•  

    pokaż komentarz

    A ile ludzi umiera po konwencjonalnym leczeniu rocznie? Jej wybór, wolna wola. Jedyne co trzeba robić to informować, edukować. Zresztą polska służba zdrowia spada na psy, państwowa i prywatna zaczyna się zrównywać, przeplatać. Jeszcze kilka lat temu prywatna wizyta u lekarza była na wyższym poziomie teraz to się robi jakiś prywatno-panstwowy folwark.

  •  
    Petty94

    -31

    pokaż komentarz

    Chwila, łączę wątki. KTOŚ przywieziony w bardzo ciężkim stanie zmarł w szpitalu, W KTÓRYM RÓWNIEŻ podają dożylnie wit c. To wszystko wina tego, że w tym szpitalu podawali dożylnie witamine c, na pewno :/

    Moja propozycja innego tytułu: Zmarła w szpitalu, w którym ktoś zesrał się w majtki.

    Oczywista manipulacja bo przecież 90% wykopu nie czyta artukułów i każdy pomysli, ze zmarła przez witaminę C. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Petty94: Czy ja mam problem z czytaniem ze zrozumieniem, czy tam pisze że trafiła do szpitala z kliniki specjalizującej się w wlewach. Tj. była w jakiejś pseudo klinice, a jak jej stan się pogorszył na tyle, że zagrażał życiu ktoś ją przywiózł do prawdziwego szpitala.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Nie, Ty dobrze czytasz. To tamten nie wie co pisze. I jeszcze 8 plusów załapał. Typowy Wykop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Petty94: Manipulacją i kłamstwem jest stwierdzenie że podawanie dożylnie witaminy C jest medycyną naturalną. To lekarze medycyny nowoczesnej zachodniej na podstawie EKSPERYMENTÓW amerykańskich naukowców próbują wstrzykiwać chorym witaminę C, łamiąc prawo.
      Dlaczego takie zastrzyki to nie medycyna naturalna?
      Przede wszystkim w krwii nie ma takiej substancji jak kwas askorbinowy, taki związek jak witamina C jest rozpuszony we krwii, ale nie w postaci kwasu, dlatego powoduje to śmierć. A skoro nie ma NATURALNIE takiego składnika krwii, kłamstwem jest mówienie że to medycyna naturalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Petty94: Kobieta była w szemranej klinice X, gdzie dostała wlew dożylny z jakąś dziwną substancją. Dostała zapaści i trafiła do szpitala Y gdzie zmarła. X jest różne od Y. Czego nie rozumiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @seo000: ile bzdur w jednym poście boziu !!!!

      Przede wszystkim w krwii nie ma takiej substancji jak kwas askorbinowy

      https://www.mp.pl/pacjent/choroby-ukladu-krazenia/badania/174221,badanie-stezenia-kwasu-askorbinowego-wiatminy-c-w-surowicy-krwi

      rozpuszony we krwii

      Ale wiesz że rozpuszczona wcale nie oznacza że dana substancja magicznie łączy się w jedną, tylko dalej jest sobą samą, tylko niemożliwe do rozdzielenia ze sobą w sposób mechaniczny w odróżnieniu np do zawiesiny, którą możesz przefiltrować ?

      dlatego powoduje to śmierć

      Nie maxem od przedawkowania witaminy c są kamienie nerkowe.

      A skoro nie ma NATURALNIE takiego składnika krwii, kłamstwem jest mówienie że to medycyna naturalna.

      Więc na dobrą sprawę jedyna dla ciebie medycyna naturalna to transplantologia, bo nerka tam na pewno było. A całą farmakognozja już nie bo przecież bo ja wiem picie naparu z kory wierzby będzie będzie dostarczaniem kwasu salicylowego który naturalnie nie znajduje się w naszym organizmie ( i to w przeciwieństwie do wit C które jest w naszym cielę a jego brak może powodować choroby, bo ja wiem np szkorbut, brak kwasu salicylowego nie będzie miał żadnych negatywnych następstw )

      I o ile bawią mnie normalnie ziębici swoją głupotą, o tyle ty dzisiaj wyznaczyłeś zupełnie nowy poziom :D

  •  

    pokaż komentarz

    Czemu znachor z tej "kliniki" nie siedzi już w areszcie czekając na proces i słuszny wyrok gdzieś tak pod 25 lat sztumu?

  •  

    pokaż komentarz

    @Chlebik: bo rak rakowi nierówny, możesz mieć raka prostaty wykrytego w wieku kilkudziesięciu lat i będziesz żył jeszcze dłużej niż Twoi koledzy z podstawówki a możesz mieć zajętą trzustkę i po roku nie ma człowieka. Możesz o raku dowiedzieć się kiedy przypadkiem znajdziesz złośliwy guzek w piersi, który dopiero co się pojawił i po wycięciu masz małe szanse na wznowę a możesz mieć ten guz znaleziony rok później i okazuje się że są już mikroprzerzuty do mózgu, kości i znowu- rok dwa trzy i nie ma człowieka. Nowotwór nowotworowi nierówny i zależy od właściwie wszystkiego - genetyki, środowiska, diety, nawyków no i szczęścia. Chemia jest to bardzo agresywne leczenie, ale to jest leczenie i statystycznie zwiększa przeżycie pacjenta a nawet prowadzi do wyleczenia. I znów zależy to od typu nowotworu - jedne leczą się doskonale - inne kiepsko a jeszcze innych nie da się wyleczyć wcale.

    Wlewy z witaminy C, nasiona czegośtam, dieta nowotworowa to jest zarabianie na cudzej krzywdzie. Osoba ciężko chora łapie się każdej deski ratunku a takie osoby proponujące alternatywną terapię i przekonujące do odstawienia chemioterapii, radioterapii i operacyjnego leczenia biorą chorego na swoje sumienie i przez chęć zarobku - obniżają jego szansę na przeżycie. To nieprawdopodobnie niemoralne, ale jak widać dochodowe, skoro inżynier mechanik z nowego sącza kosił za to kilka tysięcy złotych. Dostał 36 zarzutów i areszt tymczasowy.
    Ciekawe co będzie z tą pseudokliniką, jeżeli prokurator będzie miał siłę to pewnie sprawa będzie głośna bo jedzenie siana od zięby czy picie strukturyzowanej wody nie zabija bezpośrednio - tutaj jest ewidentnie związek przyczyna-skutek skoro NZK było w czasie podawania jakiegoś specyfiku i na miejscu ją reanimował zespół pogotowia ratunkowego.

  •  

    pokaż komentarz

    To jak to jest w końcu? Gdy ktoś chce ze sobą skończyć to należy mu umożliwić eutanazję, a kiedy ktoś chce eksperymentować na sobie wybierając niesprawdzoną terapię to już nie ma do tego prawa?

    •  

      pokaż komentarz

      @FWNietzsche: Tu sie sprawdza powiedzonko:Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase. Wybierajac alternatywna, eksperymentalna metode pozbawia taki czlowiek kasy koncernow farmakologicznych. Leki onkologiczne to potezny bizes.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zeddd: musisz zaczerpnąć wiedzy i sprawdzić jak wygląda proces od cząsteczki do leku. Bo niektórzy myślą że leki biorą się z pudełka i na nich tylko firma zarabia sprzedając za miliony :) skoro lek sierocy ma koszt wyprodukowania rzędu kilkudziesięciu milionów a pacjentów do których kierowany jest lek w takiej Polsce np. jest 2000 to jego cena musi kompensować środki które były przeznaczone na jego wynalezienie i cały proces rejestracji, badania, próby. Ciekawe czy wiesz że niektórzy pacjenci dostają takie leki za darmo w ramach gestu firmy farmaceutycznej bo np. brali udział w badaniu klinicznym i lek okazał się tak skuteczny, że firma postanawia tym pacjentom sponsorować terapię po zakończeniu badania i dopuszczeniu do obrotu, na której to osobie potencjalnie mieliby co najmniej milion rocznie per capita :) Ciekawe czy wiesz, że podmioty niekomercyjne np. uczelnie wyższe mogłyby potencjalnie takie badania prowadzić ale tego na taką skalę nie robią z jednego powodu - koszt zaplecza, technologii jak i specjalistów jest ogromny i NIGDY nie wiadomo czy lek nie wykaże jakiegoś działania po czasie, które będzie skutkowało wycofaniem go lub w ogóle niedopuszczeniem do obrotu. Nie wiadomo też czy inna firma nie ukończy równoczasowo procesu rejestracji leku o podobnym działaniu ale np. mniejszych działaniach niepożądanych lub lepszych rezultatach leczenia i tym sposobem nie wyprze badanej cząsteczki jeszcze przed wprowadzeniem jej do obrotu. Więc doczytaj a potem się wypowiadaj bo akurat leki onkologiczne i biologiczne czyli każde leczące choroby rzadkie to nie do końca filar dochodu firmy farmaceutycznej a ich cena w 99% wynika z czegoś innego niż tego ,, że to potężny biznes" i kasa dla koncernu.

    •  

      pokaż komentarz

      @verdelux: No tak. Ok. Tak, tak. Przeczytalem. No, ja o tym wiem. Tylko, ze, wlasnie , statystyki co do skutecznosci owych terapii, lekow ( mowie tu o ciezkich przypadkach) sa po prostu przeklamane. Wzieli to pod lupe kilka lat temu australijscy naukowcy i wyszlo im w uproszczeniu powiedziawszy: jak masz raka to czy sie poddasz terapii, ktora promuja koncerny farmaceutyczne, czy np bedziesz sobie robil lewatywe, statystycznie mniej wiecej tyle samo pozyjesz, z ta roznica, ze jak bedziesz sobie robil lewatywe- bedziesz wygladal lepiej w trumnie. To JEST smutne. Problemem jest tutaj przyjety w statystykach moment wyleczenia pacjenta. Przyjete jest, ze jak po terapii nastapi regres o iles tam procent, uznaje sie, ze pacjent zostal wyleczony. Pomija sie fakt, ze po 1-3 latach nastepuje progres i pacjent umiera. Innymi slowy, nie ma zadnych naukowych dowodow na to, ze jak masz ciezki przypadek raka to czy sie bedziesz szprycowal wlewami witamina C, czy sobie robil lewatywe, czy poddasz sie terapii refundowanej przez nfz- statystycznie pozyjesz tyle samo. Reasumujac, czerpie wiedze i naprawde w tym przypadku smuci mnie ten fakt. Szczerze- wolalbym byc blogoslawionym niewiedza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zeddd: jedno jest pewne. Jak umrzesz na witamine C, to umrzesz z powodu źle dobranej terapii i raka. Jak umrzesz z powodu chemii, powikłań po niej to umrzesz na powikłanie a nie z powodu chemii czy raka :)

      Tak się fałszuje statystyki.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdy ktoś chce ze sobą skończyć to należy mu umożliwić eutanazję, a kiedy ktoś chce eksperymentować na sobie wybierając niesprawdzoną terapię to już nie ma do tego prawa?

      @FWNietzsche: Badania eksperymentalnych metod leczenia robi się w klinikach pod okiem doświadczonego i wykształconego personelu, a nie u przekwalifikowanego mechanika cholera wie gdzie. Takie domorosłe "eksperymenty" kończą się tak, jak w artykule.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Jak można "umrzeć na witaminę C"? To zaraźliwe? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @edek-ecki: z powodu stosowania alternatywnej metody leczenia nowotworu wlewami dożylnymi kwasu L-askorbinowego*

      Lepiej? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Prawie dobrze. medycyna tradycyjna też stosuje witaminę C, ale nie przy każdej kuracji i nie zamiast leczenia, tylko uzupełniająco.

    •  

      pokaż komentarz

      @edek-ecki: nie prawie dobrze a taki jest medialny wydźwięk.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Jeśli język polski nie jest dla Ciebie językiem macierzystym, to sugeruję przejść na angielski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zeddd: to o czym piszesz to remisja a nie regres i nie oznacza to wyzdrowienia tylko wycofanie się choroby, która potencjalnie może nawrócić. Terapie nowotworowe są skuteczne czasem bardzo czasem wcale. Zobacz jaka jest wyleczalność chłoniaków Hodgkina a jaka jest innych chłoniaków niehodgkinowskich. Wspomniałeś też o zastosowaniu leczenia w przypadku nowotworu która nie przedłuża długości życia. Tak jest w przypadku nowotworu prostaty u mężczyzn chyba po 60r.ż. Przy leczeniu chemią/operacyjnie umrze w ciągu 5 lat 3/1000 pacjentów a przy obserwacji bez leczenia 1/1000 więc wtedy faktycznie terapia wychodzi gorzej niż obserwacja. Ale na to są dowody, jest to policzone i lekarz o tym wie rozmawiając i widząc konkretnego pacjenta.