•  

    pokaż komentarz

    I dobrze, niech lepiej analizę wierszy napisanych przez alkoholików wycofają.

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: albo odwrotnie: niech biorą przykład z humanistów i zamiast uczyć że 2+2=4 niech postawią na swobodną interpretację.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: Przecież można swobodnie interpretować: dla mnie 2+2 to 3,(9) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: niestety, właśnie mi się przypomniało, że w polskiej szkole humaniści NIE MOGĄ swobodnie interpretować. przecież wszystko musi pasować do klucza...
      adam mickiewicz wielkim poetą był. kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: wolalbym zeby humanisci zbytnio nie interpretowali moich frytek i hamburgera.

    •  

      pokaż komentarz

      @spike10 śmieszne całkiem. Gorzej jak ktoś nie potrafi zinterpretować wierszy.. będąc ich autorem. #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @spike10:
      A potem się okazuje, że nie wystarczy być nerdem ale trzeba mieć jeszcze jakieś umiejętności społeczne i radzenia sobie w życiu, żeby załatwić sobie tą dobrze płatną pracę. 50-80% (w zależności od kierunku) ludzi, którzy skończyli studia inżynierskie, z różnych powodów nie pracuje w zawodzie.

      Zresztą, że ktoś jest kucem to nie znaczy, że jest dobry w te klocki. Pełno kuców-pół inteligentów, którzy są dumni z jakichś swoich projektów typu mrugającej dioda albo inne gówno, które robili przez cały rok.

    •  

      pokaż komentarz

      @spike10:

      JP2GMD
      Gdyby nie Wypok, to bym nie wiedział co oznacza ten skrót ヽ( ͠°෴ °)ノ

    •  

      pokaż komentarz

      @CherryJerry
      Oczywiście, że Jan Paweł II Geniusz Myśliciel Doradca

    •  

      pokaż komentarz

      zamiast uczyć że 2+2=4 niech postawią na swobodną interpretację.

      @frytex2: Analiza arytmetyk działających na innych założeniach może być przydatna do odkrywania nowych prawidłowości. Tym się chyba zajmuje teoria liczb. Osobiście nigdy nie użyłbym trywialnego stwierdzenia typu "to oczywiste jak 2 + 2 = 4" bo świadczy on jedynie o tym że ludzie mają skłonność do upraszczania swojej wizji świata.

      A potem się okazuje, że nie wystarczy być nerdem ale trzeba mieć jeszcze jakieś umiejętności społeczne i radzenia sobie w życiu,

      @r4do5: Też tak myślę. Wydaje mi się że nerdzi zawdzięczają swoje umiejętności techniczne nie tyle ponadprzeciętnej, wrodzonej inteligencji a po prostu temu że stroniąc od kontaktów z ludźmi mieli więcej czasu na zdobywanie wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: kiedyś to były czasy,pisałam maturę gdy matematyka nie była obowiązkowa, z ulgą z niej zrezygnowałam ale i tak mogłam wybrać studia techniczne i bez problemu zaliczyć matematykę na znacznie wyższym poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: To do końca tak nie jest. Do rozwoju, nowych pomysłów, czasami konstruktywnej krytyki itd. potrzebny jest kontakt z innym człowiekiem. Inaczej wymyśla się na nowo wszystkie koła. Więcej przychodzi z kooperacji, niż z zamknięcia się w swojej jaskini (chociaż to też jest potrzebne).

    •  

      pokaż komentarz

      Do rozwoju, nowych pomysłów, czasami konstruktywnej krytyki itd. potrzebny jest kontakt z innym człowiekiem. Inaczej wymyśla się na nowo wszystkie koła. Więcej przychodzi z kooperacji, niż z zamknięcia się w swojej jaskini

      @r4do5: Ale nerdzi mają swoje internetowe grupy dyskusyjne i często ścierają się tam odmienne poglądy. Kooperacja w ramach wspólnych projektów też występuje. Ja mam na myśli bardziej "normickie" aktywności społeczne takie jak wyjście do klubu albo domówka. Nerd z takich aktywności szydzi bo faktem jest że nie dowie się tam niczego co by go interesowało - na takich spotkaniach rozmawia się na tematy mainstreamowe. Nerd nie widzi sensu w takich spotkaniach a to właśnie takie spotkania pozwalają ludziom ćwiczyć swoje umiejętności społeczne więc nerd który z nich rezygnuje zaniedbuje tym samym swoje umiejętności społeczne.

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście nigdy nie użyłbym trywialnego stwierdzenia typu "to oczywiste jak 2 + 2 = 4" bo świadczy on jedynie o tym że ludzie mają skłonność do upraszczania swojej wizji świata.

      @AdireQ: Tak, ale ... potrafisz przedstawić spójną (od strony matematycznej) wizje świata, w której ta równość nie będzie spełniona?

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: No i teraz mogę się z panem zgodzić. Nerdy sobie wyobrażają, że będą takimi wyjadaczami, że każdy będzie błagał aby coś dla niego zrobili. A niestety umiejętności społeczne są ważne niemal w każdej pracy. Lekarza, gdy pójdzie coś nie tak musi umieć załagodzić sytuację i wytłumaczyć, że to była nie jego wina, inaczej zamiast pracować cały czas będzie się procesował z wkurzonymi pacjentami i ich rodzinami. Specjalista nie raz musi wytłumaczyć nietechnicznemu klientowi albo szefostwu firmy, że jego pomysł jest wart realizacji, w taki sposób, który będzie do nich przemawiał. W końcu rozmowa o pracę to często w 100% sprawdzenie umiejętności społecznych i paradoksalnie na stanowisko, gdzie takie umiejętności nie są decydujące, jest to jedyne kryterium.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, ale ... potrafisz przedstawić spójną (od strony matematycznej) wizje świata, w której ta równość nie będzie spełniona?

      @Gandalf_bialy: Nie moja dziedzina więc raczej nic zaskakującego na poczekaniu nie wymyślę. Tutaj jest film na którym facet omawia alternatywną, zmyśloną arytmetykę. Arytmetyka modularna ma zastosowanie w kryptografii. Klasyczne sumowanie prędkości też się wywaliło gdy próbowano dodawać prędkości bliskie prędkości światła i zaistniała potrzeba wprowadzenia relatywistycznego składania prędkości - ale to akurat nie wina matematyki a niedokładnego modelu fizycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @prosiaczek: poczytaj o Szymborskiej i jak pisała maturę z własnej twórczości.

    •  

      pokaż komentarz

      Z_3 gdzie 2+2=1

      @artie92: Przez chwilę chciałem dopisać: w systemie dziesiętnym. Ale potem pomyślałem, że nie warto. Wiadomo, że oczywiście chodzi o system dziesiętny.

    •  

      pokaż komentarz

      albo odwrotnie: niech biorą przykład z humanistów i zamiast uczyć że 2+2=4 niech postawią na swobodną interpretację.

      @frytex2: przecież u humanistów nie ma miejsca na swobodną interpretację. Interpretować należy tak, jak w kluczu.

    •  

      pokaż komentarz

      @haes82: No przecież napisałem to w komentarzu poniżej swojego bo też na to wpadłem...

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: @Gandalf_bialy: Wydaje mi się że pierwotnie to powiedzenie brzmiało "proste jak 2 + 2" i opisywało prosty problem z którym może sobie poradzić nawet dziecko znające tą konkretną, konwencjonalną arytmetykę której wszyscy uczymy się w szkole podstawowej. Potem coraz częściej używano tego powiedzenia do podkreślenia że ktoś jest idiotą i w końcu nabrało ono nowego znaczenia jako symbol zakłamywania rzeczywistości.

      I teraz każda strona dyskusji twierdzi że ich racja jest oczywista jak "2 + 2 = 4" a nawet powstał żenujący film fabularyzowany na tej podstawie gdzie twórcy trywializują złożone i niejednoznaczne problemy społeczne do prostego równania matematycznego sugerując tym samym że rozwiązanie tych problemów jest proste i oczywiste. I wielu ludzi widzi w tym filmie głębokie przesłanie bo akurat pasuje im on pod ich tezę ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Nie moja dziedzina więc raczej nic zaskakującego na poczekaniu nie wymyślę. Tutaj jest film na którym facet omawia alternatywną, zmyśloną arytmetykę. Arytmetyka modularna ma zastosowanie w kryptografii. Klasyczne sumowanie prędkości też się wywaliło gdy próbowano dodawać prędkości bliskie prędkości światła i zaistniała potrzeba wprowadzenia relatywistycznego składania prędkości - ale to akurat nie wina matematyki a niedokładnego modelu fizycznego.

      @AdireQ: Tak, ale nadal 2+2 = 4 (w systemie dziesiętnym). Są teorie które zaskakują. Np. w geometrii jest pewna minimalna liczba twierdzeń (aksjomatów) za pomocą których można udowodnić wszystkie inne twierdzenia. Źle dobrane aksjomaty prowadzą jednak do tego, że geometria jest niespójna. Przy źle dobranych aksjomatach nie da się prawidłowo stworzyć całej geometrii. Czyli sens maja tylko te spójne geometrie. No i ciekawostka: geometria euklidesowa jaką znamy oparta jest na 5 aksjomatach, a po pozbyciu się jednego z nich geometria nadal jest spójna.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Geometria_nieeuklidesowa

      Taka geometria nie tylko ma ciągle sens, ale ma zastosowanie w Ogólnej Teorii Einsteina.

      Ale 2+2 = 4 chyba zawsze. A jeśli nie, to ja chętnie o tym poczytam ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Liczby zespolone, arytmetyka modularna i ta "arytmetyka księżycowa" korzystają z dziesiętnego zapisu liczb, tylko zasady przeprowadzania działań arytmetycznych są inne.

      w geometrii jest pewna minimalna liczba twierdzeń (aksjomatów) za pomocą których można udowodnić wszystkie inne twierdzenia

      @Gandalf_bialy: Nie jestem pewien ale geometrii też chyba dotyczy twierdzenie Godela o niezupełności? Czyli że jeżeli jest spójna to nie da się udowodnić pewnych twierdzeń w oparciu i jej aksjomaty?

    •  

      pokaż komentarz

      Liczby zespolone, arytmetyka modularna i ta "arytmetyka księżycowa" korzystają z dziesiętnego zapisu liczb, tylko zasady przeprowadzania działań arytmetycznych są inne.

      @AdireQ: W przypadku liczb zespolonych nadal 2 + 2 = 4 bo to jest działanie na liczbach rzeczywistych, a liczby zespolone zawierają zbiór liczb rzeczywistych + liczby urojone (gdzie istnieje pierwiastek z -1).
      Działania arytmetyczne w przypadku liczb zespolonych są dokładnie takie same.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: I tak na końcu nauczycielka skopała nie zachowując logiki, gdzie ekwiwalentem "22" powinno być 20002000 [dwadzieścia milionów, dwa tysiące], ale racja.
      Choć jest pewne uzasadnienie to i tak w opinii publicznej, w wielu aspektach istnieje dogmatyzacja i prajmizacja.

      pokaż spoiler inb4 foliarz, zwykła probabilistyka

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: To Wisława Szyborska nie zdała interpretacji własnego wiersza? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil bo niby wśród głów ścisłych panuje sławna abstynencja oraz nieskalana moralność ..

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2 a gdzie na polskim masz swobodną interpretację? Masz trafić w klucz a nie myśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      Z_3 gdzie 2+2=1

      Przez chwilę chciałem dopisać: w systemie dziesiętnym. Ale potem pomyślałem, że nie warto. Wiadomo, że oczywiście chodzi o system dziesiętny.

      @Gandalf_bialy: Nie, nie wiadomo, bo nie umieściłeś tego w założeniach. W świecie matematyki i logiki nie ładnie jest dokładać założeń po tym jak ktoś poda Ci odpowiedź.

      IMO dokładnie o to się rozchodziło w pierwotnym stwierdzeniu. Widzisz napis "2+2=4" i od razu zakładasz że przyjmujemy "najbardziej popularną" interpretację symboli. Tymczasem można wymyślić inne, spójne matematycznie. Stąd porównanie do interpretacji tekstów.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie wiadomo, bo nie umieściłeś tego w założeniach. W świecie matematyki i logiki nie ładnie jest dokładać założeń po tym jak ktoś poda Ci odpowiedź.

      @orcus: Ale 1 po konwersji z Z_3 do układu dziesiętnego to nadal jest (lub raczej może być) 4. Czyli wcale nic nie udowodniłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Może też być inną wartością, ale jak chcesz czepiać się przykładu zamiast meritum problemu (które jest bardziej filozoficzne niż matematyczne) to proszę Cię bardzo:
      - bierzemy definicję liczb z teorii mnogości i + oznaczający sumę zbiorów, wtedy 2+2=2
      - bierzemy "arytmetykę binarną" i + oznaczający XOR, wtedy 2+2=0
      Nie mówiąc już o nieskończonej liczbie "rozwiązań" w systemach w których manipulujemy znaczeniem symbolu 4 poprzez zwyczajną podmianę z inna liczbą naturalną.

      To wszystko jest spójne, ale niezgodne z intuicyjną semantyką. Nawet dla matematyków takie ćwiczenia są przydatne, bo nagle może okazać się, że suma wszystkich liczb naturalnych wynosi -1/12. Prawdą jest tylko to co wynika z założeń (w przypadku dużych teorii z aksjomatów przy przyjętych regułach wnioskowania) a nie to co wydaje się nam intuicyjne.

      Kolejnym wnioskiem jest to, że prawda może być względna - zmieniasz założenia i nagle wszystko się przewartościowuje. Często wywołuje to sprzeczność z systemem wnioskowania, ale nie zawsze tak jest. Zapewne znasz problemy związane z aksjomatem wyboru.

    •  

      pokaż komentarz

      bo niby wśród głów ścisłych panuje sławna abstynencja oraz nieskalana moralność ..

      @Adunio: Z tą różnicą, ze jak alkoholik lub ćpun napisze jakiś wywód matematyczny, to możesz to łatwo obalić bądź uznać za prawdziwy. Nie musisz się zastanawiać co autor miał na myśli pisząc przez kilka stron o firance xD

    •  

      pokaż komentarz

      @orcus @Gandalf_bialy: Jestem prostym algebraikiem, dla mnie 2 to po prostu taki śmieszny zawijas który jest skrótem napisu "1 + 1", który ma sens chociażby w każdym pierścieniu z jedynką;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem prostym algebraikiem, dla mnie 2 to po prostu taki śmieszny zawijas który jest skrótem napisu "1 + 1", który ma sens chociażby w każdym pierścieniu z jedynką;)

      @kyaroru: Wskaż nam w takim razie algebrę w której 2+2 będzie różne niż 4. Oczywiście mowa o systemie dziesiętnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Takie postawienie sprawy jest z góry skazane na porażkę, bo system dziesiętny z zasady definiuje się dla ciał liczbowych;) A bez tego to Z/3Z jest algebrą nad Z/3Z i 2 + 2 = 1 w tej algebrze, i co gorsza równocześnie 2 + 2 = 4. Jak chcemy być bardziej wyszukani możemy wziąć ciało czteroelementowe (Z/2Z[X] / (X^2 + X + 1)), gdzie w sumie to 2 + 2 = 4 ale ta równość oznacza tyle, że 0 + 0 = 0 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ale to w ogóle jest dzielenie włosa na czworo, zwykle jak ktoś próbuje się czepiać w sprawie tego 2+ 2 = 4, to pytam, czy jak ktoś nakryje swojego partnera w łóżku z inną osobą w wiadomej sytuacji, to interpretuje to jako zdradę czy jako sytuację z dowcipu o mrówce w pochwie. Cała matematyka jest naszpikowana konwencjami notacyjnymi i fakt, że nie powariowaliśmy opiera się na tym, że zakładamy, że odbiorca wykaże odrobinę dobrej woli i nie będzie próbował szukać dziury w całym. Inaczej 3/4 matematyki by się po prostu czytać nie dało, bo by było najeżone jakimiś falkami, klasami równoważności i zanurzeniami (toć przy standardowych konstrukcjach np. zbiór liczb naturalnych nie zawiera się w zbiorze liczb rzeczywistych). Przez takich ludzi bez odrobiny dobrej woli napisałem Z/3Z zamiast Z_3, bo ktoś na wykopie zwrócił mi uwagę, że Z_p to liczby p-adyczne, w dyskusji, w której ich umieszczenie nie miałoby najmniejszego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: zawsze mnie to zastanawiało cały polak to:
      - wałkowanie interpretacji wierszy których nikt nie czyta
      - wałkowanie lektur których nikt nie czyta i która są pisane pod realia z XIX wieku
      - wałkowanie urywków felietonów, esejów pisanych jeszcze sprzed czasu faktów i superekspressów - zasadniczo też średnia umiejętność
      ALE k@$!A ANI RAZU nie przerabialiśmy czytania ze zrozumieniem jakiegoś przepisu, a te regulują każdy aspekt naszego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie postawienie sprawy jest z góry skazane na porażkę

      @kyaroru: Dzięki, tyle wiedziałem od dawna. Ale przez chwilę myślałem, że może jednak jest coś o czym nie wiem. Za algebrą za bardzo nigdy nie przepadałem, lepiej orientuję się w fizyce (przynajmniej tak mi się czasami wydaje).

  •  

    pokaż komentarz

    i dobrze. Matura z matmy jest tak prosta, że nie wiem jak można jej nie napisać..

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: 30% ustrzelić z matury, fakt. Można nawet próbować strzelać ABCD z dobrym skutkiem. W zadaniach otwartych w 90% zawsze jest obliczanie funkcji kwadratowej. No k?#@a mać! Wszystko na tacy.
      Jeżeli coś powinno się wycować to analizy wierszy pisanych przez naćpanych ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      No k##?a mać! Wszystko na tacy.

      @erayman: i do tego tablice matematyczne ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: normalnie, wystarczy, że kogoś stres okropnie zje i pozamiatane

    •  

      pokaż komentarz

      @roykil: @erayman:
      To jak proponowałbyś zmienić maturę z polskiego, żeby sprawdzała bardziej praktyczne umiejętności?

      @flito: @erayman:
      Ja mam bekę z takich zapaleńców matematyki z liceum i pierwszo rocznych studentów studiów inżynierskich. „Tylko matematyka, ona jest najważniejsza, ona się przyda w pracy”. A po 5-10 latach od ukończenia studiów inżynierskich nie pamięta taki już jak policzyć jakąkolwiek całeczkę (bez tablic), bo tego się prawie nigdy nie używa do niczego praktycznego.

      Zresztą cała nauka matematyki w Polskiej szkole polega na zrobieniu ze swojej głowy kalkulator, z prawdziwym pięknem matematyki nie ma to nic wspólnego. Oczywiście nie twierdzę, że trzeba wykreślić matematykę i analizę matematyczną z programu studiów inżynierskich, bo samo zrozumienie istoty zagadnienia jest ważne.

      Matura z matematyki powinna zostać, bo żeby nie wyciągnąć 30% trzeba być nie tylko debilem ale kompletnym leniem, który nie poświęci nawet 20-30 godzin przez 3 lata na naukę matematyki, bo tyle w zupełności wystarczy, żeby zdać z bezpiecznym zapasem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xblackwidowx: stres na maturze? serio? Zestresować to się można na ustnej (chociaż tez nie wiem czym jak nauczyciele Ci sami co na co dzień..) a nie na pisemnej. Wiesz kiedy miałem lekki stres? jak na III roku wykładowca mnie tak przesadził że nie miałem jak ściągać bo go nie widziałem. Moj organizm wygenerował kosmiczna dawke adrenaliny, ale jakos poszło :D

      Nigdy nie lubiłem całek, macierzy, i całej otoczki.. ale jakoś poszło, zdane, zapomniane, nie przydaje sie na co dzień, ale wyobraź sobie że ludzie nie potrafią policzyć procentów w sklepie...

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Nauczyciele nie są Ci sami. Często nawet nie z tej samej szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @staki: nie wiem jak teraz jest. 10 lat temu miałem z tej samej szkoły na maturze

    •  

      pokaż komentarz

      @erayman: Jak tak strzelałem i 34% uzbierałem :D, na matmie. Polski to już w ogóle. Przeczytane tylko same streszczenia i 60% uzbierane.

    •  

      pokaż komentarz

      i dobrze. Matura z matmy jest tak prosta, że nie wiem jak można jej nie napisać..

      @flito: Polaczki i te wasze pomysły a rzeczywistość…

    •  

      pokaż komentarz

      @GCHQ: co ma poziom Uniwersytetów do Matury? Uniwersytety na zachodzie mają dużo lepsze budżety i jest on wręcz skorelowany z miejscem w rankingu.

    •  

      pokaż komentarz

      Uniwersytety na zachodzie mają dużo lepsze budżety i jest on wręcz skorelowany z miejscem w rankingu.

      @dies-irae:

      źródło: i.pinimg.com 18+

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: A jak sie matmy uczyć pod mature, od czego zacząć?

    •  

      pokaż komentarz

      @pmub: To zależy w jaki wynik celujesz i ile chcesz na to poświęcić czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: Celuje w 35, poważnie, słabo mi idzie z matmy. Moge poświęcić 50 godzin, tylko nie wiem czego się uczyć by miało to sens

    •  

      pokaż komentarz

      @pmub:
      Najszybszy sposób na przygotowanie do matury to robienia zadań z poprzednich matur. Zaczynasz od tej z poprzedniego roku i coraz bardziej cofasz się w czasie. Na stronie CKE masz opisaną podstawę programową (nie pomyl z maturą rozszerzoną i starą maturą, warto poświęcić z godzinę na przeczytanie tego i zastanowienie się czego właściwie od ciebie wymagają co z tego wiesz, a o czym pierwszy raz w życiu słyszałeś.

      Duża częstotliwość. 2x dziennie z dużą przerwą robisz 1 zadanie otwarte lub 3-5 zamkniętych. (powinno ci to zając maks. 15 minut). Jeśli nie jesteś absolutnie pewny teorii to rzucasz okiem do podręcznika. Zawsze masz przed sobą kartę wzorów taką jak na maturze. Najpierw robisz zadania, które umiesz zrobić, jak nie umiesz to zostawiasz je na później (nie wywalasz całkiem). Na koniec nauki wracasz do zadań, których nie umiałeś zrobić, jak po 2-3 minutach nie będziesz miał pomysłu to zostawiasz je na koniec tygodnia.

      Zwracasz uwagę jakie zadania się powtarzają. Jeśli po zrobieniu kilku matur dalej ci te zadania nie wychodzą to je doszlifowujesz, możesz kupić albo spiracić jakieś maturalny zbiór zadań (kiedyś polecany był kiełbasa). Jak wszystko dobrze idzie to możesz przejść do rzadszych zadań.

      Też 1-2x w tygodniu warto ćwiczyć dłużej i stopniowo ten czas wydłużać, żeby być gotowym na utrzymanie skupienia przez całą maturę, wbrew pozorom nie jest to aż takie łatwe. Na sam koniec powinieneś robić co najmniej ¾ matury.

      Trzeba pamiętać, że są umiejętności podstawowe, bez których nie pójdziesz dalej. Jakbyś miał z czymś problem to możesz mi napisać na pw.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: Ok, jutro przejrze te matury i Ci napisze, ogolnie przygotowuje się do j. polskiego + angielski, matma jest dla mnie ciężka. Jutro napiszę jak będę miał problem, ok? Dzięki za wyczerpującą odpowiedź

    •  

      pokaż komentarz

      @pmub: nie ma problemu. Jeszcze jedna rada, wystrzegaj się c#%!#wych tutoriali z youtube. Dużo ludzi nagrywa i sami nie mają pojęcia o czym mówią.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: A znasz dobry tutorial matematyczny pod mature z youtube?

    •  

      pokaż komentarz

      @pmub: Mówię ci, że 8 lat temu zdawałem maturę xD, nie mam nic.

    •  

      pokaż komentarz

      normalnie, wystarczy, że kogoś stres okropnie zje i pozamiatane

      @xblackwidowx: to niech sie nauczy radzic ze stresem, w życiu przyda sie taka umiejetnosc

    •  

      pokaż komentarz

      @erayman: najwidoczniej gowno wiesz o maturach, bo jest zupelnie inaczej jak piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @erayman: Jak kończyłem ogólniaka to miałem w klasie śliczną blondi, która zdawała na dopuszczający na koniec roku (w zasadzie koniec szkoły bo to 3 klasa była a ja z pierwszego pokolenia gimbazy). Zrezygnowana Pani od matematyki (starej daty nauczycielka, uczyła naprawdę świetnie, bardzo miło wspominam matmę) powiedziała do blondi 'no to chociaż wzór na deltę funkcji kwadratowej podaj. Blondi wpadła w zakłopotanie 'yyyyyyy'... Dostała 2 z prośbą, aby nie mówiła kto jej matematyki uczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @astrodamus: Dawniej była tradycja, że w wyjątkowo opornych przypadkach w ostatniej klasie dawało się oceny zaliczające pod warunkiem, że "orzeł" nie przystąpi do matury z danego przedmiotu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kyaroru: "Orzełka" oczywiście do matmy nie przystąpiła, wtedy jeszcze nie była obowiązkowa. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5:

      To jak proponowałbyś zmienić maturę z polskiego, żeby sprawdzała bardziej praktyczne umiejętności?
      otóż kolego: obecnie to wygląda tak że na PL czytamy: wiersze i przestarzałe lektury i z nich piszemy wypracowania. Tymczasem czytamy zupełnie inną literaturę, to czego mi brakuje to chociażby: czytanie ustaw czy wyłapywanie manipulacji w artykułach bo dziennikarstwo się popsuło w ostatnich latach.
      To by było dużo bardziej użyteczne dla ludzi niż interpretacja wiersza o dupie Marynie. Nie twierdzę że wiersze należy wyj!%?ć, ale ciśnięcie "abstrakcyjnych" tematów przy kompletnym niemal olewaniu tych przydatnych jest chore.
      To mi wygląda jakby polski był pisany pod jakiś PRL - robotnik ma umieć się podpisać, przeczytać propagandę bez refleksji, za to może do woli z kolegami dyskutować o Homerze i Mickiewiczu. Byleby nie myślał za bardzo na tym jak walimy w c!#%! w "Trybunie Ludu" i nie rozumiał prawa żeby nie fikać do lokalnych czerwonych bonzów, bo nawet w j!%?nym PRLu potrafił się trafić porządny sędzia.

  •  

    pokaż komentarz

    k%$@a, genialne. To moze zlikwidowac egzaminy na prawo jazdy, bo zdawalnosc jest mala. Matura z matmy z roku na rok jest latwiejsza. Przeciez nie wszyscy musza miec sredniego wyksztalcenia. Dobrz, ze nie przystali na pomysl niku.

  •  

    pokaż komentarz

    A kto powiedział ze maturę ma zadać 100% populacji? Może trzymać poziom na 66% a reszta do kopania rowów.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie każdy musi mieć maturę, tak samo jak nie każdy musi mieć prawo jazdy. Beznadziejna jest ta presja społeczeństwa na tworzenie pseudo-intelektualistów, którzy z trudem zdają maturę z matematyki. Nie znam nikogo, kto byłby absolutną nogą z matematyki, a potem odniósł spektakularny sukces na studiach. Oczywiście to tylko dowód anegdotyczny i o niczym nie świadczy, ale jeśli ktoś nie potrafi ogarnąć głupich 30%, mając do użytku tablice matematyczne i kalkulator, to prawdopodobnie będzie mieć problem niezależnie od wybranego kierunku dalszego kształcenia.
    Żeby nie było - sam mam maturę, studiowałem i nie żałuję.
    MEN powinien działać, aby ludzie przestali postrzegać osoby bez matury jako gorsze, tak samo prace fizyczne i te wymagające mniejszych kwalifikacji. Ironią w tym stereotypie jest to, że ludzie bez matury, ale z dobrym fachem w ręku, często potrafią zarobić dużo więcej od człowieka po studiach. Zarabiam przyzwoicie, ale jak usłyszałem ile zarabia znajomy człowiek od remontów, to... fiu, fiu. Choć oczywiście tutaj też trzeba być solidnym i dobrze przygotowanym do pracy.