•  

    pokaż komentarz

    Stek bzdur dla plebsu. Realia są takie, że wytwarzany grafen w takiej postaci jak w ITME nie nadawał się do żadnych aplikacji poza badawczymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @eskor: Ten nasz polski grafen od początku był wydmuszką dla mas, jak nie wiem, AMZ Syrenka. Tyle bicia piany chociaż od samego początku było wiadomo, że to droga donikąd. Aż się zrobił z tego running gag Wypoku, nie bez powodu wpisali grafen do Bingo ¯\_(ツ)_/¯ No, ale co z tego jak można wykorzystać te fiasko politycznie? "Ludzie, grafen prężnie się rozwinął aż się zmieniła władza i PiS wszystko popsuł, drugi Janów Podlaski" (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      wydmuszką dla mas,
      @Nicolai: Nie wydmucha tylko fucha. Za tym pompowaniem balonika szły konkretne pieniądze z NCBiRu. Miliony złotych. A od tego tłuste premię.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Zawsze tak jest jak pojawia się coś nowego. Tak jest na całym świecie. Słyszałem, że podobnie było kiedyś na przykład z elektroniką opartą na diamencie, ale jak się okazało, że się da zrobić typu p i n to się nagle urwało.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jest na całym świecie
      @Polanin: Nie, prywatny sobie nie pozwoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @eskor: Ja akurat w te wakacje trochę zajmowałem się grafenem na uczelni w UK i bawiło mnie zderzenie wyobrażeń ze stanem faktycznym. Póki co nie wyszliśmy z tym z laboratoriów, a marzenia i oczekiwania są naprawdę bajkowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Oczywiście, że prywatny też ma chybione inwestycje. Na początku nie zawsze wiadomo czego oczekiwać, a nie możesz sobie pozwolić zostać w tyle, bo przegrywasz walkę o patenty.

    •  

      pokaż komentarz

      "Ludzie, grafen prężnie się rozwinął aż się zmieniła władza i PiS wszystko popsuł, drugi Janów Podlaski" (-‸ლ)

      @Nicolai: Inna narracja jest taka ze to PSL popsuł Polski Grafen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Zacznijmy od tego że prywatny nie robi czegoś na co nie ma zbytu...

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: za to bardzo chętnie robi coś, na co nie ma zbytu teraz, po to by za dziesięć lat, gdy zbyt się znajdzie, zostać potentatem z kluczowymi patentami w ręku

    •  

      pokaż komentarz

      Ten nasz polski grafen od początku był wydmuszką dla mas, jak nie wiem, AMZ Syrenka. Tyle bicia piany chociaż od samego początku było wiadomo, że to droga donikąd. Aż się zrobił z tego running gag Wypoku, nie bez powodu wpisali grafen do Bingo ¯_(ツ)_/¯ No, ale co z tego jak można wykorzystać te fiasko politycznie? "Ludzie, grafen prężnie się rozwinął aż się zmieniła władza i PiS wszystko popsuł, drugi Janów Podlaski" (-‸ლ)

      @Nicolai: Nie no oczywiście, w związku z tym zamknijmy wszystkie instytuty badawcze i marki którymi można się chwalić, bo rezultatów ich badań nie możesz zobaczyć w swoim telefonie. A zaoszczędzone pieniądze przeznaczmy na przemalowywanie okrętów na biało-czerwono i puszczanie ich w rejsy dookoła świata. Wtedy nas docenią na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      A zaoszczędzone pieniądze

      @wrrior: Zaoszczędzone pieniądze na obniżkę podatków dla prywatnych firm, które potrafią rezultaty badań wykorzystać praktycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Stek bzdur dla plebsu. Realia są takie, że wytwarzany grafen w takiej postaci jak w ITME nie nadawał się do żadnych aplikacji poza badawczymi.

      @eskor: Podobnie jak historia zderzaka Łągiewki. Ładnie to wyglądało na modelach w małej skali, czy Maluchu który z prędkością spacerową uderzał w barierę. Ale żeby ten mechanizm pochłaniał energie jakie generują zderzenia pojazdów przy wyższych prędkościach musiałby być niebotycznie ciężki i duży. Ani tego nie dało się zmieścić pod maskę z silnikiem o zaburzeniu wszelkich właściwości jezdnych absurdalnie nieproporcjonalnym rozkładem masy nie mówiąc. Nie przypadkowo ten "słynny" test odbył się na przykładzie malucha, który silnik ma z tyłu i możliwie najniższą masę własną. I nie, tego żadnymi dodatkowymi latami badań i rozwoju (dla wierzących w spisku koncernów, rządów czy kogo tam jeszcze że blokowali) nie dało się zminiaturyzować bo to były w zasadzie proste wzory fizyczne na masę i energię. Dlatego sprawdza się to np w nabrzeżach gdzie taki mechanizm można zmieścić, a waga nie ma znaczenia, ale nigdy, przenigdy nie nadawało się to do implementacji w samochodach.

      No ale taki ten Polski romantyzm żeby tworzyć z takich historii jakieś mity i legendy, wikłać to wszystko w wielkie spiski czy robić z siebie męczennika-mesjasza narodów, zamiast na spokojnie realnie oceniać możliwości i zastosowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Nigdy nie wiesz czy będzie zbyt. Jeśli pojawia się taki grafen i perspektywy są piękne, bo ruchliwość, bo wytrzymałość, bo gięta elektronika, bo ..... (tu wstaw co chcesz) to firmy inwestują, bo nie wiadomo co z tego wyjdzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Grafen na całym świecie nie odniósł sukcesu. Po tylu latach wciąż brakuje zastosowań i nic nie wskazuje na to, że się pojawią. Są w Polsce rozwijane komercyjnie znacznie ciekawsze materiały, ale są mniej medialne choć mają większe szanse na sukces.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: przesadzasz, technologia dopiero się rozwija. A zastosowanie ma praktycznie wszędzie. Problem jest tylko z kosztami produkcji, bo są robione na małą skale. A jakby np. w Polsce takie Azoty chciały robić tego na dużą skalę. To co dalej? Skoro w Polsce nie ma żadnego zakładu, który by to wykorzystał. Tu potrzeba zorganizowanego podejścia do tematu, a nie myślenia jednostkowego.
      Gdybyśmy mieli np. polskiego producenta baterii, to razem z Azotami mogliby zamknąć cały proces produkcją baterii grafenowych. Które są kilkunastokrotnie lepszej pojemności niż obecne.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Grafen po raz pierwszy wytworzono w 2004 roku, a pierwsze tworzywo sztucznie wytworzono jeszcze w XIX wieku. Wdrożenie tej technologii jest też zdecydowanie trudniejsze niż plastiku.

    •  

      pokaż komentarz

      @awcalezenie: to może od razu odnieś się do zaprzęgów konnych, że kiedyś to można było zabrać 1tone towaru i zajęło to 100 lat, aby tych ton zabierać 20.
      Nie.. nie jest jakoś strasznie trudniejsze. Tylko potrzeba na to określonych nakładów finansowych. A po co je ponosić, skoro to co jest się sprzedaje? Dlatego głównym motorem postępu w przemyśle jest konkurencja, która zaczyna od przysłowiowego zera. Najlepszym przykładem są telewizory LCD i OLED. Obie technologie są rozwijane od prawie 30 lat. I dopiera teraz ceny TV zaczęły spadać dosyć mocno. Tylko dlatego, że na ten rynek weszli Chińczycy. Którzy zaczęli opierdzielać podobnej klasy sprzęt za 1/2 ceny.
      A należy pamiętać, że technologia LCD jest obecnie śmiesznie tania. Panele praktycznie się drukuje i tak 'wydrukowane' kroi się na mniejsze kawałki. Z Oled jest trochę gorzej, ale bo konkurencja jest znikoma. Ale i tutaj Chińczycy zaczynają dokazywać. Już widziałem, że jakaś chińska firma pokazała panel OLED 55 cali. Nie jest tak doskonały jak LG lub Samsunga... ale i tak o niebo lepszy niż LCD. Cena... ok. 4500 zł, ponad połowę mniej niż LG lub Samsung. Tak samo z grafenem, bez masowej produkcji.. jego koszt jest duży. A nikt nie planuje jego masowego wykorzystania... bo jest drogi. Dlatego tak ważne jest spinać takie przedsięwzięcia przez fundusze lub organy państwowe. Które np. udzielają kredytów lub zapewniają pokrycie w przypadku braku zbytu. U nas fundusze to stać na finansowanie jakiś IT startup'ów, bo na przemysł to są za małe. Dlatego pańtwo powinno np. wspierać takie inicjatywę. A zarządzanie zostawić takiemu funduszowi, który i tak ryzykuje swoimi pieniędzmi. Więc będzie się starał zrobić wszystko, aby inwestycja wypaliła.

    •  

      pokaż komentarz

      przesadzasz, technologia dopiero się rozwija. A zastosowanie ma praktycznie wszędzie
      @szopa123: Czy aby na pewno przesadzam? Możesz podać jakieś zastosowania praktyczne?

      Gdybyśmy mieli np. polskiego producenta baterii, to razem z Azotami mogliby zamknąć cały proces produkcją baterii grafenowych. Które są kilkunastokrotnie lepszej pojemności niż obecne.
      Zdajesz sobie sprawę, że "grafen" używany w batetriach ma niewiele wspólnego z grafenem otrzymywanym w ITME? Z grafenem w znaczeniu materiału 2D też. Po prosty obecnie termin "grafen" jest używany przez wiele grup badawczych przy opisie cienkich płatków grafitu ze względu na medialność terminu. Dlatego bardziej odpowiedni jest termin bateria/akumulator z modyfikowanymi elektrodami grafitowymi. Jedna jest po prostu częściowo utleniana. Zupełnie inna technologia. Coś jakby porównywać wytwarzanie szkła do wytwarzania monokrystalicznego krzemu. I tu i tu niby to sam pierwiastek, ale zupełnie co innego.
      Jak już jesteśmy przy bateriach to kilkunastokrotnie większa pojemność wydaje mi się dość mocno przesadzona, bo widziałem potencjalnie kilkukrotnie większe pojemności, ale na pewno nie pzeczytałem wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin zastosowań nie brakuje, brakuje grafenu bo nie ma obecnie możliwości wyprodukowania go w dużych ilościach

    •  

      pokaż komentarz

      @flaaj: Możesz podać jakieś sensowne zastosowania? Ostatnio na wykopie ktoś wrzucił link do transmisji z prezentacji na żywo z referatu na temat zastosowań grafenu. Aż obejrzałem. Były tam but sportowe z podeszwą z dodatkiem grafenu. Ja siedzę w bardzo zbliżonej tematyce, więc wiem co się dzieje i zastosowań naprawdę brakuje, a niektóre na pewno się nie udadzą. Co chwilę pojawia się tu artykuł o straconych szansach polskiego grafenu, a ich nie było. Dużo ważniejsze rzeczy dzieją się np. w GaN-ie. Mamy unikatową technologię na skalę światową robienia monokryształów, która powoli wchodzi z kryształami w wielkości małoseryjne. Zastosowań na GaN nie trzeba szukać, bo leżą pod każdym kamieniem, ale nikt o tym jakoś nie pisze, bo temat nie jest aż tak chwytliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin baterie o większej gęstości energii i wielokrotnie krótszym czasie ładowania, filtry wody morskiej czyniące ją zdatną do picia, tranzystory grafenowe, które oddają mniej energii w postaci ciepła od tradycyjnych. Tylko no ilości grafenu jakie jesteśmy w stanie wyprodukować oraz koszty tej produkcji są kosmicznie kosmiczne, więc póki co musimy poczekać

    •  

      pokaż komentarz

      @flaaj źle złożyłem zdanie, ilości grafenu absolutnie nie są kosmiczne xd

    •  

      pokaż komentarz

      baterie o większej gęstości energii
      @flaaj: Pisałem wyżej, to tak naprawdę nie grafen, a na pewno nie "polski grafen".

      tranzystory grafenowe
      @flaaj: Pisałem wyżej. Nie ma szans. Zerowa przerwa energetyczna, nie ma jak domieszkować.

      koszty tej produkcji są kosmicznie kosmiczne
      @flaaj: Tak nie do końca kosmiczne. W półprzewodnikowych realiach są na normalnym poziomie. Jeśli chcesz grafenem konkurować z membranami polimerowymi to ciężko oczekiwać jakiejkolwiek szansy na powodzenie.
      I słowo komentarza na koniec. Jak na te wszystkie utracone możliwości rozwoju Polski, zaprzepaszczone szanse nauki, utracony wzrost gospodarczy to te trzy zastosowania wyglądają dość ubogo szczególnie, że jedno dotyczy tak naprawdę innego materiału, a drugie nie ma szans na realizację z powodu podstawowych praw fizyki. Swoją drogą z perowskitami (także dość lubiany tutaj temat) będzie podobnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin że nie polski grafen to się zgadzam akurat xd

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: za cienkie i za łatwo by się łamały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: widzisz, i dlatego jesteś biedny. A przyjdzie taki Amerykanin i się okazuje ze jednak się da

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin jak możesz mówić że nie ma szans na tranzystory grafenowe w momencie gdy one już istnieją

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Biedny nie jestem, a grafen to raczej z ołówka się robi niż ołówek z grafenu.

    •  

      pokaż komentarz

      @flaaj dobra, doczytałem teraz o grafenowych prockach IBMa i to nie do końca są grafenowe procki xD czyli jednak grafenowe tranzystory jeszcze nie istnieją, zwracam honor

    •  

      pokaż komentarz

      @flaaj: z tego co widzę to nie jest "tranzystor grafenowy", ale tranzystor krzemowy, SiC itp. z grafenem podbramkowym. Jeśli się mylę to chętnie zerknę na jakieś źródło.
      Pod bramkę zwykle kładzie się tlenek. Użycie tam grafenu coś może poprawić w parametrach, za to widzę masę kłopotów jak choćby temperatura wytwarzania grafenu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin:

      Są w Polsce rozwijane komercyjnie znacznie ciekawsze materiały, ale są mniej medialne choć mają większe szanse na sukces.

      Możesz rozwinąć bardziej, jakie materiały mają większy potencjał na sukces?

    •  

      pokaż komentarz

      @zdzih: GaN. Ammono zostało ostatnio kupione przez Instytut Wysokich Ciśnień. Mają zamówienia, jest zainteresowanie. Było z nimi związanych parę dość ciekawych projektów, choć na nasze warunki to był sen o potędze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Dzięki! Nie znałem tematu do tej pory.

    •  

      pokaż komentarz

      widzisz, i dlatego jesteś biedny. A przyjdzie taki Amerykanin i się okazuje ze jednak się da

      @kinlej: da się, ale żaden "ekspert z Wykopu" nie może nic zaproponować XDDDDDD

      No oprócz tego, że dzbany mylą grafit z grafenem w bateriach, ale po zrozumieniu sensu tej pomyłki każdy wie, że grafenu do baterii jednak nikt nie wsadzi XD

    •  

      pokaż komentarz

      GaN. Ammono zostało ostatnio kupione przez Instytut Wysokich Ciśnień.

      @Polanin: jeszcze na studiach o tym Azotku Galu słyszałem. Ponoć w latach 90-tych byliśmy obok Japończyków jednymi z pionierów w temacie niebieskiego lasera dzięki zaawansowaniu w badaniach nad tym materiałem.

      Zresztą, polski niebieski laser stworzono ledwie 5 lat po prezentacji pierwszego prototypu czyli nasze prace musiały być bardzo zaawansowane. Przy czym należy wspomnieć, że Nakamura swój prototyp zbudował na podłożu z szafiru, który jest dużo gorszy do produkcji niebieskiego lasera od GaN.

      Nawet na angielskiej wikipedii jest wspomnienie o pracy Polaków.

      In the early 1990s the Institute of High Pressure Physics at the Polish Academy of Sciences in Warsaw (Poland), under the leadership of Dr. Sylwester Porowski developed technology to create gallium nitride crystals with high structural quality and fewer than 100 defects per square centimeter — at least 10,000 times better than the best sapphire-supported crystal.[1]

      In 1999, Nakamura tried Polish crystals, producing lasers with twice the yield and ten times the lifetime — 3,000 hours at 30 mW.

      https://en.m.wikipedia.org/wiki/Blue_laser

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin "Swoją drogą z perowskitami (także dość lubiany tutaj temat) będzie podobnie."

      Możesz rozwinąć? Przecież perowskitu w przeciwieństwie do grafenu są z natury bardzo tanie i dość łatwo skalowalne bo już mamy sporo technologii wytwarzania cienkich warstw. Już pierwsze firmy pokazują prototypy gdzie albo są same ogniwa perowskitowe albo w połączeniu z obecnymi technologiami jak krzemowe czy cigs dając znacząco wyższą wydajność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski myślę że to wina biedo-mediow technologicznych które same piszą o bateriach grafenowych, wprowadzając w błąd ludzi, którzy przypadkiem się na takie artykuły natykają.

    •  

      pokaż komentarz

      @flaaj: to też wina ludzi, którzy jarają się czymś o czym nic nie wiedzą i udają ekspertów po przeczytaniu paru artykułów pisanych przez debili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski ciężko ocenić czy piszący artykuł jest debilem jeśli nie ma się wiedzy na dany temat, a nikt z ekspertów nie pali się do sprostowania wciskanych ludziom głupot

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: łooo mireczku możesz coś więcej napisać o procukcji monokrysztalow o których wspominasz? Albo jakiś link do artykułu? Zaciekawiles mnie fest a prace pisałem nt. Monokryształów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Przy czym należy wspomnieć, że Nakamura swój prototyp zbudował na podłożu z szafiru, który jest dużo gorszy do produkcji niebieskiego lasera od GaN.

      @Strzelec_Kurpiowski: Szafir zwykle używa się jako podłoża i dopiero na nim hoduje się właściwe warstwy: GaN, AsGa i i wiele innych, więc podejrzewam, że szafir był tylko podłożem. Chodzi o dopasowanie sieci krystalograficzne i minimalizację defektów. Ammono ma technologię wytwarzania monokryształów (bulk).

      Możesz rozwinąć? Przecież perowskitu w przeciwieństwie do grafenu są z natury bardzo tanie i dość łatwo skalowalne bo już mamy sporo technologii wytwarzania cienkich warstw. Już pierwsze firmy pokazują prototypy gdzie albo są same ogniwa perowskitowe albo w połączeniu z obecnymi technologiami jak krzemowe czy cigs dając znacząco wyższą wydajność.
      @archemicuss: Nie jestem ekspertem. Popytaj ludzi, którzy znają się na fotowoltaice. Słyszałem od nich, że to nie ma sensu. Podejrzewam, że wydajność jest żadna, a niektórych kosztów nie masz jak obciąć, więc tani panel nie oznacza jeszcze taniego źródła energii.
      @lubiacy_beton: GaN produkują w autoklawach, więc zupełnie inaczej niż krzem. Do tego przy produkcji zachodzi reakcja, bo musisz wytworzyć azotek. Stosuje się do tego środowisko amoniaku. Także ciśnienie i temperatura. Z tego co wiem robią już coś powyżej 2 cali i sprzedają to. Niewiele więcej wiem bez grzebania. Nie do końca moje poletko, ja działałem już z gotowym podłożem, ale jak coś to pytaj. Może będę wiedział.

    •  

      pokaż komentarz

      Ponoć w latach 90-tych byliśmy obok Japończyków

      @Strzelec_Kurpiowski: Japończycy przez pewien czas byli udziałowcami Ammono. Historia firmy zresztą ciekawsza niż Strupińskiego (tam zresztą też było trochę inaczej niż to malują w mediach i na wykopie).

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: chcesz, to napisz artykuł, ja opublikuje na blogu ekonomicznym :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: Nie jestem fizykiem, więc się nie porwę. Za dużo czytania, za duża szansa na głupi błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: jak uważasz... jak dla mnie na bloga ekonomicznego nie musi być z fizycznego punktu widzenia, może być bardziej o ekonomii tego rozwiązania o możliwościach technologicznych o zyskach dla Polski i zyskach dla polskich naukowców

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: O ekonomii i GaN-ie powinieneś bez większych problemów znaleźć coś po angielsku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem ekspertem. Popytaj ludzi, którzy znają się na fotowoltaice. Słyszałem od nich, że to nie ma sensu. Podejrzewam, że wydajność jest żadna, a niektórych kosztów nie masz jak obciąć, więc tani panel nie oznacza jeszcze taniego źródła energii.

      @Polanin:

      Nie jestem ekspertem. Popytaj ludzi, którzy znają się na fotowoltaice. Słyszałem od nich, że to nie ma sensu. Podejrzewam, że wydajność jest żadna, a niektórych kosztów nie masz jak obciąć, więc tani panel nie oznacza jeszcze taniego źródła energii.

      Akurat zajmujé sié fotowoltaika i miedzy innymi perowskitami od kilku lat, i moim zdaniem jest to przelomowa technologia i to na tak trudnym rynku gdzie sa bardzo tanie ogniwa krzemowe moze osiagnac sukces. Sam material jest tak tani, ze jodek olowiu na studiach byl uzywany na laborkach z chemii analitycznej. Poza swoimi unikatowymi wlasciwosciami to jest równiez bardzo dobry okres dla technologii cienkowarstwowych, bo wiele juz dojrzalych technologii obecnie korzysta z takich samych technik (OLEDy czy LCD) jakie moga byc wykorzystane do produkcji ogniw perowskitowych. Co do wydajnosci to juz zupelnie jakies bajki musza Ci ludzie opowiadac, bo obecny rekord wydajnosci jest 23.7 % i 28% w polaczniu z ogniwami krzemowymi (tzw. tandem solar cells), a wezmy pod uwage ze ta technologia ma zaledwie kilka lat. Spojrz na ten wykres jak szybko wzrosla wydajnosci, to jest cos niesamowitego. Znam oboje zalozycieli firm, które zajmujá sie komercjalizacja perowskitow (prof. Henrego Snaith'a i dr Olge Malinkiewicz) i juz maja pierwsze prototypy, i zajmuja sie optymalizacja masowej produkcji. Mozesz sobie ponizej przeczytac troche o tych firmach. Najwieksza bolaczka perowskitow byla zawsze stabilnosc i zawartosc olowiu. Ale oba problemy mozna latwo rozwiazac przez odpwiednia enkapsulacje ale tez inna rozwiazania sa opracowywane.
      https://www.oxfordpv.com
      https://sauletech.com/blog/

      źródło: NREL chart.png

    •  

      pokaż komentarz

      @archemicuss: Jak już pisałem nie jestem ekspertem. Po prostu słyszałem inne opinie.
      Z wydajnością to mój błąd. Pomyliłem materiały.
      Pozwolę sobie tylko skomentować wykres. Pokazałeś, że bardzo szybko rośnie wydajność. Rzeczywiście, ale wygląda, że już się wykres zaczął wypłaszczać. Na początku łatwo jest poprawiać parametry, potem jest coraz trudniej. Na pewno życzę im sukcesów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Jestem po prostu ciekaw tych opinii, bo jedyny zarzut jaki jest czasem wypowiadany przez ludzi z innych technologii jest brak stabilnosci zwiazanych z wrazliwosci standardowego perowskitu na wilgoc i obecnosc olowiu, czyli metalu ciezkiego. Co do wydajnosci to juz jest rekordowa w porownaniu do innych technologii, a jest to jedyna tak wydajna niskatemperaturowa technologia, ktora moze byc dodaktowo osadzana na plastiku, jeszcze zmniejszajac koszt produkcji. Tym samym juz jest ogromna konkurencja dla pozostalych, a zwlaszcza dla cienkowartwowych ogniw jak CIGS czy CdTe, które zawsze beda niszowymi technologiami ze wzgledu na koszt i niska skalowalnosc. To jest zupelnie inna historia niz grafen.

    •  

      pokaż komentarz

      @archemicuss: Nie mam jak teraz dopytać się o szczegóły i nie wiem czy mi się uda. Jak czegoś się dowiem to dam znać.

  •  

    pokaż komentarz

    Nauka i nowe technologie nie są priorytetem dla aktualnego rządu.

  •  

    pokaż komentarz

    Co mają wspólnego inż. J. Karpiński oraz dr hab. W. Strupiński? Mają pecha. Są ojcami genialnych dokonań, na które absolutnie nie powinni się porywać.

    Od razu zakop, jakich genialnych jak przemysł nie był tym zainteresowany?

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80: Akurat Karpiński to miał pecha i był za bardzo naiwny, bo jego pomysłami przemysł był mocno zainteresowany.... ale nie w Polsce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A, że on był patriotą.. to swoich rozwiązań sprzedać na zachód nie chciał.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Tyle ze zachod juz dawno mial podobne rozwiazania.

    •  

      pokaż komentarz

      @keton123: i dlatego angole za wszelką cenę chcieli pozyskać go do współpracy oraz kupić plany jego komputera, wykopkowy głąbie.

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat Karpiński to miał pecha i był za bardzo naiwny, bo jego pomysłami przemysł był mocno zainteresowany.... ale nie w Polsce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A, że on był patriotą.. to swoich rozwiązań sprzedać na zachód nie chciał.


      @szopa123:
      K202 był złożony w znacznym stopniu z zachodnich elementów, których nasz przemysł nie był w stanie dostarczyć. Nie było szans na produkcję na dużą skalę. Karpiński dostał trochę forsy na zakup elementów i miał dostarczyć partię komputerów kontrahentowi. Coś tam dostarczył ale chyba nie w liczbie na jaką określała umowa. Sam komputer miał parametry zbliżone do PDP-11, więc całkiem nieźle, ale nie był to przełom na skalę światową. A nasz przemysł po prostu takiego projektu nie był w stanie zrealizować więc nie ma co płakać. Na bazie K-202 zrobiono nieco później minikomputer MERA.

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: Sam jestes glabem, a do tego chamem i gburem. Przeczytaj sobie wywiad z Karpinskim - sam mowi o tym, ze nie on jedyny na swiecie pracuje nad grafenem i sa osrodki, ktore sa duzo bardziej zaawansowane, szczegolnie w czysto praktycznych zastosowaniach.

  •  

    pokaż komentarz

    Na Karpińskiego to pracowali ludzie. Bez współpracowników to by latarki projektował dla harcerzy. No i przypomnijmy że gumowe ucho. Lubił rozmawiać z UB.

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: Z drugiej strony jakby dajmy takie ewro robiło co trzeba a nie odrę to być może dalej by istniało i było producentem jakiejś elektroniki. Niekoniecznie komputerów jako takich ale choćby kas fiskalnych. Ale z drugiej strony do tego wystarczyłoby kilka osób z głowami na właściwych miejscach w zarządach elwro, zrzeszeń, centralach i ministerstwach.. I tak można gdybać do obesrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @wshk: Czytałem że zachodnie firmy chciały wejść do Elwro (IBM, Siemens, ktoś jeszcze) dać kasę i know-how, żeby Elwro robiło właśnie kasy fiskalne albo weszło w telekomunikację, bo na rynku komputerów PC to nie mieli szans, ale związkowcy nie pozwolili, hurrdurrr polski majątek kradno i rozdajo zachodnim żydom, nie damy, sami my Polacy tymi ręcami będziemy robić. No i Elwro coś tam robiło, kalkulatory jakieś i upadli.
      Nie wiem czy to plotka czy prawda.