•  

    pokaż komentarz

    ej, a to nie było już jakiś czas temu tutaj? chłopak jakiś szukał pomocy, numer rej. ciężarówki czy coś w podobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass: To jest dokładnie ta sama sprawa. Wtedy policja twierdziła, że kobieta za kierownicą zajechała drogę tirowi przy wyprzedzaniu. Teraz ten obraz tragedii jest nieaktualny.

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass: tak. Kierowca tira twierdził że babka go wyprzedzała lewą stroną, pękła jej opona i wjechała przed niego. Z kolei chłopak który z nią jechał twierdził że oberwali w tył niczego się nie spodziewając i jechali prawą stroną nic się nie działo z samochodem. Brat dziewczyny wrzucił na wykop szukając świadków i pomocy. Foty z wypadku nie pasowały do zeznań litewskiego kierowcy tira bo widać było że samochód był z prawej a nie lewej.
      Prawdopodobnie facet się zagapił i zmiótł ich z drogi, potem zeznał policji że to ich wina i wyj$#!ne, skoro kierująca zginęła policja też w dupie miała całą sprawę i chciała to olać zwalając całą winę na osobówkę. Rodzina zrobiła aferę, zainteresowała media i trochę się sprawa rusza, ale po podejściu policji widać jak bardzo mają wyj$#!ne. Najwygodniej byłoby dla nich żeby to była wina osobówki i nie musieli niczego udowadniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dos_badass: To ta sama sprawa. Stryków A2.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko po co ona stała na autostradzie skoro z autem było wszystko ok? I dlaczego nie stała na poboczu? Bo z tego co rozumiem auto stało 4sekundy bez ruchu. To bardzo mało czasu żeby cokolwiek z tyłu zrobić, nawet rozpocząć hamowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      po podejściu policji widać jak bardzo mają wyjebane

      @thewickerman88: jak zawsze... i cyk umorzenie

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer:

      Podkreśla na przykład, że to ona zwróciła policjantce uwagę, że w toyocie prowadzonej przez jej córkę znajdował się moduł rejestracji danych zdarzeniowych (z ang. EDR). Działa podobnie do czarnej skrzynki w samolocie. Rejestruje pracę samochodu tuż przed wypadkiem. - Pani policjantka była zaskoczona, że coś takiego w ogóle jest - mówi pani Ewa.

      Fajna ta nasza policja. Taka na czasie.

      Toyota started phasing in EDRs into its vehicles in 2001 and has had EDRs in all vehicles from the 2007 model year forward.

      https://pressroom.toyota.com/article_display.cfm?article_id=1926

      12 lat? Toć panie to jest jakaś nowinka technologiczna! Herezja!

    •  

      pokaż komentarz

      @Pio23: Jadąc prawym pasem i zwalniając z prędkości powiedzmy 90 km/h (myślę ze była dużo niższa bo byl tam znak ograniczajacy do 50), aby się zatrzymać (prawdopodobnie na pasie awaryjnym) potrzebne jest kilka sekund w 4 sekundy z prędkością 90km/h (potwierdzona prędkość) pokonasz 350m a droga hamowania takiego tira to 70m. Tak więc jeśli samochód zdążył zwolnic i się zatrzymać i stać 4 sekundy znaczy ze TIR był miedzy 500-1000 metrów za nim. Osobowy samochód został uderzony w tyl ale zdecydowanie bardziej w lewa stronę tylnej klapy tir miał zniszczenia na prawym przodzie tak jak by zachaczyl o osobowke więc jeśli nie widział stojącego samochodu wnioskuje ze po prostu nie patrzył na drogę i lekko zjechał na pas awaryjny na którym stala Toyota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mazurnewcastle coś się zakreciles w obliczeniach, 90km/h to 25m/s, więc przez 4s przejedziesz 100m, a nie 350m.

    •  

      pokaż komentarz

      @thewickerman88: Dokładnie. Pamiętam ten wpis Brata dziewczyny zmarłej w wypadku. Pamiętam również falę wykopowych " UPO EKSPERTÓW", którzy "nie zawiedli" i próbowali bronić opinii wydanych przez "biegłych" i "policję", jako winowajczynię wskazując osobę, która nie mogła się już obronić. Mam nadzieję,że Rodzina walecznie odzyska dobre imię ich córki, siostry, żony, a osobę, która fałszywie oskarżyła, osobę, która nie dopełniła obowiązków, osobę, która nie próbowała nawet pół godziny ze swojego zasranego psiego obowiązku ustalić przyczyny oraz sprawcy wypadku- skazać, skazać i jeszcze raz skazać!

      Trzymam kciuki za działanie Rodziny!

      ps: Jeśli to dotrze do kogoś związanego z rodziną w/w, to polecam zainteresować sprawą media, a dobrzy adwokaci znajdą się sami !

  •  

    pokaż komentarz

    Maksymalnie niestety dostanie nagane. Znam podobny przypadek kiedy dyżurny nie powiadomił rodziny o śmierci członka rodziny w wypadku samochodowym, gdzie mieli wszystkie dane. Ręka rękę myje.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Czcigodny_Przywodca: może nie rozstrzelanie ale na 100% kara musi być

    •  

      pokaż komentarz

      @Rapepo: Jesli to jest panstwo prawa to powinna dostac surowa kare. Tylko, ze to nie jest panstwo prawa...

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: @Czcigodny_Przywodca: Ale wiecie, ze w policji czy szpitalach, najdrobniejsze bledy typu pomylenie godziny itp. moga miec tragiczne nastepstwa. Takie bledy jakie kazdy z nas popelnia codziennie w pracy i nie ma z nich zadnych konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: z jednej strony tak, ale z drugiej no wiesz, to też ludzie. Jasne, odpowiedzialność większa, ale to też ludzie. Nie wiemy, jak ta kobieta wykonuje swoją pracę na co dzień - czy wszystko ma w p%!??ie, a nikt jej nie wyleje, bo ma plecy, czy rzetelnie przygotowuje się do swojej pracy, a tutaj po prostu doszło do pomyłki.

      Teraz wszyscy mądrzy, a żeby zawczasu procedury zmienić to nikt nie pomyślał.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Nie, uwierz mi że takie obracanie tego w żart z twojej strony jest niepoważne.

      Zginął człowiek, ciekaw jestem jaka by była twoja reakcja jak by chodziło o twojego ojca/matkę/siostrę/brata/chłopaka

      Pewnie byś machnęła ręką i powiedziała aaaa w sumie to nic się nie stało i odeszła wygwizdując wesołą melodyjkę.

      To jest normalna kara która jest dopuszczalna, i powinna byc stosowana w przypadku takich zaniedbań, bo do policji to ona sie absolutnie nie nadaje mimo bardzo niskich wymagań.

    •  

      pokaż komentarz

      @Suck_My_Duck to nie obracanie w żart. To ironia. Powinna zostać surowo ukarana, ale dyscyplinarka jest gruba przesada. Zaniedbanie nie było celowe doszło do pomyłki i ta pomyłka nie wpłynęła na życie lub śmierć.

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: W policji to norma. Pewnie ja zgubiła rutyna z pisania pisma tak żeby sprawa się nie rozwiązała. Pracuje na monitoringu w pewnym centrum handlowym i wielokrotnie dostaje pismo po którym widać wyraźnie ze policji nie zależy na tym aby rozwiązać jakaś sprawę. To takie podejście pisemko poszło, będzie nagranie to będzie, a jak nie to trudno. Gdyby ktoś kiedyś potrzebował nagrania monitoringu jako dowodu w jakiejś sprawie to powinien sam się o nie starać bo policja bardzo często olewa sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie: Spowodowala jedynie że śledztwo utknęło w martwym punkcie i będzie umorzone.

      Super sprawa.

      Nie powinno być tolerancji dla takich zaniedbań, to by była idealna nauczka i dobry przykład dla tych którzy tam pracują, że to nie jest buda z kebabem że można robic wszystko na odwal sie bo utrata dowodów to jest wstyd.

      Ja jak bym odwalił taką inbę to chyba sam bym zrezygnował z tej roboty bo bym wiedział ze się nie nadaję ale to w końcu #rozowypasek silna i niezależna xDDD

      Za takie coś nawet kara więzienia nie byłaby zbyt łagodna.

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: Za to powinno być rozstrzelanie.
      @Czcigodny_Przywodca prokuratura z piesami już jedzie. Nawoływanie do nienawiści i morderstwa jest surowo ścigane po śmierci Adamowicza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Magdalie No i co z tego że nie było to celowe? To oznacza że w policji mogą pracować osoby które nie mają żadnych kompetencji?

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: Nie ma żadnej drugiej strony. Jak sobie nie radzisz z kalendarzem, notowaniem i ustawianiem przypomnien w telefonie, to nie jest praca dla ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czcigodny_Przywodca: bez przesady. Ale w policji nie powinna już pracować, skoro przez jej błąd nie można rozwiązać sprawy.
      @niezle_jajca: dlatego wole prace, w której mogę popełnić błąd i nikt nie straci życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @kurczaczak: Policjant ma służyć/być pomocnym społeczeństwu, a nie pracować. Praca to może być na budowie.
      @Widar96: Tylko że cywilowi z ulicy chyba nagrania ot tak nie nagrasz na pendrive'a co?

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: sugerujesz, że jak ktoś źle ustawi, budynek się zawali i ludzie zginą to jest to mniej poważne, bo to tylko praca na budowie była?

    •  

      pokaż komentarz

      @kurczaczak: nie. przeczytaj ze zrozumieniem i odpowiednim kontekstem

    •  

      pokaż komentarz

      @Suck_My_Duck: nie bierz się za prawo, bo to nie twoja działka. Utrudni to sprawę, wydłuży, ale nie doprowadzi do umorzenia.
      @K021: @Suck_My_Duck: Nie zesrajcie się obaj z tego oburzenia. Policjantka odpowiada za błąd, nie wiadomo czy to ona go popełniła, czy po prostu zajęła się dowodami i wcześniej doszło do pomyłki, a teraz szukany jest kozioł ofiarny.
      Powinna zostać surowo ukarana, poprzez degradację lub wpisanie nagany do akt. Nie zabiła tej dziewczyny, bo ta dziewczyna i tak już zginęła.
      Jak ty byś odj!$%ł taką inbę to byś robił wszystko by to zataić, bo jakoś mi się wierzyć nie chce, że honorowo sam byś się zwolnił. Kombinowałbyś na prawo i lewo jak wyjść z tego obronną ręką.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zesrajcie się obaj z tego oburzenia. Policjantka odpowiada za błąd

      @Magdalie: xDDD na pewno wrobił ją mężczyzna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie przejmuj się, przeniosą cię na inny posterunek i tyle. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak ty byś odj%#@ł taką inbę to byś robił wszystko by to zataić, bo jakoś mi się wierzyć nie chce, że honorowo sam byś się zwolnił.

      @Magdalie: Zwolniłbym się bo mam perspektywy na dużo lepszą pracę niż bycie pieskiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale to jest #rozowa w dodatku przygłupia wiec w sumie perspektyw nie ma żadnych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zwolniłbym się bo mam perspektywy na dużo lepszą pracę

      @Suck_My_Duck: Te przytyki do płci to jakieś sygnały do panów, że jesteś...dyspozycyjny? A hejt na kobiety, to dlatego że nie masz żadnych szans na kobietę? A to akurat nie nasza wina.
      Powiedz, dlaczego zabierasz głos w temacie, którego:
      a) Nie znasz
      b) Nie przeczytałeś artykułu

      Policjantka podała godzinę wypadku, jaką UZYSKAŁA WE WSTĘPNIE SPORZĄDZONEJ NOTATCE. Gdzie informacja, że otrzymała później notatkę z rzeczywistą godziną? Gdzie informacja, że ją pominęła, zignorowała? Nie ma. Doszło do pomyłki - mogła zawinić policjantka, mogła zawinić osoba, która sporządzała notatkę, mogła zawinić osoba lub system, który nie przekazał w odpowiednim czasie notatki.

      Nie przejmuj się, przeniosą cię na inny posterunek i tyle. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      To że się nie sram z oburzenia jak neandertalczyk nie czyni ze mnie policjantki. Nie jestem nią i nie chciałabym być.

      Dziewczyna zginęła z powodu błędów - bez potrzeby się bawiła w hamowanie na autostradzie i zatrzymywanie? Matka DOMNIEMYWA, że córka hamując dawała znać kierowcom za sobą, że ma problem z samochodem. No istny, genialny sposób na sygnalizowanie kierowcom potencjalnej awarii, jak hamowanie bez powodu na autostradzie. Bo przecież każdy kierowca ma DOMNIEMYWAĆ, że kierowca przed nim ma:
      a) problemy z samochodem
      b) hamuje bo się boi
      c) hamuje, bo chce spowodować kolizję
      d) bo zobaczył kota.

      Policja dotarła do innych nagrań, dotarła do "czarnej skrzynki" samochodu. Owszem, nagranie ułatwiłoby bardzo sprawę, bo można "makroskopicznie" stwierdzić, że to tir w nią wjechał i to on jest winny.
      Mogło dojść do wypadku z trzech powodów: awarii samochodu, nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy, nieuwagi.
      Należy zbadać dlaczego dziewczyna stała na autotradzie kilka sekund. Jeżeli urządzenie z samochodu nie wykaże awarii, a inne nagrania nie pokażą nagłego niebezpieczeństwa, to cóż.
      Na austostradzie sobie postojów urządzać nie wolno.

      Rozsądku i logicznego myślenia ty nie masz za grosz. Pomijająć żenujące ataki seksistowskie, mające podłoże wyłącznie w płci.
      Jakież ty możesz mieć "perspektywy"? Przejść z kopania rowów do pracy stracha na wróble?

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: ktoś wie jaki maja teraz cennik za kasowanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @moakatanga: Nie, zależnie od tego co się stało są różne procedury. Jak ktoś komuś uszkodził samochód to najpierw idę z właścicielem sprawdzić które to miejsce i czy kamera ja obejmuje. Następnie , jeśli kamera je obejmuje, proszę osobę aby skontaktowała się z nami następnego dnia rano ponieważ materiał możemy przeglądać tylko w nocy. Jeśli uda mi się znaleźć dany fragment to zgrywam go z serwera na komputer na monitoringu i wtedy można swobodnie dzwonić na policję wiedząc ze macie dowód w sprawie. Nagranie mogę udostępnić policji ( zawsze ) bądź zwykłej osobie, ale wyłącznie za zezwoleniem dyrekcji centrum handlowego. Żeby dostać takie pozwolenie trzeba napisać podanie, ale zazwyczaj odpowiedź jest taka ze proszą o powiadomienie policji, ze względu na ochronę danych osobowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rapepo: Jak by na policjancie ciążyła aż taka odpowiedzialność za pomyłkę to nikt za 2500 na rękę by nie poszedł do Policji. Rozumiem, że mogła by stracić pracę za coś takiego, ale kary śmierci, czy też więzienie to przegięcie. Zwłaszcza, że to nagranie nie było aż tak kluczowe bo nie ma na nim samego wypadku tylko by ustalili prędkości samochodów i to też w dużym przybliżeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widar96: Jest dokładnie tak piszesz. Kolega został pobity w knajpie i gdyby sam nie poszedł po nagranie, to by tefo nagrania nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @jabolsy: Rozumiem Cię, ale nie chodziło mi o karę więzienia lub śmierci. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak z tym fałszywym banknotem puszczonym do analizy przelewem

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to typowe dla wszystkich kobiet, że winna jest wszystkich dookoła tylko nie tej która coś spieprzyła?

  •  

    pokaż komentarz

    Pozwolę sobie przekleic mój wpis z mikrobloga:

    Do tej pory zawsze się śmiałem z ludzi "jebiacych policję" bo nie miałem z nią za wiele wspólnego i uważałem że porostu robią swoją robotę jak należy. Niestety moje wk@#$ienie już przeszło samk siebie i uważam, że to banda partaczy i nieudacznikow i gówno powinni dostać a nie podwyżkę. Ale do rzeczy:

    1. Jakieś 1.5 roku temu wychodzę rano przed blok i zastaje moj samochód który stał zapakowany przy chodniku z rozj$$!nym bokiem i urwanym lusterkiem. Długo nie musiałem szukać bo na końcu parkingu zastaje Focusa z rozj$$!nym przodem. Dzwonię na policję, przyjeżdża patrol i stwierdza, że w sumie to oni nic mi nie mogą pomóc bo to droga wewnętrzna osiedlowa (????) a ja jestem pewny że gość jechał naj$$!ny i uciekł do domu. Policja pojechała a ja przeszedłem się po sąsiadach i dowiedziałem gdzie mieszka właściciel. Wale w drzwi i słyszę tylko jakieś jęki ale nikt nie otwiera. Dzwonię na policję to dostaje tipa żeby czekać przy aucie. Ster że przy nim jak głupi h%$ do 12 30 i przychodzi właściciel Vectry. Oczywiście jeszcze nak@#$iony i mówi że hehe poszedł do domu bo była noc a kartki nie zostawił bo nie miał a nak@#$iony jest bo rano przyszedł kolega. KURTYNA

    2. Mam pato sąsiada za ścianą. W zeszłym miesiącu imprezę ciągnęli tam przez 5 dni i w sobotę gdy moja kobita była sama w domu słyszy za ścianą krzyki jakiejś dziewczyny ze maja ja zostawić i facetów że ma wylazic z łazienki bo ja zajebia. Dzwoni mi to powiedzieć i każe jej zadzwonić na policję. Przyjeżdża patrol a za ścianą już cicho. Policja stojąc 2 metry od drzwi stwierdza że w sumie nie mają podstaw żeby tam wejść bo jest cicho i odjeżdża. Może dziewczynę zaj$$!li ale co tam. Wracam do domu w poniedziałek, 4:30 dacie p##$y za ścianą. Wale w drzwi i mówię gościowi który otwiera że jak jeszcze raz ktoś będzie się darl to tam wejdę i im wszystkim wjebie. Za ścianą cisza, jednak się dało.

    3. W poniedziałek moja kobita schodzi przed blok, patrzy a tu jej samochód nówka sztuka z salonu z przerysowanym lewym tyłem. Mówię jej jedz na policję. Pojechała, wyszedł mistrz z komisariatu, obejrzał i stwierdził że i tak nic z tego nie będzie bo wandal zawsze idzie w kapturze XDDD h%$ z tym że auto stoi pod kamera i można sprawdzić co się stało., czy ktoś zrobił to celowo czy przypadkiem. Idź kobieto szukaj sama jak chcesz.

    4. A dziś jadę prawym pasem do włączania się do ruchu a na lewym pasie na mojej wysokości jedzie radiowóz. Przyspiesza żeby wejść przed niego a on też przyspiesza, zwalniam i on też, przyspiesza a on tak samo XDDD (?) Dojechałem do końca pasa i musiałem stanąć i obiecałem sobie ze zrobię ten wpis...

    •  

      pokaż komentarz

      @Czachaaa: Zapamiętaj że jak się zgłasza zniszczenie mienia to mów, że to pożyczone od komendanta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Czachaaa: Dołożę się, bo moja historia idealnie wpisze się w znalezisko oraz Twoje historie.

      Byłem świadkiem jak z jadącego przede mną samochodu dostawczego spadł lód i zniszczył szybę pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku. Dogoniłem dostawczaka, spisałem numery rejestracyjne i nie mogąc w żaden sposób wyprzedzić go, postanowiłem że jak mam numery to ważniejsze jest wrócenie i sprawdzenie co stało się z poszkodowanym. W końcu mam numery, prawda? Nie.
      Podałem poszkodowanemu wszystkie dane dostawczaka, swoje oraz najważniejsze w moim mniemaniu info - owy dostawczak 3 minuty wcześniej zjeżdżał razem ze mną z autostrady A4 (i ja w efekcie jechałem cały ten czas za nim).
      Potem jeszcze zadzwonili do mnie, zaprosili na komendę w celu złożenia zeznań. Policmajstrowi mówię to samo - ściągnijcie nagrania z bramek viatoll to będzie jednoznacznie widać jaki pojazd, kto prowadził oraz najważniejszy dowód - czy na plandece był śnieg.

      "Będzie ciężko, bo my się z autostradą słabo dogadujemy" usłyszałem. W efekcie facet się nie przyznał do prowadzenia samochodu, ja twarzy kierującego nie widziałem a poszkodowany samochód naprawił z AC...

      pokaż spoiler i kupił kamerkę.


      pokaż spoiler A jak mi rower ukradli z piwnicy 20 lat temu to nawet listu o umorzeniu nie dostałem do tej pory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czachaaa: No widzisz, a mi raz bardzo pomogli i to w bardzo ważnej sprawie. Raz nie pomogli, ale w sprawie dość błahej. Nawet następnego dnia oficer dyżurny powiedział, że chyba się tamtym nie chciało. Nieładnie, ale wolę, aby pomagali, gdy to jest naprawdę bardzo ważne.

      Poza tym pisałeś to już kiedyś, chyba w ubiegłym tygodniu i znów "dziś" miałeś identyczną sytuację? ;) Ale pomijając.

      1. Co niby policja ma zrobić, jak masz urwane lusterko? Angażować się w to zaniedbując inne, często dużo ważniejsze sprawy? Mogłeś zwrócić się do nich o ustalenie danych właściciela tamtego auta, choć skąd pewność, że to on?

      2. Jak ci już kiedyś odpisano: "Jak patrol przyjeżdża i jest spokój to na jakiej niby podstawie mają się włamywać do mieszkania? Bo ty lub twoja różowa tak powiedziała?"

      3. Kto wie jak było, być może sama przerysowała samochód gdzieś (i przy okazji komuś), a potem mówi, że ktoś jej, choć nie wiadomo kto, ale policja ma się w to włączyć... A potem wpisy na głównej: " Policja szuka sprawcy porysowania prywatnego auta, a gwałciciele i mordercy chodzą wolni!" ;) No dobra, trochę żartuję, ale jeśli było tak, jak piszesz i był monitoring, to powinni przyjąć zgłoszenie i sprawą się zainteresować.

      4.Jak jedziesz pasem włączania, to nie staraj się na siłę wcisnąć przed pojazd, z którym jedziesz w miarę równo, wjedź za niego. Oni tak to pewnie zinterpretowali i przyspieszyli, abyś się mógł bezpiecznie za nimi zmienić pas. Ale widzą, że przyspieszasz, to zwalniają, myślą "no dobra, niech jedzie". A ty też wtedy zwalniasz. Mogło tak być.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radek-68: Przecież napisałem w pierwszym zdaniu, że przeklejam mój post z mikrobloga.

      1. No jasne, bo to, że ktoś jeździ nap@@?%#%ony po mieście to nic ważnego. I to, że ktoś komuś rozwala auto spore pieniądze to też nic ważnego. To w takim razie od czego policja jest? Chyba zbyt dużo W11 oglądasz.

      2. Czyli rozumiem, że mogą mnie zaj%??ć we własnym mieszkaniu a jak sąsiad będzie mnie słyszał, że mnie mordują i zadzwoni na policję to jeżeli po ich przyjeździe już będę leżał i gnił nie wydając dźwięku to policja nawet nie zapuka sprawdzić czy wszystko ok? Kto tu mówi o włamywaniu się, przecież po AT nikt nie dzwonił. Wydaje mi się, że wypadało by tam chociaż zapukać i zapytać czy trup czasem nie leży no ale po co.

      3. To pozostawię bez komentarza...

      4. Było jak napisałem, nie wiem co i jak oni interpretowali ale pas miał dobre 150 metrów więc dziwnie to wyglądało

    •  

      pokaż komentarz

      @Czachaaa:
      0: Fakt, nie zauważyłem. OK. :)
      1. W ogóle nie oglądam. I nie mam dobrego zdania o drogówce (z wyjątkami, jak wszędzie zapewne), ale co niby taki policjant ma zrobić? Odłożyć wszystko inne i szukać nie wiadomo kogo i gdzie? Bo to, że jakiś inny samochód ma rozwalony przód, to jeszcze nie dowód, a rzecz - jak mówisz - dzieje się na terenie prywatnym i nie ma bezpośredniego zagrożenia. Jak sam piszesz - poszedł spać.
      2. Podejrzewam, że mają takich zgłoszeń mnóstwo, jakaś impreza, jakieś krzyki, potem spokój. I stąd pewnie reakcja.
      3. Myślisz, że nie było takich przypadków? ;) Ale - jak pisałem, trochę żartowałem, choć oni mogli też tak do tego podejść.

      Ale nie wdając się już w dalszą polemikę napiszę tylko, że wszędzie zdarzają się "dzbany", a w służbach mundurowych nawet sporo, więc mogło być też tak, jak piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czachaaa: miałem to samo, tez opisałem swoje przygody z policją xD tylko że ja w przeciwieństwie do ciebie nigdy ich nie szanowałem

    •  

      pokaż komentarz

      Do tej pory zawsze się śmiałem z ludzi "jebiacych policję" bo nie miałem z nią za wiele wspólnego i uważałem że porostu robią swoją robotę jak należy. Niestety moje wk@#$ienie już przeszło samk siebie i uważam, że to banda partaczy i nieudacznikow i gówno powinni dostać a nie podwyżkę. Ale do rzeczy:

      @Czachaaa: Ja z kolei miałem taką sytuację z policją. Akcja działa się chyba pierwszego albo drugiego dnia jak weszło prawo pozwalające na niewożenie ze sobą polisy i dowodu rejestracyjnego. Kobieta na parkingu wysiadając uderzyła swoimi drzwiami w moje. Pi...nęła niesamowicie, bo lakier był zdrapany na szerokość 1 cm. Grzecznie jej sugeruję napisanie oświadczenia, ona zaczyna lament, że zniżki straci, a ma dwa auta. Po chwili tej bezcelowej dyskusji dzwonię na policję. Przyjeżdża patrol, słuchają opisu, po czym stwierdzają, że nie spiszą nawet notatki, bo samochody nie jechały, więc to nie było w ruchu drogowym (!!!), zawinęli się i pojechali. Kobieta łaskawie zostawiła swoje imię i nazwisko i też pojechała (bez numeru polisy, bo "ona nie musi tego wozić ze sobą"). Pojechałem na komendę zgłosić tą sprawę (chciałem mieć jakąś podkładkę do ubezpieczalni, bo numer polisy zdążyłem sobie sprawdzić po nr rej. w UFG). Oficer dyżurny wyskakuje mi z tekstem, że mogę jedynie zgłosić zniszczenie mienia, ale i tak to umorzą i dodatkowo zaczął snuć te ich mądrości, że to nie było w ruchu drogowym i nie dostanę ubezpieczenia z OC i co najwyżej mogę tą kobietę pozwać na drodze cywilnej. Generalnie był bardzo niezadowolony, że mimo wszystko chcę złożyć to zgłoszenie i na koniec rzucił, że "zgłaszać mogę sobie wszystko, nawet, że mnie kosmici zgwałcili" (!!!). Po tym stwierdzeniu wszyscy stojący wokół pulpitu, w tym ja, zrobili oczy jak 5 zł. Ostatecznie stanęło na tym, że oczywiście ubezpieczyciel zapłacił, a zgodnie z ustawą o obowiązkowych ubezpieczeniach wysiadanie z pojazdu jest ruchem drogowym... Miałem zgłaszać niedopełnienie obowiązków, ale ostatecznie sobie odpuściłem. I wisienka na torcie... faktycznie po jakimś miesiącu przysłali pismo z informacją o umorzeniu postępowania :D. Całość dotyczyła KPP Piaseczno