•  

    pokaż komentarz

    A teraz europejski urzad ochrony konsumentow powinien dobrac sie do Lufthansy, za nieuczicwe praktyki cenowe i ograniczanie wolnosci osobistej klientow, ktorym odmawia sie prawo do nie skorzystania z uslugi, za ktora sami zaplacili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: Wybacz ale nie rozumiem skąd masz tyle plusow, bo takie praktyki cenowe są uczciwe, bo zwiększają wykorzystanie mało obłożonych lotów - zamiast lecieć gdzieś z jedną przesiadka lecisz z dwiema ale taniej. Co w tym niby nieuczciwego. Nie odmówili też nikomu skorzystania z usługi, wręcz przeciwnie, oni się domagają żeby facet skorzystał z całej usługi a nie z części. I wreszcie nie ma czegoś takiego jak Europejski urząd ochrony konsumentów, są krajowe urzędy a większymi sprawami zajmuje się Komisja Europejska.

      Oczywiście Lufthansa zachowuje się tutaj c@@@?wo wobec cwanego klienta i kij im w krzyż, ale to co tu piszesz to bełkot.

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel: czyli jak ktoś trafi do szpitala w czasie przesiadki, to ma płacić przewoźnikowi odszkodowanie? A jeżeli nie to kto i na jakiej podstawie ma decydować czy klient mógł nie wykorzystać lotu czy nie?

      Nie mają żadnych podstaw prawnych, a jedynym celem jest zastraszenie... Z tego co wiem, w polskim prawie takie działanie podlega sankcjom karnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @DrankWolf: Nie, nikt nie musi płacić linii odszkodowania, nie zrozumiałeś tego co napisałem. @Prezes_Wykopu pisze o nieuczciwych praktykach cenowych i do tego się odniosłem. Oferowanie tańszego lotu przez to że trzeba się przesiąść więcej razy nie jest nieuczciwą praktyka cenową.

      To że Lufthansa domaga się od klienta odszkodowania skomentowałem w ostatnim akapicie - jest to głupota i wredne posunięcie i sprawy nie mają szansy wygrać. Jedyny powód dlaczego to robią to właśnie żeby nagłośnić ten fakt, żeby to działało jak straszak na innych. Nigdzie nie twierdzę że Lufthansa słusznie postępuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel: myślę że ten pozew to więcej niż głupota lub wredne posunięcie. To przestępstwo... Sądy są od respektowania prawa i rozwiązywania sporów. Nie mogą być natomiast narzędziem do zastraszania i wymuszeń. To że stać ich na najlepszych prawników nie oznacza że mogą pozywać kogokolwiek, z dowolnego powodu. Jest to nadużycie...

    •  

      pokaż komentarz

      @DrankWolf: dura lex sed lex, sąd musi każdy pozew rozpatrzyć. Sprawa jest ewidentna i skończy się na tym że Lufthansa Po przegranej opłaci facetowi prawników i się rozejdą. Najlepsi prawnicy im nic nie dadzą, to nie USA że możesz próbować przetrzymać drugą stronę konfliktu na koszty przeciągając sprawę.

      Aha, i jeszcze jedna smutna rzecz na koniec - to że Ty myślisz że coś jest przestępstwem nic nie znaczy. Niestety żyjemy w czasach gdy ludzie uważają że ich poglądy są równoważne faktom, a fakty są takie że to co robi Lufthansa nie jest przestępstwem, co najwyżej c$$#%wą zagrywka. Twoja opinia na ten temat tych faktów nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie odmówili też nikomu skorzystania z usługi, wręcz przeciwnie, oni się domagają żeby facet skorzystał z całej usługi a nie z części.

      @kleiner_trottel: Napisalem ze odmawiaja mozliwosc nie skorzystania z uslugu. Klient zaplacil za ostatnia czesc lotu, ale nie chce leciec, to powinna byc wylacznie jego sprawa. Do tego linia lotnicza ma dodatkowy zysk, bo po pierwsze na pokladzie samolotu jest mniej ladunku wiec samolot zuzyej mnie paliwa, siedzenie bedzie czyste wiec nie trzeba bedzie sprzatac smieci, sama odprawa pojdzie szybciej kiedy bedzie mnie ludzi itd. Przewoznik jednak wkurza sie na to poklad samolotu swieci pustkami, wkurza sie pomimo tego ze caly lot jest przeciez oplacony przez ludzi, ktorzy nie skorzystali z niego. Mysle ze irytacja linii lotniczych wynika stad ze zauwazaja absurd swojej polityki cenowej, bo nie po to prowadza biznes zeby latac pustymi samolotami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      wybacz ale nie rozumiem skąd masz tyle plusow, bo takie praktyki cenowe są uczciwe, bo zwiększają wykorzystanie mało obłożonych lotów - zamiast lecieć gdzieś z jedną przesiadka lecisz z dwiema ale taniej. Co w tym niby nieuczciwego.
      @Prezes_Wykopu pisze o nieuczciwych praktykach cenowych i do tego się odniosłem. Oferowanie tańszego lotu przez to że trzeba się przesiąść więcej razy nie jest nieuczciwą praktyka cenową.


      @kleiner_trottel: Dodam jeszcze, ze chyba nie zrozumiales sytuacji, ktora wspolnie komentujemy. Opisze to na przykladzie, opcja pierwsza - firma oferuje lot z miasta A bezposrednio do miasta C za 1000 pln. opcja druga - ta sama firma oferuje pakiet, czyli lot z miasta A do miasta B, nastepnie do miasta C i na konczu do miasta D za 800 pln. Klient doleci z miasta A do C wybierajac zarowno opcje pierwsza jak i druga, ale kiedy wybierze opcje druga to zaplaci mniej. W tym momencie wszytko jest ok, klient oszczedza i jest zadowolony, ale... firma sie wscieka i pozywa klienta, za to ze wybral tanszy bilet. Chyba sam przyznasz ze taka polityka cenowa nie jest fair, zacheca klienta do oszczednosci, a w rezultacie klient jest zastraszany i konczy w sadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Do tego linia lotnicza ma dodatkowy zysk, bo po pierwsze na pokladzie samolotu jest mniej ladunku wiec samolot zuzyej mnie paliwa, siedzenie bedzie czyste wiec nie trzeba bedzie sprzatac smieci, sama odprawa pojdzie szybciej kiedy bedzie mnie ludzi itd. Przewoznik jednak wkurza sie na to poklad samolotu swieci pustkami, wkurza sie pomimo tego ze caly lot jest przeciez oplacony przez ludzi, ktorzy nie skorzystali z niego. Mysle ze irytacja linii lotniczych wynika stad ze zauwazaja absurd swojej polityki cenowej, bo nie po to prowadza biznes zeby latac pustymi samolotami

      @Prezes_Wykopu: To nie w tych kwestiach linie mają interes puszczając zbiorcze loty dużo taniej. Na większej skali dodatkowi pasażerowie niewyprzedanych lotów to właśnie zysk.

      Po pierwsze - większość klientów i tak ostatecznie zapłaci dużo więcej za ten lot niż sam bilet. Zazwyczaj ma dodatkowy bagaż, który trzeba opłacić, nie obejmuje wyżywienia na pokładzie, więc klienci kupują. W samolotach masz broszurki i reklamy za które linie dostają kasę. Karne opłaty za przykładowe nieodprawienie się przez neta. Wiele mniej popularnych rejsów ma dopłaty od miast partnerskich, aby utrzymywały nierentowne linie, więc resztę się dokleci właśnie jakimiś dziwnymi połączeniami z przesiadkami i kurs się bilansuje. Lotniska dają % utargu liniom lotniczym ze sklepów wolnocłowych, więc warto dowozić jak najwięcej ludzi. No i oczywiście przy dużej skali działalności, dużej liczbie lotów i pasażerów - linie mają lepszą pozycję negocjacyjną i kupując więcej paliwa, czy więcej samolotów - dostają to taniej. Dlatego w wielu przypadkach opłaca się wypełnić samolot w 1/4 i dopchać resztę w "bilecie za złotówkę", bo tamci pokryją lot, a każdy dodatkowy pieniądz za chociażby głupie bagaże to już zarobek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: Wolność osobista istnieje, ale odpowiedzialność finansowa również. Przesiadkowicz wysiadający w połowie trasy naraża linię na duże koszty i kłopoty. Jego bagaż musi zostać odnaleziony, co wiąże się z kosztami organizacyjnymi i czasowymi. Linia domaga się zadośćuczynienia za te koszty. I słusznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: Jak trafnie zauważył @oiio Twój przykład jest zbyt uproszczony. Tutaj poprawiony przykład:
      opcja pierwsza - firma oferuje lot z miasta A bezposrednio do miasta B za 1000 pln. Opcja druga - ta sama firma oferuje pakiet, czyli lot z miasta A do miasta B, a nastepnie z miasta B do miasta C za 800 pln, przy czym w trakcie trasy z B do C klient zobowiazany jest pracowac (np. ogladajac reklamy).
      Klient cwaniak decyduje sie na tansza opcje numer dwa, a pozniej ucieka przed obowiazkiem ogladania reklam w trakcie przelotu z B do C, mimo ze do tego sie zobowiazal decydujac o zakupie opcji numer dwa.
      W skrocie, klient po prostu nie wywiazal sie z umowy i powinien zaplacic przynajmniej 200 pln roznicy (tyle ile zaplacilby za lot z A do B) oraz pokrycie kosztow zwiazanych z niewywiazania sie z zadeklarowanej pracy (ogladanie reklam w trakcie lotu z B do C).

    •  

      pokaż komentarz

      Lufthansa to ogólnie €&@€@?!& . Przez ich błąd w systemie skasowali mi lot powrotny bez żadnej informacji. Od miesiąca wymieniam się z nimi mailami, udowadniając, że maja oddać mi 600€ które mi się należy na mocy prawa EU. Kłamią w żywe oczy (w sumie w mailu), wymyślając co raz to inne historie dlaczego to nie ich wina i ze ogólnie wcale tak nie było itp, ale nie odpuszczę. Ogólnie dno. Wcześniej miałem dwie takie sprawy za odwołane i opóźnione loty i bez problemu oddali.

    •  

      pokaż komentarz

      klient zobowiazany jest pracowac (np. ogladajac reklamy).
      @kondiz: Teraz tylko czekac az uzytkownicy ad-blockow w przegladarkach dostana pozwy do sadow za nie ogladanie reklam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie raz lecialem samolotem i nie musialem nigdy pracowac w czasie lotu ogladajac reklamy. Jesli ktos decyduje sie na ciecie kosztow lotu i wybiera wlasnie najtansze bilety to watpie, zeby kupowal przekaski inapoje na pokladzie samolotu oraz robil zakupy na lotnisku. Jedzenie mozna zabrac ze soba, a dokupic jedynie wode w sklepie po odprawie, chociaz i tutaj mozna oszczedzic biorac butelke na wode i napelniajac ja po odprawie kranowka w toalecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jego bagaż musi zostać odnaleziony, co wiąże się z kosztami organizacyjnymi i czasowymi. Linia domaga się zadośćuczynienia za te koszty. I słusznie.

      @pawel-niczyporek: Nie wiem o czym piszesz bo w artykule wspominaja ze istnieje ryzyko ze bagaz trafi do miejca konczacego wyprawe, nie ze zawsze tam trafia, do tego przesiadkowicze licza sie z ryzykiem i preferuja podreczny bagaz kabinowy, wiec nie generuja kosztow o ktorych ty piszesz. Cytat z artykulu ponizej:

      For passengers who plan to forego the last flight, there is also the risk that checked baggage will be tagged to the final destination. Experienced “tariff-abusers” take only cabin baggage to avoid this problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: przyznam ze wstydem, że nie przeczytałem artykułu i komentuję komentarze. Nie wiem dokładnie, czego dotyczył pozew linii wobec pasażera. Snuję przypuszczenia, za co linia może żądać odszkodowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Spoko, artykul nie wyjasnia tego i wlasnie w tej sytuacji nie ma wiekszego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem o czym piszesz bo w artykule wspominaja ze istnieje ryzyko ze bagaz trafi do miejca konczacego wyprawe

      @Prezes_Wykopu: nie ma takiego ryzyka. Samolot nie przewiezie bagażu, jeśli pasażer nie stawił się na pokładzie z jakichkolwiek powodów. Rozbebeszą samolot i muszą wyciągnąć bagaż takiego delikwenta. Kwestia bezpieczeństwa. Stąd taki lot czeka długi przestój.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: oglądanie reklam to był przykład. Co jeżeli linie muszą zapłacić 500zł za pasażera który wychodzi na środkowym lotnisku, a tylko 100zł, gdy wychodzi na ostatnim (na przykład dlatego, że to środkowe jest większe, w większym mieście i są bardziej restrykcyjne kontrole, czy po prostu wyższe pensje)? Po prostu kupiles bilet na lot z A do B, potem z B do C, oraz za obsługę na lotnisku C, które jest tańsze, niż lotnisko B. Co w tym dziwnego, że Lufthansa nie chce dopłacać za kogoś kto oszukał, wyszedł na lotnisku B? Przecież te ceny są wliczone w cenę biletu dla ułatwienia.
      Jeżeli będziemy pozwalać wychodzić wcześniej, to linie lotnicze będą musiały dodawać do biletu cenę obsługi na najdroższym ze wszystkich lotnisk na trasie na nie na ostatnim. Naprawdę tego chcemy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu: Co do Twojej drugiej wypowiedzi to nie musisz mi tlumaczyc jak to dziala sam to robilem dwukrotnie. Nie czytales chyba pierwszej swojej wypowiedzi, napisales "odmawia sie prawo do nie skorzystania z uslugi", za ktora sami zaplacili" a nikt nikomu nie odmowil prawa do skorzystania z uslugi. Facet skorzystal z dwoch z trzech biletow i trzeci olal z wlasnej woli. Wyjasnij mi gdzie Lufthansa odmowla mu skorzystania z czegokolwiek?

      Zwroc uwage, ze ja nie pisze ze linia lotnicza robi dobrze podajac go do sadu(piesze wrecz przeciwnie), tylko ze nie bylo przypadku odmowienia uslugi o ktorej piszesz.

      No i czekam na podanie siedziby tego slynnego europejskiego urzedu ochrony konsumentow, o ktorym wspominasz.

    •  

      pokaż komentarz

      Lufthansa to ogólnie €&@€@?!& . Przez ich błąd w systemie skasowali mi lot powrotny bez żadnej informacji. Od miesiąca wymieniam się z nimi mailami, udowadniając, że maja oddać mi 600€ które mi się należy na mocy prawa EU. Kłamią w żywe oczy (w sumie w mailu), wymyślając co raz to inne historie dlaczego to nie ich wina i ze ogólnie wcale tak nie było itp, ale nie odpuszczę. Ogólnie dno. Wcześniej miałem dwie takie sprawy za odwołane i opóźnione loty i bez problemu oddali.

      @stereo007: REDDIT i zrób im taki pi-ar że im te 600 ojro się będzie przez kwartał odbijać

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel: ale ty pierdzielisz. Według tej logiki to restauracja może cię pozwać o to że kotleta albo kartofli nie zjadłes albo kompotu nie wypiles. Do tego dostaniesz jeszcze mandat jak opuscisz sale kinową przed końcem filmu... Itd

    •  

      pokaż komentarz

      @kleiner_trottel: jak cwanego? Kupił to co jest tańsze i spełnia jego zachcianki. Zaraz producenci szczoteczek nas będą pozywać ze szzczoteczkaki myjemy okna?

    •  

      pokaż komentarz

      @thund3rb0lt: Radzę czytać cały wątek zanim zaczniesz komentować. Wyjaśniłem już trzy razy że nie mówię że Lufthansa słusznie pozwalła kolesia. @Prezes_Wykopu napisał że Lufthansa stosuje nieuczciwe, uwaga skup sie, praktyki cenowe. Pozwanie klienta nie jest praktyką cenową, więc z tego wynika że OP odnosi się on do samej oferty opisanej w artykule. Dlatego piszę że bełkocze po pozwanie kogoś do sądu(co sam skrytykowałem) to nie jest praktyką cenową, a do tego facet wymyślą jakieś nieslistniejace urzędy. Niestety taki bełkot trafia na wykopie na podatny grunt.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: "Cwany" miało tutaj być komplementem wobec tego anonima. Zeby nie bylo,sam dwa razy tak robiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kondiz: To wedłóg ciebie jak np. na film w kinie wpadne po reklamach to powienienem dopłacić do biletu?

    •  

      pokaż komentarz

      kleiner_trottel 22 godz. temu -301

      Nie odmówili też nikomu skorzystania z usługi, wręcz przeciwnie, oni się domagają żeby facet skorzystał z całej usługi a nie z części.


      @kleiner_trottel: zajebiście. to jak w restauracji nie zjem całego posiłku który zamówię, to mają mi do gardła wepchnąć? a jak knajpa zaoferuje kawę+ciastko taniej niż samą kawę, to mnie pozwą jeśli wyrzucę ciastko do kosza? i to jest OK wg ciebie?

    •  

      pokaż komentarz

      REDDIT i zrób im taki pi-ar że im te 600 ojro się będzie przez kwartał odbijać

      @chyRZy: gdzies coś mam zamiar opisać, ale bardziej dla pokazania ludziom, że trzeba ich jechać. Przez około 10 maili pisali, że to nie ich wina tylko „air traffic control regulation” i że nawet to sprawdzali kilka razy, po czym po wysłaniu kilku screenshotow z rezerwacji gdzie widać ich błąd przyznali że to nie to, ale że mnie poinformowali, gdzie w mailu wyraźnie jest data oryginalnego wylotu a nie zmienionego, czego się trzymają. Jestem na etapie uświadamiania im cyferek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      gdzies coś mam zamiar opisać, ale bardziej dla pokazania ludziom, że trzeba ich jechać. Przez około 10 maili pisali, że to nie ich wina tylko „air traffic control regulation” i że nawet to sprawdzali kilka razy, po czym po wysłaniu kilku screenshotow z rezerwacji gdzie widać ich błąd przyznali że to nie to, ale że mnie poinformowali, gdzie w mailu wyraźnie jest data oryginalnego wylotu a nie zmienionego, czego się trzymają. Jestem na etapie uświadamiania im cyferek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @stereo007: Stary, dawaj reddit i daj mi PM 1 dzień wcześniej (shortnę DAXa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @chyRZy: dam ci znać jak zakończę sprawę ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo obawiam się, że to jeszcze trochę potrwa, może jakieś ciekawostki wpadną, jak ostatnio kiedy pisali, że mnie powiadomili w mailu o zmianie daty, po czyn odpisałem że nie i wysłałem im kopie ich maila, a oni odpisali, że właśnie w tym mailu powiadomili mnie o zmianie daty (oczywiście data była oryginalna) ( ͡° ͜ʖ ͡°) takie cwaniaczki

    •  

      pokaż komentarz

      zauwazaja absurd swojej polityki cenowej

      @Prezes_Wykopu: To nie jest absurd. To kształtowanie rynku cen.

      Mniej więcej tak, jak wypuszczanie pełnosprawnych procesorów z wyłączonymi rdzeniami jako tańszych, a tak na prawdę, to kasowanie za pełnosprawne po prostu znacznie więcej, jednocześnie pokrywając całą szerokość rynku.

  •  

    pokaż komentarz

    tak samo jest z pociagmi w UK, kiedys był apka pomagajaca wyszukac najtanszy koszt kiletu z punktu A do B. Najtaniej na długich trasach np: Glasgow -Londyn wychodziło kupic kilka biletów na krotkich trasach niz jeden bilet na cała trase z gory. Brytyjskie koleje sie wkurzyły i apka została usunięta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Zjadł kotleta ale nie ruszył frytek !

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze latałem Lufthansą ale po kilku strajkach i przumusowych noclegach we Frankfurcie/Monachium oraz z roku na rok gorszej obsludzę mowię nie latam Luftwafe.

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony brzmi to śmiesznie ale z drugiej strony warto też zrozumieć interes linii lotniczych.

    Często jest tak, że pewną trasę można pokonać na kilka sposobów. Na przykład zamiast lecieć bezpośrednio z Berlina do Nowego Jorku można polecieć z przesiadką w Londynie. Oczywiste jest, że większość osób wolałaby polecieć bezpośrednio i gdyby linia lotnicza uwzględniała po prostu długość trasy to okazałoby się, że trasa z przesiadką jest droższa bo jest dłuższa. Dlatego linie lotnicze na trasach z przesiadką oferują duże zniżki. I to właśnie na takich trasach można znaleźć takie "okazyjne" loty.

    Dlaczego więc liniom lotniczym przeszkadzają ludzie którzy wysiadają w połowie trasy? Bo linie lotnicze znają dokładnie obłożenie każdej trasy i mają dokładnie wyliczoną ilość lotów na każdą z tych tras. Gdyby ludzie masowo próbowali korzystać ze sposobu opisanego w artykule okazało by się, że Lufthansa musiałaby oddelegować dużo samolotów do obsługi trasy Berlin - Londyn - Nowy Jork. Problem polegałby na tym, że do Londynu samoloty latałyby pełne a z Londynu wylatywałyby puste. Samoloty bez pasażerów sprawiają, że spada średnie obłożenie lotów ale jednoczenie lotów jest dalej tyle samo więc w efekcie Lufthansa obsługiwałaby mniej klientów. A jakby tego było mało to jeszcze klienci lecący do Londynu płaciliby mniej niż wcześniej. Dlatego tacy pasażerowie są dla linii dużym problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Nie rozumiem. Jeśli na Twojej przysłowiowej trasie Londyn-Nowy Jork wszyscy przesiadkowicze nie polecieli i samolot leciałby pusty, to i tak Luthansa powinna mieć zabezpieczone swoje interesy, bo przecież ci przesiadkowicze zapłacili za bilet na trasie Londyn-Nowy Jork. ¯\_(ツ)_/¯

      Dopuszczam tłumaczenie innego Mirka - że wysiadający przesiadkowicz naraża linię na potężne koszty. Przede wszystkim bagaż takiej osoby musi zostać odgrzebany gdzieś z wnętrza lotniska i przekazany danej osobie. Jest to zaburzenie organizacyjne i również CZASOWE. Zamiast szybko przerzucić bagaże z samolotu na samolot, bagaż musi zostać odnaleziony i wydobyty ze sterty innych bagaży. A czas na lotnisku to towar deficytowy i bardzo drogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Nie widzę absolutnie żadnego sensu w tym co napisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: ok, ale dlaczego linii opłaca się obniżać cenę za lot z przesiadką? Skoro tam koszta są większe to czemu ma kosztować mniej? czy nie lepiej byłoby obniżyć cenę na pojedyncze loty i być bardziej konkurencyjnym na połączeniach Berlin-Ldn i Ldn-NY?

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: a moze chodzi o to ze jak jest pasazer zaczekowany na A to pozniej go wywoluja na B przed lotem do C a jego juz nie ma na lotnisku?

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Według mnie Twój przykład nie do końca tłumaczy istote problemu. Co jest istotne to rozne oplaty lotniskowe przy pasazerach tranzytowych i inne dodatki. Prosze rozważ poniższy przykład. Opcja pierwsza - firma oferuje lot z miasta A bezposrednio do miasta B za 1000 pln. Opcja druga - ta sama firma oferuje pakiet, czyli lot z miasta A do miasta B, a nastepnie z miasta B do miasta C za 800 pln, przy czym w trakcie trasy z B do C klient zobowiazany jest pracowac (np. ogladajac reklamy / przechodząc kontrole w tanszym miescie C niz drogim miescie B).
      Klient cwaniak decyduje sie na tansza opcje numer dwa, a pozniej ucieka przed obowiazkiem ogladania reklam w trakcie przelotu z B do C, mimo ze do tego sie zobowiazal decydujac o zakupie opcji numer dwa.
      W skrocie, klient po prostu nie wywiazal sie z umowy i powinien zaplacic przynajmniej 200 pln roznicy (tyle ile zaplacilby za lot z A do B) oraz pokrycie kosztow zwiazanych z niewywiazania sie z zadeklarowanej pracy (ogladanie reklam w trakcie lotu z B do C).

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: @Dakkar:

      Nie rozumiem. Jeśli na Twojej przysłowiowej trasie Londyn-Nowy Jork wszyscy przesiadkowicze nie polecieli i samolot leciałby pusty, to i tak Luthansa powinna mieć zabezpieczone swoje interesy, bo przecież ci przesiadkowicze zapłacili za bilet na trasie Londyn-Nowy Jork. ¯_(ツ)_/¯

      To spróbuje prościej: co z tego, że zapłacili skoro zapłacili dużo mniej niż normalnie na tej trasie a jednocześnie zabrali miejsca w samolocie na drugiej połowie trasy którą mogliby sprzedać komuś innemu? W efekcie w moim przykładzie trudniej będzie się dostać z Berlina do Londynu bo samoloty bedą przepełnione pasażerami lecącymi w teorii do Nowego Jorku jak i trudniej będzie dostać się do Nowego Jorku bo miejsca bedą już zarezerwowane dla pasażerów widmo. Na takim układzie tracą i uczciwi pasażerowie i linie lotnicze. Jeśli samolot leci pusty to nie opłaca się to w dużej perspektywie nikomu.

    •  

      pokaż komentarz

      co z tego, że zapłacili skoro zapłacili dużo mniej niż normalnie na tej trasie a jednocześnie zabrali miejsca w samolocie na drugiej połowie trasy którą mogliby sprzedać komuś innemu?

      @MDobak: tego argumentu nie przyjmuję, bo: zapłacili dużo mniej, ale na obu etapach podróży zapłacili tyle, że lot się Lufthansie opłaca. Nie jest tak, że odcinek A jest opłacalny, ale odcinek B już nie. Skoro opłacony został odcinek A+B (Berlin - NY) i to się linii opłaca, to tym bardziej opłaca się sam odcinek A. To, że bilety na trasie odcinka A (czyli wyłącznie do Londynu) są znacznie droższe, to już polityka cenowa firmy i klienta w sumie ona nie powinna obchodzić.

      Na takim układzie tracą i uczciwi pasażerowie i linie lotnicze.

      @MDobak: Nie. Po prostu linie mogą dokupić nowe samoloty i zwiększyć liczbę lotów. "Uczciwi" pasażerowie będą mogli sobie kupić wtedy bilet. Linie lotnicze nie tracą, bo "nieuczciwi" opłacają transportowanie powietrza (puste samoloty) na odcinku B. Liniom by się nie opłacało, gdyby "nieuczciwi" żądali zwrotu za niewykorzystany odcinek B.

      Moim zdaniem rozumowanie Twoje jest błędne. Tak, jak wyżej napisałem - jedynym wytłumaczeniem i uzasadnionym roszczeniem linii jest to, że przesiadkowicz naraża linię na opóźnienia lotu na odcinku B (potrzeba wygrzebania jego bagażu) + ewentualne jakieś opłaty lotniskowe z tym związane.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: ale Twoje tłumaczenie nie ma sensu, bo pasażerowie zapłacili za swoje loty. Jeśli samolot będzie leciał w połowie pusty, a wykupione będą wszystkie miejsca, to tylko zysk dla linii, bo samolot spali mniej paliwa, wydane zostanie mniej posiłków, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: @sowiq: @aadm10: Cały czas patrzycie na to z perspektywy jednego człowieka a nie linii lotniczej.

      Wyobraźmy sobie, że mamy samoloty które zabierają 100 osób i mamy trzy trasy: A-B, B-C i A-C. Na każdej z tych tras samolot leci raz dziennie. Na trasach A-B i B-C mamy obłożenie 90% a na trasie A-C obłożenie 110%.

      I teraz linia lotnicza stwierdza, że aby wyrównać obłożenie wprowadzi zniżkę na trasę A-B-C aby samoloty na trasach A-B i B-C nie latały z pustymi miejscami a jednocześnie pozostałe 10% ludzi z trasy A-C miało możliwość lotu. I w tym momencie wszystko jest fajnie. Każdy poleciał gdzie chciał a linia lotnicza zarobiła więcej i 3 samoloty przewiozły 300 pasażerów.

      A teraz załóżmy, że 40 osób z trasy A-B postanawia kupić bilety na A-B-C i wysiąść w połowie. Na lot A-B jest 50 chętnych + 40 osób z trasy A+B+C. Na lot B+C mamy 40 osób z trasy A-B-C, 45 osób z B-C i dla 40 osób zabrakło miejsca. W efekcie przez naszych 40 cwaniaczków dla innych 40 uczciwych pasażerów zabrakło miejsc. Natomiast linia lotnicza straciła na tych 40 osobach które nie poleciały w ogóle i na 40 osobach które poleciały taniej. W tym przypadku 3 samoloty przewiozły jedynie 260 pasażerów a 40 zostało na ziemi.

      Oczywiście możecie argumentować, że mają prawo (choć według regulaminów linii lotniczych nie), ale jak widzicie w dużej perspektywie większość osób na tym traci.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: no dobra ale taka okazja pojawia się tylko przy wyjątkowej polityce cenowej.
      Załóżmy że bilety kosztują: AC 2000, AB = BC 1100, ABC 1800. Wtedy nie znajdzie się żaden "cwaniaczek"
      Aby było pole do sztuczek, linia musi obniżyć cenę biletu ABC poniżej ceny pojedynczego biletu AB lub BC.

    •  

      pokaż komentarz

      @aadm10: Ale właśnie o takich zniżkach jest ten artykuł. Oczywiście linia lotnicza może przychylić się do próśb Wykopowiczów i przestać w ogóle dawać takie zniżki ale nie wiem czy tego chcecie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: no ale nie rozumiem czemu im się to ma opłacać? Przecież więcej zarobią jak lekko obniżą ceny pojedynczych biletów i przewiozą więcej pasażerów.

    •  

      pokaż komentarz

      @aadm10: No bo linie nie mają nieskończonej ilości samolotów a lotniska też mają ograniczoną ilość samolotów jakie mogą przyjąć. Skoro brakuje im miejsc w bezpośrednim połączeniu to lepiej wysłać pasażerów okrężną drogą (jeśli w tych z kolei samolotach są wolne miejsca) i niech zapłacą cokolwiek niż jakby mieli nie polecieć w ogóle. Jak obniżą ceny to tym bardziej będzie brakować im miejsc.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: ***pisząc o obniżce cen miałem na myśli loty AB i BC, czyli te gdzie linia ma wolne miejsca

    •  

      pokaż komentarz

      @aadm10: Najpewniej chodzi o to, że w przypadku lotów na krótkich dystansach jest dużo większa konkurencja (np. ze strony tanich linii lotniczych) i po prostu nie mogą już bardziej obniżać cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Sorry ale linie same lecą w kulki więc niech nie czepiają się tego, że ktoś wykorzystał błędy w ich ofercie.
      Overbooking, doliczanie bardzo sowitych opłat za nadbagaż , horrendalnie mało miejsca na siedzenie (nawet w lotach międzykontynentalnych), podbijanie cen jeśli wyszukało się kilka razy dane połączenie w wyszukiwarce i inne temu podobne zagrywki są wg. nich ok ale pewnie zawsze wina klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: nazwij mnie głupkiem, ale nie rozumiem Twojego przykładu.

      Wyobraźmy sobie, że mamy samoloty które zabierają 100 osób i mamy trzy trasy: A-B, B-C i A-C. Na każdej z tych tras samolot leci raz dziennie. Na trasach A-B i B-C mamy obłożenie 90% a na trasie A-C obłożenie 110%.

      @MDobak: Czyli na trasy AB i BC mamy po 90 chętnych, a na AC mamy 110.

      Zakładamy teraz, że linia obniżyła ceny na trasie ABC tak, że cena ABC<AC (bo tylko wtedy 10 osób z lotu AC przejdzie na trasę ABC). Wszystkie samoloty przewożą po 100 osób.

      A teraz załóżmy, że 40 osób z trasy A-B postanawia kupić bilety na A-B-C i wysiąść w połowie. Na lot A-B jest 50 chętnych + 40 osób z trasy A+B+C.
      @MDobak: albo już jest późno, albo nie rozumiem tych wyliczeń. Nie wiem, skąd Ci się wzięło 50 chętnych? :)

      Natomiast, o dziwo, efekt końcowy mi się z Tobą zgadza: poleciało 260 osób, na lotnisku B zostało 40 pasażerów, linie nie zarobiły na pełnej cenie 40 pasażerów z lotniska B, a straciły dodatkowo na obniżonej cenie biletów 40 "cwaniaczków".

      Tylko że ja tu widzę nie "cwaniactwa" pasażerów, lecz głupotę linii. Jeśli na trasie AC jest 110 chętnych, to niech linia sprzeda 100 biletów AC i 10 biletów ABC, tylko że ABC będą droższe, bo w normalnej cenie AB+BC. Wtedy nie będzie pola do nadużyć, kapitalizm zachowa cnotę (cena, nie przepisy, rządzi popytem) i wszyscy będą happy. ¯\_(ツ)_/¯ Natomiast teraz jest tak, jak w socjalizmie, który "bohatersko zwalczał problemy nieznane w innych systemach". Jak to mówią Anglosasi: keep it simple, stupid. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: W sumie masz rację. Linia straciła na 40 "cwaniaczkach", którzy z tańszymi biletami polecieli na odcinku AB oraz na różnicy między ceną, jaką zapłaciliby pasażerowie z lotniska B na trasie BC, a tańszym biletem na tej samej trasie opłaconym przez "cwaniaczków". Linii należy się odszkodowanie. Dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: To co próbuje wytłumaczyć to to, że linie używają takich zabiegów aby planować sobie obłożenie tras. Jasne, mogą obniżyć cenę i tak też robią - w końcu masz pełno okazyjnych lotów za grosze. Mogą też sprzedać od razu w pakiecie z lotem powrotnym (jak w przypadku bohatera z artykułu) aby mieć pewność, że pasażer nie wybierze konkurencji. Próbuje wam wytłumaczyć mechanizm a wy się na mnie obrażacie jakby to była moja wina... no litości. Linie mają wiele sztuczek aby zapewnić sobie 100% obłożenie i to po prostu jedna z nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: nie obrażam się na ciebie. Nawet przyznałem Ci rację. Wcześniej nie rozumiałem twojego wywodu.

      pokaż spoiler Ale później już tak. :) Dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: błędem logicznym w Twoim przekładzie jest założenie, że celem każdej linii jest obłożyć wszystkie miejsca.
      Otóż celem jest sprzedać wszystkie miejsca.
      A to czy miejsce poleci puste nie ma znaczenia jeśli pasażer za nie zapłacił.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast teraz jest tak, jak w socjalizmie, który "bohatersko zwalczał problemy nieznane w innych systemach".

      @pawel-niczyporek:cos mi sie nie podoba? jest to lewackie :D fajnie jest byc takim prawakiem i do wora z socjalizmem wrzucacy wszystko czego sie nie lubie. prywatne firmy robia glupi mechanizm sprzedazy biletow? to wina socjalizmu bo na wolnym rynku wszystko byloby proste i latwe :D
      w imie wolnego rynku zakazac dziwacznych regulaminow :D

      Wtedy nie będzie pola do nadużyć, kapitalizm zachowa cnotę (cena, nie przepisy, rządzi popytem) i wszyscy będą happy. ¯_(ツ)_/¯

      @pawel-niczyporek: chcialbym byc czasem prawakiem i miec taki prosty, dziecinny obraz swiata

      #bekazkuca

    •  

      pokaż komentarz

      I teraz linia lotnicza stwierdza, że aby wyrównać obłożenie wprowadzi zniżkę na trasę A-B-C aby samoloty na trasach A-B i B-C nie latały z pustymi miejscam

      @MDobak: to może najpierw zastanów się co znaczy „obłożenie”. Bo według mnie i na pewno tak samo z punktu biznesowego linii lotniczej, nie chodzi o zapewnione miejsca, tylko wykupione bilety. Jak ktoś zapłacił za usługę, to jego pełnym prawem jest jej nie wykorzystać.

      Równie dobrze można pozwać kogoś, że nie wyciska z tubki całej pasty do zębów.

    •  

      pokaż komentarz

      chcialbym byc czasem prawakiem i miec taki prosty, dziecinny obraz swiata

      @mareksa666: życzę Ci tego, młodzieńcze. Wystarczy ruszyć głową i nie komplikować rzeczy tam, gdzie nie trzeba. Zapraszam do świata ludzi rozumnych i rozsądnych. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      błędem logicznym w Twoim przekładzie jest założenie, że celem każdej linii jest obłożyć wszystkie miejsca.
      @marqsk:

      Bo według mnie i na pewno tak samo z punktu biznesowego linii lotniczej, nie chodzi o zapewnione miejsca, tylko wykupione bilety.
      @sowiq:

      Ja już nie wiem jak prościej wam to wytłumaczyć ¯\_(ツ)_/¯ Podałem wam konkretny przykład w tym komentarzu gdzie prosto ładnie policzyłem w jaki sposób zarówno linia jak i pasażerowie tracą a wy dalej swoje. Jak z suchymi liczbami się kłócicie to ja już nic więcej nie mogę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja już nie wiem jak prościej wam to wytłumaczyć

      @MDobak: Policzyłeś, że linia zarobiłaby więcej, gdyby drożej sprzedali bilety na odcinku B-C. Ale tego nie zrobili, bo woleli je (bez sensu) sprzedać taniej na trasie A-B-C komuś kto i tak chce polecieć tylko na trasie A-B (ale ze względu na absurdalną politykę cenową) zabukował trasę A-B-C i się nie stawił na odcinek B-C.
      Co mogłaby zrobić linia, żeby do tego nie dochodziło? Proste - ustawić cenę za rejs A-B-C na identycznym poziomie jak A-B (czyli odcinek B-C byłby gratis). Wtedy nikt normalny nie bukowałby zbędnego odcinka.

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk:

      Co mogłaby zrobić linia, żeby do tego nie dochodziło? Proste - ustawić cenę za rejs A-B-C na identycznym poziomie jak A-B (czyli odcinek B-C byłby gratis). Wtedy nikt normalny nie bukowałby zbędnego odcinka.

      Czekaj czekaj... czyli teraz linia lotnicza jest zła bo dała niższą cenę? Jest to rozwiązanie problemu tylko teraz wszyscy będziemy płacić więcej za bilety a samoloty bedą latać z pustymi miejscami bo pewnie taka niska cena ma swój powód.

      Serio, jeżeli linia lotnicza w regulaminie wprost napisała, że za wysiadkę w połowie trasy policzą inną cenę a ktoś taki bilet kupuje to moim zdaniem sam jest sobie jest winny i szczerze zadziwia mnie to, że na jeszcze doniedawna wolnorynkowym Wykopie budzi to takie oburzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Linie lotnicze nie sprzedają miejsc po normalnych cenach, tylko kombinują jak mogą, a to dodatkowe opłaty, a to drogie zakupy na pokładzie, czy lotnisku. W ten sposób dają nam klientom możliwość zakupienia tanich biletów, a jednocześnie jakoś odbijają sobie te różnice i zarabiają. Tylko co nas klientów ma obchodzić ich polityka cenowa? Dają lot z A do C z międzylądowaniem w B taniej liż z A do B, więc ludzie z tego korzystają. Nie wiem jaki zapis regulaminu miałby zmuszać pasażera do wykorzystania całego biletu i czy jest on zgodny z prawem? Chcieli przycwaniakować, ale znalazł się większy cwaniak. W tej sytuacji powinni podnieść cenę lotów A-B-C, aby była ciut wyższa od lotu A-B, lub wprowadzić coś w formie zwrotu gotówki, lub jakiegoś bonu na przyszłe loty do odbioru na końcu trasy, wtedy pasażerom nie opłacałoby się kupować biletu A-B-C na lot A-B i jednocześnie pasażerowie faktycznie lecący A-B-C mieliby taniej niż A-B.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: a nie można nadać bagażu do lotniska przesiadkowego? Przecież jak jest czas to się idzie do serwisu i prosi o wydanie bagażu na lotnisku przesiadkowym. Trwa to coprawda długo bo około godziny ale się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @ErroL: nie wiem, lecz nie wydaje mi się. Nie wyobrażam sobie, że mam bilet do Nowego Jorku, ale na odprawie bagażowej mówię, żeby bagaż odprawili tylko do Berlina. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Co mogłaby zrobić linia, żeby do tego nie dochodziło? Proste - ustawić cenę za rejs A-B-C na identycznym poziomie jak A-B (czyli odcinek B-C byłby gratis). Wtedy nikt normalny nie bukowałby zbędnego odcinka.

      @marqsk: Ale wtedy część pasażerów, którzy lecą na trasie AC (bezpośrednio) wybieraliby tańszą wersję tej trasy (czyli ABC). Linia byłaby do tyłu na sprzedaży tańszych biletów tym pasażerom, a samolot AC latałby nieobłożony. Nie mówiąc już o tym, że samolot BC też by latał nieobłożony. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy ruszyć głową i nie komplikować rzeczy tam, gdzie nie trzeba.

      @pawel-niczyporek: wiem wiem, jak PISalem nie raz, po co sobie komplikowac, starczy twierdzic ze to czego nie lubie jest lewackie i juz swiat jest prostszy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: nie zrozumiałeś, młodzieńcze. Niestety, trzeba podjąć się czynności trudniejszej od tej, o jakiej myślisz (a myślisz w ogóle?) Trzeba ruszyć głową.

    •  

      pokaż komentarz

      Na lot A-B jest 50 chętnych + 40 osób z trasy A+B+C. Na lot B+C mamy 40 osób z trasy A-B-C, 45 osób z B-C i dla 40 osób zabrakło miejsca

      @MDobak: Dupa a nie zabrakło. Jeśli te "cwaniaki" by poleciały do końca to tak samo nie byłoby miejsca dla 40 osób.
      A tak, linia może ze statystyk zobaczyć, że ma "cwaniaków" i na odcinek B-C zrobić overbooking, dzięki czemu mając np. 100 miejsc, linia miałaby opłacone np. 120 biletów.

    •  

      pokaż komentarz

      a samoloty bedą latać z pustymi miejscami

      @MDobak: Co jakiś czas latam do Kopenhagi. Uwielbiam te loty, gdy podstawią samolot większy niż zwykle (po sześć siedzeń w rzędzie, zamiast 4), a w całym samolocie jest 20-30 osób :). Coś pięknego. Wtedy już nie ma znaczenia miejsce na nogi, bo rozwalam się na kilku siedzeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wtedy część pasażerów, którzy lecą na trasie AC (bezpośrednio) wybieraliby tańszą wersję tej trasy (czyli ABC)

      @pawel-niczyporek: I w czym problem. Ci, którym zależy na czasie wybiorą lot bezpośredni, a chcący zaoszczędzić polecą z przesiadką.

      Mało tego - w pewnych przypadkach przesiadka jest wskazana, jeśli ma kilkanaście godzin przy długich lotach - wyjdziesz na miasto, pozwiedzasz, odpoczniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      I w czym problem. Ci, którym zależy na czasie wybiorą lot bezpośredni, a chcący zaoszczędzić polecą z przesiadką.

      @zzapal: W tym, że linia traci na tańszych biletach.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Srak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Traci tak, że przewozi pasażera za cenę tańszego biletu, a nie po normalnej cenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dupa a nie zabrakło. Jeśli te "cwaniaki" by poleciały do końca to tak samo nie byłoby miejsca dla 40 osób.

      @zzapal: Tylko jeśli te 40 osób to byłby naturalny ruch na trasie A-C to przewoźnik by po prostu dostosował ofertę do zapotrzebowania i nie dawałby tak atrakcyjnej ceny. A tak z oferty korzystają ludzie do których nie jest ona kierowana i zapotrzebowanie jest nienaturalnie duże. I teraz przewoźnik ma dwa wyjścia: może zrezygnować ze sprzedawania tańszych biletów albo może zapisać w regulaminie kary za nieuczciwe korzystanie z oferty. Nie bardzo rozumiem czemu wszyscy na Wykopie wolą pierwsze rozwiązanie skoro nie jest ono korzystne dla pasażerów.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Czemu uznajesz, że normalna cena to ta wyższa? A może normalna jest ta niższa, a tylko na niektórych rejsach sobie podwyższają ceny? :D

    •  

      pokaż komentarz

      Czemu uznajesz, że normalna cena to ta wyższa?
      @zzapal: No nie wiem, może dlatego, że nie mają takiego lotu w ofercie?

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Bo wychodzimy od ceny AC, czyli to jest ta cena bazowa. Cena na trasie ABC musi być niższa, bo prawie wszyscy wolą lot bezpośredni od kłopotliwej i dłuższej przesiadki. Zatem cena ABC jest ceną z ze zniżką, a nie podstawową.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Jeśli nie mają w ofercie to jakim cudem klient nabył taki bilet? Włamał im się do systemu? Podrobił bilet?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Wiesz, może też być tak, że samolot musi lecieć do C, bo potem ma rejsc z C w inne ważne miejsce. A że C jest mniej atrakcyjne i mniej osób tam lata to mogą sobie chcieć odbić to, podwyższając cenę na AB, gdzie lata więcej osób..

      Wariantów może być sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: W taki, że złamał regulamin na który się zgodził.

    •  

      pokaż komentarz

      W taki, że złamał regulamin na który się zgodził.

      @MDobak: Czyli jednak taki bilet BYŁ w ofercie?

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: No był, z informacja, że jak wysiądziesz w połowie zapłacisz kilka razy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz, może też być tak, że samolot musi lecieć do C, bo potem ma rejsc z C w inne ważne miejsce. A że C jest mniej atrakcyjne i mniej osób tam lata to mogą sobie chcieć odbić to, podwyższając cenę na AB, gdzie lata więcej osób...

      @zzapal: Tutaj też linia traci i słusznie domaga się odszkodowania. ¯\_(ツ)_/¯ Nie bardzo rozumiem, co chciałeś udowodnić swoim przykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      nie zrozumiałeś, młodzieńcze. Niestety, trzeba podjąć się czynności trudniejszej od tej, o jakiej myślisz (a myślisz w ogóle?) Trzeba ruszyć głową.

      @pawel-niczyporek: tak tak, nie ma to jak prosta wizja swiata: cos dobrego zasluga szlachetnej prawicy, cos zlego wina lewakow. tego sie trzymac a swiat zawsze wyda sie prosty i poukladany!!11one

    •  

      pokaż komentarz

      tak tak, nie ma to jak prosta wizja swiata: cos dobrego zasluga szlachetnej prawicy, cos zlego wina lewakow. tego sie trzymac a swiat zawsze wyda sie prosty i poukladany!!11one

      @mareksa666: nic takiego nie napisałem, młodzieńcze. Jednak jeśli już masz mieć jakieś urojenia, to takie akurat bardziej ci pomoże niż zaszkodzi.

      Ukłony.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: uuu teraz ja jestem mlodzienczem, dobrze ze nie gimbusem, ach ta moralna wyzszosc i zmasakrowanie logicznymi wywodami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: zgadzam się z tobą całkowicie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To spróbuje prościej: co z tego, że zapłacili skoro zapłacili dużo mniej niż normalnie na tej trasie a jednocześnie zabrali miejsca w samolocie na drugiej połowie trasy którą mogliby sprzedać komuś innemu?

      @MDobak:
      Nijak nie mogę załapać sensu Twoich tłumaczeń.
      Twoje tłumaczenia rozumie tak, zakup biletu z przesiadkami:
      1.
      - pasażer zajął miejsce na każdym odcinku bo kupił bilet
      - pasażer leciał każdym odcinkiem trasy
      - efektem jest zajęcie miejsca na każdym odcinku, linia lotnicza otrzymuje 100$ --> linia lotnicza zarabia

      2.
      - pasażer zajął miejsce na każdym odcinku bo kupił bilet
      - pasażer poleciał tylko przez część trasy
      - efektem jest zajęcie miejsca na każdym odcinku, linia lotnicza otrzymuje 100$ --> linia lotnicza traci

      Gdzie tu logika w powyższych punktach, że niby w 2 punkcie tracą, bo niby mogli sprzedać komuś innemu,
      ale przecież kasa dalej się zgadza.

      Bardziej już przemawia tutaj do mnie tłumaczenie że pasażer, NIE DAŁ ZAROBIĆ $$$ za dodatki:
      - oglądając reklam
      - kupując drogiego jedzenia i wody (w samolocie i na lotnisku)
      - kupując "okazji" w sklepach bezcłowych
      - bo linie lotnicze nie nagoniły klientów

      Zatem:
      1. linia lotnicza zarabia ponieważ otrzyma 100$(bilet) + X$(za dodatki)
      2. linia lotnicza traci ponieważ otrzyma 100$(bilet)

      Czyli linie lotnicze w punkcie 2 nie odkuły się po zniżce bo pasażera nie było, tu widzę sens.