•  

    pokaż komentarz

    Nigdzie nie wzrosła, to w Kanadzie by było inaczej?
    O bolskich ministrach to się nawet nie wypowiadam, bo to banda imbecyli i klaunów.

    źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      @moderacjamyslisezeco: Dokladnie. Bo nielegalny dostep i tak jest powszechny. Dostepnosc nieznacznie sie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @moderacjamyslisezeco: chciałbym jeszcze zobaczyć statystyki subiektywnych odczuć konsumentów. Czy po pełnej legalizacji spadł odsetek paranoi i lęków u części konsumentów, a jestem przekonany że tak. Nagle okazało by się że to nie mj powodowało lęki tylko świadomość ryzyka popełnionego przestępstwa związanego z konsumpcją.

      @6a6b6c: zmienia się dostępność dla niepełnoletnich. Legalna marihuana uderza w dilerów przez co młodym jest trudniej sięgnąć po trawkę w wieku w którym może im ona zaszkodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @europa: ee, nie sądzę, że jakikolwiek palacz poza gimbusami na szkolnym boisku ma paranoję, bo boi się, że go policja złapie. Marihuana wzmacnia paranoje, ale tylko u tych, którzy mają predyspozycje i osobowość paranoiczną, a wtedy nie ma to nic wspólnego z policją i popełnieniem przestępstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @blacksowa: możliwe. Moje subiektywne odczucia jednak drastycznie się różniły w Czechach czy Holandii w stosunku do PL bo to mocno działa na podświadomość. Dlatego chciałbym się dowiedzieć jak to odbierają inni ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @moderacjamyslisezeco:

      Pala ci co palili, ale na legalu
      no nie-na pewno jest niezerowa grupa-w sumie ja do takich należę, która chętnie by spróbowała/zapaliła rekreacyjnie ale nie kupuje ze względu na:

      -niskiej jakości towar-od dilera nigdy nie wiesz co kupujesz
      -brak dostępu: ja co prawda jakbym popytał to pewnie bym dostał, ale nie mam ochoty do nawiązywania znajomości ze środowiskiem przestępczym, ani do zacieśniania więzi z uzależnionymi kolegami,
      -konsekwencje prawne: jako osoba powiedzmy na stanowisku i ojciec 2 dzieci nie mam ochoty tłumaczyć się przed jakimiś 2 dwudziestokilkuletnimi idiotami aka policjantami ze znalezionych przy mnie jointów.
      Ja w Polsce nie paliłem od lat, a w Holandii tak średnio co 2 tygodnie

    •  

      pokaż komentarz

      @moderacjamyslisezeco: Na pewno jakiś procent dzięki legalizacji spróbowała nie obawiając się kary za to, ale to wciąż mały procent i wiadomo, nie każdemu będzie to odpowiadać.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to? to po legalizacji, 100% społeczeństwa nie zaczęła sobie tego wstrzykiwać? ALE JAK TO

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie tylko dziwi że skoro wiedzą że nie wzrośnie konsumpcja, nie stanie się nic złego ale za to do budżetu popłynie wielka rzeka pieniędzy (do przej#!!nia na głupoty) to czemu dalej tak zapalczywie z tym walczą? Boją się że Polacy przestaną pić i oczy im się otworzą? Chyba tylko o to chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oni nie chcą więcej pieniędzy tylko więcej władzy

    •  
      K.....4

      +55

      pokaż komentarz

      @europa: Większość masy wyborczej Polski to katolicy, a mimo faktu, że kasa kusi to politycy boją się utracić większość poparcia. Po prostu cierpimy za zacofanie ludności, więc winę można śmiało zrzucić na kościół.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kowal94: kościół = polityka = władza = pieniądze
      tak to wygląda. i nie ważne że 10mld zł rocznie wpływów, drastyczny spadek konsumpcji alkoholu i tego konsekwencji, amnestia dla tysięcy skazanych za mj. Nie ważne. Bo władzy raz zdobytej nie oddaje się nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @europa: ja obstawiam że to lobby przestępcze "dotuje" "naszych" wybrańców by ci robili z siebie takich debili.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie tylko dziwi że skoro wiedzą że nie wzrośnie konsumpcja, nie stanie się nic złego ale za to do budżetu popłynie wielka rzeka pieniędzy

      @europa: Z tym że się nie stanie nic złego to wystarczy sobie pogadać z pierwszym lepszym dzbanem który popala. Problemy psychiczne (m.in. zwiększone ryzyko schizofrenii), problemy z egzystencją (rozleniwienie, niechęć do pracy, w dalszej perspektywie zdebilenie). Taki człowiek jest leniwy, spowolniony i nic mu się nie chce.

      Z alko masz tyle dobrego że jak przesadzisz to ci siądzie wątroba, więc będziesz musiał odstawić i po jakimś czasie prawdopodobnie wrócisz do zdrowia. Z zielonym syfem to nie musisz nawet przesadzać, a po kilku miesiącach siądzie ci łeb. I będziesz tak zaorany że to będzie poza możliwością jakiejkolwiek naprawy.

      Oni nie chcą więcej pieniędzy tylko więcej władzy
      Przecież takim zaćpanym durniem najłatwiej rządzić. Problem w tym, że nie umie toto nic robić i po czasie staje się albo psychicznie chore albo całkowicie zależne od innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej no wiadomo, jak ktoś nie posprząta pokoju to jest to nieporównywalnie większa zbrodnia niż spuszczenie wp%%##$#u swojej rodzinie/znajomym w szale alkoholowym xD

    •  

      pokaż komentarz

      czemu dalej tak zapalczywie z tym walczą?
      @europa: bo przez kilkadziesiąt lat prowadzoną całkowicie przeciwskuteczną, za to kosztującą miliardy dolarów i niezliczoną ilość zniszczonych żyć, "wojnę z narkotykami", przez którą w społecznym odbiorze narkotyki są czystym złem, więc przejście na skuteczne metody przeciwdziałania od legalizacji począwszy, jest co najmniej "kontrowersyjne".

      Z tym że się nie stanie nic złego (...)
      @juesend_ej: to dawka czyni truciznę.

      Z zielonym syfem to nie musisz nawet przesadzać, a po kilku miesiącach siądzie ci łeb. I będziesz tak zaorany że to będzie poza możliwością jakiejkolwiek naprawy.
      Wiesz, że marihuanę palił co czwarty polski nastolatek i prawie połowa trzydziestolatków, a co dziesiąty Polak pali ją co najmniej raz w roku? Jednak mimo tego jakoś nie widać na ulicach tych hord zaćpanych zombie.

      W czym rzecz? Jak wyżej: to dawka czyni truciznę i - dokładnie tak samo jak z alkoholem czy tłustym jedzeniem - problemem nie jest używanie, tylko nadużywanie. Miażdżąca większość użytkowników, czy to alkoholu czy mj, ma wszytko pod kontrolą i zna granice, co więcej: popadanie w nałogi na ogół nie jest pierwotnym problemem, tylko raczej efektem i symptomem innych problemów, z którymi nałogowiec nie jest sobie w stanie poradzić. M.in. dlatego "wojna z narkotykami" poprzez karne ściganie ludzi uzależnionych (i nie tylko) jest przeciwskuteczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @oenir: Ale ja piszę o debilach którzy myślą, że będą sobie popalać raz na 2 dni, bo przecież "to nie szkodzi" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: czyli piszesz o uzależnionych. Legalizacja pomogła by również na ten problem.

      Przede wszystkim możliwe byłoby dotarcie do ludzi uzależnionych z faktyczną pomocą. Obecnie są zmuszeni ukrywać się przed społeczeństwem z obawy przed represjami karnymi, a ewentualna wpadka i pobyt w więzieniu jedynie pogłębią problem.

      Niemniej ważna jest profilaktyka uzależnień, która obecnie opiera się na próbach nakręcenia irracjonalnego strachu w nastolatkach i ich rodzicach. Otóż nastoletniej młodzieży próbuje wcisnąć się kit, że pod szkołą czai się diler w skórze, który da pierwszą dawkę za darmo, po niej natychmiast się uzależnisz i tydzień później będziesz się sprzedawać po dworcach. Czasem zaprosi się jakiegoś wymiętego narkomana, z zadaniem opowiedzenia jak to wszystko zaczęło się od jednego jointa.

      Młodzież oczywiście wie, że to wszystko kit, bo przecież jarają na każdej imprezie i nic się nikomu nie dzieje. Kłamiąc traci się ich zaufanie i uniemożliwia dyskusję o realnych problemach: gdzie kończy się okazjonalność i zaczyna nałóg, jakie są faktyczne znaki ostrzegawcze przed uzależnieniem, jak radzić sobie z życiowymi problemami itd. Wymięty narkoman opowiada o rzeczach, które nie mają żadnego związku z 99,9% palaczy marihuany, więc po co go zapraszać? Zdecydowanie lepszym gościem byłby student, który na drugim roku nieco przegiął z gandzią i nic mu się nie chciało, przez co zawalił sesję i rzuciła go dziewczyna, ale zrobił to, to i tamto dzięki czemu się ogarnął i teraz zna granice.

      Tl;dr: nie da się zlikwidować biedy ustawowym zakazem bycia biednym, dokładnie tak samo nie da się ustawą zakazać bycia uzależnionym. Nie tędy droga po prostu, na szczęście świat generalnie już odkrył ten prosty fakt i zaczyna zmierzać w słusznym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli piszesz o uzależnionych. Legalizacja pomogła by również na ten problem.
      @oenir: Ale ja jestem jak najbardziej za legalizacją. Jak już zlikwidujemy zasiłki bo dalszego zbydlęcenia społeczeństwa nasz system socjalny może nie wytrzymać.

      Młodzież oczywiście wie, że to wszystko kit, bo przecież jarają na każdej imprezie i nic się nikomu nie dzieje.
      Tak im się tylko wydaje. Jakie są pierwsze oznaki choroby psychicznej wyindukowanej jaraniem u osoby podatnej? Badania wskazują na to, że istnieje liniowa korelacja między jaraniem zielska a schizofrenią. Jednak nawet jak sobie zrobisz sito z wątroby to da się z tym żyć i to leczyć... a nie jedynie maskować objawy.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak im się tylko wydaje.
      @juesend_ej: skutki nadużywania są rozciągnięte w czasie, a nastolatki mają wysoką zdolność regeneracji, więc z tego co widzą nic się nikomu nie dzieje, co najwyżej kolega z klasy (ksywka "Bongo") się czasem zawiesza, ale przecież w każdej chwili może przestać jarać tylko akurat teraz mu się nie chce.

      W tym miejscu leży problem z obecną pseudoprofilaktyką: skupia się na urojonych strachach ("spalisz jointa to umrzesz") i skrajnie marginalnych problemach ("przez heroinę musiałem sprzedać nerkę"), a kompletnie nie dotyka rzeczy realnych. Dlatego wyżej pisałem o tym, że faktyczna profilaktyka powinna mówić o realnych problemach, m.in. tym gdzie kończy się okazjonalność, a zaczyna uzależnianie i później uzależnienie.

      Przekazanie młodzieży komunikatu "wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znać granice" przyniosłoby zdecydowanie lepsze rezultaty w ograniczeniu uzależnień niż wszystkie durne filmy o "dilerach w skórze", wszyscy wymięci heroiniści i wszystkie przepisy karne razem wzięte. Co zresztą nie jest specjalnie trudne, bo - jak widać gołym okiem - ich skuteczność jest ujemna...

    •  
      z..7

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @oenir: Jeśli chodzi o mnie to niech się hołota zaorze jak tylko chce. Tylko niech później sama płaci za to, że zrobiła z siebie rośliny...

      Przekazanie młodzieży komunikatu "wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znać granice" przyniosłoby zdecydowanie lepsze rezultaty
      Nie za bardzo mi się wydaje, żeby kłamliwy komunikat o braku szkodliwości jarania był czymś pozytywnym. Raczej wypadałoby powiedzieć jak se chcesz to se pal, tylko później pretensje do siebie jak zrobisz z siebie kretyna.

  •  
    K.....4

    +40

    pokaż komentarz

    Szkoda, że Polska nadal jest zacofana umysłowo i nie można jeszcze palić na legalu. Niech Papież ogłosi marihuanę oficjalną świętą rośliną którą jeszcze powinno używać się jako kadzideł podczas mszy i legalizacja w Polsce gotowa prawie natychmiast ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Niestety hajs by szedł wtedy do kościoła, bo tylko błogosławioną marychę można byłoby kupić.