•  

    pokaż komentarz

    Nikt nie napisał, że to szkoła podstawowa, że małym dzieciom się robi wodę z mózgu.
    Ale brednie:

    Kim jest ślimak Sam?
    to bajka o małym ślimaku, który zauważył, że różni się od kolegów w szkole
    Nie jest ani chłopcem, ani dziewczynką, nie umie się odnaleźć wśród rówieśników.


    Jacy koledzy ?
    W jakiej szkole ?
    Dla ślimaków ?
    Toż tam wszyscy jednakowi herm coś tam i hetero będzie tam mniejszością

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-kossakowski: Co jest złego w książce która ma nauczyć dzieciaka w szkole podstawowej, że istnieją osoby które nie są do końca chłopcem/dziewczynką i że nie jest to powód do ich gnębienia? Czy w taki sam spodób szkodiłyby książki opowiadające o tym że Rudy Jasio albo czarnoskóry Ben różni się od kolegów i nie powinno się go gnoić?

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: to, że takie rzeczy wychodzą później podczas dojrzewania
      książka napisana wybitnie pod dzieci z klas 1-3, a one nie wiedzą jeszcze o co chodzi i nikogo nie dyskryminują
      dojrzewający nastolatek tym się by zainteresował ale o ślimaczkach czy dwóch wiewiórkach nie będzie czytał
      to jest chore i głupie

    •  

      pokaż komentarz

      to, że takie rzeczy wychodzą później podczas dojrzewania

      @maciej-kossakowski: Które może się zacząć u niektórych wcześniej, u niektórych później. Dobrze więc przygotować wcześniej dzieciaka na to, że za rok/dwa któryś z kolegów może być inny, i że to nie jest powód do gnębienia.

      książka napisana wybitnie pod dzieci z klas 1-3, a one nie wiedzą jeszcze o co chodzi i nikogo nie dyskryminują
      Dyskryminują jeszcze bardziej, ze względu na miliony przyczyn - dlatego ważne jest tłumaczenie dzieciakom, że gnębienie innych za rzeczy na które nie mają wpływu jest złe.

      dojrzewający nastolatek tym się by zainteresował ale o ślimaczkach czy dwóch wiewiórkach nie będzie czytał
      to jest chore i głupie
      Dojrzeający nastolatek jest już zwykle w takim momencie że to co mu próbują przekazać dorośli jest z definicji złe bo nikt nie go nie rozumie. Tego że ludzie są różni powinno się uczyć z wyprzedzeniem, żeby jak najmniejszy procent nastolatków brał się za gnębienie - bo inaczej sprawa wygląda gdy "od zawsze" wiesz że coś nie jest OK, a inaczej gdy dostajesz taką informacje dopiero w okresie burzy hormonów. Kwestia tego żeby była to nauka dostosowana do poziomu danego dziecka - a wesoła książka o ślimaku pasuje jak ulał.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: starasz się dmuchać na zimne,
      jakiś ułamek procenta o którym nie warto pisać
      przeżyłem wiele lat, wiele szkół skończyłem i nigdzie nie spotkałem się z takim problemem poza mediami

    •  

      pokaż komentarz

      starasz się dmuchać na zimne,

      @maciej-kossakowski: Czemu nie? W większości problemów dmuchanie na zimne jest lepsze niż walka ze skutkami gdy już się zdarzy że szambo wybije

      jakiś ułamek procenta o którym nie warto pisać
      przeżyłem wiele lat, wiele szkół skończyłem i nigdzie nie spotkałem się z takim problemem poza mediami

      Bo przez X lat był to temat tabu - teraz przestaje być. Dlatego warto uprzedzić dzieciaka że może się z taką sytuacją spotkać. Szczególnie że zrobione jest to w spoko sposób - książka do przeczytania przez dzieciaka i pogadania z rodzicem, zamiast jakichś poj#%#nych kursów prowadzonych przez chujwiekogo na podstawie programy z chujwiekąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: są ważniejsze sprawy w życiu niż homo-ślimak
      sprawa pedofilii jest ważniejsza i powszechniejsza i ta winna być omawiana

    •  

      pokaż komentarz

      są ważniejsze sprawy w życiu niż homo-ślimak
      sprawa pedofilii jest ważniejsza i powszechniejsza i ta winna być omawiana


      @maciej-kossakowski: Nie mamy limitu na omawiane sprawy, więc nie wdzę problemu w tym, żeby omawiać też i homo-ślimaka. Czy problemy z pedofilią w jakikolwiek sposób są blokowane przez ten temat?

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-kossakowski: Cóż, Miś Padington mieszka w Londynie, Muminki obchodziły noc świętojańską, a Kubuś Puchatek kumpluje się z Krzysiem, chociaż niedźwiedzie z reguły nie kumplują się z ludźmi. Tak to jest w bajkach, że dzieją się różne rzeczy, które nie dzieją się w prawdziwym świecie, które mają nam pomóc zrozumieć w prosty sposób jakieś bardziej skomplikowane zagadnienia. Większość tego co uczymy się np. na fizyce to tzw. ,,bajki dla dzieci", bo prawdziwej istoty zagadnienia byśmy mogli nie zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-kossakowski: Ślimak, będąc hermafrodytą, z definicji nie może być homo, albo raczej jest jednocześnie homo i hetero, i do tego zoofilem. Ciężko jednak z tego powodu nazwać go gejem.

    •  

      pokaż komentarz

      a Kubuś Puchatek kumpluje się z Krzysiem, chociaż niedźwiedzie z reguły nie kumplują się z ludźmi.

      @Karkasonne: Nieprawda niedźwiedź Wojtek się kumplował

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: przeczytaj książkę, potem będziesz mówił o czym jest
      jak już to ja jestem wróżbita maciej

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: ano to że jeśli pomysłodawcy chcieli uczyć o LGBTXYZZDUPY to nie ma na to zgody, a jeśli faktycznie chcieli o schorzeniach i terminach medycznych to po co takim dzieciaczkom takie rzeczy gadać, można ten czas na naukę matematyki wykorzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciej-kossakowski: nie, to jest szkola integracyjna gdzie koledzy Sama to inne zwierzatka. Tyle ze to troszke bez sensu, bo slimak w zestawieniu z ssakami i ptakami to taki alien ze jego obojnactwo to juz jest pikus. "Nie mam lapek ani nozek tylko jedna falde na ktorej sie slizgam. Nie mam futerka ani piorek ani lusek tylko skore ociekajaca caly czas lepkim sluzem. Chowam sie w kruchej spiralnej muszelce ktora caly czas buduje po kawalku a ktora jeszcze na dodatek jest niesymetryczna. Mam oczy na szypulkach. Ale czuje sie wsrod ssakow, ptakow, gadow i plazow obco bo nie mam ustalonej plci"

    •  

      pokaż komentarz

      Jacy koledzy ?
      W jakiej szkole ?
      Dla ślimaków ?


      @maciej-kossakowski: A widziałeś Psi Patrol? Tam to te psy MÓWIĄ.

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest złego w książce która ma nauczyć dzieciaka w szkole podstawowej, że istnieją osoby które nie są do końca chłopcem/dziewczynką i że nie jest to powód do ich gnębienia? Czy w taki sam spodób szkodiłyby książki opowiadające o tym że Rudy Jasio albo czarnoskóry Ben różni się od kolegów i nie powinno się go gnoić?

      @poprostumort: Jasne, że należy się szacunek, ale tylko im?
      Nikt nie pomyśli o np dzieciach które cierpią ostracyzm z powodu tego że pochodzą z biednych rodzin - przypadki o wiele, wiele częściej występujące niż prześladowanie obojnaków.
      Są jakieś programy uczące dzieci że ten kolega bez smartfona też jest człowiekiem i należy mu się szacunek?

      Jeżeli pomija się częste przypadki ostracyzmu a eksponuje te rzadkie - o co tu chodzi?
      Chyba nie o ograniczanie ostracyzmu, logika tak podpowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      dojrzewający nastolatek tym się by zainteresował

      @maciej-kossakowski: dojrzewający nastolatek to jest w okresie buntu i ma zwykle w d.... co mu wapniaki chcą wcisnąć. JAk zamierzasz własne dziecko zacząć wychowyać dopiero jak dorośnie to powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jasne, że należy się szacunek, ale tylko im?

      @KazPL: a czy w tych wszystkich naukach o nie męczeniu innych ktoś wpaja, ze tylko tych jednych nie wolno czy może jednak, tłumaczy to na przykładach bo jakieś w końcu muszą być? Ja nauczyciel ci mówi, że masz nie bić kolegów to zanczy że tylko jakichś dwóch konkretnych czy w ogóle?

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: Oh spoźniłem się na dyskusję, ale wytłumaczę Ci:
      To jest złego, że dziecko w tym wieku uzna to za normę. Tylko tyle i aż tyle. Homoseksualizm normą wśród ludzi nie jest. To odstępstwo od normy i tak powinno się o nim nauczać. Oczywiście z zachowaniem szacunku dla takich osób i bez robienia z nich złych.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: @maciej-kossakowski: Lepiej niech będzie książeczka dla tych z odmienną orientacją, która będzie traktować o tym jak należy zachowywać się w życiu mając inne upodobania natury seksualnej.
      W jej treści Ślimaczek zostanie pouczony przez dzięcioła, że nie wszystkich w lesie musi interesować jego śluz. To że jest najwolniejszym w lesie zwierzęciem nie czyni też go wcale wyjątkowym na tle innych leśnych zwierząt. Wręcz przeciwnie, to on ze swoją wyjątkowością i spowolnionym tempem musi zaakceptować środowisko w którym się porusza i nie wchodzić w drogę innym zwierzętom aby nie wszczynać małych, leśnych konfliktów, które mogłyby się dla niego skończyć tragicznie. Leśna rodzina w naturalny sposób wybiera swoich przewodników stada i króla puszczy. Mały ślimaczek musi zrozumieć, iż konkurowanie z łosiem i wykrzykiwanie do niego obraźliwych haseł wyśmiewających jego naturalną pozycję w lesie jest aktem wykluczenia się ze środowiska w którym się żyło. Pretensje małego ślimaczka do łosia, że ten go nie zauważa i nie obdarza szczególną atencją są dla tego drugiego niezrozumiałe choćby z uwagi na to, że łoś ma kiepski wzrok i choćby chciał to i tak go nie dostrzeże.
      Nie zważając na dobre rady leśnych przyjaciół, butny ślimaczek decyduje się wyjść z lasu by tam powalczyć o swoją pozycję i szacunek którego persfazją nie udało mu się osiągnąć. Tam pod lasem poznał jeszcze większe od siebie dwunożne istoty, które ku zdumieniu ślimaczka bardzo przejęły się jego losem obiecując mu pomoc w walce z leśnym zacofaniem, pod warunkiem jednak, że przyprowadzi do siebie wszystkie leśne ślimaki. Zafascynowany i pełen optymistycznej euforii nasz mały bohater postanowił zawalczyć o szczególne względy dla całej swojej leśnej ślimaczej rodziny. Pamiętając o obietnicach składanych mu przez dwunożne postacie zamieszkałe pod lasem, miał przed swoimi małymi oczkami na wystających czółkach obraz zbliżającej się krwawej leśnej rewolucji, która zaprowadzi wreszcie upragniony porządek i władzę dla tych najmniejszych.
      Rano o świcie, kiedy cały las jeszcze spał, nasz mały rewolucyjny wódz wyruszył ze swoją armią na skraj lasu, by stamtąd przy olbrzymich ślimaczych siłach z obiecaną pomocą dwunożnych istot dokonać upragnionej krwawej zemsty...
      Jak wielka była trwoga owych małych wojowników, gdy gotowi do walki o lepszy leśny byt zupełnie zaskoczeni, zostali wszyscy zebrani do wielkiego wiklinowego kosza i zawiezieni do skupu. Ich dalsze tragiczne losy są tak przerażające iż bajka musi się w tym miejscu zakończyć. Powiem tylko iż bardzo smakowały ich dwunożnym przyjaciołom.
      Morał... morał drogie dzieci dopowiedzcie sobie same.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Jest masa książek dla dzieci mówiaca o tym, że cżłowiek ubogi wcale nie jest gorszy: Harry Potter mieszkał pod schodami, Opowieść wigilijna uczula na biedę innych, Biblia mówi o ubogich, Kopciuszek, bajka o rybaku i złotej rybce, to wszystko są lektury w samej szkole podstawowej. A nie znam wszystkich bo w podstawówce byłem jednak dość dawno, więc mówię tylko o tych które znam. Tak więc jedna dodatkowa książka dotycząca tolerancji dla odmienności biologicznej to chyba żadna strata?

    •  

      pokaż komentarz

      @h0man: Normą nie jest też skrajna bieda, ale czytają o biednych ludziach. Normą nie jest latanie na miotle, ale w lekturach obowiązkowych znajdziesz ,,Szkołę Latania" Christy (oczywista promocja czarownictwa;). Normą nie jest, że do domu puka czarodziej i zabiera cię na questa by pokonać smoka razem z ekipą wyexpionych krasnoludów, ale jednak wszystkie te książki/komiksy czegoś uczą.

  •  

    pokaż komentarz

    - Książka nie przystaje do standardów polskiej edukacji - miała stwierdzić kurator.

    Z tym to muszę się zgodzić skoro edukacja wygląda tak.

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Lokalne kuratorium wcześniej interweniowało także w takich sprawach jak organizowane w szkołach dyskusje o konstytucji, akcja "Tęczowy piątek" czy Halloween.

    ciekawe kto też siedzi w tym kuratorium hmmm

  •  

    pokaż komentarz

    Myśle, że pewne działy biologii też należy usunąć ze szkół. Nie może być tak że niewinne dzieci będą słuchać o jakichś hermafrodytach, obojnakach, bezpłociowości i potem przez tę szkodliwą propagandę zostaną pantofelkami, albo gorzej przestaną wyśmiewać inne dzieci bo są inne.