•  

    pokaż komentarz

    Tutaj dbają, by jak najbardziej wyj%?@ć polskiego obywatela, robiąc lewe legalizacje syfu typu ISKRA. Ogólnie to są przestępcy i to srodzy.

  •  

    pokaż komentarz

    No ale tona węgla zawsze ma 800 kg :D

  •  

    pokaż komentarz

    takie pierdu pierdu, a jak się chce dostać legalizacje wagi w firmie, to powiem wam jak to wygląda. trzeba sobie zamówić usługę firmy która dokonuje takich legalizacji. ta firma przyjeżdża na miejsce i ma na ciężarówce specjalne wzorce, które układa kolejno na wadze i sprawdza odczyty. ta firma przeprowadza właściwą legalizacje i za to jej się płaci. niestety jednocześnie trzeba przywieźć na miejsce taksówką darmozjada z urzędu miar który przystawia pieczątkę i na tym się kończy jego rola. równie dobrze można byłoby wydać upoważnienie w firmie która przeprowadza faktyczny pomiar i darmozjada nie zapraszać. ale niestety nie w Polsce.
    (jeśli zamawiając klucz podpisu elektronicznego moje dane sprawdza właściciel firmy komputerowej który ma licencję na wydawanie takich kluczy i jemu się ufa, że sprawdzi mój dowód to czemu nie można zaufać firmie która zajmuje się faktyczną legalizacją wagi. po co potrzebny jest urzędol, którego trzeba dowieźć? nie wiadomo.)

    •  

      pokaż komentarz

      takie pierdu pierdu, a jak się chce dostać legalizacje wagi w firmie, to powiem wam jak to wygląda. trzeba sobie zamówić usługę firmy która dokonuje takich legalizacji. ta firma przyjeżdża na miejsce i ma na ciężarówce specjalne wzorce, które układa kolejno na wadze i sprawdza odczyty. ta firma przeprowadza właściwą legalizacje i za to jej się płaci. niestety jednocześnie trzeba przywieźć na miejsce taksówką darmozjada z urzędu miar który przystawia pieczątkę i na tym się kończy jego rola. równie dobrze można byłoby wydać upoważnienie w firmie która przeprowadza faktyczny pomiar i darmozjada nie zapraszać. ale niestety nie w Polsce.
      (jeśli zamawiając klucz podpisu elektronicznego moje dane sprawdza właściciel firmy komputerowej który ma licencję na wydawanie takich kluczy i jemu się ufa, że sprawdzi mój dowód to czemu nie można zaufać firmie która zajmuje się faktyczną legalizacją wagi. po co potrzebny jest urzędol, którego trzeba dowieźć? nie wiadomo.)


      @frytex2: Zdziwię cię ale na prawie całym świecie, nie tylko w Polsce często na ważniejsze papiery przybijane są pieczątki dwóch różnych osób. Niezależnie czy to legalizacje, ekspertyzy, pomiary, projekty, dopuszczenia. Taką "biurokrację" ma cały świat i jest to zabezpieczenie przed błędami i korupcją. Rozkłada się odpowiedzialność na dwie osoby dzięki czemu ogranicza się popełnienie błędu ludzkiego (np błędów pomiarowych) i możliwość załatwiania na lewo papierów. Więc przestań pluć na kraj w którym się wychowałeś zakompleksiony człowieku jak nie masz pojęcia, że tak funkcjonują także inne kraje.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: waga najazdowa to okolo 200zł za pomiary i papiery w GUM.
      Prywatna firma chciała to zrobić za 3500zł za dwie wagi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2 bo podpis elektroniczny, jeśli będzie sfałszowany, to prawdopodobnie bardzo szybko zostanie odkryty i zarówno osoba, która go używa, jak i ta, która go wydała, będzie miała bardzo przesrane. W tym przypadku łatwo o wykrycie, a konsekwencje są bardzo duże, więc ufa się informatykowi, który w razie wpadki jest na widelcu. Natomiast jeśli chodzi o wagę, to jeśli prywatna firma zrobi lewy pomiar i za odpowiednią łapówkę wyda papier na wagę np. zawyżającą pomiary, to każdy kolejny klient posiadacza wagi zostanie wyruchany na np. 5% wartości towaru i prawdopodobnie nikt tego nigdy nie odkryje. Tu bardzo łatwo zrobić przekręt, bardzo trudno go wykryć, a konsekwencje są minimalne (kontroler zawsze może powiedzieć, że jak on sprawdzał wagę to wszystko było dobrze, a może potem ktoś przy niej grzebał). Dlatego w przypadku dowodu elektronicznego wystarczy zaufanie do prywatnej firmy, a w przypadku legalizacji wagi potrzeba już kogoś z urzędu, który przypilnuje całej procedury.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2 po to żeby cię j?!!c z kasy.... Tak samo z cysterną i czy wózkami widłowymi hdsami wszelakiej maści... Jest to tylko po to żeby urwać dodatkowo kilkadziesiąt złotych bo przyjedzie urzedas i p!??##!nie pieczątkę często rzucając jeszcze głupi tekst nic o mnie bezemnie

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: tak się składa, że prowadzę taką firmę (w naszej branży to się mówi "akredytowane laboratorium pomiarowe"), tyle, że w dziedzinach temperatury, wilgotności, ciśnienia i wielkości elektrycznych. Pierwszy raz się spotykam z obowiązkiem przyjazdu przedstawiciela GUM z pieczątką. My sami sprawdzamy zlecone nam badania i wystawiamy tzw. Świadectwa wzorcowania wg oficjalnego wzoru Polskiego Centrum Akredytacji, bez niczyjej ingerencji. I tak od prawie 20 lat. W związku z posiadaną akredytacją, co roku przechodzimy szczegółowe audyty i nikt nigdy nic nie mówił na ten temat. Więc skąd takie info?

      @Felonious_Gru: dziwne te ceny. Z naszego doświadczenia wiem, że GUM ma raczej wysokie ceny, w porównaniu do prywatnych Laboratoriów. Może trzeba popytać różnych firm, bo ceny są bardzo różne. Głównie zależy to od zdolności pomiarowej, tzw. CMC.

    •  

      pokaż komentarz

      często na ważniejsze papiery przybijane są pieczątki dwóch różnych osób.

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Czy urzędas bierze w pomiarach udział i weryfikuje prawidłowość legalizacji? Np. czy sprawdza odważniki firmy dokonującej pomiarów?

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: chyba niebardzo sprawdza, bo te odważniki są certyfikowane. teoretycznie powinien oglądać ich papiery i cechowanie na nich, ale chyba tego nie robi bo przecież doskonale ich zna: codziennie z nimi jest na jakimś pomiarze...

    •  

      pokaż komentarz

      @qra91: na razie mamy problem z kalibracją, bo limit był 10kg przy pomiarze 6000kg, przed kalibracją było 12kg, po kalibracji 18kg, a 1600zł wzięli...

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Zgodnie ze słownikiem meteorologicznym PKN-ISO/IEC Guide 99:2010 kalibracja to jest wzorcowanie, czyli na polski sprawdzenie poprawności wskazania przyrządu badanego. Tak konkretnie to wyznaczenie zależności odniesienia Waszej wagi do wzorców Państwowych. To, o czym piszesz, to się nazywa adjustacja, czyli na nasze doregulowanie, ustawienie offsetu itp.

      Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że nie musicie się przejmować taką różnicą. Ważne, żeby był papier od takiego Laboratorium jak nasze, gdzie będziesz miał wyniki, że np. dla 6000kg wartość zmierzona to 5982kg. Na tej podstawie wyznaczasz poprawkę 18kg, którą musisz stosować. I będzie wszystko ok, nikt się nie powinien przyczepić.

    •  

      pokaż komentarz

      @qra91: no gum odmówił drugi raz ponownej legalizacji. Bo waga klasy trzeciej ma mieć ileśtam, a ma więcej błędu.

      Mnie to nie boli, po prostu więcej sobie pojeżdżę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zdziwię cię ale na prawie całym świecie, nie tylko w Polsce

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Niby tak ale już przy wielu rzeczach się słyszało, że "na prawie całym świecie, nie tylko w Polsce", a jak człowiek się zagłębił w temat to wychodziło, że jednak nie, że jednak w wielu krajach, zwłaszcza tych 'zachodnich' wiele rzecz załatwia się inaczej, z dużo mniejszą papierologią, z mniejszymi wymaganiami prawnymi, bez uznaniowości itd Naprawdę trzeba walczyć z tym podejściem, że w Polsce jest tak jak w reszcie świata bo to w ogromnej większości spraw nie jest prawda i tylko się oszukujemy i poklepujemy po plecach mówiąc, że jest dobrze zamiast czerpać przykład z krajów w którym daną sprawę da się załatwić prościej lub w ogóle da się załatwić (bo spotykałem się z takimi, które były niemożliwe, a już w Niemczech w urzędzie od ręki robiono).

      Rozkłada się odpowiedzialność na dwie osoby

      Co w praktyce oznacza, że nikt nie jest odpowiedzialny ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Ja naprawdę rozumiem chęć i potrzebę by wagi były poprawnie skalibrowane no, ale nawet w najbardziej optymistycznym wariancie to co ten urzędnik zmienia? On przeprowadzał pomiar? Zweryfikował odważniki firmy? Jak miałby to zrobić poza spojrzeniem na ich certyfikaty? Gdzie był jego sprzęt żeby je zważyć? Przecież to mogą być spokojnie inne odważniki, które firma dorobiła i oferuje usługi zaniżania lub zawyżania pomiarów wag. Przecież one same też mogły upaść czy ulec uszkodzeniu w jakiś inny sposób. Skoro ufamy firmie, że wszystko jest zgodne z certyfikatami to dlaczego im nie ufamy z tym że i pomiar wykonają poprawnie? I jak ten urzędnik na to ma realnie wpłynąć bo z tego wynika, że on faktycznie przybija pieczątkę dla samego przybicia i nic nie weryfikuje ani nie ma możliwości weryfikacji

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: u mnie w firmie mamy akredytowane odważniki i sami legalizujemy wagi ;) ale wcześniej były wysyłane do zewnętrznych firm.

      Ale jednak można to samemu zrobic, jak ma się odpowiednie narzędzia. I wychodzi to chyba taniej niż jak przez zewnętrzne firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      : Czy urzędas bierze w pomiarach udział i weryfikuje prawidłowość legalizacji? Np. czy sprawdza odważniki firmy dokonującej pomiarów?

      @milo1000: Oczywiście, że tak. Masz jednostki wzorcujące, które wydają papier. Przy poważniejszych rzeczach czy własnie takich jak ta firma, nie masz prawa wystawić wartościowego papieru na podstawie pomiarów sprzętu który nie przeszedł sprawdzenia czy wzorcowania. Tak jest np w elektryce i pomaiarach. Nie wystarczy dobry miernik za kilkanaście tysięcy złotych. Trzeba na niego jeszcze uzyskać papier by na jego podstawie praca była legalna. Zajmują się tym właśnie labolatoria wzorcujące głównego urzędu miar i wag.
      Oczywiscie nikt poza opem się o to nie pluje bo każdy wie, że cała procedura jest ważna i potrzebna niż głupie 100 zł. Choćby po to by potem nikt nie miał do ciebie zastrzeżeń i żeby ten papier służył jako TWÓJ dupochron.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Jak byłem na praktykach w WIOŚ, to mieli takie mierniki promieniowania elektromagnetycznego (producent NARDA) warte 50-100 tys. zł - niektóre nawet po prostu dostali w ramach jakiegoś programu. Tylko co z tego, że masz miernik, skoro na jego kalibrację musisz wydać drugie tyle ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: a wiesz Mireczku, że wagę możesz przywieźć do urzędu miar sam na legalizację, nie musisz wynajmować do tego firmy, tam ją sprawdzą i dostaniesz legalizację albo decyzję odmowy legalizacji, tak jak na przeglądzie samochodu. Jeśli waga nie jest przenośna to również sam możesz zamówić termin w urzędzie, tylko zgodnie z przepisami masz zapewnić niezbędną pomoc techniczną, bo nie każdy urząd miar dysponuje wzorcami dużej masy. Urzędnik z urzędu miar jest jak diagnosta, ma stwierdzić czy dany przyrząd pomiarowy spełnia wymagania, nie może ingerować w żaden sposób w wagę, a takiej firmie wagarskiej płacisz właśnie za przygotowanie wagi do legalizacji i za jej obsługę, bo również może się zdarzyć, że waga będzie uszkodzona i przez to źle wskazywała i serwis dokona naprawy przed legalizacją.

      @qra91: mówisz Mireczku o wzorcowaniu (metroligia techniczna), a op o legalizacji(metrologia prawna)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak byłem na praktykach w WIOŚ, to mieli takie mierniki promieniowania elektromagnetycznego (producent NARDA) warte 50-100 tys. zł - niektóre nawet po prostu dostali w ramach jakiegoś programu. Tylko co z tego, że masz miernik, skoro na jego kalibrację musisz wydać drugie tyle ;)

      @CherryJerry: Kalibracja nie ma nic do legalizacji i certyfikacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Niby tak ale już przy wielu rzeczach się słyszało, że "na prawie całym świecie, nie tylko w Polsce", a jak człowiek się zagłębił w temat to wychodziło, że jednak nie, że jednak w wielu krajach, zwłaszcza tych 'zachodnich' wiele rzecz załatwia się inaczej, z dużo mniejszą papierologią, z mniejszymi wymaganiami prawnymi, bez uznaniowości itd

      @Abstraktor: W tym wypadku tak nie jest. Niemcy np w takich sprawach mają dużo większego zajoba i p?%$#@#nięcie. Ogólnie wszystkie kraje unii europejskiej mają bardzo zbliżone standardy postępowania w tych sprawach, bo to jest regulowane odgórnie.

      Naprawdę trzeba walczyć z tym podejściem, że w Polsce jest tak jak w reszcie świata

      Trzeba walczyć z kłamstwem i robieniem z nas wiecznych gorszych wtedy gdy nie ma do tego podstaw jak np w powyższym przypadku. Co do biurokracji w Polsce mogę rzeczywiście się zgodzić, że w wielu przypadkach jest ona zdecydowanie większa niż w krajach zachodnich ale na pewno nie w tym.

      Co w praktyce oznacza, że nikt nie jest odpowiedzialny ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Nie. Oznacza to, że jeśli np projektant coś zj!%@ł to jest i on odpowiedzialny i ten co go sprawdzał.

      to co ten urzędnik zmienia? On przeprowadzał pomiar? Zweryfikował odważniki firmy?

      @Abstraktor: No właśnie on jest od weryfikacji. Jak policjant sprawdza ci papiery to też mówisz "Eeee co on sprawdza jak może na ulicy zweryfikować orginalność" ?

      Skoro ufamy firmie, że wszystko jest zgodne z certyfikatami to dlaczego im nie ufamy z tym że i pomiar wykonają poprawnie?

      Skoro wg ciebie zaufaliśmy firmie i wysyłamy wycieczkę dzieci autokarem na drugi koniec Polski to nie powinniśmy zadzwonić na policję by sprawdzili stan faktyczny?

      nic nie weryfikuje ani nie ma możliwości weryfikacji

      Oczywiście, że ma.

  •  

    pokaż komentarz

    a nie prawda:

    16 listopada 2018 roku podczas obrad Generalnej Konferencji Miar ustalono, iż od 20 maja 2019 wzorzec kilograma będzie oparty na stałej Plancka, zdefiniowanej jako 6,62607015⋅10-34 kg⋅m2⋅s−1 wiki

Dodany przez:

avatar sebolcs dołączył
324 wykopali 4 zakopali 8.8 tys. wyświetleń
Advertisement