•  

    pokaż komentarz

    po co tworzyć coś od nowa, skoro najlepszy pomysł już znaleziono: mandat uzależniony od dochodu kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE Wiesz od kiedy wszedł program 500+ to nagle wielu ludziom obniżono wynagrodzenie w pracy... Jeśli rozumiesz co mam na myśli

    •  

      pokaż komentarz

      mandat uzależniony od dochodu kierowcy

      @GINandJUICE: W wielu wypadkach niemożliwe do wyegzekwowania i/lub drogie w obsłudze. Autor opisał to dość wyczerpująco. Lepszym pomysłem byłby obligatoryjny areszt na 2-3 tygodnie który dla wielu wiązałby się z wykorzystaniem urlopu albo utratą pracy (ale nie oszukujmy się - żona Kalisza ani syn Bolka i tak nie poszliby w pasiak w tym kraju z tektury i patyków)

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE pewnie i sebiksy które nie mają pracy będą jeździli jak wariaci bo tatuś bogaty a uczciwie pracujący ludzie będą płacić fortunę...

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE To ja poproszę. Lecę na stratach to by mi jeszcze dopłacali

    •  

      pokaż komentarz

      @mfusnik Skarbówka już by cię dokładnie prześwietliła jak lecisz na stratach( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE: to bez sensu i niesprawiedliwe. Jak ktoś inwestuje to nie zarabia na bieżąco tylko raz na kilka lat wypłaca dywidendę.

    •  

      pokaż komentarz

      @konkretnykrakow:
      Jeśli masz na myśli, że mandaty mają robić za dochód budżetowy, to... nie jest rozsądne. Takie samo psucie gospodarki jak 500+.

      Mandaty uzależnione od dochodu to dobra opcja. Ale nie wiem czy jeszcze lepszą nie byłoby uzależnienie mandatu od wartości auta. Tak tak, próbuję być domyślny, bo może chodziło Ci o OFICJALNE dochody, które bywają mocno zaniżane. No ale auto jest auto. Co z tego, jak jesteś oficjalnie biednym bezrobotnym, jak rozbijasz się jakimś Audi RS6.

      Taki mandat (uzależniony od wartości auta) spełniałby najlepiej swoje zadanie. Bo byłby mniej więcej taką samą karą dla biednych i bogatych. Czyli nikt by takich mandatów nie olewał.

      Mam takie wrażenie, że mandatów boją się głównie biedniejsi ludzie w starych gruzach, którzy powiedziałbym, nie są aż takim zagrożeniem na drogach jak agresywne szczyle w sportowych autach. Tia, pewnie tata zabuli, ale jak tata zabuli konkretny hajs kilka razy to się może wkurzyć i obciąć kieszonkowe a nawet zabrać kluczyki ;)

      I bez czepiania, wiem, że bardzo stare samochody w złym stanie technicznym same w sobie są zagrożeniem, no ale po to są obowiązkowe przeglądy i w ogóle. Auta niesprawne powinny być eliminowane z ruchu, przynajmniej tak nakazuje istniejące prawo.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak. Może od średniej krajowej? Aktualne wartości nie robią już za dużego wrażenia na nikim

    •  

      pokaż komentarz

      Tak. Może od średniej krajowej? Aktualne wartości nie robią już za dużego wrażenia na nikim

      @JessPinkman: Też uważam, że tak. Ale jak czytam:

      W Polsce za niskie są kary za kradzieże! Kradzież jest bardzo zła. Złodziejom powinno się odrąbywać ręce na miejscu. To ich odstraszy! – dokładnie tak samo brzmią słowa o za niskich mandatach. Problem w tym, że wysokość kary nikogo nie odstrasza od dokonania czynu niezgodnego z prawem, ponieważ nikt nie zakłada, że zostanie złapany

      Autor wspomina coś o populizmie, a sam jest populistą. Np. w ZEA odcina się rękę za kradzież. Nie od razu, za drugim razem. Kradzieże? Prawie nie istnieją.

      Samo podniesienie mandatów nie jest rozwiązaniem problemu. Trzeba je podnieść, bo są bardzo niskie i wielu kierowców "kalkuluje" ile mogą zapłacić i punktów dostać, aby ich było stać i prawa jazdy nie stracili. Oni nie mają kalkulować, mają mieć 0 na koncie. Czyli mają jeździć zgodnie z przepisami, parkować zgodnie z przepisami itd. Tak samo był krzyk gdy za przekroczenie 50+ w terenie zabudowanym zaczeto zabierać prawa jazdy. Był krzyk, że tak się nie da itd. I co? Nieco się uspokoiło, nie jest tak, że połowa kierowców nie ma prawa jazdy.
      Moim zdaniem powinno się nieco zróżnicować mandaty. Np. mandat za przypadkowe niedostosowanie się do znaków to jedno, a np. jazda z telefonem przy uchu to świadome działanie. Tak samo jazda z odebranym prawem jazdy. Recydywistów powinno się moim zdaniem wysyłać do odbycia obowiązkowych prac społecznych. Nie chcą? Dopiero do więzienia.
      No ale też trzeba by zagnać policję aby sama z siebie karała nie tylko za przekroczenia prędkości (bo to jest lenistwo). Trzeba by też zrobić wiele innych rzeczy (poprawiać stan dróg, oznakowanie itd).

      Wiem, strasznie niepopularne jest to co piszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy może niepopularne, ale zgadzam się. W tym miejscu należało by powiedzieć tez: drogówka, nie powinna mieć aut nieoznakowanych. Kryminalni - tak (być może więcej służb), ale nie drogówka. Ich widoczność na drodze też wpływa na poprawę bezpieczeństwa.
      Powinno być więcej dobrych reklam/spotów przedstawiające głupotę za kierownicą. Wiele pokazuje się na "stop cham" czy "polscy kierowcy". Powinni te klipy wrzucać w tv aby "zwykli ludzie" mogli zobaczyć jak to wygląda z drugiej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @JessPinkman: nie robią wrażenia jak się zarabia w dużym mieście, w małym mieście w Polsce B dla przeciętnego Polaka 500 zł poważnie uszczupla budżet

    •  

      pokaż komentarz

      @JessPinkman: ja bym zaczal konfiskowac samochody i licytacje komornicza robil

    •  

      pokaż komentarz

      @JessPinkman: nie, zrobić od DD (dochód dzienny) - wtedy każdego zaboli równo...

      ale zaraz podniesie się larum RPO i innych "działaczy i obrońców praw" że to niekonstytucyjne i nieludzkie karać sprawiedliwie bogatych i biednych...

    •  

      pokaż komentarz

      Samo podniesienie mandatów nie jest rozwiązaniem problemu. Trzeba je podnieść, bo są bardzo niskie i wielu kierowców "kalkuluje" ile mogą zapłacić i punktów dostać, aby ich było stać i prawa jazdy nie stracili. Oni nie mają kalkulować, mają mieć 0 na koncie. Czyli mają jeździć zgodnie z przepisami, parkować zgodnie z przepisami itd

      @Gandalf_bialy: Piękna wizja, lecz nie zapominaj o tym, że zgodnie z przepisami to nawet policja nie jeździ. Mamy nasze polskie realia, a nie podręcznik po ruchu na drodze.
      Nie, nie bronie wariatów, ale mówię o kretyńsko-przebiegle zorganizowanych oznaczeniach, np. słynne 50 w środku lasu itd.
      Swego czasu przecież jacyś radni z gminy Biały Bór(czy jakoś tak - najsłynniejsze pułapki fotoradarowe w Polce - jak nie masz od nich zdjęcia, nie znasz smaku życia :) chwalili się w mediach, że 30-40% budżetu gminy to mandaty z fotoradarów.
      Z takim podejściem władz, czy to na szczeblu lokalnym, czy też centralnym - strach pomyśleć gdyby prowadzić zasadę "0 na koncie", gdy kierowca jest już teraz traktowany jak bankomat....
      A co do kalkulacji: kolega to chyba z 15lat temu opowiadał, że w USA(na stałe kolega siedzi) całkiem normalne jest, że niektórzy co dużo jeżdżą, rezerwują i odliczają kwoty na mandaty - także kalkulacja to nie jest polski wynalazek.

      Ja to piszę niepopularne rzeczy.....( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Swego czasu przecież jacyś radni z gminy Biały Bór(czy jakoś tak - najsłynniejsze pułapki fotoradarowe w Polce - jak nie masz od nich zdjęcia, nie znasz smaku życia :) chwalili się w mediach, że 30-40% budżetu gminy to mandaty z fotoradarów.

      @KazPL: Opowiadasz o przeszłości. Tak już nie jest. Gminy nie mają już dochodów z fotoradarów. Tylko zamieszanie siejesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Opowiadasz o przeszłości. Tak już nie jest. Gminy nie mają już dochodów z fotoradarów. Tylko zamieszanie siejesz.

      @Gandalf_bialy: Fotoradar to tylko przykład, tak samo jak gmina Biały Bór, a co za różnica gdzie płynie kasa, gdy ma płynąć? Chodzi o mentalność tych którzy starają się jak najwięcej wycisnąć kasy, o tym pisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Fotoradar to tylko przykład, tak samo jak gmina Biały Bór,

      @KazPL: Zły przykład. Tak się już od jakiegoś czasu na pewno nie dzieje. Zostało zmienione prawo, gminy na tym nie zarabiają. Po co bić piane o co, czego już nie ma?

    •  

      pokaż komentarz

      Zły przykład. Tak się już od jakiegoś czasu na pewno nie dzieje. Zostało zmienione prawo, gminy na tym nie zarabiają. Po co bić piane o co, czego już nie ma?

      @Gandalf_bialy: Ostatni raz: pisałem o mentalności, a ta pozostała niemieniona.
      Jeżeli ciężko ci zrozumieć co jest napisane - trudno, miłego dnia.( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    nie potrzeba zwiekszać kar wystarczy zacząć egzekwować, jak sie dostanie 2 mandaty na tydzień i zbliży się kierowca do 21/24 punktów to nagle aczyna zna wszystkie przepisy i je przestrzega

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro średnia pensja rośnie, a inflacja zmniejsza wartość pieniądza, to jak najbardziej trzeba zwiększać wysokość mandatów. Ale uzależnianie mandatów od dochodów to jakiś byłby absurd, bo wszyscy powinni być równi wobec prawa.

  •  

    pokaż komentarz

    Problemem nie jest taryfikator tylko fakt że w polskiej policji na stanowiskach wykonawczych czyli patrole na ulicy , RD czy wydział interwencyjny jest za mało policjantów więc i procent rejestrowanych wykroczeń jest znikoma w stosunku do wykroczeń popełnianych. Nie wysokość mandatu decyduje o o tym że potencjalny sprawca wykroczenia go nie popełni a nieuchronność kary. Gdyby sprawcy wykroczeń byli karani choć co 3 raz to jeździliby przepisowo.Do tego dochodzi dziwny zwyczaj policjantów z RD tj ustawienie się na końcu prostej na wylocie z miasta i walenie mandatów za przekroczenie prędkości , mimo iż w tym miejscu pewnie i 120km/h nie stanowiło by żadnego zagrożenia. No ale tam im się łatwiej łapie i szybciej. A w centrum miasta wolna amerykanka bo radiowóz policji tam bywa tylko przejazdem , jak policjanci udają się do na kawę.