•  

    pokaż komentarz

    3 źródła bogactwa narodów
    wszyscy się zgadzają

    No niestety pan Robert w ekonomii się zatrzymał na epoce w której żył Adam Smith.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Jakie są jeszcze inne źródła bogactwa niż praca, kapitał i ziemia?

    •  

      pokaż komentarz

      @PfefferWerfer: grabież - marksistowski wkład we współczesną myśl ekonomiczną :D

    •  

      pokaż komentarz

      praca
      @PfefferWerfer: praca nie jest dzisiaj źródłem bogactwa - pracując za miskę ryżu nigdy bogactwa nie osiągniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Czy ty przez "bogactwo" rozumiesz bycie zamożnym? Przecież tutaj bogactwo oznacza zdobywanie środków wymiany i jak najbardziej praca na to pozwala. Nawet praca za 1 grosz na godzinę wzbogaca cię o tego 1 grosza którego nie miałeś przed wykonaniem pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Narody na takich samych poziomach rozwoju gospodarczego, które pracują są bogatsze od takich które nie pracują przy pozostałych warunkach niezmienionych. Zgodzisz się?

      Jeśli dwóch milionerów (równy milion) złoży swoje majątki na lokatach o takim samym oprocentowaniu i jeden z nich będzie pracował najemnie do końca lokaty, a drugi wcale to kto będzie bogatszy po roku i zakończeniu lokat?

    •  

      pokaż komentarz

      pracują
      @PfefferWerfer: Nie chodzi o to by pracować tylko o to by zarobić...

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Marnuję czas rozmawiając z tobą. EOT z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: Spekulacja to efekt połączenia pracy (umysłowej) i kapitału.

    •  

      pokaż komentarz

      akie są jeszcze inne źródła bogactwa niż praca, kapitał i ziemia

      @PfefferWerfer: Wiedza.

    •  

      pokaż komentarz

      praca nie jest dzisiaj źródłem bogactwa - pracując za miskę ryżu nigdy bogactwa nie osiągniesz.
      @ZostaneMistrzem: No według hołoty której "się należy" to oczywiście źródłem bogactwa jest kradzież i zasiłki. Niestety jak widać hołota nie rozumie, że żeby coś ukraść ktoś wcześniej musi to wypracować. No i tu masz wyjaśnienie tego dziwacznego fenomenu, że praca opłaca się coraz mniej.

      Po prostu w europie mamy coraz więcej bydła na które porządni ludzie są zmuszeni codziennie tyrać. A Politycy wmawiają hołocie że jest super bo będziemy rolowali dług w nieskończoność a Chińczycy będą do końca świata zapieprzać za puste pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Wiedza - żeby ją posiąść trzeba wykonać pracę umysłową.

      @alphabeta:
      Żeby stworzyć innowację trzeba wykonać pracę umysłową i zaangażować kapitał do wykonania i wprowadzenia jej na rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      praca

      @PfefferWerfer: kłócisz się, a nie masz racji. Praca w sensie ilościowym (czyli twoje podejście) jest gówno warta jak nie idzie za tym sens jakościowy (podejście @ZostaneMistrzem). Bangladesz szyje dla całego swiata t shirty za bezcen i za bogaci to nie są. Koreańczycy robią ekrany (wszelkiego rodzaju) i pamięci ram też dla całego swiata i są na zupełnie innym poziomie bogactwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Bangladesz szyje dla całego swiata t shirty za bezcen i za bogaci to nie są.

      @su1ik:
      Czyli byliby bogatsi gdyby powiedzieli, że p%$#?$?ą i nie szyją w ogóle? Wtedy by było bogactwo, tak? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: tumanie, to powiedz to chińczykom, który byli biedakami jeszcze 20 lat remu, a teraz to potęga.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiedza.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ale gdzie konkretnie płacą za samą wiedzę, a nie wykonywanie jakiejś pracy w oparciu o tę wiedzę? Na Uniwersytetach? Przecież tam też płacą za pracę (np. prowadzenie zajęć), a nie sam fakt posiadania wiedzy w jakiejś dziedzinie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: zatrzymałby się się na pewnym etapie rozwoju i byś go nie przeskoczył? Tak trudno drogą dedukcji łączyć fakty?

      pokaż spoiler Znasz pojęcie R&D? XD

    •  

      pokaż komentarz

      Tu mowa o bogaceniu się narodów.

      @ZostaneMistrzem: Właśnie taka jest różnica między pracowaniem za miskę ryżu w fabryce koszulek w Bangladeszu, a "zabieraniem bogatym i rozdawaniem biednym", że w pierwszym przypadku jakiś pożyteczny produkt jest wytwarzany i ktoś potem tę koszulkę kupuje i nosi. Natomiast w tym drugim nic nowego nie jest wytwarzane, a jedynie pieniądze są przerzucane z jednej osoby na inną, więc jeśli chodzi o "bogacenie się narodów", to ta pierwsza opcja bardziej do tego prowadzi niż druga ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      praca za 1 grosz na godzinę wzbogaca cię o tego 1 grosza którego nie miałeś przed wykonaniem pracy.
      @PfefferWerfer: kto to zaplusował xD

      Pracując przez godzinę, spalasz odpowiednią ilość kalorii, zużywasz ubranie, ciało (starzejesz się!), do tego stałe koszty związane z przetrwaniem...

      1 grosz tego ci nie zwróci, zatem nie wzbogacasz się o 1 grosza, tylko jesteś bardzo, ale to bardzo stratny.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Dla takich osób jak ty powinni wprowadzić sądowy zakaz głosowania w wyborach.

    •  

      pokaż komentarz

      @r0ll0v3r: Chętnie. Jak dla mnie to niech pan Robert dostanie pełnie władzy w PL. Bogaci się tylko bardziej wzbogacą na jego wizji ekonomii.

    •  

      pokaż komentarz

      Pracując przez godzinę, spalasz odpowiednią ilość kalorii, zużywasz ubranie, ciało (starzejesz się!), do tego stałe koszty związane z przetrwaniem...

      @simperium: Miałbyś rację gdybyś dodał, że zużywasz więcej energii niż nic nie robiąc. Natomiast w praktyce byłoby tak, że siedząc na kanapie i nap$!%@$@ając cały dzień na konsoli na bezrobociu zużyłbyś tyle samo energii, ubrań, itd., co pracując (np. przy kompie) ¯\_(ツ)_/¯ Ale nawet wtedy, jeśli zużywasz tyle samo, byłbyś w plecy o 1gr mniej, więc nadal byłbyś "bogatszy" (nominalnie)

    •  

      pokaż komentarz

      siedząc na kanapie i nap?%@?@!ając cały dzień na konsoli na bezrobociu zużyłbyś tyle samo energii
      @turbonerd: no właśnie trochę mieszasz. Siedzenie na bezrobociu i granie w gry, to sytuacja patologiczna XX wieku. W przytaczanym przykładzie nie uwzględniamy czegoś takiego jak bezrobocie. Zatem stan bezrobocia w naszym przykładzie nie występuje. I raczej bieda taka, że konsole też nie ;) .

      Zatem realne jest porównanie sytuacji w której cały dzień leżysz jak kłoda. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Austriacka szkoła w ekonomii - dla normalnych.

      pokaż spoiler Czyli chyba nie dla ciebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Zatem realne jest porównanie sytuacji w której cały dzień leżysz jak kłoda. :)

      @simperium: Ale przez to mniej zjesz niż pracując? Czy leżysz nago i nie zużyjesz ubrań? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja przykładowo chodząc do roboty mniej jem niż w weekendy i na urlopie, bo nie mam czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      praca za 1 grosz wzbogaca... kto to zaplusował xD

      @simperium: np ja. Ponadto twierdzę, że to właśnie praca jest jedynym źródłem bogactwa. Kwesta tego kto pracuje, kto się bogaci. Pieniądze to abstrakcyjny, a teraz nawet wirtualny, twór, który jest miarą tego ile wytworów pracy jesteś w stanie nabyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet praca za 1 grosz na godzinę wzbogaca cię o tego 1 grosza którego nie miałeś przed wykonaniem pracy.

      @PfefferWerfer lapiesz plusa ale nie za to zdanie(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■). Gdybys nie mial stalych kosztow zycia to zdanie byloby prawidlowe, ale niestety kazdy je ma. Nawet jesli twoje stale koszty zycia sa na poziomie 1k miesiecznie to oznacza ze pracujac 168h miesiecznie twoje stale koszty wynosza 5.95pln. Dostajac 1 grosz na godzine jestes co godzine do tylu o 5.94pln. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie mam czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @turbonerd: no dobra, to jest dobry argument ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ponadto twierdzę, że to właśnie praca jest jedynym źródłem bogactwa.
      @marekmarecki44: No, powiedzmy, że jeden z ważniejszych (są jeszcze spadki, itd.). W każdym razie, dla mnie dziwne w tamtym poście jest twierdzenie, że nawet 1 grosz to zarobek. Niestety, ale zarabiamy dopiero wtedy, gdy zarobek przekroczy koszty własne. Dlatego 1gr to za mało, ponieważ nie spełnia minimum niezbędnego do egzystencji.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, ale zarabiamy dopiero wtedy, gdy zarobek przekroczy koszty własne

      @simperium true... pacz moj koment powyzej( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: wiedza - sama w sobie nie jest zadnym bogactwem. Przeczytasz milion ksiazek slownikow i nie zaprzęgniesz tej wiedzy do pracy to jak kosiarka w garażu i nieostrzyzonym trawnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: o, właśnie zwracamy uwagę na to samo. Plusik :)

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Spadki to efekt pracy poprzednich pokoleń. Ziemia (lub cokolwiek innego) ma wartość, to inna sprawa. Ropa naftowa, kopaliny, to jest surowiec, półprodukt potrzebny do wykonania produktu w procesie pracy. Bulwersuje Cię 1gr, swoją drogą słusznie, ale to jest abstrakcyjny przykład. Dużo czy mało to jest kwestia względna, niektórzy nawet twierdzą, że za 6 tys. zł pracuje tylko „złodziej albo idiota”. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      No, powiedzmy, że jeden z ważniejszych (są jeszcze spadki, itd.).

      Ale spadek nie zmienia "sumy bogactwa" w narodzie. To tylko przekazanie go między osobami. O wzroście bogactwa możesz mówić jeśli wytworzysz coś przydatnego i ktoś będzie tego używał i za to zapłaci (np. majtki) ¯\_(ツ)_/¯

      W każdym razie, dla mnie dziwne w tamtym poście jest twierdzenie, że nawet 1 grosz to zarobek. Niestety, ale zarabiamy dopiero wtedy, gdy zarobek przekroczy koszty własne. Dlatego 1gr to za mało, ponieważ nie spełnia minimum niezbędnego do egzystencji.

      @simperium: Ja bym nazewnictwa nie uzależniał od kwot. Bycie w długach o jeden grosz mniej, to nadal "zarobek" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bezsens jest wtedy, jak musisz wydać np. na bilet na autobus 4zł, którego w przeciwnym wypadku byś nie kupił, bo potrzebujesz go tylko na dojazd do fabryki. Wtedy rzeczywiście straciłeś 3,99zł zamiast zarobić 0,01zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakie są jeszcze inne źródła bogactwa niż praca, kapitał i ziemia?

      @PfefferWerfer: Dzisiaj powiedziałbym, że przede wszystkim urodzenie. Potem długo długo nic, w końcu na na drugim miejscu odpowiednia decyzja przy wyborze ścieżki wykształcenia i kariery. A dopiero na trzecim ciężka praca. I to jest największa różnica między dzisiejszymi czasami, a tym słynnym wolnorynkowym XIX.
      W tamtych czasach tydzień temu mogłeś być górnikiem, dzisiaj tragarzem, a w przyszłym tygodniu marynarzem. W której branży są pieniądze, tam idziesz.

      Natomiast dzisiaj zawody są bardzo wyspecjalizowane i wymagają wieloletniego i kosztownego wykształcenia. Więc nie można ot tak zmieniać sobie branż. To jest podstawowa różnica, której fani XIX-wiecznego wolnego rynku nie są w stanie zrozumieć.

      Oczywiście tutaj rozmawiamy już o skrajnościach. To, że podatki i socjal w Polsce trzeba zmniejszać, a nie zwiększać, to sprawa oczywista. Pytanie tylko, w jakim stopniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PfefferWerfer

      Jakie są jeszcze inne źródła bogactwa niż praca, kapitał i ziemia?

      Bitcoiny (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞(⌒(oo)⌒)

    •  

      pokaż komentarz

      praca nie jest dzisiaj źródłem bogactwa - pracując za miskę ryżu nigdy bogactwa nie osiągniesz.

      @ZostaneMistrzem: Mylisz pracę z etatem.

      Praca to po prostu włożenie swojego wysiłku w osiągnięcie jakiegoś rezultatu.
      Etat to odsprzedaż swojego wysiłku.

      Nikt Cię nie zmusza do sprzedaży swojego wysiłku po cenie która Ci nie odpowiada ani nie narzuca w jaki sposób masz pracować ani dla kogo - przynajmniej na wolnym rynku.
      Co prawda obecnie wolnego rynku nie ma i są różne ograniczenia np. prawo pracy ale i tak jest lepiej niż np. w PRL gdzie każdy musiał pracować czy chciał czy nie chciał.

      Więc nie pisz że musisz pracować za miskę ryżu bo nie musisz - no chyba że piszesz ten komentarz z korei północnej :)

    •  

      pokaż komentarz

      Praca to po prostu włożenie swojego wysiłku w osiągnięcie jakiegoś rezultatu.
      @piwotomojepaliwo: Im mniej włożysz pracy w osiągnięcie danego rezultatu tym lepiej. Więc gadanie ze "praca" jest wartością pasuje bardziej do PZPRu niż do współczesnego bogactwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Im mniej włożysz pracy w osiągnięcie danego rezultatu tym lepiej. Więc gadanie ze "praca" jest wartością pasuje bardziej do PZPRu niż do współczesnego bogactwa.

      @ZostaneMistrzem: Zgadzam się całkowicie :)

      Tylko nie wiem czy tak samo rozumiemy "pracę". Nie chodzi mi o pracę fizyczną np. w kopalni tylko o działanie człowieka w celu osiągnięcia jakiegoś celu.
      O pracy fizycznej jako jedynej słusznej i szlachetnej formie mówią właśnie komuniści :)

      Człowiek to nie małpa, ma rozum i powinien go wykorzystywać czyli poszukiwać rozwiązań które pracę ułatwiają czyli pozwalają osiągać lepszy rezultat mniejszy kosztem tak jak napisałeś :)

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj powiedziałbym, że przede wszystkim urodzenie.

      @lewoprawo: Urodzenie jest źródłem bogactwa? To jest na takiej zasadzie jak to że sklep jest źródłem mleka.

      Jesli rodzisz się w bogatej rodzinie to korzystarz z kapitału wypracowanego przez Twoich rodziców, czy dziadków. Teraz możesz albo siedzieć na dupie i nic nie robić i umrzesz z pewnością biedniejszy niż sie urodziłeś, albo inwestować ten kapitał na rynku (co też wymaga pracy) , ablo użyć go by zdobyć edukację, doświadczenie i efektywniej czerpać dochody ze swojej pracy. Czyli znów. Kapitał i praca. Jak można tego nie rozumieć?

      Natomiast dzisiaj zawody są bardzo wyspecjalizowane i wymagają wieloletniego i kosztownego wykształcenia. Więc nie można ot tak zmieniać sobie branż. To jest podstawowa różnica, której fani XIX-wiecznego wolnego rynku nie są w stanie zrozumieć.

      @lewoprawo: A co to zmienia? W XIX wieku też ludzie zdobywali wieloletnie wykształcenie. Zauważyłeś że obecnie pracuje się dzięki automatyzacji znacznie mniej? Jest znacznie więcej czasu na kształcenie, pracować natomiast dzięki lepszemu stanowi zdrowia i lżejszym fizycznie pracom można do o wiele późniejszego wieku, więc jest znacznie więcej czasu na zdobycie kwalifikacji. Zresztą dalej potrzeba nisko wykwalifikowanych pracowników, z tym, że zamiast machać łapatami muszą naciskać kilka przycisków i nie trzeba do tego lat zdobywania wykształcenia.

      Zasadniczo ten kraj nie ma przyszłości jeśli ludziom trzeba tłumaczyć takie podstawy. Możecie sie dalej łudzić, że źródłem bogactwa jest przelewanie z pstego w próżne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Trzymasz się jakiejś teoretycznej definicji, ale obaj dobrze wiemy, że nie o takim "bogactwie" myśli przeciętny Kowalski, gdy powiesz to słowo. Po prostu czy jesteś bogaty, czy nie. Tutaj tak, urodzenie jest źródłem bogactwa. Bo choćbyś całe życie zapieprzał 14h dziennie, to prawdopodobnie nigdy nie dorobisz się nawet ułamka tego, co jakaś córka Kulczyka.

      Jeśli nie widzisz różnicy między wymaganym poziomem kwalifikacji w dzisiejszych, a XIX-wiecznych zawodach, to nic Ci nie poradzę.
      Co do automatyzacji na pewno sporo namiesza, ale na pewnie nie w perspektywie najbliższych 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewoprawo: Kontekst jest jasnych. Chodzi o wytwarzanie bogactwa. Urodzenie się niczego nie wytwarza. Najwyżej kolejną mordę do wyżywienia.

      Bogactwo jest pojęciem względnym i tylko tak je można oceniać. Córka Kulczyka swoim urodzeniem też nigdy nie dorobi się majątku Bezosa. To jest idiotyczne myślenie.

      Ona odziedziczyła majątek, po ojcu, a źródłem tego majątku jest praca i kapitał. Nawet zakładając, że Kulczyk dorobił sie na przekrętach, to dalej jest prawda, tylko że w tym wypadku będzie to praca i kapitał innych ludzi niż Kulczyk ;)

      Jeśli weźmiesz kilka rurek i koła i zrobisz sobie rower, a potem przyjdzie złodziej i Ci go zabierze, albo umrzesz i odziedziczy go Twoja córka, to rower nie powstał z kradzieży, ani z urodzenia, a jedynie zmienił właściciela. Rower dalej jest owocem Twojej pracy i kapitału jaki przeznaczyłeś na części.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Praca to każdy krok który podejmiesz, w celu wzbogacenia się.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast dzisiaj zawody są bardzo wyspecjalizowane i wymagają wieloletniego i kosztownego wykształcenia. Więc nie można ot tak zmieniać sobie branż. To jest podstawowa różnica, której fani XIX-wiecznego wolnego rynku nie są w stanie zrozumieć.

      @lewoprawo: Rzuć przykładami branż, które wymagają wieloletniego i kosztownego wykształcenia, a które z dnia na dzień mogą przestać być potrzebne ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o wytwarzanie bogactwa.

      @Corranh: No właśnie nie, najważniejsze jest posiadanie bogactwa. Bo to posiadanie bogactwa przekłada się na poziom życia - a przecież o to właśnie tu chodzi.
      Samo "wytwarzanie" bogactwa to temat na czysto akademicką dyskusję, z której w praktyce niewiele wynika. Oczywiście bez wytwarzania nie będzie posiadania. Pytanie tylko, faktycznie kto ile wytwarza, a ile posiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Widzę jesteś pokłosiem współczesnej ekonomii, pod tytułem "wydymać, jak najszybciej, jak najwięcej", zapomina się o efektach długoterminowych. Bardzo dobrze to widać w firmach telekomunikacyjnych, ciągłe poszukiwanie nowych klientów, zamiast zadbać o obecnych, którzy jeśli będą zadowoleni staną się najlepszą reklamą i najlepszymi przedstawicielami.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Widać jak rozumiesz to co się mówi.
      No ale po co mam strzępić pazury na klawiaturze, skoro widać po komentarzach, że nic nie dociera w całości do Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming: Jak się obniży opodatkowanie pracy. Jak wziąć na wydatki budżetowe przy obniżeniu opodatkowania pracy?- Podatek przychodowy dla spółek zamiast CITu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Dzieki - oszczedziles mi troche zycia. Czyli jak teraz Polacy zarabiaja 4k pln to beda zarabiac 5k pln? A byc moze wyjda na zero jak firmy ten podatek przychodowy przerzuca na klientow (podniosa ceny). Tak czy siak to jest niewielka zmiania. Niech powie jak zarabiac 4k euro zamiast 4k pln :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming: Wystarczy mieć 10% wzrost gospodarczy (czy tam 10% podwyżki)

      pokaż spoiler Przez 15 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: I to rozumiem! Dobry prosty plan. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Podatek przychodowy

      @PC86: podatek przychodowy to najgłupszy możliwy podatek i najbardziej szkodliwy dla branż wysokomarżowych.

      Przykład:

      każda większa firma w Polsce musi mieć jakiś system księgowy, system zarządzania czasem, wiele firm potrzebuje systemów magazynowych, zarządzania obiegiem dokumentami, system sprzedażowy. Są potrzebne zintegrowane systemy ERP. Poszczególne firmy potrzebują wyspecjalizowanych programów. Wiele średniej wielkości i dużych polskich firm na tym zarabia.

      Jeśli mamy podatek VAT - to nieważne, czy kupisz taki system od polskiej firmy, czy od zagranicznej firmy - nie płacisz od tego podatku jako firma (bo odliczasz koszty).

      Jeśli mamy podatek przychodowy, to jak kupisz system księgowy od polskiej firmy - płacisz podatek od tego programu w jego cenie, a jak od zagranicznej - nie płacisz. Jeśli ty potem robisz jakiś inny program, to podatek przychodowy dla twojego klienta będzie w cenie twojego programu 2 razy. Gdyby firma, od której kupiłeś program też używała jakichś polskich programów - to podatek przychodowy będzie w cenie twojego produktu 3 razy.

      Podatek przychodowy to tak naprawdę podatek od ilości polskich poddostawców. To zabije branżę IT w Polsce. Każda firma przy kupnie oprogramowania będzie zmuszona szukać go za granicą, żeby nie płacić podatku przychodowego w cenie tego oprogramowania po kilka razy. Tym więcej razy, im więcej oprogramowania chciałbyś kupić w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Ja tylko streściłem na życzenie Tl:DR ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W sprawie podatku przychodowego powiem tyle, że oczywiście ma wady i żeby to działało musiałby być bardzo niski. Część problemów które opisujesz nie zaistniałyby w projekcie Gwiazdowskiego, bo dotyczyłby on tylko spółek prawa handlowego (tych które dzisiaj [nie] płacą CIT [bo mają same straty]) a nie drobnych ciułaczy na działalności gospodarczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: ja nie mówię o małych ciułaczach, tylko o firmach typu Asseco, Comarch, Sollers, Transition Technologies, Eleader. I o ich klientach czyli każdej firmie powyżej powiedzmy 10 osób. Orlenach, Tauronach, CCC, Ursus, CD Projekt, ale też małych firmach - one też potrzebują orprogramowania do księgowości. Praktycznie każda branża. Aktualnie mamy kilka polskich firm konkurujących w tej dziedzinie z gigantami typu SAP. Ten podatek to zniszczy. Mamy też wiele firm pośredniczących (integrujących SAP z polskimi systemami IT, i dostosowujący go pod klienta i do polskiego prawa - te firmy też wymiecie, bo taniej będzie kupić u producenta z wsparciem).

      Średnie i duże przedsiębiorstwa płaciłyby ten podatek po kilkanaście razy, albo byłyby zmuszone do kupna oprogramowania za granicą.

      W efekcie mali poddostawcy uciekaliby z biznesem za granicę i eksportowali stamtąd do Polski.

      To jest najgłupszy pomysł podatkowy, jaki słyszałem. VAT powstał właśnie dlatego, żeby uniknąć takich problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Nie rozumiem dlaczego łączysz podatek przychodowy z VAT i dlaczego uważasz że ktoś miałby go płacić po kilkanaście razy.
      Zapłaci tylko raz- tylko wtedy, kiedy ma przychód. Niezależnie czy kupi oprogramowanie w Polsce czy za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: zapłaci go wiele razy w cenie produktów, które kupi w Polsce.

      Sytuacja 1: Firma X kupuje program do obsługi magazynów od firmy Y i program księgowy od firmy Z. Firma Y kupuje program księgowy od firmy Z.

      Firma Z płaci przychodowy od swoich przychodów, więc przerzuca to w cenie na klientów.

      Firma Y płaci przychodowy więc przerzuca to w cenie na klienta, a dodatkowo przerzuca na klienta swoje koszty (w tym jej kosztem jest część podatku przychodowego firmy Z która przypadła na cenę programu księgowego kupionego przez firmę Y).

      Firma X płaci przychodowy od swoich przychodów, a dodatkowo płaci część przychodowego firmy Z (2 razy - raz podczas kupna programu księgowego od firmy Z, i raz podczas kupna programu do obsługi magazynów firmy Y). Do tego płaci część podatku przychodowego firmy Y podczas kupna programu do obsługi magazynów firmy Y.

      Sytuacja 2: Firma X kupuje program do obsługi magazynów i progam księgowy od firm zagranicznych.

      W tej sytuacji firma X płaci wyłącznie podatek przychodowy od swoich przychodów.

      Rozumiesz już, czemu wymyślono VAT :) ? Value Added Tax oznacza, że nieważne jak podzielisz wartość dodaną między firmy - sumaryczny podatek jest ten sam i jest w cenie produktu dla klienta ostatecznego tylko raz.

      W przypadku podatku przychodowego klient zapłaci w cenie produktu ostatecznego podatek przychodowy tym więcej razy, im więcej było polskich pośredników przy produkcji tego produktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Niski podatek przychodowy nie ma zastąpić VATu tylko podatek dochodowy od spółek.
      Tak powinno być gdyby na CIT-cie tak łatwo nie oszukiwano
      Firma Z płaci CIT od swoich dochodów, podatek przerzuca w cenie na klientów
      Firma Y płaci CIT od swoich dochodów , podatek przerzuca w cenie na klientów
      Firma X płaci CIT od swoich dochodów, a dodatkowo płaci przerzucone podatki we wcześniejszym łańcuchu dostaw.

      Ps. Ten przychodowy ma wynieść 1- 1,5% ...
      ps2 W USA funkcjonuje podatek obrotowy zamiast VATu i w praktyce wypada to dużo lepiej niż unijny VAT, nawet Walmarty na "centowej marży" funkcjonują i jeszcze Kuźniarom darmowo towary wypożyczają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming: i jeszcze najlepiej zrobić to w pół kadencji, cnie? Myślę że drogi na skróty nie ma. Krok który pozwoli zwiększenie zarobków z 4k na 5k jest dobrym początkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: OK, to niech będzie CIT. Kluczem jest, że CIT płacisz od DOCHODÓW, czyli odejmujesz koszty, czyli sumarycznie w cenie produktu masz CIT też tylko raz.

      Firma X płaci CIT od swoich dochodów, a dodatkowo płaci przerzucone podatki we wcześniejszym łańcuchu dostaw.

      Nie. Cena programu księgowegi dla firmy Y (łącznie z podatkiem CIT firmy Z) jest kosztem, więc nie wlicza się do podatku płaconego przez tą firmę. Podobnie dla firmy Z. Dzięki temu podatek CIT nie kumuluje się w cenie dla ostatecznego klienta po kilka razy za to samo. Każda firma po drodze płaci go tylko od dochodów, po odjęciu kosztów.

      Ten przychodowy ma wynieść 1- 1,5%

      Przy łańcuchu poddostawców liczącego 10 ogniw to daje 16%. 20 ogniw = 34%. Kupujesz za granicą - nie płacisz go w cenie oprogramowania w ogóle.

      Niski procent jedynie łagodzi sytuację, ale nie naprawia problemów. Wciąż ten podatek motywuje do kupowania za granicą.

      PS to nie tylko kwestia oprogramowania, ale w tej branży najłatwiej mi to pokazać. Ten podatek również zabije mały handel (bo duże markety mogą kupować od producenta, małe muszą korzystać z pośredników).

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Nie, po prostu nabywca nie będzie wybierał sprzedawcy który korzysta z 20 ogniw poddostawców na kwotę 100% własnych przychodów, bo to by go kosztowało 34% drożej.
      Skorzysta z konkurenta który ma kilku poddostawców na jakieś części swojej działalności, co relatywnie (od braku podatków) podroży ten produkt o jakieś 2%. Albo na konkurenta skonsolidowanego. Albo na takiego który korzysta z poddostawców płacących PIT. Innego końca świata nie będzie, innego końca świata nie będzie.

      pokaż spoiler Osobiście wprowadziłbym wyłączenia tylko dla handlu walutami, papierami wartościowymi i kruszcami, ale co tam moje osobiście się liczy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: no i w tym problem, że w dużych firmach IT masz kilkudziesięciu poddostawców, i konsolidacja jest nierealna.

      Nie ma możliwości, żeby każdy pisał własny system księgowy, ERP, zarządzania czasem, bugtrackera, serwer http, bazę danych, serwer aplikacji, obieg dokumentów, continuous integration, wsparcie testów, IDE, kompilator, checkstyle, programy graficzne, wtyczki do tych programów, integrację z pozostałymi systemami, system do hr, magazynowy, sprzedaż elektroniczną, apkę na komórki.

      Gdyby taki CD Projekt czy Asseco miało to wszystko napisać samemu, to nigdy by Wiedźmina ani żadnego dużego systemu IT nie zrobiło. Zawsze używa się poddostawców. Część z tych rzeczy jest open source, więc niby darmowa, ale w praktyce korpo i tak kupuje wsparcie, za które się płaci.

      Jeśli chcesz pionowej konsolidacji na rynku IT - to powodzenia w konkurencji z Oracle, Google i Microsoftem. Miej te swoje 200 pracowników i pisz :) Poczekam tutaj :)

      Więc w efekcie taki podatek zmusza polskie firmy do porzucenia 99% nisz na rynku IT i przejścia do ostatniego ogniwa przed klientem końcowym. Tzw. integracja. Czyli mamy dobrowolnie zrezygnować z przejmowania 99% wartości produktów końcowych.

      To tak, jakbyś chciał, żeby w motoryzacji skupić się na budowaniu montowni, a silniki niech robi ktoś inny.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma możliwości, żeby każdy pisał własny system księgowy, ERP, zarządzania czasem, bugtrackera, serwer http, bazę danych, serwer aplikacji, obieg dokumentów, continuous integration, wsparcie testów, IDE, kompilator, checkstyle, programy graficzne, wtyczki do tych programów, integrację z pozostałymi systemami, system do hr, magazynowy, sprzedaż elektroniczną, apkę na komórki.

      @tell_me_more: Ale każdy z tych elementów to tylko ułamek kosztów. Nie jest tak jak próbujesz demonizować że każdy z tych kontrahentów to koszt równy 100% przychodu i w sumie podatek przychodowy spotęguje się do 35% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: No ok, to jest sytuacja dla zobrazowania problemu. W praktyce większość kosztów w IT to praca. Ale wciąż pogarsza to konkurencyjność polskich firm i traktuje je gorzej, niż zagraniczne.

      Swoją drogą - jak chcesz zostawić VAT, to koszty i tak musisz liczyć, więc przekręty zostają. Dobrze rozumiem?

      Bo wtedy to nie ma sensu podwójnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Ja nie chcę, ale Unia każe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A Gwiazdowski proponuje VAT liniowy- co mi akurat się nie podoba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: czyli czekaj - firma płaci przychodowy od wszystkiego, ale koszty liczy i tak, i z tego wylicza VAT dla ostatecznego klienta? Firmy między sobą też mają sprzedawać z VAT a potem odliczać? Czy jak ma to działać?

      Bo to wygląda na większe zagmatwanie, niż teraz jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming: jeżeli dobrze pamiętam to mówił że oczywiście to nie będzie wzrost o 50% ale zarabiając 3000 PLN na ręke, to śmiało możesz spodziewać się tych 500 PLN w portfelu miesięcznie więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to wygląda na większe zagmatwanie, niż teraz jest.

      @tell_me_more: Wręcz przeciwnie, to bardzo proste. VAT ma pozostać. CIT ma zostać zastąpiony niskim podatkiem przychodowym. A podatki i składki od pracy obniżone w postaci zastąpienia ich niższym podatkiem od funduszu płac.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: no ale skoro VAT zostaje, to musisz liczyć swoje koszty i tak. Więc i tak będziesz tam wrzucał co się da, żeby cena dla klienta była jak najniższa.

      Wciąż będzie się opłacało jeździć służbowym samochodem odbierać dziecko z przedszkola.

      Czy czegoś nie rozumiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:

      Wciąż będzie się opłacało jeździć służbowym samochodem odbierać dziecko z przedszkola.

      Czy czegoś nie rozumiem?
      Mam wrażenie, że nigdy w życiu nie rozliczałeś VATu i faktycznie, czegoś (jego konstrukcji) nie rozumiesz

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: no nie rozliczam, sprzedaję za granicę, mam 1-2 faktury sprzedażowe miesięcznie i to na odwrócony VAT.

      Będziesz łaskaw wyjaśnić, czemu nie mogę odliczyć kosztów transportu od VAT?

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: A w tym momencie tych 10 poddostawców transakcje wykonuje po co? Chyba po to, żeby mieć jakiś na transakcji dochód? I skoro na transakcjach zarabiają, to można zakładać, że opłacają też podatek dochodowy? Więc owe 16% należy porównywać z kwotą faktycznie płaconego obecnie przez poddostawców podatku dochodowego, a nie z zerem. Chyba, że wszyscy ci poddostawcy jak jeden mąż jadą na stracie, ale o to właśnie chodzi żeby z takimi przypadkami walczyć.

      Poza tym po wprowadzeniu podatku obrotowego znacznie uproszczone zostanie prowadzenie księgowości, dzięki czemu konkurencyjność rodzimych firm może wręcz wzrosnąć o wiele więcej, niż te 1.5%. A także skuteczność organów podatkowych, bo dużo prościej zweryfikować przepływy pieniężne, niż rozważać, czy dany koszt licencji albo doradztwa jest uzasadniony, czy nie, a potem kwestionować go w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming Jak dolar będzie w Berlinie po 4zł.( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Ale Ty wiesz, że mowa jest o podatku przychodowym 1%, a nie 19?
      Jednocześnie odpada podatek dochodowy, kupa kosztów księgowości, czy kreowania kosztów, ktore wprowadza nieefektywność w przedsiębiorstwach. Oczywiście ja tego nie liczyłem ale co do zasady to ma wygenerować podobne pieniądze co teraz przy znacznie mniejszych kosztach pobierania tych podatków i znacznie prostrzej księgowości dla firm. Teraz trzeba zebrać podatki w takiej samej wysokości + cały ten syf wynikający z ich komplikacji. To na rynku po takich zmianach jednak zostanie sporo forsy, tak czy nie? Zasaniczo proste podatki są lepsze od skomplikowanych.

      Teraz mamy taki idiotyzm w którym wszystkie firmy są na stracie, w którym nie opłaca się oszczędzać, bo państwo przyjdzie i zabierze. Myślisz, że to nie generuje kosztów, które "są w cenach"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: jeśli ma to wygenerować takie same pieniądze, to nie może być tak niskie, że nie będzie problemem.

      A będzie problemem, bo podzielisz te pieniądze inaczej, niż teraz (ogromną większość "tych samych pieniędzy" zapłacą ludzie, korzystający z wielu polskich poddostawców). Dotychczas nie było to piętnowane, a teraz będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kilobit: W sumie kiedys byl dolar po 2 PLN i iphony i mustangi bylby za pol obecnej ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Wcale nie. Zapominasz o takich, którzy obecnie nie płacą żadnego podatku, bo wiecznie są na stracie i założenie jest takie, że to te pieniądze zostana raz na zwasze nisko, ale w 100% skutecznie i niskim kosztem opodatkowane. Żeby było śmieszniej to wcale nie musi oznaczać, że firmy od wiecznych strat i drogich znaków handlowych poniosą jakieś wielkie koszty, bo już teraz mają masę kosztów wymaganych do uniknięcia dochodowego, tyle że te pieniądze nie trafiają do pańśtwa.
      Jest też kwestia tego, że przejżyste i proste prawo podatkowe, oraz bardzo niska stawka przyciągną więcej kapitału i tort do podziału też będzie większy. Jakaś część tego obciązenia na pewno pójdzie w ceny, ale pamiętaj, że mówimy o części 1%, a ludziom zostaje w kieszeni dochodowy.

      Nikt nie twierdzi, że to jakaś magia. Budżet musi dostać tyle samo i ktoś to musi zapłacić, ale teraz też płaci. Natomiast można zaoszczędzic góre pieniędzy na zbieraniu tych pieniędzy, ściganiu przekrętów, oraz dać rynkowi to czego najbardziej potrzebuje. Poczucia stabilności i przewidywalności.

    •  

      pokaż komentarz

      po prostu nabywca nie będzie wybierał sprzedawcy który korzysta z 20 ogniw poddostawców na kwotę 100% własnych przychodów, bo to by go kosztowało 34% drożej.
      Skorzysta z konkurenta który ma kilku poddostawców na jakieś części swojej działalności, co relatywnie (od braku podatków) podroży ten produkt o jakieś 2%


      @PC86: Czyli efektywnie wycinasz bardziej zaawansowane branże, a promujesz producentów europalet. Albo producent będzie się sam j!$?ł z czymś na czym się nie zna, zamiast to po prostu kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: 1,5% od przychodu zamiast 19% CITu od dochodu. Bez przesady z tym wycinaniem branż.
      A z drugiej strony- ile jest podmiotów wysokozaawansowanych które się będą biły żeby być opodatkowane w Polsce tym podatkiem od przychodów zamiast CITem...

    •  

      pokaż komentarz

      A z drugiej strony- ile jest podmiotów wysokozaawansowanych które się będą biły żeby być opodatkowane w Polsce tym podatkiem od przychodów zamiast CITem

      @PC86: W Polsce CIT jest jednym z najniższych w Europie. I co, biją się?

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming Ale nie był w tej cenie w Berlinie, if you know want i mean... ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy Polacy zaczną w końcu więcej zarabiać?
    Jak znajdzie się polityk, który jednocześnie szanuje interesy Polaków i umie robić politykę. Takiego na razie nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: Haha, na razie się tej hołocie wmawia że już lada dzień nikt nie będzie musiał nic robić a wszyscy będą żebrać. Wiesz, przyleci wielki autonomiczny robot. Z kosmosu ;)

      A te kretyny w to wierzą...

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: Mówią, że roboty zabiorą nam pracę i wszyscy biedni będziemy, dla tego lepiej od razu socjal wprowadzać ( ͡° ͜ʖ ͡°) ... A tu się okazuje, że robić jednak trzeba... i zarobki jakieś takie nie za dobre...

    •  

      pokaż komentarz

      Jak znajdzie się polityk, który jednocześnie szanuje interesy Polaków i umie robić politykę. Takiego na razie nie widać.

      @Kapitan-Planeta: I nie będzie widać, bo taki polityk nigdy sam się nie znajdzie. Scena polityczna jest coraz bardziej zdominowana przez populistów bez programu, a po prostu reagujących na to, czego chcą wyborcy.
      Więc dopóki wyborcy nie będą chcieli "szanującego interesy Polaków i umiejącego robić politykę" polityka, dopóty takowy się nie znajdzie, a już na pewno nie wygra wyborów.

      Jeśli chce się coś zmienić w kraju na lepsze, to trzeba zacząć od oddolnego podniesienia poziomu edukacji wyborców. Ewentualnie można też próbować ograniczać prawo wyborcze ekonomiczno-politycznych ignorantów, którzy nie mają zielonego pojęcia, na co, po co i dlaczego głosują, ale głosują na chybił trafił na PIS lub PO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: to prawda, ze nie ma 100% kandydata, ale głosując w kółko na tych samych ludzi, te same partie i oczekując zamian na lepsze, to sorry trzeb być dobrze jebniętym.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewoprawo: @publiczny2010: To jest gra w szeroko rozumianą demokracje. Tak to wygląda wszędzie na świecie. Mówienie, że to wina wyborców jest jak oskarżanie klientów o niepowodzenie swojej firmy. Nie zmienimy zasad gry, nie zmienimy wyborców (przynajmniej w jakimś normalnym czasie). To politycy muszą nauczyć się grać - to ich zawód i ich powinność. Trzeba mieć do nich pretensje. Nie potrafią wzbudzać emocji, rozkręcać gównobóż, nie są ciekawym materiałem dla mediów, ględzą o tych podatkach a to interesuje z 5% wyborców; a co z resztą? Tak się nie robi polityki, tak się nie da robić polityki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: Tak, masz racje, żeby być politykiem trzeba być kłamcą, a najlepiej i złodziejem, bo jeśli jesteś uczciwy to cię półgłówki nie wybiorą, a jeśli nawet to Ci wyżej zatłamszą na śmierć, . Czasami nie dziwi się, że władza tak traktuje społeczeństwo, sami chcą być tak traktowani jak bydło jak motłoch. Jak murzyny na plantacji bawełny.

      Szkoda, że w tym wszystkim są też ludzie jednak rozumiejący innymi wartościami niż jeść spać i ruchać ale muszą płynąć z prądem, bo nie mają presupozycji, żeby się wybić i żeby przekonać tępy naród.

    •  

      pokaż komentarz

      żeby być politykiem trzeba być kłamcą,

      @publiczny2010: Nie zgodzę się... Trzeba być populistą, ale nie trzeba przy tym kłamać. Trzeba umiejętnie dobierać przekaz, w taki sposób, żeby uderzać w różne uczucia i emocje jak największej liczby oglądających przekaz. Trzeba być świadomy mechanizmów psychologii tłumu i indywidualnej. Nie ważne kto ma racje - ważne kto trafia celniej w wyborców. własnie czytam książkę o tej tematyce i muszę przyznać że temat jest fascynujący.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: Tak, albo trzeba zrobić show dla głupców, albo powiedzieć mądrze do inteligentnych ludzi, problem w tym, ze ci inteligentni nie robią show nawet jeśli znają tajniki manipulacji tłumem, a Ci z pod ciemnej gwiazdy lubią kłamać i manipulować.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Zawsze można "odp@!!#%%ić Andruszkiewicza" (myśę, że to powiedzenie powinno wejśc na stałe do języka). Wiesz - dobrze byłoby zacząć od odpowiedniego formuowania argumentów, w sposób świadomy. Nie mówić do własnych wyborców, ale do tłumu. Opracować sobie strategię, wybrać grupę docelową (chyba najlepszym celem są konserwatyści) i powoli konstruować przekaz.

  •  

    pokaż komentarz

    Niby mądrze gada ale jednak zagłosuje na tych co zajmują się prawami gejów i kobiet, zbrodniami z okresu 1939-45 i kto nasral a kto rozmazał

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Lud potrzebuje igrzysk i chleba, a nie mądrych polityków. To się sprawdza od czasów Cesarstwa Rzymskiego, a pewnie i jeszcze wcześniej.

      Igrzyska polityczne codziennie w mediach informacyjnych, a chleb jest rozdawany pod postacią świadczeń różnorakich, najczęściej fundowanych przez innych obywateli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros szkoda że nie znajdzie się nikt kto i obniży podatki, i zajmie się prawami gejów jednocześnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Ator: Zauważ że prawa gejów podejmowane są w państwach wysokorozwiniętych i bogatych. Jak mawiał pewien prezydent USA: Gospodarka głupcze! Tymczasem w POlsce podejmuje się wszystkie tematy zastępcze ku wk#@$ieniu narodu bo obywatele sobie myslą,, k#@$a wasza mać to ja ledwo do pierwszego mam kasę a wy tam w Warszawie zajmujecie się od którego miesiąca płód jest dzieckiem, albo czy jeden z drugim może adoptować dziecko? Sory ale to są sprawy drugorzędne. Chcę żeby pracownik godnie zarabiał przez co będę dobrze obsłużony, chcę żeby ludzie mieli mniej zmartwień więc może zaczną w końcu mówić sobie dzień dobry, chcę żeby ludzie zaczęli żyć a nie wegetować. I dodam że emigracja do większych miast nie jest rozwiązaniem i lekiem na te problemy,

  •  

    pokaż komentarz

    Obawiam się że nieprędko, nie przy stanie mentalnym dzisiejszego polskiego społeczeństwa aczkolwiek warto pójść na wybory i zagłosować przeciwko okrągłostołowcom chociażby po to aby móc spojrzeć sobie w lustro xD, Żal mi czasami tego kraju tak po prostu po ludzku, naprawdę nie trzeba dużo aby Polacy zaczęli więcej zarabiać chociażby zlikwidować dochodowy, zmniejszyć akcyzę, vat, zus, zamiast tego robią odwrotnie i co rok powiększają a potem dziwić się że dzietność prawie najgorsza na świecie (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @Robert_Edwin_House: Albo uproszczenie podatków i życia, zminimalizowane urzędy i ustawy wchodzące co najmniej z półrocznym wyprzedzeniem,
      obecnie koszta księgowej są równoważne podatkom, a powinny być marginalne.
      Przy dofinansowaniach urzędnicy wymagają dwuletniego biznesplanu, proszę Państwa ja nie wiem co będzie za miesiąc.
      Ludzie w islamie, Indiach czy w afryce tak się mnożą, bo wiedzą że za 20 lat będzie tak samo, ludzie tam kupują rikszę i robią taxi - to jest tam biznes na 20 lat, jak nie całe życie. Tu po roku prowadzenia - taksówkarz dowiaduje się, że musi zmienić taksometr na online (poprzedni idzie praktycznie na złom, nowy kosztuje 2tys ), a za miesiąc dowie się, że nie będzie mógł jeździć nie więcej niż 40 godzin tygodniowo.
      trzeba zmienić kulturę zmieniania prawa!