przez ciebie decyzje, sprzeciw wobec jego wniosków jest interpretowany jako "opór", który trzeba przezwyciężyć lub jako dowód na twoje problemy natury psychicznej.

      @Klara_Polzl: Wyczuwam osobistą historię kryjącą się za tymi słowami.

      Chociażby z powodu powyższego akapitu.

      @Klara_Polzl: Nagle gadamy o psychologach, bo możesz go zgłosić do sądu koleżeńskiego, który za 5-7 lat nic nie orzeknie? Nic z tego nie rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @carbyne: <Zmień podstępnie w międzyczasie argumentacje i udawaj, że wszystko jest w porządku>

      dalej jak w wyżej wymienionych przykładach.
      @Klara_Polzl: No chyba, że sugerujesz, że ktoś idzie do rodzinnego z problemami małżeńskimi, skąd wysłany zostaje na terapię, na której wyjść ma hipochondria i jak teraz pozwiemy tego ostatniego terapeutę za raka tarczycy to mamy niby wygrać, tak?
      Albo że gdy pozwie za raka tarczycy, gdy sam prywatnie się wybrał, to ma wygrać?
      To wtedy jesteś ri-di-kiu-lus.

    •  

      pokaż komentarz

      O jejku jejku, bo o psychologach jest a o psychoterapeutach to nie ma, bo to jest niebo, a ziemia hurr durr!

      @carbyne: Oczywiście, że niebo a ziemia. Psycholog to osoba po pięcioletnich studiach psychologicznych, terapeutą w Polsce może zostać praktycznie każdy.
      Ponadto ustawa o zawodzie psychologa (z 2001 roku) jest martwa, bo brak do niej aktów wykonawczych. Czyli od momentu jej uchwalenia nie funkcjonuje.

      Ciekawi mnie, jak to robisz, skoro nie wszystko jest w internecie?

      Z pewnych względów mam dostęp do takich wiadomości, resztę zostawię dla siebie.

      Jak brak podstawy prawnej, to na jakiej składane są pozwy?

      Brak podstawy prawnej do wytoczenia procesu karnego (np. o błąd w sztuce - w świetle prawa terapeuta takiego błędu popełnić nie może), można wytoczyć proces cywilny. Zdarza się też, że to psychoterapeuta wytacza proces o zniesławienie pacjentowi, bo ten go pozwał.

      Jesteś dosłownie krok od zasugerowania, że mamy karać ludzi więzieniem za "sugerowanie jak rozwiązywać swoje życiowe problemy [...]

      Nie wiesz, na czym polega psychoterapia, masz cukierkową wizję takiego kontaktu. Weź też pod uwagę, że do gabinetów trafiają raczej ludzie w kryzysie, takich łatwiej wykorzystać.

      Zmień podstępnie w międzyczasie argumentacje i udawaj, że wszystko jest w porządku>

      Nie, to też w oparciu o autentyczne zdarzenia, często tak się właśnie dzieje. Ponadto lekarz nie ponosi odpowiedzialności za przebieg samej psychoterapii, ponosi ją psychoterapeuta (albo: powinien ponosić, bo w naszej rzeczywistości wygląda to wiadomo jak).
      I tak, uporczywe leczenie może odbywać się również w terapii prywatnej, wystarczy, że terapeuta przekona pacjenta, że ten bez terapii sobie nie poradzi.
      We wspomnianym przypadku rodzicom nastolatki grożono, że przerwanie terapii źle się skończy dla ich córki (bulimia to choroba potencjalnie śmiertelna).

      Wyczuwam osobistą historię kryjącą się za tymi słowami.

      Nie, nie ma w tym żadnej osobistej historii, może tyle, że miałam ze środowiskiem kontakt zawodowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: Nie kręć tylko wytłumacz się z tego:

      Jeśli pójdziesz np. do psychoterapeuty (zaufasz mu, bo jest członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego) i terapeuta uporczywie będzie cię przekonywał, że masz depresję - gdy tymczasem u ciebie będzie rozwijał się rak tarczycy - to nie uzyskasz od człowieka żadnego odszkodowania
      Nie, psycholog. Zetknęłam się już z:
      -przekonywaniem pacjenta przez psychologa-psychoterapeutę, że cukrzyca jest chorobą psychosomatyczną, więc powinien odstawić insulinę i poświęcić się psychoterapii, która go uleczy;
      -przekonywaniem pacjenta, u którego rozwijał się nowotwór tarczycy, że jego złe samopoczucie (fizyczne, psychiczne) pochodzi z depresji, którą powinien leczyć u psychoterapeuty, chodzenie zaś po lekarzach będzie tylko nakręcać jego problem;
      -uporczywym leczeniem z rzekomej bulimii nastolatki, u której rozwijał się nowotwór dający objawy takie jak bóle brzucha, bóle głowy, wymioty, utrata masy ciał.


      Skąd dany terapeuta miał wiedzieć o cukrzycy, czy nowotworach? Za co ty chcesz ich karać?!

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd dany terapeuta miał wiedzieć o cukrzycy, czy nowotworach?

      @carbyne: Psychoterapeuta miał wiedzieć, że zmęczeniem, sennością, utratą apetytu itp. może się manifestować NIE TYLKO depresja oraz że NAJPIERW należy wykluczyć wszystkie choroby somatyczne (tzw. diagnoza różnicowa), a dopiero potem orzekać o depresji (bulimii, etc.)
      Jeśli natomiast terapeuta odwodzi pacjenta od pomysłu pójścia do lekarza, gdy ten czuje się coraz gorzej - to jest skandal.

    •  

      pokaż komentarz

      No chyba, że sugerujesz, że ktoś idzie do rodzinnego z problemami małżeńskimi, skąd wysłany zostaje na terapię, na której wyjść ma hipochondria i jak teraz pozwiemy tego ostatniego terapeutę za raka tarczycy to mamy niby wygrać, tak?
      To wtedy jesteś ri-di-kiu-lus.


      @carbyne: Nie, to nie jest ridiculus. I tak, mamy mieć możliwość udowodnić, że terapeuta odwodził nas od pomysłu konsultacji lekarskiej, robił to z wykorzystaniem narzędzi terapeutycznych i w ten sposób przyczynił się do pogorszenia naszego stanu zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: na szczęście nierealne marzenia
      jeszcze tego brakuje żebym ja chciał pomóc ludziom, ale większość mnie pozywała (lub mogła pozwać) za swoje nieudane życie i wygrywała.
      Dlaczego miałbym wtedy w ogóle zostawać terapeutą? Żeby mnie banda chorych ludzi obrobiła z dobytku?

      I tak, mamy mieć możliwość udowodnić, że terapeuta odwodził nas od pomysłu konsultacji lekarskiej, robił to z wykorzystaniem narzędzi terapeutycznych i w ten sposób przyczynił się do pogorszenia naszego stanu zdrowia.

      @Klara_Polzl: I ojca, matkę, brata, siostrę, kolegę, przyjaciela też tak mogę pozwać rozumiem, bo inaczej to nie wiem jak?

      Już sam widzę, że chwytam się brzytwy widząc z jaką ścianą się zderzam.

      Nie, to nie jest ridiculus.

      @Klara_Polzl: To w sumie skończyliśmy rozmowę.
      Zapewniam cię że NIGDY tak nie będzie.
      NIGDY PRZENIGDY.
      hahahah

    •  

      pokaż komentarz

      na szczęście nierealne marzenia

      @carbyne: Realne. W całej cywilizowanej Europie istnieją i funkcjonują takie ustawy (Niemcy, Austria, Francja, GBR, Włochy etc.)

      Dlaczego miałbym wtedy w ogóle zostawać terapeutą?

      @carbyne: Lekarza też możesz pozwać za błąd w sztuce, a jakoś nei odciąga to ludzi od studiów medycznych.

      I ojca, matkę, brata, siostrę, kolegę, przyjaciela też tak mogę pozwać rozumiem, bo inaczej to nie wiem jak?

      Nie, bo oni nie prowadzą na tobie terapii, nie używają względem ciebie narzędzi terapeutycznych: metodycznie, planowo, w określonym celu. Jeśli matka nie zauważy u ciebie grypy - trudno ją za to winić. Jeśli nie zauważy jej lekarz (i tym samym doprowadzi cię do np. zapalenia mięśnia sercowego) - możesz mieć do niego uzasadnione pretensje, w końcu lekarz był uczony jak rozpoznawać grypę

      Zapewniam cię że NIGDY tak nie będzie.

      @carbyne: Już tak jest: https://en.wikipedia.org/wiki/Psychotherapy#Regulation

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: Eh no dobra wracam do tematu, bo jak widać nie jest jeszcze wystarczająco ewidentne kto "wygrał"...

      W całej cywilizowanej Europie istnieją i funkcjonują takie ustawy (Niemcy, Austria, Francja, GBR, Włochy etc.)
      Już tak jest: https://en.wikipedia.org/wiki/Psychotherapy#Regulation


      @Klara_Polzl: Ty w ogóle czytałaś to co wklejasz? Po pierwsze to nie widzę tam ANI SŁOWA o regulacjach prawnych związanych z odpowiedzialnością zawodową, czy jakkolwiek to nazwać, poza jedynie wzmiankami o ścieżkach w uzyskaniu tytułu "psychoterapeuty". Nie widzę co to ma wspólnego z tematem. Chyba, że chcesz, aby wymagano skończenia studiów medycznych przed edukacją na PT? coś jak taka specjalizacja, jak psychiatria? -- tylko, że wtedy nie bardzo się to wklei z całością.

      Po drugie (pytam czy czytasz, co wklejasz) to podajesz jako przykład GB, gdzie w linku, który podajesz stoi:

      In the United Kingdom, the government and Health and Care Professions Council considered mandatory legal registration but decided that it was best left to professional bodies to regulate themselves, so the Professional Standards Authority for Health and Social Care (PSA) launched an Accredited Voluntary Registers scheme.[29][30][31][32][33]. Counseling and psychotherapy are not protected titles in the United Kingdom.
      :D :D

      Lekarza też możesz pozwać za błąd w sztuce, a jakoś nei odciąga to ludzi od studiów medycznych.

      @Klara_Polzl: Już nie pierwszy raz starasz się (co jednak trzeba przyznać, że w nieco dobrze ukryty sposób) robić ze mnie debila: Lekarz ma przyjęte pewne sposoby postępowania uznawane wszędzie na świecie tak samo (*idealnie); jest evidence-based medicine; jest masa wszelkiego rodzaju ciał, stowarzyszeń, specjalistów, zjazdów, konferencji, rządowych komisji, wielosetletniej historii; w pierdyliard wszystkiego, co już samo w sobie pokazuje jak bezdennie pusty i nietrafiony jest to kontrargument -- natomiast wystarczy powiedzieć, że u lekarza masz konkretne badania (np. krwi, obrazowe; generalnie produkujące fizyczne dowody), konkretne decyzje, ścieżkę postępowania; wszystko jawne, na papierze, z pieczątkami, przechodzi przed tysiąc rąk, weryfikowane jest na każdym z nich (przez każdego czytającego lekarza) -- a czy my o czymś takim tutaj rozmawiamy? ... no lol, ręce opadają

      Nie, bo oni nie prowadzą na tobie terapii, nie używają względem ciebie narzędzi terapeutycznych: metodycznie, planowo, w określonym celu. Jeśli matka nie zauważy u ciebie grypy - trudno ją za to winić. Jeśli nie zauważy jej lekarz (i tym samym doprowadzi cię do np. zapalenia mięśnia sercowego) - możesz mieć do niego uzasadnione pretensje, w końcu lekarz był uczony jak rozpoznawać grypę

      @Klara_Polzl: To znaczy chcesz powiedzieć, że nie może cię członek rodziny np. METODYCZNIE, psychicznie maltretować, poniewierać, czy generalnie wpływać na ciebie i twoje decyzje? Nie PLANUJE tego? Nie robi tego w OKREŚLONYM CELU? Czy tak kompletnie nierealna jest dla ciebie matka, ojciec, czy brat, czy kuzynka; którzy mówią do siebie:

      Hmmm, jak by tu tego *** zmusić do tego żeby zrobił to czego chcę? Kurde, wiem, będę mu prawić komplementów dużo to się nie połapie i ulegnie.
      No k?#$a proszę cię. Na czym by się opierała wtedy cała "Moda na sukces"?

      Jeżeli tylko spróbuje ci się zapalić taka błędna lampka w głowie mówiąca, że "no przecież taki terapeuta ma jakieś tam swoje specjalne techniki wyuczone, a nie tak <na czuja> jak ci z rodziny" - czy coś w tym guście -- to weź i pomyśl raz jeszcze.

      Nie rozumiem kompletnie przykładu z grypą. Zakładamy w tym scenariuszu, że pacjent jest bez kontaktu słowno-logicznego lub zataja objawy czy nie? W sumie oba poj$!#ne xD

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, bo oni nie prowadzą na tobie terapii, nie używają względem ciebie narzędzi terapeutycznych:

      @Klara_Polzl: O! Być może mam w końcu pytanie, które ci zaświeci ten obszar co trzeba, ha ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      CO JEŻELI
      taki "psychoterapeuta" będzie kimś kogo po prostu znasz? spoza gabinetu? Skąd wiesz, że gdy jesteście sam na sam, nie stosuje na tobie tych twoich magicznych sztuczek, które sprawiają, że robisz to czego on od ciebie chce.... k!@%a myślałem, że nie dam rady napisać tego absurdalnego zdania w połowie...no więc, skąd wiesz, że nie stosuje nigdy? A nuż przecież! W końcu zna, co nie?

      Teraz to co ty proponujesz to świat w którym w takiej sytuacji pozywasz tego kumpla, bo coś ci nie wyszło i wygrywasz.
      Jeżeli wcale nie wygrywasz to masz za zadanie powiedzieć w takim razie kto i co w takiej sytuacji miałby udowadniać z pozytywnym rezultatem.
      No zlituj się...

      Albo laska która z zemsty oskarża byłego chłopaka, który przypadkiem jest terapeutą, też wygrywa? A co z sytuacjami gdy nie wiemy jak ktoś jest terapeutą? Co jeżeli stosuje inne techniki? Co ze wszystkimi kursami uwodzenia?

      Pytanie na deser: i co, powiedz mi tak z ciekawości jeszcze, czy w tych wszystkich innych krajach Europy, gdzie "tak to przecież świetnie działa", to czy wszyscy wszystkich nagrywają? I czy wygrywają później takie sprawy w sądzie (bo jak mniemam też i je śledzisz)?

    •  

      pokaż komentarz

      Psychoterapeuta miał wiedzieć, że zmęczeniem, sennością, utratą apetytu itp. może się manifestować NIE TYLKO depresja oraz że NAJPIERW należy wykluczyć wszystkie choroby somatyczne (tzw. diagnoza różnicowa), a dopiero potem orzekać o depresji (bulimii, etc.)
      Jeśli natomiast terapeuta odwodzi pacjenta od pomysłu pójścia do lekarza, gdy ten czuje się coraz gorzej - to jest skandal.


      @Klara_Polzl: Ja nie mogę, weź powiedz mi jeszcze czemu osoba, która jest coraz bardziej zmęczona, coraz bardziej senna, coraz mniej je, traci wagę, słabnie w oczach -- czemu nie poszła do lekarza? Bo terapeuta takiej PODATNEJ (wg. ciebie) osobie potrafi WYPERSWADOWAĆ by taka osoba nie szła?

      Jeżeli jakaś osoba nie potrafi wybrać się do lekarza w tym momencie, czy ulega takiej idiotycznej sugestii aby "nie iść do lekarza, kiedy czujemy się źle, czyli odwrotnie niż zawsze" to nie wiem czy można o takiej osobie powiedzieć, że jest - to się tak ładnie nazywa - tzw. osoba zdolną do samodzielnej egzystencji. A wtedy mamy całkiem odrębną sytuację.

      a dopiero potem orzekać o depresji (bulimii, etc.)

      TYLKO OSOBA POSIADAJĄCA TYTUŁ LEK. MED. MOŻE WYDAĆ TAKI OSĄD.
      no nie dociera

    •  

      pokaż komentarz

      @Klara_Polzl: Wiesz jaki jest twój problem?
      Nie wiedzieć skąd i dlaczego uznałaś, że taki terapeuta ma cokolwiek więcej niż gówno do powiedzenia w stanie zdrowia. To tak jakby piekarza pytać o kolonoskopię, a tego terapeutę o wypieki. On się na tym PO PROSTU NIE ZNA i nie musi się znać. A pitolić pod nosem to sobie może. Ale jak ktoś zamierza na podstawie opinii piekarza czy ogrodnika podejmować decyzje zdrowotne no to pozdro600, ale taka osoba to chyba nie powinna podejmować żadnych decyzji w swoim imieniu, tylko ktoś bliski z rodziny za nią albo nie wiem.

      Ale pozywać za to terapeutę? Siebie możesz se pozwać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      I żadna cukierkowa albo niecukierkowa wizja nie ma tu nic do rzeczy.
      Bo później będziesz chciała wygrywać pozew o to, że kazał ci terapeuta nie zamykać drzwi do domu i przez to cię okradli -- jeżeli sama tego nie wiesz? - żaden sąd ci nie pomoże. Zresztą nieco podobnie w sądownictwie jest z dowodami faktów powszechnie znanych (=nie wymagają dowodu)

  •  

    pokaż komentarz

    Bo ja wiem? Ja z dwójką znajomych powołaliśmy fundację, bo chcieliśmy coś podziałać lokalnie. Udało nam się pozyskać 1000 zł z lokalnego funduszu, żeby stworzyć przeźroczystą tablicę opisującą lokalne szczyty (sudety), do tego każdy z nas dorzucił po 200 bo ostateczny koszt stawiania tablicy i ogarniania miejscówki wyszedł trochę więcej niż zakładaliśmy. Nie mam, żadnych danych ale strzelałbym, ze 80% tych fundacji i stowarzyszeń to takie pierdołowate twory jak nasza :V a musieliśmy mieć fundację bo miasto nie chciało pozwolić żadnemu z nas jako osobie fizycznej użyczyć terenu na postawienie takiej tablicy - musiała być osoba prawna. No i grantu tez byśmy nie dostali. Zawsze znajdą się tacy, któzy zwyczajnie chcą się nachapać za hajsy z Brukseli i podatników, ale myślę, że więcej jest takich co chcą coś zmienić np. lokalnie na taką niewielką skalę jak my.

  •  

    pokaż komentarz

    Wolność zrzeszania się obywateli. Ktoś, komu się to nie podoba, pomylił ustroje.

  •  

    pokaż komentarz

    @MaxPL Ale Ty sobie zdajesz sprawę, że nie każda fundacja i stowarzyszenie ma komuś pomagać? Chyba, że Stowarzyszenie Hodowców Gołębia Pocztowego też liczysz...

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna