•  

    pokaż komentarz

    Przyda się dla mojego niebieskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  
    malloy_the_bear

    +42

    pokaż komentarz

    No ok, zrobiłem to leżąc kanapie, żeby było szybciej
    I chyba sobie ten kręgosłup złamałem wstając z kanapy
    Ale poza wizytami na oiomie po każdym chlańsku, życie osoby powyżej 25. roku życia jest pełne pozytywów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Proponuję najpierw znaleźć dokładnie źródło bólu i dopiero do niego dostosować ćwiczenia pod fachowym okiem,bo można sobie jeszcze sprawę pogorszyć

  •  

    pokaż komentarz

    Ogólnie warto też rzucić okiem na kanał tego typka, bo jest tam więcej tego typu filmików. EDIT Dodałem do powiązanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel: A ja na swoim przykładzie powiem, że nie warto. Kiedyś też naoglądałem się takich guru na youtube, a tylko sobie tym zaszkodziłem. NAJPIERW IDZIEMY DO SPECJALISTY, KTÓRY DOKŁADNIE ZDIAGNOZUJE! Robienie czegoś samemu to głupota.

      Dorzucę swoje kilka groszy po tym jak sam miałem ostrą dyskopatię i przez lata wychodziłem z niej ciężką pracą. > W odniesieniu do kilku propozycji tutaj rzuconych IMO:
      - Kręgarz jest NAJGORSZYM rozwiązaniem i może spowodować paraliż/znaczące pogorszenie problemu. Żyjemy w 20xx roku, robi się rentgen i idzie do wykwalifikowanego rehabilitanta który przez wiele lat studiował anatomię. Działania na kręgosłupie muszą być stonowane, jak się komuś wydaje że gość nas naciągnie, przegnie, coś trzaśnie i ból minie to polecam zawczasu to mocno przemyśleć.
      - Odpowiednie ćwiczenia siłowe są dobrym dodatkiem ale tylko jeżeli bardzo dobrze wiemy co robimy i bardzo dobrze wykonujemy je technicznie pod czujnym okiem. A jeżeli macie już bóle i problemy to znaczy że coś się złego dzieje i wówczas trzeba popracować NAD CODZIENNYMI BŁĘDAMI. I ćwiczenia takie jak Martwy Ciąg (których jestem zwolennikiem) wprowadzić ZDECYDOWANIE PÓŹNIEJ, kiedy nie robimy sobie kuku przez 95% dnia.
      - Brzuszki - nie nie nie, stop, przestań. Chyba że znasz anatomię i potrafisz pracować tylko na wybranych mięśniach core'a. Ale o tym będzie dalej
      - Pływalnia - przestań i skonsultuj to ze swoim rehabilitantem. W zależności od stylu w którym pływasz i schorzenia pływanie może Ci pomóc albo doprowadzić Cię do zostania inwalidą.


      Co rozumiem poprzez CODZIENNE BŁĘDY?

      Zacznijmy od tego do czego służą mięśnie bo to daje odpowiedź na kilka pytań i dywagacji. Mięśnie służą do poruszania, pełnią również funkcje termiczne (drgania dają ciepło), pomagają w przepływie ustrojów oraz co najważniejsze w kontekście tego problemu - STABILIZUJĄ ciało. Cokolwiek nie robicie część mięśni wciąż pracuje abyście nie polecieli na ziemię. To bardzo ważna sprawa przy siedzeniu - wyobraźcie sobie że przez kilka/kilkanaście godzin dziennie część waszych mięśni pracuje non-stop aby utrzymać was na tyłku. To również ważna rzecz przy SPANIU. Jeżeli materac jest za miękki to wasze mięśnie które powinny odpocząć i się zregenerować będzie pracowała i sztywniała aby utrzymać waszą zatopioną w materacu pozycję. A więc materac, aby mięśnie stabilizujące sylwetkę mogły odpocząć, powinien być odpowiednio TWARDY.
      Kolejna sprawa przy spaniu to jak spać? Na bóle pleców najlepsza jest pozycja płasko na plecach - nie na boku i nie na brzuchu. Bok i brzuch to pozycje w których pozycja jest niesymetryczna i następuje skręt bioder co może prowadzić do pogłębienia problemów w odcinku lędźwiowym. Jeżeli macie swoją ulubioną pozycję w której zawsze zasypiacie to czas nad tym popracować (da się odkręcić, sam męczyłem się prawie 2 tygodnie aby się odzwyczaić ale było warto!) i nauczyć się spać płasko na plecach. Możecie położyć po obu bokach poduszki aby się w nocy nie przekręcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel:

      Czas na SIEDZENIE. Anatomicznie w całej historii człowieka nie było nigdy momentu kiedy człowiek mógł sobie pozwolić na tyle siedzenia. Nie robiliśmy tego - jako gatunek większość czasu byliśmy w ruchu i zmienialiśmy pozycję - staliśmy, byliśmy w pozycji kucznej/ klęcznej/ po turecku, prawie nigdy na krześle! I powinniśmy robić to do czego nasze ciała wyewoluowały przez tysiące lat. Najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie częściowej pracy na stojąco - ustawcie sobie minutnik na 30 minut kiedy stoicie i przeplatajcie to z 30 minutami siedzenia. Przy okazji to świetnie się komponuje z pomodoro. W zależności od tego od którego momentu zaczynacie możecie startować od 10 minut stania i 50 minut siedzenia. Będzie szok i zdziwienie w pracy? Oczywiście! Ale olejcie wszystko i wszystkich - jeżeli macie problemy z kręgosłupem to musicie nad tym zacząć pracować, to was będzie boleć a nie kolegów czy koleżanki z pracy. Możecie to potraktować jako pozytywny, prozdrowotny element którym zwrócicie uwagę różowych/niebieskich pasków w biurze i nawiążecie z nimi ciekawe rozmowy na temat zdrowia, fitnessu i dobrego odżywiania;)
      I nie ma czegoś takiego jak dobre siedzenie przez 8 godzin dziennie, każdy poważny rehabilitant wam to powie. Siedzenie 8h na tyłku a potem sporty wyczynowe to droga to kalectwa która doprowadziła mój kręgosłup do ruiny i kilkukrotnej dyskopatii. Obecnie wypracowałem sobie u każdego pracodawcy z którym miałem do czynienia przez ostatnie 4 lata taki system - przychodzę z rana, po 4h idę się poruszać na 1h (spacer, siłka itp) potem wracam na kolejne 4h. Nie sportuję się po 8 godzinach siedzenia na tyłku ale dzielę sobie ten bardzo długi okres na połówki.
      Polecam zwrócić na ten problem uwagę wszystkich którzy dodatkowo dojeżdżają do pracy na rowerze. Przedłużenie sobie okresu siedzenia o czas na siodełku gdzie dodatkowo na kręgosłup wchodzą wszystkie drgania, dziury i wyboje - może to nie być najlepszy sposób na zdrowe plecy.
      A DLACZEGO SIEDZENIE JEST ZŁE? Jeżeli macie problemy z kręgosłupem to czas zainteresować się anatomią i poznać mięśnie wchodzące w ramach stabilizującego naszą sylwetkę core'a. Aby nikt nigdy nie wciskał wam kitu o magicznych ćwiczeniach dobrych na wszystko zapoznajcie się z do czego służą i gdzie mają swoje wiązania następujące grupy:
      - proste brzucha - zwróćcie uwagę jak mały mają zakres ruchu!
      - zginacze biodrowe - najważniejsze mięśnie w kontekście problemów z kręgosłupem
      - skośne zewnętrzne, skośne wewnętrzne i poprzeczne - naturalny pas kulturystyczny który odciąża kręgosłup
      - prostowniki kręgosłupa,
      - pośladki
      - dwugłowy uda
      W skrócie - siedząc rozciągacie pośladki przez co stają się słabe i przestają poprawnie pracować. Z drugiej strony ich mięsień przeciwstawny - zginacze biodrowe się kurczą i po wstaniu powodują kompresowanie kręgosłupa na odcinku lędźwiowym w dół. To będzie powodowało że po wstaniu przez cały czas kręgosłup będzie ciągnięty przez te mięśnie w dól co może doprowadzić do poważnych problemów. Jak zobaczycie kogoś z 'kaczym tyłkiem' wypiętym do tyłu (popatrzcie na siebie stojąc bokiem w lustrze - może wy również to macie?) to w większości przypadków oznacza że pośladki są za słabe a zginacze biodrowe za spięte. Źródłem większości problemów jest BRAK BALANSU w mięśniach - jeżeli będziecie trzaskali miliony brzuszków bez odpowiedniej ilości pracy na prostownikach kręgosłupa i pośladkach to w efekcie dostaniecie pięknego garb. Poznajcie więc wpierw gdzie możecie mieć brak balansu (anatomia, dzi%$o!) a potem...
      Potem idziecie z tym do specjalisty - rehabilitanta. Uzbrojeni w postawy anatomii dowiedzcie się co w WASZYM INDYWIDUALNYM przypadku jest źle. Które mięśnie musicie wzmocnić a które mocno rozciągać. Tylko to doprowadzi was do balansu, sytuacji kiedy mięśnie będą symetrycznie pracowały a kregosłup będzie w swojej naturalnej pozycji S. Tylko w swojej naturalnej pozycji kręgi symetrycznie przylegają i naciskają na dyski i siły się równomiernie rozkładają. I tylko mając taki kręgosłup idziemy na siłkę i robimy martwe ciągi (pod okiem doświadczonego trenera który was op%$i przy lekkim zgięciu pleców!!!!).


      Ufff, ale się naklepałem. Czas kończyć więc sumując to wszystko:
      1. spanie na twardszym materacu (ale nie na podłodze ;))
      2. spanie na plecach (nie na boku)
      3. więcej stania, mniej siedzenia
      4. czas nauczyć się podstaw anatomii i poznać mięścnie core'a
      5. wizyta u rehabilitanta aby określić gdzie mamy brak balansu i nad czym musimy popracować
      6. po wypracowaniu balansu zaczynamy regularnie dbać o całego core'a


      Mam nadzieję że komuś ten opis pomoże!
      Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie wypracowałem sobie

      @gnidex: i jaki jest aktualny stan kręgosłupa z tą wiedzą,

      wizyta u rehabilitanta

      @gnidex: w jaki sposób on dokonuje badania, trzeba robić ćwiczenia i mówić co czujemy czy też bada ręcznie, jak długo trwa badanie i jak szczegółowe są wnioski.

      jako gatunek większość czasu byliśmy w ruchu i zmienialiśmy pozycję - staliśmy, byliśmy w pozycji kucznej/ klęcznej/ po turecku,

      @gnidex: dlatego joga jest niezbędna, a do tego wszechstronne ćwiczenia

      ale nie na podłodze

      @gnidex: dlaczego, próbowałem na dywanie + cienka mata i jest dużo lepiej niż na sprężynowym materacu średniej twardości, minus to ruch powietrza, więc nie każde miejsce się nadaje.

  •  

    pokaż komentarz

    Robienie losowo wybranych ćwiczeń z internetu bez diagnozy, co jest nie tak i dlaczego kręgosłup boli -- to duże ryzyko, ez kontuzja jeszcze bardziej się pogorszy, zamiast polepszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Akurat te ćwiczenia nie spowodują u Ciebie żadnej kontuzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Smartek:
      A ja pisałem o spowodowaniu kontuzji czy pogłębieniu już istniejącej?
      Np. w przypadku mojego uszkodzenia kręgosłupa -- ćwiczeniu pokazane od 4:30 pogłębiało tylko uszkodzenie (bo tak, też byłem taki głupi, żeby na ból pleców robić losowe ćwiczenia z internetu). Miałem przerwany dysk (nie wysunięty, przerwany) i nie amortyzował zbyt dobrze. Takie ćwiczenie niszczyło go jeszcze bardziej, pogłębiając dolegliwości.

      Te ćwiczenia może są dobre, jak ma się zdrowe plecy, bolące od zmęczenia albo od drobnych nieprawidłowości, ale przy głębszej awarii -- mogą poważnie zaszkodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik większość ćwiczeń można robić 'w ciemno'

    •  

      pokaż komentarz

      @Smartek z tą noga do tyłu bym uważał.

    •  

      pokaż komentarz

      @arc_tic:
      Polecam zwłaszcza podnoszenie nóg przy złamanej miednicy.
      Bo przecież można robić "w ciemno", bez oglądania się na kontuzję wpływ ćwiczeń na proces leczenia, co nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: co to jest wysunięty dysk? Tam się nigdy nic nie wysunie, nie ma prawa.
      Może wyjść wybulenie albo przerwanie pierścienia i wylanie jądra miażdżystego do kanału. I jedna i druga przypadłość jeśli wejdzie w kolizję z nerwami będzie dawać odczucie bólu. Dyski uszkadzają się właśnie w stronę pleców ponieważ największy ścisk jest od strony brzucha (schylanie, siedzenie) = prawa fizyki powodują że pękają lub wybulają w przeciwną stronę od nacisku.
      Są też inne schorzenia kręgosłupa, jak osteofity, stenozy, kręgozmyki, i cała gama innych... Ale dysk wysunięty? Pierwsze słyszę żeby mógł się wysunąć :) No chyba, że używasz gwary ludowej i mówisz o wypadaniu

    •  

      pokaż komentarz

      @gchmurka:
      Tak, używam potocznego określenia -- wybulenie to potocznie wysunięcie -- bo część dysku "wystaje" poza obrys kanału, tak jakby częściowo się wysunął (bez przerwania struktury dysku).
      O wypadaniu nic nie pisałem, bo to nawet na logikę języka potocznego nie ma sensu.

      U mnie doszło do przerwania zewnętrznej warstwy dysku, przez co wewnętrzna mogła się wylewać i uciskać na nerwy.
      A takie ćwiczenia, co to niektórzy wyżej zalecają "w ciemno" tylko dodatkowo ściskały dysk "wyciskając" jeszcze więcej masy na nerwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: spoko spoko... Ja tak mam uszkodzone 2 dyski pomiędzy S1 i L4. Jeden zoperowany bo już nie dało się żyć, drugi przerwany i lekko naciskający na nerwy (ale poza lekkim bólem w lędźwiach brak objawów neurologicznych w postaci bólu w nogach czy takich hardcore jak opadanie stopy, czy problemy ze zwieraczami)... teraz przyszło trochę zdziadzieć aby naturalna dehydratacja zmiejszyła przepukliny (a będzie się tak dziać).

      Ćwiczenia robię dokładnie takie same (to pierwsze pokazane tutaj nawet kazali robić fizjoterapeuci w szpitalu w 1 dobie po operacji)...
      Wszystko konsultowane z fizjo - więc to co pokazuje to są bezpieczne ćwiczenia dla każdego.
      Wiadomo, że w ostrych stanach bólowych to najlepiej w pozycji gdzie nie boli leżeć i nic nie robić.... Tak na dłuższą metę to wegetacja i nie życie i trzeba coś z tym zrobić (czytaj zacząć się leczyć).

      A tak to normalnie żyje, chodzę po górach (w pół roku po operacji byłem ma Rysach od strony słowackiej). 2 razy w tygodniu basen. Praca siedząca przed kompem....

      Pełny doświadczeń z moją walka z choroba polecam drogę, że jak boli miesiąc i nic nie pomaga to jak człowiek ma kasę to może z ulicy bez skierowanie zrobić sobie rezonans odcinka LS i prywatnie i z wynikami iść do neurochirurga (rezonans to koszt 350-500 zł, neurochirurg to 150zl za wizytę) Właściwie to już sam opis zdjęcia z MR daje dokładna informacje co się dzieje... Na nfz samo dostanie się do neurochirurga to kilka miesięcy, a czekanie na rezonans to około pół roku kolejki gdzie skierowanie może wydać albo neurochirurg albo ortopeda :) no chyba że był jakiś nagły uraz lub jak wspominałem już jesteśmy w takim stanie że zwieracze nie trzymają lub nas sparaliżowało...

    •  

      pokaż komentarz

      więc to co pokazuje to są bezpieczne ćwiczenia dla każdego.

      @gchmurka:
      Nope, to pokazuje, że to są ćwiczenia ok dla Ciebie.
      U mnie te ćwiczenie z 4:30 tylko pogarszało sprawę i nie wolno mi było takich ruchów robić, do momentu aż rehabilitacyjnie udało się cofnąć ucisk na nerwy.

      Ja nie mówię, że te ćwiczenia są złe dla każdego. Ja mówię, że są takie uszkodzenia, przy których któreś z tych ćwiczeń może pogorszyć sprawę i jak kogoś nap#@$?#!a kręgosłup -- to powinien najpierw iść do neurologa, żeby sprawdzić co dokładnie się dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: to jak należy postępować w wypadku wysuniętego lub przerwanego dysku ? lekarz czy rehabilitant ? i co dalej, operacja czy ćwiczenia ? da się tak żyć, bez samodzielnych ćwiczeń, tylko raz na tydzień do rehabilitanta ? ludzie co ćwiczą jogę mają zdrowy kręgosłup.

    •  

      pokaż komentarz

      @zino: Rehabilitant powie,co najlepiej robić na daną kontuzję.
      I tak naprawdę na rehabilitacji to człowiek się uczy, co i jak robić samemu, jak się ruszać, jak się nie ruszać.
      U mnie to były ćwiczenia z piłką, plank, rotowanie miednicy ku górze, rozluźnianie mięśni uda i pleców i napinanie mięśni głębokich.
      Żadnych brzuszków, podnoszenia nóg i innych, które w przypadku mojej kontuzji pogarszaly sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: rozumiem, że jak jest wysunięty krąg, to można ćwiczeniami doprowadzić do zdrowia i pełnej sprawności, dużo czasu potrzeba ? a jak jest w przypadku przerwanego, co powoduje taką kontuzję ? jak z tym się żyje, czy trzeba/można codziennie ćwiczyć, czego trzeba się wystrzegać ? czy próbowałeś jogi ?

    •  

      pokaż komentarz

      @zino:
      Zazwyczaj można doprowadzić.
      Ja miałem skierowanie na operację u neurochirurga, ale dali mi też skierowanie na rehabilitację, na zasadzie "jakieś 30% szans, że rehab wystarczy".
      No i wystarczył, szczęśliwie.
      Rehab to było 10 dni, z czego tylko co 3 dzień ćwiczenia z rehabilitantem, który raczej pokazywał mi co i jak mam samemu robić w domu albo w pracy, czego unikać i jakie odruchy wyrobić.
      Do tego zabiegi - TENS (na parę godzin blokował ból) plus lasery (nagrzewa głęboko położone tkanki, dzięki czemu więcej krwi tam napływa i szybciej się regeneruje), po tych 10 dniach mogłem już w miarę normalnie funkcjonować, jeszcze przez miesiąc na lekach przeciwbólowych i rozluzniajacych mięśnie jechałem, potem zacząłem odstawić.
      Jakoś po pół roku było w miarę naprawione, ale wiem, że to już kontuzja na resztę życia i nie dbanie o plecy pewnie skończy się nawrotem.
      Np. jak idę na nocny marsz ma orientację, to następnych kilka dni znów boli, bo te 25km lazenia po lesie to za dużo dla mojego uszkodzonego dysku.
      Ćwiczeń już codziennie nie robię, ale mam wyrobione różne odruchy, typu inne wstawanie z łóżka, podnoszenie przedmiotów z przykucu a nie schylania się, napinanie mięśni głębokich brzucha przy ruchach, które mogą mnie znów popsuć.
      Do tego inwestycja w ergonomiczne krzesło i pilnowanie prawidłowej postawy.
      Ogólnie lekki ból jest tu przyjacielem, bo ostrzega "e-e, tak nie rób" albo "napnij mięśnie głębokie zanim tak zrobisz"
      Nie, jogi nie robiłem - tego rehabilitant mi zabronił, tak samo biegania i roweru (po pół roku zacząłem ostrożnie jeździć).
      Teraz pewnie mógłbym coś spróbować z jogą, ale na pewno nie pozycji typu "głowa do kostek", bo takiego wygiecia kręgosłupa mój rozwalony dysk nie byłby w stanie obsłużyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz pewnie mógłbym coś spróbować z jogą, ale na pewno nie pozycji typu "głowa do kostek", bo takiego wygiecia kręgosłupa mój rozwalony dysk nie byłby w stanie obsłużyć.

      @Polinik: czyli joga może być testem na zdrowie kręgosłupa, jak ćwiczymy i daje to pozytywny efekt, to znaczy nie mamy żadnej poważniejszej kontuzji, a jak ból narasta, to znaczy potrzebne jest udanie się do rehabilitanta,

      spróbuj lekkiej jogi, bez codziennych ćwiczeń, problemy mogą wrócić,

    •  

      pokaż komentarz

      @zino: Umiesz rozmawiać o czymkolwiek innym poza jogą? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: co wolisz swoją kontuzję czy jogę godzinnę dziennie, ja wybieram to drugie

    •  

      pokaż komentarz

      @zino:
      Lol, jakby to była jedyna możliwość uniknięcia kontuzji - joga. :D
      Przecież jest jeszcze lewoskretna witamina C.
      :p