•  

    pokaż komentarz

    Autor artykułu nie rozumie jednej rzeczy.

    W większych miastach ludzie płacą abonamenty na usługi za 100 - 150 zł, by w przypadku choroby dostać się do lekarza prywatnego nie płacąc za każdą wizytę. Ginekolog dla przykładu bierze w Warszawie około 200 - 250 zł za jedną wizytę. Gdy kobieta jest w ciąży to takie wizyty są dość częste i stąd istnieją te abonamenty.

    Natomiast większość firm negocjuje warunki i np. płacąc abonament w okolicy 300 zł od osoby zyskuje się maksymalnie 24 godziny na wizytkę u lekarza pierwszego kontaktu, do tego do 72 godzin na specjalistę itd. Do tego darmowe badania, wizyty domowe i szczepienia. Nie jest tak źle jak to malują w artykule - trzeba tylko płacić niestety więcej.

    Dziwię się, że NFZ nie wpadł na usługi premium i np. dopłacajac na NFZ z 250 zł na miesiąc nie mogli by zagwarantować jakiejś premium obsługi itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @yuio: jakbym miał płacić 250 zł NFZtowi, to jednak wolałbym je zapłacić prywatnej firmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @haes82: Jak potrzebujesz specjalistycznego sprzętu to niestety klinika prywatna albo państwowy szpital. Żaden abonament nie pokryje Ci np. zabiegu drenu w uszach, który kosztuje w klinice 3000 zł i można go zrobić od już. Na państwowym ubezpieczeniu czeka się obecnie 6 miesięcy na ten zabieg. Gdyby taki abonament gwarantował Ci szybszy czas w kolejce lub dostęp do sprzętu szpitalnego np. tomografów itd. to już fajna opcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @haes82: Te abonamenty nie pokrywają w 99% leczenia szpitalnego, a NFZ tak, masz pecha, bądź planujesz jakiś droższy update medyczny to bez NFZ płacisz gigantyczne pieniądze, plus z własnej obesrwacji widzę że ludzie z tego nie potrafią korzystać a NFZ oferuje naprawdę wiele fajnych opcji: wizyty domowe internisty i specjalistów, wizyty bez kolejek przy poważniejszych zabiegach.

      @yuio 24h, 72h tak tylko dla przykładu w Wawie działa to tak że luksmedy, medikawery i tego typu abonamentowe cwaniaki otworzyły sobie placówki w piasecznie czy wesołej gdzie z centrum jedziesz półtorej godziny w jedną stronę, i tylko w tych miejscach masz te 72h wolne, więc dla wielu taniej wychodzi załatwić wizytę odpłatnie w 15 min w centrum niż korzystać z abonamentu.

    •  

      pokaż komentarz

      wizytę odpłatnie w 15 min w centrum niż korzystać z abonamentu

      @Lama1: allianz ma w ten sposob ze dzwonisz i umawiaja cie gdzie chcesz, a nie placisz. Bylo kilka sytuacji ze musialem gdzies isc do lekarza i niezaleznie czy bylem w Lodzi czy Krakowie mialem opieke na ten sam lub drugi dzien w poblizu.

      Mamy tez devow z Wawy - tam goscie mowili nam ze po przejsciu na Allianz maja dostep do okulisty dzieciecego na drugi dzien, gdzie wczesniej jak bylismy w innej firmie musieli czekac trzy tygodnie na wizyte.

    •  

      pokaż komentarz

      @yuio: zaplusowalem 1wszy wpis, ale nie wiem czy wiesz NFZ od zawsze ma usługi "premium" - są to nasze składki z wypłat, które niestety są zaprzepaszczone.

    •  

      pokaż komentarz

      @yuio NFZ wpadł na to(premium usługi). Rzecznik Praw lub Trybunał to odrzucili bo klasa niższa jest wówczas dyskryminowana. Ja tylko dodam że w prywatnym leczeniu mam web serwis i Android app. 1) jest pewien bacik aby ludzi zmotywować do odwołania wizyt jeśli i tak nie przyjdą 2) ja mogę szukać wygodnie powstałe okienka i tam się zapisać. I tu NFZ kuleje bo płacimy za puste przebiegi lekarzy

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      jakbym miał płacić 250 zł NFZtowi, to jednak wolałbym je zapłacić prywatnej firmie.

      @haes82: tak, dopóki nie zachorujesz poważnie albo nie będziesz miał potrzeby znaleźć się w szpitalu, wtedy prywatna opieka pokaże ci środkowy palec. Nie mówiąc już, że lekarze z tej prywatnej opieki wypisują recepty refundowane z NFZ...

    •  

      pokaż komentarz

      @haes82 Szpitale juz zostały dociśnięte do ściany, (nawet za bardzo) ale wszelkie przychodnie i zakłady opieki to przechowalnia kolesiostwa i zazwyczaj niekompetencji z gigantycznym przerostem biurokracji. Pomogłaby tylko metoda granatu.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziwię się, że NFZ nie wpadł na usługi premium i np. dopłacajac na NFZ z 250 zł na miesiąc nie mogli by zagwarantować jakiejś premium obsługi itd.

      @yuio: to jedt kwestia konstytucji ktora w tym zakresie i tak nigdy nie byla zbyt rygorystycznie lrzestrzegana.

      Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

      Niestety nadal mamy relikty komuny np w postaci szpitali MSW

    •  

      pokaż komentarz

      @yuio: w mojej okolicy praktycznie wszyscy specjaliści przy wyszukiwaniu allianz "Nie znaleziono placówek spełniających wybrane kryteria"
      Taka fajna ta prywatna opieka, taka niezbyt dostępna....

    •  

      pokaż komentarz

      że lekarze z tej prywatnej opieki wypisują recepty refundowane z NFZ

      @leoha: co ma refundacja leków dostępna z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, które jest OBOWIĄZKOWE w polsce, przez prywatnych lekarzy?

      Stawiają diagnozę (zgodnie ze swoimi kompetencjami) że jestes chory na xyz, na co pomaga jakiś lek, który ma refundacje, za którą płacisz w składce, więc ta refundacja należy się jak psu buda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lama1 możesz rozwinąć fragment o nfz? Ilekroć dzwoniłem po pediatre czy interniste to zawsze była ta sama gadka, że jak chodzi i przytomny to proszę przyjechać do przychodni lub npl

    •  

      pokaż komentarz

      @yuio: NFZ nie może, bo musi wszystkich traktowac równo.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziwię się, że NFZ nie wpadł na usługi premium i np. dopłacajac na NFZ z 250 zł na miesiąc nie mogli by zagwarantować jakiejś premium obsługi itd.

      @yuio: Myślę że tutaj trzeba decyzji polityków a nie NFZ. A poza tym to wtedy by się podniósł taki ryk Januszy i populistycznych partyjek że pomysł by upadł.

    •  

      pokaż komentarz

      @g455: Ja kilkukrotnie z tego korzystałem i nigdy nie miałem z tym problemów, NFZ mówi że wizyta domowa odbywa w przypadkach nagłego pogorszenia zdrowia po ocenie konkretnego przypadku przez lekarza pierwszego kontaktu, nie przez recepcję ani nie przez pielęgniarkę. Jeśli lekarz odmawia ci wizyty to albo próbujesz nieświadomie nadużyć tej usługi albo zmień lekarza pierwszego kontaktu, natomiast jeśli to recepcja cię spławia to dzwoń na infolinię NFZ bo w ten sposób przychodnia łamie umowę podpisaną z ubezpieczycielem. W ramach ubezpieczenia masz też wizyty domowe specjalistów ale ich też kieruje lekarz pierwszego kontaktu, jednak z tej opcji jeszcze nie korzystałem. Polecam też przeczytać w wolnej chwili:
      http://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/

  •  

    pokaż komentarz

    Wielomiesięczne to na pewno nie ... ktoś tu zdrowo popłynął. Ale mogę potwierdzić, że jest problem z lekarzem pierwszego kontaktu. Z prywatnego ubezpieczenia czasami trzeba czekać i z 2 dni na pierwszy termin, a (z NFZ) wystarczy wpaść rano do przychodni, żeby zostać przyjętym po przeczekaniu 2-4h w poczekalni.

  •  

    pokaż komentarz

    hurrr durr, my wykupujo, umowy nie czytajo

    Ja w prywatnej opiece mam standardy, internista w ~1dzień, większość specjalistów ~5dni, badania typu TK jakieś ~10dni (dokładnie nie pamiętam ale NIGDY nie miałem problemu z dostaniem się do specjalisty). Można narzekać ale oni realizują umowę, która jest spisana. Nie można oczekiwać więcej niż zapisy tej umowy, za to można w 100% wymagać ich realizacji. Z NFZ umowy jawnie nie podpisałem (a szkoda, wiedziałbym za co płacę)