•  

    pokaż komentarz

    Osobiście stwierdzę że w pojedynkę żyje mi się najlepiej. Swoje mieszkanie, samochód, konto, pilot do TV. Nikt nie chrapie i nie zajmuje przestrzeni życiowej (kibel, prysznic). Dla mnie bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur a na pytanie "kto ci na starosc wode poda" odpowiadam "juz teraz ja rozstawiam po cslym mieszkaniu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @koral: To pytanie zawsze śmieszy. A poza tym jestem za eutanazją w Polsce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: mam to samo co Ty,ale fajnie jak mi wnuczka pilota zaiwani( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dariusz-wilk: Niby tak, ale to są tylko detale, o ile będzie wnuczka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: każda sytuacja jest inna,zależna od wieku

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: wiek ... poniżej lat 40. Później będzie TYLKO GORZEJ! Ale będziesz za stary i z c#!?%wymi nawykami, zanim zrozumiesz swoją głupotę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      "kto ci na starosc wode poda" odpowiadam "juz teraz ja rozstawiam po cslym mieszkaniu

      @koral: aaaa.. teraz zrozumiałem czemu mój koleś po zażyciu pewnego specyfiku. Wszędzie naczynia z wodą po chacie rozstawiał. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123:

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Hmm... Isaac Newton i Ludwig van Beethoven nie mieli dzieci, a jakoś ludzie kojarzą te nazwiska parę wieków po ich śmierci. Daleko mi do antynatalizmu, ale naprawdę można być zapamiętanym z innych powodów niż tylko przez płodzenie dzieci, które zrobią dzieci itd., bo o praprapradziadkach za parę pokoleń i tak nie będzie nikt pamiętał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uyak: ale to jak wygrać w Totolotka,za młodu też myślałem, że jestem genialny,prochu nie wymyślisz,ale posiadaną wiedzę tak.Drugim Kopernikiem nie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Ja też tak żyje tylko co będzie na starość mój sąsiad jest starym kawalerem ma rentę którą za "opieke" bierze bratanek ale ma w dupie zabrać go do lekarza czy kupić chleb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur bo nie znalazłeś kogoś z kim się żyje fajniej.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'

      @szopa123: przejdź się gościu na cmentarz i popatrz ile grobów to ruiny i ludzie tam pochowani to tacy "co ich wcale nie ma" a co do mądrości to twoja właśnie poszła p!#$u własnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Do tego zestawu polecam dziewczynę która wpada na weekendy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: @koral: " a kto ci wode na starosc poda ?? - LOKAJ." XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: No, ale jak jesteś sam... z wyboru kobiet, to nie jest tak kolorowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @koral i bardzo dobrze, szanuję. Wszyscy mówią o jakichś motylkach i zakochaniach.... Obstawiam że tak max do 30lvl...a jak ich jakąś doooopeczka wydyma baz wazeliny to przy kolejnych nie będą pier... Takich bzdur(✌ ゚ ∀ ゚)☞
      Z perspektywy doroslego faceta wszystko wygląda inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: gównażerii z wykopu nie tłumacz. Tutaj 17 latki wiedzą lepiej wraz z koniobijcami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: to jest dobre na krotka mete

    •  

      pokaż komentarz

      przejdź się gościu na cmentarz i popatrz ile grobów to ruiny i ludzie tam pochowani to tacy "co ich wcale nie ma" a co do mądrości to twoja właśnie poszła p@#$u własnie

      @bojownik69: Jak się nie dbało o dzieci to popada w ruinę

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Nie będzie gorzej. To właśnie w przedziale 20-40 jest najgorzej, bo wśród przyjaciół i rówieśników same zakochane, szczęśliwe oraz przytulające się pary.

      Za to potem wyskakują historie o rozwodach, alimentach, podziale majątku, walce o opiekę nad dziećmi, małżonku doprowadzającym do załamania nerwowego itp. Zatem wykopkowi incele muszą jeszcze parę lat poczekać i będzie z górki.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: ty jak umrzesz to nawet jak cos zostawisz to i tak nie ma to znaczenia bo i tak umrzesz( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81: młody jesteś i głupoty wypisujesz jak podrośniesz to to zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: nie wiem czemu cie minusują, dobrze gadasz

    •  

      pokaż komentarz

      @bojownik69 no no madrosci z rynsztoka zostaw dla siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      wiek ... poniżej lat 40. Później będzie TYLKO GORZEJ! Ale będziesz za stary i z c!@$%wymi nawykami

      @szopa123: @Widur: To z tymi nawykami jest mega trafne. W pracy mam kilku tzw. singli (bardziej trafnie: starzy kawalerzy) w wieku 40+, wszyscy są wk%$%iający. Głównie przez to że nie potrafią wypracować żadnego kompromisu. Są bardzo egocentryczni.

      Życie w rodzinie to są właśnie kompromisy - trzeba się podzielić pilotem zrobić listę kolejkową do prysznica. To jest niełatwe i jak się tego nie ćwiczy to niestety ma się potem duże problemy z życiem w grupie.

      Tym singlom, których znam zawsze coś nie pasuje i wszystko chcą robić po swojemu. Życie singla jest wygodne dlatego coraz więcej ludzi nie decyduje się na rodzinę. Mam też w pracy singli w wieku 60+ (singli, nie wdowców/rozwodników). Oni uciekają w jakieś mega specyficzne atraktory zachowań. Są sztywni i zafiksowani na procedury, które wykonują codziennie.

      Ciekawe czy takie podejście jest skutkiem "singlowania" czy przyczyną. Anyway single to trudny materiał do współpracy. Wątpię, żeby społeczeństwo singli było bardziej efektywne niż te złożone z rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: jestem w małżeństwie mam dziecko - zaplusuje

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      @szopa123: A z kaszojadami jest inaczej? Wez na przyklad powiedz cos o swoich pradziadkach i prababciach, wiecej niz 2 zdania. Posiadanie potomnych po prostu odsuwa moment przeminiecia nieco dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było

      @szopa123: Tak samo mając dzieci. Kto pamięta o rodzinie wcześniejszej niż dziadkowie? Praktycznie nikt

    •  

      pokaż komentarz

      Życie w rodzinie to są właśnie kompromisy

      @kwanty: A kompromis = przegrana więc sprawa jest jasna

    •  

      pokaż komentarz

      @Uyak: Chyba jednak o wiele, wiele łatwiej zrobić dzieci niż zostać tak wybitną jednostką.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Ale zdajesz sobie sprawę że w rodzinach też są egoiści i te twoje teorie nie mają żadnego poparcia w dowodach. Coś mi się wydaje że wdepnąłeś w jakiś nieudane małżeństwo i próbujesz sobie to usprawiedliwić.

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście stwierdzę że w pojedynkę żyje mi się najlepiej. Swoje mieszkanie, samochód, konto, pilot do TV. Nikt nie chrapie i nie zajmuje przestrzeni życiowej (kibel, prysznic). Dla mnie bajka.

      @Widur: szkoda że twoi starzy nie byli tacy wygodni

    •  

      pokaż komentarz

      @Uyak mówisz, że wpisy na mirko zostaną jako mądrość dla pokoleń? XD

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      @szopa123: A bo mnie będzie to obchodziło, co będzie na świecie po mojej śmierci...

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście stwierdzę że w pojedynkę żyje mi się najlepiej. Swoje mieszkanie, samochód, konto, pilot do TV. Nikt nie chrapie i nie zajmuje przestrzeni życiowej (kibel, prysznic). Dla mnie bajka.

      @Widur: Jesteśmy zwierzętami stadnymi, Potrzebę posiadania bliskich osób mamy wyrytą w genach od milionów lat. Jeśli jeszcze wydaje ci się, że uda ci się oszukać swoją własną naturę, to czeka cię bardzo przykra i bolesna niespodzianka - szczególnie, że im starsza osoba, tym trudniej jej nawiązać intymne relacje z innymi.

    •  

      pokaż komentarz

      A kompromis = przegrana więc sprawa jest jasna

      @drzuo: hehe... z takim podejściem musisz być mega frustratem ;-) wszędzie są kompromisy: pączki bym żarł bo smaczne :-) ale od tego mi dupa urośnie :-( a nie chcę być gruby no i co mam zrobić?!? no to może kompromis? jeden pączuś tylko???

      PS. zrobiłeś błąd składniowy, "=" jest operacją przypisania a nie porównania ;-)

      Ale zdajesz sobie sprawę że w rodzinach też są egoiści

      @qwert0: No i? W czym to przeszkadza jeżeli druga osoba toleruje takie zachowanie? Podpowiem jeszcze, że są różne nastroje które trzeba tolerować, fundamentalne różnice w preferowanym kolorze sofy do salonu które trzeba jakoś rozwiązać, ulubione potrawy, etc... A to jest naprawdę pikuś przy dzieciach, pewno widziałeś tylko z daleka, ale powiem Ci że dzieci to są najbardziej egoistyczne istoty na ziemi. Jak masz dwójkę-trójkę, to wszelkie wcześniejsze problemy z tolerancją/egoizmem wydają się śmiesznie błahe... To jest zupełnie inny poziom, jak się jedno z drugim się rozchoruje i planowany od pół roku urlop właśnie się posypał albo kumulacja projektów w pracy niestety musi się podzielić czasem z jakąś "tragedią" około-szkolną.

      To wszystko jest trudne... a single idą na łatwiznę. Oni i tylko oni. W pracy jeden taki podstarzały sobie nogę rozwalił na nartach i miał kompletnie wyj@@@ne na to że inni przez pół roku musieli za niego robić. Przedłużał sobie zwolnienie jak się tylko dało, nie tknął pracy w domu (chociaż nie było przeciwskazań), po "urlopie" nawet nie podziękował :-/

      Szczerze, unikam singli z wyboru. Większość ma zj@@@ne interakcje międzyludzkie. Na dłuższą metę ciężko z nimi wytrzymać, są za bardzo egocentryczni. Nie wszyscy ale "średnio". Tak samo są "dupki" w związkach. Reguły nie ma ale trend jest bardzo wyraźny/

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: podobnie mamy wrytą w naturę np. potrzebę generalizowania, rasizmu, ksenofobii - rozumiem, że z tym też mam się pogodzić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: A dlaczego ty nie tolerujesz singli, znam paru takich i w porządku ludzie, żadni egoiści. Powtarzam jeszcze raz trafiłeś na buraków a tacy są wszędzie. 2 - Ja jako dziecko nie byłem egoistą, wiedziałem że było ograniczone źródło dochodu i starałem się jakoś matce pomagać( ojca przygniótł traktor). I, uwaga, nie jestem egoistą. Wszystko jest kwestią wychowania, jeżeli ktoś sobie pozwoli wejść Brajankowi na głowę to będzie miał tego efekty.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      To wszystko jest trudne... a single idą na łatwiznę. Oni i tylko oni. W pracy jeden taki podstarzały sobie nogę rozwalił na nartach i miał kompletnie wyj!$#ne na to że inni przez pół roku musieli za niego robić. Przedłużał sobie zwolnienie jak się tylko dało, nie tknął pracy w domu (chociaż nie było przeciwskazań), po "urlopie" nawet nie podziękował :-/

      A to nie jest bardziej kwestia charakteru danej osoby niż singielstwa per se? Bo Twój opis pasuje też jak udał do... kobiet w ciąży, które znikają na L4 po pozytywnym teście ciążowym, choć nie są w zagrożonej ciąży.

    •  

      pokaż komentarz

      wiek ... poniżej lat 40. Później będzie TYLKO GORZEJ! Ale będziesz za stary i z c!@$%wymi nawykami

      @szopa123: Mam znajomego 42 lata. Rockman. Wyrwał wczoraj 17 emoske po koncercie a potem poszedł z nią na chate. Problem pojawił sie bo jakaś nagrzana dziennikarka chciała wbić do niego bez zapowiedzi i zrobić "wywiad"

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie jest bardziej kwestia charakteru danej osoby niż singielstwa per se?

      @Uyak: To jest ciekawe pytanie. Czy ludzie są singlami dlatego bo mają taki charakter czy charakter im się popsuł bo długo byli singlami???

      Dawniej bycie singlem było trudne. Pomijając ostracyzm otoczenia, było ciężej związać koniec z końcem.

      Teraz bycie singlem jest o wiele prostsze. Można bez problemu się utrzymać i dalej sobie tak żyć. Ale jest też bardzo promowane przez duże firmy/instytucje, które mają jakikolwiek wpływ na kształtowanie społeczeństwa. To jest element atomizacji społeczeństwa. Single mają więcej kasy dla siebie i więcej czasu. Mogą więc więcej wydawać (konsumować). Singlami jest też łatwiej manipulować bo mają osłabione więzy społeczne. Nie mają oparcia w rodzinie więc w przypadku jakichkolwiek kłopotów są bardziej uzależnienie od instytucji.

    •  

      pokaż komentarz

      @teperkov: Z tym podawaniem szklanki wody przed śmiercią to jest tak że albo jesteśmy wystarczająco świadomi i możemy zadzwonić po kogokolwiek i mu zapłacić za opiekę w ostatnich chwilach , albo jesteśmy nieświadomi i bez znaczenia jest czy zakończymy życie przy osobie która może nam tę szklankę wody podać czy bez.
      Opcja pierwsza czyli życie z kobietą na którą zapierdzielamy przez 40 lat bo facet musi utrzymać rodzinę , a żona ma wymagania . W tej opcji są trzy możliwości
      1 mamy żonę jesteśmy świadomi i żona podaje nam szklankę wody.
      2 mamy żonę jesteśmy świadomi i żona z uwagi na fakt że przypomniała sobie że 20 lat temu poszedłeś kumplami na piwo a ona chciała oglądać z tobą romansidło nie podaje ci szklanki wody i życzy ci żebyś zdechł.
      3 masz żonę przed śmiercią jesteś nieświadomy i żadna szklanka wody nie jest ci potrzebna bo bez względu na fakt czy masz żonę czy nie i czy ma kto ci tę wodę podać to i tak zakończysz życie o suchym pysku.
      Podsumowując mając zonę na którą trzeba pracować przed kilkadziesiąt lat mamy 33,33 proc szans że przed śmiercią poda nam ona szklankę wody.
      A teraz wersja bez żony .
      1 Nie mamy żony jesteśmy świadomi dzwonimy do kogokolwiek ( pielęgniarka znajomi ,kolega) ktoś się zjawia kasuje za szklankę wody 200 zł i umieramy napojeni.A za 4000 zł możemy sobie zapewnić opiekę na miesiąc przed śmiercią , więc nawet gdyby nasza agonia trwała 2 miesiące to jest 8000zł.
      2 Jesteśmy nieświadomi i umieramy o suchym pysku.
      Podsumowując bez żony mamy 50 proc szans że przed śmiercią napijemy się wody. I NIE MUSIMY WALIĆ PRZEZ 40 LAT KASY NA ŻONĘ. A teraz podsumowanie dla ubogich 40 lat x 12 mies x 600 zł na żonkę daje prawie 30 tyś zł, wersja dla zamożniejszych 40 lat x 12 mies x 2000zł to już prawie 1000 tyś zł . Co się bardziej opłaca w kwestii podania szklanki wody pozostawiam czytającym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uyak: U mnie w robocie,ludzie którzy mają rodziny też tak robią. Więcej przypałów robią kobity z dziećmi. Coś im nie pasi? Cyk zwolnienie na dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: ja sobie chwalę związek bo jest telefon kiedy będę , gdzie jestem, czy czekać z obiadem. Fajnie się wraca do domu w którym ktoś na ciebie czeka. Mieszkałem z kumplami ale oni pewnie zainteresowali by sie po tygodniu mojej nieobecności. Poza tym małe uczynki , czychcesz kawy, czy chcesz cherbaty, zrobienie termofora gdy dziewczyna ma okres, czy przyniesienie koca gdy jest ci zimno. Z minusów to narzekanie jak coś jej się wkręci na banie ale wiadomo że może mieć słabszy dzień.

      Zresztą jak mawiał mój sąsiad ,, we dwoje łatwiej pchać wózek przez życie.,,

    •  

      pokaż komentarz

      a na pytanie "kto ci na starosc wode poda" odpowiadam "juz teraz ja rozstawiam po cslym mieszkaniu XD

      @koral:
      No jesli chodzi o mnie to ja mam nadzieje ze przez nastepne 20-30 lat medycyna rozwinie sie na tyle, ze spokojnie bedzie dalo sie zyc samemu :D

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'. (

      Nieśmiertelny to jest Platon, Dostojewski, czy Shakespeare. Brajan i Dżesika niekoniecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @szopa123:

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Nawet jak się rozmnożysz to i tak cała twoja mądrość zniknie gdyż nic nie trwa wiecznie nawet nasza cywilizacja

    •  

      pokaż komentarz

      podobnie mamy wrytą w naturę np. potrzebę generalizowania, rasizmu, ksenofobii - rozumiem, że z tym też mam się pogodzić ?

      @dymitrop: Z czym się mamy pogodzić? Z tą bzdurą wyssaną z palca?

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Jeżeli kalkulujesz w ten sposób, to faktycznie nie wychodź z piwnicy. Poczytaj sobie co to są związki itp, bo to "robienie na żonę" to jakaś mitologia jest. Ja mam żonę, która pracuje zawodowo, a dom też ogarnięty. Jak ktoś szukał plastikowych księżniczek to niech ma pretensje do samego siebie, że na same tipsy i fryzjerów robi, a ona całe dnie "pachnie".

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było.

      @szopa123: To chyba tak jak z ~99,98% społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Przecież konto zawsze możesz mieć swoje. Zawarcie związku małżeńskiego nie obliguje do posiadania wspólnego konta. A jak chcesz, to nawet intercyza.

    •  

      pokaż komentarz

      @DryfWiatrowZachodnich: @drzuo: historia mojej rodziny to jakieś 7 pokoleń w albumach i to tylko moich. A mogę się cofnąć do roku 1600. Mam nawet książkę napisaną przez mojego.. prapraprapraprapra dziadka (ilość pra poglądowa, bo nie chce mi się dokładnie tego liczyć. Ale książka jest wydana 1820 r.
      Więc nie jest tak jak mówicie. Co więcej... mogę pojechać zobaczyć grobowce mojej rodziny, poczytać historię o nich z kronik przykościelnych, itp. Wiem mniej więcej kim bili i jak byli odbierani przez otoczenie. I ja jak umrę, to przekażę to czego się dorobiłem w życiu następnym pokoleniom. I pewne wartości które uważam za ważne, także im przekażę.
      Więc patrząc przez ten pryzmat, staram się być lepszym człowiekiem. Tak, aby następne pokolenia mogłyby brać sobie moją osobę za pozytywny przykład. Więc jest gigantyczna różnica między życiem TYLKO dla siebie, a życiem w którym starami się coś po sobie zostawić pozytywnego. Mogę zrozumieć jeszcze ludzi, którzy zamiast dzieci stworzą jakieś dzieło (książkę, obraz, itp). Ale życie tylko dla siebie.. jest w moich oczach pokazem głupoty. Bo mając x lat życia, to na końcu nic po nas nie zostaje. To jaki sens w ogóle było trwać w tej egzystencji?

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm... Isaac Newton i Ludwig van Beethoven nie mieli dzieci, a jakoś ludzie kojarzą te nazwiska parę wieków po ich śmierci.

      @Uyak: ich praca była ich dzieckiem. Bo coś po sobie zostawili. Ale dla większości ludzi, taki rodzaj 'dzieci' jest nie osiągalny.

    •  

      pokaż komentarz

      a na pytanie "kto ci na starosc wode poda" odpowiadam "juz teraz ja rozstawiam po cslym mieszkaniu XD

      @koral: moja odpowiedź to "wynajęta kotoucha pokojówka" ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: A jeżeli nadal ktoś postanowi być sam? Zryje mu to banię?

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur Dobrze że jesteś za eutanazja, ale nie narzucaj mi swojego zdania w tej kwestii ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Uyak: rozumiem że już większość swojego dorobku naukowego/twórczego masz "wyprodukowane"? Bo taki Bethoveen w wieku 25 lat już zaczął tracić słuch.

      Myślę że manie lub nie nie manie dzieci ma tutaj najmniejsze znaczenie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @tylko_grzanki: kolejny #milioner co to będzie miał służbę w swoich 30 m2 o ile je spłaci przed śmiercią i będą faktycznie jego? (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81: mądrości z rynsztoka to te które ty wypisujesz i to twój poziom.

    •  

      pokaż komentarz

      hehe... z takim podejściem musisz być mega frustratem ;-) wszędzie są kompromisy: pączki bym żarł bo smaczne :-) ale od tego mi dupa urośnie :-( a nie chcę być gruby no i co mam zrobić?!? no to może kompromis? jeden pączuś tylko???

      @kwanty: Idealna recepta na to żeby nigdy nie schudnąć

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: A ja nie znam historii rodziny i co? I nic.

      Więc jest gigantyczna różnica między życiem TYLKO dla siebie, a życiem w którym starami się coś po sobie zostawić pozytywnego.

      Nie jest. Jeśli już to akceptacja że przeminiesz a twoje życie nie będzie miało znaczenia może cię wyzwolić i możesz wreszcie po prostu być szczęśliwy sam z siebie. Znikają ciśnienia na posiadanie czegoś, bycie kimś itd. Społeczeństwo nakłada presję że "musisz" żyć tak i tak co widzimy w komentarzach tutaj. Otóż w życiu nic nie musisz ale jak chcesz to możesz. Większość ludzi po prostu nie chce zaakceptować faktu że po śmierci nie ma nic i generalnie nic nie ma sensu tak naprawdę bo nawet nasza planeta kiedyś umrze jak i cały wszechświat. W odpowiedniej perspektywie czasu to nic się nie liczy. Skoro rodzina jest taka ważna to czemu tyle ludzi którzy na pozór mają wszystko - rodzinę, pieniądze, kariery itd. popełnia samobójstwo czy popada w depresję?

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: W tym co napisałem nie chodzi o to czy wchodzić , czy też nie wchodzić w związki i generalnie nie poruszałem tematu związku, To co napisałem to tylko moja odpowiedź na argument  że trzeba mieć żonę bo przed śmiercią poda szklankę wody. Dla wchodzenie w długotrwałą relację dla szklanki wody przed śmiercią jest szaleństwem. A co do inwestowania w kobietę z którą się jest to niestety w znacznej większości to facet daje więcej , to facet pracuje zawodowo więcej, a nawet jak się trafi jedna na 100 że współfinansuje wszystko po pół to i tak jak w każdym związku trzeba się czasami wykazać i np iść do kina na romans którego nielubimy żeby ona miała przyjemność , czy też jechać z żoną do teściowej. Związek to sztuka kompromisu i często poświęcanie siebie i swojego czasu dla drugiej osoby, czynienie tego przez 40 lat po to aby dostać szklankę wody przed śmiercią jest wariactwem. Jeśli kiedykolwiek się ożenię ,to na pewno nie dla tej szklanki wody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Ale gdyby iść twoim tokiem rozumowania to gdyby twoi rodzice tak myśleli to byś nie istniał. Więc trochę taki samolubny, rozkapryszony jesteś.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Obie strony się poświęcają - myślisz że blowjob jest super dla kobiety? Myślisz że 90% z nich marzy o gotowaniu i praniu? Trzeba znaleźć taką kobietę przy której człowiek czuje się dobrze i nawzajem się uzupełnia, a nie liczy czy ona dołożyła 10 zł, a ja 15 zł, więc to ona jest j?#!ną złodziejką/wyzyskiwaczem.

      @darbarian: dokładnie, każdy teraz myśli o sobie, a gdyby jego rodzice tak samo robili to nie było by tej dyskusji. Jak to ktoś powiedział: "najwięcej w sprawie aborcji mają do powiedzenia Ci którzy się urodzili". Tutaj zachodzi podobny paradoks.

    •  

      pokaż komentarz

      " a kto ci wode na starosc poda ?? - LOKAJ."

      @teperkov: jak za 900 pln emki zatrudnisz jeszcze lokaja to spoko ale nie wiem czy na wodę wystarczy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: Przypomniałeś mi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: zapodaj.net

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Jest czwarta opcja: kolano nap!?#@@#a cię przy każdym kroku, masz problemy ze schodzeniem po schodach każdej czynności która wymaga wstania z fotela, ale jesteś w pełni władz umysłowych. Jeśli masz dzieci i wnuki które cię kochają to do śmierci będziesz miał zapewnioną pomoc i opiekę. Jeśli będziesz bezdzietnym kawalerem to twoi znajomi i koledzy będą w podobnej kondycji co ty albo na cmentarzu, a nowych nie będziesz miał bo będziesz siedział cały dzień w domu. Pielęgniarki będziesz potrzebował przynajmniej na pół etatu, może będzie cię na nią stać jeśli zarabiasz ponad średnią i oprócz opłacania zusu odkładasz każdy grosz i mądrze go inwestujesz tak aby inflacja nie zostawiła cię w przyszłości z niczym. Jednak biorąc pod uwagę, że mamy rekordowo niską dzietność takich samotnych starców będzie o wiele więcej niż teraz, więc i popyt na opiekę znacznie wzrośnie i większości nie będzie na nią stać. Pewnego dnia przewrócisz się i umrzesz z odwodnienia, bo nie będziesz mógł wstać, telefon będzie zbyt daleko, a ludzie których twój los obchodzi dawno nie żyją.
      Podawanie szklanki wody to duże uproszczenie i łatwo je obśmiać jeśli brać je dosłownie, ale ten problem jest bardziej złożony i jak najbardziej realny już teraz, a w przyszłości urośnie i stanie się bardziej dotkliwy bo pieniędzy na radzenie sobie z nim będzie przez to jeszcze mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: problem jest taki ze nudne takie zycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @skravek: Do tego dołożyłbym jeszcze inny punkt widzenia.
      Jeżeli chcemy odkładać sami na emeryturę w gotówce to pewnie inflacja lub dewaluacja lub wojna spowoduje że to może być nic nie warte (Wenezuela 2.0).
      Zatem pasuje odkładać w inny sposób - inwestycje w firmy, akcje lub nieruchomości. Tylko pytanie po co, bo jak umrzemy to kto dostanie spadek? Skarb Państwa #wygryw lub jakieś fundacje czy inne osoby z testamentu. No to ja bym to nazwał #przegrywekonomiczny - robić całe życie, poświecać się, wykazywać więcej determinacji, sprytu i wiedzy żeby zarobić pieniądze, a na końcu "przepalić to".

    •  

      pokaż komentarz

      @koral: W krajach, ktore dorobily sie wczesniej zarowno tym co maja dzieci i tym co nie, to bardziej prawdopodobne, ze poda wode jakis imigrant (bo to ciezka i tak sobie platna robota) pracujacy w domu opieki czy pielegniarka w szpitalu niz, ze dziecko, ktore odwiedzi raz na pare dni lub tygodni. W Polsce tez co raz rzadziej starzy rodzice mieszkaja z dziecmi albo chociaz na tyle blisko, zeby to dziecko zajmowalo sie nimi przed smiercia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur mie trafiłeś na fajną dziewczynę widocznie

    •  

      pokaż komentarz

      Zatem pasuje odkładać w inny sposób - inwestycje w firmy, akcje lub nieruchomości.

      @KierownikuPoratuj2zl: Jeśli państwu zabraknie pieniędzy to również te aktywa mogą na nic się nie zdać, bo opadktuje się wysoko transakcje na przykład. Podczas ostatniego kryzysu w Grecji wprowadzono limity wypłat pieniędzy z banku, a podczas wielkiego kryzysu w USA zakazano posiadania złota i jeśli ktoś nie sprzedał go państwu po zaniżonej cenie to na 40 lat został praktycznie z niczym.
      Moim zdaniem lepiej jest zainwestować w dzieci niż odkładać te pieniądze ”na czarną godzinę” bo i tak będą one wtedy gówno warte

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest. Jeśli już to akceptacja że przeminiesz a twoje życie nie będzie miało znaczenia może cię wyzwolić i możesz wreszcie po prostu być szczęśliwy sam z siebie.

      @drzuo: Super przepis na wymarcie gatunku ludzkiego: sam bez dzieci, wyłącznie dla siebie... Esencja egocentryzmu.

      Ten przymus i presja posiadania rodziny i dzieci nie wzięła się znikąd. To jest pochodna instynktu macierzyńskiego (pierwotnego instynktu), który jest wbudowany w każdy gatunek który chociaż trochę myśli.

      Bez tego instynktu i "przymusu" gatunek zwyczajnie wymiera. Osobniki z uszkodzonym instynktem macierzyńskim nie przekazują swoich genów więc ich pule genowe przepadają w procesie ewolucji.

      Jak się zastanowisz to jest mnóstwo takich nakazów i dobrych zwyczajów, które są podyktowane wyłącznie trwaniem gatunku. Dopóki nie osiągniemy jakiegoś stanu transcendencji, nie przeniesiemy się jaźnią do nieśmiertelnych komputerów to rodzenie i wychowywanie dzieci jest jedynym sposobem na kontynuacje gatunku.

      Zauważ, ze tendencje "singielskie" (z wyboru) są tylko wśród białej rasy. Nie wnikam czy są one naturalne czy indukowane ale inne rasy są raczej wielodzietne i rozmnażają się jak króliki. Więc taka tendencja jest trendem na wyeliminowanie rasy białej...

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'

      @szopa123: jak umrę to będę miał to totalnie gdzieś, mój majątek będą mogli nawet rozkraść żule :) A co do mądrości to zobacz sobie dzisiejsze pokolenie 20+ i mądrości, które przekazują im stare janusze, przez co młode pokolenie jest tak samo głupie, albo jeszcze głupsze niż stare. Dzięki za taką mądrość :) Lepiej sie skupić na tu i teraz, zamiast martwić się "problemami" jakie nas nie będą po naszej śmierci obchodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Zauważ, ze tendencje "singielskie" (z wyboru) są tylko wśród białej rasy. Nie wnikam czy są one naturalne czy indukowane ale inne rasy są raczej wielodzietne i rozmnażają się jak króliki. Więc taka tendencja jest trendem na wyeliminowanie rasy białej...

      @kwanty: Inne rasy są po prostu zbyt prymitywne. Dzietność spada zawsze wraz z rozwojem i polepszeniem jakości życia. Co taki kunta kinte w afryce ma do roboty oprócz dupczenia i robienia dzieci? Nie zna antykoncepcji, nie zna innych rozrywek, nie ma możliwości robienia kariery ani nie ma systemu państwowego który by mógł pomóc w razie W. Robi dzieci bo musi. Rasa ludzka nie wymrze bo ludzie nie robią dzieci XD Jak już dojdzie do takiej sytuacji to podejrzewam że w przyszłości tak zaawansowanej że naturalne rodzenie nie będzie potrzebne tak czy inaczej. Na razie zaludnienie niestety rośnie co wcale dobre nie jest

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: @KierownikuPoratuj2zl: Właśnie o to chodzi żeby wchodzić w związek z osobą którą się kocha , albo choć dobrze dogaduje , z osobą z którą można iść przez życie z uśmiechem na ustach. Ale nie wchodzić w związek z kimkolwiek dla szklanki wody przed śmiercią. Jeśli jesteś w związku z osobą która jest ok to fajnie, ja na swojej drodze jeszcze takiej nie spotkałem. Jak spotkam to będzie OK a jak nie to jakoś przeboleję to że nikt mi nie poda szklanki wody przed śmiercią. W ostatecznym rozrachunku i tak skończymy tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: strach przed wszystkim co obce, czego się nie znało i nie rozumiało pomagał przetrwać, bo jak ktoś się zbyt często pchał do nieznanych rzeczy, to marnie kończył

    •  

      pokaż komentarz

      @skravek: pytanie co z tego, że będziesz żył - wegetował ? Da ci to radość, że będziesz warzywem dziesięć lat dłużej ?

    •  

      pokaż komentarz

      A jeżeli nadal ktoś postanowi być sam? Zryje mu to banię?

      @DIO_: Tak, zryje. Nie mamy władzy nad swoimi emocjami i te emocje zryją mu w końcu banię.

      strach przed wszystkim co obce, czego się nie znało i nie rozumiało pomagał przetrwać, bo jak ktoś się zbyt często pchał do nieznanych rzeczy, to marnie kończył

      @dymitrop: Nie neguję, że to istniało, neguję, że jest wyryte w naszych genach. Te wszystkie zjawiska, które opisałeś istnieją na poziomie społeczno-kulturalnym. Innymi słowy nie powodują one tak silnych negatywnych emocji jak brak bliskości, dotyku czy nawet możliwości odezwania się do kogoś. W gruncie rzeczy nie wywołują one żadnych emocji, chyba że ktoś jest społeczną amebą z mózgiem wypranym od wczesnego dzieciństwa. Ale z genami nic wspólnego to nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarpn256 przecież słyszysz że już wodę ma rozstawiona po domu. A tak serio będzie wisiał na innych ludziach - na bratankach, na sąsiadach, na opiece społecznej. I chodź całe życie tylko o swój własny zad się troszczyl, teraz będzie oczekiwał że ktoś okaże ludzki odruch i mu pomoże. Jak sobie poscielesz tak się wyśpisz, jak mówi pismo.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'

      @szopa123: Nie no, wiadomo, że jak napłodzisz gówniaków to po śmierci będziesz sławny i mądry. Nie to co jakiś cienias, singiel i homoniewiadomo Leonardo da Vincii. Czy ktoś mu w ogóle szklankę wody podał przed śmiercią? Niesondze.

    •  

      pokaż komentarz

      @KulfonToPrzyMnieModel:

      a na ch$# ci tv?

      Kolega z tych co to Netflixa ogląda na smartfonie? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: za parę miliardów lat słońce spali ziemie i będzie tak, jakby nie było ciebie, twoich brzydkich dzieci i jeszcze brzydszych wnuków

    •  

      pokaż komentarz

      Inne rasy są po prostu zbyt prymitywne.

      @drzuo: Czyli mówisz, że inne rasy są prymitywne i wygrają wyścig ewolucyjny a biała rasa jest tak zaawansowana że wymrze? Ciekawa teoria...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Może i wymrze jeśli nie zlikwidujemy innych. Białych jest mniej i zawsze było to jest fakt. Jeśli mieszanie dalej będzie postępowało to nie będzie białych w dalekiej przyszłości może oprócz małej grupy która rozmnaża się między sobą. I co znaczy wygrać wyścig ewolucyjny? Człowiek to umysł, jeśli uda nam się dotrwać do odpowiedniego poziomu zaawansowania to uniezależnimy umysł od ciała, wtedy nie będzie czegoś takiego jak rasy

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteśmy zwierzętami stadnymi, Potrzebę posiadania bliskich osób mamy wyrytą w genach od milionów lat. Jeśli jeszcze wydaje ci się, że uda ci się oszukać swoją własną naturę, to czeka cię bardzo przykra i bolesna niespodzianka - szczególnie, że im starsza osoba, tym trudniej jej nawiązać intymne relacje z innymi.

      @Hound: tego jeszcze nie było. Homo uderza w kogoś, kto woli być sam. :D

    •  

      pokaż komentarz

      jadwiga-m 24 min. temu +2 0

      A jak umrzesz... to tak jakby ciebie w ogóle nie było. I cała ta twoja 'mądrość' pójdzie w 'pizduuuuu'


      @szopa123: Nie no, wiadomo, że jak napłodzisz gówniaków to po śmierci będziesz sławny i mądry. Nie to co jakiś cienias, singiel i homoniewiadomo Leonardo da Vincii. Czy ktoś mu w ogóle szklankę wody podał przed śmiercią? Niesondze.

      @jadwiga-m: akurat śmiem wątpić, że możesz chociaż w 1/10 równać się z kimś takim jak da Vinci. Po ch!% dorabiać jakąś filozofię. Wolisz być sam/sama to sobie bądź i nie zgrywaj jakiegoś polimaty. Zwłaszcza, że jesteś kobietą, to z definicji masz słabszy mózg od mężczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Na razie cie się żyje lepiej, a może też dlatego że nie znasz innego życia. Twój wybór, ale miliardy ludzi nie mogą się mylić.. to coś w ten deseń. Z innej beczki, chory będziesz, a może nie chorujesz. Jest wiele sytuacji w któych 2 człowiek jest po prostu nie zbędny.

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi Niby tak, ale jaką mam pewność że jak ciężko zachoruję to partnerka mnie kopnie w dupę? Niestety ale najczęściej tak bywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Widur: Kij ma dwa końce, ona też może zachorować. Zresztą nie spróbujesz to się nie dowiesz. Nie szukaj królewny to każdego dnia kwiatów nie będziesz musiał nosić i będzie bardziej ludzka dla ciebie. Pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi: W sumie ciekawe podejście do tematu. Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie bajka

      @Widur:
      Jaką pustką emocjonalną trzeba być w środku?
      Serio pytam...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazorek: trzeba mieć bogate życie wewnetrzne, żeby nie czuć przymusu otaczania się swoimi skrzeczącymi kopiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: kolejny sociał-warrior który zagląda innym do portfeli ¯\_(ツ)_/¯

      PS: powodzenia we wsparciu ze strony kochających dzieciątek na starość: https://www.wykop.pl/link/4805285/oswiadczenie-firmy-drutex-winowajca-corka-wlasciciela-wraz-z-jej-mezem/

    •  

      pokaż komentarz

      @tylko_grzanki: Nikomu do portfela nie zaglądam, ale jeżeli ten komentarz dotyczy tego że trzeba oddać "część worka" no to chyba jest logiczne. Jakby każdy płacił za swoje studia to by doktorowie filozofii nie jechali na magazyny na zachód, a jakby jechali to przynajemniej by oddali pieniądze za tracenie ich wcześniej na ich edukacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: Nie, nie dotyczy. Dotyczy mierzenia każdego swoją miarą. Są tacy którym 30m starcza choć bez problemu mogą dokupić jeszcze 200 i to nie biorąc kredytu, są tacy którzy nie jeżdżą tyrać dla Niemca bo w swojej firmie czasu na wszystkich klientów nie mają, są w końcu tacy, którzy czekają na emeryturę by spokojnie zacząć wydawać to co zrobili - bo teraz zwyczajnie nie mają kiedy. I nie jest to powód by ich okradać dodatkowymi podatkami. Ps, są studia płatne, nie widziałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @tylko_grzanki: Są, ale nie dzienne tylko zaoczne i wieczorowe. Rozumiem że uczelnie z kierunkami dziennymi to mają finansowanie z Saturna?

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: dzienne (pomijając bezsensowną stratę czasu na nie) też można finansować samodzielnie, także na państwowych uczelniach. Wszyscy obcokrajowcy w ten sposób są rozliczani. Na uczelniach prywatnych i zagranicznych - to norma; tu się płaci i szuka stypendium lub sponsora by obniżyć koszty. Daromcha zresztą jest jednym z głównych czynników obecnego poziomu edukacji imo, uczelnie bardziej walczą o liczbę studentów niż o jakość nauczania - bo z tego jest kasa :-(

    • więcej komentarzy(98)

  •  

    pokaż komentarz

    Patryk bardzo chciałby mieć dziewczynę. Nie wstydzi się faktu, że wciąż mieszka z rodzicami, chociaż ma 37 lat. Miewa też problemy z utrzymaniem pracy. Wówczas pożycza pieniądze od rodziców.

    Zmyślony pan Patryk ma problemy z pracą i mieszka z rodzicami, w dodatku nie wstydzi się tego - spoko.

    - Był facet, który zaprosił mnie na kolację, a potem położył przede mną rachunek.

    A to już historia zmyślonej pani Agnieszki - oczywiście bohaterki wszystkie atrakcyjne i perfekcyjne, tylko na złych mężczyzn trafiają...( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Meh, nic nowego, można zakopać.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Na bardzo złego mężczyznę trafiła! Na takiego co nie da sobie w twarz splunąć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: trudno powiedziec czy postaci kobiece sa zmyslone, czy autorka wybrala po prostu kilka swoich kolezanek, zamiast faktycznie poszukac ludzi do wywiadow.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus Te atrakcyjne i przede wszystkim z kasą nigdy za siebie nie zaplacą nie mowiac o zaplaceniu za faceta nawrt gdyby byly 10 lat w zwiazku. k%#$?ki co szukaja atencji i najlepiej jakby mialy faceta prezydenta, generała, wlasciela firmy microsoft zeby mogly sie pokazywać. : )

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Tego wiedzieć nie możemy, ale sylwetki tych bohaterów są tak przerysowane...Kobiety robiące kariery i oczywiście mężczyzna bez pracy na utrzymaniu rodziców - no pasuje jak ulał w feministyczny artykulik. Czemu te artykuły zawsze przypominają historie bliższe serialom niż rzeczywistości, jeszcze to popadanie w skrajności - męscy nieudacznicy i kobiety sukcesu, no bardzo prawdziwe, bardzo życiowe.

      I jeszcze ta wstawka w tekście, że to wina mediów, że kreują taki światopogląd - no serio, a pani redaktor co właśnie serwuje jak nie propagandę, że kobiety są lepsze, zaradniejsze itd. bo już nawet nie równe. Dziwienie się, że ludzie się unikają, jak do śniadania czytasz wypociny, że mężczyznom chodzi tylko o seks, a kobiety szukają miłości ale och, ach, nikt nie spełnia ich podstawowych wymagań - po czym dostajesz całą listę tylko podstawowych wymagań na sto punktów. Mężczyźni dostają info, że wszystkie kobiety mają takie kosmiczne wymagania - kobiety dostają historie o kolejnym nie zaradnym, na którego lepiej nie tracić czasu bo zamiast o pracy myśli tylko o spotkaniach w kiblu na szybkie numerki.

      ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Na bardzo złego mężczyznę trafiła!

      @mikhail78: Zło w najczystszej postaci - krzesło od stolika pewnie też musiała sama odsunąć( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Tyb kobiety co to szuka faceta żeby był jej dodatkiem do instagrama.

    •  
      Defter

      +28

      pokaż komentarz

      Te atrakcyjne i przede wszystkim z kasą nigdy za siebie nie zaplacą nie mowiac o zaplaceniu za faceta nawrt gdyby byly 10 lat w zwiazku. k!$@!ki co szukaja atencji i najlepiej jakby mialy faceta prezydenta, generała, wlasciela firmy microsoft zeby mogly sie pokazywać. : )

      @takashi20: z tego co zdążyłem zauważyć to laski, które się do niczego nie nadają przeważnie mają podejście, że od płacenia na randkach za oboje to jest facet, ale znów te różowe, które do czegoś w życiu doszły, tak łatwo za siebie zapłacić nie dadzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus czemu zmyślony pan Patryk? Przecież wielu się takich spotyka na ulicy, sam mam 31 lvl i nawet nie myślę się wyprowadzić z domu rodzinnego. Taka jest teraz rzeczywistość, nie stać by mnie było przy obecnych zarobkach na samodzielne mieszkanie. Taki jak ja i pan Patryk jest naprawdę wielu.
      Dlatego związek naprawdę był by czymś fajnym tzn koszty by się mi zmniejszyły ale jaki różowy by chciał iść w takie coś?

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież wielu się takich spotyka na ulicy, sam mam 31 lvl i nawet nie myślę się wyprowadzić z domu rodzinnego.

      @Rudyzzadupia: Pewnie, że wielu, i w sumie jak kogoś nie stać na mieszkanie samemu to na co brnąć w zadłużanie jak można pomóc sobie i nieraz rodzicom mieszkając pod jednym dachem. Problem z panem Patrykiem z artykułu jest taki że autorka chciała pod postacią mężczyzny przemycić - brak ambicji, brak wstydu przy zapożyczaniu pieniędzy, brak wstydu z powodu przerw w pracy, w relacji oczywiście skupienie się głównie na przygodnym seksie i to oczywiście nie w domu bo rodzice, i nie w choćby hotelu, no bo brak pieniędzy więc pan Patryk zaoferować może tylko umówienie się w toalecie na coś szybkiego...No a po drugiej stronie mamy kobiety karierowiczki, z firmą, po rozwodzie, ale atrakcyjne i perfekcyjne, mieszkające same - widzisz różnice w przedstawieniu płci?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rudyzzadupia: dlatego zmyślony bo zawsze w takich artykułach kobiety są perfekcyjne a mężczyzna nieudacznikiem. Tymczasem w życiu dziwnym trafem to przeważnie kobiety robią za dodatek do swoich mężczyzn i bez nich musiały by spać na dworcu w kartonie po Samsungu.

    •  

      pokaż komentarz

      A to już historia zmyślonej pani Agnieszki - oczywiście bohaterki wszystkie atrakcyjne i perfekcyjne, tylko na złych mężczyzn trafiają...( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @FobikusTotalus: Ale to jest niestety standard. Samotne kobiety w tej kategorii wiekowej, ambitne, wykształcone, z dobrą pracą mają problem ze znalezieniem partnera. Wykształcony, ustawiony facet nie ma ochoty wiązać się z kobietą lvl 39, która będzie stawiała na pierwszym planie swoją karierę. Woli sobie wziąć dziesięć lat młodszą bez wygórowanych ambicji zawodowych, ale z jędrnymi (jeszcze) cyckami. Na placu boju zostają laski wymaganiami w stylu "Seks w wielkim mieście" i faceci mieszkający z mamą, albo przygłupy po podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      Wykształcony, ustawiony facet nie ma ochoty wiązać się z kobietą lvl 39, która będzie stawiała na pierwszym planie swoją karierę. Woli sobie wziąć dziesięć lat młodszą bez wygórowanych ambicji zawodowych, ale z jędrnymi (jeszcze) cyckami.

      @Mario7400: sugerujesz trochę tym wpisem, że dla mężczyzny liczy się tylko ciało - więc w sumie może te samotne wykształcone kobiety aż tak wiele nie tracą, bo wychodzi na to, że i tak zostałyby wymienione na nowszy model, no bo cycki opadną bez względu na to czy jest się karierowiczką czy dobrą gosposią(・へ・)

    •  

      pokaż komentarz

      sugerujesz trochę tym wpisem, że dla mężczyzny liczy się tylko ciało
      @FobikusTotalus: Nie chodzi tylko o ciało. Ale też o to, że facet z sukcesem zawodowym, jest przyzwyczajony do tego, że praca to jednak pole bitwy. Nie chce w domu drugiego pola bitwy o to czyje aspiracje zawodowe są ważniejsze. Może się związać z kobieta o mniejszych aspiracjach czy statusie. Jego duma na tym nie ucierpi. No ale z kolei jakieś zalety musi mieć :)
      I nie tyle chodzi o młodszy model, co o to, że singielki w jego wieku z jednej strony nie chcą mężczyzny na niższym poziomie niż one, z drugiej strony nie chcą żeby wyszło, że jego aspiracje są ważniejsze. Cycki owszem opadną tak czy inaczej. Pytanie czy do tego czasu stworzy się jakaś harmonia, rodzina, dzieci, czy też będzie cały czas pole bitwy. Odpowiedź jest prosta: po co mieć w domu ciągłą walkę o przywództwo jak można mieć miłe gniazdko.
      Zauważyłem taką tendencję:
      Mężczyźni wiążą się z kobietą o niższym statusie gdy już mają jakąś pozycję. Często jest to drugi związek z młodsza atrakcyjną partnerką. Ona sobie robi jakieś studia, jego znajomi ją akceptują. Układ jest dość stabilny, chyba ze różnica wieku za duża.
      Kobiety wykształcone wiążą się z mężczyznami o niższej pozycji/wykształceniu gdy są młode (i głupie). Potem one się rozwijają robiąc jakieś studia podyplomowe, a on zapieprza na budowie za granicą aby było na dom i na utrzymania żony i dzieci. I po kilkunastu on nie pasuje ani do niej ani do jej znajomych. Trochę wstyd się z nim pokazywać. W dodatku on pije czy ewentualnie odreagowuje skokami w bok. I w efekcie rozwód.
      Tak więc na placu boju zostają wykształcone, ustabilizowane zawodowo singielki i słabo wykształceni zapijaczeni single. No i przegrywy, które nigdy nie weszły w związki.

    •  

      pokaż komentarz

      Miewa też problemy z utrzymaniem pracy.

      @FobikusTotalus: myślę, że może też mieć problemy z utrzymaniem erekcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Ja też znam Patryka, co był żonaty przez 20 lat. Tyrał jak wół, żeby żonce i dzieciakom dogodzić. Spłacał kredyty za dom, samochód żony, syna, córki i swój. Wyzionął ducha na dyżurze, po 36 godzinie pracy. Żona w tym czasie miała, długoletniego kochanka. I się tłumaczyła znajomym, że ten jej zmarły mąż, miał problem z potencją. Miał tyrać na okrągło i jeszcze ją grzmocić co dziennie ha ha

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Ale bym z Tobą pogadał, tak ładnie i co ważne - trafnie to wszystko ujęłaś:P

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400 Dlaczego zakładasz, że w domu będziesz miał kolejne pole bitwy? Aspiracje zawodowe to jedno, a życie prywatne to drugie. U mnie w związku każdy robi karierę i jakoś nie urządzamy sobie wyścigu zbrojeń, bo i po co. Jak ktoś nie umie oddzielić życia zawodowego od prywatnego, to bez względu na status swojej drugiej połówki, nie będzie umiał stworzyć szczęśliwego związku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defter: Dokladnie, te zwykle najfajniejsze, inteligentne dziewczyny jakie spotkalem, to nie oczekiwaly sponsorowania kazdego spotkania w pubie, czy gdzies na miescie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego zakładasz, że w domu będziesz miał kolejne pole bitwy? Aspiracje zawodowe to jedno, a życie prywatne to drugie. U mnie w związku każdy robi karierę i jakoś nie urządzamy sobie wyścigu zbrojeń, bo i po co. Jak ktoś nie umie oddzielić życia zawodowego od prywatnego, to bez względu na status swojej drugiej połówki, nie będzie umiał stworzyć szczęśliwego związku.

      @Catttana: Ależ ja nie piszę, że kobiety z ambicjami zawodowymi nie potrafią rozdzielić życia zawodowego od prywatnego. Twierdzę że singielki robiące kariery nie potrafią tego. Większość par wchodzi w związki i wcześniej niż typowy wiek singielki z sukcesem zawodowym. Maja dość zbliżony status i się jakoś w miarę równo rozwijają zawodowo. Ewentualnie jedno (najczęściej kobieta) rezygnuje z tego rozwoju. Singielki albo grymasiły albo są po nieudanym związku. W takim przypadku wszyscy sensowni faceci na jej levelu (zawodowym i wiekowym) są zajęci. A ci ustawieni co się stają singlami na skutek rozpadu związku, nie mają oporów przed związaniem się z kobietą o niższej pozycji zawodowej. Singielka zwłaszcza ta grymasząca nie jest dla niego atrakcyjną partią.
      Tak oceniam sytuację wśród swoich znajomych. Zwłaszcza singielek - koleżanek żony,

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: Tylko pobieżnie przelatując przez tekst, to po 30 kobiety zalatane za pracą, szukają tylko kogoś do sexu (ons, choć wolałyby fwb) i są biedne bo nie ma nikogo wartego uwagi. Chłop jest tylko jeden (zakładam że jednostka reprezentatywna) jest nieudacznikiem XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400 Przedstawiasz facetów jakby się bali kobiet sukcesu i dlatego muszą brać kogoś gorszego. Nikt nie lubi kapryśnych i wymagających ludzi, a status nie ma nic do tego. Chyba, że ktoś ma kompleksy i w ten sposób chce sobie je podreperować.

    •  

      pokaż komentarz

      a co gdy pan Patryk to janusz_pol ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Panzworkiemkamieni: Nie znalazłam w artykule nic o zupkach chińskich i zamiłowaniu do eksperymentów społecznych, do tego Pan Patryk jeśli już się umawia to prawdopodobnie podaje się za siebie - więc to raczej nie on ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: bardzo podobnie brzmi opis nowej ksiazki pana ikea, guru wszelkich korposingielek

      On ma 30 lat.

      Życie mija mu na piciu piwa i graniu na konsoli. Pragnie kobiety, ale zamiast niej ma prawą rękę i darmowe serwisy porno. Do tego pracę, której nie lubi i uczucie, że zawiódł wszystkich

      Ona ma 30 lat.

      Jest samodzielna i piękna. Odnosi sukcesy zawodowe, ale według jej matki poniosła życiową klęskę, bo nie ma męża i dziecka. Nie chce już tłumaczyć, dlaczego jest sama.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba, że ktoś ma kompleksy i w ten sposób chce sobie je podreperować.

      @Catttana: Dobra niech ci będzie. Ustawieni faceci w średnim wieku mają kompleksy i dlatego nie wiążą się z kobietami sukcesu. Wolą mniej ambitne kobiety, które dadzą obiad i przytulą do bujnej piersi. A samotne ustawione kobiety nie mają kompleksów i chętnie by się związały nawet z jakimś nieskomplikowanym, mniej zarabiającym i mniej wykształconym facetem ale jakoś zazwyczaj tego nie robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @FobikusTotalus: śmiej się, ale koleżanka miała niedawno taką sytuację. Koleś ją zaprosił, ale zamówiła więcej niż koleś przewidział i kazał jej oddawać kasę xDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400: Nie mają kompleksów, więc wiążą się z partnerem, który jest tak samo zaradny jak one. Chyba masz problem z czytaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mają kompleksów, więc wiążą się z partnerem, który jest tak samo zaradny jak one

      @Catttana: Ale w kategorii 35-39 nie ma takich na rynku. Wiec się z nimi nie wiążą. Bo przecież mowa o singlach wśród których jest dużo wykształconych kobiet spełnionych zawodowo a nie ma tyle wykształconych spełnionych zawodowo mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400 Mógłbyś podać źródła tych danych?

    •  

      pokaż komentarz

      Mógłbyś podać źródła tych danych?

      @Catttana: Wystarczy przeczytać podlinkowany artykuł .
      "W dużych miastach statystycznie najwięcej singli jest wśród wykształconych kobiet. Na wsi samotni są przede wszystkim mężczyźni. Co drugi z nich zakończył edukację na etapie szkoły podstawowej lub gimnazjum. "

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400 To przecież podejmują decyzję, że wolą żyć w pojedynkę niż mieć partnera bez ambicji.

    •  

      pokaż komentarz

      To przecież podejmują decyzję, że wolą żyć w pojedynkę niż mieć partnera bez ambicji.

      @Catttana: Noż przecież o tym piszę. Mężczyźni mogą tworzyć związek z kobietą o równej pozycji lub niższej, kobiety z mężczyzną o równej pozycji lub wyższej. Pozostają dwie skrajności. Kobiety dla których nie ma wolnych mężczyzn na odpowiednio wysokim poziomie i mężczyźni dla których brak wolnych kobiet na odpowiednio niskim poziomie.

    • więcej komentarzy(22)

  •  

    pokaż komentarz

    O, to znowu jeden z tych artykułów, gdzie prawdziwi ludzie zwierzyli się redakcji ze swoich dramatycznych historii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Dziwnym przypadkiem opisane aż 3 ambitne i aspirujące do czegoś więcej kobiety (zawarto szczegółowy opis wymagań i pragnień) oraz tylko jeden męski przegryw u brzegu maminej spódnicy, który chciałby zwykłej kury domowej. Od razu widać, że autorce łatwiej było dokonać projekcji swoich życzeń, niż wysilić się nad kreacją męskiej postaci.

  •  

    pokaż komentarz

    I dobrze, wracamy do korzeni.
    Nigdzie w naturze nie ma stałych związków, tylko ludzie mają jakieś sp%%%#?%one pomysły i choroby/zaburzenia psychiczne.

  •  

    pokaż komentarz

    " Kiedyś spotkałem taką dziewczynę, która chciała mieć układ tylko na seks. Bardzo mi się to podobało, ale ona nie chciała szybkich numerków w barach w toalecie i nic nie wyszło z tego." - co za geniusz (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: Przecież to jakaś kompletnie wymyślona bzdura. Tylko kobieta która postrzega faceta wg. swoich wyobrażeń może tak napisać. Chciałoby Ci się po kiblach biegać mając 37 lat?:D

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: Nawet jak miałam 20 to seks w kiblu był jakimś absurdem i facet na taką propozycję mógł tylko liścia wyhaczyć. Seks w śmierdzącym miejscu, w knajpie? To jakiś żart

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: szwędając się po klubach czy knajpach ciężko liczyć na zaproszenie do warszawskiego Marriott'a. Jakby, w takich miejscach nie ma co liczyć na wyższy poziom ¯\_(ツ)_/¯

    •  
      Deadlyo

      +36

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: A gdzie myślisz że byście poszli?
      Do wysłanej płatkami róż, marmurowej komnaty z ogromnych łóżkiem z skóry niedźwiedzia polarnego?

      W knajpie można liczyć jedynie na taką ofertę i modlić się, żeby nikt wcześniej nie zarzygał kibla.
      Poza tym, tak szczerze, bo różowy, Wy myślicie że w klubie można spotkać kogoś wartościowego?
      Kogoś, kto pomyśli o was jak o jakimś autorytecie, jak o matce swoich dzieci?

      Nie przyszło wam do głowy, że 90% facetów w klubach myśli o was jak o workach na spermę?
      Że dla nich jesteście zwierzyną, którą należy tylko raz zaliczyć, że nawet imienia znać nie trzeba?

      Pytam serio, bo skoro jesteś kobietą, musisz mieć kobiecie patrzenie na taką sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      Seks w śmierdzącym miejscu, w knajpie?

      @krytyk1205: zgadzam się, ale np. w przebieralniach, przy okazji przymierzania staników, sex jest super.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deadlyo: Może dlatego nie szukam facetów w klubie. Jeśli sex w zaszczanym, śmierdzącym kiblu to jedyne co potrafisz zaproponować to zastanawiam się skąd ty się urwałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @apo: Jak dobra dupa to czemu nie? 37 kiedy to było?

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: Użyj mózgu (chyba że go nie masz, to przepraszam), gdzie on napisał że to ma do zaoferowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: Zawsze mnie zastanawialo to p$#!$%#enie o seksie w kiblach w knajpach, ktos kiedyś byl w innym miejscu jak 3 gwiazdki Michelin i odwiedził toaletę? Czasem nawet sikac sie człowiekowi odechciewa nie mowiac o seksie w kiblu ktory jest oblany w kolko...

    •  

      pokaż komentarz

      @Deadlyo Nie zgadzam się. Do klubów nie chodzą same k@$@iszcze. Ja swoją żonę poznałem w klubie techno (new deep) w Warszawie. Razem 13 lat. Udane małżeństwo. Szanujemy się i jesteśmy przyjaciółmi. Wszystkiego dorobilismy się razem a dzięki zonie zmieniłem się na lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: @EliotImperio: bo te karyny co sa ruchane po katach i kiblach to przewaznie sa zalkoholizowane konkretnie.

      Na trzezwo to kazda powie ze nie ma mowy na ruchanie w kiblu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak miałam 20 to seks w kiblu był jakimś absurdem

      @krytyk1205: I know, right? Nie ogarniam jak to może jarać facetów o_O

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: To chyba chodzi o to , że seks w kiblu to jedna z tych czynności seksualnych które są 'szalone' i które robi się raz na jakiś czas żeby rozpalić relację. To coś jak uprawianie seksu w parku albo w kinie i czerpanie podniecenia z faktu , że może się zostać nakrytym.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: Seks w kiblu nie jara facetów, ale jeśli 95% osób w klubie jest podpitych (mówimy o klubach, nikt tam nie idzie podyskutować o książkach) i dodatkowo ludzie ubierają się wyzywająco to nie dziw się, że faceci mają ochotę. Tańce, nowi ludzie, nowe doznania dla zmysłów, alkohol. Nikt nie pomyśli o mieszkaniu tylko idzie na żywioł bo jest zbyt pijana, inni pomyślą ale nie mają wolnego mieszkania więc też zostaje kibel. I jeśli dziewczyny by nie dawały w kiblu to facet by nawet o czymś takim nie pomyślał, widocznie po alkoholu wam też nie robi gdzie to zrobicie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      Deadlyo

      +1

      pokaż komentarz

      @krytyk1205: Nie o to mi chodzi w tym pytaniu, chciałem się dowiedzieć co kieruje kobietami, że szukają "porządnego" faceta w klubach.
      Sam z racji iż szanuję siebie, oraz przyszłą partnerkę, to nie chcę poznać jakiegoś k@!$iszcza w klubie.
      Wolę znaleźć kogoś z zainteresowaniami, jakąś inteligencją, najlepiej po studiach i ogólnie mądrą, nie musi być jakaś super ładna, a że sam mam kilka typów hobby od rysowania i szkicowania aż po tworzenie obrazów w drewnie, to chciałbym aby i Ona miała swoje, a że spora większość tych imprezowiczek, posiada zainteresowanie typu "manicure" i także takie studia ukończyły, to za przeproszeniem niech spierdala.

      Sam w klubie byłem raz, odebrać kuzynkę, więcej w takich spelunach się nie pokazywałem i nie mam zamiaru, to jest obskurne miejsce, jak dla mnie totalne dno, oczywiście nie każda dyskoteka czy klub, ale spora większość, a że widzę czasami wypowiedzi typu "idę do klubu, poznam kogoś wartościowego" to aż mnie ze śmiechu skręca.
      Ja mam typowo męskie patrzenie, w klubie są same małolaty, które szukają bolca, koniec tematu.
      A jakoż iż nie jestem jednostronny i wiem że medal ma dwie strony, to pytam i was, o to samo, abym miał pogląd z dwóch stron na ten fenomen.

      @Kaiser_Soze: To pogratulować, trafić diament w stercie szkła to jest wyczyn, miałeś mega farta i mam nadzieję że traktujesz żonę jak królową ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Bo na serio, skoro chodziłeś, to ile tam było porządnych, twoja żona i może jej koleżanki, a reszta przyszła się k@!$ić na lewo i prawo, mam znajomego ciecia, ochrania właśnie takie kluby, jak nie raz opowiada co znalazł w kiblach, albo po kątach, to aż się rzygać chce, mniejsze wyczyny w burdelach podobno robią.
      Podobno nie raz wyganiał ludzi z loży, zza foteli i kibli, bo się rżnęli w każdą stronę..

      @Jangcy: niekoniecznie, większość sama chleje aż jej uszami się wylewa, żeby facet ją zabrał do kibla, bo pomyśli że upita i łatwiejsza.

    • więcej komentarzy(5)

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna