•  

    pokaż komentarz

    Im więcej badań będzie prowadzonych, aby wykazać podłoże autyzmu, tym więcej osób będzie im zaprzeczać.
    Brałam kiedyś udział w konferencji na temat autyzmu i na prelekcji o wieloaspektowych możliwościach rozwoju autyzmu znaleźli się ludzie, który byli przekonani, że szczepionki mogą być czynnikiem kluczowym.
    Setki badań, znani naukowcy, wypowiedzi rodziców dzieci autystycznych i nic. Nadal wina szczepionek.
    Aż się smutno robi...

    •  

      pokaż komentarz

      @obitaktorobi: Dokładnie. Ruchy antyszczepionkowe bardzo przypominają ruchy religijne czy nawet sekty. Tu fakty nie mają znaczenia. Znaczenie ma to w co i komu wierzysz. Badaniom i lekarzom z założenia w tych ruchach się nie wierzy, wiec nie ma kompletnie znaczenia co mówią i jakie są wyniki ich badań.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Bo co im będą opłacani naukowcy pierdoły wciskać!! i jakieś badania pokazywać!!! ONI widzieli filmik na youtube i wiedzą lepiej !!!!!! Uznają tylko takie badania które przyznają im rację

    •  

      pokaż komentarz

      @obitaktorobi: przeciez nie chodzi o sutyzm tylko. Szczepionka moze wywolac NOP - raz maly a raz duzy. Dopoki nie zaszczepisz dziecka to jest niewiadoma jak zareaguje (na jakakolwiek szczepionke czy lek). I chodzi o to, zeby zminimalizowac ryzyko NOP a nie szczepic jak leci i zastanawiac sie dopiero jak dziecko uszkodzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @bacanahali: I tak i nie. NOP jest reakcją na podanie szczepionki, ale podanie jakiegokolwiek leku może spowodować nieokreślone reakcje niepożądane. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak dana substancja wpłynie na każdego człowieka na świecie. Minimalizowanie ryzyka jest najważniejsze, ale przypadki wystąpienia nieodwracalnych skutków ubocznych są obserwowane wszędzie.
      Unikanie szczepionek poprzez pryzmat zagrożeń jakie niosą powoduje, że społeczeństwo zaczyna podważać fakty.
      Pracowałam kiedyś z dzieckiem autystycznym, którego rodzice byli święcie przekonani, że ich syn dostał autyzmu przez to, że jako niemowlę przestraszył się szczekającego psa. Tak im powiedziała jakaś znachorka do której jeździli z małym. Czy w takim razie powinniśmy zakazać szczekania psom, albo powoli wprowadzać ekspozycję na hałas?

    •  

      pokaż komentarz

      @obitaktorobi: słowo przeciwko słowu, tak samo jedno badanie przeciwko innemu

    •  

      pokaż komentarz

      @obitaktorobi: takie badania można sobie wsadzić gdzie światło nie dociera. Zawsze, jak widzę krzykliwy temat, który bije po oczach ze stron niusłików, wyborczych, anteny tefałenów i zetków, to wiem, że coś się dzieje i należy poszukać źródła.
      Autorzy związani z rejestracją szczepionek (z założenia nieobiektywni) odpowiednio dobrali grupy kontrolne, by wynik wyszedł zgodnie z oczekiwaniami. 67% dzieci uznanych za nieszczepiony, było szczepione minimum dwiema szczepionkami. To są badania, które potwierdzają, że MMR z rynku duńskiego (bez tiomersalu), podawany według ich kalendarza, nie powoduje autyzmu. Do naszych warunków nie ma co tego odnosić.
      ps. dzieci nieszczepione stanowiły 15% z nieszczepinych według autorów.

      źródło: poebało.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @autechrak: byly, Andrew Wakefield opublikowal w Lancecie artykuł, ze jego badania wykazuja szczepionke MMR jako przyczyne autyzmu u dzieci nia zaszczepionych. 12 lat pozniej usuneli artykul, bo sie okazala ze nie do konca napisal prawde.

      @obitaktorobi: nie moge teraz przytoczyc konkretow (a tak na szybko nie znajde) - pewna lekarka robila badania i wyszlo, ze jezeli zaszczepimy dziecko z konkretnym genem, to bedzie mialo powazna reakzje poszczepienna. I tu jasno mowila, ze dotyczy to tylko dzieci z takim genem. Czy mozna znaleźć zaleznosci miedzy wystepowaniem NOP a konkretną grupą dzieci (właśnie genetyka, oslabiona odporność, wady wrodzone). Przeciez dzieci z problemami neurologicznymi szczepi sie wedle innego kalendarza i innymi szczepionkami (o mniejszej ilosci wirusow, lepiej tolerowanymi, ale niedostepnymi dla dzieci zdrowych, nawet odpłatnie. DPTa chcialem zalatwic swoim dzieciom i nie ma opcji - wydziela je sanepid, nawet odplatnie nie chcieli dac). Czyli jest grupa dzieci, o ktorej wiemy, ze nalezy uwazac podczas szczepien. Druga grupa to dzieci z powaznymi alergiami - jest przeciwwskazanie do szczepienia w ogóle lub do odroczenia szczepienia. A to dlatego, ze wiemy o ich problemach zdrowotnych. Wiec sie moze dowiedzmy jakie sa jeszcze grupy, ktore są narazone na wystapienie ciezkich powikłan poszczepiennych i na nie tez uwazajmy. Ale to ciezkie, lepiej zamiatac pod dywan NOPy i ludzi, ktorzy boja sie, ze ich dzieciom po szczepienu moze sie cos stac, nazywajmy oszolomami.
      Ostatni argument jest taki, ze w chaosie informacyjnym, zwykli ludzie sa zagubieni. Ja kiedys z synem 3 dni z rzedu chodzilem do lekarza, bo sie nie poprawialo. Za kazdym razem 3 inne diagnozy i inne leki (ch?@ z kasa, ale dzieciak jadł cos niepotrzebnie). 3 lekarzy po studiach o takim samym programie. Ktory sie mylił? Który mial w dupie zdrowie i nie chcialo mu sie zrobic diagnostyki. I to przekladam na takie badania - komu mam wierzyc, jezeli wszyscy podaja wyniki badan, ktore sa sprzeczne? Jak mam ocenic czy metoda badawcza jest zgodna ze sztuka?

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: bo ludzi juz tak przyzwyczajono do znieczulicy i do "nic nie da sie zrobic" ze chyba tylko takie metody zostaly. a poza tym to oficjcjalne media tez taka retoryke uprawiaja, tylko przywykles i nie widzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @obitaktorobi: najśmieszniejsze jest to, że są oficjalne badania - np. GlaxoSmithKline publikuje swój raport dotyczący Infanrix hexa, gdzie sam stwierdza NOP: nervous system disorders - autism, wystarczy ściągnąć, strona 626: https://www.academia.edu/30871465/GSK_Infanrix_Hexa_safety_and_side_effects_report_2011

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś prawie zakrztusiłem się na śmierć gdy jadłem posiłek. Poszukałem informacji w internecie i odkryłem, że nie jestem sam.

    Tysiące ludzi dławi się jedzeniem co roku i spora część z nich umiera! Dlatego właśnie nie karmie moich dzieci - TO JEST NIEBEZPIECZNE.

    Tak, wiem, że dużo osób powtórzy mi formułki o tym, że jedzenie ponoć "zapobiega śmierci głodowej". I może mają rację, ale to nie jest uczciwe kompletnie ignorować niebezpieczeństwo jedzenia takie jak dławienie się, alergie czy próchnice. Po prostu ostrzegam - nie ufajcie lekarzom i firmom spożywczym - PRZEPROWADŹCIE WŁASNE BADANIA i sami zdecydujcie co jest najważniejsze dla WASZYCH DZIECI.

    Jeśli zdecydujecie się dawać swoim dzieciom potencjalnie zabójcze jedzenie to jest wasz wybór, ale ja, jako rodzic, nie uważam, żeby rząd miał jakiekolwiek prawo zmuszać mnie, żebym karmił swoje dzieci!

  •  

    pokaż komentarz

    Pytanie do bojówki pro szczepionkowców. Czy naukowcy mogą się mylić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: mogą dlatego są prowadzone kolejne badania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuciniak: Odnoszę wrażenie ,że duża część społeczności wykopu traktuje badania jak katolicy dekalog a naukowców niczym Jezusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: dlatego wnioski najlepiej wyciągać na podstawie metaanaliz, a nie pojedynczych badań.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: sama metoda naukowa ma wplecione przeciwdziałania wobec pomyłek naukowców, jest to system recenzji naukowej (peer review). Do tego to któreś z kolei badanie mówiące o tym, że szczepionki są bezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: bo nauke i religie łączy WIARA.

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie do bojówki pro szczepionkowców. Czy naukowcy mogą się mylić?

      @Alf131: Oczywiście. Naukowcy oszukiwali, kłamali, fałszowali wyniki i popełniali masę błędów. Dlatego mamy system recenzji publikowanych prac, trend do reprodukowania poprzednich wyników i metaanalizy, które zestawiają ze sobą wyniki wielu prac, z różnych laboratoriow, różnych naukowców, z badań które wykonywano w zupełnie odmiennych warunkach. Dlatego publicznie prowadzi się polemiki, gdzie można do journala napisać list z zarzutami albo opublikować nowy artykuł który podważa dotychczasowe ustalenia czy wskazuje błędy w obecnie stosowanych metodach.

      Błędy będą się nadal zdarzać, ale robimy wszystko aby je wyeliminować i ograniczyć skutki tych pomyłek. W przeciwieństwie do pewnych grup, których nie interesuje poznanie prawdy a znalezienie dowodu na już posiadane przekonania. Wtedy celebrują każdą publikację, która zgadza się z ich poglądami, niezależnie od tego jak wątpliwa jest jakość wyników lub ile razy podważono te wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: Ależ oczywiście. Patrz: przypadki Wakefielda i Seraliniego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alf131: oczywiście że tak, ale musimy jako społeczeństwo opierać się na autorytetach. Szeroko dostępny Internet to zmienił i dzieje się to co się dzieje. Rowine dobrze możemy podważyć wszystko. Fizykę, matematykę biologię chemię itd. Gdzie zaczyna się głupota? Jak jakiś debil mówi że ziemia jest płaska, szczepionki powodują autyzm, czy 5g smaży mózg? Gdzie zaczyna się poziom śmieszności?

      Do tego teksty typu "mam własny mózg i mogę myśleć sam, to są moje poglądy musisz je szanować". Nie nie można tolerować i szanować głupoty. Do tego plaskoziemcy np. są społecznie nieszkodliwi a antyszczepionkowiec wręcz przeciwnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Badania naukowe swoje, youtube swoje, więc i tak ciągle 1:1

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)