•  

    pokaż komentarz

    Straszne jest to że wystarczy ksero naszego dowodu osobistego (kawałek plastiku) i ktoś bierze kredyty na nasze konto a później musimy jeszcze się z takim złodziejem (instytucją ) szarpać po sądach. To oni powinni nam udowodnić że to my wzięliśmy u nich kredyt a nie my że takiego kredytu u nich nie braliśmy.

  •  

    pokaż komentarz

    Np: http://identyfikatory-plastikowe.com.pl/karty-kolekcjonerskie/ i to jeszcze bez https:// (ʘ‿ʘ)

    Zbiera sobie np. taka firma dane i może brać od razu kredyty na ciebie. W ogóle powinno coś takiego być zakazane.

  •  

    pokaż komentarz

    W Europie mamy beznadzieje przepisy KK, które nie chronią tak jak powinny obywatela w przypadku okradzenia z danych osobowych. Przestępca bez problemu może założyć na wasze dane firmę w Polsce lub zagranicą i spokojne może prowadzić interesy.
    Niestety jak wam się coś takiego przytrafi to Prokuratura i Policja będzie was miała w głębokim poważaniu powołując się na art. 190 KK § 2. tłumacząc, że mają związane ręce. Nic nie mogą zrobić bo nie została jeszcze wyrządzona żadna szkoda majątkowa, żaden wierzyciel nie zablokował wam konta, żaden bank i windykator się do was jeszcze nie odezwał i wszystko jest w porządku.

    Art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

    § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego”

    Pozostaje wam tylko sprawdzanie co jakiś czas na BIKu, BIGu i w innych serwisach, czy przypadkiem oszust nie wziął w końcu na was pożyczki, a z nierozwiązanym problemem zostajecie sami.

    Przy okazji załączam fajny artykuł z niebezpiecznik.pl
    https://niebezpiecznik.pl/post/co-jesli-oszust-wezmie-pozyczke-na-moje-dane-spojrz-na-te-mapke

    •  

      pokaż komentarz

      @Wookie: Dobrze że §3 nie wzięli jeszcze na wniosek pokrzywdzonego, bo trzeba by było się wieszać przy zeznaniach...
      Co to w ogóle jest za k$$%idołek, że "na wniosek pokrzywdzonego" - czyli że dopóki CBŚ nie włazi mi, jako fikcyjnemu, nieświadomemu słupowi na chatę a prokurator nie stawia zarzutów w stylu "ukradłeś te piniondze, TAK BYŁO KURWA!?", to spoko, skąd mam wiedzieć że jestem bezpłatnym prezesem jakiejś spółki-krzaka z kapitałem 5k...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wookie: Prawo pisane jest pod interesy banków, prawników i komorników, a to że ktoś później spłaca nie swój kredyt, albo buja się po sądach to tym lepiej, bo interes się kręci.

    •  

      pokaż komentarz

      Przestępca bez problemu może założyć na wasze dane firmę w Polsce lub zagranicą i spokojne może prowadzić interesy.
      Niestety jak wam się coś takiego przytrafi to Prokuratura i Policja będzie was miała w głębokim poważaniu powołując się na art. 190 KK § 2. tłumacząc, że mają związane ręce. Nic nie mogą zrobić bo nie została jeszcze wyrządzona żadna szkoda majątkowa, żaden wierzyciel nie zablokował wam konta, żaden bank i windykator się do was jeszcze nie odezwał i wszystko jest w porządku.


      @Wookie: A widzisz nie masz racji. O ile wiesz, że wykradziono ci dane, ale nikt ich jeszcze nie wykorzystał ani z tego tytułu nie masz żadnych szkód to trudno aby organy ścigania się tym zainteresowały. Trochę na zasadzie jakbyś wiedział, że ktoś ci wszedł do mieszkania, ale nic ci nie zniszczył, nic nie ukradł ani nic takiego.

      Ale jeśli ktoś założył na twoje dane firmę to masz już jak widzisz masz "szkodę", którą na początku trudno udowodnić jeśli dana firma np. działa bez strat, ale jednak da się.

      Prawo pisane jest pod interesy banków, prawników i komorników, a to że ktoś później spłaca nie swój kredyt, albo buja się po sądach to tym lepiej, bo interes się kręci.

      @cyrkiel: Szczerze to myślę, że tak od 5 czy więcej lat jeśli ktoś spłaca nie swój kredyt to tylko i wyłącznie przez swoje zaniedbania. Od co najmniej 5 lat akurat mamy całkiem niezłe przepisy w tej kwestii i jeśli osoba, której wykradziono dane jest rozsądna to nie ma takiej opcji, żeby płaciła za coś nie swojego.
      Choć niestety nie ominie się stresu, ewentualnych masowych kontaktów z windykatorami czy procesów sądowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wookie: nie mogę zrozumieć, dlaczego usługi BIK są płatne... Coś takiego powinno być dostępne dla każdego bez opłat. Wtedy problem próby wzięcia kredytu mógłby zostać zatrzymany od razu...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jeśli ktoś założył na twoje dane firmę to masz już jak widzisz masz "szkodę", którą na początku trudno udowodnić jeśli dana firma np. działa bez strat, ale jednak da się.

      @Micho_master: Wytłumacz mi proszę w czym dokładnie nie mam racji w poprzednim moim wpisie bo nie wiem o co chodzi. Z doświadczenia mogę ci powiedzieć, że w mniemaniu policji jak również prokuratury w przypadku, gdy przestępca założy na ciebie fikcyjną firmę i nie masz z tego tytułu strat materialnych to nikt nawet nie kiwnie palcem żeby coś zrobić. Prokuratora odpisze ci, że art. 190a $ 2 KK nie został wyczerpany ponieważ nikt jeszcze nie wyrządził ci "szkody majątkowej lub osobistej" dodatkowo dołożą do tego Art. 17 $ 1 pkt 2 który mówi, że "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa." a twoja sprawa trafi do przywłosowego śmietnika.

      Pozostaje ci tylko czekać lub zatrudnić prawnika, żeby poruszyć beton pracujący w prokuraturze. Jeśli masz jakieś inne doświadczenie w tych sprawach lub wiedzę prawniczą to napisz z chęcią czegoś się dowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wookie: Zgadzam się, że w takim przypadku jeśli nie masz z tego tytułu strat materialnych to nie będzie łatwa walka. W momencie kiedy prokuratura umarza postępowanie to wtedy możesz się od tego odwołać do sądu i tam spróbować udowodnić swoje racje.

      Poniekąd rozumiem takie działanie bo właściwie skoro nie ma strat żadnych to nie będzie priorytetem dla śledczych. Nie mówiąc już o tym, że w zależności od tego jakich danych użyli przestępcy to możesz taką firmę (która nie miała żadnych strat) w każdym momencie zamknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wookie

      że w mniemaniu policji jak również prokuratury w przypadku, gdy przestępca założy na ciebie fikcyjną firmę i nie masz z tego tytułu strat materialnych
      No jesli nie ma strat, to znaczy ze są zyski. Czyli należy się podatek! ;)

      W takiej sytuacji to bym czekał i szukał - skoro firma jest to coś ma (konta, cos na rozpoczecie tego wałka muszą włożyć przecież) a skoro to jest "na mnie" to znaczy ze jest moje - czyli przejąć ;) - ciekawe czy wałkowicze pójdą wtedy na policje płakać "założyłem konto na dane tego faceta. Na jego dowód itp, i on je przejął!"

  •  

    pokaż komentarz

    Spóźniłeś się o pare lat

  •  

    pokaż komentarz

    Żaden "nowy sposób", bo już dawno niebezpiecznik o tym pisał i mBank informuje swoich klientów. A ten cały pan, co to niby stracił milion, to oczywiście wymyślony przeg GW. Po pierwsze, to oprócz autoryzacji esemesami, to trzeba jeszcze hasło i użytkownika stracić, a do tego pesel i inne dane. Niby możliwe, ale jest druga sprawa - każdy bank ma fraud department i system śledzący nagłe dziwne przelewy o dużych kwotach i częstotliwościach (nawet prawo ich do tego zmusza) i blokują taki rachunek błyskawicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Skan dowodu + dane do logowania i robisz przelewy bez problemu. Ten fraud department rzadko blokuje przelewy

    •  

      pokaż komentarz

      @CampbellPrice: w wielu bankach aby wykonać przelew potrzeba kod potwierdzajacy z SMSa który zwykle ważny jest 5 minut albo kiedyś stosowało sie zdrapki a podczas przelewu wyświetlało o którą pozycje chodzi. Co do kart kredytowych gdzie wystarczą numery z karty to właśnie banki to kontrolują i blokują wyzsze kwoty poza tym jak ktoś mało płaci to można sobie ustawić limit i wtedy nic nie zrobią.

      M.in. rezerwujac obecnie hotele przez wyszukiwarki typu booking.com juz nie da się zapłacic z góry bo często te wyszukiwarki faxami albo mailami przekazywały wszystkie dane klienta włącznie z danymi z karty i kodem CCV co było bardzo niebezpieczne wieć zrezygnowali z tego i płaci się na miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      każdy bank ma fraud department

      @milo1000: Działa to tak, że często wystarczy podać tylko jakieś łatwe do zdobycia dane np. nazwisko panieńskie matki, adres zamieszkania itd. Weryfikacja podpisu też odbywa się "na oko" i według humoru sprawdzającego.

      Najczęściej wałki robią pracownicy, albo byli pracownicy banków, bo dobrze wiedzą jak dziurawe są te procedury i jak łatwo je obejść. I właściwie trudno nie odnieść wrażenia, że celowo są tak dziurawe.

      Zresztą tak samo z tą rejestracją karty SIM. Musiałem wymienić starą kartę na nową i musiałem ją w tym celu zarejestrować (jeszcze zanim był obowiązek), w salonie odpowiedziałem na kilka głupich pytań, na większość zresztą błędnie i już karta była zarejestrowana na mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX przecież dalej się da. Ja płaciłem na bookingu normalnie

    •  

      pokaż komentarz

      @haxx: ale nikt normalny w ten sposób niepłacone poza tym większość banków blokuje transakcje Booking.com