•  

    pokaż komentarz

    Ale są bardziej rozwinięte intelektualnie. 12 latek w 1979 to może potrafił zrobić poczwórnego fikoła i robić wiązanie marynarskie, ale w głowie mu było łapanie rybek na patyk i słuchanie big bitu. Po szkole można było iść na Sporty i Patykiem pisane szukając guza i wp$!@?%@u. 12 latek w roku 2019 potrafi postawić stronę internetową, opowiedzieć mi o wszystkich technicznych niuansach silnika w nowych mercedesach, po szkole idzie na dodatkowe zajęcia rozwijające jego pasje i intelekt a do tego gnojek potrafi prześcignąć mnie w dowolnej grze komputerowej wykazując niesamowity refleks i zdolność zapamiętywania.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo teraz jest dużo ciekawych rzeczy i podejście dużej części wf-istów "macie i grajcie" nie wystarczy. Do tego brak wyjaśnienia celu oraz prezentowania i pilnowania poprawnej formy ćwiczeń, i mamy to co mamy.
    Sam przez ciągłe granie w piłkę ledwo co zdawałem z wf, bo ciągle "zapomniałem" stroju.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaQ_1: ja cały w-f w szkole "grałam" w siatkówkę. Nie znoszę tego sportu nawet oglądać. Zaczęło się od tego, że po prostu mi nie wychodził, ale na każdych zajęciach było właśnie on. To nie jest fajne jak minimum 2x w tygodniu czujesz się jak ostatni lamus, bo znów wybierają cię ostatnią do drużyny, bo wygrana dostaje piątki, a ty tylko zawadzasz. Przy zaliczaniu odbić wszyscy wuefiści beznamiętnym tonem zwracali uwagę, że źle trzymam nadgarstki - obniżali ocenę i wołali następną osobę. I tak mi minęło gimnazjum, liceum, w siatkówkę nie umiem i nie lubię grać dalej. Na w-f chodziłam i siedziałam całe zajęcia na parapecie buntując się przeciwko robieniu z siebie publicznie pajaca szczególnie że bardziej wolałam inne aktywności: chodziłam na zajęcia taneczne, lubiłam zbijaka, unihokeja, aerobik.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaQ_1: W wieku 10 lat i mniej to WF nie wygląda w ten sposób. Natomiast rodzice są albo zalatani albo zmęczenie, albo mają ciekawsze rzeczy do roboty niż poćwiczyć tych kilka minut dziennie z dzieckiem bo naprawdę nie potrzeba więcej żeby było dużo lepiej rozwinięte fizycznie niż rówieśnicy. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaQ_1: @kt13:
      ale przecież takie wf-y były najlepsze? zawsze chciałem żeby pograć w siate albo w noge a nie jakies gównianie ćwiczenia i gimnastyki

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: dla dziewczynek zawsze były zajęcia taneczne dla chłopaków sport ale stwierdzenie "parę minut dziennie wystarczy" to obrzydliwe kłamstwo/niedopowiedzenie. Do ćwiczeń trzeba mieć czas, sprzęt, odpowiednie pomieszczenie i warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93: jak widzisz kwestia gustu. Wolałabym dostać ocenę za skakanie przez kozła, biegi i różne dyscypliny czy testy, a nie za wygrany mecz w siatkówce, czy odbicia, bo wtedy może w-f nie obniżałby mi średniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: tylko czas i kawałek podłogi, nic więcej poza tym, nie dajmy się zwariować

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93:

      tylko czas i kawałek podłogi

      Już widzę jak robisz brzuszki na podłodze w 250x4 serie( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: to akurat nie problem ale brzuszki to średnie ćwiczenie. Majac kawałek podlogi i czas zdecydowanie jestesmy w stanie utrzymac ciało w dobrej formie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZaQ_1: u nas na wygwizdowie gdzie chodziłem do gim kilkanaście lat temu, gościu robił musztre jak w wojsku, stawiał wszystkich w rzędzie i nie można sie było odezwać bo darł ryja, odliczanie, brief; potem robił testy sprawnościowe zgodnie z jakimś starym programem, na ocene były pompki, celność w piłce, siatkówce, czasy na 100m, 200, 1000. Skoki przez poprzeczke, kozła, stanie na rękach... Jak coś robiłeś źle, wykrzykiwał ci co robisz źle. Nie było przebacz, musiałeś robić wszystko, dzieciaki płakały, jęczały, unikały w-f jak mogły. Efekt był jednak taki że w dość sporej szkole, jedynie 2 osoby były z nadwagą, to były te co miały zwolnienie które on uznał ;p Bo jak ktoś miał byle zwolnienie to napierał na to co ta osoba robi poza tym, rehabilituje sie czy siedzi na dupie? Jak nie robi nic wysyłał na tzw korektę, nie wiem czy coś takiego jest teraz, specjalny w-f dla mniej sprawnych organizowany w szkole przed lekcjami. Weryfikował każdą karteczkę ze zwolnieniem, w związku z tym podrabianie nie opłacało się...

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93: K. Ja już wiem, że nigdy brzuszków nie ćwiczyłeś na podłodze. Inni co ćwiczyli pewnie też zrozumieją dlaczego uważam, że ich nie robiłeś.

      Majac kawałek podlogi i czas zdecydowanie jestesmy w stanie utrzymac ciało w dobrej formie.
      Za dużo Kołcza Majka czy czegoś się tam naczytałeś natomiast za mało praktyki.

      Brzuszki bardzo dobrze robią na brzuch - jak ktoś nie chce mieć zwisającej fałdy to serdecznie polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja już wiem, że nie warto z tobą dyskutować bo wysnuwasz wnioski z dupy i każde z twoich twierdzeń jest nieprawdziwe. Miłego dnia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC:Co Ty chcesz z dzieckiem ciężary podnosić że potrzebny Ci sprzęt i pomieszczenie? Jesteś może jednym z tych nowoczesnych eko rodziców? Wtedy nie dyskutuje dalej.

      O kilku minutach pisze z doświadczenia własnego, nie wyczytałem w żadnej książce, poradniku czy innym dziadostwie. Sporty siłowe i uderzane towarzyszyły mi całą młodość. Synek jeszcze nie chodził a już podciągał się rączkami na moich kciukach żeby wstawać. Cwiczyliśmy tak jak pozwalał na to jego wiek i umiejętności - głownie przez zabawę. Jak tylko były warunki to na placu zabaw. Najważniejsze żeby nie robić nic ponad siły czy chęci dziecka, nie obciążać stawów a przez odpowiednie ruchy jesteś w stanie pobudzić każdy mięsień. Także zamiast pisać bzdury o odpowiednich sprzetach, warunkach czy pomieszczeniach proponuje użyć zasobu który każdy ma dostępny za darmo - ROZUMU!

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: Nie wiem skąd w tobie tyle jadu i nienawiści, to raz.
      Dwa chodziłam na tańce balet i nowoczesne do operacji więc wiem jak ciężki trening wygląda. Nie zrobisz tego w domu jeśli nie przystosujesz sobie pokoju/nie będziesz mieć odpowiedniego trenera. A jak ktoś chce sobie krzywdę zrobić proszę bardzo - droga wolna. Nikogo do przestrzegania bhp nie zmuszę to trzy. ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Nie wiem czy wiesz ale budowanie sal gimnastycznych nie wzięło się z "nudów" tak btw.

    •  

      pokaż komentarz

      @alaerion: @Passer93: @kt13: I to jest k%?#a rak tego wychowania fizycznego w polsce. To jest żaden system nauki: pograjcie se w gałę, siatę albo sprawdzimy jak ktoś szybko biega i wedle tego wystawimy ocenę. Ciekawe że przez wszystkie lata w szkole nie było podejście ( i nie słyszałem żeby coś takiego działo się w jakiejkolwiek szkole) żeby nauczyciel zapoznał młodych ludzi z metodyką ćwiczeń fizycznych, zaproponował programy do rozwoju sprawności (nawet gdyby opowiedział o głupim 100 pompek to zrobiło by robotę, opowiedział o roli odżywiania, snu, regeneracji w sporcie. Nie k%?#a. Na polskim w-f jak jesteś c!#%!wy to jesteś c!#%!wy i tak naprawdę nie masz szans stać się lepszy. Teraz jeszcze pół biedy bo są internety. Ale to nie tak powinno wyglądać. Młody człowiek powinien dostać jakąś pomoc aby mógł stać się lepszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: Nowoczesny "fitness world" próbuje wmiawać ludziom że bez multisportu na siłownie i najnowszych ekspanedrów nic nie zrobią dla własnego ciała. I jak widać ta propaganda działa.

      @SarahC:

      Brzuszki bardzo dobrze robią na brzuch - jak ktoś nie chce mieć zwisającej fałdy to serdecznie polecam.

      Brzuszki u osoby umiarkowanie wysportowanej prawnie nic nie robią na brzuch, poprawiają tylko wytrzymałość mięśni i ewentualnie ukrwienie. Za to potrafią sporo zrobić złego na kręgosłup. Ale ja już wiem że nie robiłaś więcej niż 200 powtórzeń więc pewnie tego nie wiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie zlikwidują też żadnej fałdki na brzuchu. Nie ma czegoś takiego jak miejscowe spalanie tłuszczu. Liczy się tylko bilans energetyczny, równie dobrze mogłabyś robić przysiady i tłuszcz z brzucha by zniknął.

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: Ja bym to w sumie porównała do nagrywania dźwięku w pokoju przystosowanym i w warunkach domowych. Teoretycznie się da ale co z tego, że się da jak jakość będzie mierna. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93: No jak się je ćwiczy na podłodze to nie dziwne, że Cię kręgosłup boli"D

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: To prawda, że lekcje wf-u w Polsce mają niewiele wspólnego z wychowaniem fizycznym a bardziej z "macie piłke i se grajcie". Tylko, że większości osobom (np. mi) to odpowiadało. Jak ktoś się chce rozwijać to zawsze są kluby sportowe. Zmienia się też kadra nauczycielska, młodzi ludzie, którzy dopiero co skończyli AWF mają inne podejści i inne ambicje niż stara kadra.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Jadu? Nienawiści? Typ człowieka który prezentujesz zwyczajnie mnie denerwuje. Mówiimy o dzieciach, które wedłóg Ciebie potrzebują specjalistycznego trenera, drogiego sprzętu, sali treningowej i Bóg wie czego jeszcze. A to kompletna bzdura. Dzieci potrzebują jedynie rodzica który znajdzie dla nich chwile a nie da smartfona do ręki żeby mieć spokój.

      Zamin zaczniesz pisać takie głupoty weź pod uwagę, że nawet w odniesieniu do dorosłych ta "nowoczesność" to dyrdymały. W wiezieniu w celi 2x3 metry osadzeni potrafią zrobić sobie pełny trening dowolnej partii mięśniowej. Nie mają portek i rękawiczek do crossfitu, sali treningowej, dietetyka czy trenera. Nie daje do myślenia? To już nie pomogę, branża fitness bez lemingów nie wyżyje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93: To tak nie do końca. Ja wychowywałem się w małym mieście i tam nie było specjalnej oferty klubów sportowych (ani ja nawet pieniędzy nie miałem). Poza tym kolejne lata w-fu utwierdzały we mnie przekonanie, że jestem słaby, c#%##wy i nic z tym nie da się zrobić. Tak było do czasów studenckich gdy najpierw roztyłem się jak prosiak, potem zacząłem ćwiczyć. I nagle okazało się że biegam szybciej i jestem o wiele silniejszy od znajomych ze szkoły. I to wszystko nie dzięki a wbrew wychowaniu fizycznemu w szkole.

      W dzieciach powinno kształtować się świadomość, że jeżeli będą nad sobą pracować to mogą zmieniać swoje życia. Kiedyś oglądałem wywiad z Henrym Rollinsem i on wspominał że właśnie na lekcjach wychowania fizycznego był mega słaby i nauczyciel wytłumaczył mu jak ćwiczyć żeby rozwinąć własne ciało. Po paru miesiacach zauważył potężne rezulataty i wtedy wlaśnie zrozumiał że jest w stanie zmieniać swoje życie. Ciekawe że nigdy o czymś takim nie słyszałem w polsce. Polska szkoła to dno. Jak ktoś jest dobry to jest dobry, słaby nie ma szans stać się lepszym.

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu:

      Typ człowieka który prezentujesz zwyczajnie mnie denerwuje.

      ( ͡º ͜ʖ͡º)To musisz szybko się denerwować. Oszczędzę Ci nerwów i wrzucę na czarną :3

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: dla wszystkich będzie najlepiej. I wrzuć sobie na czarną tematy związane z treningami bo szkodzisz tego typu wpisami.

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: Dużo zależy od szkoły, u nas wuefista sam proponował dodatkowe zajęcia dla chętnych, potem po szkole były treningi w danej dziedzinie, jeździliśmy na wojewódzkie turnieje lekkoatletyczne, licealiady itp... Do tego szkolne kluby sportowe, które były przyczółkiem dla normalnych klubów sportowych do wyławiania potencjalnych zawodników. Ale ja mieszkam na Śląsku więc tu sporo ludzi i dużo klubów, gdzie indziej może jest inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Już widzę jak robisz brzuszki na podłodze w 250x4 serie

      @SarahC: chodzi Ci o 4 serie po 250 brzuszków czy jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @Passer93 okej są inne miejsca ja miałam po zajęciach zajęcia taneczne tylko czemu musiałam w takim razie chodzić na wf na którym grałam w siatkówkę i liczyło mi się to do średniej? Albo z drugiej strony: czemu te osoby ci chciały grać w siatkówkę nie mogły tego zrobić po zajęciach? Wszystko spoko bo tobie pasowało, ale jakby twoja grupa na wfie chciała ćwiczyć aerobik (bo why not) to też bys tu narzekał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: O kurczę, u mnie było to samo jeśli chodzi o siatkówkę. Szczerze to ja wolałabym sto razy bardziej grać w nogę, chociaż raz na jakiś czas, bo to mi przynajmniej wychodziło. Miałam o tyle szczęście, że w liceum (wreszcie) trafił mi się sensowny wuefista, który starał się z nami robić różne rzeczy, bo i noga, i koszykówka, piłka ręczna, taniec, gimnastyka. Każdy prędzej czy później trafiał na coś, w czym był dobry, i to było fajne. Chociaż połowa dziewczyn z mojej klasy załatwiała sobie zwolnienia, kiedy były skoki przez kozła, do tej pory nie ogarniam dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: To prawda, tylko że zdecydowana większość chłopaków woli pograć w piłke niż skakać przez kozła. Nigdy nie zadowoli się wszystkich. Dziewczyny sztandarowo wolą taniec i gimnastyki albo jakieś jogi. Wf ma słuzyć jako minimalne rozruszanie dzieci, by mialy jakikolwiek ruch a nie realizowaniu sportowemu bo to niemożliwe przy tak dużych grupach.

    •  

      pokaż komentarz

      ja cały w-f w szkole "grałam" w siatkówkę. Nie znoszę tego sportu nawet oglądać. Zaczęło się od tego, że po prostu mi nie wychodził, ale na każdych zajęciach było właśnie on. To nie jest fajne jak minimum 2x w tygodniu czujesz się jak ostatni lamus, bo znów wybierają cię ostatnią do drużyny, bo wygrana dostaje piątki, a ty tylko zawadzasz.

      @kt13: no fakt, zmuszanie osobnika do czegoś czego nienawidzi jest ze szkodą dla niego i dla reszty, która lubi i gra dobrze. Też mieliśmy taką "zakałę" na siatkówce i właściwei każdej grze zespołowej, ona nie będzie grać i już, nawet nie spróbuje bo nie, cały mecz stała na boisku z założonymi rękami bo nie będzie się "wydurniać", nawet jakieś jakies grubaski coś tam próbowały i za chęci i staranie zdawały. Dlatego wf powinen być nie tylko podzieolny na płeć ale i dyscypliny do wyboru, (bo to karanie kogoś za brak predyspozycji jak karanie kogoś i poniżanie na muzyce za to że nie umie śpiewać), ale to mało oszczędne.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: aj p$%%$!?isz waść :) nam starczały korytarze w szkole w duże mrozy, odśnieżone boisko w małe, stoły do pingponga porozstawiane w losowych miejscach szkoły (matko co to był za bieg żeby na obiadowej przerwie być tam pierwszy!), pobliski las gdzie ukrywaliśmy się z lekcji, uciekanie przed koleżankami które obrzuciło się śniegiem, zamarznięte serki homogenizowane z jakiegoś bezsensownego programu - do trenowania rzutów, zośka, kraty w oknach przebieralni dziewcząt - do podciągania się (ach jak to motywowało...), 10 kilowy plecak do treningu pleców ... Sorry, ale żeby być sprawnym dzieciakowi nie trzeba ŻADNEGO sprzętu poza piłka może (albo kumplami którzy przyniosą jakieś tam sprzęty do gier zespołowych). OCZYWIŚCIE to przy założeniu, że mówimy o byciu sprawnym dzieciakiem. Ty jak widzę mówisz o robieniu 4x250 brzuszków (przez dziecko lat 10). Przyznaj się - siedzisz dziś w korpo i jesteś jedną z tych panien, które w walentynki płaczą w klawiaturę, bo przez poprzednie 30 lat życia były "naj-super-lepsze" ale teraz pupka może jeszcze jak liceum, z przodu zaczyna się muzeum ale w głowie emocjonalnego budyniu już nikt znosić nie chce? Czułe pozdrawiam w walentynki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Za wiszenie na drazku nikt w przyszlosci takiemu dziecki nie zaplaci #15k, a za stukanie w klawiature bardzo mozliwe ze tak - wiec dzieci stukaja i stukaja. Nie potepiajcie ludzi ze sie dostosowuja do kretynskich czasow w ktorych zyjemy..

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba każdy z nas miał kogoś w klasie kto ubiegał się u lekarza o zwolnienie lekarskie na cały rok z WF

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna