•  

    pokaż komentarz

    Tak, warto. Robienie cokolwiek na jdg to proszenie się o zmarnowane życie. Niewiele trzeba, żeby sobie zniszczyć BIK, zadłużyć siebie i rodzinę, a każda firma musi kiedyś upaść. Tylko sp. z o.o.

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: taa szczególnie jak pracujesz B2B dla jednej i tej samej firmy, która zawsze płaci na czas, a jedyne koszty jakie generujesz to paliwo do fury, no opłaca się jak cholera :)

    •  

      pokaż komentarz

      taa szczególnie jak pracujesz B2B dla jednej i tej samej firmy, która zawsze płaci na czas, a jedyne koszty jakie generujesz to paliwo do fury, no opłaca się jak cholera :)

      @PanMarianPazdzioch: To nie jest przedsiębiorczość, tylko etat z unikaniem podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanMarianPazdzioch: jesteś zwykłym etatowcem kombinatorem ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero może dożyjemy czasów w których ktoś ogarnie dlaczego tak jest i to zmieni

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder BIK? biorąc kredyt na spółkę poręczna się osobowo, więc nie ma dużej różnicy. Niezależnie od formy działalności trzeba spłacać kredyty, by mieć dobry BIK

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR tylko dlatego że "tak mówi ZUS". Wedlug ZUS nie doklada sie on wystarczająco duzo do tego MLMa. A US ma 5 przeslanek, i gdy 3 z nich sa spelnione to według nich jesteś zlodziejem a nie samozatrudnionym

    •  

      pokaż komentarz

      @geszue: no ale chyba nie ma wtedy ubezpieczenia emerytalnego, więc chyba jest fair? no chyba że ZUS okrada pracujących na uop?

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR jest wszystko, placisz zus, masz wszystkie ubezpieczenia, tyllo ze emerytalne po najmniejszej linii oporu, czyli emerytura bedzie tycii tyci (choc mozesz placic dowolnej wysokosci, ale nie po to idzie sie na DG zeby placic jak wszyscy). Ale nikogo nie interesuje ze to Twoj swiadomy wybor. Interesuje tylko to, ze przez takie działania ZUS padnie szybciej niżeli bez nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR: w wielkiej Brytanii taki model podchodzi pod unikanie opodatkowania. Jeśli nie zmieniasz pracodawcy co rok-dwa tylko siedzisz u jednego to po jakimś czasie przychodzi do Ciebie prośba o opłacenie zaległych podatków.
      Nie zdziwi mnie i w Polsce też tak się wkrótce stanie.

    •  

      pokaż komentarz

      po najmniejszej linii oporu

      @geszue: po linii najmniejszego oporu* ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      no ale chyba nie ma wtedy ubezpieczenia emerytalnego, więc chyba jest fair? no chyba że ZUS okrada pracujących na uop?

      @ASLR: jeszcze nie dotarło do ciebie, że ZUS jest klasyczną piramidą finansową? Opłaca emerytury rodziców biorąc składki od dzieci?
      Więc jak dzieci oleją ZUS, rodzice nie dostaną emerytury? No nie, aż tak źle nie jest. Reszta zapłaci...

    •  

      pokaż komentarz

      @IlllI: ale czego się czepiasz? Napisałem tylko, że nie zawsze spółki się opłacają i tyle, zresztą na spółce można tak samo popłynąć bo zarząd też odpowiada w całości swoim majątkiem, poczytaj o 299 ksh.

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: fryzjerzy kosmetyczki drobni sklepikarze itp tez maja zakladac sp z o.o. ? Chyba przerost formy nad trescia

    •  

      pokaż komentarz

      w wielkiej Brytanii taki model podchodzi pod unikanie opodatkowania. Jeśli nie zmieniasz pracodawcy co rok-dwa tylko siedzisz u jednego to po jakimś czasie przychodzi do Ciebie prośba o opłacenie zaległych podatków.

      @tptak: Ale jak to? W Wielkiej Brytanii? Przecież to w Polsce jest ten bardzo zły system, który wszystkich gnębi, a wszędzie za płotem jest cudownie i nikt się do niczego nie przyczepia.

    •  

      pokaż komentarz

      @tptak: tak jest w praktycznie całej Europie zachodniej.
      Bo to albo dymanie pracownika jak ci pracodawca proponuje jdg zamiast etatu na 3k, bo będziesz miał 200pln więcej albo dymanie systemu podatkowego jak jesteś #programista15k

    •  

      pokaż komentarz

      @PanMarianPazdzioch: niby się opłaca, zależy co masz na myśli, jeśli kilkaset pln miesięcznie i możliwość wpuszczania w koszta rat leasingu na auto (niestety takie najczęściej są priorytety większości ludzi skłaniających się ku tej formie zatrudnienia) kosztem stabilizacji życiowej, to owszem. Jest niestety druga strona tej monety - obyś był faktycznie dobry, ja w przeciągu pół roku podziękowałem trzem takim osobom, bo zwyczajnie słabo performowali, a dla mnie to jest zasób, który ma robić powierzone zadania. Takiej osobie może firma podziękować praktycznie z dnia na dzień, a "kontraktornia" ma obowiązek podesłać kolejnych kandydatów na jej miejsce. W dodatku w swojej karierze przeżyłem w rożnych firmach kilka akcji cięć kadrowych i zgadnij co? Na pierwszy ogień szli kontraktorzy. Zawsze. Dodajmy do tego brak benefitów socjalnych czyli koszty ponoszone na ubezpieczenia, opieki zdrowotne dla kontraktorów i ich rodzin itp. - to nie są wcale małe pieniądze jak się to pododaje do siebie. Ogólnie fajna sprawa dla ludzi, którzy nie mają zobowiązań typu kredyty, rodziny itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: tak, powinni. Nie ryzykują majątkiem osobistym, nie muszą płacić 1300 zł/mc ZUSu.

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: ale my rozmawiamy o działalności gospodarczej vs spółka z ograniczoną odpowiedzialnością po co tu wyjeżdżasz z umową o pracę?

    •  

      pokaż komentarz

      taa szczególnie jak pracujesz B2B dla jednej i tej samej firmy

      @PanMarianPazdzioch: no po to m.in.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Czyli powinien zakończyć współpracę i wywalić 50+ k na przekształcenie i być?
      JDG jak sama nazwa wskazuje to forma dla mikroprzedsiębiorstw. Jeśli ktoś nie ma zdolności, zamiaru lub możliwości rozwinąć skalę na tyle że 50k to drobne to po co to robić? Bo jakiś filozof od gospodarowania cudzymi pieniędzmi powiedział że się opłaca?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: @IlllI: Jak czytam takie opinie, to zastanawiam się czy to na serio, czy to trolling. Jeżeli jednej i drugiej stronie pasuje takie rozwiązanie, to czemu nie? Jeżeli gość pracuje np. zdalnie, to tym bardziej czemu nie. Jeżeli gość ma w nosie emeryturę, która wyniesie pewnie 500 zł, to czemu nie. Każdy rozsądny człowiek wybiera taką formę, bo może zarobić więcej i odłożyć więcej, wedle uznania.

      To nie jest unikanie podatków. On jako przedsiębiorca płaci ZUS, VAT i CIT, ale pewnie macie po 15 lat i nawet nie wiecie co to za rodzaje zobowiązań.

      Przy proponowanej "spółce" dochodzi jeszcze CIT, czyli podatek od wynagrodzenia. Płacisz komuś np. 5000 zł, to musisz zapłacić jeszcze 9% podatku CIT. Ale z kim ja rozmawiam xD Rząd j%#!? wszystkich na horrendalne pieniądze, ale gość, który rozlicza się fakturą jest posądzany o oszustwo podatkowe. To jest właśnie ludzkie niedoj%!@nie mózgowe panowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: Ogólnie JDG w dużym skrócie opłaca się wtedy, gdy zarabiasz tyle hajsu, że w razie jakby coś trzasło, to utrzymasz się przez odpowiedni czas na powierzchni, będąc bez pracy. Takie zlecenie, tylko możesz tam sobie odliczyć kilka rzeczy.
      To jest fajne, jak twoja wypłata/kwota na FV to jest kilka średnich krajowych, w przeciwnym wypadku kilka miesięcy na bezrobociu czy urlopie/L4 (czyli po prostu niezdolności do pracy/nowych kontraktów), szybciutko kończy się kasa, a zasiłków brak. No i oczywiście najgorzej jak spojrzymy na sytuację "JANUSZGUARD AGENCJA OCHRONY JANUSZ PAWLACZ" i innych JDG założonych "bo albo to albo bezrobocie"...

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest przedsiębiorczość, tylko etat z unikaniem podatków.

      @graf_zero: Którego konkretnie podatku się unika? Jednie co masz niższe to składki ZUS (które formalnie nie są podatkiem) i jednocześnie niższą przyszłą emeryturę, więc jeśli to jest unikanie podatku, to to samo można powiedzieć o UoP gdzie od pewnej kwoty już się nie płaci składek ZUS

      w wielkiej Brytanii taki model podchodzi pod unikanie opodatkowania.

      @tptak: Jw. Nie wiem jak jest w Wielkiej Brytanii ale w Polsce nie unikasz opodatkowania pracując na B2B

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: ale Ty zapominasz o osobach ktore nie generuja jakis mega dochodow i jezeli dobrze kojarze to sp z o.o. trzeba miec kapiatl poczatkowy 50k? Z drugiej strony fryzjerka czy kosmetyczka jakich moze dlugow narobic? Pomijajac sytuacje gdzie w te dlugi chce sie pchac.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: kapitał zakładowy to 5000 zł minimum i nie musi być w gotówce. Jak firma upada (brak klientów, opóźnienie płatności, pozew sądowy, niespłacony kredyt) to spółka chroni jej majątek osobisty (obecny i przyszły), a JDG nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @IlllI: nie ma nic złego w optymalizacji podatkowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: Dlaczego podatek od osób prawnych jest lepszym wyborem, niż podatek od osób fizycznych? Tylko sp. z o.o. sp. k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawomocny: no to najlepiej, ale tam musisz chyba też założyć JDG lub płacić ZUS i koszty tej struktury wyżej stawiają barierę dochodów

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: Wkładasz 5 tys. minimalnego kapitału zakładowego i zakładasz sp. z o.o. Ty jako osoba fizyczna wchodzisz w spółkę komandytową ze spółką z o.o. Jesteś komandytariuszem, a sp z o.o. komplementariuszem. A więc Ty musisz zapewnić wkład i ponosisz ograniczoną (lub przy osiągnięciu/przekroczeniu wkładem wysokości sumy komandytowej - wyłączoną) odpowiedzialność, a sp z o.o. jako komplementariusz ponosi nieograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania. Nie masz prawa i obowiązku prowadzenia spraw spółki i reprezentacji, takie prawo ma jedynie spółka z o.o. (w tym przypadku jej zarząd).
      Majątek spółki jest jej własnym majątkiem, ale dywidendy są opodatkowane podatkiem od osób fizycznych. Ponadto, nie jest to przychód z działalności gosp. ale z kapitałów pieniężnych. Niestety, nie ma potrącenia kosztów uzyskania przychodu z podatku.
      Więc czasem warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @IlllI: nie sądziłem że dożyję na Wykopie czasu że ludzie na b2b bedą tu oszustami XD

    •  

      pokaż komentarz

      Jak czytam takie opinie, to zastanawiam się czy to na serio, czy to trolling. Jeżeli jednej i drugiej stronie pasuje takie rozwiązanie, to czemu nie? Jeżeli gość pracuje np. zdalnie, to tym bardziej czemu nie.

      @crazyfigo: Ja abstrahuję od jego emerytury.

      Chodzi mi o to że jego forma pracy nie stawia przed nim pytań na jakie odpowiada ten artykuł.

      Bo nie ma takich zagrożeń, ani możliwości skalowania biznesu, jakie daje spółka.
      Zawsze będzie jedną osobą pracującą swoimi rękami i mózgiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Którego konkretnie podatku się unika? Jednie co masz niższe to składki ZUS (które formalnie nie są podatkiem) i jednocześnie niższą przyszłą emeryturę, więc jeśli to jest unikanie podatku, to to samo można powiedzieć o UoP gdzie od pewnej kwoty już się nie płaci składek ZUS

      @plan_9: Chodzi mi o to że jest to forma zatrudnienia NIEZGODNA z rzeczywistością.
      I jako taka ścigana przez ZUS.

      Ale nie to było clue mojej myśli - patrz wyżej. Chodzi mi o to że programisty B2B 15K kwestia spółki nie interesuje bo on nie prowadzi działalnosci w której miałoby to sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanMarianPazdzioch zarząd tak, a przy obecnym strumieniu Janipanimajòw to nie jest jakiś problem

    •  

      pokaż komentarz

      tylko etat z unikaniem podatków.

      @graf_zero: Ja pytam o tę konkretną rzecz którą napisałeś, pomijając już to że B2B to nie jest etat (nie masz żadnych przywilejów które daje UoP). Jakich podatków unika się pracując na B2B?

      Chodzi mi o to że jest to forma zatrudnienia NIEZGODNA z rzeczywistością.

      @graf_zero: Co konkretnie jest niezgodnego z rzeczywistością? Zleceniobiorca świadczy usługi za które później wystawia fakturę.

      I jako taka ścigana przez ZUS.

      @graf_zero: B2B jest ścigane przez ZUS? Chyba tylko jak ktoś nie zapłaci obowiązkowych składek.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko etat z unikaniem podatków

      @graf_zero: a jakich to podatków unikają? Pytam z ciekawości

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: i jako taki powinien być karany jako jawne unikanie opodatkowania. Domiar w wysokości 75% plus zapłata zaległych składek z odsetkami do ZUSu. Odechce się "optymalizować".

    •  

      pokaż komentarz

      unikanie opodatkowania
      @krpablo: a jakich to podatków unikają? Pytam z ciekawości

    •  

      pokaż komentarz

      @AlvarezCasarez: "lizingi" zajebistych fur tylko po to, by narobić sobie kosztów. Tankowanie swojego prywatnego auta (a nierzadko i całej rodzinie) i branie faktur - w takim samym celu. Kupowanie pierdół na faktury po to, by nabić koszty.

    •  

      pokaż komentarz

      @geszue: * "po linii najmniejszego oporu" I świat stał się lepszy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @losiu20: teraz nie pamiętam dokładnie, a nie chce mi się szukać (nienazwana umowa o pracę), ale było to coś takiego: ze wyznaczone miejsce i czas pracy, ze masz brak odpowiedzialności za swoje czyny, a sprzet i materialy dostarcza Ci klient, ze masz platny urlop i zwolnienia, ze posiadasz przelozonego przed ktorym odpowiadasz, spowaidasz sie i ktoremu raportujesz czas pracy, ze masz okreslony konkretny zakres obowiazkow albo musisz przestrzegac jakiego zakladowego regulaminu jak zwykly pracownik. O to chyba nawet byłoby wszystko. W praktyce nie zostawiać śladów tzn. umowa przygotowana tak, zeby wspomnianych przeze mnie ustaleń w niej nie było, a nawet zeby bylo wyraznie zaznaczone, ze robisz kiedy chcesz, gdzie chcesz, na swoim sprzęcie, ze sam przed soba odpowaidasz, ze ponosisz rysyko gospodarcze itp. Do tego raz na jakis czas faktura dla innego klienta, do tego co miesiąc inna stawka netto. I tak się jakoś powoli zyje na tej wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anton_Chigurh: tak, tak, juz mi zwracali uwage :)

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero ale p#$!?!!olo drogi kolego.To sa zwykle kontrakty bo np chce pracowac 4 dni w tyg po 6h i miec 60 dni urlopu Mozna tak na UOP? Gdzie tu jest unikanie podatkow? To sie nazywa wolnosc i nikt nikomu nie zabrania miec jednego zleceniodawcy. Mozesz sobie nawet zatrudnic kogos jak masz tyle roboty ze sam nie dajesz rady ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: Od sp zoo bardziej opłaca się sp zoo sp kom unika się wtedy podwójnego opodatkowania. I należy wiedzieć że jeśli spółka zaczyna bankrutować to trzeba w odpowiednim momencie zgłosić to do sądu aby ogłosił upadłość inaczej członkowie zarządu mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryszard23: Wystarczy dobry kontrakt i nic nie mogą zrobić. Głównie kontrolują nowe działalności czy ktoś sobie nie przeskoczył z etatu na działalność (a robi to samo) i korzysta z małego zus'u

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Jakich podatków? Daj coś więcej, chętnie się dowiem!

    •  

      pokaż komentarz

      faktycznie dobry, ja w przeciągu pół roku podziękowałem trzem takim osobom, bo zwyczajnie słabo performowali, a dla mnie to jest zasób, który ma robić powierzone zadania. Takiej osobie może firma podziękować praktycznie z dnia na dzień, a "kontraktornia" ma obowiązek podesłać kolejnych kandydatów na jej miejsce. W dodatku w swojej karierze przeżyłem w rożnych firmach kilka akcji cięć kadrowych i zgadnij co?

      @khad: Albo te zadania polegają na zbieraniu truskawek albo nie wiem z jakiej bajki się urwałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pracowałem w kilku firmach, w większości była jakaś część kontraktorów i jakaś cześć na UoP i różnice w traktowaniu/ocenia, itp. były zerowe. Jedyna różnica to księgowanie tego kosztu przez firmę, bo kontraktorzy to wydatek na rozwój, inwestycje, R&D, itd. a pracownicy to zwykły koszt firmy. Wpływa to na raporty cykliczne np. dla inwestorów, bo inaczej wygląda 1mln zł wydanych na koszty pracownicze + 1mln na inwestycje, a inaczej 2mln na koszty i 0mln na inwestycje ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest przedsiębiorczość

      @graf_zero: Jest. Trzeba być przedsiębiorczym żeby nie dać się rypać w pupę przez aparat państwowy.

    •  

      pokaż komentarz

      zbieranie truskawek w IT :)

      @khad: Nie wierzę, że istnieje firma w branży IT, która sobie jako tako radzi na rynku i stosuje tak kretyńskie praktyki, żeby decyzję o tym czy kogoś zwolnić czy zostawić podejmować na podstawie jego formy zatrudnienia. To po prostu jest zbyt absurdalne, żeby to sobie wyobrazić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Musiałby to być jakiś ekstremalny przypadek, że mamy np. dwóch zupełnie IDENTYCZNYCH programistów, z identycznymi kwalifikacjami, doświadczeniem, identyczną pensją, itd., i akurat jednego musielibyśmy się pozbyć, bo nie byłoby roboty czy coś takiego. Ale to jest tak ekstremalne, że aż ciężko sobie wyobrazić w realu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: nikt tego nie napisał, chyba się nie rozumiemy. Piszę, że jak firma szuka oszczędności i zaczynają się cięcia kadrowe to najpierw lecą kontraktorzy - wiadomo czemu, bo nic ich tu nie chroni, po prostu nie wystawią faktury od przyszłego miesiąca. Nie chcę tu wymieniać nazw firm, ale zwolnienie kilku tys. kontraktorów w Londynie (akurat to nie była firma IT) przez pewną sporą korporację obyło się dość "bezboleśnie" dla samej firmy. Żeby z kolei zwolnić człowieka na etacie (nie dyscyplinarnie) musisz przejść cały proces naprawczy, zbierać dokumentację i potem z zachowaniem okresu wypowiedzenia można mu ewentualnie podziękować - w tym czasie taki człowiek ma już wszystkie przesłanki na to, że lepiej szukać nowej pracy i ma na to sporo czasu. Oczywiście zdarzają się zwolnienia grupowe itd. jak wszędzie, ale wówczas można liczyć na spore odprawy, a w tej branży inni tylko zacierają ręce. Np. w moim mieście kilka lat temu tak zrobił Microsoft, a ci ludzie szybko się rozeszli po konkurencyjnych firmach i jeszcze wyszli finansowo mocno na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      wiadomo czemu, bo nic ich tu nie chroni, po prostu nie wystawią faktury od przyszłego miesiąca. Nie chcę tu wymieniać nazw firm, ale zwolnienie kilku tys. kontraktorów w Londynie (akurat to nie była firma IT) przez pewną sporą korporację obyło się dość "bezboleśnie" dla samej firmy.

      @khad: OK, w takich okolicznościach jestem w stanie zrozumieć, że firma woli ponieść koszt w postaci zwolnienia kogoś lepszego (merytorycznie czy jakkolwiek) na rzecz łatwiejszego przeprowadzenia samego procesu zwolnienia tej osoby, a zostawić kogoś merytorycznie słabszego tylko dlatego, żeby nie przechodzić przez kosztowny sposób zwalniania go ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: jakoś Twoje argumenty do mnie nie trafiają, a na rynku już jestem trochę i to na B2B ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Stabilność...że niby umowa o pracę miałaby w jakikolwiek sposób to zapewnić? No nie wiem, nie wiem. Reszty nie chce mi się komentować, bo brzmią jak utarte banały.

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: a takie cwaniaczki od sp z oo nie placa faktur i g im zrobisz

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest przedsiębiorczość, tylko etat z unikaniem podatków.

      @graf_zero: To zależy. Jeśli nie ma pseudo zapisów w umowie jak urlop, L4, miejsce pracy, czas itd. To czemu nie jest to działalność? W szczególności jeśli wykonywana u siebie w domu/firmie, w zdefiniowanych przez siebie porach i usługi świadczy się kilku podmiotom.

  •  

    pokaż komentarz

    Owszem warto ale szykujcie się że jesteście natychmiast na celowniku w ostatnich latach. To jest ta ciemna strona pozorowania 'walki z wyłudzeniami VAT' i łatania budżetu państwa czym popadnie, to tutaj właśnie najbardziej widać jak desperacko i nieudolnie do tego podchodzą.

    KRS w ciemno rzuca grzywnami po 4 tys. na członka zarządu (może od 2 do 20 tys.) i dopiero zaprasza do rozmów - udowodnij że jesteś czysty, że sprawozdania finansowe są złożone. Z miejsca też wezwanie do prokuratury bądź na policję (przeróżnie do tego podchodzą) gdzie są okrutnie zawaleni tą biurokracją. Czasem rok potrafi trwać odbijanie się tych spraw i wyjaśnień aż na końcu z sukcesem umorzą. A w miedzyczasie nawet odciski palców i zdjęcia wymuszają!

    Totalitarne państwo wyrosło przerażająco szybko. Mam porównanie jak to wyglądało na przestrzeni ostatniej dekady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: Rozwiń, bo albo żyjemy w dwóch różnych rzeczywistościach albo mało wiem o prowadzeniu spółek. Z jakiego powodu te grzywny, z tytułu czego wezwania?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojnanadchodzi: KRS Poznań - przeprowadzka lata temu między budynkami a teraz wręcz kompletna do innej części miasta, sam widziałem przewożenie dokumentów taczkami :D Teraz dochodzi do tego ten ciągły nadzór byle czegoś się doszukać, wystarczy że gdzieś ktoś z urzędasów przetrzymuje sprawozdania finansowe i cyk inny dział ma podstawe do zgłoszenia braku. Z automatu właśnie grzywna i trzeba wykazywać się z kopii. Na samym komisariacie Jeżyce są dwie policjantki które zajmują się tylko tymi sprawami i praktycznie wszystkie to umorzenia.

      Może to regionalna czyli wielkopolska specyfika ALE to jak działa eKRS i ile tam jest zmian w ostatnim czasie to z pewnością też sam zaobserwowałeś. Miesiącami w skali całego kraju nie działał system zgłoszeń - dało się sprawozdania przesłać ale nie były one indeksowane w systemie. To też było podstawą do wielu zgłoszeń KRSów lokalnych o niewywiązaniu się z obowiązków sprawozdawczych.

      Z podobnych historii - to masowe wykreślanie z rejestru płatników VAT przez Urzędy Skarbowe, musiałeś o tym słyszeć też. Tego akurat osobiście na szczęście jeszcze nie przechodziłem :F

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: A bo niby z jednoosobową działalnością to jest dzisiaj inaczej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: @wojnanadchodzi:

      No ja tam i Sp zoo i Sp zoo Sp k i jakos zeronproblemow z KRS. Oczywiscie KRS mieli swoje tryby bardzo wolno, ale ani ja ani zaden inny znajomy nie ma absolutnie zadnych problemow a troche przedsiebiorcow znam.

      Masowe wykreslanie z rejestru Vat? Albo masz jakies zle info albo cuda sie u ciebie dzieja. Dzialam pod w sumie 3 US i nic takiego nie slyszalem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: tak jak koledzy wyżej - też nigdy nie widziałam czegoś takiego ani u nas ani u znajomych co prowadzą spółki. Ostatnio jedynie kontrola przy wniosku o zwrot VAT, ale to standard. Poszły dokumenty i tyle. Czasami mam wrażenie że albo ktoś robi wały i udaje głupka, albo nie radzi sobie z prowadzeniem takiej spółki.

    •  

      pokaż komentarz

      @wilma
      @PrawdziwyRealista
      @wojnanadchodzi
      Oczywiście, że to nic innego jak robienie wałów i udawanie potem debila.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur:
      To jest straszne co piszesz, dlatego tak wielu woli rejestrować firmy LTD w Anglii. Nie chodzi tutaj o podatki ale o ten dziadowski inwigilujący człowieka system.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: Ziomuś, odeszłam z funkcji prezesa sp z oo i 1,5 roku czeekalam na wykreeslenie z krs. Poki nie poszlam do prezesa sądu - po 2 dniach dostałam decyzje.
      Ogólnie strasszny burdel - zgubili nasze sprawozdanie finansowe i prosili czy można dostarczyć jeszcze raz.. Śmiech. ale temat w koncu zalatwiony...

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: poza tym co do sp z oo to jestem przeciwko z powodu podwojnego opodattkowania dywidendy. Teraz prowadze DG i jest zajebiscie.

    •  

      pokaż komentarz

      poza tym co do sp z oo to jestem przeciwko z powodu podwojnego opodattkowania dywidendy.

      @pandaruda: częściowo do obejścia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda: wyciąganie pieniędzy ze spółki np. przez używanie prywatnego auta na potrzeby spółki (około 84 grosze za kilometr) - pieniądze zwolnione z podatku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BoaKusiciel: aaa. Tego nie biorę pod uawagę, bo to chyba standard. Są też inne sztuczki, ale to ciągle nie to, bo i ta by się to robiło skoro się da. Sama dywidenda w ogole nie powinna być już opodatkowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda: umowy o dzieło z przekazaniem praw autorskich.

      Wynajem biura / mebli do biura / komputerów / telefonów / samochodów / garaży / lokali, czy innych rzeczy - przy wynajmie okazjonalnym na ryczałcie jest 8% podatku

    •  

      pokaż komentarz

      @pandaruda: Sądy rejestrowe działają jak chcą, do tego np. w Krakowie mają praktycznie swoje zasady i tam jest z automatu +2-3 miesiące dłużej, także to loteria.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saeglopur: @wojnanadchodzi: w 2010 r. wypisałem się ze spółki i z udziałów i z zarządu. Po 7 latach zapukała do mnie policja, dzwoniąc wcześniej do żony, że mnie szukają i ma powiedzieć gdzie jestem. Ponieważ się nie ukrywam wziąłem telefon i zacząłem rozmawiać. W ciągu 20 minut po mnie przyjechali, nie informując co i jak, zawieźli mnie na komisariat P-ń, Jeżyce. W międzyczasie taką samą zadymę zrobili w domu moich rodziców, szukając mnie u nich a u których nie mieszkam z 15 lat, zadzwonili do mnie wystraszeni rodzice o co chodzi. Doprowadzony na komisariat zostałem poinformowany, że sprawa dotyczy art. zaczynającego się na 4 albo na 2 z przodu, wygooglałem i to było coś o sprawozdaniach finansowych firmy. Tyle się dowiedziałem tylko czekając na panią "Komisarz". Tam pytania statyczne typu zawód imię matki i zasadniczo czułem się jakbym odpowiadał na pytania do formularza. Okazało się, że spółka kiedy byłem w niej "prezesem" nie zdała raportu finansowego/bliansu za rok 2010 i ja jako osoba za to odpowiadam, w związku z tym nałożyli mi jakieś kilka lat wstecz 2000 zł kary i wysyłali jakieś pisma i do spółki i na adres pod którym nie mieszkałem od 5 lat i ja na to nie odpowiadałem. Dodam też, że z ludźmi z tej spółki nie utrzymuje kontaktu od 2010r., księgową pamiętam przez mgłę, spółka istnieje ale profile działalności, ludzi i nazwę zmieniała z 5 razy. Miałem wrażenie, że wszelkie sprawy księgowe były dopilnowywane, ale mogę się mylić, poznając później moich wspólników. Najśmieszniejsze jest to, że nr telefonu mój jest od conajmniej 15 lat ten sam, on był podawany w formularzach, w sądzie wszelakim w tym czasie byłem z 3 razy, międzyinnymi jako świadek, gdzie podawałem aktualny adres zamieszkania.
      No nieważne, zostałem poinformowany że jestem "ścigany", mój pesel wyświetla się na czerwono, czyli w momencie jakiejkolwiek kontroli przez policję z automatu mają taką osobę zatrzymać. I teraz najważniejsze, albo płacę te 2000 zł kary albo idę na 40 dni do więzienia, bo taki mają papier z Sądu i mogę sobie to potem wyjaśniać ale teraz albo płacę, albo nie i idę siedzieć. A że nie miałem takiej gotówki przy sobie, to tylko dzięki wyrozumiałości Panów Policjantów, którzy poszli mi na rękę i pozwolili wypłacić gotówkę z bankomatu i zawieźć ją do kasy w sądzie, nie poszedłem siedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: To mogło wynikać nawet tylko z nieogłoszenia zmian mimo kompletu dokumentów, ktoś jednak tego solidnie tez niedoplinował po stronie spółki. Najgorsze jest to że KRS absolutnie w takich sprawach nie pomaga tylko właśnie samo się plącze we własnym burdelu, a co dopiero jeszcze coś doradzić xD To że zamieniali na dni aresztu to znaczy że to już była grzywna nałożona nie przez sam KRS ale przez sąd w osobnym postępowaniu, wyrok skazujący itp. Niby to się po roku przedawnia (w sensie znika z historii karalności) ale w praktyce chyba dopiero po 5 latach. France parszywe, znam niestety dobrze te wszystkie historie :/ A jest tylko gorzej w tych sprawach, wyobraź sobie że jesteś tutaj inwestorem z zagranicy, bez bandy z firmy konsultingowej i księgowych nie masz szans. Brzydze sie tym krajem najbardziej za właśnie takie rzeczy, tyle zmarnowanego potencjału.

    •  

      pokaż komentarz

      była grzywna nałożona nie przez sam KRS ale przez sąd w osobnym postępowaniu, wyrok skazujący

      @Saeglopur: zrobili mi sprawę karną z tego powodu. Ogólnie długa historia. Pani Prokurator, przy luźnej rozmowie, powiedziała, że to przyklepała bo był grudzień i chciała sobie statystyki roczne podkręcić a sprawa była mega prosta dla niej, na której łatwo się buduje dorobek, który jest pozytywnie oceniany przez przełożonych. Na sugestie, żeby może cisnęli kogoś kto przewala VAT, popatrzyła na mnie jak na debila.

  •  

    pokaż komentarz

    To zależy od biznesu, ale jest to podatkowo nieopłacalne i obwarowane większą liczbą formalności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murinio: Dochodzą jeszcze kwestie śmierci właściciela, bo z nim umiera JDG i rodzina zostaje z ręką w nocniku, nie mówiąc o kontraktach czy pracownikach. Zdecydowanie bezpieczniej jest w przypadku spółki. No, jednak trzeba wziąć wiele aspektów pod uwagę, bo każdy biznes inny i zagrożenia inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @machas1: To sie zmienilo, jdg juz sie dziedziczy. Poza tym nie zrozumiales - ja mowilem o spolkach

    •  

      pokaż komentarz

      Dochodzą jeszcze kwestie śmierci właściciela, bo z nim umiera JDG i rodzina zostaje z ręką w nocniku, nie mówiąc o kontraktach czy pracownikach.

      @machas1:

      od kilku miesiecy juz nie - tylko trzeba przed smiercia pomyslec o tym i powolac zarzadce sukcesyjnego...

    •  

      pokaż komentarz

      @machas1: Obecnie możesz powołać za życia zarządcę sukcesyjnego, który poprowadzi interesy firmy dopóki nie zostanie ustalone, który spadkobierca ją przejmie. Po śmierci właściciela są 2 miesiące na powołanie zarządcy przez spadkobierców. Przez czas jego działania trzeba rozdzielić spadek. Ten, kto przejmie majątek firmy, pracowników i zobowiązania - ten zakłada wpis w CEIDG na siebie. Minusem jest to, że firma będzie miała nowym NIP i REGON oraz datę rozpoczęcia bieżącą, a nie taką samą, jak miała firma denata.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Taa, bo każdy ma szklaną kulę i wie, że za tydzień kojfnie na zawał albo pod samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      Taa, bo każdy ma szklaną kulę i wie, że za tydzień kojfnie na zawał albo pod samochodem.

      @marcinwlo:

      Ale każdy wie, że wcześniej czy później kopnie w kalendarz, więc nie wiem w czym problem aby załatwić to na zapas? Tak samo jak np spisać testament?

  •  

    pokaż komentarz

    Odpowiedz jest prosta. Jeśli istnieje duże ryzyko że interes pójdzie w złą stronę to tak. Bez względu na koszty. Jeśli masz bezpieczny biznes to nie ma sensu. Czasami warto tez gdy jest duży przyrost aktywów i długofalowo chcemy później łatwiej sprzedać. Cześć osób decyduje się także po przejściu na pełna księgowość. Te 2 miliony euro przychodu to kwota która skłania do zmian.

  •  

    pokaż komentarz

    W "branży" istnieje coś takiego jak syndrom człowieka naciągniętego na sp. z o.o. Ależ oni są potem w szoku że nie mogą tak po prostu wziąć pieniędzy z konta tego podmiotu którego są jedynym właścicielem i nimi dysponować. Potem jest drugi szok gdy okazuje się, że likwidacja trwa pół roku i pochłania 10 tysięcy.