•  

    pokaż komentarz

    Prokrastynacja to jest k@!%a p$!@!$@ona. To nie jest "mam to w chuju, wypoczywam" tylko piekło w którym nie możesz zacząć robić tego co masz zrobić, siedzisz na jakiś gównianych stronkach czy oglądasz jakiś film a we flakach rośnie węzeł bo dobrze wiesz że robota czeka a kolejne chwile zwłoki to ryzyko potencjalnej katastrofy. Ile to już razy zaczynałem robić o 2 nad ranem, potem bez snu do roboty. Oczywiście do tego setki fajek. Moje życie to gówno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: od 4 lat pisze prace magisterską o prokrastynacji... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: najgorsze jak zamiast robić coś co powinieneś nagle zaczynasz robić coś "niby ważnego", bo przeglądanie wypoku to co innego
      ja mam tak, że znajdowałem sobie rzeczy do zrobienia których od pół roku nie robiłem i nie musiałem robić
      albo zamiast zrobić projekt z terminem na jutro to zaczynałem np sprzątać garaż (mimo, że nie było brudno, nie musiałem sprzątać a nawet jeśli to mogło to poczekać dzień lub dwa albo i miesiąc) ale potem sobie wmawiałem, że przecież to ważne, żebym miał posprzątane i że nie mogłem tego odwlekać, bo w sumie pół roku się zabierałem za sprzątanie garażu
      a projekt nie zrobiony
      i to jest najgorsze w prokrastynacji, znajdujesz sobie wymówki czy inne rzeczy do zrobienia, a tego co faktycznie powinieneś zrobić to nie robisz i odkładasz na później

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: za studenta w czasie sesji mieliśmy zawsze wysprzątany pokój. Reszta semestru był bajzel i nikomu to nie przeszkadzało, ale jak trzeba było się uczyć, to sprzątanie nagle wydawało się skrajnie ważne.

  •  

    pokaż komentarz

    O lubie takie ciekawostki o ludzkiej psychice. Jutro sobie poczytam.

  •  

    pokaż komentarz

    To nie jest jakaś tam wymówka a poważny problem, wiem bo miałem, naprawdę potrzebowałem mega mobilizacji żeby np. usiąść i zacząć się uczyć. Strasznie przez to szkołę zawaliłem.

  •  

    pokaż komentarz

    Praca zabija. Jak sobie pomyślę o tym że bym musiał zapierdzielać za maks. 2000 zł na Merca dla jakieś Janusza-kierownika to aż mnie skręca.

    inb4 ucz się kodzić, zmień pracę, weź kredyt, zaush fyrmę
    Jestem przeciętniakiem, do takich rzeczy się nie nadaję, a niestety przeciętność nie jest w cenie. Tak więc podziękuje.

    •  

      pokaż komentarz

      bym musiał zapierdzielać za maks. 2000 zł na Merca dla jakieś Janusza-kierownika

      @ramzes8811: Większość patrzy na to pod kątem pracowania na Merca dla siebie. Jeśli interesuje Cię Merc kierownika, to coś jest jednak nie tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jestem przeciętniakiem, do takich rzeczy się nie nadaję

      Wszystko się zgadza - Merce też nie są dla przeciętniaków. Przeciętne auto w Polsce zdaje się ma 15 lat i jest wartości 10tys zł ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: Prawda jest taka, że jak ktoś ma podstawowe ambicje i zapał oraz nie ulega prokrastynacji to prędzej czy później odniesie sukces zawodowy i nie będzie pracował za ochłapy. Tylko większości ludzi się po prostu nie chce, bo wytrwałe dążenie do celu to cholernie ciężka praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: Wyłożyleś prawdę na stół, minusują tylko nieświadomi rzeczywistości :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jutro? Jeden dzien? Cieniutko.Ja cale zycie wyznaje zasade, co masz zrobic dzisiaj, zrob za dwa dni. Bedziesz mial dwa dni wolnego.