•  

    pokaż komentarz

    Czytanie na wykładach ze slajdów
    Na koniec chciałbym wspomnieć jeszcze o jednym. Jest to chyba rzecz najmniej szkodliwa...

    Najmniej? No krwa...
    Zamiast wścibiać oczy w slajd nie lepiej zrobić z tego kopi rozdać każdemu studentowi do nauczenia ... potem tylko kolos zaliczony i do widzenia.
    To jest największa patologia, że marnuje się czas na takie zajęcia gdzie profesor odp#%?%!$a manianę tylko "czytając swoje notatki". Pierwszoklasista też to potrafi, ale nie zamiast udostępnić konieczne wiadomości w formie kilku kartek wolą ściągać studentów na zajęcia i jeszcze masz to k...a spisać zanim kolejny slajd wpadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: i do tego to ordynarne marnowanie czasu studentów z czekaniem na wpisy do indeksu i inne chuje muje.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon Dodam jeszcze prowadzenie zajęć z wykorzystaniem studentów. Tzn ktoś przygotowuje prezentacje, następny zjazd kolejnae osoby, itp.
      A pan/Pani profesor ma za to zapłacone...

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Ja na studiach przepisywałem tekst z tablicy, który wykładowca przepisywał słowo w słowo z książki.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZbednyNick: Miałem to szczęście, że tylko raz przygotowałem prezentację (z której zresztą zrobiłem kiedyś wykop :). Po prostu ta praktyka była u mnie bardzo rzadka.

      @Kajakiem_przez_Tybet: Na to był patent, że robiło się zdjęcia smartfonem tej pozycji w książce, po zajęciach XD.

      @FrasierCrane: Swoje się odstało... najgorsze to były jednak kolejki do dziekanatu. A dziekanat otwarty w patologicznym przedziale czasu.
      Wyobraź sobie sytuacje, że stoisz w kolejce 3h ledwie docierasz do jej połowy a tu dziekanat już nie przyjmuje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: ale jakby te slajdy zabrali to Ci "profesorowie" byliby zbyteczni

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast wścibiać oczy w slajd nie lepiej zrobić z tego kopi rozdać każdemu studentowi do nauczenia

      @FlaszGordon: ja Ci powiem dlaczego tak jest.

      Bo w większości to nie są ich notatki tylko sklejki z internetu ;)
      potwierdzone info przez doktoranta

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon:
      W ogóle fajnie, że ludzie mówią teraz, jaka to lipa. Ze 20 lat temu to im gorsza patologia na uczelni była, tym studenci bardziej dumni, że dali radę, a frajerstwo odpadło. Ja myślę, że dlatego to trwa. Bo ci co zaliczyli nadają temu jakiś kultowy, pozytywny status. Podobnie było wtedy z kursami na prawko. Jedno wielkie łapówkarstwo, oszustwo, celowe uwalanie, żeby się za 10-tym podejściem domyślił, że ma kopertę przynieść. Ale jak już ktoś zdał, to nie dał złego słowa na ten system powiedzieć. Nie zdałeś - widać nie umiesz jeździć ;) Tia... a potem był ten boom na zdawanie w Czechach. Tam magicznie się wszyscy nauczyli ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon u nas przekonalismy dziekana zeby zmusil prowadzacych do udostępniania tych prezentacji, oczywiscie wszelkiej maści profesorkowie maja to w dupie, zaslaniaja sie ze uzyli cudzych zdjęć na prezentacjach i prawa autorskie itp, a dziekan im nic nie robi

    •  

      pokaż komentarz

      To jest największa patologia, że marnuje się czas na takie zajęcia gdzie profesor odp%%@@$#a manianę tylko "czytając swoje notatki".

      @FlaszGordon: Albo czytając swoją książkę - a potem szok, że na auli na 300 osób siedzą 4.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Ale długo miałeś otwarte. U mnie było 2x2 godziny w tygodniu. A w trakcie sesji panie stwierdziły że mają więcej pracy więc zrobili z tego 2x1.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast wścibiać oczy w slajd nie lepiej zrobić z tego kopi rozdać każdemu studentowi do nauczenia ... potem tylko kolos zaliczony i do widzenia.

      @FlaszGordon: najlepiej jak przyjdzie taka cipa, ledwo po magisterce, cały semestr będzie jechać na tych prezentacjach i dukać teksty z niej, ale wysłać tego na koniec do studentów to ni chuja, bo k?#@a TO JEJ WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA I ONA TANIO SKÓRY NIE SPRZEDA.
      gardzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: bo oni tego nie zrobią. Bo by wyszło że zamiast samemu coś stworzyć wszystko podp$$#?!$aja

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: najlepiej jak sk?#?ysyn nikomu nie udostepni slajdow i ma pretensje ze ludzie zdjecia robia. Na polskich komunistycznych uczelniach jednak w wiekszosci jest tak ze slajdow w ogole nie ma i robi sie notatki w zeszyciku jak w podstawowce xDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      i do tego to ordynarne marnowanie czasu studentów z czekaniem na wpisy do indeksu

      @FrasierCrane: mamy p@!!@%#ony XXI wiek, a dalej w obrocie są zielone indeksy-książeczki zamiast porządnego systemu informatycznego, tak samo te wszystkie wnioski o warunek, przepisanie ocen itp, wrzucić to w system, potwierdzenie podpisem elektronicznym i bajka, aleee nieee, bo by musieli grażynki z dziekanatów powyp#?%@%#ać. eh.

    •  

      pokaż komentarz

      @CJMac: No właśnie (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      @KureNai: Na szczęście już nie studiuję :)
      @StaraSzopa: To taka ciekawostka. Jeśli student zrzyna z notatek profesora a profesor zrzyna z internetu to kto to tam wstawia? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Ogar_Ogar: Kiedyś przez przypadek jako jedyny przyszedłem na zajęcia (bo bałwany z grupy się umówiły że wagary robią ale żodyn nie zapamiętał by mnie poinformować). Profesor jak się okazało też chciał się urwać... ale skoro ktoś jest. Tak miałem na studiach pierwsze zajęcia indywidualne. Tego nie żałuję bo akurat świetnie to wyszło a ten profesor był naprawdę spoko. Potem nawet został promotorem mojej pracy :)

      @Kryptonim_Janusz: Tak tacy też byli :p

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: jeszcze niektórzy zakazują robić zdjęć i każą przepisywać do gówno ze slajdów.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: ja stałem w tym roku w gorączce 3 albo 4 h, jako ostatni wbiłem i się dowiedziałem, że nie czekałem w dobrej kolejce i to miało być drzwi obok xD Dobrze, że mnie przyjęli warunkowo, bo tak bym się pochlastał chyba xD
      a taka wisieńka na torcie: przy tabliczce nawet nie było nazwy mojego wydziału, była tam, gdzie pierwotnie stałem

    •  

      pokaż komentarz

      Najmniej? No krwa... Zamiast wścibiać oczy w slajd nie lepiej zrobić z tego kopi rozdać każdemu studentowi do nauczenia ... potem tylko kolos zaliczony i do widzenia.

      @FlaszGordon: A potem jak go zapytają czemu gada do pustej sali, to co? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @guest: eh, wiem coś o tym. Musiałam składać wnioski o przedłużenie sesji, potem o urlop dziekański, o stypendium rektora i wszędzie była TONA papierów.
      Mało tego, odbijałam się od drzwi do drzwi, bo "gdzie załącznik 154A?!"

    •  

      pokaż komentarz

      @guest: Gorzej. U mnie był USOS, gdzie to wszystko tak się załatwiało w systemie. Prowadzący wpisywał oceny, dziekanat zatwierdzał itd. Problem z głowy? Gdzie tam, student i tak musiał zap?$$?!!ać z indeksem po 3 miastach i modlić się o to, że akurat prowadzący będzie, bo jak nie, to... cóż, ma problem. k!$%a, ile czasu się na to straciło, to głowa mała. Totalna patologia i syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: @guest: @StaraSzopa: Potwierdzam. Jeśli jakiś profesor nie wysyła swoich slajdów to w większości przypadków to nie jego prezentacja :) Tacy, którzy się napracowali samodzielnie i chcą żeby ktoś się czegoś nauczył nie mają z tym problemu. Niestety to mniejszość.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Te godziny to dziekanat WEAiI Politechniki Świętokrzyskiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @frex: Nie zaprzeczam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: To widzę, że od kilku lat nic się nie zmieniło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: kolejną patologią są oczywiście niejasne formy zaliczenia i zakres obowiązującego materiału. Ile razy słyszałem od znajomych, że nawet nie wiedzą ile kolokwiów będą mieć z przedmiotu. Jak wygląda egzamin. Zasady zwolnienia.
      Karty przedmiotów nie aktualizowane od lat i rozbieżność między tym a rzeczywistym wykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      @guest: No niekoniecznie. Pewnie zależy od uczelni, ale nie wiem o żadnej, która miałaby papierowy indeks (nie wiem co dzieje się poza głównymi politechnikami/uniwersytetami), zwykle to systemy informatyczne.
      Działające kiepsko, ale akurat usprawnienia oceniania odmówić im się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Politechnika Świętokrzyska :D? Jaki wydział?

      edit. Już sobie doczytałem, że tak :D

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: TYPOWE p@@@!#?EMANENTO młodego pokolenia jak pracowałem w szkole średniej i odwieczne pytania: 'Ale po co to? A możemy zrobić zdjęcie tego?...Chce się tak panu?... Leniwi jak gówno, przyspawani do swoich szmartfonów,zero pojęcia o dobrej książce,muzyce, filmie..jedyna wiedza to futbol,PS,porno i youtuberzy. Ludzie, którzy zostali wysrani przez swoich rodziców, potem spędzili je na rozrywce jedząc pizzę, wisząc na internecie. Nie dziwię się, że tak was traktują, jak na was patrzą z politowaniem wykąłdowcy i mają przewagę nad wami psychiczną, bo są silniejsi, dużo silniejsi psychicznie i cierpliwi, a nie jak te leszcze...Studenci, buehuehuehe....(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: w pewnej warszawskiej uczelni rzekomo ekonomicznej jest profesor, który straszy ludzi, że jak będą robić zdjęcia to policje wezwie i wyp@?$%@@i z uczelni xDDDDD

      oczywiście tona tekstu do przepisania, c$##$ możesz wykładu posłuchać, bo trzeba pisać... ręce opadają

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry jest też jednak skala zjawiska. To o czym mówisz to raczej mniejszość. Zdałem prawko za 3 podejsciem i dwa wcześniejsze uczciwie uj!$?łem. Pierwsze wjazd pod prąd na mieście drugie uderzenie w słupek na łuku. Znajomi też zdawali i dużo zdało za pierwszym, drugim, trzecim. Ekstremalne przypadki co pochodziły 10x się po prostu nie nadawały do prowadzenia auta.

      Na uczelni podobnie. Jestem na zaocznych inżynierskich, uczą nas głównie spece w branży którzy se dorabiaja po godzinach w weekendy. Sesje są ciężkie ale zależy im żeby Ci studenci zdawali, nie robią zawodów w uwalaniu jak największej liczby. Miałem 2 warunki i też uczciwie na nich wylądowałem bo się prawie nic nie uczyłem na ten przedmiot.

      Poprawia się. Chcesz wiedzieć jak wyglądało tu 25 lat temu to polecam wycieczkę na Ukrainę. Tam jest podobnie co w latach 90 w PL. Rządzi lokalna oligarchia, bez łapówki i układów nic nie załatwisz. To już na szczęście nie Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kajakiem_przez_Tybet: I do tego prowadzący jeszcze czyta to co na slajdzie wolniej lub szybciej niż Ty piszesz i nie ma bata by w połowie się nie popierdzielić, chociaż wystarczyłoby zaznaczyć odpowiedni fragment w książce...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rastuff

      jak pracowałem w szkole średniej i odwieczne pytania: 'Ale po co to? A możemy zrobić zdjęcie tego?...Chce się tak panu?... Leniwi jak gówno, przyspawani do swoich szmartfonów,zero pojęcia o dobrej książce,muzyce, filmie..
      To chyba jeszcze jak budowali piramidy żeś pracował.
      Poza tym taka prawda- jeśli ktoś się nauczy że zdjęcia a nie z przep?#$@?%enia słowo w słowo tego co jaśnie wielmożny pro... Dupa tam profesor, tylko najczęściej jakiś magister, to w czym problem?
      Dorabianie tego całego patosu studiowania na uczelni to jest typowy polacki rak "bo ja mam kurła tytuł a sunsiod nie!", toczący polską edukację.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Ja bym robił zdjęcia tych slajdów xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Rastuff: powiedz po prostu że lubisz jak ktoś inny traktuje cię jak szmatę i mówi ci co masz robić, po co się tak rozpisywać

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: No nic nie zrozumiałeś. Nic. Idz do pracy w piekarni.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: To jedzcie studiować w Europie..Co, nie chce się nie umiecie?..hue hue hue

    •  

      pokaż komentarz

      @Antorus:
      Ale dokładnie o tym mówię - teraz się poprawia. Wiem jak to wyglądało 20 lat temu, bo wtedy studiowałem i zdawałem na prawko. I pewnie się wg Ciebie nie nadaję do prowadzenia auta, a jeżdżę wiele lat kompletnie bezszkodowo, uwielbiam trudne warunki jak lód, mgłę, śnieżycę i inne atrakcje na drodze, bo jest ciekawie ;) Zaparkuję w najciaśniejszym miejscu i bokiem bez kombinowania.

      Nie, uczciwie mnie nie uj?#$li, na jakieś 6 podejść 5 to były oszustwa, uwalanie za nic, za brak łapówy, a ostatni to faktycznie już stres. No jak siadasz żeby za minutę usłyszeć "proszę wysiąść" to weź się normalnie zachowuj.

      Ja dobrze wiem, że kierowca musi być odporny na stres i umieć prowadzić w każdych warunkach, ale do cholery zdający kursant to żaden kierowca, nawet jeśli zaliczy ten pieprzony egzamin za pierwszym razem.

      pokaż spoiler (Mam na myśli to, że żeby być "kierowcą z prawdziwego zdarzenia" to trzeba ileś tam tysięcy kilometrów wyjeździć w różnych warunkach. Gość zaraz po kursie jest zielony, początkujący specjalnej troski itd. Masa ludzi po kursach nawet boi się jeździć z początku. Ja też się bałem. Ale zmuszałem się do wyjeżdżania kilometrów codziennie. Właśnie żeby się nie bać.)


      Więc miałem potem sporą przerwę, podszedłem do egzaminu już w nowych czasach, kiedy już wywalili tamtych pazernych czerwonych dziadów. W ogóle wahałem się jak cholera, ale jak się dowiedziałem, że w samochodach egzaminacyjnych są kamery, to podszedłem z marszu. I oczywiście zdałem za pierwszym razem, bo czemu miałbym nie zdać? Kamery w autach poprawiły w tym ośrodku zdawalność pewnie podejrzanie mocno ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon:
      Pracownik uczelni na stanowisku naukowo-dydaktyczym jest rozliczany głównie z tego ile miał publikacji w czasopismach naukowych, monografiach, ile miał grantów. Zajęcia nikogo nie obchodzą poza tym że trzeba wyrobić pensum. Z tego punktu widzenia wykłady ze studentami to strata czasu. Przygotowanie nowego wykładu to ogromy wysiłek, później okazuje się że mało kto jest zainteresowany, studenci którzy przyjdą nie są w stanie zadać nawet jednego sensownego pytania, gadanie jak do ściany.

    • więcej komentarzy(30)

  •  

    pokaż komentarz

    Obecnie studia to zmęczeni życiem profesorowie i studenci, którzy w 80% poszli na studia, bo starzy im kazali. HUR DUR PO STUDIACH PRACE MASZ XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: bo za ich czasów było inaczej i nie rozumieją, że teraz studia nie są najważniejsze
      właśnie przez ich pokolenie studia spadły do poziomu jakiejś obowiązkowej szkoły dla co drugiej osoby

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: ale taka prawda, czy to ci się podoba czy nie, papier otwiera drzwi do kariery większej lub mniejszej. Bez studiów jeśli nie masz znajomości ani firmy po ojcu lub pomysłu na biznes to wybierasz między magazynem, produkcją, a staniem za ladą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: Ja p%#?!@!e co za bzduryxDD Jakbym słyszał typową grażynę/janusza.
      Jak ktoś jest idiotą to trudno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Protector: hehehe typowy Janusz. Ugodziłeś we mnie argumentem nie do przebicia. XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: No szkoda, że nie napisałeś jeszcze czegoś w stylu: "że każdy prywaciarz to złodziej" lub "o widzisz, jaki mercedes, się nakradł i teraz ma" xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Protector: no widzę kolejny raz zostałem zaorany. XD
      Napiszesz w końcu coś konkretnego, czy tak będziesz jeździł po mnie bez powodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: Nie o to chodzi. Poprostu napisałeś, że papier po studiach otwiera drzwi do kariery większej lub mniejszej a bez studiów to lipa, albo masz znajomości albo magazyn itd.

      Nie bierz tego do siebie, no ale serio jak komuś zależy na karierze, coś potrafi i chce się rozwinąć to i bez gównopapierka znajdzie pracę z bardzo dobrą wypłatą. Znam takich ludzi, co ciekawe rozmawiasz jednym z nich dlatego się przyj!#@łem. 3 dzień po maturze już znalazłem pracę, miałem marne 1900PLN/m i przez ponad rok w małej miejscowości. Potem zmieniłem pracę i już miałem ok 4 000/PLN, ale było mi mało więc się dokształcałem PRAKTYCZNIE i po dwóch latach dostałem jeszcze lepszą ofertę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: Np. sporo osób w IT i pochodnych nie ma studiów i ma się bardzo dobrze, znajdziesz pewnie nawet programistów 15k bez studiów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Co nie daje wolnej ręki traktowania studentów jak bydło.

    •  

      pokaż komentarz

      znajdziesz pewnie nawet programistów 15k bez studiów.

      @juliusz-cezar: większość ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @RobertKowalski: Zależy jak się trafi, generalnie to jest bardzo duży rozrzut. Sądzę, że większość programistów znajdzie się pewnie gdzieś w przedziale 5-10k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Po studiach masz pracę... na budowie jako pomocnik murarza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      "Ehh kurła te magistry p###$%#one. Roboty nie znajoo, szystko pokazywać trzeba. A takie wyedukowane kurła.. ehh"

    •  

      pokaż komentarz

      @Protector: no chyba nie, nie wiem czy jestes swiadomy ale studia profilowane do (dobrej) roboty musisz miec skonczone i tyle. To jest start i to jest 98% przypadków powoli troche it odstaje ale rynek UK akurat teraz na swiezo znam bo szukam pracy WSZEDZIE jest wymagane skonczenie studiow. Tylko to tez jest moja definicja dobrej roboty bo do lidla i call center nie trzeba

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: nieprawda, wszędzie tam, gdzie do zawodu nie trzeba uprawnień (państwowa certyfikacj) studia są tylko dodatkiem. Przykład:
      - nie skończone studia, branża IT, dużo kwitów branżowych z egzaminami od dużych vendorów (CISCO, AWS itp) - nikt o żadne studia nie pyta (mój przykład)
      - branża nieruchomości: uwolniono zawód pośrednika, nie trzeba studiów, ludzie dobre pieniądze potrafią zarabiać
      - doradztwo kredytów/ubezpieczeń: j/w
      - usługi ogólnobudowlane: dobre pieniądze, studnia niepotrzebne
      - usługi projektowania wnętrz: dobre pieniądze, ludzie płacą za efekt, nikt nie pyta o żadne studia, liczy się portfolio
      - branża grafiki: j/w

      kontrprzykład:
      - nauczyciel: studia potrzebne, pieniądze marne
      - pielęgniarka: j/w
      - urzędnik w ZUS: j/w

    •  

      pokaż komentarz

      @Protector: it to specyficzna branża gdzie Solo Janusz potrafi trzepać dobre pieniądze, więc bierze ludzi za pół darmo którzy trochę się tym interesują, z korpo to nie przejdzie.

      Btw jak dostałeś tą pierwszą pracę? Bo nie uwierzę że złożyłeś ofertę na pracuj.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: wpadłem do firmy i zapytalem, czy może potrzebują nowego pracownika i zostawiłem cv. Była to pierwsza i jedyna firma dla której złożyłem cv. Po 2 dniach sie odezwali, co prawda dostałem marne grosze ale wiedziałem, że od czegoś trzeba zacząć.

      Dostawałem wypłate i uczyłem się pracy w zespole w tym samych praktycznych rzeczy przy okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trybus: W sumie to znajdziesz, teraz przypomniałem sobie o jednym znajomym, który powinien mieć przekroczone 15k teraz (wcześniej nie miał, ale był blisko xD). Jak dobrze pamiętam to nie skończył studiów (tylko był przez rok).

    •  

      pokaż komentarz

      @juliusz-cezar: No może przesadziłem, ale poziom 15k w IT to już w więkosziści ludzie ze studiami, bez studiów to tak 4-8k w większości

    •  

      pokaż komentarz

      @Trybus: No tu się nie zgodzę, masa ludzi po studiach wcale nie dostaje 15k. Nie znam nikogo, kto by po studiach dostał tyle. Jak już to najlepsi z najlepszych w dodatku z fartem. Ofc mówimy o Polsce, zagranicą może wyglądać to inaczej, ze względu na kompletnie inne zarobki i szanse pewnie rosną dosyć znacząco. Ofc zakładamy tutaj o ludziach, którzy oprócz wykształcenia mają także umiejętności.

    •  

      pokaż komentarz

      No tu się nie zgodzę, masa ludzi po studiach wcale nie dostaje 15k. Nie znam nikogo, kto by po studiach dostał tyle.

      @juliusz-cezar: a ile ci ludzie których znasz mają lat? Do 15k nawet programiści dochodzą 10 lat, no chyba że ktoś trafił w niszę. Studia nie są warunkiem koniecznym żeby zarabiać 15k. Nikt tu i na innych gówno forach tego nie mówi, ale wierz mi że w znakomitej większości przypadków pomagają w awansach. Można wiele gadać że to marnotrawienie czasu itp itd... można. Ty widzę że jesteś z tych co znajdą jeden przykład na sto i od razu robisz regułę. Jak patrzę na oferty dla seniorów programistów to potrzebna conajmniej 10 lat nauki i praktyki żeby łykać takie stanowiska, obawiam się że ludzi których nie stać było umysłowo na skończenie polibudy będą mieli problem z takim zakresem/okresem nauki. Studia to nie warunek konieczny to papierek lakmusowy...nic wiecej

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm Dobrze powiedziane- ogólnie studia w IT działają na zasadzie >Wiesz że to c%$%! warte i mógłbyś siedzieć w pracy, nabijać doświadczenie, ale nie znasz dnia, ani godziny, kiedy ktoś się o ten papier przywali np. przy awansach. I wtedy co? Głupio powiedzieć, że no niby jesteś bardzo dobrym pracownikiem, ale ktoś tam na górze już ustalił, że na stanowisko takie a takie wymagane jest wyższe, a ty teraz wyżej wała nie podskoczysz. Poza tym zazwyczaj chodzi im tylko o to wyższe, czasem wspomną że jeszcze ukierunkowane, ale przeważnie aby mieć tego inżyniera.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet dodatkowo bez studiow nie zrobisz podyplomowki no ale jak ktos gardzi studiami to pewnie i gardzi podyplomowka( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: @yetix: @Sachees: Kolejny co chciałby studia zrobić w miesiąc bo umie tam programowac w jednym programie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rastuff: ale przecież ja nie chcę robić studiów, gdzie tak pisałem... w ogóle nie jestem programistą ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: ja się zgadzam, popracowałem trochę w korpo i tam na wyższe stanowiska papier to warunek konieczny nie mam możliwości obejścia. Dodatkowo im lepszy papier tym lepiej mam na myśli stopień studiów. Papier też daje inne fajne możliwości otwiera pewne ścieżki ale zamyka inne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: xDDDDDDDD Szkoda nawet dyskutować

    •  

      pokaż komentarz

      - branża nieruchomości: uwolniono zawód pośrednika, nie trzeba studiów, ludzie dobre pieniądze potrafią zarabiać
      - doradztwo kredytów/ubezpieczeń: j/w


      @yetix: I naprawdę chcesz, żeby młot bez jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej tylko na podstawie swojego doświadczenia doradzał Ci w sprawie kredytów czy ubezpieczeń? Quo vadis?

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: No już kilukrotnie korzystałem z usług tego typu biur przy braniu kredytu i ubezpieczeń - porównują oni ubezpieczenia czy kredyty z kilku banków a następnie wypełniają za mnie papiery - czysta oszczędność czasu a oferte finalną i tak ja akceptuję, a oferentem jest bank a nie firma doradcza więc gdzie tu problem?
      Poza tym biuro pośrednictwa organizuje im całkiem niezłe kursy z produktów które sprzedają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuchaj: Nie mam żadnych studiów. Pracuję jako web developer w zagranicznym korpo.

    • więcej komentarzy(20)

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy-egzorcysta: to nie jest kwestia socjalizmu, w Europie czołowe uczelnie też są nieodpłatne i publiczne - kwestią podstawowa jest oderwanie betonu uczelnianego od rzeczywistości i przemysłu/usług (mówię o uczelniach technicznych)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt to kwestia bycia Polakiem.
      Jeżeli jeden Polak będzie nad drugim to w ogromnej ilości przypadków będzie tego drugiego poniżał i wykorzystywał dla swoich celów i dobrostanu.

    •  

      pokaż komentarz

      to nie jest kwestia socjalizmu

      W pewnym sensie jest. Ten uczelniany beton, a w szczególności kierownictwo to nic innego jak sieroty po socjaliźmie, którzy mentalnie tkwią w tym systemie.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt:

      kwestią podstawowa jest oderwanie betonu uczelnianego od rzeczywistości i przemysłu/usług (mówię o uczelniach technicznych)

      Jeżeli to nie jest kwestia socjalizmu, to czemu przekonujesz nas, że jednak to jest problem socjalizmu? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  
      NosaczZpassata

      +26

      pokaż komentarz

      @megawatt: mialem wykladowce z usa i jego podejscie do studentow to niebo, a ziemia. Sam mowil, ze wykładowca jest dla studenta, a nie student dla wykladowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: Pewnie dlatego, że wiedział kto płaci za jego pensje - chociaż oczywiście i w USA jest coraz więcej socjalizmu. Stąd wykwit wszystkich gender studies i innego gówna.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy-egzorcysta: myślisz, że na płatnych uczelniach jak masz? Tak samo! I to jest dołujące - bo nie ważne, że płacisz - i tak będziesz traktowany jak robak

    •  

      pokaż komentarz

      to czemu przekonujesz nas, że jednak to jest problem socjalizmu? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      @lonegamedev: beton może istnieć gdziekolwiek, niektóre korporacje mimo że w 100% prywatne to beton przy którym uczelnie to miękkie masełko

      beton to problem uniwersalny w wystarczająco dużych organizacjach - a duże międzynarodowe korporacje są w większości "za duże by upaść"

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt:

      "za duże by upaść"

      Takie rzeczy to tylko keysistowskim modelu gospodarki, gdzie interwencja państwa chroni przed kryzysem (a w praktyce odwleka go w czasie, potęgując skutki).

      Po raz kolejny przekonujesz mnie, że to nie wina socjalizmu, tylko socjalizmu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Takie rzeczy to tylko keysistowskim modelu gospodarki, gdzie interwencja państwa chroni przed kryzysem (a w praktyce odwleka go w czasie, potęgując skutki).

      @lonegamedev: wiadomka, tylko AKAP

      już tłumaczę dlaczego międzynarodowe korporacje są za duże żeby upaść - i nie potrzebują do tego pomocy rządu (to nie są banki), przez swoją wielkość mają dużą bezwładność i rozpoznawalną markę, dopóki nie znajdą się na rynku w którym mają szybszą konkurencję to nie upadną bo ich główni konkurenci mają dokładnie takie same problemy oni

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Więc reformuj i reformuj i czekaj na opór nauczycieli i tego betonu. Ja wolę szybki i pewny środek, prywatyzację

    •  

      pokaż komentarz

      w Europie czołowe uczelnie też są nieodpłatne i publiczne

      @megawatt: i też są c@#%!we xD

    •  
      NosaczZpassata

      +25

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Wydaje mi się, że na pensję patrzy jak na coś drugoplanowego. Na wykład nie nosiłem podręcznika, zeszytu, ba nawet był zakaz ( ͡° ͜ʖ ͡°) coś nam tłumaczył potem z nim wszyscy rozmawialiśmy (grupa do 15 osób) i każdy musiał się wypowiedzieć. Można było do niego mówić po imieniu, zbijał piątkę i ogólnie bardzo pozytywnie do tego podchodził, bez żadnej formalności tylko wszyscy byliśmy równi. Niektóre cichce myszki pchał do przodu żeby wyszły ze swojej strefy komfortu - taka cicha myszka co prawie nic nie mówi, a jak mówi to nikt nie słyszysz. Jednej kazał powiedzieć "p%#!!@$ę to", ona zdziwiona i mówi, że nie, powtarza pytanie i cisza. W końcu stanowczym tonem powtarza i wtedy ta cicha myszka mówi "p%#!!@$ę to". Pochwalił ją, zbił żółwika i przeszedł dalej do zajęć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Może brutalnie ale widać było, że w nich coś pęka i trochę się zmieniają, mężnieją jeżeli można tak powiedzieć. Na egzaminach się śmiał, że jak nie zdamy to zostaniemy śmieciarzami - chciał uświadomić po częśći, że to tylko egzamin, a nie nasza cała przyszłość, od której zależą losy. Koniec końców wszyscy zdawali na 4-5, bo zajebiście uczył.

    •  

      pokaż komentarz

      i też są c$$@@we xD

      @nie_prosilem_o_to: Oxford i Cambridge takie chujowe

      pokaż spoiler tak, akurat oni mają czesne - reszta uniwersytetów jest dalej bo nie posługuje się jako głównym językiem angielskim (a ten jest premiowany ze względu na cytowania)

    •  

      pokaż komentarz

      wiadomka, tylko AKAP

      @megawatt: AKAP poległ po raz kolejny, tym razem w Somalii ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Wszystko sobie działało bardzo dobrze, aż przyszła mafie i podzieliły państwo.
      Teraz walczą o władze.

      Konieczny jest ośrodek władzy, który ma monopol na przemoc.

      już tłumaczę dlaczego międzynarodowe korporacje są za duże żeby upaść - i nie potrzebują do tego pomocy rządu (to nie są banki), przez swoją wielkość mają dużą bezwładność i rozpoznawalną markę, dopóki nie znajdą się na rynku w którym mają szybszą konkurencję to nie upadną bo ich główni konkurenci mają dokładnie takie same problemy oni

      Przełom następuje gdy ktoś wymyśla nowy i tańszy sposób zapewnienia tej samej potrzeby. Np. sieć telefoniczna, sieć komórkowa. Nie trzeba kłaść kabli wystarczy nadajnik.

      Ale to nie działa w tam, gdzie państwo bardzo się wpieprza - a w edukację się wpieprza.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: "za duże żeby upaść no chyba, że pojawi się konkurencja to upadną" - Widzę tu pewny dysonans.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Oxford i Cambridge są płatne, tak jak chyba każda uczelnia w UK (bodajże w przypadku obu 9250 gbp rocznie, czyli zaledwie 45k~ PLN). Tylko różnica jest taka, że w UK możesz brać kredyt studencki.

    •  

      pokaż komentarz

      to nie jest kwestia socjalizmu

      @megawatt: to jest kwestia socjalizmu. myślę, że wiem co @wypokowy-egzorcysta ma na myśli: oderwanie pracownika od efektów jego pracy (w sensie, że nie odczuwa finansowo swojego niewłaściwego stosunku do wykonywanej pracy, ani nie można go zwolnić).
      sam miałem na uczelni wielu profesorów-buców i powodem ewidentnie było to, że wiedzieli, że gówno im kto zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      mialem wykladowce z usa i jego podejscie do studentow to niebo, a ziemia. Sam mowil, ze wykładowca jest dla studenta, a nie student dla wykladowcy.

      @NosaczZpassata: ja też doświadczyłem czegoś takiego. facet dziwił się, że profesorowie nie traktują studentów jak ludzi: jak można nie umawiać się na konkretną godzinę, przecież siedzenie grupy ludzi pod drzwiami i czekającymi na egzamin jest wyjątkowo poniżające...
      dopiero takie coś otwiera oczy.

    •  
      NosaczZpassata

      +1

      pokaż komentarz

      @frytex2: Mój to był taki trochę śmieszek z czarnym poczuciem humoru ( ͡° ͜ʖ ͡°) na przykład dawał nam zadanie domowe "w piątek idziecie naj%$@ć się i naj%$@ni piszecie sprawozdanie" albo pytał się jak weekend i czy chlaliśmy, braliśmy dragi i się ruchaliśmy po kątach jak studenci.

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież uczelnie w naszym kraju to jest k@!%a dramat jakich mało. Nie dość że połowa wykładowców to chamy a druga to zarozumiałe buce to ich asystenci to gorsze zło niż oni sami. Przecież oni mają w dupie wiedzę kogokolwiek... Kto z tym jeszcze w dzisiejszych czasach handluje...
    Co może studenciak vs. cała rodzinka na uczelni? Gdzie szef katedry to w p#%!u dinozaur a całe jego pokolenie to "kadra". Taka kadra że na stanowiskach komputerowych w 2019 r jest windows xp, brak internetu, programy z 2009roku ( bo licencja ) a na zaliczenia STUDENT POWINIEN PRZYNIEŚĆ SWÓJ LAPTOP Z AKTUALNYM OPROGRAMOWANIEM BO NIE ZALICZY... Na zajeciach z tokarek zwykłych lub cnc nie wolno dotknąc czegokolwiek bo łeb ci urwie... a w tym samym czasie 10 latek się bawi robotami dwa budynku obok. Do c@@?@ wafla tak jest od dawna bo gówno ktokolwiek może zrobić tym układzikom.
    Już nie wspomnę o tych jebniętych podręcznikach z 1950 roku, gdzie jako przykład do przerobienia masz przekładnię i na podstawie tego masz coś zrobić w 2018 lub 2019. A spróbój takiemu powiedzieć że coś jest niezrozumiałe
    "hehe no prosze pana, powienien się pan zastanowić czy pan chce studiowac, jak coś to mam konstultację każdego dnia o pełni słońca dni nieprarzystych ostatniego piętra w ostatnim budynku od 7:14 do 7:16"
    Ogólnie największym odpałem wykłądowcy było przestawienie sobie zegarka 10 minut. Gdzie u każdego byłą 14 a u niego 13:50. I kłóć się z debiłem. 60 osób mówi że jest 14, ludzie wbijają na kolejny wykład a ten nie no jak " 13:51 dopierooo"... temat rzeka...
    AAAAA bym zapomniał. Wykład to zajęcia nieobowiązkowe, po których piszesz zaliczenie/egzamin - jakim ch, ziomek co to prowadzi sobie zmienia statut uczelni i sprawdza liste, zalicza na jej podstawie a później robi problem tym co nie chodzili... Przecież student nie może mieć innych zajęć niż wykład w piątek od 18 do 19:30 lub nie może pracować i może sobie pozwolić na przyjazd na uczelnię tylko na ten jeden gówniany wykład...
    I może się gówno wg. niektórych znam, ale takie właśnie są studia.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Najgorsze jest to że większość nawet nie potrafi prowadzić zajęć i nie zna się na tym do czego zostali zatrudnieni xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: A bo już nie mogę edytować. Hitem też jest ocenianie. Wyobraźcie sobie moi mili że robimy sobie tam instrukcje z obórbki graficznej jednym z bardziej znanych programów - już olac to jakim. Wtedy jeszcze młody ja MrSzegerege 4 lata temu sie staram, wycinam jakieś gówna krzywymi zeby było elegancko. Przychodzi do oceniania - nie no panie Szegerege ocena 4 bo w ch#! brzydko.
      Anony z drugiej grupy ta sama instrukcja, inna prowadząca. No pany, przecież nie bedziemy się produkować, dawać damy instr Szegerega, a co tam.
      I co? Nie no ANONY BARDZO DOBRY WAM WSTAWIAM. ŚLICZNIE.
      ...to się nazywa sprawiedliwe ocenianie.

    •  

      pokaż komentarz

      @takashi20: Niech sobie prowadzi zajęcią, i uczy skoro ma kompetencje i wiedze i dar do uczenia. Ale czemu i po co męczyć bogu ducha winnych ludzi...
      Czasem mam wrażenie jakby oni byli j%?!ni ile wlezie, i teraz gdzieś ta frustracja wychodzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Jeżeli uniwersytet nic sobie z tego nie robi pomimo waszych prób walki z tym, to się zgłasza do organizacji, do której ono podlega.

    •  

      pokaż komentarz

      @juliusz-cezar: Serio myślisz że to jest tak proste?

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: co do list na wykładach, to niektórzy mają jeszcze czelność mówić, że "to tylko w celach statystycznych"

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: Niech sobie prowadzą statystykę. Ale jeśli na podstawie tej listy robią ludziom problemy to wg mnie coś jest nie tak... Tym bardziej że wykład nie jest obowiązkowy.. Takie na siłe robienie ze swojego gównoprzedmiotu czegoś wyjątkowego...

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Na uczelniach nie walczyłem, ale za to m.in. w technikum tak i wielokrotnie udowodniliśmy (jako klasa), że kadra nauczycielska, jak i dyrektor nie mają nad nami kontroli. "Najgroźniejsi" nauczyciele generalnie się bali z nami zadzierać, a już nie mówię o tym, że nikt nawet nie próbował nagiąć zasad. Było też i tak, że kuratorium w podskokach zaraz po wizycie zaczęło działać, a także byliśmy w pozycji do ściągnięcia ze stołka wieloletniego dyrektora naszego technikum (nie zrobiliśmy tego z naszej dobrej woli :P). Więc wierzę, że się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @juliusz-cezar: Chłopie... nie te klimaty... Uwierz.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Wychodzę z założenia, że najpierw powinieneś spróbować, a potem mówić, że się nie da. To co właśnie teraz robisz, to jest najwygodniejsza opcja dla kadry tejże uczelni, właśnie oni tego chcą, byś myślał, że nic nie możesz zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Kiedyś na zajęciach na "elitarnym" AGH jak kolega poprosił czy może wyjść z ćwiczeń 15 min wcześniej bo się spóźni do pracy (mówiąc że to odrobi na następnych zajęciach) To usłyszał taka wiązankę że jak on śmie i uczelnia to nie folwark dla pracujących.

      pokaż spoiler Wtedy do mnie dotarło jakie to dno.

    •  

      pokaż komentarz

      @r0ll0v3r: Dokładnie... Szkoda ze takie coś na uczelniach działa w jedną stronę... Już nie wspomnę o hipokryzji typu używanie telefonu na zajęciach.. Mamy czasy jakie mamy - telefon to telefon - a to sobie coś zapiszesz, pykniesz fotke no nie grasz w snake. U mnie za wyjęcie telefonu na zajeciach z jednego przedmiotu raz dostałem k%%!a mac referat to zrobienia. No dobra może coś tam nagiąłem jakiś regulamin, olac...
      Za 3 minuty...

      pokaż spoiler klientka sprawdza k%%!a godzine i terminy w telefonie

    •  

      pokaż komentarz

      @juliusz-cezar: Przestałem, jak podczas dyskusji o ocenę moja praca miałą 2, a kolezki 4,5 a były to dwa te same gotowce napisane przez koleżankę a tylko podłożone przez nas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Hipokryzja i brak kompetencji. To główne cechy kadry uczelnianej.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież student nie może mieć innych zajęć niż wykład w piątek od 18 do 19:30 lub nie może pracować i może sobie pozwolić na przyjazd na uczelnię tylko na ten jeden gówniany wykład...

      @MrSzegerege: Na jednej uczelni na której byłem (sam się wypisałem) była akcja: (pisane z pamięci, oddam główny sens)
      -dwója! bo pan nie chodzisz!
      -ale panie profesorze, przecież mogę napisać kolokwium/zaliczenie jak wszyscy to pan sprawdzi moją wiedzę, ponadto w zeszłym roku chodziłem i zaliczyłem! (kolega spadochroniarz, facet nie chciał mu przepisać oceny)
      -jakby pan chodził na zajęcia to by było o czym rozmawiać!
      -ale ja pracuje!
      -to jak pan studiuje to pan nie powinien pracować!
      -ale ja muszę pracować, żeby mieć co jeść, żeby się utrzymać! (no generalnie gość kasy za nic od rodziców nie dostawał)
      -no to musi pan wybierać, albo praca, albo wykształcenie!

      I nie ważne ,że umiesz, co jesteś w stanie udowodnić w 45 minut kolokwium. Nie ważne co robisz/robiłeś, gość ma listę, oceny (wystawionej rok wcześniej przez samego siebie) nie przepisze, a Ty zdychaj z głodu bo on tak wymaga. Po kilku takich akcjach doszło do mnie jaka ta uczelnia to dno i po prostu (będąc samemu chamsko potraktowanym kilkukrotnie) wycofałem papiery. Od następnego roku poszedłem na inną uczelnie, którą skończyłem z sukcesem. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Dobrze to ująłeś.. Ja po kilku latach to samo zauważyłem... Teraz chcę rozliczyć się dostać kwit i spokój. Na to nie ma rady, to są gorsze układziki niż gdziekolwiek.. Najlepsze jest to że oni z tego gnębienia studenta nie mają nic tak naprawdę.. tylko podbudowanie ego, nic innego. Pensja ta sama... Nie dla mnie te sprawy. Otrzymać kwit, zapomnieć. Bo nic się nie zmieni.

    •  
      ewolucja_gimbozoa

      -10

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: @Ilythiiri: Poszło się na jakieś obsrane gównem agh, uj czy pwr to się ma takie problemy. Jak byś poszedł na normalną uczelnie czyli uw, pw, sgh, koźmin czy nawet takie uam, pp, czy uep to nie miałbyś aż takich problemów z gburowatymi prowadzącymi i archaicznym, postkomunistycznym statutem jak za króla ćwieczka (papierowe indeksy - ja czegoś takiego nigdy na oczy nie widziałem).

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_gimbozoa: studiuję na politechnice. Dziękuję dobranoc.

    •  
      ewolucja_gimbozoa

      -3

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: ale zakładam, że na jakiejś z południa Polski. Jakby to była W-wa albo chociaż taki Poznań to nie byłoby takich problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_gimbozoa: Serio uważasz że to co piszę to jakieś gówno bzdury i moje płacze? Przecież nie wybielam tam siebie ani nie uważam że powinienem mieć ulgi itd...

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Nie próbowałeś z tym walczyć człowieku, więc weź się ogarnij w garść, a nie mów, że nic się nie da z tym zrobić.

    •  
      ewolucja_gimbozoa

      -2

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Po prostu cieszę się, że nigdy nie poszedłem na którąś z tych. Papierowe indeksy - nawet nie wiem co to jest, chamscy prowadzący - no zdarzali się dziwacy, ale z reguły nie robili problemów, przestarzałe oprogramowanie - komputery były nowe, oprogramowanie nie starsze niż 3-5 lat, w dreamparku dużo ciekawych programów, najnowsze VS, Windowsy, oprogramowanie wszelakie. Po prostu dochodzę do wniosku, że agh, uj, pwr i polibudy z podrzędnych miast nie są i nie były warte zachodu, wiem bo mam w rodzinie kogoś kto jest na którejś z nich, przestarzałe wiedza, dużo gównoprzedmiotów, stare chamy. Nigdy nie zdarzało się u mnie aby ktoś nie zaliczył przez widzimisię jakiegoś starego janusza, a dziekan to był na prawdę złoty człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_gimbozoa: Akurat Wojskowa Akademia Techniczna (WAT) już dobrych 8 lat temu chyba, ale ch?@ z nimi. Studiowałem cywilnie dla jasności. Kadra tej uczelni nadaje się do zaorania. Pamiętam jak jeden typ moim indeksem rzucił przez salę na korytarz bo w skrócie Dr inż. brakło kropki po "inż" jak wpisywałem wielmożnego do indeksu. Albo kumplowi co "za mało chodził na zajęcia" nie chciał nawet 2 wpisać do indeksu "bo ja nie mam z czego wystawić nawet dwóji!!!" gdzie brak wpisu do indeksu = bycie nieklasyfikowanym, czyli jeszcze gorzej. (generalnie wtedy chyba nawet nie możesz brać warunku i problem jest do wyjaśnienia ewentualnie z dziekanem)
      Kolega musiał ich błagać, żeby mu 2 wpisali... ᶘᵒᴥᵒᶅ

      Prymitywy, chamy, prostaki. Studiowałem w późniejszym terminie na jeszcze 2ch uczelniach, obu lepszych niż WAT według wszelkich znanych mi rankingów - w tym na Politechnice Warszawskiej którą skończyłem z sukcesem. Na żadnej uczelni z takim prymitywizmem się nie spotkałem. Mógłbym długo opowiadać.

      Odradzam WOJSKOWĄ AKADEMIĘ TECHNICZNĄ (WAT) bo jest to uczelnia pełna prostaków i chamów!!!

      pokaż spoiler I jeszcze jeden z tych co mnie uwalił bo "wynik dobry ale rozwiązania są nie jasne" (nigdy się nie dowiedziałem co jest niejasne, 6-krotnie podchodząc do kolokwium) mówił mi jak stwierdziłem, że "rzucam papierami", że żeby być dobrym w swoim zawodzie muszę skończyć właśnie TĄ uczelnie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_gimbozoa: No jest tak jak mówisz. Są na prawde spoko ludzie. Promotorzy, jeśli go sam sobie dobierzesz i go poprosisz są mega pomocni itd. Niestety to o czym mówisz indeksy, oprogramowanie itd. to smutna prawda. Do tego robienie sztucznych problemów z załatwieniem byle gówna i człowiek się wkurza. Wkurzało mnie zawsze przekonanie o wartości i ważności gównoprzedmiotów gdzie trzeba było się spooro uczyc jakiegoś gówna i to tyrać zamiast uczyć się czegoś interesującego. Saaama prawda.

    •  
      ewolucja_gimbozoa

      -1

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: No właśnie o wat słyszałem dużo nieprzychylnych opowieści, ale jeżeli chodzi o studia na polibudzie to tylko PW jest warte uwagi no i może PP, a z uniwerków: UAM, UW, a z ekonomicznych SGH, Koźmin, może jeszcze UEP. Co do medycznych i innych to się nie wypowiem bo się nie znam.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewolucja_gimbozoa: Wiele publicznych uczelni nadaje się do studiowania i warto tam studiować. Myślę ,że olbrzymia większość uniwersytetów i sporo politechnik. Należy tylko unikać małych (jakaś tam uczelnia w Radomiu) lub izolowanych (WAT) ośrodków bo to jest wylęgarnia patologii.

      Osobiście wiem, że Uniwersytet Łódzki i Politechnika Łódzka w miarę trzymają poziom. Ale nie chciałbym tworzyć autorytatywnie list uczelni bo na temat większości nic nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Akurat uwalanie ludzi którzy nie chodzą na zajęcia i pojawiają się na koniec to nie uważam za coś złego. Tam gdzie ja studiowałem należało przyjść na początku semestru i ustalić to z prowadzącym. Wtedy nie było problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: polibuda w Gdańsku. Kierunek ściśle laboratoryjny, czysta biologia i chemia. A ja w tym semestrze co? Ze 30h musiałem poświecić na naukę wytrzymałości materiałowej i na zajęcia z rysunku technicznego drugie tyle (rysunki oczywiście wykonywane ręcznie, bo jak to przyszli inżynierowie bez umiejętności rzutowania najdziwniejszych bryl i znajomosci najdziwniejszej armatury do szamba które na koniec semestru mieliśmy zaprojektować. O chociaż troche bardziej przydatnych zajęciach w CADzie mogliśmy pomarzyć). Wykłady na siódmą rano, prowadzący mógłby kołysać dzieci w przedszkolu na leżakowaniu, ale OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA LISTA CO WYKŁAD A PREZENTACJI NIE UDOSTĘPNIĘ.

      Inny przykład, chemia organiczna, osób na warunku z roku wyżej więcej niż w sumę osób na moim roku. Stara zgorzkniała profesorka co wykład powtarzała ze i tak nie damy rady i pewnie większość z nas uwali.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: Pamiętam jak gościu ze statystyki stosowanej Pan Sz. na PWr z wydziału elektrycznego przyszedł na zajęcia i zaczął coś liczyć na tablicy. Nie było żadnego zadania nic. Poprostu coś liczył, nikt nie wiedział co on wgl. chce osiągnąć. Pierwszy termin wszyscy uwalili. Na poprawce każdy miał już z 30 A4 ściąg, żeby cokolwiek napisać.Jeszcze były jaja z zaakceptowaniem oceny bo wchodził nowy elektroniczny system JSOS czy jakoś tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrSzegerege: na I roku też miałem taką głupią "psycholog biznesu", która:

      nie przepisywała ocen tym którzy zaliczyli ten przedmiot w poprzednich latach "no bo przecież są państwo drugi raz na studiach"
      nie dopuszczała głosu że ktoś musi wyjść do pracy "państwo są na studiach dziennych, nie zaocznych"
      itp. można wymieniać jeszcze długo

      Mam wrażenie że największymi sk?%@ysynami są prowadzący jakieś gównoprzedmioty niepotrzebne, bo boją się że jeśli ludzie nie będą na nie chodzić to usuną ich przedmiot i stracą pracę

    •  

      pokaż komentarz

      studia z pracą chcesz łączyć?

      @Aleoledacfaraddadf: W czym widzisz problem ?

    • więcej komentarzy(25)

  •  

    pokaż komentarz

    Z rzeczy które pamiętam
    - zwolnienie z pisania egzaminu i automatyczna ocena 5 za pomoc w "digitalizacji" skryptu, czyli przepisywanie rękopisów do komputera,
    - zakup książki wydanej przez wykładowcę jako warunek konieczny przystąpienia do egzaminu,
    - lista obecności na nieobowiązkowych wykładach,
    - celowe uwalanie 40% rocznika progami punktacji żeby w kolejnym semestrze pomieścić studentów na laborkach,
    - zaniżanie ocen bez wskazania gdzie jest błąd,
    - "sadystyczne" kreślenie po odręcznych rysunkach technicznych i konieczność ich tworzenia od nowa,
    - "kto chce 4 wychodzi, reszta może zdawać na 5".
    Jak widać skrajności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: Co Wy macie za uczelnie że takie cuda się dzieją? Albo za bajki tworzycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows:
      - wykładowcy, którzy nigdy nie powinni mieć wystąpień publicznych - ok, można dopuszczać, ale po zajęciach z logopedą, kursami z wysławiania się i prezentacji, część kadry do leczenia psychiatrycznego
      - bazgrolenie bez sensu na tablicy i szybkie ścieranie - tak... z zakazem nagrywania, czy robieniem zdjęć
      - egzaminy na kartkach, gdzie powinny być robione co najmniej w AutoCAD-zie
      - duży rozstrzał zajęć, zwykle pomieszane całkowicie bezwartościowe z czymś wartościowym, zazębianie się
      - niepraktyczne, przestarzałe informacje, brak praktyki
      - zimne, albo przepełnione sale, czasami zajęcia w kilka osób na gigantycznej hali na 300 osób.
      - subiektywna ocena profesorów -"punkty za umycie się" -LoL
      - duża biurokracja, wręcz zaskakująca - wybierz specjalizację - (na 3 lata) poprzez refleks na rekrutacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Draakul: Bajki? To są realia nie tylko jakiś Wyższych Szkół Chujwieczego, ale takie rzeczy dzieją się na najlepszych uczelniach i wydziałach w kraju. A we wbijaniu studentom gówna do głowy przodują chyba uczelnie techniczne. Studiując MBM na PWr w trakcie studiów miałem z 6-7 kursów zarządzania i takie perełki jak Filozofia albo Natura Wszechświata. Na jednym z wykładów "Sz.P. Profesor" wybierał z sali gościa najbardziej podobnego do Da Vinciego i kazał mu czytać jego notatki w oryginale. A jeszcze inny gościu zajmował się badaniem sił w korzeniu marchewki podczas wzrostu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Draakul: zacznę od Politechniki Warszawskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @Draakul: tzw uczelnie techniczne głownie z tych przybyków są te opowieści, o ile na uniwersytetach zostaja raczej ci lepsi to na politechnikach najgorszy ludzki odpad oderwany od rzczywistości z podkręconym ego o 99999 lvl

    •  

      pokaż komentarz

      @Szanowny_Wykopek filozofie bym obronil jeszcze, ale natura wszechświata? Wtf? O.o co to?

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: no i skrajnosci między dziennymi i zaocznymi.

      - "kto chce 4 wychodzi, reszta może zdawać na 5".
      jak najbardziej się spotkałem.

      Ogólnie, mimo ogromnego stresu i sytuacji bez wyjścia, nie raz semestr kończył się tak ogromnym zdziwieniem, że tylko potęgowało to myśl - jakie te studia to żart.

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna