•  

    pokaż komentarz

    Prawo powinno być kompilowane tak jak program komputerowy, aby uniknąć konfliktów z innymi aktami prawnymi. Docelowo większość spraw powinno rozstrzygać AI. W dodatku wszystkie zmiany ustaw zapisane tak jak w systemie kontroli wersji Git, bo teraz ktoś dostawi "lub czasopisma", tam coś się skasuje i nie wiadomo kto usunął przecinek. Rozmawiałem z posłem który jest prawnikiem i powiedział, że nikomu na tym nie zależy, teraz ustawa może być sprzeczna wewnętrznie, ale jak jest przegłosowana to wchodzi w życie i ..uj.

    •  

      pokaż komentarz

      @nixodus: Ciekawe kto pierwszy stworzy język skryptowy do opisywania przepisów prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @nixodus: dobry pomysł, osoby techniczne nie mają czasu zająć się polityką bo ciągle uczą się swojego fachu :p

    •  

      pokaż komentarz

      @DexterFromLab: Żeby tworzyć dobre prawo wcale nie trzeba być politykiem czy prawnikiem, bo prawo powinno być proste i zrozumiałe dla zwykłych ludzi, zaś wiele osób posiada naturalny "zmysł sprawiedliwości" i są w stanie nawet na czuja ocenić za co powinna być jaka kara i kiedy wyrok jest zbyt surowy bądź zbyt lekki. Myślę, że dałoby się to też obliczyć matematycznie w wielu przypadkach przyjmując odpowiednie dane wejściowe i ładując do jakiegoś niekoniecznie skomplikowanego wzoru.

    •  

      pokaż komentarz

      @detalite nie da się takiego stworzyć, bo prawo mówi jasno że wyrok zależy w głównej mierze od 'widzimisie' sędziego, tak że w dwóch identycznych sprawach mogą zapaść dwa różne wyroki i w świetle prawa jest to prawidłowe.
      Najpierw trzeba by dostosować prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @nixodus: Imo prawo powinno być testowane w podobny sposób jak appki. Pierwszy etap. Planujesz ogólne drzewo dziedzin, które opisuje prawo jak moduły w appce. Np prawo karne - jedna gałąź, od tego idziesz dalej np zabójstwa, kradzieże, oszustwa jako osobne gałęzie na poziomie n+2. Do tego jakieś tagi, czego dotyczy. Po drugie. Bierzesz wycinek społeczeństwa jak przy sondażach. Dajesz każdemu do przeczytania i pytasz co zrozumiał. Jak zadowalający % tej grupy np 75% zrozumie myśl ustawodawcy to znaczy, że można przejść dalej. Etap trzeci, wypisujesz wszystkie ustawy, artykuły, paragrafy z kroku pierwszego które dotyczą zmiany/nowe prawo. Nawet ten etap można zautomatyzować wprowadzając tagi z pkt pierwszego. Dajesz ten zbiór jeszcze raz tym osobom i patrzysz jaki % zrozumie. Jak za mały to modyfikujesz aż jest zadowalający % i powtarzasz aż do skutku. Inny problem, że nawet przy tym algorytmie pojawia się problem znaczenia słów czego mamy dowód codziennie. Każdy prawnik, radca, sędzia interpretuje prawo jak wiersze w liceum i robi analizę z cyklu "co autor miał na myśli". Powinno się wprowadzić dokładne i możliwe jednoznaczne opisy aby maksymalnie zminimalizować twórczość środowiska prawniczego. Skończyło by się wtedy pisanie ustaw na kolanie i mocno ograniczyło możliwości lobbystów wszelkiej maści.

    •  

      pokaż komentarz

      Bierzesz wycinek społeczeństwa jak przy sondażach. Dajesz każdemu do przeczytania i pytasz co zrozumiał. Jak zadowalający % tej grupy np 75% zrozumie myśl ustawodawcy to znaczy, że można przejść dalej

      @kab_anos: To byś nigdy niczego nie uchwalił, bo 75% społeczeństwa nie jest w stanie zrozumieć artykułu z Faktu.

      nawet przy tym algorytmie pojawia się problem znaczenia słów czego mamy dowód codziennie. Każdy prawnik, radca, sędzia interpretuje prawo jak wiersze w liceum

      Chyba uwierzyłeś pisowską propagandę. W prawie wszystkie zwroty mają określone znaczenie i każdy prawnik wie co one znaczą. Na samym końcu są definicje słownikowe. Wbrew temu co się myśli nie ma dużego pola do manipulacji. Problemy są przy ocenie stanu faktycznego, tj. czy zaszły jakieś okoliczności, np. czy zabił umyślnie, czy nieumyślnie.

    •  

      pokaż komentarz

      W dodatku wszystkie zmiany ustaw zapisane tak jak w systemie kontroli wersji Git,

      @nixodus: Tak powinno być, ale nie w Gicie, bo w nim można modyfikować historię, tylko w czymś lepszym np. w Hg :)

    •  

      pokaż komentarz

      wszystkie zwroty mają określone znaczenie

      @milo1000: wyjaśnij zatem znaczenie prawne terminu "sprawiedliwość społeczna".

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: > W prawie wszystkie zwroty mają określone znaczenie i każdy prawnik wie co one znaczą. Na samym końcu są definicje słownikowe.

      Tyle, że te zwroty są często zbyt nielogiczne i niezrozumiałe dla normalnego człowieka.
      Wiesz jaki jest inny problem? Przepisy swoje, a praktyka swoje. Powołasz się na konkretny przepis, a sądy to zignorują.

    •  

      pokaż komentarz

      sprawiedliwość społeczna

      @filiprem: Zabieranie "bogatym" i dawanie swoim.

    •  

      pokaż komentarz

      te zwroty są często zbyt nielogiczne i niezrozumiałe dla normalnego człowieka.

      @leon-san: Jak większość technicznej dokumentacji. Chcesz studiować zawiłości np. prawa upadłościowego? Po co? Od tego są adwokaci. Wszystkim to się bardziej opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      To byś nigdy niczego nie uchwalił, bo 75% społeczeństwa nie jest w stanie zrozumieć artykułu z Faktu.

      @milo1000: 75%? Po co się ograniczać? 99%( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Tworzenie głupiego i skomplikowanego prawa jest normalnym elementem walki o pozycję w hierarchii społecznej. Technologię upraszczającą wszelkie procedury mamy już od dawna ale zastosowanie tego odetnie pewne grupy od władzy dlatego jedynym rozsądnym dla nich rozwiązaniem jest coraz większa komplikacja przepisów, ustalanie interpretacji, zatrudnianie nowego narybku do zarządzania tym tworem, tak świat działa ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @nixodus: a teraz zapoznaj się z [Twierdzeniem Gödla](https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Gödla) i odkryjesz, że nie można napisać kompilatora, który by działał tak jak mówisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak większość technicznej dokumentacji. Chcesz studiować zawiłości np. prawa upadłościowego? Po co?

      @milo1000:
      Wiesz jaka jest różnica? Prawo dotyczy każdego. Czy tego chce czy nie. A dokumentacja techniczna interesuje tylko osoby , które muszą z niej korzystać.
      Prawo nie może być tylko dla specjalistów, bo to mija się z celem.
      Zresztą "produkcja" nowych przepisów jest taka, że codziennie musiałbyś czytać kilkadziesiąt stron nowych ustaw, rozporządzeń itp. I to tylko na poziomie ministerialnym. Do tego jest jeszcze prawo lokalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz jaka jest różnica? Prawo dotyczy każdego. Czy tego chce czy nie. A dokumentacja techniczna interesuje tylko osoby , które muszą z niej korzystać.

      @leon-san: To jest pozorna różnica, bo prawo obejmuje różne, bardzo szczegółowe zagadnienia z którymi nigdy bezpośrednio się nie zetkniesz, podobnie jak z tą specjalistyczną dokumentacją, jednak na co dzień korzystasz z zaawansowanych produktów, które ona opisuje. Czy przeszkadza ci, że nie znasz speków protokołów GSM? Czy przeszkadza ci, że nie znasz się na postępowaniu sanacyjnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000:
      Przeszkadza mi, że przez skomplikowane prawo, bywa że bez 5 lat studiów prawniczych i ekonomicznych, mam problem ze zrozumieniem umowy w banku albo abonamentowej u operatora.

      Sam kodeks cywilny ma prawie 1100 artykułów, nie licząc paragrafów i podpunktów. Do tego trzeba liczyć kilka razy więcej opracowań.

    •  

      pokaż komentarz

      @koziolek666: można, przy odpowiednio prostym (zapewne tak prostym, że aż bezużytecznym, ale zawsze…) prawie. Zauważ dwa konieczne założenia do tego twierdzenia:
      1. System formalny musi być pierwszego rzędu.
      2. Musi być wystarczająco silny, by móc wyrazić aksjomatykę Peano.

      Pierwszego się raczej nie przeskoczy — maszyna Turinga, z dosyć finezyjnych przyczyn, nie umie sobie poradzić z logiką wyższego rzędu, a i mam wrażenie (tylko wrażenie, o ile pozostałych informacji tutaj jestem pewny, bo studiowałem matematykę i zajmowałem się teorią modeli, tak tutaj jest to „wiedza poboczna”), że istnienie takiej jest w ogóle niemożliwe w ramach naszego współczesnego zrozumienia fizyki (bo informacja, w znaczeniu teorii informacji, posiada minimalną masę, a takie maszyny byłyby w stanie generować i operować na nieskończonej informacji).

      Ale drugie, chociaż bardzo użyteczne i można się na nie łatwo nabić przez przypadek, może i być do uniknięcia. Istnieją aksjomatyki, które są zbyt słabe, by się na to załapać, a i tak są użyteczne (np. arytmetyka Presburgera czy geometria Tarskiego).

      Ponadto, nie jestem przekonany, czy prawo potrzebuje zupełności (system jest zupełny wtedy, gdy dla dowolnego zdania istnieje albo dowód prawdziwości, albo dowód fałszywości) — a jeśli ją porzucimy i po prostu wystarczy nam, by trzeba było dowieść winy, ale nie trzeba było dowodzić niewinności, to mamy bardzo szeroką gamę narzędzi konstruktywistycznych, które mogą nam w tym pomóc, np. języki bazujące na typach zależnych, takie jak np. Coq czy Idris (tak przy okazji, to jest od razu odpowiedź na Twoje pytanie, @detalite). Krótko mówiąc, pozwalają one w sposób niepodważalny wykazać prawdziwość jakiegoś zdania w ramach zadanego systemu — ale to, że nie umiemy napisać dowodu, nijak nie oznacza, że dane zdanie jest fałszywe.

      Ale tutaj pojawiają się dwa bardzo poważne problemy:
      1. Pisanie takich dowodów jest straszne — bardzo trudne i bardzo długotrwałe. Serio, poszukajcie sobie w sieci dowodów poprawności napisanych w tych językach, zauważycie że dla absolutnie najprostszych rzeczy trzeba się nieźle namęczyć (przykład).
      2. Rzeczywistość jest stanowczo zbyt subiektywna, by spełnić wymagania formalne w takich systemach.

      Ot, przykład — mamy morderstwo, gdzie podejrzany podszedł do człowieka na ulicy, pchnął go nożem, zostawił ten nóż wbity w zabitego, po czym uciekł. Na szczęście całość się nagrała na kamerze, mamy odciski palców na nożu i świadka, który widział całe zdarzenie.
      I co nam to daje? Formalnie — absolutnie nic. Bo formalnie możemy tylko zapisać, że istnieje zapis kamery, który pokazuje coś, co wygląda jak morderstwo i na którym jest ktoś, kto wygląda jak podejrzany, ale nie istnieje możliwość formalnego wykazania, że to, co jest nagrane faktycznie się wydarzyło (bo istnieją metody podrabiania filmów), a nawet gdyby, że pokazana osoba to faktycznie nasz podejrzany (bo istnieją ludzie bardzo do siebie podobni). I tak samo z odciskami palców, i tak samo z zeznaniami świadka (możemy wykazać co najwyżej, że on twierdzi, że tak jest, ale nijak nie przeskoczymy do tego, że tak faktycznie było, bo ludzie czasem kłamią).
      Więc co możemy zrobić? Oszukać system i część tych przesłanek wklepać do programu jako fakty. Tyle że to jest całkowicie subiektywne i nie mniej podatne na błędy, jak obecny system…

    •  

      pokaż komentarz

      Docelowo większość spraw powinno rozstrzygać AI.

      @nixodus: Polecam obejrzeć https://www.ted.com/talks/barry_schwartz_on_our_loss_of_wisdom

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @detalite @szpoq: Nie do końca tak jest. Na studiach maiłem prezentację sztucznej inteligencji opartej na dziedzinie prawa oraz medycyny. Są już aplikacje analizujące wyroki, sprawy, przesłanki itd. Wrzucasz problem, wyrzuca Ci prawdopodobny wyrok + linie obrony / wrzucasz swoje parametry życiowe + zdjęcia, wyrzuca Ci czy jesteś chory na nowotwór. Skuteczność diagnozy w SI medycynie wyższa niż dla lekarza, głównie przez wcześniejsze wykrywanie drobnych zmian.

    •  

      pokaż komentarz

      @noNameAction przecież napisałem że trzeba by zmienić prawo.
      Dopiszę że chodzi mi głównie o zmianę systemu prawnego na precedensowy.
      Chyba że chcesz oprogramować wszystko, czyli na przykład możliwość korupcji systemu, czy randomizację takiego wyroku.
      Wyroki na mikropłatności xD free2play pay2win

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: Wszystko się musi zmieniać ale nie zmienia to faktu że da się to zrobić :) Tylko ciekawe ile takie AI wywaliłoby mindfucków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000 jakby nie było dużego pola do manipulacji, to byś nie miał 10 różnych opinii 10 różnych ośrodków akademickich na temat tego samego zagadnienia. Nie wszystko jest załatwione słowniczkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @noNameAction jak czytam o chłopie który za zabijanie karpii w sposób który komuś się nie podoba ma iść do więzienia na 2 lata to ja chyba wolałbym sprawdzić to AI w trybie przyspieszonym :/

  •  

    pokaż komentarz

    Patrząc na ostrzeżenia o ciasteczkach, wielkie plakaty rodo zasłaniające całą stronę i teraz crowning achievement - ACTA / PIPA...

    ... leśne dziadki nie nadają się do rządzenia współczesnym światem.

    Ciekawe jak zakaz istnienia youtube wpłynie na edukację przyszłych kadr IT i co leśne dziadki zrobią, jak programistów będzie jeszcze mniej niż teraz, bo zabiją wygodne i często bardziej przystępne formy edukacji (niż czytanie sucharków z dokumentacji technicznej). Obstawiam, że wszystkie programy zachęcania ludzi do IT staną się bezużyteczne, bo rzecz stanie się zbyt trudna do nauki dla nowych adeptów. A ta dyscyplina jest w 90% oparta na samodzielnej nauce. Zostaną tylko dotychczasowe kadry. A potem UE będzie piała z rozpaczy, że 99% programistów będą stanowili biali mężczyźni. ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Od 15 lat czekam na rozwój infokracji i skupieniu się na technologii i merytoryce naukowej ale zamiast tego mamy marsze antyszczepionkowców a najważniejszym problemem społecznym jest homoseksualizm więc k#$$a nie, nasza generacja nie odczuje żadnego rozwoju i poprawy

  •  

    pokaż komentarz

    Czy odpowiedzią na ten apel nie są Chiny?