•  

    pokaż komentarz

    To nie jest system operacyjny tylko taki interfejs po USB. System operacyjny pozwala uruchamiac dodatkowe programy, zarzadza pamiecia, komunikacja, systemem plikow itp -to cos tego nie robi.
    No i oczywiscie ten arduinowy kod - delay-delaya-delayem pogania. Timerow i ISR sie do tego uzywa.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest to oczywiście mini-system, bo ciężko napisać coś więcej na urządzenie z 8k pamięci flash zajęte w 60% przez bootloader i soft emulujący komunikację po USB (ponieważ Digispark nie posiada dodatkowego chipu USB) :). Program pozwala na wpięcie się po USB do uruchomionego już Digisparka, zalogowanie się, wykonanie kilku komend, a następnie na wylogowanie się i odpięcie terminala. Digispark dalej pozostanie uruchomiony i będzie uwzględniał wprowadzone wcześniej komendy.
    Oczywiście można też wpiąć Digisparka bezpośrednio do portu USB komputera i mini-system uruchomi się korzystając z zasilania dostarczanego przez złącze USB - jak na filmiku powyżej. Więcej informacji w powiązanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcepanowykrzyzyk: Gosc z mema ma wiele racji. Dzisiaj niewielu, szczegolnie tych z mlodego pokolenia zaglebia sie w szczegoly jak co dziala, jak cos mozna zrobic prostym sprzetem i tak dalej. Teraz modne jest wyklikac cos uzywajac super-hiper bibliotek - czy to mikrokontrolety czy strony www czy inne rzeczy. A potem do byle czego potrzeba megabajtow...

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik:
      Kiedyś żeby zamrugać diodką trzeba było zbudować multiwibrator astabilny na dwóch tranzystorach a przy okazji człowiek nauczył się istoty działania takiego układu. Teraz odpalasz mikroprocesor z zegarem 8 Mhz + 3 linijki kodu żeby zrobić to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Ta... sam pamietam jak za dzieciaka lutowalem jakies mrugadla na BC107 i kondensatorach wyciagnietych ze starego radia:)
      Teraz mamy takie czasy, ze koszt jednego tranzystora jest coraz mniejszy wiec za kwote ktora kiedys kosztowal np NE555 teraz mamy jakies ATTiny czy prostego ARMa z ktorego pomoca mozna zrobic wiele wiecej. Inna kwestia ilu amatorow takiego mrugania wlasciwie rozumie co tam w srodku sie odbywa:)

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: a kiedyś, żeby ogień rozpalić to trzeba było krzemień znaleźć albo patyk o patyk ocierać, a teraz milenialsi zapalniczkami palą! Kurła...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ogau:
      Bardziej chodzi mi o to, jak rośnie stopień bazowania na wiedzy innych ludzi. Żeby zrobić takie banalne urządzonko kiedyś wystarczyły podstawowe elementy. Na produkcję arduino składają się tysiące godzin projektowania, testowania i wdrażania samego mikrokontrolera, potem kolejne godziny na zaprojektowanie modułu arduino, napisanie softu, bibliotek... A to wszystko wykorzystane tylko po to, aby zamrugać sobie LEDem na podstawie tutka z sieci przeklejonego bez zrozumienia z przeglądarki do Arduino IDE.

      Do tego rośnie rzesza "elektroników" których wiedza sprowadza się do łączenia gotowych płytek przewodami i pisania nieco kodu a którzy nie wiedzą jak to ustrojstwo tak naprawdę działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: ktoś pracuje, żeby ktoś miał łatwiej. O to chodzi w pracy, żeby ułatwiać innym życie za pieniądze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666:
      No wiesz, kiedyś, żeby napisać prosty program trzeba było użyć kodu maszynowego, następnie go przenieść na taśmę dziurkowaną... Później pojawiły się assemblery i możliwość pisania kodu na komputerze. Później język C, wystarczy, że przydzielisz sobie pamięć, odwołasz się do odpowiednich funkcji systemu - napisze "hello world". A teraz w takim Pythonie piszesz tylko 'print "hello world"' i już.

      I tak ze wszystkim. Chciałeś zrobić grafikę 3D - najpierw na kartce zaprojektuj geometrię. Później napisz procedury przeliczające geometrię, transformację na macierzach, ba, samo rysowanie linii to już było wyzwanie, żeby robić to szybko. Później pojawiły się shadery i praktycznie dowolnie skomplikowaną scenę 3D zrobisz dziś w JS (Shader Toy). Czy w dowolnym innym języku wysokiego poziomu.

      Podoba mi się to. Możesz się skoncentrować na konkretach zamiast abstrakcjach. Tzn jak robisz grę nie interesuje Cię za bardzo jak komputer narysuje 1 trójkąt z wielu milionów. Ba, na dobrą sprawę możesz olać wszystkie paskudne detale i skoncentrować się na algorytmach samej gry. I będzie działać, chociaż może nie na kalkulatorze, tylko współczesnym PC.

      Oczywiście grafika to tylko przykład. Masz dziś gotowce od przetwarzania dźwięku, obrazu, machine learning, dowolnego szyfrowania i kompresji.

      Sprzęt idzie w tę samą stronę. Elementy układów scalonych są tak małe i tanie, że w zasadzie można z nich robić inteligentne materiały, odzież, cokolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś żeby zamrugać diodką trzeba było zbudować multiwibrator astabilny na dwóch tranzystorach a przy okazji człowiek nauczył się istoty działania takiego układu. Teraz odpalasz mikroprocesor z zegarem 8 Mhz + 3 linijki kodu żeby zrobić to samo.

      @smk666: dziś roboczogodziny kosztują więcej od poszczególnych elementów elektronicznych, pamięci, mikroprocesorów/mikrokontrolerów. To o czym piszesz, poza jakimiś skrajnymi przypadkami użycia - nie ma żadnego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcepanowykrzyzyk: Wszedłem tu tylko po to, żeby to zaplusować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: w #programista15k widać to bardzo dobrze - ludzie bez pasji albo się wypalają, albo kończą na wysokim juniorze/regularze. Elektronicy pewnie mają podobnie, też ciężko zrobić coś bardzo dobrego, czyli ekonomicznie wydajnego, bez głębszego poznania podstaw.

      Z drugiej strony Arduino, ESP i tak dalej to świetna droga do poznania całej branży z bardzo niskim progiem wejścia - tym samym więcej zajawionych ludzi trafi do właściwej branży, zamiast grzebać się z raportami, rozliczeniami i inną excelozą wbrew temu co lubią.

    •  

      pokaż komentarz

      a kiedyś, żeby ogień rozpalić to trzeba było krzemień znaleźć albo patyk o patyk ocierać, a teraz milenialsi zapalniczkami palą! Kurła...

      @Ogau: no właśnie nie. Zapalniczka to nadal bardzo proste urządzenie, zawierające z resztą coś w rodzaju krzemienia. Nie było tutaj wielkiej ewolucji. A tu mowa o przeskoku z dwóch tranzystorów na dwa miliony.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardziej chodzi mi o to, jak rośnie stopień bazowania na wiedzy innych ludzi. Żeby zrobić takie banalne urządzonko kiedyś wystarczyły podstawowe elementy.

      @smk666: no tak, bo tranzystory sobie można z kawałka drutu zrobić i proces technologiczny to nie jest ogromne bazowanie na cudzej wiedzy

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Na TG50 się robiło, a nie na jakiś nowoczesnych BC! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś żeby zamrugać diodką trzeba było zbudować multiwibrator astabilny na dwóch tranzystorach a przy okazji człowiek nauczył się istoty działania takiego układu. Teraz odpalasz mikroprocesor z zegarem 8 Mhz + 3 linijki kodu żeby zrobić to samo.

      @smk666: też tak robiłem, do tego analogiczny schemat zmodyfikowałem tak aby zrobić generator akustyczny i po podłączeniu zestawu klawiszy włączających różne rezystory miałem namiastkę "syntetyzatora" jak muzycy z telewizji, a wszystko to w 6 klasie, ach to były czasy.

      a wracając do sedna, to teraz taka wiedza jest skrajnie niepraktyczna, to jak nauka pisma klinowego, bo ktoś, kiedyś je wymyślił. nikt w obecnych czasach, nawet amatorzy, nie buduje układu do migania diodą jako końcowego produktu. takie miganie diodą to sprzętowy odpowiednik "hello world". jest wstępem do ogarnięcia nowego środowiska czy nowego projektu. a nawet, jeśli z jakiegoś powodu zdarzy się, że w gotowym produkcie musi być migająca dioda, to są setki tańszych rozwiązań niż budowanie multiwibratora na elementach dyskretnych.

      niestety takie mamy czasy, że pełnoprawny mikrokontroler 8 bitowy potrafi kosztować mniej niż jeden tranzystor w takim schemacie, np. Padauk PMC150 kosztujący 0,03 USD za sztukę przy zakupie tylko 100 sztuk - to jest 0,1 grosza za sztukę, ma następujące parametry:

      1. 1KWord OTP program storage
      2. 60 Bytes data storage
      3. a 16-bit timer
      4. Quick wake-up function
      5. Built-in high frequency RC oscillator (IHRC)
      6. Built-in Band-gap hardware module output 1.20V reference voltage
      7. 6 IO pins with 10mA current drive capability
      8. Operating voltage range: 2.2V ~ 5.5V
      9. Clock source: internal high frequency oscillator, internal low frequency oscillator
      10. Wake-up function can be set for each IO pin
      11. 8-segment LVR reset setting: 4.1V, 3.6V, 3.1V, 2.8V, 2.5V, 2.2V, 2.0V, 1.8V
      12. 1 external interrupt pin

    •  

      pokaż komentarz

      @czarna_sraczka: Za moich czasow (poczatek lat 90) najpopularniejsze byly BC w metalowych obudowach i troche mocniejsze BD. O TG to w zasadzie tylko sie czytalo w starych ksiazkach o elektronice wypozyczonych z biblioteki :)

    •  

      pokaż komentarz

      A potem do byle czego potrzeba megabajtow...

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Jak pamięć jest tania to co w tym złego? Celem każdej technologii jest rozwiązywanie problemów i ułatwianie ludziom życia.

  •  

    pokaż komentarz

    @jaromaz: Co można zrobić na takim Psion'ie? Jakie to daje możliwości?

  •  

    pokaż komentarz

    SoC za dolara obsługiwany przez mcroPC za 2k :DD