•  

    pokaż komentarz

    Banderowcom mówimy NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Niech wszyscy znają prawdę o zbrodniarzach Wołyńskich. Z braci i sióstr Słowian to jedynie Rosjanie są porządni i powinniśmy z nimi trzymać jak najlepiej, a od zbrodniarzy Wołyńskich z daleka!

  •  

    pokaż komentarz

    V Brygady Wileńskiej, dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka. Oddział Burego zamordował 31 stycznia 1946 roku trzydziestu białoruskich furmanów. Rajd oddziału, trwający od 28 stycznia do 2 lutego 1946 roku, był znaczony łunami pożarów wsi i krwią mordowanych niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci. Bury spalił wsie Zaleszany, Wólkę Wygonowską, Szpaki i Zanie. W ciągu trzech dni zamordowano – rozstrzeliwując i paląc żywcem – osiemdziesiąt osób. Wszystkie ofiary były Białorusinami wyznania prawosławnego.
    Prokurator z białostockiego Instytutu Pamięci Narodowej prowadził w sprawie zbrodni Burego przez kilka lat śledztwo. W 2005 roku stwierdził w „postanowieniu” o umorzeniu tegoż: „Zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości. Na podstawie wszystkich dowodów nie może być wątpliwości, że sprawcą kierowniczym, osobą wydającą rozkazy był Romuald Rajs, pseudonim „Bury”, a wykonawcami część jego żołnierzy”.
    Dowódcą 1 szwadronu V Brygady Wileńskiej był „doskonały oficer, człowiek brawurowo odważny, wybitnie zdolny oficer liniowy, niezwykle energiczny i pełen inicjatyw dowódca” Zygmunt Błażejewicz, ps. Zygmunt. Dowodzony przez niego szwadron prawie rok po wojnie, 16 maja 1945 roku, zastrzelił czterech mieszkańców Potoki, a 22 maja, w prawosławne święto ku czci św. Mikołaja, spalił wieś Potokę. W jednym domu spłonęło troje dzieci. Najstarsze miało dziesięć lat, najmłodsze sześć.