•  

    pokaż komentarz

    Chłop pańszczyźniany pracował na pana przez 52 dni w roku, potem 104 i to był wyzysk. Dziś pracujemy na państwo ponad 160 dni w roku i to jest wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: A do tego miał obowiązek wykupywać hektolitry pańskiej wódki, której nie udało się dziedzicowi sprzedać na rynku — czy miał na to pieniądze czy nie. Chyba że wolał dostać po ryju.

      Co? Na lekcjach historii nie wspomnieli o propinacji? A to ciekawe, bo myślałem, że w tym naszym "zażydzonym systemie edukacji zohydzającym młodym Polakom polskość", jak to się uważa na Wykopku, znalazłoby się miejsce na wyjaśnienie, dlaczego w trakcie rabacji galicyjskiej polscy chłopi tak radośnie przystąpili do obcinania głów tej miłującej wolność szlachty.

    •  

      pokaż komentarz

      Chłop pańszczyźniany pracował na pana przez 52 dni w roku, potem 104

      @mag_zbc: To akurat bardzo zależy i często się zmieniało i zależało na pewno też od rejonu. W średniowiecznej Polsce, w porywach chłop musiał odprawcowywać nawet 9-10 dni na tydzień

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś pracujemy na państwo ponad 160 dni w roku i to jest wolność.

      @mag_zbc: Nie chodzi nawet o ilosc dni, ktore sie pracuje na rzecz panstwa, tylko co z tego mamy i ile nam zostaje w kieszeni?

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: nie chłop musiał odpracowywać 9-10 dni na tydzień, tylko gospodarz na gospodarstwie zapewnić 9-10 dni pracy na tydzień. Pańszczyzna była naliczana od gospodarstwa, nie od chłopa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Mogę jakieś źródło odnośnie tego, że obecnie na państwo płacimy ponad 70% podatków?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Ale chyba trochę się sytuacja zmieniła, kiedyś chłop "pracując na pana" dostawał w zasadzie tylko dość luźną obietnicę obrony przed bandytami/wrogimi żołnierzami oraz jakże łaskawie miejsce do życia.

      Dzisiaj "pracując na pana" nie tylko dostajesz nieporównywalnie więcej, ale jeszcze ci zostaje znacznie więcej w kieszeni w skali roku.

      Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy używają tego argumentu o "chłop robił mniej niż my", bo nie grzeszą oni inteligencją.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: nie ma na to źródła, bo w rzeczywistości to będzie koło 60% (dużo zależy od konkretnego przypadku), ale trzeba do tego dodać spadek siły nabywczej pieniądza. Ogólnie większość życia robisz na nasze wspaniałe drogi, opiekę medyczną, armie, policje, urzędników i można tak wymieniać w nieskończoność. Szkoda, że to wszystko jest takie marne.

    •  

      pokaż komentarz

      @hador24: Aha. Czyli nie masz danych, ale zamiast tego masz swoje "wydaje mi się".
      Nasze drogi są całkiem wspaniałe, jedne z lepszych na świecie i ostatnio nasza długość autostrad osiągnęła 13 długość na świecie, mimo że mamy 69 powierzchnię na świecie.
      Nasza opieka medyczna jest całkiem dobra - mimo tego, że na osobę idzie koło 150 złotych miesięcznie, mamy wyniki medyczne na poziomie krajów najbardziej rozwiniętych.
      Armia spełnia swoją rolę - od ponad 70 armia nie dopuściła do żadnej inwazji na Polskę.
      Policja? Mamy jeden z najniższych wskaźników na świecie przestępczości.
      Masz rację - można tak wymieniać w nieskończoność.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: naucz się czytać najpierw, a potem zacznij pisać.
      Napisałem, że danych nie ma, bo Twoja tezo o 70% jest błędna, a dane, że to przeciętnie jest 60% są. Wysokość obciązęnia podatkowego zależy od wielu czynników- ulgi, wysokość zarobków, rodzaj umowy itd. więc te 60% to taka średnia dla przeciętnego Polaka.
      Uważam, że zarówno drogi jak i służba zdrowia nie powalają.

      Podaj dane na tą 13 pozycję według długości, bo nie uwierzę.
      Odnośnie armii polecam zainteresować się historią- w tym czasie (ostatnie 70 lat) nie było żadnych prób inwazji na Polskę, więc to nie było za trudne xd
      Wskaźnik przestępczości nie wynika wprost z poziomu pracy policji, wpływa na to wiele czynników, więc to niczego nie potwierdza. Ważniejszy byłby wskaźnik wykrywalności

    •  

      pokaż komentarz

      naucz się czytać najpierw, a potem zacznij pisać.
      Napisałem, że danych nie ma, bo Twoja tezo o 70% jest błędna, a dane, że to przeciętnie jest 60% są.


      @hador24: Sam nie potrafisz czytać, ponieważ ja nie podałem żadnej tezy.

      Uważam, że zarówno drogi jak i służba zdrowia nie powalają.

      A uważaj sobie.

      Wysokość obciązęnia podatkowego zależy od wielu czynników- ulgi, wysokość zarobków, rodzaj umowy itd. więc te 60% to taka średnia dla przeciętnego Polaka.

      To poproszę o te dane.

      Podaj dane na tą 13 pozycję według długości, bo nie uwierzę.

      https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_road_network_size

      Odnośnie armii polecam zainteresować się historią- w tym czasie (ostatnie 70 lat) nie było żadnych prób inwazji na Polskę, więc to nie było za trudne xd

      Czyli armia spełniła swoją rolę odstraszającą.

      Wskaźnik przestępczości nie wynika wprost z poziomu pracy policji, wpływa na to wiele czynników, więc to niczego nie potwierdza. Ważniejszy byłby wskaźnik wykrywalności

      Także posiadamy wysoki, jest to powiązane ze skutecznością pracy policyjnej i już dawno została zauważana korelacja spadku przestępstw przy wysokiej wykrywalności.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: to po co pytałeś o dane dla 70%? Nikt przed tobą o tym nie wspominał.

      A uważaj sobie.
      ok

      Przykładowe wyliczenia: https://independenttrader.pl/jak-panstwo-sciaga-haracz-z-polakow.html

      https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_road_network_size

      Polska nie ma 3731 autostrad, nie ma nawet połowy tego, więc błądzisz.

      Czyli armia spełniła swoją rolę odstraszającą.

      Polecam poczytać na temat Układu Warszawskiego i NATO.

      Także posiadamy wysoki, jest to powiązane ze skutecznością pracy policyjnej i już dawno została zauważana korelacja spadku przestępstw przy wysokiej wykrywalności.

      Nastawienie w pracy policji na wskaźniki daje rezultaty, ale nie przekłada się na realny poziom usług policji.

    •  

      pokaż komentarz

      to po co pytałeś o dane dla 70%? Nikt przed tobą o tym nie wspominał.

      @hador24: mag_zbc wspomniał i go o to zapytałem.

      Przykładowe wyliczenia: https://independenttrader.pl/jak-panstwo-sciaga-haracz-z-polakow.html

      To nie są wyliczenia, tylko rzucenie bez podania źródła losowych kwot.
      Inflacja roczna 7% :D Dla uświadomienia Ciebie co to oznacza - przez ostatnie 15 lat razy ceny wzrosły 3-krotnie.
      Czyli tak - jeśli teraz kupuję kilogram karkówki za 9 złotych, wtedy kosztowała ona 3 złote.
      Jak kupuję teraz kajzerkę za 30 groszy, wtedy kosztowała ona 10 groszy.
      Jeśli teraz kupuję dużą pizzę za 30 złotych, wtedy kosztowała ona 10 złotych.
      Jeśli teraz kupuję nowego Opla Corsę za 40 tysięcy, wtedy kosztował on 13 tysięcy.

      Idź i sobie poszukaj cen jakie wtedy były, i potem zdaj sobie sprawę, że to nie są przykładowe wyliczenia, tylko bajki oszołoma ala STOP NOP.

      Polecam poczytać na temat Układu Warszawskiego i NATO.
      Czytałem. Czyli armia posiadała dobrych sojuszników ułatwiających im zapobiegnięcie inwazji. Rozsądne.

      Nastawienie w pracy policji na wskaźniki daje rezultaty, ale nie przekłada się na realny poziom usług policji.

      A mimo to żyjemy w bardzo bezpiecznym kraju, więc chyba rezultaty dało.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: on pisał o 160 dniach, w roku jest około 250 dni roboczych- 160/250=0,64.
      Z inflacją faktycznie pojechali xd, nawet nie zauważyłem tego, realnie to przez 10 lat było pewnie troche ponad 15%.
      Sprawdziłem wyliczenie koszt pracodawcy, a wypłata netto i dla tej popularnej kwoty 2500 netto wychodzi już 40%. Jak się założy, że za tą resztę coś kupuje to z vat będzie już ponad 50%. Do tego podatek od nieruchomości, akcyza itd i się nazbiera.

    •  

      pokaż komentarz

      on pisał o 160 dniach, w roku jest około 250 dni roboczych- 160/250=0,64.

      @hador24: Nie doliczyłeś 26 dni urlopowych. Wtedy wychodzi powyżej 70%.

      Sprawdziłem wyliczenie koszt pracodawcy, a wypłata netto i dla tej popularnej kwoty 2500 netto wychodzi już 40%. Jak się założy, że za tą resztę coś kupuje to z vat będzie już ponad 50%. Do tego podatek od nieruchomości, akcyza itd i się nazbiera.

      @hador24: To się zgadza, ale resztę już doliczył arbitralnie. Ponadto nie każdy pracuje na etacie, ponadto jest wiele ulg, których w ogóle nie wliczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: z drogami to pojechałeś. Skoro taki stan dróg wojewodzkich czy powiatowych są jedne z lepszych w świecie to na tej planecie istnieje niski standard tych drog

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: Jak nie pracuje na etacie to nie ma urlopu wcale ¯\_(ツ)_/¯
      Jest też masa podatków, które nie są wliczone. Jakby nie liczyć średnio ponad połowa dochodu przeciętnego Polaka jest mu zabierana, a w zamian otrzymuje (moim zdaniem!) niewiele. Może nie pod względem ilości, bo w Polsce państwo zajmuje się masą rzeczy, ale jeśli chodzi o jakość to jest słabo.
      Zabawne, bo sprawdziłem na wikipedii i jesteśmy na 13 miejscu w zestawieniu jak długo pracujemy na państwo ;p a podobno u nas podatki są niskie.

      A co do armii to w stosunku do kwot jakie są przeznaczane na wojsko to możliwości WP są naprawdę mizerne, a to że nie ma wojny nie znaczy, że mamy dobre wojsko. Jest pełno krajów których armia jest bardzo słaba i też ich nikt nie atakuje. Pewnie wszystkie wszyscy boją się zaatakować Litwę, bo jej POTĘŻNE siły 20k żołnierzy i 5 czołgów odstraszają potencjalnych agresorów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie pracuje na etacie to nie ma urlopu wcale ¯_(ツ)_/¯

      @hador24: I płaci wtedy znacznie mniejsze podatki.

      Jest też masa podatków, które nie są wliczone. Jakby nie liczyć średnio ponad połowa dochodu przeciętnego Polaka jest mu zabierana, a w zamian otrzymuje (moim zdaniem!) niewiele. Może nie pod względem ilości, bo w Polsce państwo zajmuje się masą rzeczy, ale jeśli chodzi o jakość to jest słabo.

      Znowu Twoja opinia, nominalne koszty w porównaniu do kosztów według mnie są bardzo dobre. Płacimy na służbę zdrowia średnio około 40 dolarów miesięcznie, wielokrotnie mniej niż tacy Amerykanie, a nie odstajemy kilkukrotnie poziomem.

      Zabawne, bo sprawdziłem na wikipedii i jesteśmy na 13 miejscu w zestawieniu jak długo pracujemy na państwo ;p a podobno u nas podatki są niskie.

      Źródło? Ja na wiki znalazłem Polskę na 40. miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hador24: Czyli na świecie istnieje tylko 30 państw? Człowiek się uczy całe życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tison: pojedź do jakiegoś kraju grającego w "naszej lidze" albo niżej, to okaże się, że nie jest tak źle. Ciężko oczekiwać w naszej obecnej pozycji jakości dróg najlepszych krajów pod tym względem (a jeśli ktoś czegoś takiego oczekuje, to ma wyraźny problem ze zrozumieniem naszej historii i ekonomii).

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Ni tak ktoś ma inne zdanie to się nie zna na ekonomii xd Po prostu nie miałeś racji z tym stanem dróg bo wcale nie licząc autostrad i krajowek to jest do bani i to jest fakt. No ale idąc twoim tokiem argumwntacji by o tym wiedzieć trzeba jeździć i znać swój kraj

    •  

      pokaż komentarz

      @Tison: myślę, żeby porównać rzetelnie należałoby zrobić coś więcej niż tylko gadać. Byłem w większości krajów, które są w podobnej sytuacji ekonomicznej, co Polska i nie mogę powiedzieć, że Polska odstaje szczególnie. Rozumienie ekonomii pozwala lepiej zrozumieć, czemu Polska ma gorsze drogi od Niemiec, czy Holandii i czemu takie porównanie nie ma wcale sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: No tak, nie dokonujmy porównań, cieszmy się byle jakimi drogami po co analizować stan dróg zestawiając je z innymi, popadajmy w samozachwyt, to takie polskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tison: polskie, to jest twoje narzekanie i oderwanie od rzeczywistości. Nigdzie nie napisałem, by nie starać się polepszyć tego stanu, ale pisanie, że jest tragedia i nic się nie robi to zwykle kłamstwo, albo brak wiedzy.
      https://m.bankier.pl/wiadomosc/Tak-zmieniala-sie-dlugosc-polskich-autostrad-7560236.html
      Może nie pamiętasz, może celowo manipulujesz, ale wszelkie dane przeczą twojej tezie.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Ty mi tu o autostradach a ja kompletnie o czym innnym pisze xD Wszystko co się robi nie po twojej myśli to brak wiedzy? xDD Na pewno. Ale gadanie, że nasze drogi są och ach to też manipulacja i wyolbrzymianie, bo to bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tison: Ale porównaj nasze drogi do reszty Europy Środkowo-Wschodniej i zobacz że naprawdę nie ma czego się wstydzić. Przez ostatnie 30 lat Polska dokonała ogromnego skoku infrastrukturalnego, dane miałeś wyżej, i to się działo we wszystkich klasach dróg. Co do zachodu to z oczywistych względów odstawać (jeszcze) będziemy, nie jesteś w stanie w jedno pokolenie nadrobić ostatnich 150 lat historii (szczególnie takiej jak nasza), ale cały czas ten dystans się zmniejsza.

  •  

    pokaż komentarz

    my chlopi powinnismy od urodzenia miec renty za niewolnicza prace naszych przodków

  •  

    pokaż komentarz

    Dobry artykuł. Czytało mi się z przyjemnością po uwalonym egzaminie. Wykop ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Chłop miał status na wpol niewolniczy choć zależy w jakim okresie. Pole nadużyć jaki stwarzal system prawno społeczny było bardzo duże. Świadectwem wielowiekowej degrengolady były relacje chłopów i ich podejście do innych grup w XIX wieku gdzie już pojawiają się źródła pisane ich autorstwa. W opozycji do PRL popada się w inną skrajnośc że przecież aż tak źle nie było.

  •  

    pokaż komentarz

    roszczeniowi wiejscy milenialsi chcieliby zapłaty za pracę

    Pan Młody:
    Myśmy wszystko zapomnieli;
    mego dziadka piłą rżnęli…
    Myśmy wszystko zapomnieli.

    Gospodarz:
    Mego ojca gdzieś zadźgali,
    gdzieś zatłukli, spopychali:
    kijakami, motykami
    krwawiącego przez lód gnali…
    Myśmy wszystko zapomnieli