•  

    pokaż komentarz

    Wyników powinniśmy się spodziewać w tym tygodniu, najdalej początkiem przyszłego.

    Jak już wszyscy się w tej wodzie wykąpiemy i wypijemy, bo przecież w Goczałkowicach jest ujęcie. ( ͡- ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe:
      To teraz pomyśl, że 99% rodzajów zanieczyszczeń i skażeń wody jest niewidoczna gołym okiem a ludzie bija na alarm tylko jak woda złapie dziwny kolorek albo zapach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: W sensownych stacjach nim woda trafi do wodociągu jest badana. Na przykład w Warszawie (i w innych miastach) używane są do tego celu małże. Monitoruje się ich zachowanie, bo są dobrym wskaźnikiem zanieczyszczeń.

      źródło: bi.gazeta.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: serio myslisz ze do kranu plynie woda bezposrednio z ujecia bez zadnej obrobki i sprawdzenia ?

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: tyle ze w wielu malych miejscowosciach jest tylko jedno ujecie wiec jesli nie ma w tej wodzie hiv albo plutonu to i tak dopuszcza 'warunkowo' ale dopuszcza a ludzie to pijo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: nie da się przebadać wody zanim trafi do wodociągu, badania są robione na bieżąco
      @komio: nie ma czegoś takiego jak dopuszczenie warunkowe, albo woda się nadaje albo nie nadaje

    •  

      pokaż komentarz

      dopuszcza 'warunkowo' ale dopuszcza a ludzie to pijo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @komio: Wiesz, to nie chodzi już o to jak jest w innych stacjach ale chodzi o podejście do sprawy służb w tej konkretnej sytuacji. Wiadomo, że coś wyciekło, mają próbki ale wuj... Za tydzień się dowiemy co to było, bo przecież nie da się wcześniej. Skoro sołtysowi w szklance nie śmierdziało to nie szkodzi, że kolor dziwny.
      To mnie najbardziej martwi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Porygon piszesz nieprawdę, wydaje się decyzję o warunkowe przydatności wody do spożycia i określa się jej warunki oraz to do czego może być wykorzystywana przy jej przygotowaniu a do czego nie

    •  

      pokaż komentarz

      nie da się przebadać wody zanim trafi do wodociągu, badania są robione na bieżąco

      @Porygon: Woda jest badana zanim trafi do wodociągu. Przecież nikt ci nie przychodzi do domu i nie pobiera próbek, są one pobierane przed trafieniem do rur. W chwili wykrycia skażenia wodę można odciąć a zauważ, że woda jest jeszcze potem magazynowana w zbiornikach w celu jej dodatkowego "odkażenia" przez ozonowanie albo chlorowanie, są zbiorniki ciśnień itd. W rurach też jest trochę wody... Więc nim to trafi do twojego kranu daje to czas na reakcję, przynajmniej teoretycznie w razie poważnego skażenia. Pytanie jedynie co ile prowadzona jest kontrola wody. Jak już wspomniałem o małżach to one obserwowane są cały czas wizyjnie a po pierwsze badany jest ich stopień otwarcia (czujnikami). Gdy małże nie żerują to oznacza, że coś jest nie tak i można podjąć stosowne kroki.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe Wapienica nie zasila zbiornika w Goczałkowicach

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe woda surowa jest rzadko badana, zanim jak to piszesz trafi że studni do rur, zdecydowanie częściej jest badana po uzdatnieniu po hydroforze i tak, przychodzi się do domu czy innym miejscu u konsumenta i pobiera wodę do badań

    •  

      pokaż komentarz

      serio myslisz ze do kranu plynie woda bezposrednio z ujecia bez zadnej obrobki i sprawdzenia ?

      @spidero: Była u mnie we wsi akcja:
      ojciec podjeżdża w środę pod przedszkole po wnuka i widzi straż pożarną która odkręciła hydranty i wylewa wodę. Ojciec pyta co to tu się stanęło?
      Straż odpowiada: kazali nam to wylewamy
      Przychodzi piątek:
      Ludzie, nie pijta wody bo bakteria e.coli i się zatrujeta. Będziem wodę dowozić beczkowozami.

      To ja się pytam...od kiedy oni wiedzieli że z wodą jest coś nie tak jak już w środę wylewali wodę na drogę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ponoć że e.coli jest w wodociągach to wodociągi dowiedziały się dopiero jak ludzie ze sraczką zaczęli przychodzić do szpitala. Taki to morał że nawet jak myślisz że sprawdzają to nie zawsze woda jest taka jaką oczekujesz.

      Inna sprawa:
      Ludzie narzekają że woda ma fhui kamienia. Zbadałem i wyszło że w skali gdzie maksymalnie jest dopuszczalne 50 czegośtam to mamy 49. To burmistrz i wodociągi piszą: woda w normie czego się czepiacie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dużo tej wody musiało upłynąć nim zaczęli ją nam mieszać z inną i teraz jest 25. I to mimo że płacimy 22zł/m3 (ze ściekami licząc) to mówią że będziemy płacić więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Zaczynając od tego, że małże używa się na początkowym etapie uzdatniania i są pośrednim składnikiem - taki wczesny alarm, po badanie wody przed jej udosteonieniem. Za dużo żeby pisać to wrzucam filmik ze znanej serii. Filmik stary-pokazany proces już jest trochę zmodernizowany ale ogólna zasada działania jest zawarta. Woda poza tym jest z jednej strony badana ciągle przez czujniki plus okresowe miesięczne testy lab.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Dipolarny: Bzdura.
      Woda surowa zawsze jest badana jako pierwsza i w każdej stacji uzdatniania wody codziennie są wykonywane badania mikrobiologiczne jak i fizykochemiczne surowej wody która jest uzdatniana i trafia rurociągu. Małże o których mówi @defoxe służa do biomonitoringu i są jednym z elementów systemu ciągłej kontroli. U konsumenta do którego trafia woda bada się się tak naprawdę stan rurociągu który potrafi mieć kilkanaście tysięcy metrów jak i samą instalacją domową.

    •  

      pokaż komentarz

      To ja się pytam...od kiedy oni wiedzieli że z wodą jest coś nie tak

      @Hodofca: O tym właśnie napisałem. Możliwości są ale podejście takie jak w cytacie "za tydzień się dowiemy co to było".

      Wapienica nie zasila zbiornika w Goczałkowicach

      @misieg: Fakt, wpada zaraz poniżej zapory.

      woda surowa jest rzadko badana, zanim jak to piszesz trafi że studni do rur, zdecydowanie częściej jest badana po uzdatnieniu po hydroforze i tak

      @Dipolarny: w przypadku dobrego sposobu jakim jest użycie małży tak się nie robi. Generalnie przy wykrywaniu zagrożeń chodzi o ich wykrycie jak najwcześniej, by jak najmniejsze były skażenia.

      i tak, przychodzi się do domu czy innym miejscu u konsumenta i pobiera wodę do badań

      @Dipolarny: No wiesz, z tym wpuszczeniem do domu człowieka robiącego badania może być różnie. Ludzie mogą mieć opory i zwyczajnie może ich nie być w domu. Osobiście nie słyszałem o takiej praktyce. Oczywiście można zlecić wykonanie takich badań ale żeby wodociągi okresowo badały u odbiorcy - to się nie spotkałem.
      Jak najbardziej bada się wodę w różnych miejscach sieci wodociągowej (nie w kranie u Jasia w domu) ale bardziej w celu sprawdzenia czy nadal trzyma ona swoje parametry. Wykrycie zagrożeń musi następować w samym punkcie w którym jest ona czerpana.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam xdd chyba totalnie nie wiesz o czym piszesz, badania wody wykonuje się zgodnie z częstotliwością jaka jest wymagana przez ustawę tak samo jak i zakres badań. Przedsiębiorstwa wodociągowe by zbankrutowaly badając codziennie choćby parametry monitoringu kontrolnego z każdego przez siebie nadzorowane wodociągu. Poza tym byłoby to technicznie praktycznie niemożliwe. Wyobraź sobie przedsiębiorstwo, które w gminie X ma np. 10 stacji uzdatniania wody. Ktoś musiałby całymi dniami jeździć i pobierać wodę a do tego jeszcze te próbki dostarczyć do laboratorium. Nazajutrz musiałby zrobić to samo nie mając jeszcze wyników badań z poprzedniego dnia (niektóre z odczytów wykonuje się po 72h a inne jeszcze później). A co z indywidualnymi ujęciami wody, one też Twoim zdaniem są codzienne badane? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe są ustalane punkty zgodności, w których pobierana jest woda na sieci szkoły, urzędy, sklepy ale też mieszkania prywatne, nie są to losowe miejsca i te osoby są powiadamianie przez przedsiębiorstwo, że w dniu X będzie pobierana woda, bez znaczenia czy to monitoring urzędowy czy wewnętrzny. Wodociągi są nawet zobowiązane żeby to robić i mają ustalony harmonogram poboru próbek wody łącznie z miejscem na sieci gdzie mają to zrobić. Nieprawda, ponieważ może być tak, że woda przez SUW jest podawana "dobra" natomiast na którymś odcinku sieci jest zanieczyszczena z jakiegoś powodu i tak samo przedsiębiorstwa wodociągowe muszą podjąć działania jakby to wystawiło na SUW.

    •  

      pokaż komentarz

      xdd chyba totalnie nie wiesz o czym piszesz, badania wody wykonuje się zgodnie z częstotliwością jaka jest wymagana przez ustawę tak samo jak i zakres badań.

      @Dipolarny: Pozdrawiam prosto ze stacji uzdatniania wody. Technik specjalista się kłania. Więc opowiedz mi jak wyglądają nasze procedury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dipolarny: @defoxe: pracuję w wodociągach, w takim razie nie zazdroszczę wam

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam no a ja pozdrawiam z inspekcji sanitarnej, regularnie pobieram wodę, nie wiem jak wyglądają wasze procedury ale wiem jak wygląda rozporządzenie Ministra zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi :)

    •  

      pokaż komentarz

      wiem jak wygląda rozporządzenie Ministra zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi

      A co z indywidualnymi ujęciami wody, one też Twoim zdaniem są codzienne badane? :D

      @Dipolarny: no i w tym rozporządzeniu masz jasno napisane że m.in przepisów rozporządzenia nie stosuję się do wody pochodzacej z indywidulanych ujęć wody zaopatrujących mniej niż 50 osób, chyba że jest dostarczana w ramach działalności gospodarczej.
      co do badań wody to mamy obowiązek dostarczać wam wyniki badań wody wykonane przez odpowoedni podmiot posiadający akredytacje i czestotliwosc badań prób z zakresu monitoringu A i B jest ustala wraz z ilością poborów m3.
      A Inspekcja sanitarna ma jeden wielki h#? do sposobu działania i ilości wykonywanych badań samej stacji uzdatania wody nad którą nie ma kontroli - no ciekawe po co nam laboratorium w takim razie. Także nie wiesz jak pracuję się na samym SUWie, a pracowałem w miejscu gdzie badania wody wstępnie uzdatnionej robiliśmy co godzinę + co 4 godziny obowiązkowe badanie wody bezpośrednio po filtrach - więc masz racje nie wiem o czym pisze.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam o indywidualne zapytałem bo twierdząco pisałeś o publicznych. Dokładnie tak jak piszesz bo macie narzucona ilość badań, które musicie wykonać a to, że robicie wewnętrzne to jakby sprawa waszego przedsiębiorstwa i nie możesz pisać to jako powszechne działania. Co do laboratorium to nie każda gmina czy powiat takie posiada żeby wyrywkowo badac codziennie wodę więc nie jest to tak jak przedstawiłeś. Są wodociągi, wktorych woda jest badana zgodnie z harmonogramem co jakiś czas i nigdy więcej bo jesli woda odpowiada wymaganiom to nie ma takiej potrzeby. To, że coś się dzieje w Twoim przedsiębiorstwie nie znaczy, że jest tak wszędzie więc nie traktuj tego jako normę.

    •  

      pokaż komentarz

      W sensownych stacjach nim woda trafi do wodociągu jest badana. Na przykład w Warszawie (i w innych miastach) używane są do tego celu małże. Monitoruje się ich zachowanie, bo są dobrym wskaźnikiem zanieczyszczeń.

      @defoxe: Zaraz lewactwo zacznie wrzeszczeć o znęcaniu się nad zwierzętami.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: ciekawe kiedy ktoś stanie w obronie małż i stwierdzi, że one cierpią

    •  

      pokaż komentarz

      @milewiczwaldek: @mmarekss: Spokojnie, z tego co słyszałem w warszawskich wodociągach pracują one krótko i potem przechodzą na wczesną emeryturę i są wypuszczane.

  •  

    pokaż komentarz

    @PapaSmruf to pewnie z ubojni smerfów nomen omen opie

  •  

    pokaż komentarz

    Siarczek miedzi ma taki kolor. Sprawa rozwiązana ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Dostanie 500zł kary i skończy się śmieszkowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jaki kraj, takie Lazurowe Wybrzeże