•  

    pokaż komentarz

    Kiedyś w końcu to musiało nastąpić i już- każdy kraj, który przebije pewną barierę rozwoju, w tym gospodarczego, przestaje że się tak wyrażę "produkować taśmowo obywateli". Po prostu ludzie osiągają taki poziom życia, że zajmowanie się dzieciakami przestaje być priorytetem, a staje się raczej czymś uciążliwym. Bo cisza, spokój, bo kariera...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Tyle, że większość państw ze starzejącym się społeczeństwem zdołała się wzbogacić i stworzyć system opieki społecznej, który w pewnym stopniu rozładowuje napięcia społeczne, a w przypadku Chin to dyskusyjna kwestia. Obstawiam, że Chińskich staruszków czeka ten sam los co Koreańskich, a będzie to niewesoła przyszłość. link

      @DzyndzaNyga: No nie zgodzę się z tobą, dzieci bogatych rodziców w Chinach zachowują się identycznie jak ich rówieśnicy w Stanach czy Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      30 latkowie zachowuja sie jak 12 latki z pieniedzmi, tylko zamiast lodow czekoladowych wp#%!$?#acych kawe ze starbaksika. cos temu zaradza, nie boj zaby.
      @DzyndzaNyga:
      To dość prymitywny i powierzchowny pogląd na sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @arkan997: Tak średnio bym powiedział - kraje byłych demoludów nie mają tego luksusu, a i niektóre zachodnie troszkę przeszarżowały.

    •  

      pokaż komentarz

      @DzyndzaNyga: w dupie byłeś. Chińczycy z kasą to rak nie z tej ziemi. Nigdzie nie widziałem tylu bezczelnych zachowań ludzi z kasą, co właśnie w Chinach. Tam zachłyśnięcie się bogactwem widać bardzo mocno.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś w końcu to musiało nastąpić i już- każdy kraj, który przebije pewną barierę rozwoju, w tym gospodarczego, przestaje że się tak wyrażę "produkować taśmowo obywateli". Po prostu ludzie osiągają taki poziom życia, że zajmowanie się dzieciakami przestaje być priorytetem, a staje się raczej czymś uciążliwym. Bo cisza, spokój, bo kariera...

      @kaganiec_oswiaty: W przypadku Chin to nie jest prawda. Oni mają problem z powodu administracyjnego prawa "jedno dziecko". Przez 2-3 dekady mieli regulację w kwestii posiadania ilości dzieci - nie z powodów ekonomicznych tylko administracyjnych. Dodatkowo posiadanie dziewczynki było droższe niż chłopca więc... zwyczajnie zabijali noworodki płci żeńskiej :-/ Teraz mają dwa problemy: starzejące się społeczeństwo i nadmiar mężczyzn. Obniża im to siłę produkcyjną i dodatkowo wzrastają napięcia wewnątrz społeczeństwa.

      To o czym piszesz jest prawdą ale w bardziej rozwiniętych społeczeństwach. Koszt posiadania dziecka rośnie bo trzeba zapewnić lepszą edukację żeby miało przyzwoitą pozycję startową w życiu. A to wymaga więcej czasu i więcej kasy. Dlatego w dojrzałych społeczeństwach rodzice idą na jakość a nie na ilość.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty

      Kiedyś w końcu to musiało nastąpić i już- każdy kraj, który przebije pewną barierę rozwoju, w tym gospodarczego, przestaje że się tak wyrażę "produkować taśmowo obywateli". Po prostu ludzie osiągają taki poziom życia, że zajmowanie się dzieciakami przestaje być priorytetem, a staje się raczej czymś uciążliwym. Bo cisza, spokój, bo kariera...

      U nich akurat problemem jest inny. Przez wiele lat mieli zakaz posiadania więcej niż jedno dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: @kwanty: true, nie wziąłem tego pod uwagę, mea culpa

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: Spadek liczby urodzeń w Chinach zaczął się jeszcze przed polityką jednego dziecka. W 1966 liczba urodzeń wynosiła 6,38 na kobietę w 1976 było to już 3,47
      https://www.bbc.com/news/world-asia-china-46558562

      @kwanty: Jest jeszcze coś, Chiny posiadają nadwyżkę mocy produkcyjnej, z którą nie mają co zrobić. Pewnie zawsze można wcisnąć trochę Afryce, ale na jak długo to wystarczy? A postępująca automatyzacja i robotyzacja tylko przyspiesza ten proces. Najprościej mówiąc, muszą przesunąć pracowników do innych sektorów gospodarki.

      pokaż spoiler Albo zmusić ich do emigracji

    •  

      pokaż komentarz

      30 latkowie zachowuja sie jak 12 latki z pieniedzmi, tylko zamiast lodow czekoladowych wp#$?@$?acych kawe ze starbaksika. cos temu zaradza, nie boj zaby.

      @DzyndzaNyga: faktycznie nie władowali się w kupki, sraczki inne żyjąc nieszczęśliwie bo grażyna nie chce dawać i nie wygląda tak jak kiedyś xD

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @arkan997: Dopóki mocno się rozwijają to będą konsumować wewnętrznie ale jak się nasycą to będzie problem... Dodatkowo to o czym piszesz czyli automatyzacja, która drastycznie ograniczy popyt na tanią siłę roboczą i w ogóle może spowodować powrót fabryk na zachód.

      Innymi słowy będą potrzebować mniejszą liczbę pracowników. Może im się to zgra z kryzysem demograficznym ;-) Co do emigracji to chyba nie jest wyjściem. Żeby emigracja się udała (zwłaszcza na "chińską skalę") to gdzieś muszą być dla tych ludzi lepsze warunki. Przy powszechnej automatyzacji słabo wykwalifikowany personel nigdzie nie będzie potrzebny więc nie ma gdzie i po co emigrować :-/

      Bardziej myślę że będzie to ekspansja (podbój) w celu pozyskania surowców. Więcej ziem do uprawy już im nie potrzeba bo ludność będzie im spadać a teraz mają wystarczająco żeby się wyżywić ale więcej surowców zawsze będzie potrzeba... Myślę, że najszybciej wchłoną Rosję. Oni są już słabi i nieliczni w porównaniu z Chinami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: zanim to jebnie u nich to minie 100 lat. Bomba to już tyka u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: maja nadwyzszke facetow w wieku produkcyjnym nad kobietami okolo 60mln. Polityka 1 dziecka , doprowadzila do tego ze malzenstwa abortowaly dziewczynki, rodzili sie chlopcy, zwlaszcza na wsiach, dlatego teraz nie bedzie tylu chinczykow przybywac

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Nie, chodzi o to, że rozwinięte są państwa, które użyły "dopalacza" gospodarczego w postaci wysłania kobiet do pracy.

      Problem w tym, że ten bodziec w końcu się kończy a ceną za niego jest dramatyczny spadek dzietności.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś w końcu to musiało nastąpić i już- każdy kraj, który przebije pewną barierę rozwoju, w tym gospodarczego, przestaje że się tak wyrażę "produkować taśmowo obywateli". Po prostu ludzie osiągają taki poziom życia, że zajmowanie się dzieciakami przestaje być priorytetem, a staje się raczej czymś uciążliwym. Bo cisza, spokój, bo kariera...

      @kaganiec_oswiaty: polityka jednego dziecka i masowe aborcje dziewczynek, oraz topienie ich w kiblach jak już się urodzą też musiało nastąpić?

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: tu nie chodzi o poziom rozwoju tylko o poziom cywilizacyjny. Patrz Ukraina.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkan997 chyba odkłada je w czasie.

      ,system opieki społecznej, który w pewnym stopniu rozładowuje napięcia społeczne".

  •  

    pokaż komentarz

    Brak 20 mln kobiet w stosunku do liczby mężczyzn, sprawia że te stają się bardzo wybredne. W efekcie sprawia to że nie zyskują na tym ani kobiety (bo wyczekują na księcia z bajki), ani mężczyźni (ze względu na ogromne wymagania kobiet dają sobie spokój w wyścigu o c$%ę), a co za tym idzie nie ma kto rodzić nowych pokoleń.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: skutek komunistycznej inżynierii społecznej

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: w polsce brakuje ponoć 300 tyś gdybyśmy mieli obywateli tyle co chiny daje to brak 11 mln kobiet i to bez komunistycznej inżynierii społecznej

    •  

      pokaż komentarz

      @marek956: Przecież też mieliśmy komunę i to ponad 40 lat. Skutki tego są i będą widoczne jeszcze przez dziesiątki lat i nawet nie jesteśmy ich świadomi. Poza tym różnica, o której piszesz to jest niecały procent, czyli w granicy błędu statystycznego i możliwe ze w przyszłości sie wyrówna. Po wojnie była dużo większa różnica w drugą stronę i jakoś szybko sie wyrównała...

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: akurat zaburzonej demografii nie wiązałbym jakoś specjalnie z komunizmem. Sąsiednie Indie, które są bardzo religijne też mają problem z niedoborem młodych kobiet. Zarówno w Chinach jak i Indiach temu stanu rzeczy jest winna kultura, która gloryfikuje chłopców kosztem dziewczynek. W obydwu państwach praktykowana jest wciąż przez niektórych nieodpowiedzialnych rodziców selektywna aborcja, w której płód jest usuwany jeśli ma żeńską płeć.

    •  

      pokaż komentarz

      W obydwu państwach praktykowana jest wciąż przez niektórych nieodpowiedzialnych rodziców selektywna aborcja, w której płód jest usuwany jeśli ma żeńską płeć.

      @Alex_Krycek: No właśnie ich zdaniem jest to wyjątkowo odpowiedzialna postawa, ponieważ:
      chłopiec = duża szansa na opiekę dla rodziców na starość
      dziewczynka = konieczność oszczędzania na posag (by dobrze ją wydać za mąż) i wieloletnie wydatki na "dodatkową głowę" w rodzinie, które się nie zwrócą, bo po ślubie dziewczyna zamieszka u męża i nie będzie miała czasu na opiekę nad rodzicami.

    •  

      pokaż komentarz

      @plackojad: To o czym piszesz ma miejsce tylko w Indiach. W dodatku podobno władze od dawna zakazują takich praktyk, lecz na wsiach ludzie wciąż chcą podtrzymywać swoje szkodliwe tradycje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek:

      akurat zaburzonej demografii nie wiązałbym jakoś specjalnie z komunizmem. Sąsiednie Indie, które są bardzo religijne też mają problem z niedoborem młodych kobiet.

      Może komunizmu tam nie było, ale skala usuwania ciąży płci żeńskiej i mordowania noworodków tejże płci jest po prostu porażająca. Niedobór kobiet sięga 60 milionów, czyli problem jest jeszcze większy, niż w Chinach!

      Dla hinduskiej rodziny potomek płci żeńskiej to prawdziwa tragedia. Córka bardzo dużo kosztuje. Przede wszystkim z powodu posagu, czyli debilnego zwyczaju, który doprowadza do ruiny całe rodziny. Córkę wychodzącą należy wyposażyć w pieniądze lub wartościowe rzeczy/nieruchomości. Czasem nic się jej nie daje, ale po ślubie pojawiają się żądania ze strony małżonka i/lub jego rodziny. W razie odmowy - córka inkasuje wp?#$!?%, co działa bardzo zmiękczająco.

      Dziwi mnie fakt, że tego debilnego zwyczaju nie udało się wyplenić. W 1961 albo 71 wpisano go do kodeksu karnego, karany jest grzywną i więzieniem - mimo to, skala problemu jeszcze się zwiększyła.
      Jest też coś takiego, jak "zabójstwa posagowe", które w Indiach stanowią oddzielny paragraf (!!). Po prostu - facet się żeni, inkasuje posag, żona przestaje być potrzebna, więc się ją zabija (w razie rozwodu miałaby prawo żądać pieniędzy albo zwrotu posagu).

      A jeszcze bardziej mnie dziwi to, że mimo tak drastycznego niedoboru kobiet, mimo sytuacji gdy furorę robią wyspecjalizowani agenci do znajdowania synom żony (i robią to za ciężkie pieniądze) - rodzice dalej są zmuszani do płacenia posagu. W Polsce to faceci by z forsy wyskakiwali (zresztą - już to robią w wielu przypadkach, mimo dużo mniejszych niedoborów różowych pasków), a tam nadal rodzina kobiety musi płacić. Niby wiem, że to z powodu ich kultury, ale nie jestem w stanie ogarnąć tego rozumem.

      Ciekawa jest otoczka wszystkiego. Dziewczynki masowo się wyskrobuje albo morduje po urodzeniu. Różne źródła podają od 10 do 20 milionów zamordowanych dziewczynek. Jeszcze gorzej wygląda emancypacja kobiet - liczba przestępstw wobec kobiet jest gigantyczna i - mimo akcji oraz oburzenia - rośnie. Spada za to liczba zatrudnionych kobiet.

      Źródeł nie podaję, bo jest ich od groma. Wpiszcie sobie w googlach "dziewczynki w Indiach", wyskoczy masa wyników - temat jest szeroko komentowany w polskich mediach.

      A najgorsze i/lub najśmieszniejsze jest to, że my sprowadzamy Hindusów - rzecz jasna płci męskiej. Narobili u siebie straszny chlew - i teraz próbują eksportować swój bałagan na zewnątrz. A nasz rząd zamiast coś z tym zrobić, zamiast naprawiać nasze problemy demograficzne - ma to w dupie.

      A nasze (przepraszam, muszę splunąć z obrzydzeniem) feministki typu Magdalena Kunz (przepraszam, muszę splunąć ponownie z jeszcze większym obrzydzeniem) uparcie twierdzą, że to mężczyźni są kastą uprzywilejowaną i najeżdżają na mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek: Jesteś pewien, że tylko w Indiach? W Chinach jest jeszcze gorzej, ze względu na restrykcyjną politykę "jednego dziecka". Jeśli już rodzice mają wychować jedno dziecko, to wybierają zazwyczaj chłopaka - z wyżej wspomnianych przeze mnie powodów. Ponoć ostatnio zaczynają się z tego wycofywać, ale już chyba troszkę za późno na to. A co do prawa - nawet u nas jest wiele nakazów i zakazów, które ludzie olewają, np. abonament radiowo-telewizyjny, czy jaranie marychy.

    •  

      pokaż komentarz

      @plackojad: miałem na myśli, że kultura "posagu" jest tylko w Indiach. W Chinach oczywiście są efekty polityki jednego dziecka. Mimo wszystko większy niedobór kobiet jest w Indiach. I w ogóle kobiety mają tam prze!@#ane ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: kiedyś słyszałem, że w Indiach wierzy się w karmę. To znaczy, że przyjmują oni bezkrytycznie swój los, bo wierzą, że jest to ich kara za grzechy z poprzedniego wcielenia, a postępując w obecnym życiu zgodnie z kastowymi zasadami odkupią swoje grzechy i w następnym wcieleniu będą szczęśliwsi. Nie jestem oczywiście ekspertem w religiach Indii i wiem, że jest ich mnóstwo. Mimo wszystko jest to pewne wyjaśnienie ich niektórych zachowań.

      A najgorsze i/lub najśmieszniejsze jest to, że my sprowadzamy Hindusów - rzecz jasna płci męskiej. Narobili u siebie straszny chlew - i teraz próbują eksportować swój bałagan na zewnątrz. A nasz rząd zamiast coś z tym zrobić, zamiast naprawiać nasze problemy demograficzne - ma to w dupie.
      A nasze (przepraszam, muszę splunąć z obrzydzeniem) feministki typu Magdalena Kunz (przepraszam, muszę splunąć ponownie z jeszcze większym obrzydzeniem) uparcie twierdzą, że to mężczyźni są kastą uprzywilejowaną i najeżdżają na mężczyzn.

      Ech, witaj w klubie:/ Nic mnie w polityce tak bardzo nie boli jak ta "nagroda" za wprowadzenie na Zachodzie równouprawnienia i szacunku wobec kobiet w postaci sprowadzania mężczyzn z kultur, w których gardzi się kobietami. Mało tego na przykład w takiej Szwecji biali mężczyźni za własne podatki muszą sprowadzać tych Afgańczyków, Etiopczyków do kraju. Utrzymywać ich socjal, a następnie finansować kampanię reklamową zachęcające do łączenia się w pary białych kobiet i kolorowych mężczyzn (nigdy w odwrotnej kolejności). Dlatego w następnych wyborach będę głosował na partię, która od zawsze walczyła z feminizmem i sprzeciwiała się poprawności politycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: spokojnie. Chiny to jest kraj niewolników. Prezes wyda oświadczenie: macie rodzic 2x wiecej dziewczynek - i będą rodzić taśmowo. Chiny to nie Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      @IronHide: Z tym że te dziewczynki nie staną się nagle 20 letnimi kobietami, a takich właśnie tam brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      skutek komunistycznej inżynierii społecznej

      @dave8: Tutaj to akurat kwestia prawa lokalnego, nie miało to za dużo wspólnego z samym komunizmem. Co najwyżej politykę jednego dziecka można nazwać opcja komunistyczną, ale nie to, że rodzice woleli chłopców a nie dziewczynki. Jednak przez głupie tradycyjne prawo dziedziczenia (kobiety nie mogły dziedziczyć), przez o ludzie dokonywali selektywnej aborcji (często dość późnej delikatnie mówiąc) i wybierano chłopców. Akurat tutaj komunizm nigdzie nie kazał wprowadzać (czy też pozostawiać bo to prawo wywodziło się z archaicznego tradycyjnego systemu) tak durnego prawa dziedziczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: My nigdy nie mieliśmy komunizmu, wduszano nam komunizm ale nigdy go nie mieliśmy. W chinach rządzą komuniści ale daleko im do takiego prawdziwego komunizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      akurat zaburzonej demografii nie wiązałbym jakoś specjalnie z komunizmem. Sąsiednie Indie, które są bardzo religijne też mają problem z niedoborem młodych kobiet. Zarówno w Chinach jak i Indiach temu stanu rzeczy jest winna kultura, która gloryfikuje chłopców kosztem dziewczynek. W obydwu państwach praktykowana jest wciąż przez niektórych nieodpowiedzialnych rodziców selektywna aborcja, w której płód jest usuwany jeśli ma żeńską płeć.

      @Alex_Krycek: gdyby nie było polityki jednego dziecka, to Chińczycy nie musieliby wybierać między dziewczynką a chłopcem. Przez tysiąclecia to dobrze funkcjonowało i problemu nie było, bo nawet jak się urodziła dziewczynka, to co w tym złego?

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie ciekawe pod tym względem będzie wykorzystanie systemu oceny obywateli - coś na zasadzie: "jak nie masz co najmniej 2 dzieci to będziesz ukarany" itp. - społeczeństwo chińskie podobnie jak wszystkie dalekowschodnie narody raczej działa jak stado mrówek niż pojedyncze jednostki więc sprzeciwu chyba by nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Landa: gdzie ten sprzeciw ma być, jak na każdym kroku masz inwigilację? Ci z lepszymi posadami są w partii. Nawet żeby w głupiego LOL'a zagrać, musisz podać swoje dane osobowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Landa: pewnie zapozycza system 500 punktow preferencyjnych+ od jakiegos zaprzyjaznionego socjalistycznego kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Landa: Generalnie na razie są opory, ale wkrótce wszystkie państwa rozwinięte wprowadzą taki system. Już powoli robią, bo ulgi niemieckie, czy 500+ jest właśnie czymś takim - karasz finansowo ludzi, którzy nie mają dzieci.
      Brak dzieci jest dobry indywidualnie, ale zły społecznie, klasyczny przykład paradoksu więźnia, na którym koniec końców wszyscy tracą. I jedynym rozwiązaniem długofalowym jest wprowadzenie kolejnego członu, zmuszającego ludzi do wybierania "gorszej" opcji, by każdy mógł na tym zyskać.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: Wiadomo - na razie cały świat przygląda się Chinom. Jak system wypali zacznie się propaganda i u nas w UE, że system co samo dobro, nie potrzeba nic więcej itp. Ja osobiście bym obstawiał, że drugim państwem po Chinach które wprowadzi system oceny obywateli będzie Japonia - ma znacznie większe problemy z demografią niż Chiny czy Niemcy, a obywatele podobnie są poddani ogólnie społeczeństwu jako masa a nie jednostki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Landa: Generalnie potężny system ulg i innych przywilejów związanych z posiadaniem dzieci (optymalnie około trzech sztuk pewnie) będzie konieczny do przetrwania społeczeństw Europy w dzisiejszym kształcie. Inaczej trzeba będzie te braki (coraz większe) uzupełniać imigrantami, co po kilku pokoleniach zmieni kraj nie do poznania (kultura gospodarza przetrwa jedynie jako jedna ze składowych nowej, powstałej poprzez syntezę).

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: słyszałeś o podatku bykowym? W Europie to nic nowego, po wojnie obowiązywał w Polsce bodaj do '56.

  •  

    pokaż komentarz

    Nadmiar mężczyzn i nadwyżka produkcyjna. Standardowa metoda rozwiązania problemu to wojna.

  •  

    pokaż komentarz

    Najwyzsza dzietnosc jest w najbiedniejszych krajach oraz w krajach o najgorszej edukacji.
    Poprawa warunkow bytowych oraz edukacje skutkuja spadkiem dzietnosci i to jest fakt, jesli popatrzec na rekordzistow w rozmnazaniu i na kraje o najnizszym przyroscie.

    Metoda na zwiekszenie dzietnosci to trzymanie ludzi w biedzie i zabobonie. Stad taki przyrost naturalny afryki na przyklad.
    Wszystko inne poza zubozeniem i oglupieniem narodu to tylko srodki dorazne.