•  

    pokaż komentarz

    Ubezpieczenie to w tym kraju święte krowy.
    Ochrona państwa i zero odpowiedzialności.

    W końcu ktoś posłom musi spłacić te wszystkie kredyty na kampanię wyborczą.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak szkodę likwidował ASO, który ma wielu prawników i tego typu klientów to nie podskakiwali. Jak będzie likwidował zwykły Kowalski to będą jechać go aż miło - "jak nie pasuje to do sądu"... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kismeth: No i idziesz do sądu. Co w tym takiego złego? Sam mam teraz sprawę z ubezpieczycielem i nie ma z tym wiele roboty. Adwokat ogarnia sobie wszystko, a z mojej strony to kilka podpisów i telefonów. To właśnie przez ten niezrozumiały opór przed usługami prawnymi i sądami ubezpieczyciele pozwalają sobie na więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      No i idziesz do sądu. Co w tym takiego złego? Sam mam teraz sprawę z ubezpieczycielem i nie ma z tym wiele zachodu

      @widzialem_juz_wszystko taaaaa, to poczekasz dwa lata na odszkodowanie bez samochodu. Rozumiem ze Ciebie akurat stac.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: To, że walka w sądzie to czas i koszty. Nie każdego będzie na to stać i nie w każdej sytuacji będzie to opłacalne. Więc spora część poszkodowanych będzie zmuszona odpuścić. Czysty zysk dla ubezpieczyciela, dlatego ktoś stworzył tą ustawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: w tej gówno burzy chodzi o coś zupełnie innego, warto przeczytać projekt ustawy zanim się wypowiesz, większość tego nie robi, dając się manipulować tego typu akcjami

      pokaż spoiler w skrócie chodzi o to kto zarządza twoją kasą, obecnie jest tak że kancelarie biorą ile chcą i płacą kiedy chcą handlując między sobą wierzytelnościami, mając Klienta w głębokim poważaniu, zmiany idą w tym kierunku że Klient dostaje wywalczoną przez kancelarię kasę bezpośrednio na konto i zapłaci nie więcej niż 20% całkowitej kwoty łącznie z kosztami, czy to będzie dobra zmiana to się okaże, ale na pewno będzie inaczej :D odwróci się kierunek dziobania ... http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-1011-2018/$file/8-020-1011-2018.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko:
      1) Jaka i kiedy była szkoda?
      2) Masz już sprawny samochód?
      3) O co jest spór?
      4) Ile bierze prawnik?
      5) Kiedy sprawa się zakończy?

    •  

      pokaż komentarz

      @minimum: Dzięki za wyjaśnienie, ale ja odnosiłem się tylko do tego, że nie trzeba się dawać zastraszyć zwrotem "jak nie pasuje to do sądu".

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: Hehe, w 2013 przydzwonił we mnie dziadek. Wziałem zastępczy i rozliczenie bezgotówkowe. Jak się okazało, dziadek ubezpieczył się w jakimś chujstwie, co z zasady nie uznaje aut zastępczych zgarniając regularnie kary od UOKiK u. Sprawę przejęła wypożyczalnia. I jakież było zdziwienie mojej żony, jak w 2017 otrzymała wezwanie na rozprawę z Sądzie gospodarczym, gdzie miała tylko powiedzieć, że auto było nam naprawdę potrzebne. 2017-2013> niż 2 lata...

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieSzaszylkiZLublina: 1. 3 miesiace temu wypadek z OC sprawcy. 2.Mam, a wcześniej miałem zastępczy przez over 2 miesiace - to chyba przyspieszyło wypłatę za auto. 3.Kasa za rozbitą mordę, leczenie, zwolnienie itd. 4. W zależności od wysokości odszkodowania 2-4k - ostatecznie pokrywa OC. 5.Nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: No nie wiem - jak dla kogoś caly majątek to jego auto, to może rzeczywiście ma problem, ale jego podłoże jest gdzie indziej dx Takich debili nie ma chyba zbyt wielu. Poza tym auto można mieć za małą kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      No nie wiem - jak dla kogoś caly majątek to jego auto to może rzeczywiście ma problem, ale jego podłoże jest gdzie indziej dx Ale no bez przesady chyba takich debili nie ma zbyt wielu. Poza tym auto można mieć za małą kasę.

      @widzialem_juz_wszystko: zadziwiająco mało znasz polską rzeczywistość( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak ktoś ma od pierwszego do pierwszego plus chwilówki to z pewnością może przeczekać kilka miesięcy na odszkodowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) a w między czasie może przecież "wziąć kredyt i zmienić pracę". Najgorsi są ludzie co tylko widzą swój czubek nosa i myślą że tak każdy ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Adwokat ogarnia sobie wszystko, a z mojej strony to kilka podpisów i telefonów.

      @widzialem_juz_wszystko: A wiesz, że w tej samej ustawie maksymalna prowizja dla kancelarii to 10%? Myślisz, że za tę kasę ktoś podejmie się prowadzenia sprawy przez 2 lata? 10% od np. 2000 (błotnik+drzwi w starszym aucie) to jest 200zł dla kancelarii. No k???a będą się zabijać o sprawę.

      Z drugiej strony adwokat za prowadzenie takiej sprawy upokorzy się stawka niższą niż 3000, bo to jest j%@?ne dwa lata roboty i odpowiedzialności za każdy brak kropki. Sąd w wyroku zwróci ci 500zł kosztów zastępstwa. Brawo - wygrywasz z ubezpieczycielem, pod dwóch latach naprawisz sobie samochód, ale i tak jesteś 2500 do tyłu.

    •  

      pokaż komentarz

      @minimum: wiesz... januszeksy i januszpole musza przeca jakos zarabiac, a tutal "olaboga zabierajo mnie kasa!"
      mnie sie ta ustawa bardzo podoba - jest ona blizsza temu co juz dziala i jest od dawna przetestowane na zachodzie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: oczywiście trzeba walczyć, ale w obecnym systemie dochodziło do takich sytuacji jak ta ...

      pokaż spoiler znam taki przypadek, kolega został poszkodowany w wypadku, dostał kasę za to, ale czuł się poszkodowany bardziej i przekazał ustnie sprawę do kancelarii (dopiera ta ustawa wprowadza nakaz pisemnej zgody), po roku odzywają się że sprawa leży i niewiedzą kiedy kiedy, ty po 3 latach zapominasz że coś komuś powiedziałeś a oni już zdążyli sprzedać twoją wierzytelność kilka razy aż któreś kancelarii z kolei udaje się uzyskać odszkodowanie w twoim imieniu i ... nie informuje Cię, a jak sprawa się wydaje to dostajesz jeden złoty (dosłownie) odszkodowania, bo kancelaria ma takie prawo ustalić sobie prowizje jaką uważa za słuszną (np 99.98%) możesz się odwołać ale zanim to dojdzie do skutku twoje roszczenie się przedawni i nawet nie zaczynasz walki, i to ma się zmienić ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecowaty: na zachodzie istota prawa jest inaczej rozumiana, nie tylko jako przymus ale głownie jako obowiązki, tzw kultura prawna to coś egzotycznego w tym kraju ...

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko:

      No i idziesz do sądu. Co w tym takiego złego?

      Czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @minimum: o! i dochodzimy do meritum - nalezy zmienic zachowanie i kulture, lecz musi to isc w zgodznie z poprawkami prawnymi.
      podobnie jak bylo z VATem - w krajach zachodnich - jakze uwielbianych przez januszpole - urzedy podatkowe dzialaja nadzwyczaj sprawnie i nie maja litosci dla nikogo, ale jak w Polsce doprecyzowano prawo podatkowe ( przydaloby sie jeszcze bardziej), to zaraz placz i lament, bo sie walkow juz nie da wiecej trzaskac! jak to tak mozna?!

      chyba rozumiesz o co mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: cóż, to słabo. Przez 2 miesiące jeździć czymś zastępczym, kasa nie wiadomo jaka (o ile będzie), kancelaria też nie mało. Chyba, ze walczysz faktycznie o okolice 100k+
      Pytanie nr 5 zadałem trochę przekornie, bo odpowiedź była oczywista i bardzo znacząca niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      dziad

      @maciejos36:
      Mam podobną sytuację, w 2014 też przydzwonił we mnie jakiś dziadek, najlepsze jest to, że dziadek nie przyjął mandatu i sprawa została skierowana do sądu a to z automatu blokuje wypłatę z OC sprawcy (bo formalnie sprawcy brak). Mamy rok 2018 a rozprawy jeszcze nie było. Samochód naprawiłem za swoje (ubezpieczyciel wycenił straty na 1000pln), gdzie faktycznie uszkodzona była tylko jedna lampa i lekko pęknięty zderzak. Lampę wymieniłem sam za 300pln a zdeżak złączyłem trytytkami i taśmą klejącą. W takim stanie samochód został sprzedany, moja stara względem ceny rynkowej to jakieś 2000 pln. Kasa praktycznie nie do odzyskania ale nie chciało mi się z tym bujać.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieSzaszylkiZLublina: Nie wiem, nie znam sie na tym, ale nie widze potrzeby odpuszczania z powodu, że czas mija i adwokat kosztuje. Czas i tak mija. Na wszystkie szkody i krzywdy mam dokumenty, więc spokojnie robie to co ustaliłem z kancelarią. Z tym autem zastępczym to nie bardzo wiem o czym mówisz, bo musi być takiej samej klasy co uszkodzony, więc żadna strata. Ogólnie to pomijalna kwestia.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: I kto za ten samochód zastępczy niby płaci?! Masz bogatego starego? Jak nie to znajdź mu dobrą pracę, bo po tych zmianach będziesz musiał sam sobie samochód zastępczy wynająć i potem udowadniać w sądzie, że było to słuszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tamtokontojuzusunalem sprawca w tym przypadku bo był naj?$#ny dx. Jak już podrosniesz i będziesz miał własne auto to poczytasz sobie warunki ubezpieczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: Zdaje się, że nie każde ubezpieczenie daje auto zastępcze i niektórych po prostu na droższe pakiety nie stać. Natomiast co do mijającego czasu - sprawdź jaki jest termin przedawnienia, bo może być tak, że będziesz się bujał i bujał i w końcu sprawa się przedawni.

    •  

      pokaż komentarz

      @widzialem_juz_wszystko: Człowieku, czy Ty nie rozumiesz, że hajs z ubezpieczenia sprawcy zobaczysz na oczy dopiero po dwóch latach nap?#@%!$ania z jego ubezpieczycielem w sądzie? A wypozyczalni musisz za auto zapłacić od razu z własnej kieszeni. Za naprawę własnego i ewentualne leczenie/rehabilitację Twoją i Twoich pasażerów też.

    •  

      pokaż komentarz

      @tamtokontojuzusunalem: Samochód zastepczy załatwia ubezpieczyciel sprawcy. Wystarczy do niego zadzwonić i masz go na lawecie pod domem za 2 dni. Nawet wolą to robić w ten sposób bo mają umową z dużym najemcą na dobrych dla siebie warunkach, a sam mógłbym wynająć po wyższych kosztach, które i tak musieliby zwrócić. Szkoda była całkowita. Nowe auto rzeczywiście kupiłem przed wypłatą odszkodowania, ale no k@?%a to chyba nie moja wina, ze nie jestem szanowanym na wykopie niedojebem życiowym, który umie tylko narzekać, że go wszyscy oszukujo xd

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby ubezpieczyciele uczciwie traktowali klientów to nie byłoby kancelarii. Kolejny raz lobbyści przekupili sejm.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagular1973 Chciałabym poznać kulisy powstawania tej ustawy. Miejmy tylko nadzieje, że wrzuca to do kosza a nie uchwałą którejś nocy.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby ubezpieczyciele uczciwie traktowali klientów to nie byłoby kancelarii.

      @jagular1973:

      No i nie masz racji. Niezależnie od kwoty wypłaconego świadczenia zawsze będą osoby niezadowolone i osoby, które będą chciały na tych niezadowolonych zarobić. Dostaniesz 100 tysięcy odszkodowania - dla jednych to będzie dużo, dla innych mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Mam rację. Zaniżanie wypłat odszkodowań jest normą.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagular1973: co to za glupie slowo lobbysci/ lobbowac? Ja zawsze mowie lapowkarze!

    •  

      pokaż komentarz

      @jagular1973: tylko że to głównie "kancelarie" lobbują, czego przykładem jest ten artykuł (choć trzeba zauważyć, że jest tam rzetelnie zaprezentowane stanowisko ustawodawcy, ale mało kto to doczyta i jeszcze w dodatku zrozumie, a złodziej krzyknął łapać złodzieja i tłum dał się wrobić.)

    •  

      pokaż komentarz

      Zaniżanie wypłat odszkodowań jest normą.

      @jagular1973:

      Oczywiście. Nawet jak będą wypłacane uczciwie wg ciebie, to ja mogę dalej uważać, że dla mnie są zaniżone.

      Ba! Nawet jak będą ustalone odgórne ustawowe stawki, to dalej bede się mógł czuć pokrzywdzony.

      Stąd tego typu kancelarie zawsze będą powstawać i dlatego też nie masz racji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: Proponuję czytać dokładnie między wierszami: Prezes Izby Ubezpieczeń (organizacji mającej trzymać w ryzach firmy ubezpieczeniowe - żeby na przykład nikt jakiejś głupiej wojny cenowej sobie nie wymyślił) martwi się, że ubezpieczeni dostają za mało pieniędzy w ramach odszkodowań: "Jeszcze kilka lat firmy pobierały 50 proc. jako wynagrodzenie. Dzisiaj to spadło do 30–35 proc., a to i tak bardzo dużo. Powinno być maksymalnie 20 proc. " Czyli co? Jakiś czas temu poszkodowany zadowalał się 50% kwoty odszkodowania (drugą połowę brała kancelaria) potem już 65%, teraz 80%. Czyli wg Pana Prezesa klient powinien jest szczęśliwy jak dostaje 80% kwoty. Czyli po wyeliminowaniu kancelarii będziemy mogli płacić 80% a klient będzie szczęśliwy. Dalej jestem zdania, że gdyby ograniczyć chciwość i cwaniactwo, to kancelarie by znikły a klienci byliby zadowoleni.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby ubezpieczyciele uczciwie traktowali klientów to nie byłoby kancelarii. Kolejny raz lobbyści przekupili sejm.

      @jagular1973 Ten sejm jest najbardziej podanym Sejmem na lobbing od 1989 r.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Nadal mam rację. Masz nowy ładny samochód dobrej marki, jeździsz nim miesiąc. Ktoś przez nieuwagę wjeżdża Ci w np. drzwi. Na szczęście ma OC. Idziesz do ubezpieczyciela i dowiadujesz się, że drzwi owszem dostaniesz markowe (bo od innego producenta nie pasują) ale szybę, głośnik i coś tam jeszcze to będzie zamiennik, bo jest nie gorszy od oryginalnego. Aha drzwi obok lakiernik Ci nie wycieniuje, bo nieuszkodzone. No i co? Ubezpieczyciel przywrócił stan auta sprzed wypadku? Przywrócił, a Ty sprzedasz merca z nieoryginalnymi szybami itp za cenę jaką kosztuje z oryginalnymi (z resztą scenariuszy uszkodzeń można mnożyć bez liku). Zawsze będzie odsetek pieniaczy i cwaniaków, którzy są niezadowoleni ale w przypadku odszkodowań jakoś ich liczba mocno odbiega od statystyki

    •  

      pokaż komentarz

      @jagular1973: to nie jest tak. w PL ludzie mają bardzo niską świadomość prawną. i dlatego są okradani przez ubezpieczycieli (tak było od zawsze), a ostatnio przez niby broniących ich interesów firmy odszkodowawcze. najlepszym przykładem jest eldorado z odszkodowaniami za opóźnione loty. wielki biznes, pomimo tego, że od konsumenta wymaga się jedynie wypełnienia prostego formularza i może samodzielnie uzyskać 100% odszkodowania. czasem co najwyżej musi zakwestionować odpowiedź przewoźnika na reklamację, że opóźnienie wynikało z "niespodziewanej usterki" prosząc o udostepnienie dziennika pokładowego maszyny, gdzie często nie ma żafdnej takiej adnotacji, albo okazuje się że usterka wystepuje regularnie... ale to już jest dla wielu zbyt wielki wysiłek... wolą złożyć jeden podpis, zrzec się 50% odszkodowania (czasem nigdy nawet nie dowiadują się ile było tego odszkodowania bo cesja oznacza całkowite przeniesienie praw do odszkodowania, przestaje się być stroną) i dać "sprawę załatwić" komuś "kto się na tym zna"

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: Odszkodowanie za loty zgodnie z dyrektywą EU to inna kategoria trochę, choć też pokazuje sprawność lobbystów. Tu się mogę pochwalić doświadczeniem zdobytym samodzielnie :) Sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje. Owszem, wypełniasz skargę, wysyłasz do ULC. Jest tabelka odległości, opóźnień, kwoty, orzecznictwo itd i co? I już się cieszysz na forsem bo ULC przysyła decyzję... Ale na koniec okazuje się, że decyzja administracyjna wydawana przez ULC nie ma klauzuli wykonalności. Tzn. przewoźnik nie musi jej wykonać i nikt mu nic nie zrobi (nie możesz na jej podstawie uruchomić komornika). Tu wietrzę sprawność lobbystów :). Tak jest napisana ustawa. Z decyzją ULC musisz założyć sprawę sądową (polecam e-sąd w Lublinie) uzyskać wyrok, zaczekać aż się uprawomocni i wysłać kwity do komornika i wtedy kasa wpływa na Twoje konto. Z tego żyją kancelarie, bo jest pole na którym nie każdy sobie poradzi z czytaniem tekstów prawniczych i szukaniem orzecznictwa, pisaniem gróźb itp itd. I ta sama sytuacja występuje przy realizacji ubezpieczeń. Nie zapłacimy panu całości i co nam pan zrobi?

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: Widzisz. To trochę tak jak ze sponsoringiem. Laski które się w to pchają nie chcą przyznać że to zwyczajna prostytucja a one są zwykłymi k*rwami więc wymyśliły sobie ładne słowo na określenie tego co robią. Takie lingwistyczne zaklinanie rzeczywistości.

      Tak samo ludzie bawiący się w lobbing nie chcą przyznać że to zwykłe łapówkarstwo a oni są zwykłymi przestępcami.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal mam rację.

      @jagular1973:

      No nie masz.

      Masz nowy ładny samochód dobrej marki, jeździsz nim miesiąc. Ktoś przez nieuwagę wjeżdża Ci w np. drzwi. Na szczęście ma OC. Idziesz do ubezpieczyciela i dowiadujesz się, że drzwi owszem dostaniesz markowe (bo od innego producenta nie pasują) ale szybę, głośnik i coś tam jeszcze to będzie zamiennik, bo jest nie gorszy od oryginalnego. Aha drzwi obok lakiernik Ci nie wycieniuje, bo nieuszkodzone. No i co? Ubezpieczyciel przywrócił stan auta sprzed wypadku? Przywrócił, a Ty sprzedasz merca z nieoryginalnymi szybami itp za cenę jaką kosztuje z oryginalnymi (z resztą scenariuszy uszkodzeń można mnożyć bez liku).

      @jagular1973:

      Ale samochód za sam udział w wypadku stracił na wartości. Nawet jak go naprawić ASO na wszystkich oryginalnych częściach.

      Zawsze będzie odsetek pieniaczy i cwaniaków, którzy są niezadowoleni ale w przypadku odszkodowań jakoś ich liczba mocno odbiega od statystyki

      @jagular1973:

      No pacz! A jednak mogą być jacyś niezadowoleni, choćby nie wiem, jak się starał ubezpieczyciel. Czyli jednak będą powstawać kancelarie :]

      I pamiętaj o jednym: ty opierasz się tylko o szkodę materialną policzalną (na mieniu, które stosunkowo łatwo można wycenić). Ale ta ustawa dotyczy także odszkodowań za szkody niepoliczalne - czyli np za uszczerbek na zdrowiu czy utrate życia. Dlatego właśnie nie masz racji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagular1973: Akurat mam do czynienia często z tzw. kancelariami odszkodowawczymi. Wiesz kto to może prowadzić? Każdy. Nawet Seba po podstawówce i oni dosłownie żerują na ludziach, akwizytorzy telefoniczni to przy nich nic. Wizytówki na nagrobkach (był taki przypadek), "polecanie" przez pielęgniarki w szpitalu, a nawet wertowanie ogłoszeń samochodów - sam miałem przypadek gdzie sprzedawałem rozbite auto i pierwszy zadzwonił pan z "kancelarii odszkodowawczej" czy czasem nie chciałbym powalczyć o większe ubezpieczenie. Oni udają prawników, a Janusz z Grażyną widząc "kancelaria" to sobie myślą, że do adwokata czy radcy prawnego idą, a to guzik prawda, do tego dostają często umowy do podpisania, których nie rozumieją, a w których są zapisy, że np. 60% kasy dostanie "kancelaria", a wpłata ubezpieczenia będzie na konto kancelarii. Były przypadki, gdzie po wypłacie ładnej kwoty, kancelaria z Sebixem znikała (co to za problem założyć sp. z o.o.), a Janusz zostawał bez niczego. To jest patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90 dlatego cena rośnie bo rośnie świadomość.
      Ludzie walczą o wyższe odszkodowania a firmy kasuja więcej za OC

    •  

      pokaż komentarz

      @wonsztibijski: no właśnie i tak i nie... gros wzrostu kwoty odszkodowań z jednej strony trafia do biznesu odszkodowawczego, z drugiej faktycznie dzięki temu wielu konsumentów, którzy samodzielnie by nie bawili się w odszkodowania, wystepuje na droge prawną. problem w tym, że cedując prawa, czasem nawet nie otrzymywali od firm odszkodowawczych (często szemranych półmafijnych biznesów) kompletnie nic, a firmy te zagarniały całe odszkodowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zwichrowany: Ostatnio wystawiłem 'na znanym portalu ' do sprzedaży uszkodzony samochód (poważna awaria silnika, żadna tam kolizja itd). Pierwszy telefon od jakichś dzbanów z pytaniem, czy nie uważam, że w Polsce zaniżane są kwoty odszkodowań z OC. Na moją odpowiedź, że ja żadnej szkody w ramach OC nie mam panienka szybko się rozłączyła tak, że nawet nie zdążyłem zapytać kto tam moimi danymi administruje.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Nadal mam. Ubezpieczyciele zaniżają wypłaty nawet na oczywistych i policzalnych szkodach. Więc szkody na zdrowiu, straty psychiczne i moralne to już hulaj dusza. A propos utraty wartości auta po wypadku poszukaj wśród znajomych, którym coś takiego się przydarzyło w ilu przypadkach w kosztorysie od ubezpieczyciela była pozycja utrata wartości, chociaż Ci się należy. Zgaduję, ze w żadnym? A powinna być? Stąd kancelarie - z chciwości ubezpieczycieli

    •  

      pokaż komentarz

      @Zwichrowany: Że się powtórzę po raz enty: gdyby ubezpieczyciele nie cwaniaczyli na wysokości odszkodowań nawet w oczywistych sprawach, byłaby racja bytu dla kancelarii? Nie byłoby! Pozostawałby odsetek niezadowolonych, bo już wcześniej podniesiono problem niezadowolonych, ale oni szliby do prawdziwych prawników.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc szkody na zdrowiu, straty psychiczne i moralne to już hulaj dusza

      @jagular1973:

      Ech... Najsmutniejsze jest to, że walisz tekstem, którego nie rozumiesz. Jak można swiadomie zaniżyć kwotę, ktora jest niepoliczalna?

      Na ile wyceniasz swoje życie, życie swojego dziecka w wieku 1 roku, a na ile dziecka w wieku 17 lat? Na ile wyceniasz życie swojego ojca, czy dziadka?

      A na ile wyceniasz moje zycie!?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Rozumiem troszkę niektóre rzeczy, być może mój skrót myślowy był niezrozumiały. Ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania w oczywistych sprawach popartych liczbami zakładając, że klient nie umie, nie chce, nie ma cierpliwości - nie będzie walczył o kwotę należną. To dla mnie przesłanka do myślenia, że w przypadku spraw mniej namacalnych i wymiernych będzie się zachowywał podobnie. Mylę się? I przykład z życia: jesteś żoną prezesa banku. Nie pracujesz, bo mąż dobrze zarabia. Mąż ma ubezpieczenie na życie. Ma pecha ginie w wypadku spowodowanym przez posiadacza OC. No i nawiązując do retoryki o wycenianiu życia. Czy Ubezpieczyciel powinien wypłacić jednorazowo jakąś kwotę, ot choćby z umowy, czy również rentę na poziomie zarobków męża za życia? Co zrobi ubezpieczyciel, jak myślisz?

    •  

      pokaż komentarz

      Ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania w oczywistych sprawach popartych liczbami zakładając, że klient nie umie, nie chce, nie ma cierpliwości - nie będzie walczył o kwotę należną.

      @jagular1973:

      po pierwsze, ubezpieczenie ma pokryc realne koszty napraw, a nie po prostu wyplacic kase, lub co gorsza zwiekszyc wartosc pojazdu. A ze w wiekszosci przypadkow, naprawa konczy sie na zgarnieciu kasy za czesci nowe i wstawienie uzywanych elementow w warsztacie Janusza, to ubezpieczyciele zaczeli wg tego wyceniac naprawy.

      To dla mnie przesłanka do myślenia, że w przypadku spraw mniej namacalnych i wymiernych będzie się zachowywał podobnie.

      @jagular1973:

      jak, skoro nie jestes wstanie wycenic zycia zadnej z osob, ktore wymienilem, w tym swojego wlasnego? A juz piszesz, ze ubezpieczyciel bedzie oszukiwal. Wlasnie dlatego powstaly kancelarie, bo ludzie akceptowali niskie wyplaty, bo sami nie byli wstanie okreslic jaka powinna byc kwota odszkodowania.

      I przykład z życia: jesteś żoną prezesa banku. Nie pracujesz, bo mąż dobrze zarabia. Mąż ma ubezpieczenie na życie. Ma pecha ginie w wypadku spowodowanym przez posiadacza OC. No i nawiązując do retoryki o wycenianiu życia. Czy Ubezpieczyciel powinien wypłacić jednorazowo jakąś kwotę, ot choćby z umowy, czy również rentę na poziomie zarobków męża za życia? Co zrobi ubezpieczyciel, jak myślisz?

      @jagular1973:

      ktory ubezpieczyciel?

      ten z ktorym zawarl umowe na zycie, wyplaci dokladnie to, co jest zapisane w warunkach umowy. Jak ma wyplate renty, to bedzie ja wyplacac. Jak ma tylko kwote jednorazowa, to takowa wyplaci. Oczywiscie, o ile nie bylo jakichs wykluczen w owu (a moze byc ich wiele, a moze nie byc wcale).

      Ubezpieczyciel sprawcy z OC ile powinien wyplacic? Co bedzie wg ciebie kwota godna, ktora nie bedzie przez nikogo podwazana? Taki ubezpieczyciel (w przypadku smierci) wyplaca tylko jednorazowa kwote. Dlaczego ma wyplacac jeszcze rente? Rente rodzinna bedzie mogl ew. wyplacac ZUS.

      Dlaczego masz taki problem okreslic konkretna kwote odszkodowania? Przeciez to takie proste. Caly czas mowisz, ze beda zanizac, to chce wiedziec, ile to bedzie to niezanizone swiadczenie.

      Pamietaj tez, ze jak sie rozbije autokar i zginie 50-60 osob (lub co gorsza, zostana kalekami i trzeba bedzie wyplacac im renty do konca zycia) to moze zabraknac kwoty z ubezpieczenia OC na to godziwe odszkodowanie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Różnimy się punktami widzenia, które prawdopodobnie wynikają z różnych doświadczeń życiowych. Ja doświadczyłem unikania odpowiedzialności przez firmy ubezpieczeniowe i prób wykręcania się od wypłaty pełnej kwoty odszkodowania. Z racji tego uważam, że likwidacja możliwości działania kancelarii odzyskujących ubezpieczenia nie poprawi konkurencyjności firm ubezpieczeniowych i nie podniesie zadowolenia ich klientów. Ich likwidacja jest na rękę firmom ubezpieczeniowym, nie ich klientom. A jeszcze kiedy mówi o tym prezes Izby Ubezpieczeń, to jakby wilk mówił owcom: zabrońmy psów pasterskich - przez nie nie jecie tyle ile byście chciały :)
      A argument, że ludzie akceptują niskie wypłaty z racji np. śmierci bliskich bo sami nie są w stanie podać kwoty jest kuriozalny. Sugerujesz, że jak powiem milion to ubezpieczyciel wypłaci bez gadania milion, a jak powiem pięć to pięć? Obawiam się, że nie. Firmy ubezpieczeniowe zapracowały i dalej pracują na swój wizerunek. Zerknij na inne komentarze. Wszyscy piszący negatywne to oszuści i wynajęte trole?

    •  

      pokaż komentarz

      A argument, że ludzie akceptują niskie wypłaty z racji np. śmierci bliskich bo sami nie są w stanie podać kwoty jest kuriozalny. Sugerujesz, że jak powiem milion to ubezpieczyciel wypłaci bez gadania milion, a jak powiem pięć to pięć?

      @jagular1973:

      no widzisz, czyli nawet nie jestes wstanie okreslic ile ma wyplacic, ale przez kilkanascie postow p%@#%@$isz, ze zanizy.

      Jeszcze raz: jak moze zanizyc, skoro nawet nie mozesz okreslic ile ma wynosic? I na czym oparles ten milion albo i piec? To ma byc odszkodowanie, a nie zrodlo twojego wzbogacenia sie. Ma byc uczciwe, ale z obu stron.

      Podaj jakis wzor, cokolwiek, co pozwoli na wycenienie wg ciebie uczciwe. Ale ma byc uczciwie, tak, zeby zadowolic 97% "klientow". Ale jednoczesnie ma byc tez uczciwe dla zakladow ubezpieczen. Bo przeciez to juz ustalilismy : ma byc uczciwe.

      Ja doświadczyłem unikania odpowiedzialności przez firmy ubezpieczeniowe i prób wykręcania się od wypłaty pełnej kwoty odszkodowania.

      @jagular1973:

      A mnie zawsze wyplacali wg "taryfikatora". O czym to swiadczy?

      Zerknij na inne komentarze. Wszyscy piszący negatywne to oszuści i wynajęte trole?

      @jagular1973:

      tak, jak ty, oni takze nie sa wstanie uczciwie ocenic wlasnego zycia i zdrowia. Bo jak wskazano w artykule, problem cesji w przypadku szkod komunikacyjnych majatkowych dotyczy tylko okolo 3% (sic!) napraw. Wiec nie tego, do czego caly czas pijesz.

      Kancelarie odszkodowawcze z cesja dotycza w wiekszosci odszkodowan na zyciu i zdrowiu, czyli NIEPOLICZALNEJ kwoty. No chyba ze w koncu podasz ten magiczny sposob na jej obliczenie. Dlatego jak juz pisalem: NIE MA UCZCIWEJ CENY, NIEZALEZNIE CZY UBEZPIECZALNIA BEDZIE WYPLACAC 100 TYSIECY CZY MILION, DALEJ BEDA NIEZADOWOLENI. Oni nie beda niezadowoleni od razu. Ale po kilku latach, jak pieniadze sie juz skoncza.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: To zaraz, żebym zrozumiał. Likwidacja kancelarii wpłynie pozytywnie na kwestię uzyskiwania odszkodowań przez klientów. A my, klienci powinniśmy zaufać ubezpieczycielowi, bo on wie ile się nam należy, żebyśmy byli usatysfakcjonowani i żeby było uczciwe. A podważanie decyzji ubezpieczyciela w kwestii wysokości odszkodowania to zwykłe pieniactwo, cwaniactwo i próba wyłudzenia?

    •  

      pokaż komentarz

      Likwidacja kancelarii wpłynie pozytywnie na kwestię uzyskiwania odszkodowań przez klientów.

      @jagular1973:

      nie, nie wplynie w zaden sposob, bo po raz kolejny, sam nie potrafisz podac uczciwej wyceny nawet wlasnego zycia, ale strasznie chcesz, zeby inni uczciwie je wyceniali

      A my, klienci powinniśmy zaufać ubezpieczycielowi, bo on wie ile się nam należy, żebyśmy byli usatysfakcjonowani i żeby było uczciwe.

      @jagular1973:

      jeszcze raz: do tej pory nie podales uczciwej wyceny swojego wlasnego zycia, i chcesz wyglaszac takie stwierdzenia? Kiedy bedziesz w koncu zadowolony?

      A podważanie decyzji ubezpieczyciela w kwestii wysokości odszkodowania to zwykłe pieniactwo, cwaniactwo i próba wyłudzenia?

      @jagular1973:

      przeciez to twoje stwierdzenie: "Gdyby ubezpieczyciele uczciwie traktowali klientów to nie byłoby kancelarii. "

      I po raz kolejny, problem w 99,9% pojawia sie, nie jak to TWOJA UBEZPIECZALNIA cie traktuje, tylko jak traktuje cie ubezpieczalnia sprawcy wypadku i nie dotyczy to swiadczen za straty materialne, bo te mozna konkretnie okreslic. Przypomne ci moj komentarz, moze po calym dniu w koncu go zrozumiesz:

      "Niezależnie od kwoty wypłaconego świadczenia zawsze będą osoby niezadowolone i osoby, które będą chciały na tych niezadowolonych zarobić. Dostaniesz 100 tysięcy odszkodowania - dla jednych to będzie dużo, dla innych mało."

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Zręcznie odbiegliśmy od tematu jakim był sens istnienia kancelarii odszkodowawczych przechodząc do mojej sprawności w wycenianiu życia. Nadal uważam, że mam rację, niezależnie od tego czy jestem w stanie podać kwotę odszkodowania za utracone życie (co nie jest przedmiotem sporu) czy nie, kancelarie odszkodowawcze istnieją, bo ubezpieczyciele w oczywistych i wymiernych sprawach próbują cwaniaczyć. Ktoś w innym wątku nawet podniósł kwestię jakie Janusze i cymbały prowadzą takie biznesy (kancelarie) i to kolejny argument za moją racją. Jeżeli krętactwa i uniki ubezpieczycieli są na tyle prymitywne, że może je obalić - odzyskać pełne odszkodowanie nawet początkujący Janusz prawa to znaczy, że nie mamy do czynienia z zawiłościami natury prawno-moralnej na wielomiesięczną batalię doktorów i profesorów prawa, którymi chętnie się posiłkujesz w postaci wyceny życia, czy szkód moralnych a proste sprawy typu: może i należy się panu dodatkowa kwota za to, że pana nowe auto straciło na wartości bo jest już naprawione ale powypadkowe, ale dopóki nie pozwie nas pan to nie zapłacimy. Dlatego mam rację, kancelarie odszkodowawcze istnieją z powodu cwaniactwa i arogancji ubezpieczycieli, a nie dlatego, że każdy poszkodowany jest chciwy i każdy będzie niezadowolony z uzyskanego odszkodowania "bo sam nie jest w stanie powiedzieć ile właściwie chce".
      Tak na marginesie, to całkiem niedawno przewinęła się przez przestrzeń publiczną inna dyskusja związana z branżą ubezpieczeniową, dotycząca zapłaty za auto zastępcze przy likwidacji szkody z OC. Jakiż był skowyt, że maluczcy mają jeździć samochodami na koszt ubezpieczycieli, że dlaczego, że ile to będzie kosztować, że jak składki wzrosną... Brzmiało to bardzo podobnie jak przy tym temacie. Odnoszę wrażenie, że stoimy jakby po przeciwnych stronach boiska :)

  •  

    pokaż komentarz

    „Organizacje zrzeszające polskich przedsiębiorców motoryzacyjnych i firmy pomocy drogowej zapowiedziały protesty: spowalnianie ruchu i blokady węzłów autostradowych.”

    Dlaczego znowu zwykły Kowalski ma cierpieć przez głupotę ciuli z wiejskiej. Jak chcą protestować to niech idą blokować sejm, senat albo jarka, żeby kota nie mógł nakarmić. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

  •  

    pokaż komentarz

    Do tych, którzy piszą: "no to pójdziesz do sądu i w czym problem". Otóż "pójście do sądu", to już wygrana ubezpieczalni. Im nie chodzi o to, by sprawy w sądzie wygrywać. Im chodzi o to, by sprawy trafiały do sądu, gdzie będą mogli do bólu je przeciągać. Mają na etacie prawników, mogą się procesować latami. Aż Kowalski zmięknie, uzna, że nie ma już kasy, czasu, nerwów i ochoty na dalsze "sądzenie". I odpuści. Zgodzi się na to co mu dają i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop: Nie fantazjuj. Przerabiałem sprawę w sądzie o zaniżone odszkodowanie z AC. Ubezpieczyciel wynajął sobie jakiegoś prawnika z miasta wojewódzkiego, który ani razu nie był na rozprawie, bo musiałby dojeżdżać 80km. Pisali tylko jakieś tam wnioski. Więc nawet nie wysłali swoich prawników, bo może nawet nie mają takich do prostych spraw i łatwiej jest komuś zlecić.

      Często do prostych likwidacji szkód nikogo nie wysyłają i wystarczą zdjęcia. Likwidator szkód (AXA) przez telefon podniósł kwotę odszkodowania pomimo braku oględzin (na pierwszą kwotę się nie zgodziłem), bo wprost powiedział, że musieliby je komuś zlecić a to są dodatkowe koszty.

      Ubezpieczycielom chodzi raczej o zniechęcenie, nawet jak do sądu pójdzie 50% (a idzie wg mnie znacznie mniej), to pozostała kasa to zysk dla firmy. Powiedziałbym nawet, że ograniczają koszty gdzie się da, zlecając nawet oględziny zewnętrznym rzeczoznawcom.