•  

    pokaż komentarz

    Legalizacja marihuany, legalizacja nierządu (składki i ubezpieczenia dla pracujących w tym zawodzie)... Bylibyśmy bogatszym państwem ale władza woli katolicki ciemnogród.

  •  

    pokaż komentarz

    OK - Jestem za legalizacją - ale te dane w filmie wydaja mi się wzięte "z dupy".
    "W Warszawie co weekend wypalane jest 1500 kg marihuany" what? 1500 kg to jest 1 500 000 gramów.
    W Warszawie mieszka ok 2 mln osób. (oficjalne dane na stronie UM mówią o 1,7 mln mieszkańców - ale liczba ta jest na pewno większa). Po odjęciu osób które no umówmy się - raczej nie palą czyli dzieci do 15 roku życia (ok 300 tys.) i osób po 80 (ok. 100 tys.) zostaje 1,6 mln osób.
    Załóżmy (bardzo, bardzo, BARDZO na wyrost) że z tych 1,7 mln osób ( i mówię tu o wszystkich osobach od 16 do 75 roku życia) 20% pali co weekend, to wychodziłoby że każda z tych osób wypalałaby przez weekend 4,5 g marihuany.
    Chyba im się zera pomyliły i powinno być 150 kg.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84: też tak sądzę, ale ogólne dane są bardziej wiarygodne; 500t rocznie w Polsce to jest naprawdę sporo, zakładając że Kanada swoje a Polacy swoje, to spożycie wzrośnie powiedzmy 30 procent - to jest miliardowy biznes z powietrza, znikąd.
      Powinna powstać komisja, że specjalistami od THC, która uregulowała by ruch, powstać prawa karzące bezmyślne używanie (np. prowadzenie pod wpływem, badanie ilości THC we krwi jest możliwe?), uprawa na własny użytek dozwolona, laboratoria normujące wersję medyczną i nie medyczną. Można by skopiować sporą część rozwiązań alkoholowych.
      Samo spożycie pochodzących od konopii psychoaktywnej to te 22mld, reszta dookoła śmiem twierdzić lekko drugie tyle.
      Polska, przy odrobinie samozaparcia, mogłaby stać się "z dnia na dzień" centrum europejskim, z najbardziej liberalnymi i uregulowanymi przepisami, produkcji mj.
      Zastosowanie produktów pochodzących z mj przy masowej uprawie zmieniłoby nasz kraj totalnie - nie myślę tylko o paleniu ale też o produkcji materiałów konopnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84 do dobrego skreta 1 gram to mało chyba, że palisz z tytoniem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84 znam ludzi co 5 g w jeden dzien wypalaja a co dopiero celebryci i ludzie przy kasie. Im to pewnie 20g w jeden wieczor pojdzie jak sie zabawia.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84: a może nie wypalanie tylko kupowane, wtedy te dane by się zgadzały, bo liczysz od weekendu do weekendu

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Mimo wszystko, 500 ton rocznie, to ponad 10g/obytwatela/rok, na pracujących ponad 2 razy więcej. Każdy musiałby sobie raz w miesiącu zapalić, albo 3% osób musiałoby palić codziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84: Często nie jest to marihuana dobrej jakości i po wypaleniu grama człowiek nic nie czuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @venom696: > znam ludzi co 5 g w jeden dzien wypalaja a co dopiero celebryci i ludzie przy kasie. Im to pewnie 20g w jeden wieczor pojdzie jak sie zabawia.

      stary - paliłeś kiedyś? :)
      Jasne że są jakies pojedyncze osoby które palą 5g w 1 dzień. Ale 5g w 1 dzień to jest naprawdę dużo. A wg tych wyliczeń 20% WSZYSTKICH DOROSŁYCH WARSZAWIAKÓW co weekend spala prawie 5 g na głowę.
      No sorry - ale jest to niemożliwe.
      Marihuana jest bardzo lekka. Nie wiem czy 20 g zmieściłbyś w dwóch dłoniach razem. No chyba że masz dłonie jak kowal ;)
      Marihuana to nie wódka gdzie 50g mieśi się w kieliszku ;)
      Masz poniżej poglądową grafikę.
      1 uncja (ta największa kupka na grafice) to 28 g.
      A celebryci to raczej koks ciągną.

      źródło: i0.wp.com

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84 wiem ile to jest 5 g i wiem ze to nie problem wypalic. Jeden koles jak sie budzi tonod razu kreci lolka i jara caly dzien jak zwykle fajki. Jeden znajomy ze slaska, kierownik duzego sklepu RTV wydaje 1700 zl na jaranie miesieczniw

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84: weekend uwzględnia też piątek po południu, czyli w sumie 2,5 dnia. Dodatkowo do Warszawy na weekend przyjeżdża sporo osób na same imprezy. Chociaż dziwi mnie sposób, w jaki to w ogóle jest liczone. Przecież nie ma możliwości policzenia tego jeśli wszyscy kupują, sprzedają i palą w ukryciu, bo inaczej siedzieliby na komisariacie. Jest to na pewno zawyżone, żeby zdemonizować polakom ten zły narkotyk

    •  

      pokaż komentarz

      @venom696: XD ja tam po spaleniu 1g jointa jestem tak śpiący, że koncze dzien na wypaleniu tego 1g xdd Jak jest zioło dobrej jakości, to lufa z 0.2g wystarczy na kilka godzin

    •  

      pokaż komentarz

      @tomski84: ( ͡° ͜ʖ ͡°) fakty wyssane z palca aby tylko zalegalizować. A potem czyta człowiek kwiatki tego typu:

  •  

    pokaż komentarz

    Polska zalegalizuje w kilka lat po Niemcach, cały europejski rynek będzie już oczywiście obsadzony ich firmami.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja się zastanawiam, gdzie są w Polsce młodzi. Czy są tak samo durni i ciemni jak starzy? Cały czas mam takie wrażenie, jakby w tym kraju mimo wszystko istniał jakiś kato-taliban, jakby wszyscy politycy bali się jakieś ciemnej, zabobonnej i prymitywnej masy. Kiedy się mówiło, że to głównie starzy dewoci, ale kurde, od tego czasu co się mówiło, to większość z nich powinna już wymrzeć, tymczasem mam wrażenie, że jest coraz gorzej, więc jak to jest?

    Biorąc pod uwagę poziom sporej ilości komentarzy na Wykopie - siedzi tutaj niezbyt rozgarnięta może, ale młodzież. Droga młodzieży, jak to jest, że takie zacofanie obyczajowe jest w tym kraju? Gdzie jesteście? Czemu żaden rząd się z wami nie liczy?

    Drodzy 20-30 latkowie, jesteście za nabijaniem kabzy mafii, zamiast legalizacją? Serio? Cały świat legalizuje, a my w czarnej dupie! Ja wiem, że cały świat idzie w kierunku takim, żeby 5 letnie dzieci zmieniały płeć, ale cóż, świat też przechodzi na odnawialne źródła energii, ogranicza emisje i ogólnie idzie technicznie do przodu. Legalizacja zioła nie ma żadnych negatywnych aspektów. Ja nie wiem co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby zabraniać ludziom używania ziółek!

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Właśnie że ma negatywne aspekty.
      Zakłady farmaceutyczne musiałyby ograniczyć sprzedaż środków leczących, przeciwbólowych etc.

      Zioło ma to do siebie że zastępuje sporą część leków, nadciśnienie, bóle głowy, mięśni, stawów, znieczula, leczy raka, choroby starcze typu alzheimer, napady padaczkowe (te u starców trzęsące się ręce) poprawia samopoczucie lepiej niż niejeden lek z apteki na depresję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deadlyo:
      Myślę, że trochę przeceniasz potencjał ziół ;) Owszem, są bardzo zdrowe i wspomagają leczenie, ale cudów nie ma, tam gdzie zalegalizowali zioło ludzie nadal umierają na różne choroby i nadal potrzebują mocniejszych leków, jak przykładowo morfina.

      Jestem jak najbardziej za jedzeniem czosnku i piciu herbaty z cytryną zamiast łykania antybiotyków, ale czasem trzeba wziąć antybiotyk, nie zawsze czosnek i cytryna wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Może za bardzo pokolorowałem, ale głównie chodziło o to iż zioło ma ogrom zalet, leczy naprawdę dużo.
      Choć niekiedy rzeczywiście trzeba połknąć tabletkę.
      Ale tak czy inaczej, jestem typem co ostatnią tabletkę zjadł około 2lat temu, nie biorę tej chemii.
      Jak coś mnie boli to albo naturalnie leczę, staram się omijać tabletki.

      Choć przykładowo ból zęba uleczy tylko tabletka, bo marihuana nie ma takiego zastosowania aby zwalczyć ból zębów.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja się zastanawiam, gdzie są w Polsce młodzi

      @pies_harry: w Holandii, Anglii, Niemczech itd.