•  

    pokaż komentarz

    Walczą i wygrywają, ale też walczą i przegrywają! W końcu na coś trzeba bedzie umrzeć i zrobić miejsce dla potomków. Tak było, jest i bedzie, ale można utargować parę dni, miesięcy czy lat. Zależy od woli walki. A potem już żegnaj Gienia. Bo dusza ludzka opuszcza ciało bez żalu. A choroba ma dać tak w -pedu, żeby tego żalu nie było. Z kolei leki do walki z nowotworami w niektórych przypadkach są tak wysokie, że aż nieosiągalne. Mam na uwadze przypaek w USA kiedy lek miał być darmowy a leczenie nim kosztowało 375 tys $.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaclaw1951: Ta "walka" często jest na siłę heroizowana. Wskazuje, że chory ma kontrolę czy władzę. Tymczasem nieraz organizm walczy, a człowiek może tylko liczyć na pozytywne efekty, niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @orle: Statystyki niestety są nieubłagane i tak wg GUS co roku umiera ok 380 tys ludzi! z tego lwią częśc stanowią choroby krążenia ok 170 tys. Natomiast nowotwory stanowią 1/4(24 %). Sam się wyślzgłem rakowi prostaty, ale nie wiem na jak długo bo leczenie spowodowało inne niepokojące objawy, a wiek robi swoje. Leki mają swoje dobre i złe działania, ale liczy się bilans(podsumowanko) jak się żyło(bez wojn+), co się osiągnęło, i czy to nie było marnotrawstwo jedzenia, obciążenie dla społeczeństwa(forma pasożytnictwa i nieróbstwa). I takie tam. W każdym bąć razie cieszę się już jak się zbudzę, i bez bolaści(których nie mam)jak położę się spać. Najważniejsze że uważam że nie zmarnowałem życia wg przypowieści o talentach(nie zakopałem swojego, lecz rozmożyłem lecz nie kosztem innych) Zaręczam to wielki lomfort. Natomiast te statystyki- co tydzień z pragnienia umiera na planecie 42 tys ludzi co daje ok 2 mln istnień. Co szósty na planecie żyje tylko po to żeby chorować i przenosić choroby(ponad 1 miliard ludzi! Temat rzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      W każdym bąć razie

      @jaclaw1951: Oooo stary, wykopowi grammar nazi nie podarują Ci tego :D

    •  

      pokaż komentarz

      @jaclaw1951: fajnie to opisales... zauwazylem ze choroba zmusza choreko do myslenia nad egzystencja i szerszego ogladu na zycie, jego sens.... pojawilismy sie kiedys tutaj w tym miejscu i czasie... doswiadczylismy bolu , cierpienia, radosci etc. I zaraz znikniemy bo czas nigdy sie nie zatrzyma. I po co to wszystko w zasadzie. Gdzie idziemy?

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratF1: A w moim wieku to są takie przystawki do obiadu ktrych nie jesz, bo.... nie jesteś już głodny. A to pisanie, jak się ma dyslekcję, to według mojej polonistki, jakby przeczytała, uznałaby i tzk za wielki sukces. Dlatego na maturze zdawałem matematykę i fizykę, bo tam mniej patrzą na grama i orto.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdzie chorzy walczą ? Tak się walczy o przeżycie w polskich szpitalach... https://www.facebook.com/jrbpolska/posts/2046238162098680

  •  

    pokaż komentarz

    Chory jest chory, lekarz go leczy. Wyleczy to wyleczy a nie jakieś pieprzenie o walce.

  •  

    pokaż komentarz

    Umieralnie. Kto nie był na takim oddziale, to nie zrozumie. Atmosfera grobowa, także za sprawą wystroju oddziałów/sal/korytarzy. Przykładowo Instytut Onkologii w Warszawie powinno się zaorać.