•  

    pokaż komentarz

    Nie, nie powinni. Pierwszeństwo mają na chodniku; na jezdni pierwszeństwo mają samochody, bo łatwiej podnieść łeb i spojrzeć, niż wyhamować masę około 1 tony i więcej...

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystkich zwolenników tego absurdu proszę o odpowiedź na pytanie: kto będzie winny spowodowania wypadku na tym filmiku?

    źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81 kierowca powinien zatrzymać pojazd, wygrodzić wejście na jezdnię specjalnymi barierkami przenośnymi z pulsującym oświetleniem żółtym (już wkrótce w każdym motoryzacyjnym), przejechać przez pasy, zabrać barierki.
      xD

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: wg. tych nowych przepisów winny byłby kierowaca :), przecież nie ustąpił pierszeństtwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Dzieciak, bo wtargnął na przejście dla pieszych i według mnie w obu wersjach przepisów dzieciak byłby winien. Pierwszeństwo nie oznacza, że można bezmyślnie przebiegać przez pasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Jasne, że dzieciak jest winien, bo wtargnął na jezdnię. Ja tu widzę jednak jeszcze jeden zatrważający fakt. Kierowca trolejbusa zbliża się do przejścia i albo nie widzi, że dzieciak biegnie po chodniku, albo zabrakło mu wyobraźni, by pomyśleć, że zaraz może dojść do tragedii - nie widzę bowiem, by zwolnił choć odrobinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side: Szkoda że ten dzieciak nie zwolnił lekko zamiast kierowcy, bo ten dzieciak miał w głowie plan by przejść przez ulicę, kierowca zaś nie potrafi czytać w myślach. Na miejscu kierowcy także bym nie zwalniał, bo trajektoria bachorka nie sugerowała nagłej zmiany wektora ruchu ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side:
      Wiesz kierowca nie patrzy tylko na chodnik, musi sprawdzać kontrolki deski rozdzielczej, sprawdzać za pomocą lusterek sytuację za pojazdem, kontrolować sytuację w pojeździe, a czasem musi się podrapać po nosie.
      Nagranie fałszuje rzeczywistość bo wiesz na co masz patrzeć. Na drodze jest inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san @Kulek1981: Oczywiście, doskonale to rozumiem. Właśnie dlatego uważam, że taka zmiana w przepisach będzie korzystna dla wszystkich – wymusi poświęcanie większej uwagi okolicom przejść, kwestia priorytetów. Dziś mamy zapis, że kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia, obowiązany jest zachować szczególną ostrożność. Szczególna ostrożność dla każdego oznacza coś innego. Przy nowej regulacji sytuacja będzie jasna – widzisz pieszego w pobliżu przejścia zwalniasz i zatrzymujesz się, jeśli to konieczne. Proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side: Bez sensu. Hamowanie wymuszał by pieszy znajdujący się 3 metry od pasów, nie wskazujący nawet czy chce przejść, czy po prostu się buja po chodniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side:
      Powiem jak wyglądała sytuacja niedaleko mojej pracy. Są dwa przejścia dla pieszych 150m od siebie. Podczas szczytu ruchu, zwłaszcza po 15 jak urzędy wychodziły, to była taka sytuacja, że piesi powodowali zakorkowanie w promieniu pół kilometra.
      Po prostu było tak, że szedł ciągle strumień ludzi, tak z minutę, przejechały 2-3 auta i następni się pakowali na jezdnie. Dopiero jak postawili sygnalizację świetlną to sytuacja się unormowała.
      Jeżeli by weszło pierwszeństwo dla pieszych, którzy zbliżają się do przejścia, to oznacza paraliż kraju i setki wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981: Bez przesady. Przejedź się do krajów skandynawskich i zobacz jak tam się jeździ. Zresztą zauważ, że napisałem, że najpierw zwalniasz, a zatrzymujesz się, gdy jest to konieczne. Najważniejsze jest samo zdjęcie nogi z gazu, daje Ci dodatkowy czas, by ocenić czy ten pieszy w pobliżu zebry ma zamiar przejść czy nie. Natomiast w sytuacji ekstremalnej – takiej, jak na tym filmie – te parę kilometrów mniej może decydować o życiu i śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: Rozumiem i nie dziwię się frustracji spowodowanej taką sytuacją. Zauważ jednak, że zaraz każdy może sypnąć podobną scenką rodzajową, ale w drugą stronę – strumień samochodów, a ludzie czekają 5-10 minut, by przejść przez jezdnię, bo nie ma sygnalizacji świetlnej.

      Co do setek wypadków nie mogę się zgodzić, bo statystyki (choćby te, które dodałem do powiązanych) temu przeczą. W Polsce w 2015 31% wypadków z udziałem pieszych było śmiertelnych, w Norwegii 10%. Paraliżu na drogach w godzinach szczytu tam nie zauważyłem.

      Ostatecznie chodzi przecież o wyrabianie w uczestnikach ruchu (wszystkich - pieszych, rowerzystach, kierowcach) nawyków, które sprawią, że wypadków będzie mniej. Na podstawie wniosków wyciągniętych z danych statystycznych wprowadzono w Polsce obowiązek posiadania przez pieszych poruszających się poza terenem zabudowanym elementów odblaskowych. Jeśli dane będą sugerować, że trzeba dorzucić pieszym dodatkowy obowiązek (np. zakaz gapienia się w smartfon przy zbliżaniu się do przejścia), to nie mam nic przeciwko.

    •  

      pokaż komentarz

      Polsce w 2015 31% wypadków z udziałem pieszych było śmiertelnych, w Norwegii 10%.

      @b-side:
      Kłamiesz. Wg statów policji, zabici to 10,1 %. W dodatku 8% z tej liczby to pijani piesi.
      http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

      Aby było ciekawie, to co piąty pieszy, który spowodował wypadek był pod wpływem alkoholu

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: Nie kłamię. Dane, na które się powołałem, zaczerpnąłem z raportu, który jest w powiązanych. Co ciekawe, w raporcie, na który Ty się powołujesz, jak byk na stronie 44 jest napisane:

      W 2015 roku odnotowano 8 581 wypadków z udziałem osób pieszych (26% ogółu), w których zginęły 923 osoby (31,4% ogółu), a 8 188 odniosło obrażenia ciała (20,6% ogółu).

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: od 10 sekundy dzieciak biegnie ewidentnie w stronę przejścia. Kierowca nie zwolnił pomimo zbliżania się do przejścia dla pieszych. Nie zwalnia też kiedy dzieciak jest już w pobliżu przejścia. I na końcu brak reakcji na wbiegającego na przejście. Prawdopodobnie nie obserwował przejścia jak na nie wjeżdżał. Nie ma tu mowy o wtargnięciu. Oczywiście kierowca będzie się w ten sposób bronił.

    •  

      pokaż komentarz

      @ab60p: kierowca zap!%%$@$ał za szybko bo mu się śpieszyło, dlatego nie zdążył zahamować

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda że ten dzieciak nie zwolnił lekko zamiast kierowcy

      @Kulek1981:
      Szkoda tylko, że nie rozumiesz iż dzieciak jest dzieciakiem, a kierowca osobą o odpowiednich umiejętnościach i licencją dopuszczającą prowadzenie mu pojazdów po drogach publicznych. Od kogo mamy więcej w takich sytuacjach wymagać? Pomyśl.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: coś tu się nie kalkuluje. Gdybym miał zwalniać przy wszystkich biegaczach na chodniku, to przez miasto jechał bym dwadzieścia na godzinę. Myślenie obowiązuje u wszystkich, nie tylko u kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981:
      Co się nie kalkuluje? Nadal nie rozumiesz o czym piszę? Z twoich słów wynika, że stawiasz znak równości między pieszym a kierowcą, uważasz że po dwóch stronach powinny znaleźć się racjonalne jednostki. Nie rozumiesz tego, że kierowcy podlegają pewnemu przesiewowi piesi natomiast nie? I dlatego to na kierowcy spoczywa większa odpowiedzialność za to co się dzieje na drodze? Widzisz przejście dla pieszych i obok tego przejścia biegnącego dzieciaka to co robisz? Zwalniasz czy przyspieszasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Gdy pieszy nie okazuje żadnych oznak chęci wtargnięcia na pasy, idzie wzdłuż drogi, traktuję go jak pojazd na prawym pasie. Nie będę wymyślał kilku wyssanych z palca historyjek dla każdego pieszego na chodniku, bo mi się mózg zlasuje i w końcu się zatrzymam, bo kij wie co taki pieszy debil może wymyślić. A potem to kierowca winny.
      Gdzie się podziały podstawy wpajane jeszcze w podstawówce, by przed przejściem zawsze się zatrzymać i popatrzyć w lewo, prawo, lewo? Każde dziecko powinno je znać jak paciorek.

    •  

      pokaż komentarz

      i w końcu się zatrzymam

      @Kulek1981:
      To straszne. Naprawdę do takiej tragedii może dojść, że w trudnej do ocenienia sytuacji podejmiesz się tak ryzykownego manewru jak zatrzymanie się przed przejściem? Za coś takiego powinno być z automatu wykluczanie z grona kierowców.

      Gdzie się podziały podstawy wpajane jeszcze w podstawówce, by przed przejściem zawsze się zatrzymać i popatrzyć w lewo, prawo, lewo? Każde dziecko powinno je znać jak paciorek.

      A gdzie się podziały podstawy wpajane na każdym kursie na prawo jazdy, że zbliżając się do przejścia dla pieszych należy zachować szczególną ostrożność?

      Zdaje się jednak, że ty ciągle nic nie rozumiesz. Oczywiście, że zdarzają się sytuacje w których kierowca nie ma prawa zachować się inaczej i wypadek nie jest z jego winy, natomiast przejście dla pieszych powinno być dla kierowcy ostrzeżeniem, że należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ pieszy MA PRAWO zachować się nieracjonalnie, z tego powodu, że PIESZYM MOŻE BYĆ KAŻDY! Ja już prościej tego nie umiem napisać... Chyba, że dla ciebie ważniejsza jest sama litera prawa niż życie i zdrowie drugiego człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: kierowca, normalny już by zwolnił jakby widział ze ktoś jest obok przejścia. Ten jeszcze przyspieszył. Nienawidzę tego typu debili, na autostradzie jedzie 100km i tyle samo po mieście. Mógłby spokojnie jechać 140 czy nawet 150 bez mandatu na autostradzie i 40-50 w mieście. Nowe auto z 40-50 praktycznie staje w miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      @janekmen Dlaczego za całość sytuacji drogowej ma odpowiadać kierowca? To, że ktoś jest obok przejścia, to nie znaczy, że na nie wejdzie. Jak chce wejść, ma czekać, aż się ktoś zatrzyma. Masz w ogóle prawo jazdy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme Takie bzdury mogła napisać tylko osoba bez prawa jazdy. Pieszy ma uważać i koniec. Samochód nie zatrzyma się w miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: mam od kilkunastu lat na motocykl i auto. Po to że kierowca w najgorszym wypadku pogniecie sobie maskę a pieszego może zabić. Na zachodzie auta stają jak ktoś idzie koło przejścia i nikt nie robi problemu. W Polsce Janusze trąbią i pędzą przez przejścia jak debile, bo zaoszczędzą 30 sekund i nie wpuszcza pieszego. Chcesz szybko się przemieszczać wsiądź na jednoślad albo kup sobie helikopter. Chcesz zapieprzać autem wynajmij sobie tor

    •  

      pokaż komentarz

      @janekmen A byłeś na tym zachodzie, czy tylko tak słyszałeś? Byłem w Berlinie, Frankfurcie i Paryżu. Jakoś nie widziałem, żeby samochody się zatrzymywały, jak ktoś szedł koło przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: mieszkam w większości poza PL. Polecam odwiedzić Anglię, Portugalię, Belgię czy Holandię.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Najfajniesze jest to, że ludzie którzy ewentualny projekt przegłosują i tak nie będą się stosować do przepisów, bo odpalą sobie koguty na dachu i będą świętymi krowami.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie bzdury mogła napisać tylko osoba bez prawa jazdy. Pieszy ma uważać i koniec. Samochód nie zatrzyma się w miejscu.

      @arekb81:
      Takie bzdury może napisać tylko Janusz z Passatem w dieslu. Pewnie Januszu jak przekroczysz magiczną granicę Polski to zaczynasz zauważać pieszych i ograniczenia prędkości, ale w Polsce... Tutaj ty jesteś Panem i władcą!

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme Nie mam Passata, na pieszych uważam, a nawet ich czasem przepuszczam, ale nie może być tak, że za zachowanie i życie pieszych całkowicie odpowiada kierowca. Skoro piszesz takie bzdury, to chyba nawet w samochodzie na miejscu pasażera nawet nie siedzisz. Poczytaj sobie w kodeksie obowiązki pieszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: I tu dochodzimy do sedna problemu - EDUKACJI pieszych. Mnie za dzieciaka przez myśl nawet nie przeszło wbiegać na ulicę, miałem od małego do głowy kładzione - zawsze się zatrzymać, ocenić czy coś jedzie i dopiero na jezdnię.
      Dzieciak ewidentnie olany w tej kwestii przez rodziców, stąd takie jego zachowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      do sedna problemu - EDUKACJI

      @piotras-kbw:
      Dokładnie, problem edukacji. Niestety ta w Polsce kuleje skoro tak wielu kierowców ciągle nie rozumie, że pieszym może być każdy, nawet osoba która nie ma pojęcia o zasadach ruchu drogowego czy dziecko, które z racji wieku może postępować nieracjonalnie. Stąd też takie a nie inne statystyki dotyczące śmiertelności pieszych, przecież tacy jak ty są tak wyedukowani, że nie będą zwalniać przed przejściami, bo w końcu pieszy zawsze się zatrzyma spojrzy, oceni, będzie racjonalny...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: i tu jest twój błąd w rozumowaniu, pieszy jest uczestnikiem ruchu i ma obowiązek stosować przepisy ruchu drogowego, a to że piesi ich nie znają to problem pieszych - nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.
      Należy edukować wszystkich, zwłaszcza tych bez prawa jazdy a Ty na siłę chcesz reedukować kierowców aby dostosowywali się do "świętych krów" łażących tak, że stwarzają zagrożenie (głównie dla siebie, ale hejt spada na kierowcę).

      Dziecko będzie postępować racjonalnie jeśli odpowiednie zasady zostaną mu wpojone odpowiednio wcześnie, ale skoro rodzice mają to w dupie i lecą na czerwonym bo im trolejbus odjedzie a następny aż za 10 min, albo nie będziemy stać "na czerwonym" bo przecież nic nie jedzie... Efektem tego są takie tragedie jak ten dzieciak co wbiegł po trolejbus.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:

      i tu jest twój błąd w rozumowaniu, pieszy jest uczestnikiem ruchu i ma obowiązek stosować przepisy ruchu drogowego

      Trudno egzekwować taki obowiązek od osób niewidomych czy małych dzieci.

      zwłaszcza tych bez prawa jazdy

      Dlaczego zwłaszcza tych bez prawa jazdy? Na 20 km, które pokonuję codziennie do pracy to częściej inni kierowcy stwarzają sytuacje mogące doprowadzić do wypadku niż piesi.

      Dziecko będzie postępować racjonalnie jeśli odpowiednie zasady zostaną mu wpojone odpowiednio wcześnie

      W dupie byłeś, gówno widziałeś. Dziecko będzie postępować racjonalnie, zgodnie z wpojonymi zasadami aż któregoś razu się zapomni w trakcie zabawy. Bo to jest k!@%a dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      Trudno egzekwować taki obowiązek od osób niewidomych czy małych dzieci.
      Jak pisałem nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Wiek, upośledzenie fizyczne itd. nie są usprawiedliwieniem.

      Dlaczego zwłaszcza tych bez prawa jazdy?
      Z bardzo prostego powodu mają się stosować do przepisów ruchu drogowego i ich najczęściej nie znają - z tego powodu trzeba bardziej naciskać na edukację tej grupy.
      Kierowców samochodów z kolei należałoby edukować w kulturze bo to co czasem widzę na drodze woła o pomstę do nieba.

      Nie zapomni jeśli będzie miało to wpojone na poziomie odruchu bezwarunkowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:

      Jak pisałem nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

      Ale prawo nie powinno narzucać odpowiedzialności na kogoś, kto nie może jej ponosić. I dlatego m. in. jest pomysł przerzucenia odpowiedzialności na kierowców. Twój argument będzie wówczas nieaktualny.

      Z bardzo prostego powodu mają się stosować do przepisów ruchu drogowego i ich najczęściej nie znają

      Powtórzę kolejny raz: na drodze częściej spotykam się z sytuacją, że to kierowcy nie znają przepisów lub ich nie stosują. Dlaczego zatem bardziej chcesz szkolić tych, którzy rzadziej przyczyniają się do wypadków?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Źle na to patrzysz, to nie jest narzucanie, to jest RÓWNE traktowanie wszystkich pieszych uczestników ruchu drogowego.
      Podpytaj kogoś z jakąś niepełnosprawnością fizyczną czy chce być traktowany łagodniej ze względu na swoją niepełnosprawność niż osoba w pełni sprawna - odpowie Ci że w żadnym wypadku, no chyba że akurat trafisz na "janusza", któremu wszystko się należy (ale są i tacy w pełni sprawni).

      Generalnie strasznie wk!$@ia mnie robienie z kierowców takich chłopców do bicia;
      wypadki z pieszymi - wina kierowców
      smog - wina kierowców
      mało kasy w budżecie - dociśnijmy kierowcom

      Przecież oczywiste jest że mając dwie grupy osób znających i nie znających przepisy, więcej czasu i środków będziesz musiał przeznaczyć na edukację grupy która nie ma pojęcia o ruchu drogowym. Do tego jeszcze dorzuć fakt że grupa nie znająca przepisów jest znacznie liczniejsza.
      Z tego wszystkiego wychodzi, że trzeba BARDZIEJ edukować pieszych niż kierowców, co nie znaczy że mamy kierowców nie edukować.

      Dobra kończę z Tobą, bo to jak rzucanie grochem o ścianę :/

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:

      Źle na to patrzysz, to nie jest narzucanie, to jest RÓWNE traktowanie wszystkich pieszych uczestników ruchu drogowego.

      To ty źle na to patrzysz bo wymagasz tego samego (a nawet więcej) od dzieci i starszych ludzi, którzy krzywdę mogą zrobić sobie niż od kierowców poruszających się maszyną do zabijania.

      Generalnie strasznie wk%$%ia mnie robienie z kierowców takich chłopców do bicia;
      wypadki z pieszymi - wina kierowców


      A widziałeś statystyki wypadków z pieszymi? 66% spowodowali kierowcy.

      smog - wina kierowców

      Jak już to samochodów, głównie starych diesli. I nie wymyślaj bzdur, nikt nie twierdzi, że samochody są jego główną przyczyną. Ale zatruwają wystarczająco, by przekraczać normy. Niska emisja powoduje przekraczanie stanów alarmowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:

      Z tego wszystkiego wychodzi, że trzeba BARDZIEJ edukować pieszych niż kierowców, co nie znaczy że mamy kierowców nie edukować.

      Kogo powinniśmy edukować BARDZIEJ: przechodnia czy człowieka z bronią?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Jak mają sobie sami zrobić krzywdę to dlaczego odpowiedzialność za ten czyn przerzucasz na kogoś innego.

      Taaaa, to te same statystyki, które mówią że główną przyczyną wypadków w PL jest niedostosowanie prędkości. Przypominam, że zostały one zaorane przez NIK, który stwierdził, że główną przyczyną wypadków w PL jest tragiczna jakość dróg i oznakowania.

      Nie wymyślam, spójrz co się dzieje, od przełomu 2015/2016 jest straszna nagonka na diesle a jeszcze na początku 2015 diesel był super ekologiczny.
      W przypadku diesli bym bardziej ostrożny w twierdzeniu że stare diesle są złe, złe są niesprawne diesle.
      Niesprawna benzyna też jest śmierduchem.
      Jeśli chodzi o PL to problemem jest sposób serwisowania samochodów (a raczej jego brak) przez społeczeństwo.

      Zapytałem kiedyś zaprzyjaźnionego właściciela warsztatu samochodowego, ilu ma klientów którzy regularnie przyjeżdżają z samochodem na "przegląd co 15kkm / rok". Odpowiedział mi że raptem kliku (a samochodów przewija się u niego 4-8 dziennie), wynika to z faktu że ludzie nie są nauczeni jak należy się z samochodem obchodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:

      Taaaa, to te same statystyki, które mówią że główną przyczyną wypadków w PL jest niedostosowanie prędkości.

      Nie wiem co bierzesz, ale wg statystyk główną przyczyną wypadków jest wymuszenie pierwszeństwa.

      Wszystko jest złe, nawet statystyki jeżeli tylko nie potwierdzają twojej tezy.

      Nie wymyślam, spójrz co się dzieje, od przełomu 2015/2016 jest straszna nagonka na diesle a jeszcze na początku 2015 diesel był super ekologiczny.

      Nie, nie był. Była mniejsza świadomość. I wymyślasz, bo przekręcasz to, co ludzie piszą. To, że piszą, że trują to nie znaczy, że trują najbardziej.

      Zobacz, dwa twoje cytaty i dwie bzdury wyssane z palca.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      Nie śledzę na bieżąco statystyk (mam lepsze rzeczy do roboty) a nie chce mi się teraz grzebać w najnowszych statystykach, ale na szybko znalezione z 2016:

      Rzeczywiście wymuszenie było w większej ilości wypadków niż niedostosowanie, ale różnica między tymi kategoriami to aż 0,8%.

      Ale dużo ciekawsze są statystyki odnośnie pieszych ;)

      nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych – 12,1%
      niebezpiecznego zachowania pieszego – 7,5%

      Ta różnica wcale nie jest jakaś powalająca, gdzie jak znam nasze krajowe bagiety z drogówki, które często bezpodstawnie przypisują winę kierowcy gdy nie ma nagrania z przebiegu wypadku (tym bardziej, że każde potrącenie jest bardzo medialne).
      Podejrzewam, że w rzeczywistości winnymi wypadków z pieszymi są po równo kierowcy i piesi.

      Wobec powyższego i tak należy edukować obie grupy, przy czym większe środki skierować na edukację pieszych - bo jest ich po prostu więcej i mają mniejszą wiedzę z zakresu prawa które ich obowiązuje oraz może im stać się większa krzywda. Poprawa zachowania obu grup przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw:
      Najechanie na pieszego wg sprawstwa:
      Z winy kierującego 5248 (66%)
      Z winy pieszego 2273 (29%)

      Jak dla mnie jest to powalająca różnica, bo dwukrotna. Zresztą podobna różnica jest przy wypadkach z rowerzystami. A skoro rowerzyści jeżdżą źle to wniosek wychodzi jeden: kierowcy jeżdżą tragicznie.

      I powtórzę: jeżdżąc codziennie najczęściej muszę uważać na innych kierowców, którzy jeżdżą jak dzbany.

  •  

    pokaż komentarz

    Już się ładują jak święte krowy, mając gdzieś, czy coś jedzie czy nie... Jeśli jeszcze to usankcjonować prawnie, to tak jakby wywalić żółte światło z sygnalizatora. Jak dla mnie to pieszy takim właśnie żółtym światłem powinien być - jeśli możesz bezpiecznie sie zatrzymać - to musisz. Jeśli nie, to on też nie może sie wp$!$%%$ić "bo może".

  •  

    pokaż komentarz

    Ciąg dalszy robienia z pieszych świętych krów. Skończy się oczywistym wzrostem liczby wypadków, bo dzięki takim przepisom zanika w ludziach zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy. Już teraz dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, w których pieszy wchodzi pod nadjeżdżający samochód, bo przecież on ma pierwszeństwo.
    Sam pomysł udzielenia pierwszeństwa przed wejściem uważam za nieodpowiedzialny. Jako kierowca będę się zastanawiał, czy osoba stojąca na chodniku wyraża zamiar wejścia na jezdnię już, teraz, czy może stoi sobie, ot tak, po prostu. Kuriozalne.
    Sam dużo chodzę pieszo po mieście i uważam, że nic nie tracę jeśli postoję chwilę i zaczekam aż auto przejedzie. Kierowca nie musi się zatrzymywać, zachowuje płynność jazdy a ja nie zastanawiam się, czy mnie jakiś pojazd nie rozjedzie na pasach.
    Zamiast tworzyć kolejne przepisy prawa, lepiej zainwestować pieniądze w dobre oświetlenie i oznakowanie przejść. To powinien być priorytet, bo takich miejsc wciąż jest sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      @thebitterend:
      W którym kraju wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych skończyło się wzrostem wypadków?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: A co mnie obchodzą inne kraje? Tu jest Polska, z taką a nie inną infrastrukturą drogową i określoną mentalnością ludzi. To, że coś zadziałało w jednym miejscu nie znaczy, że musi także w innym.
      Można to rozwiązać inaczej. Zlikwidowałbym czerwone/zielone światło. Ileż to razy stoję na czerwonym, gdy nic nie jedzie zamiast przejść. Mógłbym iść, ale prawo mi tego zabrania. Ten przepis powinien iść do kosza.
      Niech pieszy przechodzi kiedy chce, ale w przypadku spowodowania kolizji z pojazdem będzie uznany winnym zdarzenia. Dla pieszego nie jest problemem rozejrzeć się lewo-prawo i zaczekać na właściwy moment by przejść przez jezdnię.

    •  

      pokaż komentarz

      @thebitterend:
      Oczywiście, że cię nie obchodzą, bo po co korzystać z doświadczeń innych. Czemu niby mielibyśmy się wzorować na państwach, które są o kilka poziomów wyżej w kwestii bezpieczeństwa, prawda?

      Odnośnie mentalności to jakimś cudem Polacy po wyjeździe na zachód zaczynają jeździć w sposób cywilizowany.

      Przechodzenie na czerwonym świetle w wielu krajach jest dozwolone, ale przecież ciebie inne kraje nie obchodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      Cytat od @PMV_Norway:

      Drodzy wykopowicze. Przepis taki istnieje chyba w 2 lub 3 krajach. Między innymi w Norwegii. Tu się sprawdza, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Jednak w Polsce nie widzę tego by miało to działać w taki sam sposób.
      Za duży ruch. Po prostu. Oczywiście przy przejściach dodatkowo oznaczonych np w Niemczech (dwa znaki informacyjne 100m od przejścia po 2 stronach jezdni plus oświetlony znak nad przejściem) powinno działać wszedzie. Szkoły, czy często uczęszczane przejścia itd. Do wszystkiego dochodzi strach kierowców przed zatrzymaniem się, bo w Polsce niestety praktykuje się jazdę na zderzaku. Więc przepis może działać, ale nie na każdym przejściu, plus edukacja.


      Głównie właśnie o to chodzi, że pewne rozwiązania z jednych krajów wcale nie zadziałają taką samą miarą w drugim. Z kolei inne się sprawdzą. Tym samym wprowadzenie obligatoryjnego zatrzymania samochodu przed przejściem dla pieszych i danie pieszemu bezwzględnego pierwszeństwa być może i da poprawę w statystykach, ale jednocześnie może zadziałać na innej płaszczyźnie w postaci bezmyślnego wchodzenia na pasy, bo w końcu "miałem pierwszeństwo". Twoje pierwszeństwo nic ci nie da, jeśli obie strony ruchu drogowego nie zachowają należytej uwagi. Druga sprawa, że w krajach gdzie taki przepis obowiązuje, raczej inaczej buduje się infrastrukturę drogową, a nie bezmyślnie jak w Polsce, w postaci np przejścia dla pieszych bez sygnalizacji na drodze dwupasmowej.

      Jeśli już wprowadzać taki przepis to dodałbym obligatoryjne zatrzymanie się pieszego przed pasami i upewnienie się o bezpiecznej możliwości przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagery:
      Po co mi cytujesz odpowiedź, która była skierowana do mnie? Poza tym przeczytaj, co napisałem dalej.

      Odnośnie płaszczyzn. Ideą tego przepisu jest wymuszenie ostrożniejsze jest jazdy na kierowcach. Skoro będę musieli się co chwila zatrzymać to nie będą tak zapieprzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz Nie była skierowana do ciebie, jest wzięta z innego postu. To, że taka idea jest skierowana w wymuszenie na kierowcach pewnych zachowań to jest oczywiste, ale ta sama idea powinna dotyczyć każdego członka ruchu drogowego. To, że pieszy będzie miał pierwszeństwo niewiele da w sytuacji, kiedy ten sam pieszy będzie wchodził na drogę jak gdyby nigdy nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagery:

      Nie była skierowana do ciebie, jest wzięta z innego postu.

      Ten post był skierowany do mnie.

      To, że pieszy będzie miał pierwszeństwo niewiele da w sytuacji, kiedy ten sam pieszy będzie wchodził na drogę jak gdyby nigdy nic.

      A skąd takie podejrzenie? W innej wiadomości pokazywałem co piszą na stronach rządowych w Anglii, przy okazji omawiania przepisów dotyczących pieszych, którzy to mają pierwszeństwo:
      https://www.nidirect.gov.uk/articles/rules-pedestrians-1-35

      Piesi nadal będą uczeni rozglądania się i uważania. Tak samo jak obecnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz Jak mógł być skierowany do ciebie skoro nie ma twojego nicku i był to zupełnie odrębny post? Z tego co widzę to odpowiedziałeś na niego dopiero później, pod oryginalnym komentarzem.

      Podejrzenie stąd, że pomimo wprowadzenia przepisu wciąż będą kierowcy, którzy będą jeździć jak dawniej. Teraz weźmy takiego kierowcę razem z pieszym, który "ja mam przecież pierwszeństwo" i tragedia murowana. Jeśli wymagać odpowiedzialności, to od wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagery:

      Jak mógł być skierowany do ciebie skoro nie ma twojego nicku i był to zupełnie odrębny post? Z tego co widzę to odpowiedziałeś na niego dopiero później, pod oryginalnym komentarzem.

      Masz rację, To był pierwszy komentarz w tym wątku. Ale moja odpowiedź jest zaraz pod i była tam w momencie, gdy ty mi to cytowałeś. Nie chce mi się powtarzać tego samego w dwóch wątkach.

  •  
    F.............o

    +7

    pokaż komentarz

    taki pomysł mam
    A jakby wymalować na chodniku jaskrawą farbą tuż przed przejściem, o szerokości jakiś metr strefę, na którą pieszy wchodzi i czeka na możliwość przejścia. Wtedy kierowca widząc, że pieszy jest w tej strefie, wie, że pieszy chce przejść i wtedy się zatrzymuje i go przepuszcza bezpiecznie. Natomiast w sytuacji, gdy pieszy jest w pobliżu przejścia, ale jeszcze nie w tej strefie, to znaczy, że nie chce, albo nie będzie zaraz przechodzić i wtedy nie trzeba się zatrzymywać.
    Bo problem widzę w tym, że nie wiadomo, co ten pieszy chce zrobić, gdy jest w pobliżu przejścia. Rozsądnie może się często wydawać kierowcy, że nie ma zamiaru przechodzić przez jezdnię, tylko idzie sobie, biegnie lub stoi obok.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankVincentino: Mam lepszy pomysł! Niech pieszy musi zatrzymać się przed pasami, popatrzyć w lewo, prawo, lewo i jak może iść, to niech idzie... a nie... zaraz...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981:
      W Anglii pieszy ma na pasach pierwszeństwo. A mimo to zobacz co zaleca strona rządowa odnośnie ich bezpieczeństwa:
      https://www.nidirect.gov.uk/articles/rules-pedestrians-1-35

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankVincentino: Dokładnie, coś takiego powinni zrobić. Od dawna mi się wydaje że to najlepsze możliwe rozwiązanie. Pół metra-metr chodnika obok przejścia pomalowane innym kolorem jako strefa "dla ludzi którzy będą przechodzić". Jeśli tam stoi jakiś pieszy to masz obowiązek się zatrzymać i go przepuścić. Z drugiej strony, ten pieszy jeśli tam stoi to ma obowiązek przejść ( ͡° ͜ʖ ͡°), i mandaty dla kierowców którzy się nie zatrzymają ale też dla pieszych którzy stoją w strefie "dla przechodzących" a nie przechodzą.

      Bo o ile problemem pieszych (w mojej obserwacji coraz rzadziej, może z wyjątkiem Warszawy) jest nieraz to że stoją sobie przed przejściem i czekają a nikt ich nie chce przepuścić, warto też spojrzeć na rzecz z drugiej strony, kierowcy mają często ten problem że zatrzymują się żeby wpuścić pieszego stojącego przed przejściem,
      który po prostu sobie tam stanął bo lubi sobie tam stawać (a wygląda dokładnie tak samo jak ktoś kto chce przejść). Trudno się dziwić że później kierowcy nie ustępują każdemu kto faktycznie chce przejść, bo skąd niby mają o tym wiedzieć.

      Potrzebny jest jakiś sposób na zakomunikowanie kierowcy że "chcę przejść", taka strefa by rozwiązała problem, choć w zasadzie równie dobrze mogłaby to być na przykład wyciągnięta ręka (choć głupio by to wyglądało).

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankVincentino: a w zimie jak śnieg zaspie chodnik to skąd będziesz wiedział że pieszy jest już w tej strefie?

    •  

      pokaż komentarz

      @elim: Tak samo jak gdy zasypie pasy ruchu :|

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: ważniejszy od psów ruchu jest znak drogowy przejście dla pieszych, więc same pasy mogą być zasypane, a kierowca i tak będzie poinformowany że w danym miejscu jest przejście

    •  

      pokaż komentarz

      @elim: To akurat jest wszędzie. Mnie na nauce jazdy uczyli, że jeśli ktoś stoi bezpośrednio przed przejście to mam go przepuścić. Nie rozumiem kierowców, którzy w ogóle nie zatrzymują się by ustapić pieszym i pieszych którzy nie potrafią podnieść łba i spojrzeć i upewnić się że kierowca go widzi i zwalnia.

      Raz jechałem w 4 grubych chłopa peugeotem 206. Jechałem przepisowo. Młoda laska weszła bez oglądania na przejście na jakieś 15 metrów przede mną. Zauważyłem ją od razu i hamowałem na maksa. Heble nie dały rady i zatrzymałem się na środku przejścia. Na szczęscie na tyle zwolniłem że była już na drugim pasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz a w Holandii są przejścia z pierwszeństwem oraz UWAGA z ustąp pierwszeństwa.

      To rozwiązanie jest najlepsze, w miejscach gdzie pieszy może zginąć (3 pasmówka bez sygnalizacji) wystarczy mu wymalować trójkąty na jezdni, wpierdzieli się to sam za to odpowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die:

      a w Holandii są przejścia z pierwszeństwem oraz UWAGA z ustąp pierwszeństwa.

      To pokaż przejście dla pieszych oznaczone znakiem przejście dla pieszych, gdzie mają ustąp pierwszeństwo. Czy może chodzi ci o azyle, czyli miejsca przygotowane np. do przejazdu wózkiem, gdzie piesi nie mają pierwszeństwa jak to ma miejsce w Niemczech?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz proszę, jest znak ustąp pierwszeństwa oraz trójkąty na jezdni dla rowerzystów.

      Jeżdżę codziennie tą ulicą i piesi grzecznie czekają aż samochody przejadą.
      W innych miejscach wchodzą po prostu pod koła.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1549883993471.png

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die:
      Daj linka a nie zdjęcie, bo ja tam widzę DDR i ten znak to zapewne się do rowerów odnosi.