•  

    pokaż komentarz

    Ja mam lepsze pytanie: kto finansuje to centrum?

    Aa juz wiem, .gov.pl xD dziekuje pan rzad, kiedy jakies centrum optymalizacji podatkowej pokazujace jak nie dac sie wyruchac panstwu na podatkach?

    Zamiast tworzyc durne agendy zmniejszcie lepiej zatrudnienie i opodatkowanie, ale kogo ja oszukuje xD wy tworzycie sobie elektorat.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety, ale takie centrum nic nie daje. Producent, sprzedawca może odmówić rozwiązywania sporów w takim centrum. Nie ma prawa, które go do tego zmusi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: W UK reklamacja żywności wygląda tak dzień dobry ten jogurt mi nie smakuje
      a co z nimi jest
      jest za kwaśny
      przepraszam bardzo pana zwrot gotówki czy wymiana na nowy
      zwrot gotówki dziękuję
      miłego dnia Ci życzę i zapraszamy zakupy do naszego sklepu.

      Tak nikt nie panuje jak w Polsce

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: W wielu sklepach w Polsce też to tak wygląda, ale to nie ma znaczenia. Autor wątku napisał o jakimś cudownym centrum polubownego rozwiązywania sporów, które ma być remedium na pozostałą część. Tylko, że zgodnie z prawem producent lub sprzedawca mogą olać takie polubowne cuda i to napisałem. Więc samo to centrum istnieje tylko po to, aby dać posadki paru osobom. Na nieuczciwych nie zrobi wrażenia, a uczciwi go nie potrzebują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Tak byłem w Polsce w pss odawaĺem kilka rzeczy.
      ser i salami. To wiesz jak się skończyło? nie ma kierownika Pani nie może bez, skisłem.
      To sano lewiatan i stokrotka.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: No to masz najwyraźniej pecha trafiać na złe sklepy. Ja parę razy reklamowałem żywność w biedronce, w stokrotce, w osiedlowym spożywczaku i nie było problemów. Może dlatego, że wiedzą, że jestem stałym klientem i nie warto zrażać sobie takiego klienta, bo sobie pójdzie? A może dlatego, że takie mają aktualnie sklepy podejście wbrew temu co jakiś przygodny wykopek napisał? A może dlatego, że jestem pięknym przystojnym, wysokim brunetem (tylko jedno się zgadza :D - mam włosy i to ciemne)?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: biedronka to nie Polski sklep. BTW.
      A najlepsze jak tłumaczyli zimą, dlsczego nie ma zimnych napoi.( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
      Wiem nie można wrzucać z każdego sklepu do jednego worka i z tego co zauważyłem to w Polsce właśnie problem ze zwrotami gwarancjami leży po stronie ludzi którzy pracują nie polityki sklepu

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: W UK pewnie też zdarzyło Ci się kupować np. w Lidlu czy coś, więc tą niepolską Biedronką teraz nie zawracaj mi głowy :D. Wiadomo było, o co chodzi - chciałeś dowalić, że w Polsce konsumenci są ruchani przez sklepy, a w UK jest tak cudnie. Otóż nie jest tak - w UK też sklepy oszukują, a w Polsce też są i uczciwe, prokonsumenckie sklepy. W dodatku na tzw. Zachodzie "prokonsumenckość" nie jest związana z jakimś wyższym poziomem empatii, większą uczciwością tylko jest skutkiem takiego, a nie innego tresowania sklepów przez przepisy. Bardziej się sklepowi opłaca podejście jakie opisałeś niż np. pozew lub inna forma kary.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: co to znaczy dowalić? nie da sie dowaloć lub obrazić kogoś jeżeli tak nie jest.
      Np. jeżeli nazwę kogoś idiota a on sam wie, że nim nie jest nie obrazi się. Jeżeli we własnych oczach jest to będzie obrażony i zgłosi post moderacji( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dlatego ty wiesz kim jest klijent w Polsce i kto ma rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: Nie wiem kto to "klijent" - nie ma takiego słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: Zobacz, jak cię tępią, minusują za kilka słów sensownej krytyki pod adresem mafii zwanej polskim handlem. Mafia obstawia nawet portale i fora. Do wielu sklepów w polsce nie ma co wchodzić, bo sprzedają syf, a jak się odezwiesz, to mogą cię pobić, albo nasłać na ciebie policję. Policja jest na usługach sieci handlowych, i zawsze przegrasz - skują i wywiozą. Nie będą nawet słuchać, co mówisz, bo tylko słowo obsługi się liczy. jak nie masz układów i ochrony, lepiej nie wchodzić do sklepu, bo nie wiadomo, co cię spotka. Może być bardzo miło, ale może cię spotkać coś strasznego. Tak jest wszędzie, to kraj o ustroju mafijnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_ w tej kwestii się zgodzę tak do w Niemczech w REWE , Aldi czy Lidl też machania nosem przyjmują i zwracają kasę

    •  

      pokaż komentarz

      @swiety_mikolaj_: oj oj, "Polska to syf, ale mimo to tu przyjade, Polacy to syf, ale będę z nimi gadał", siedź w tym UK, jest dużo remontów do zrobienia.

      W każdej dużej sieci takie rzeczy załatwiają od ręki, bo mają wyj%!%ne w mikro koszty. Raz coś reklamowalem, zamiast ziemniaków nabili mi kiwi na paragon... Od razu dostałem zwrot gotówki. Nikt nawet nie sprawdzał czy mówię prawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      zwrot gotówki dziękuję
      miłego dnia Ci życzę i zapraszamy zakupy do naszego sklepu.


      Tak nikt nie panuje jak w Polsce

      @swiety_mikolaj_: Nie prawda. Kupowałem dość dobrą i drogą szynkę w Auchan. Za którymś razem okazało się, że ma smak jak jakaś kiełbasa. A że mieszkam w pobliżu sklepu to spacerek i reklamacja. "Nie smakuję mi, coś zmieniono w składzie". Dostałem zwrot pieniędzy.
      Jakiś czas potem dowiedziałem się że Henryk Kania wykupił Staropolskie Specjały i "ulepszył" recepturę...

    •  

      pokaż komentarz

      Auchan to Polski sklep?

      @swiety_mikolaj_: A jakie to ma znaczenie w kontekście artykułu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: @snup-siup: @Bieznar: no przecież @swiety_mikolaj_ to troll, dawno już go mam na czarnej, jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś chciał mi odmówić zwrotu z paragonem zakupionej żywnośći czy to w Polsce, UK, Turcji czy Meksyku. Poza tym na chłopski rozum sprzedawcy żywności nieodmawiają zwrotów, nowina o złych produktach niesie się między ludźmi dużo szybciej niż np. o tych dobrych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ganja-Man: Tak troll bo mowi prawdę hahhaa

      to jest wyparcie

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Z moich sporów prowadzonych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (który to powołał opisywaną filię od żywności) wszystkie trzy zakończyły się zwrotem gotówki tak jak chciałem. Były to m.in. deichmann i sklep chiński, które słyną u nas z odrzucania wszelkich reklamacji jak leci i nawet Miejski Rzecznik Konsumentów z góry informował mnie, że jego odwołanie nic w tej sprawie nie zmieni i sam polecił WUOKiK.
      Niechęć sklepów do zwrotów wynika najczęściej z mentalności Polaków-Januszy. Pamiętacie akcję przyjmowania zwrotów przez popularną siec w zeszłym roku i jak szybko się z niej wycofali?

  •  

    pokaż komentarz

    ja bym mogl chyba zglosic mieso z biedronki
    2x mielone do wyj##?nia przed czasem, np mieso ma 5 dni waznosc od daty zakupu -> po drugim smrod od otwarcia paczki
    1x stejk - to samo, 3-4 dni przed data waznosci smrod i do wyjebania

    po tych 3 akcjach nie kupuje tam juz miesa
    w ogole odstawilem ten sklep na rzecz innych

    •  
      g...s

      0

      pokaż komentarz

      @po1nc: z takimi mięsami pakowanymi w sklepach jest ten problem, że ludzie nie zamykają lodówek, porzucają mięso na sklepie albo przy kasach i takie mięso rozmrożone potrafi niestety wrócić do lodówki :/

    •  

      pokaż komentarz

      @po1nc: kupować paczkowane mielone to wszędzie trochę strach.

    •  

      pokaż komentarz

      @po1nc: Pro-tip - NIGDY, ale to nigdy nie kupuj paczkowanego mielonego mięsa. Nie wiesz bowiem co tam jest w środku. Jak mielą dla Ciebie w sklepie (gorsze rozwiązanie) lub sam mielisz (najlepsze rozwiązanie) to widzisz co jest mielone. Dodatkowo nie wiesz czy mięso w trakcie transportu ciągle było w temperaturze odpowiedniej, a przez to, że powierzchnia rozwinięcia dla mielonego mięsa (tak ładnie jeszcze ułożonego falami) jest duża to strefa kontaktu z patogenami również. Dzięki czemu się dużo szybciej psuje niż kawał np. szynki, czy łopatki które sobie sam zmielisz.

      A inna sprawa jest taka z pakowanym mięsem w dużych sklepach samoobsługowych, że ludzie zachowują się czasem jak bydło tratując wszystko przed i pod sobą. Otwierają te lodówki, wsadzają łapy i gmerają w lodówkach, przebierając opakowania, potem odrzucają (nie odkładają) paczki na kupę, dzięki czemu opakowania mają mikropęknięcia lub mikro-perforacje. Tak samo z pierścionkami, pazurami itd. A już szczytem wszystkiego jest np. zachowanie ludzi przy oczekiwaniu - "hrabiemu" znudziło się czekanie w kolejce, więc tak jak trzymał swoje paczkowane mięso i coś tam jeszcze, tak rzucił to w pluszaki dla dzieci i wyszedł z Biedronki. Ludzie wokół się wkurzyli i zaczęli szemrać lub wręcz krzyczeć, ale "hrabia" miał to w dupie. Ile takich produktów klienci odkładają nie na miejsce bez rzucenia w pluszaki? Dziesiątki/ setki każdego dnia w każdym ze sklepów. I potem takie np. mięso czy jogurt wraca na półkę chłodniczą/ do lodówki... ale proces poprawnego przechowywania był zakłócony i... witaj zatrucie pokarmowe :(.

  •  

    pokaż komentarz

    Może trzeba wysłać "padniętą wołowinę" do tego centrum... niech zasłużą na swoje wynagrodzenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Za zepsuty jogurt i regularne oszukiwanie na wadze to się należy Sanepid, Inspekcja Handlowa i srogie kary a nie skamlenie przed producentem o zgodę na polubowne rozpatrzenie sprawy.